Jump to content

Otyłość, a miłość.


Ate

Recommended Posts

Posted

Sama nie wiem jak zacząć ten temat. Spacerując po popularnych stronach, spotykam się z wielką krytyką dla osób otyłych/z nadwagą. - Innych również, ale w tym wątku chciałabym poruszyć tylko ten temat. - Ludzie zachowują się jakby takie osoby były niemalże potworami bez ludzkich uczuć. A swoje czyste chamstwo - Nie to nie jest żadna troska czy motywacja. - Uzasadniają że dzięki tym brutalnym słowom i żartom, ta osoba coś ze sobą zrobi. - Nie, to tak nie działa. - Jedyne co to robi to niszczy to psychikę takich osób i wpędza je w depresję. Nie wiem jak ... Ograniczonym, żeby nie powiedzieć głupim trzeba być żeby uważać że to pomaga. Każdy normalny człowiek. Chce być pięknym, chudym i wyjątkowym, niestety nie każdy może takim być i chcą to zwalczyć. Są choroby które powodują nadwagę (Może nie wielką, ale jakąś.), albo inne powody. Wystarczy chwila rozmowy żeby wiedzieć dlaczego ta osoba taka jest. Sama również jestem gruba - Jestem niepełnosprawna i przez moją "chorobę." Czasami spędzam pół roku w łóżku i nie mogę obciążać nogi, również często mam różne zapalenia i infekcję, przez które również nie mogę obciążać nogi lub przez jakiś czas w ogóle trzymać ją w dole, to sprawia że mam mało ruchu. A skoro mam mało ruchu tyję. - Wstyd mi się do tego przyznawać, ale tak jest i zmienię to, ale to długi proces. Zwłaszcza przy moim trybie życia. Dlaczego o tym mówię? Bo właśnie takie komentarze i żarty bardzo mnie dotykają. W szkole miałam kolegę, który bardzo mnie gnębił z tego powodu, aż w końcu sama uwierzyłam że jestem gorsza od innych dziewczyn i nie zasługuję na miłość... I wierzyłam w to naprawdę bardzo długo. A dzisiaj natknęła się na pewien tekst, który napisała dziewczyna. Wywołał on u mnie duże emocje i zorientowałam się że nie jestem sama. A więc:

Czy nie sądzicie że ludzie są niego zbyt brutalni?

Uważacie że taka osoba może być tak po prostu kochana, czy tylko przez "fetyszystów"?

Naprawdę zwracacie na tą wagę aż taką uwagę?

Dodatkowe komentarze są mile widziane. Zastanawiam się czy ludzie tak naprawdę uważają że takie osoby nie mają uczuć, ani nie znajdą osoby która mogłaby je tak po prostu kochać. Bo póki co czytając pewne wypowiedzi, dochodzę do przerażających wniosków.

Link to comment
Posted

Ja jestem ostrożny w osądach innych osób. Sam nie lubię jakoś specjalnie, jak ktoś jest gruby z własnego widzi misie, czyli np. spędza całe życie przed komputerem lub TV wpierniczając chipsy i vivat z biedronki. Najczęściej zachowuje to dla siebie, ale jeżeli taka osoba obraża inną osobą bo taka lub taka, to wtedy ja mówię co sądzę. Dla przykladu mam w klasie dziewczynę, która jest szersza, ale sama uważa się za nie wiadomo jaką księżniczkę itp i w związku z tym otwarcie mówię jej to co myślę. Co do osób chorych to nawet nie ma dyskusji, bo to nie jest wolny wybór takiej osoby i tutaj staram się w ogóle nie oceniać negatywne, chyba że jeżeli tak jak wcześniej napisałem że taka osoba najeżdża na inne to też coś powiem od siebie. Sam nie mam kaloryfera i leciutki brzuszek, dlatego że jestem dość wysoki nie widać tego jak jestem ubrany, bez koszulki widać to lekko. Osobiście codziennie mam albo trenigi, a jak nie treningi to idę grać z chłopakami, jak nie ma z kim grać to sam dla siebie idę pobiegać żeby się zmęczyć, nie ważne czy to wigilia, czy to wakacje czy inny zwykly dzień, moim zdaniem człowiek chociaż dwa razy w tygodniu powinien sam dla siebie poćwiczyć fizycznie, ale nikogo nie da i nikogo nawet nie mam zamiaru zmieniać, jest wolność i każdy może być "smokiem" albo ważyć 30kg i widoczną każdą kość, wybór należy najczęściej do nas samych...

