Jump to content

Wasz stosunek do technologii jutra


invictus006

Recommended Posts

invictus006
Posted

Witam. Trochę nietypowy temat, ale potrzebna mi jest opinia osób trzecich na ten temat. Zatem, rozwinmy troche wyobraznie, zeby nakreslic problem.

Wyobrazcie sobie swiat przyszlosci. W naszym zyciu obecne sa zaawansowane roboty, pelniace na codzien role sluzby domowej. Ucza sie, pomagaja nam, odpowiadaja na pytania. Waszym domem zarzadza sztuczna inteligencja. Po ulicach chodza ludzie po transplantacji mozgu - wygladaja jak ludzie, mowia jak ludzie, ale maja w calosci sztuczne ciala. Zamiast smartfonow macie elastyczne, przyczepiana na skore folie ktora spelnia wszystkie funkcje obecnych telefonow, a nawet wiecej. Internet jest dostepny wszedzie, w niektorych krajach testuje sie samochody sterowane calkowicie automatycznie.

Teraz tutaj pada pytanie. Jak wy byscie sie czuli w takim swiecie?

1) Czy jestescie zwolennikami postepu technologicznego? Czy tez moze dalej czytacie zwykle ksiazki zamiast korzystac z ebookow i wolicie wyjsc na dwor z znajomymi zamiast spotkac sie na serwerze?

2) Czy zgodzilibyscie sie swiadomie na modyfikacje swojego ciala w celu osiagniecia dodatkowych mozliwosci? Np. swiadomie poddajecie sie operacji usuniecia nog i wymiane ich na mechaniczne, aby szybciej sie przemieszczac i mniej sie meczyc? Co sadzilibyscie o osobach, ktore dokonowyaly by takich modyfikacji?

3) Jaki bylby wasz stosunek do robotow oraz ludzi (cyborgow), majacych calosciowo sztucznie stworzone cialo?

4) Czy potrafilibyscie sie przywiazac emocjonalnie do robota, bedacego calosciowo wytworem sztucznej inteligencji i reki czlowieka?

Na razie to byloby chyba na tyle. Popuscie troche wodze fantazji i wczujcie sie w klimat, bo zalezy mi na szczerych odpowiedziach :P

Link to comment
Posted
Czy jestescie zwolennikami postepu technologicznego? Czy tez moze dalej czytacie zwykle ksiazki zamiast korzystac z ebookow i wolicie wyjsc na dwor z znajomymi zamiast spotkac sie na serwerze?

Są rzeczy dobre i złe i nie mogę opisać się skrajnie po jednej ze stron. Fakt, postęp technologiczny jest dobry i ułatwia nam sporo rzeczy, ale nie sądzę, by był dobry zastępując nam codzienne naturalne czynności. Z drugiej strony, całkowite życie bez internetu, bez jakiejkolwiek technologii też nie byłby dla mnie chyba interesujący. Gdyby teraz nagle zabrakło wszystkiego, z czym związana jest technologia, myślę, że przez dłuższy czas chodziłabym osowiała, zanim całkowicie doszłaby do mnie informacja, że tego już nie ma.

I jak to zazwyczaj ja byłam jedną z pierwszych osób, które miało daną technologię w moim środowisku, tak teraz cieszę się, że nie wszystko w moim domu jest w takiej formie. Trudno mi na to odpowiedzieć, ale myślę, że wolałabym, aby te trochę ponad 50% były rzeczami, które nie są sterowane pilotem i nie potrzebują zasilania energii.

Czy zgodzilibyscie sie swiadomie na modyfikacje swojego ciala w celu osiagniecia dodatkowych mozliwosci? Np. swiadomie poddajecie sie operacji usuniecia nog i wymiane ich na mechaniczne, aby szybciej sie przemieszczac i mniej sie meczyc?

Sama nie wiem. Pewnie dużo czasu zajęło by mi oswojenie się z aż taką nowością. I fakt, wspaniale byłoby być najszybszą osobą na świecie, albo chociażby z całej mojej klasy biorąc pod uwagę to, że biegam strasznie wolno, ale nie miałabym już z tego takiej radochy, że polepszyłam swój wynik szybkościowy o kilka setnych sekundy własnym wysiłkiem, bo to tylko nowa noga, która właściwie nadal nie byłaby moja.

Co sadzilibyscie o osobach, ktore dokonowyaly by takich modyfikacji?

Jeśli im to pasuje, to dlaczego ja mam się w to wtrącać? Raczej nie przeszkadzałyby mi takie osoby, chyba, że zaczęłyby obnosić się z tym, że mają to i to a naturalni ludzie tego nie mają. Trochę też zazdrościłabym im odwagi, że są zdolni posunąć się do aż takiego stopnia, by polepszać swoje umiejętności i swój charakter.

Jaki bylby wasz stosunek do robotow oraz ludzi (cyborgow), majacych calosciowo sztucznie stworzone cialo?

Trudno mi odpowiedzieć na to pytanie, co do cyborgów, bo nie potrafię wyobrazić sobie, że człowiek całkowicie stał się robotem. Bo, przecież musiałoby mu zostać coś z człowieka, czy... czy nie? Ale myślę, że zdołałabym się w miarę szybko przyzwyczaić do chodzących robotów, które pełniłby funkcję pomocną.

Czy potrafilibyscie sie przywiazac emocjonalnie do robota, bedacego calosciowo wytworem sztucznej inteligencji i reki czlowieka?

Zdecydowanie nie. Jakkolwiek zaakceptowałabym samo ich istnienie, nie wyobrażam sobie bliższych kontaktów z jakimś zmechanizowanym systemem stworzonym ludzkimi rękami.

Ogólnie rzecz biorąc, zdołałabym żyć w takim świecie, jeśliby tylko te zmiany nie weszły do naszego życia zbyt gwałtownie. No i musiałoby istnieć jeszcze coś naturalnego, bo teraz potrzebuję czasem kilka godzin bez dostępu do wszystkich technologii, więc nie wiem, czy dałabym radę na dłuższą metę żyć w takiej przyszłości.

Link to comment
Posted

Jestem zwolenniczką postępu technologicznego, który niesie za sobą udogodnienia w codziennym życiu. Zwłaszcza dla osób niepełnosprawnych. Skłamałabym, gdybym powiedziała, że tablet w torebce oraz komórka z dostępem do Internetu są mi całkowicie zbędne. Na chwilę obecną trudno jest mi jednak wyobrazić sobie opisaną w tym temacie ingerencję. Chociaż nie powiem, kusząca jest wizja nóg, które by się same regenerowały. Może nie musiałabym rezygnować z zawodowego tańca. Z pewnością jednak wolałabym przeznaczyć takie udogodnienia dla osób, które rzeczywiście tego potrzebują. Przykładowo do postawienia pierwszego kroku w swoim życiu.