A takie pytanie do Ciebie, nie możesz robić jakiś ćwiczeń typu brzuszki czy podnoszenie jakiś hantli lub ćwiczenia na siłowni, ale dotyczące rąk lub korpusu? Mój kolega zerwał wiązadła dwa razy i ćwiczył w ten czas dość mocno właśnie na siłowni, nie wiem jak Twój stan zdrowia na to.

Link to comment
Posted
Dla przykladu mam w klasie dziewczynę, która jest szersza, ale sama uważa się za nie wiadomo jaką księżniczkę

Cóż... Tak się nie powinno zachowywać, niezależnie od tego kim się jest. Bo to jedynie irytuje resztę społeczeństwa. A z drugiej strony trochę zazdroszczę takim dziewczynom i to że pomimo wszystko czują się pociągające, sama nigdy nie miałam czegoś takiego.

A takie pytanie do Ciebie, nie możesz robić jakiś ćwiczeń typu brzuszki czy podnoszenie jakiś hantli lub ćwiczenia na siłowni, ale dotyczące rąk lub korpusu?

No brzuszki robię jak najczęściej mogę, jakieś inne ćwiczenie "na górę" również wykonuję, więc nie jest najgorzej. :)

Link to comment
Posted

A co to za różnica...gruby czy chudy. Jak ma piękne wnętrze to zewnętrzna strona nie ma dla mnie znaczenia. Śmieszą mnie ludzie, którzy wyśmiewają innych z powodu wyglądu.

Link to comment
Guest Anonymous
Posted

Cóż, szczerze to gdy widzę osobę otyłą moją pierwszą myślą na pewno nie jest "na pewno jest na coś chora", tylko raczej "za dużo fast foodów". Osobiście znam sporo takich osób, i ich waga mi nie przeszkadza, przecież nie patrzę na wygląd kolegów i koleżanek jako jakiekolwiek kryterium w znajomości. Natomiast jeśli chodzi o bardziej zażyłe kontakty to zdecydowanie nie mógłbym być z kimś otyłym, po prostu takie kobiety mi się nie podobają, z racji że sam nigdy nie byłem grubszy, a podobno podświadomie szukamy partnerów o podobnych proporcjach.

A w szkole to normalne, zwłaszcza w gimnazjum. Zawsze znajdą sobie kozła ofiarnego. Ludzie z czasem dojrzewają.

Link to comment
Posted
A z drugiej strony trochę zazdroszczę takim dziewczynom i to że pomimo wszystko czują się pociągające, sama nigdy nie miałam czegoś takiego.

Nie sądzę że ona czuję się pociągająco, tylko ona swoim zachowaniem chce pokazać swoją wyższość nad innymi, czego ja i wiele innych osób nie akceptuje :)

Link to comment
spiacykotek
Posted

Jasne, myślicie że osobom puszystym jest tak trudno ... i macie rację. Ale z tego co widzę to takie osoby są o wiele bardziej towarzyskie i sympatyczniejsze, dużo lepiej mi się z nimi rozmawia (nie tylko przy pizzy).

Tylko zastanawia mnie czy np. w związku gdy jedna osoba jest szczuplejsza a druga ma trochę więcej... to czy to jednak później nie zaczyna partnerowi przeszkadzać.

Link to comment
Posted

Staram się nie oceniać. U większości osób zmagających się z otyłością lub nadwagą, podłoże problemów tkwi w zaburzonym stosunku do jedzenia. Nie trzeba mieć fizycznych problemów zdrowotnych, by kwestia wagi wymykała się spod naszej kontroli. W większości przypadków pewnie mamy do czynienia z uzależnieniem od jedzenia. Schematy zajadania emocji są z reguły poważnym problemem dla osób, które zmagają się z nadwyżką kilogramów. Złe nawyki żywieniowe nie są wyrazem lenistwa, czy braku samokontroli, ale negatywnych emocji, z którymi dana osoba sobie nie radzi. Chociażby próba zajadania głodu emocjonalnego lub swoich kompleksów. W konsekwencji czego tworzy się nam błędne koło.