Obecność robotów jest dla mnie tak surrealistyczna, że trudno jest mi tutaj cokolwiek napisać. :)

Link to comment
Garadiella_
Posted

Nie jestem, ani zwolenniczką postępu technologicznego, ani też jego przeciwniczką, uważam go za coś nieuniknionego. Czasami bardzo ułatwia życie, są też jednak takie technologiczne wynalazki, bez których moglibyśmy się obejść i żyć szczęśliwie. Dla mnie na przykład te wszystkie fejsbóki są kompletnie nieużyteczne, niby mam konto, ale ciężko mnie tam "złapać", bo nie wchodzę prawie w ogóle. Znajomych wolę spotykać w realu, umówić się z kimś na spacer, czy do pizzeri niż na pogaduchę na skype (chociaż muszę przyznać, że pod pewnymi względami jest to dobre, głównie z takiego powodu, że mogę utrzymywać kontakt z krewnymi i znajomymi z zagranicy). Natomiast bez smartfona z dostępem do Internetu i różnymi przydatnymi aplikacjami muszę to przyznać, nie potrafiłabym się już obejść. Audiobooki i ebooki, pomimo, że na co dzień preferuję tradycyjne książki, też uważam za świetny wynalazek, dużo wygodniej jest zabrać ze sobą do torby czytnik, niż takiego kilkuset stronicowego kloca.

To, że medycyna, czy inne dziedziny nauki, dzięki takiemu postępowi, poszły do przodu, również jest jak najbardziej na plus.

Natomiast takie poruszanie się po ulicach pomiędzy ludźmi a robotami, czy innymi sztucznymi, człekopodobnymi tworami to dla mnie czysta abstrakcja, rodem z powieści SF, kompletnie nie potrafię sobie tego wyobrazić i wolałabym raczej nie doczekać takich czasów.

Link to comment
Posted

Postęp technologiczny był potrzebny, dzięki niemu mamy np. lepszą komunikację. Wystarczy praktycznie kilka kliknięć, żeby porozumieć się z kimś z drugiego końca świata. Jednak to może zajść już za daleko. Ludzie przestaną robić cokolwiek, przestaną myśleć aż w końcu wyzbędą się jakichkolwiek uczuć a obok nich zaczną się pojawiać roboty..Dalej wolę czytać książki i wychodzić na dwór, nie zgodziłabym się na żadną modyfikację, a do cyborgów raczej nigdy bym się nie przekonała a już na pewno nie darzyłabym ich sympatią. Mam nadzieję, że nie dojdzie do tego, że będziemy mijać roboty na ulicy :)

Link to comment
Posted
Czy jestescie zwolennikami postepu technologicznego? Czy tez moze dalej czytacie zwykle ksiazki zamiast korzystac z ebookow i wolicie wyjsc na dwor z znajomymi zamiast spotkac sie na serwerze?

Myślę że rasa ludzka powinna się rozwijać iść w kierunku technologi aby po prostu lepiej się żyło. Oczywiście aby ta technologia rozwijała się z myślą o dobru naszej planety.

Czy zgodzilibyscie sie swiadomie na modyfikacje swojego ciala w celu osiagniecia dodatkowych mozliwosci? Np. swiadomie poddajecie sie operacji usuniecia nog i wymiane ich na mechaniczne, aby szybciej sie przemieszczac i mniej sie meczyc? Co sadzilibyscie o osobach, ktore dokonowyaly by takich modyfikacji?

Byłbym przeciw temu ponieważ bóg stworzył człowieka z wszystkimi możliwościami które wystarczą mu do życia na ziemi i wątpię aby chciał żeby osoba sprawna modyfikował swoje ciało. Jeżeli taka osoba byłaby niepełnosprawna to jeszcze bym się zgodził.

Jaki bylby wasz stosunek do robotow oraz ludzi (cyborgow), majacych calosciowo sztucznie stworzone cialo?

Jeśli człowiek stworzył by robota od podstaw i dał mu sztuczną inteligencje to byłbym jak najbardziej pozytywnie nastawiony, Jeśli chodzi o człowieka to opisałem mój stosunek wyżej.

Czy potrafilibyscie sie przywiazac emocjonalnie do robota, bedacego calosciowo wytworem sztucznej inteligencji i reki czlowieka?

Myślę że tak. Było by to takie przywiązanie jak do np. zwierzaka domowego.

Link to comment
Posted
Teraz tutaj pada pytanie. Jak wy byscie sie czuli w takim swiecie?

1) Czy jestescie zwolennikami postepu technologicznego? Czy tez moze dalej czytacie zwykle ksiazki zamiast korzystac z ebookow i wolicie wyjsc na dwor z znajomymi zamiast spotkac sie na serwerze?

2) Czy zgodzilibyscie sie swiadomie na modyfikacje swojego ciala w celu osiagniecia dodatkowych mozliwosci? Np. swiadomie poddajecie sie operacji usuniecia nog i wymiane ich na mechaniczne, aby szybciej sie przemieszczac i mniej sie meczyc? Co sadzilibyscie o osobach, ktore dokonowyaly by takich modyfikacji?

3) Jaki bylby wasz stosunek do robotow oraz ludzi (cyborgow), majacych calosciowo sztucznie stworzone cialo?

4) Czy potrafilibyscie sie przywiazac emocjonalnie do robota, bedacego calosciowo wytworem sztucznej inteligencji i reki czlowieka?

1. Tak, szczególnie jeśli jest to związane z biotechnologią. Ludzkość tak daleko zaszła a nadal nie ma lekarstw niektóre choroby, które od stuleci dręczą ludzi. Jeśli mówić o technologi komputerowej, to nie mogę doczekać się ery grafenowej, wszystko ruszy do przodu o ponad 500% (a stworzenie robota ze sztuczną inteligencją to już będzie pikuś)

Nadal czytam książki, zbyt długo siedze na kompie, aby jeszcze marnowac wzrok wpatrując się w ekran Kindle'a czy innego tableta.

2. Nie, takie coś powinno być zakazane o ile ludzkość do tego dojdzie. Tylko ludzie po wypadkach mogliby skorzystać z tej możliwości.

Jeśli jednak byłby to implant który pozwoliłby mi rozumieć każdy język na ziemi ... to czemu nie?

3. Trudno na to pytanie odpowiedzieć.

4. Trudne pytanie, nikt z nas póki to tego nie wie. Jeśli robot byłby wierną kopią człowieka (od a do z) to każdy z nas mógłby się do niego przywiązać emocjonalnie. Nic na to nie poradzimy, do tego dąży ludzkość - może to i źle, może to i dobrze, nie wiem.

Dodam od siebie, że w takim świecie, szary człowiek nie będzie istniał. Będzie panowała totalna inwigilacja, a każdy człowiek będzie śledzony. Nie będzie prywatności, możemy o tym zapomnieć.

Link to comment
Posted
1) Czy jestescie zwolennikami postepu technologicznego? Czy tez moze dalej czytacie zwykle ksiazki zamiast korzystac z ebookow i wolicie wyjsc na dwor z znajomymi zamiast spotkac sie na serwerze?

Cóż, jestem za tym by technologia ułatwiała, życie człowieka, ale nie wyręczała go całkowicie. Bo gdy nie będziemy musieli nic robić to po co żyć?

2) Czy zgodzilibyscie sie swiadomie na modyfikacje swojego ciala w celu osiagniecia dodatkowych mozliwosci? Np. swiadomie poddajecie sie operacji usuniecia nog i wymiane ich na mechaniczne, aby szybciej sie przemieszczac i mniej sie meczyc? Co sadzilibyscie o osobach, ktore dokonowyaly by takich modyfikacji?