Wygląd drugiej osoby nigdy nie jest dla mnie najważniejszy. Aczkolwiek duża nadwaga, czy otyłość nie są atrakcyjne w moich oczach.

Nie widzę jednak powodu, by dehumanizować osoby otyłe. Tym bardziej pozbawiać ich prawa do uczuć, czy miłości.

Link to comment
Posted

Nie którzy ludzie wcale nie kontrolują tego że słowami ranią ważne jest to ze oni w danym momencie czują się lepiej i są wyżej od drugiej osoby. Nie oszukujmy się teraz liczy się prestiż wygląd i kasa. Ludzie są tacy że idziecie razem wspomagacie się a na przy samym końcu podstawiają nogę by to oni lepiej na tym wyszli i taka jest prawda. Teraz silniejszy psychicznie ma rację lepszego bytu. Ja już przestałem się przejmować docinkami bo to tylko słowa mówione ze złości lub podwyższenia sobie samooceny. Więc ja życzę Ci więcej wiary w siebie i nie przejmowania się samolubnymi ograniczonymi ludźmi. Ty im jeszcze pokażesz na pewno.

Link to comment
Posted

Są otyli i otyli, nie rzucam nigdy ich do jednego worka.

Znam co najmniej 3 otyłe dziewczyny w młodym wieku, nie wiem czemu mają taką anie inną wagę, ale jakoś mi to w nich nie przeszkadza - bardzo fajne, mądre osoby, sympatyczne i co najważniejsze w tej sytuacji: bardzo zadbane. Zawsze ułożone włosy, makijaż, ładne ciuszki, perfumy, na prawdę starają się dobrze wyglądać.

Natomiast znam dziewczynę, która po prostu śmierdzi. Jest otyła, nosi tygodniami te same przepocone ciuchy, nie myje włosów, nie myje rąk po wyjściu z toalety, a w wolnych chwilach zajada się pączkami. Wybaczcie, ale przy całej mojej tolerancji i otwartości na świat nie jestem w stanie pomyśleć o niej: pewnie fajna dziewczyna, tylko coś uniemożliwia jej schudnięcie. Możliwe, że tak nawet jest, ale dopóki idzie to w parze z tak ogromnym zaniedbaniem, to nie da się myśleć o niej pozytywnie.

Aha, dodam jeszcze, że ani jednej grupy ani drugiej nie zdarzyło mi się obrazić czy sugerować zaniedbanie. Nie mój biznes, nie wtrącam się. Z panią od 'zapachu' staram się po prostu kulturalnie ograniczać kontakt.

Link to comment
Posted
Otyłe ciało dla większości ludzi w naszej kulturze nie jest atrakcyjne, a wręcz przeciwnie, budzi wstręt. To jest fakt i nie da się go zanegować, a seks dla prawie wszystkich z nas stanowi istotną sferę życia

To nie jest jednak kwestia kilogramów. Nie mam tu na myśli wprawdzie dużej otyłości. Jednak w większości przypadkach jest to kwestia zadbania o swój wygląd zewnętrzny. Osobom, które nie są zadowolone ze swojego wyglądu zewnętrznego, trudniej jest uwierzyć w swoją atrakcyjność. Tym samym mają problem z motywacją do zadbania o siebie. Prowadzi to do swoistego błędnego koła. Zwłaszcza, gdy dochodzi do sytuacji, w której ta osoba zaczyna zajadać swoje kompleksy. Niemniej nie wiem, czy faktycznie budzi to wstręt. We mnie nie. Może należę do mniejszości. Sfera pociągu seksualnego to także kwestia upodobań. I nie koniecznie musi to być związane z fetyszem.

Link to comment
Posted

Jak się widzi osobę grubszą, która pochłania tony jedzenia, to raczej nie myśli się ,o jaki chory'. Wiem,że czasami nie z własnego wyboru nie możemy ruszyć dupska i ruszać się, bo niektórzy naprawdę są chorzy, to to rozumiem, ale osoby mówiące: O Boże, ale jestem gruba, , O nie mogę już jeść, jestem taka brzydkaaaaa, aaa , też są chore. Na syndrom grubego lenia! Jeśli chodzi o miłość to życzę każdej osobie,żeby znalazła swoją miłość i była szczęśliwa. Nieważne ile waży, kim jest i w ogóle nie obchodzi mnie nic a nic, bo mam swoje życie. Ludzie jak ludzie, są skurvolami i zawsze będą brutalni. Mogą powiedzieć kilka zdań za dużo i zgnoić człowieka, ale nie ma co się przejmować, bo Ty żyjesz dla siebie, tak jak chcesz.

Uważacie że taka osoba może być tak po prostu kochana, czy tylko przez "fetyszystów"?

Nigdy tak nie pomyślałam. No chyba,że ktoś waży 200 kg, to trochę fetysz.

Link to comment
Posted

Nic do otyłych nie mam , każdy jest inny. Ja mam 100kg i chciałbym mieć więcej, bo lubie troche ciałka, mój wzrost to 187cm więc tego nie widać, a po takim 'zalaniu' sie tłuszczem warto skoczyć na siłownie.

Co do wagi, jeśli ktoś jest otyły to jest często odrzucony od społeczeństwa, a taka osoba może mieć naprawde niezły charakter, kg zawsze można zrzucić i stać sie atrakcyjnym.

To fakt że w tych czasach ludzie zwracają uwage tylko na wygląd, nie patrząc na to że każdy ma uczucia i każdy chce kochać i BYĆ KOCHANYM.

Link to comment
Posted

Hmm,rzadko kiedy ktoś mi wytykał nadwage prócz rodziny robiącej to co chwila..ale to i możliwe przez to że ogólnie unikam kontaktów z ludźmi,czy raczej ograniczam,ale zapewne jest różnie,jedni wytkną,drudzy oleją,zależy od dnia,nastroju,kontekstu uwagi, i kij wie czego jeszcze.

Co do miłości,niema się co oszukiwać,patrząc przez pryzmat wyglądu - jest ciężej,ale nie widzę powodu by kogoś przez to posądzać o brak tolerancji..jednak wszystko zależne od sytuacji.

Ale myśle że nawet osoby z nadwagą,czy otyłe mają szanse.

Kwestia dbania o siebie to też ważna rzecz i może zmienić postrzeganie osoby otyłej.

Link to comment
Posted

Ludzie są brutalni, zbyt brutalni nie tylko dla osób z nadwagą, ale dla wszystkich, którzy nie pasują do ich "idealnego świata". Tak chyba było od zawsze i moim zdaniem nie idzie to w stronę lepszego, a raczej gorszego...

Taka osoba może być kochana, może być w normalnym związku. Trzeba trochę wyjść z domu, rozejrzeć się, żeby zauważyć, że jest wiele takich kochających się par.

Ja od razu poznając osobę zwracam uwagę na jej wygląd. Później, w miarę rozwijania się znajomości obraz osoby, który zobaczyłam jest zniekształcany przez perspektywę jej charakteru. Piękne osoby z wrednym charakterem często zmieniają się w nieatrakcyjne, a ludzie mniej atrakcyjni dla mnie na początku a z fajnym charakterem zyskują i to sporo.

Link to comment
Posted

Ok, są osoby chore i tyją, ale spora, jak nie większa część, to lenie. Wkurzają mnie osoby, który wiecznie wcinają, nigdzie się nie ruszą i płaczą, że są grube i schudnąć nie mogą.

I podobnie jak Cmb, jak widzę taką osobę, to od razu myślę, że za dużo żre.

Zastanawiam się czy ludzie tak naprawdę uważają że takie osoby nie mają uczuć
No chyba nikt tak nie myśli. Zawsze się będą śmiać, jak nie z grubych, to z chudych, to z krzywymi nogami czy tam zębami. Tacy ludzie i takie życie.

Otyłość jest chorobą i trzeba z tym coś robić, a nie płakać.

Link to comment
Posted

Ludzie zawsze byli, są i zapewne będą brutalni.

Nie oznacza to jednak, że nie znajdą się jednostki, dla których otyłość to nie jest problem nie do przeskoczenia. I nie nazwałabym takich osób mianem fetyszystów. Każdy po prostu patrzy na wygląd mniej lub bardziej.

Ja przyznaję bez bicia, że dla mnie otyłość JEST problemem i to dużym. Odpychają mnie nadmiernie grubi ludzie, tak po prostu. Ponadto, z otyłością można walczyć i jeżeli człowiek siedzi i nic nie robi, zamiast choć próbować - dla mnie jest skończony.