Nie dam sobie urżnąć nogi by szybciej biegać, ale gdybym stracił kończynę to dlaczego nie. Ucinanie kończyn by być lepszym kojarzy mi się z hipsterstwem przyszłości ;)

3) Jaki bylby wasz stosunek do robotow oraz ludzi (cyborgow), majacych calosciowo sztucznie stworzone cialo?

Obstawiam, że ludzi w całym sztucznym ciele nie będzie przynajmniej do czasu mojej śmierci, potem świat może się walić :) .

4) Czy potrafilibyscie sie przywiazac emocjonalnie do robota, bedacego calosciowo wytworem sztucznej inteligencji i reki czlowieka?

Obstawiam, że bym się bał, traktował z dystansem całkowicie inteligenty wytwór, który jednocześnie nie żyje. Wiele było filmów o buncie robotów, w tym chyba najlepszy: Ja, robot. Myślę, że coś w tym jest, to w końcu tylko maszyny, mogą się popsuć. Gdybym się jednak przełamał to relacja byłaby podobna do tej człowiek-zwierzę.

Link to comment
Posted
1) Czy jestescie zwolennikami postepu technologicznego? Czy tez moze dalej czytacie zwykle ksiazki zamiast korzystac z ebookow i wolicie wyjsc na dwor z znajomymi zamiast spotkac sie na serwerze?

2) Czy zgodzilibyscie sie swiadomie na modyfikacje swojego ciala w celu osiagniecia dodatkowych mozliwosci? Np. swiadomie poddajecie sie operacji usuniecia nog i wymiane ich na mechaniczne, aby szybciej sie przemieszczac i mniej sie meczyc? Co sadzilibyscie o osobach, ktore dokonowyaly by takich modyfikacji?

3) Jaki bylby wasz stosunek do robotow oraz ludzi (cyborgow), majacych calosciowo sztucznie stworzone cialo?

4) Czy potrafilibyscie sie przywiazac emocjonalnie do robota, bedacego calosciowo wytworem sztucznej inteligencji i reki czlowieka?

1) Postęp technologiczny jest ok, ale znajmy granicę. Człowiek powinien również wykonywać różne czynności, bo z czasem całkiem zgłupieje i nie będzie potrafił nic zrobić. A w przypadku jakiegoś problemu będzie kompletnie nieporadny. Wolę zdecydowanie książki od ebooków. Jeśli chodzi o dwór i serwer to lubię i to i to, zależne są tu różne czynniki - nastrój, pogoda, czas, chęci.

2) Zdecydowanie nie. Przykład, który jest tu podany (mechaniczne nogi) mógłby nagle się zepsuć. Co wtedy? Może to trwale uszkodzić nogi i dany człowiek nie mógłby chodzić. Już teraz w niektórych krajach ludzie wszczepiają sobie różne czipy, żeby łatwiej było im wypłacać pieniądze. Uważam takich ludzi za naiwnych i lekkomyślnych.

3) Miałbym świadomość tego, że istota ta byłaby ode mnie inteligentniejsza i to sporo. Myślę, że nie miałbym negatywnego stosunku. jeśli byłoby to możliwe, spróbowałbym w jakiś sposób czerpać z tego korzyści.

4) Na pewno nie od razu. Musiałbym pobyć trochę czasu z tą istotą i nabierać do niej zaufania. Miałbym również tą świadomość, że nie jest to człowiek, dlatego relacja ta na pewno jednak wyglądałaby trochę inaczej.

Link to comment
Posted

Zawsze byłem technologicznym abderytą, więc istnieje duże prawdopodobieństwo, że miałbym spory problem, żeby odnaleźć się w świecie, w którym na każdym kroku trafiam na zaawansowaną technologię. No i trochę mnie to wszystko przeraża. Chociaż nie, przerażenie to za duże słowo - raczej wzbudza we mnie (nieuzasadniony?) niepokój. Nie patrzę z nadzieją w przyszłość, która miałaby przedstawiać się tak jak ta opisana na początku tematu. Fakt, rozwój medycyny byłby ogromnym plusem, jednak mam wrażenie, że najbardziej rozwinięte byłoby ludzkie lenistwo.

Link to comment
invictus006
Posted

Widzę, że dla części osób, które się wypowiedziały w temacie, za co serdecznie dziękuję, rozpowszechniona robotyka jest jeszcze abstrakcją. Dla przypomnienia. W latach 80 telefony miały wielkość cegły i mogły dzwonić (łał). Teraz telefon jest niewiele szerszy od kartki papieru a ma w sobie odtwarzacz filmów wszelakiej maści, internet, aparat, radio, różne porty bezprzewodowe, książki, gry, masę czujników... wkroczyliśmy w taką erę, że postęp wzrasta wykładniczo. Nikt z nas nie jest w stanie przewidzieć tego, co wydarzy się na świecie jutro. Ale jestem absolutnie pewnym, że zmiany będą postępować coraz szybciej.

Parę ciekawych filmów dla osób zaintersowanych:

- Geminoid - robot o wyglądzie człowieka. Jak na razie z tego co zauważyłem, nie porusza się, ale wiernie kopiuje ruchy oryginału i przede wszystkim, jest bardzo wierny pierwowzorowi

- Kuratas, japoński mech (mech! Prawdziwy mech :D)

Big Dog - robot kroczący z wysoce zaawansowanym system przemieszczania się. Aktualnie prototyp, ale nie wiele brakuje do wersji finalnej. Robot w zasadzie nie ma trudności z pokonywaniem terenu o bardzo nierównym podłożu, do tego został zresztą zaprojektowany.

http://www.youtube.com/watch?v=NMeFpic8cco - Asimo. Aktualnie chyba najbardziej zaawansowany humanoidalnych kształtów robot, pełniący rolę asystenta człowieka

Link to comment
Posted

Ja tam wolałbym móc nadal kupić telefon bez wszelkich bajerów. A czemu? Nie chce być śledzony. Wiem że pewnie ten wpis może przeczytać cały świat, gdyby chciał. Ale nie chciałbym żeby każdy mój krok był śledzony przez jakieś inne służby. Dlatego telefony tylko pre-paid.

Także samochód musi być bez wbudowanego GPS-a bym w razie czego mógł kiedyś uciec przed lewacką policją zmuszającą do odbywania homoseksualnych stosunków, bo tolerancja, lub przed muslimem z bombami, bo tolerancja.

Co do ulepszania ciała. Niezbyt mi się to podoba. Znaczy, jak strażak ubierze jakiś egoszkielet, by móc ratować ludzi to popieram. Ale co w przypadku braku możliwości ucieczki przed policją, która może dorwać każdego. A wiadomo, że ludzie pragnący wolności zawsze będą nie na rękę władzy. Taka wizja z terminatora;p

Co do robotów humanoidalnych, tak jak wyżej. Ratujące życie popieram. Zabijających ludzi robotów nie popieram. A już takie są.

Osoby z dodatkami nie powinny być dopuszczane do sportu, bo w końcu to walka ciał ludzkich, nie wyścig technologii robotów.