Link to comment
Posted

ja waze 110 kg mam 188 wzrostu i daje rade ; Pobrazek2.obrazek3.obrazek4.obrazek7.

Link to comment
  • 11 months later...
master_jedi
Posted

Miłość to miłość, fetysz to fetysz. Nie ma co łączyć miłości z seksem na dobrą sprawę, bo zaraz wyjdzie, że prostytutki każdego swojego klienta dażą miłością i vice versa.

I owszem jest to możliwe. To mój przypadek, gdzie ja przy 190 ważę 85 kg, a moja luba przy 175 wagy z 90, może i więcej. Nie zmienia to jednak faktu, że pokochałem ją taką i nadal kocham, jest dla mnie najpiękniejszą kobietą pod słońcem i jestem przy niej szczęśliwy, a ona przy mnie, choć się wstydzi wyglądu i swojego brzucha, choć nie powinna, ponieważ kiedy nas jakaś osoba podnieca, to cała, a nie tylko jej wybrane fragmenty.

Generalnie, jeśli ktoś odrzuca człowieka i skreśla go przez jego wygląd, to czy naprawdę jest zdolny do prawdziwego kochania?

Link to comment
Posted
Generalnie, jeśli ktoś odrzuca człowieka i skreśla go przez jego wygląd, to czy naprawdę jest zdolny do prawdziwego kochania?

Pięknie zadane pytanie.

Wygląd to tylko dodatek, może dla kogoś bardziej ważny, ale w końcu to tylko wygląd, który może się ciągle się zmieniać. Raz na naszą korzyść, innym razem negatywnie. Liczy się bardziej nasze wnętrze, charakter, bo to z nim będziemy ciągle obcować każdego dnia, niezależnie od tego jak wyglądamy.

Czy ktoś jest gruby czy chudy, ma prawo by być kochanym. Nikt nie powinien być skreślony przez swoją tuszę. Osoba, która chce zobaczyć w drugim człowieku piękno, dostrzeże je niezależnie od tego jak wygląda.

Link to comment
Posted

Każdy zasługuje na miłość. Gruby, chudy, bez znaczenia. Wszelkiego typu docinki na temat tuszy uważam za bezczelność. Bardziej współczuję tym, którzy używają wyzwisk niż tym, którzy są tymi wyzwiskami obrzucani. Czemu? Bo to biedni, nieszczęśliwi ludzie. Jeśli ktoś jest zadowolony z życia, nie ma potrzeby by uprzykrzać go innym, prawda? :wink: Sączą jad, by zamaskować własne bóle i słabości. Przykre.

Jeśli natomiast idzie o mnie, nie mogłabym się związać z kimś z nadwagą, bynajmniej nie dlatego iż uważam ich niegodnych kochania :wink:

Link to comment
master_jedi
Posted

Niektórzy mają lepszy metabolizm, inni gorszy. Przykład mogę dać, mama lubej, ma aktywny tryb życia, jest z 20 razy mniej ode mnie (ani trochę nie przesadzam), jest szczupła, ale musi być na wiecznej diecie. Ja natomiast nie ograniczam się w jedzeniu i chciałbym przytyć, a nie mogę. Z goła koleżanka z liceum jadła dosłownie 2 razy więcej ode mnie, a jest chuda do tego stopnia, że można by było policzyć wszystkie kręgi i żebra, również chce przytyć od lat.

Czemu mamy nie traktować kogoś grubszego, jako o normalnej sylwetce? W czym gorsza jest ta sylwetka od szczupłej? Ogranicza możliwości niektórych ludzi? To tak samo z wzrostem przecież. Niski nie sięgnie po coś na górnej półce, a za wysoki w czeskim bunkrze będzie walił głową w sufit. Czemu nie dyskryminujemy ludzi za wzrost, a za tuszę już tak. Odpowiedź jest prosta. Bo media tak kreują idealnego człowieka, że najlepiej, aby był chudy jak wieszak, idealna rodzina składa się z rodziców oraz syna i córki, przeciętna polska rodzina zarabia po 3-4 tysiące na członka rodziny i wszyscy pięknie śpiewamy, ale nic poza tym.

Kiedyś ideałem kobiety były rubensowe kształty, a wieszaki były dyskryminowane. Czy Państwo krytykancie ludzi grubszych, wyobrażacie sobie taką sytuację? Nie, bo przecież to "nie jest ładne". Ale właśnie takie postrzeganie innych wywołuje nasza kultura. Dla was fakt, że krytykowano chudych w dawniejszych czasach jest teraz nie do pomyślenia, kiedyś odwrotnie. Nie można mówić, że ta sylwetka jest "normalna", ale ta już nie. Nie można, ponieważ pojęcie normalności jest względne i ono nie istnieje na dobrą sprawę. Nienormalnym jest, jeśli komuś wyrośnie ręka z brzucha.

Tak, można mówić, że gruba sylwetka jest niebezpieczna dla zdrowia, a czy sylwetke chuda jest zdrowa? Nie można przeginać w obie strony. Bo owszem, jeśli ktoś ma 100 kg nadwagi, to jest to znaczący uszczerbek dla zdrowia, tyle że mniej niebezpieczny od anoreksji.

Tak jak się uważą osoby chude za normalne, tak samo powinno być z osobami grubszymi, niestety tak nie jest.

Jak ktoś nie lubi grubych osób, to po co je obraża, zamiast poradzić im, co zrobić, aby schudły lub zaakceptować fakt, że może lubią swoją tuszę? Nie chcecie, aby ktoś wam się wbijał do domu i robił przemeblowanie, bo wg niego obecny układ jest do dupy. Wam jest w takim układzie dobrze, to Wasz dom, Wasze odzwierciedlenie i nie chcecie, aby ktoś wam go zmieniał, jeżeli nie uważacie tego za lepsze, a tym bardziej, kiedy krytykuje ten układ, to mielibyście zwyczajną ochotę powiedzieć "jak się nie podoba, to nie przychodź".

Tyle.

Link to comment
master_jedi
Posted
Zauważyłem, że większe oburzenie wzbudza nazwanie otyłej osoby "grubą świnią" (albo po prostu grubasem) niż zakpienie z chudej osoby, że wygląda jak oświęcimski więzień. Bo osoba z nadwagą na pewno ma zły metabolizm albo jest chora, a chudzielec to tylko się głodzi albo żywi samą sałatą. Jasne.

Wzburzenie wywołuje obraza grubszej osoby, bo tutaj faktycznie się obraża te osobę i to w wiekszej ilości. Akurat moja "teściowa" jak przyjeżdżam, mówi, że wyglądam jak z Auschwitz, ale nigdy tego nie odebrałem jako formę obrażania mnie, bardzo o zmartwienie. Zauważ, że częściej uwagę na chudość zwróci ktoś starszy, kiedy się martwi, a nie jak przy obrażaniu grubszych, kiedy pogardliwym tonem i wytykając palcem mówi to gówniarzeria. Twierdzenie, że chudzi są dyskryminowani jest co najwyżej zabawne poza skrajnymi przypadkami.

Bo nadwaga jest stanem patologicznym. Lekarze i dietetycy od kilku dobrych lat próbują uświadomić ludziom, że nadprogramowe kilogramy prędzej czy później doprowadzą do poważnych problemów ze zdrowiem. To dla ciebie nie ma żadnego znaczenia?

Anoreksja też jest stanem patologicznym i chorobą psychiczną. Pisałem, nie należy przesadzać w żadną stronę. Kwintesencją mojego pytania było spostrzeżenie, że chudość też nie jest "normalną" sylwetką w takim stopniu w jakim jest otyłość. Nadwaga jest mniej agresywna niż chudość, choćby pod względem ich "leczenia".

Dywagacje na temat barokowych ideałów pomijam.

A szkoda, bo to świetnie pokazuje jak role się potrafią odwrócić. Kanon piękna się zmienia, a że człowiek uczy się na swojej historii, tak my powinniśmy akceptować normalnie ludzi grubszych tak jak chudych, a nie jak kiedyś, gdy dyskryminowano chude kobiety. No, ale ludzie się nie uczą na swoich błędach.

to nie zmienia faktu, że to jednak nadwaga jest większym problemem w społeczeństwie (tym bardziej, że znaczne wychudzenie to efekt przede wszystkim chorób - somatycznych albo wynikających z zaburzeń psychicznych, a nie, tak jak to bywa w przypadku nadwagi, złych nawyków żywieniowych).