Link to comment
Posted
Ja tam wolałbym móc nadal kupić telefon bez wszelkich bajerów. A czemu? Nie chce być śledzony. Wiem że pewnie ten wpis może przeczytać cały świat, gdyby chciał. Ale nie chciałbym żeby każdy mój krok był śledzony przez jakieś inne służby. Dlatego telefony tylko pre-paid.

O tak. Z resztą wypowiedzi również się, mniej lub więcej, zgadzam. Przede wszystkim nie podoba mi się tworzenie ludzi od podstaw, z głównym argumentem "bo można". Chociaż mi to bardziej przypomina scenariusz "Surogatów" aniżeli "Terminatora" ;) Czymś innym są kwestie medyczne. Zmiana ciała nie po to, aby było sztucznie lepsze niż normalnie, ale właśnie po to, aby mogło funkcjonować. Tak, jak dzisiaj można mieć nowe stawy czy jak te raczkujące, wyhodowane sztucznie, organy.

Jeśli jednak to pójdzie dalej, to wyobrażacie sobie, jak kolosalne staną się różnice między biednymi, a bogatymi? Ci drudzy będą żyć niemal wiecznie i z pełną mocną, zaś ci pierwsi mogliby zostać zdegradowani niemal do roli niewolników, zwierząt, choć przecież wśród ludzi biednych też mogliby się urodzić genialni, utalentowani, twórczy! Co jednak z tego, skoro byliby od początku "gorsi", "chwilowi"?

Link to comment
invictus006
Posted

Jeśli jednak to pójdzie dalej, to wyobrażacie sobie, jak kolosalne staną się różnice między biednymi, a bogatymi? Ci drudzy będą żyć niemal wiecznie i z pełną mocną, zaś ci pierwsi mogliby zostać zdegradowani niemal do roli niewolników, zwierząt, choć przecież wśród ludzi biednych też mogliby się urodzić genialni, utalentowani, twórczy! Co jednak z tego, skoro byliby od początku "gorsi", "chwilowi"?

Świetne spostrzeżenie i bardzo trafne. Taka sytuacja na pewno znacząco zmieni nasz świat, sam motyw poruszany jest wielokrotny w utworach z gatunku cyberpunk.

-- Dodano 25 Kwi 2013, 22:25: --

Jeśli jednak to pójdzie dalej, to wyobrażacie sobie, jak kolosalne staną się różnice między biednymi, a bogatymi? Ci drudzy będą żyć niemal wiecznie i z pełną mocną, zaś ci pierwsi mogliby zostać zdegradowani niemal do roli niewolników, zwierząt, choć przecież wśród ludzi biednych też mogliby się urodzić genialni, utalentowani, twórczy! Co jednak z tego, skoro byliby od początku "gorsi", "chwilowi"?

Świetne spostrzeżenie i bardzo trafne. Taka sytuacja na pewno znacząco zmieni nasz świat, sam motyw poruszany jest wielokrotny w utworach z gatunku cyberpunk.

Link to comment
Posted

Cieszy mnie, że również to dostrzegasz. W tym też upatruję największe zagrożenie przyszłości, tj. w dewaluacji życia ludzkiego. W "Surogatach" pojawił się motyw, kiedy "prawdziwi ludzie", wprost ze slumsów (!) planowali pogrzebanie świata "tych sztucznych". Póki co, to wciąż jeszcze tylko filmy i sci-fi, ale nie sądzę, aby dużo czasu zajęło wprowadzenie to w życie od tej chwili. Podobny problem jest jeszcze w filmie "Wyścig z czasem", właściwie nawet nie jakiś najlepszy to film, ale przedstawia rzeczywistość w której ludzie nie zarabiają już pieniędzy, lecz godziny własnego życia. Żyją za darmo do osiągnięcia dorosłości, a potem za wszystko muszą płacić czasem. Jak kogoś nie stać - po prostu umiera, kiedy licznik dobije zera, a w tym samym czasie bogaci są właściwie nieśmiertelni i nawet przez myśl im nie przechodzi, że mogliby coś zmienić w życiu tych poprzednich. Są w końcu "lepsi".

Inne aspekty też nie za bardzo mi się podobają, jak ta inwigilacja. Ale prawda taka, że niewiele w życiu robię niezgodnie z prawem, także nie zagrażałoby mi to bezpośrednio, a kategorycznie nie chciałabym umrzeć tylko dlatego, że stałabym się przeżytkiem.

Link to comment
Posted
Ci drudzy będą żyć niemal wiecznie i z pełną mocną, zaś ci pierwsi mogliby zostać zdegradowani niemal do roli niewolników, zwierząt, choć przecież wśród ludzi biednych też mogliby się urodzić genialni, utalentowani, twórczy! Co jednak z tego, skoro byliby od początku "gorsi", "chwilowi"?

To zależy od dostępności dóbr. Obecnie nie zawsze to rozwarstwienie jest tak duże i zauważalne. Wprawdzie teraz głównie walczymy właśnie z wykluczeniem społecznym dotyczącym wykluczenia z postępu technologicznego. Niemniej pamiętam jakie było moje zdziwienie, gdy po raz pierwszy pracowałam na praktykach w jednostce terenowej ośrodka pomocy społecznej. Byłam u rodzin, które na co dzień zmagały się z ubóstwem. Mimo to w wielu domach były komputery, nowoczesne telefony i plazmowe telewizory. Większość z tych osób po prostu przywiozła to z wakacyjnych prac za granicą. Przez dłuższy czas prowadziłam także projekt w bardzo zmarginalizowanej dzielnicy. Na świetlicy środowiskowej dzieci chciały jeść tylko bułki z masłem. Nie znały wędlin, serów. Większość budynków w tej dzielnicy to pustostany. Familoki, w których mieszka czasem 7 osób na 30 metrach kwadratowych. Mimo to do każdego budynku podłączony jest cyfrowy polsat. Dzieci w obsłudze komputera były bardziej biegłe ode mnie.

Szczerze mówiąc ja sądzę, że sytuacja, którą opisałaś będzie dotyczyła w większym stopniu różnic pokoleniowych. Zwłaszcza osób starszych, które już doznają wykluczenia z tego powodu. Z drugiej strony istnieje duże prawdopodobieństwo, że postęp technologiczny przyczyni się do wzrostu patologicznych zjawisk. Przecież sponsoring właśnie wziął się z chęci posiadania dóbr. Takich, które są wyznacznikiem pewnego prestiżu, a wcześniej z różnych przyczyn nie były osiągalne.

Link to comment
Posted
1) Czy jestescie zwolennikami postepu technologicznego? Czy tez moze dalej czytacie zwykle ksiazki zamiast korzystac z ebookow i wolicie wyjsc na dwor z znajomymi zamiast spotkac sie na serwerze?

I tak i nie.

Ogólnie jestem za postępem,by wszystko szło do przodu i rozwijało się,i by powoli zmieniać to co stare,wymieniać na nowsze i lepsze,jednak jest część rzeczy jak choćby wspomniane książki,czy wyjście ze znajomymi, które warto by kontynuować,także ma to i zalety i wady,ale w przeważającej części jestem za postępem.

2) Czy zgodzilibyscie sie swiadomie na modyfikacje swojego ciala w celu osiagniecia dodatkowych mozliwosci? Np. swiadomie poddajecie sie operacji usuniecia nog i wymiane ich na mechaniczne, aby szybciej sie przemieszczac i mniej sie meczyc? Co sadzilibyscie o osobach, ktore dokonowyaly by takich modyfikacji?

Tak,zapewne podjąłbym się wielu procesom mechanizacji,by zwiększyć własną wydajność,skuteczność itp..

Co bym sądził? Podziwiał że poświęcili to czy tamto,ale też i wiele zyskali.

3) Jaki bylby wasz stosunek do robotow oraz ludzi (cyborgow), majacych calosciowo sztucznie stworzone cialo?

To nie krew,ciało,organy wewnętrzne a to co ma w głowie - jest według mnie główną istotą człowieczeństwa,na pewno nie miałbym jakichś uprzedzeń do częściowo,lub całościowo zmodyfikowanych ludzi.

4) Czy potrafilibyscie sie przywiazac emocjonalnie do robota, bedacego calosciowo wytworem sztucznej inteligencji i reki czlowieka?

Szczerze mówiąc - Nie wiem,ale byłoby to możliwe,nie wykluczam.

Link to comment
Posted

1) Z jednej strony tak, z drugiej nie. Myślę, że postęp techniczny jest jak najbardziej wskazany, a z drugiej strony nie lubię zmian więc trudno mi powiedzieć. Nadal czytam zwykłe książki, choć zdarza mi się też przeczytać ebooka, jeżeli nie mam możliwości kupienia/wypożyczenia danej książki. Zauważyłam również, że od pewnego czasu wolę znajomości wirtualne i właśnie w nie brnąć niż te realne, ale z tym miałam problemy już od założenia internetów u mnie w domu.

2) Jasne, że poddałabym się z procesom zmechanizowania mojego ciała, które dałyby mi większa wydajność :roll: Myślę, że pozostałabym obojętna na to co robią ludzie, tak samo jak pozostaję obojętna teraz. Każdy ma swój rozum.

3) Obojętny :roll:

4) Nie mam pojęcia, bardzo możliwe.

Link to comment
Posted

Nie mogę powiedzieć, że jestem przeciwniczką rozwoju technologicznego. Przeraża mnie jednak zawrotne tempo, w jakim się on dokonuje. Jako osoba wolno adaptująca się do wszelkich zmian po prostu nie do końca za tym wszystkim nadążam.

1) Czy jestescie zwolennikami postepu technologicznego? Czy tez moze dalej czytacie zwykle ksiazki zamiast korzystac z ebookow i wolicie wyjsc na dwor z znajomymi zamiast spotkac sie na serwerze?
Jako osobie, której właśnie Internet służy do utrzymywania kontaktów ze światem nie sposób nie docenić mi możliwości jakie niesie ze sobą to medium. Z drugiej strony nie wyobrażam sobie póki co czytania książek w innej formie niż tradycyjna. Także jest to dość mocno uzależnione od konkretnych przejawów owego postępu.
2) Czy zgodzilibyscie sie swiadomie na modyfikacje swojego ciala w celu osiagniecia dodatkowych mozliwosci? Np. swiadomie poddajecie sie operacji usuniecia nog i wymiane ich na mechaniczne' date=' aby szybciej sie przemieszczac i mniej sie meczyc? Co sadzilibyscie o osobach, ktore dokonowyaly by takich modyfikacji?[/quote']Heh, sprzedałabym duszę gdyby tylko istniała możliwość transplantacji mózgu (czy choćby samej osobowości, wspomnień itp.) w ciało innej osoby [lub w ogóle wyhodowaną od podstaw w laboratorium cielesną powłokę] :lol:
3) Jaki bylby wasz stosunek do robotow oraz ludzi (cyborgow)' date=' majacych calosciowo sztucznie stworzone cialo?[/quote']Masz na myśli coś podobnego jak w Chobitsach? Tam jest to całkiem ładnie zaprezentowane, podobnie jak problem o który pytasz w następnym pytaniu. Odpowiadając jednak na to i odnosząc rzecz do ludzi - na pewno wydawałoby mi się to [przynajmniej na początkowym etapie obecności tej technologii] czymś kontrowersyjnym i niezrozumiałym, prawdopodobnie też w mniejszym lub większym stopniu odpychającym - raczej na pewno świadczącym też o istnieniu jakichś defektów w psychice. Co jednak dalej? Nie jestem w stanie powiedzieć, wiele zależałoby podejrzewam od tego jak konkretnie owe sztuczne ciała by wyglądały, na ile naturalnie wpasowywały się w swe "ludzkie" otoczenie i jakie miały możliwości. Jednak w świecie, w którym tego typu modyfikacje dokonywane byłyby na porządku dziennym już od paru dziesięcioleci raczej trudno już byłoby dopatrywać się w tym czegoś niezwykłego. Z drugiej strony, leżąca u źródeł tego wszystkiego ciągła pogoń za byciem kimś lepszym i bardziej doskonałym (za Ideałem) nie wydaje mi się do końca zdrowa. Robot o ciele człowieka? Na pewno bardziej "przyjazny" w kontakcie niż metalowa konstrukcja, choć niósłby też ze sobą zagrożenie, o którym wspominasz w ostatnim pytaniu.

Poza tym, dlaczego w rozważaniach tyczących postępu brnąć tylko w cybernetykę, a pomijać chociażby inżynierię genetyczną i modyfikacje o charakterze bardziej biologicznym niż mechanicznym?

4) Czy potrafilibyscie sie przywiazac emocjonalnie do robota, bedacego calosciowo wytworem sztucznej inteligencji i reki czlowieka?
Jeśli byłaby to maszyna o wystarczająco wysokim stopniu podobieństwa [pod względem wyglądu, zachowania itp.] do człowieka, to jest to całkiem możliwe. Z drugiej strony, przecież nawet w obecnych czasach ludzie są w stanie przywiązać się emocjonalnie do głupiego laptopa oczami.gif
Link to comment
Posted
Jak wy byscie sie czuli w takim swiecie?

Strasznie. Jakby to przyszło nagle, czułabym się mocno zagubiona, nieswojo, otoczona sztucznością, wytworami.

1) Czy jestescie zwolennikami postepu technologicznego? Czy tez moze dalej czytacie zwykle ksiazki zamiast korzystac z ebookow i wolicie wyjsc na dwor z znajomymi zamiast spotkac sie na serwerze?

2) Czy zgodzilibyscie sie swiadomie na modyfikacje swojego ciala w celu osiagniecia dodatkowych mozliwosci? Np. swiadomie poddajecie sie operacji usuniecia nog i wymiane ich na mechaniczne, aby szybciej sie przemieszczac i mniej sie meczyc? Co sadzilibyscie o osobach, ktore dokonowyaly by takich modyfikacji?

3) Jaki bylby wasz stosunek do robotow oraz ludzi (cyborgow), majacych calosciowo sztucznie stworzone cialo?

4) Czy potrafilibyscie sie przywiazac emocjonalnie do robota, bedacego calosciowo wytworem sztucznej inteligencji i reki czlowieka?

1. Korzystam z czytnika ebooków, ale czytam też normalne, papierowe książki, nie potrafię z nich zrezygnować. Po przeczytaniu wyjątkowo dobrej na czytniku, kupuję książkę, żeby mieć n-tą już do swojego zbioru. Przeceniam spotkania namacalne ponad te w sieci. Internet, czy telefon są jedynie namiastką prawdziwego kontaktu, ale bardzo ułatwia. Nie wyobrażam sobie nie mieć możliwości rozmowy z bliskimi w każdej dostępnej chwili. Z kumplami, czy przyjacielem, nie dość, że widujemy się kilka razy w tygodniu, spędzamy ze sobą wolne chwile, to jeszcze non stop wisimy na skajpie, telefonie, gadu, czy fejsbuku. Więc tak, jestem zwolenniczką tego typu postępu technologicznego. Internety w telefonach to tez zbawienie.

2. Nigdy. Jestem sobą z każdą swoją zadyszką, spowolnieniem, skurczem w łydce i niedoskonałością. Chociaż podczas niekończącego się leczenia nadgarstka miałam chwile, kiedy wyłam z bólu w czyjeś ramię i płakałam, że mogę zostać robotem, ale byle przestało boleć i było sprawne.

Każdy ma prawo decydować o sobie, ale nie chciałabym być porównywana pod względem możliwości z osobą sztucznie poprawianą. Bo jak mogę grać w kosza z kimś, kto ma automatyczne kończyny?

3. To jest niesamowicie ciekawe. Od zawsze mnie to zastanawiało, jak rozwijałby się taki twór. Pewnie traktowałabym to, jako kolejną rzecz do rozgryzienia, do poznania i rzucania kurwami, że jednak jestem za mało rozwinięta, żeby to pojąć.

4. Nie wiem. To kolejna rzecz, nad którą zastanawiałam się oglądając różne filmy, czy czytając książki. Czy byłabym w stanie traktować sztuczną inteligencję, jak kogoś bliskiego. Nie wiem, to strasznie odległe, abstrakcyjne i trudne.

Link to comment
Posted
1) Czy jestescie zwolennikami postepu technologicznego? Czy tez moze dalej czytacie zwykle ksiazki zamiast korzystac z ebookow i wolicie wyjsc na dwor z znajomymi zamiast spotkac sie na serwerze?

Postęp technologiczny jest nie unikniony moim zdaniem, to coś, czego nie można uniknąć w dzisiejszych czasach. Wszystko się rozwija w szybkim tempie. I ja jestem jak najbardziej za ale też bez przesady. Wszystko ma swoje granice, człowiek też powinien coś robić. Ja osobiście wolę dalej ksiązki od ebooków, dwór od komputera lub znajomych od chata. Ale to zależy od człowieka raczej.

2) Czy zgodzilibyscie sie swiadomie na modyfikacje swojego ciala w celu osiagniecia dodatkowych mozliwosci? Np. swiadomie poddajecie sie operacji usuniecia nog i wymiane ich na mechaniczne, aby szybciej sie przemieszczac i mniej sie meczyc? Co sadzilibyscie o osobach, ktore dokonowyaly by takich modyfikacji?

Urżnąć nogi bym sobie dla nowych nie dała ale kto wie co będzie kiedyś.

3) Jaki bylby wasz stosunek do robotow oraz ludzi (cyborgow), majacych calosciowo sztucznie stworzone cialo?

Ciężko na to pytanie odpowiedzieć w tym momencie.

4) Czy potrafilibyscie sie przywiazac emocjonalnie do robota, bedacego calosciowo wytworem sztucznej inteligencji i reki czlowieka?

Bałabym się, że mi coś zrobi. Jeśli mam być szczera.

Link to comment
Posted
1) Czy jestescie zwolennikami postepu technologicznego? Czy tez moze dalej czytacie zwykle ksiazki zamiast korzystac z ebookow i wolicie wyjsc na dwor z znajomymi zamiast spotkac sie na serwerze?

2) Czy zgodzilibyscie sie swiadomie na modyfikacje swojego ciala w celu osiagniecia dodatkowych mozliwosci? Np. swiadomie poddajecie sie operacji usuniecia nog i wymiane ich na mechaniczne, aby szybciej sie przemieszczac i mniej sie meczyc? Co sadzilibyscie o osobach, ktore dokonowyaly by takich modyfikacji?

3) Jaki bylby wasz stosunek do robotow oraz ludzi (cyborgow), majacych calosciowo sztucznie stworzone cialo?

4) Czy potrafilibyscie sie przywiazac emocjonalnie do robota, bedacego calosciowo wytworem sztucznej inteligencji i reki czlowieka?

1. Jestem zwolenniczką postępu technologicznego, zwłaszcza zachwycają mnie postępy w medycynie. To, że można wyhodować np małżowinę uszną jest dla mnie niesamowite. Nie mówiąc o hodowaniu narządów do przeszczepu! Dzięki rozwojowi medycyny jesteśmy zdrowsi, żyjemy dłużej i lepiej.

Są jednak mankamenty boomu technologicznego. Człowiek przyzwyczai się do wszystkich smartfonów, laptopów, ebooków, a wystarczy awaria prądu/serwera i człowiek staje się zagubiony. Nawet w tak błahej sprawie, jak szukanie informacji. Nie mając Internetu - co za tym idzie Googla i Wikipedii, niektórzy ludzie nie wiedzą gdzie znaleźć potrzebne informacje!

2. Pewnie na zawodach sportowych byłoby to zakazane:) W każdym razie ciekawa jestem na ile wytrzymałe byłyby takie nogi - np czy można by było bez przeszkód pływać w morzu? Wiadomo, postęp idzie wciąż naprzód i pewnie takie nogi byłyby dostępne. Ktoś wyżej poruszał już temat tego, że na takie modyfikacje byłoby stać najbogatszych. Taki ulepszony człowiek miałby większe szanse np zostać żołnierzem niż "zwykły" człowiek. Choć już teraz odchodzi się od wojen starego typu, teraz walczy się bazzałogowcami i dronami.

3. W tym momencie przypomina mi się film "Sztuczna Inteligencja". Przyznaję, że nigdy nie dooglądałam do końca, nie na moje nerwy:)

Nie wiem, czy byłabym w stanie żywić uczucia do robota takie, jak do człowieka z krwi i kości. Mimo, że nie zawsze da się zrozumieć drugiego człowieka, ale mam tę świadomość, że on mimo wszystko ma uczucia podobne do moich, że też się czegoś boi, też coś szanuje, może nawet w coś wierzy... A robot? Wiedziałabym, że on ma zaprogramowanych szereg odpowiedzi - nie byłabym w stanie myśleć inaczej.

Nawet w przypadku, w którym w maszynę wczepiony jest ludzki mózg, a reszta ciała jest z sztuczna, chyba nie dałabym rady traktować cyborga na równi z człowiekiem. Bo przecież nie jest z nim na równi.

4. Już odpowiedziałam:)

Bardzo fajny temat, dobry pod rozmyślania. Możliwe, że moje poglądy jakoś ewoluują i jakoś jaśniej to wsyztsko opiszę:)

Link to comment
  • 1 year later...
Strangelove
Posted
1) Czy jestescie zwolennikami postepu technologicznego? Czy tez moze dalej czytacie zwykle ksiazki zamiast korzystac z ebookow i wolicie wyjsc na dwor z znajomymi zamiast spotkac sie na serwerze?

Jedno wcale nie musi wykluczać drugiego; jestem za rozwojem inaczej załatwialibyśmy się kucając do dziury w ziemi, a tak siedzimy na wygodnych toaletach ze smartfonami przeglądając co kto właśnie je. Jednocześnie lubię papierowe książki i nie ślęczę przed ekranami 24/h

3) Jaki bylby wasz stosunek do robotow oraz ludzi (cyborgow), majacych calosciowo sztucznie stworzone cialo?
Pewien rybak łowił ryby (kto by się spodziewał), nagle rekin zaatakował jego kuter i CHAPS- odgryzł mu nogę (rybakowi nie kutrowi). Nasz bohater dostał nowoczesną protezę i powrócił nad wodę. Pech, albo nie fatum, tak FATUM chciało że był tam także rekin, sytuacja się powtórzyła- rybak teraz ma 0 nóg i 2 protezy. Tego było za wiele, postanowił pomścić swoje kończyny, wsiadł na łódkę i popłynął w to samo miejsce by walczyć z rekinem. Gdy ten się pojawił rybak walił go w nochal z całych sił lecz zęby były szybsze od pięści- rybak ni ma dwóch rąk. Zamontowano mu protezy. Po drodze dostał zawału- zastąpiono jego serce sztuczną pompką- nadal jest człowiekiem? Chyba. W końcu okazało się że od słońca dostał czerniaka na całym tułowiu, więc i to wymieniono. Człowiek? Jeśli tak to w którym miejscu jest ta granica, ile (i jakie) "części" ma być zastąpionych by nasz rybak stał się cyborgiem. Problem statku Tezeusza.
4) Czy potrafilibyscie sie przywiazac emocjonalnie do robota, bedacego calosciowo wytworem sztucznej inteligencji i reki czlowieka?
Przywiązać można się do wszystkiego choćby do samochodu bez świadomości; ale czy tak jak do człowieka hmm, przypomina mi się film Her- sztuczna inteligencja, która tak jak człowiek potrafi sama się uczyć, Samantha nie potrzebowała nawet sztucznego ciała (ok jedna dziwna scena z "wypożyczonym ciałem"), żeby Teddy zżył się z nią jak z prawdziwą osobą.

W A.I. zadano pytanie czy miłość da się zaprogramować. Jeśli tak czy jest to miłość w naszym ludzkim odczuciu, czy tylko bezwolne zachowanie kierowane zerami i jedynkami.

Z innej strony ugryziono to w

Link to comment
Posted

1.Postęp technologiczny dawno zostawił mnie w tyle. Jestem zacofańcem i wcale nie zamierzam starać się o wygraną w tym wyścigu.Nie znaczy to jednak, że jestem przeciwna rozwojowi techniki. Po prostu dobrze mi tu, gdzie jestem. Znam podstawy, które znaczenie ułatwiają życie, ale mi go nie odbierają. Nie chcę uzależniać się od nowinek technicznych, nie chcę tracić zdolności radzenia sobie bez nich.

Czytam papierowe książki – najchętniej te stare, z antykwariatów lub bibliotek, pachnące kurzem, z pożółkłymi stronami. Po ebooki sięgam, gdy danej książki nie mogę akurat nigdzie dostać lub w sytuacji, gdy kończę czytać o 3 w nocy i aż cała się trzęsę, żeby dowiedzieć się, co działo się dalej. Żaden fejsbicz czy inna prostytutka nie zatrzyma mnie przed wyjściem z czterech ścian. Babcia mawiała, że w domu ludzie umierają, a ja muszę dożyć osiemnastki brata.

2. Lubię się zmęczyć, lubię się spocić, lubię czuć moje ciało. Kiedy tętno powoli się uspokaja w głowie wciąż emocjonalna zawierucha, bo właśnie pokonałam jakąś barierę, pokonałam swoją słabość i dzięki temu stałam się silniejsza – fizycznie i psychicznie. Zapewne fantastycznie jest polatać po lesie niczym Psotna Bella, zrobić dziesiątki kilometrów jednego dnia (zaoszczędzić trochę grosza na paliwie), władować piłkę do kosza przy okazji go przeskakując, itd. Mimo wszystko wolę swoje "ograniczone" koślawce, które nawet z irytującym owłosieniem będą dla mnie więcej warte, niż te sztuczne, dające większe możliwości.

Dobrowolna zamiana? Niet. Co innego, jeżeli operacja byłaby konieczna.

Postępy w medycynie zachwycają i przerażają, bo jesteśmy coraz bliżej osiągnięcia długowieczności (nieśmiertelności?). Dążymy do tego by żyć dłużej i lepiej, ale czy jest to bezpieczne? Zastanawialiście się kiedyś nad tym, czy chcielibyście być nieśmiertelni?

3. Skoro przywiązałam się do Wall-e /C-3PO i R2-D2/ całej paczki z Transformers , to pewnie przywiązałabym się i do innych robotów. Mówimy o wysoce zaawansowanej technologii, która pozwala niemalże w 100% upodobnić się do tkanek ludzkich? Jeżeli tak, to bardzo trudno byłoby nam rozpoznać, kto jest robotem, a kto człowiekiem.

Właściwie już powoli stajemy się robotami. Jedni, wspomagani przez technikę, dożywają setki, kiedy dane im było zaledwie 49 lat. Inni bujają się z protezami, rozrusznikami, płytkami, śrubami, a mimo to nadal są kochani. Nie wiem, gdzie leży granica. Zastanawiam się, czy gdyby do sztucznego ciała wsadzono mózg osoby przez nas kochanej, zrobiłoby to nam różnicę? Jeżeli byłoby to ciało zbudowane z blachy, to na pewno. Ale jeżeli byłoby to ciało do złudzenia przypominające ludzkie?

Mam bardzo podobne odczucia do Pana Strangelove. Niepokoi mnie "automatyzacja" uczuć. Nie wiem, czy skopiowanie ludzkich emocji będzie kiedykolwiek możliwe, skoro sami mamy czasami problem z ich ogarnięciem.

Link to comment
Posted
1) Czy jestescie zwolennikami postepu technologicznego? Czy tez moze dalej czytacie zwykle ksiazki zamiast korzystac z ebookow i wolicie wyjsc na dwor z znajomymi zamiast spotkac sie na serwerze?

A dlaczego od razu popadasz w skrajność? Jestem za postępem technologicznym, lubię grać w gry, używać dobrodziejstw internetu, co nie znaczy że nie wychodzę ze znajomymi a moim jedynym kolegą jest pulpit na monitorze...

2) Czy zgodzilibyscie sie swiadomie na modyfikacje swojego ciala w celu osiagniecia dodatkowych mozliwosci? Np. swiadomie poddajecie sie operacji usuniecia nog i wymiane ich na mechaniczne, aby szybciej sie przemieszczac i mniej sie meczyc? Co sadzilibyscie o osobach, ktore dokonowyaly by takich modyfikacji?

Jestem przeciwny. Takie zabiegi to igranie z ewolucją. BA! Używanie technologii już nim jest, ale nie w aż tak wielkim stopniu. Człowiek wykorzystujący technologię jest słabszy jako gatunek biorąc pod uwagę tylko i wyłącznie biologiczny aspekt. Na pierwszą myśl pewnie przychodzi "ale technologia przecież wzmocniła człowieka, wydłużyła życie" itd. Trzeba jednak zauważyć iż technologia jednocześnie spowalnia rozwój tego co umożliwiło nam... stworzenie technologii, czyli MÓZGU. Nasze mózgi nie będą rozwijać się tak szybko jak w przeszłości ponieważ już teraz myślą za nas komputery. Teraz rodzi się pytanie czy komputery, pozbawione żądzy rozwoju i kreatywności będą w stanie w takim samym stopniu przyczyniać się do rozwoju technologicznego jak ludzie w obecnych czasach.

Należy też popatrzeć na bardziej prymitywne nieścisłości związane z wymianą biologii na mechanikę. Wyobrażacie sobie waszego faceta/kobietę z mechanicznymi nogami? Co jemu/jej powiesz w łóżku? Zamiast "Ale masz zgrabne nogi" powiesz "Ale masz sprężyny"? "Twoja hydraulika stoi na najwyższym poziomie"?

Założyciel tematu trochę popłynął z tym punktem, bo w przyszłości nie będzie mechanicznych organów, tylko zwykłe, stworzone z komórek macierzystych i ewentualnie zmodyfikowanych genetycznie dla poprawienia ich funkcjonalności.

3) Jaki bylby wasz stosunek do robotow oraz ludzi (cyborgow), majacych calosciowo sztucznie stworzone cialo?

A po co komu cyborgi? W dobie bomb neutronowych to one nawet w militariach by się nie przydały.

4) Czy potrafilibyscie sie przywiazac emocjonalnie do robota, bedacego calosciowo wytworem sztucznej inteligencji i reki czlowieka?

Nie.

Link to comment

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Who's Online (See full list)

    • There are no registered users currently online
  • Najnowsze posty

    • wardrum
    • yiliyane
      Otóż to. Na pojęcie samotności trzeba spoglądać szerzej. Brak chłopaka/dziewczyny to nie koniec świata. W każdym razie nie, póki jest się młodym. Gorzej jest, kiedy zbliża się 40-stka, chce się założyć rodzinę, a nikogo na horyzoncie nie ma. Szczególnie to dotyczy kobiet, bo mężczyzna może mieć dzieci właściwie w każdym wieku - kobieta niestety nie. Jeżeli chodzi o mnie, nie czuję się źle z tym, że jestem singielką - i to już od dekady. Mam jeszcze czas, gdybym chciała założyć rodzinę. Zresztą nic na siłę. Większy problem w moim życiu to mała i starzejąca się rodzina i brak znajomych. Brakiem chłopaka na razie się nie przejmuję.
    • yiliyane
      Normalny facet nie interesuje się dziećmi. Koniec, kropka. Mimo że związki z 16-latkami nie są karalne, nie oznacza to, że jest to dobre rozwiązanie. Jak dla mnie to jest duża czerwona flaga. Nie tylko gdybym sama była 16-latką czy bliskim takiej 16-latki, ale nawet gdybym miała być - jako dorosła - partnerką człowieka, który wcześniej spotykał się z dzieckiem lub przejawiał zainteresowanie dziećmi.
    • yiliyane
      Trochę tak, trochę nie. Jeżeli kobieta jest olśniewająco piękna, przeciętny mężczyzna może być nią onieśmielony i nie chcieć zagadać, bojąc się odrzucenia z powodu bycia w niższej lidze. Pięknością chętniej zainteresują się przystojni i/lub bogaci mężczyźni, ale ci stanowią tylko ułamek społeczeństwa - w dodatku część z nich, mimo swojego statusu, nie jest, jako partner, zbytnio wartościowa. Może się zdarzyć, że piękność żyjąca nie w wielkich metropoliach, nie mająca zbyt wielu kontaktów towarzyskich, szczególnie w wyższych sferach, nie zostanie zauważona przez mężczyzn o wyższej pozycji, którzy nie będą peszyli się na jej widok. Może się zdarzyć, że piękność, która ma kontakty w wyższych sferach, będzie przyciągała jedynie mężczyzn złego charakteru. Nie zgodzę się natomiast ze stwierdzeniem, że najpiękniejsza kobieta ma najmniejsze szanse na zdobycie wartościowego mężczyzny. Najtrudniej jest brzydkim kobietom, bo tych nie chcą ani bogaci i przystojni, ani nawet przeciętni.
    • yiliyane
      Powody, dla których kobiety zwykle wybierają starszych mężczyzn są te same od tysięcy lat. Starszy mężczyzna jest dojrzalszy i lepiej sytuowany niż rówieśnik/młodszy mężczyzna. W przeszłości nacisk był kładziony bardziej na majątek, obecnie, mam wrażenie, na dojrzałość. Ale to jest pewna generalizacja. Nie każda kobieta wybierze starszego mężczyznę. Od każdej reguły są przecież wyjątki. A od tej - w dzisiejszych czasach - mam wrażenie, że jest całkiem sporo wyjątków.
  • Recent Status Updates

    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Serdecznie z tego miejsca pozdrawiam Wydział Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Starachowicach. Buziaczki <kiss> <kiss>
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Witam Was ponownie po rocznej nieobecności.
      · 5 replies
    • Kerosine

      Kerosine

      Ku pamięci wszystkich naszych bliskich, którzy nie mogą - już nie - zasiąść z nami do wigilijnego stołu i dla wszystkich tych, którzy musieli w kończącym się właśnie roku z kimś pożegnać. Czasami nie to, co jest, a to czego nie ma jest bardziej niż to, co jest.
      · 0 replies
    • Pizzaro

      Pizzaro

      Czy jest tutaj życie?
      · 3 replies
    • _Balladyna_

      _Balladyna_

      idę pogadać z siostrą

      · 0 replies
  • Popular Contributors

    1. 1
      yiliyane
      yiliyane
      7
    2. 2
      Kerosine
      Kerosine
      3
    3. 3
      kasia_demańska
      kasia_demańska
      1
    4. 4
      Xantos
      Xantos
      1
  • Top użytkownicy (7 dni)

    yiliyane
    yiliyane
    30 posts
    Kerosine
    Kerosine
    17 posts
    wardrum
    wardrum
    14 posts
    Gloria
    Gloria
    10 posts
    Martusiaaaaaa92
    Martusiaaaaaa92
    5 posts
    Xantos
    Xantos
    4 posts
    Adam3344
    Adam3344
    4 posts
    kasia_demańska
    kasia_demańska
    3 posts
    Wulf
    Wulf
    2 posts
  • Top użytkownicy (miesiąc)

    Kerosine
    Kerosine
    48 posts
    yiliyane
    yiliyane
    45 posts
    wardrum
    wardrum
    39 posts
  • Top użytkownicy (rok)

    Kerosine
    Kerosine
    457 posts
    yiliyane
    yiliyane
    394 posts
    Gloria
    Gloria
    127 posts
×
×
  • Create New...
Please Sign In or Sign Up