Tak, bo kiedy człowiek osiada na starość przybiera na wadze i zawsze tak było i będzie, także takich ludzi jest więcej, ale też dlatego, że wychudzeni owej starości nie dożywają, bo jest jak wspomniałem bardziej agresywna i trudniejsza do "leczenia", właśnie przez to, że wiąże się z problemami psychicznymi. Nadwaga to nie tylko złe nawyki zywieniowe w większości przypadków, ale przede wszystkim osłabianie przemiany materii z wiekiem lub jej kiepskie działanie w wieku młodszym. Większość osób jest przez to na stałej diecie, aby być szczupłymi.

Odpowiadając na twoje pytanie - tak, chuda (szczupła) sylwetka jest zdrowa.

Chuda =/= szczupła.

Wyluzuj. Nikomu nie zabraniam być grubym, ale jeśli ktoś chce pogadać na temat zdrowej diety, to niech się zgłosi do mnie. Wbrew pozorom, nie jestem fanatykiem.

Nie mówiłem do Ciebie, chyba że czujesz, że miałem podstawy, aby uważać, że obrażasz grubszych jak zwyczajny gówniarz. Niestety, do obrażania najczęściej pierwsi są Ci "wykształceni geniusze" i ludzie wydawałoby się dorośli, którzy ze względu na wiek, powinni coś mieć w łbie, w przeciwieństwie do dzieci.

Dobra, koniec off topu.

Link to comment
Posted

Sam jestem grubym prosiakiem i usprawiedliwiam to tym, że dużo jem i pochłaniam kilkadziesiąt, jak nie kilkaset browarów miesięcznie. Ale wbrew temu wszystkiemu, to kilka razy w tygodniu wychodzę na kosza, nogę, robię pompki czy brzuszki, ale brzucha za ch*ja nie zrzucę bez odstawienia alkoholu i przekąsek.

Nigdy nie naśmiewałem się z ludzi otyłych, czy z lekką nadwagą, za to często naśmiewałem się z samego siebie, każdy z moich znajomych ma tą świadomość, że ze mnie można sobie zażartować, bo przyjmuje wszystko z dużym dystansem.

Link to comment
Posted
Ciężko mi uwierzyć w te wszystkie wzniosłe frazesy o wewnętrznym pięknie i istocie charakteru... szczególnie jeśli idą w parze z deklaracją "ale i tak nie mógłbym/mogłabym być z kimś otyłym".

Wierz mi, w niektórych przypadkach jest to jak najbardziej uzasadnione

Link to comment

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Who's Online (See full list)

    • Wulf
  • Popular Now

  • Najnowsze posty

  • Recent Status Updates

    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Serdecznie z tego miejsca pozdrawiam Wydział Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Starachowicach. Buziaczki <kiss> <kiss>
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Witam Was ponownie po rocznej nieobecności.
      · 5 replies
    • Kerosine

      Kerosine

      Ku pamięci wszystkich naszych bliskich, którzy nie mogą - już nie - zasiąść z nami do wigilijnego stołu i dla wszystkich tych, którzy musieli w kończącym się właśnie roku z kimś pożegnać. Czasami nie to, co jest, a to czego nie ma jest bardziej niż to, co jest.
      · 0 replies
    • Pizzaro

      Pizzaro

      Czy jest tutaj życie?
      · 3 replies
    • _Balladyna_

      _Balladyna_

      idę pogadać z siostrą

      · 0 replies
  • Popular Contributors

    1. 1
      yiliyane
      yiliyane
      8
    2. 2
      Kerosine
      Kerosine
      3
    3. 3
      kasia_demańska
      kasia_demańska
      1
    4. 4
      Xantos
      Xantos
      1
  • Top użytkownicy (7 dni)

    yiliyane
    yiliyane
    39 posts
    wardrum
    wardrum
    19 posts
    Kerosine
    Kerosine
    17 posts
    Gloria
    Gloria
    11 posts
    Martusiaaaaaa92
    Martusiaaaaaa92
    5 posts
    Xantos
    Xantos
    4 posts
    Adam3344
    Adam3344
    4 posts
    kasia_demańska
    kasia_demańska
    3 posts
    supermati2009
    supermati2009
    3 posts
  • Top użytkownicy (miesiąc)

    yiliyane
    yiliyane
    53 posts
    Kerosine
    Kerosine
    50 posts
    wardrum
    wardrum
    46 posts
  • Top użytkownicy (rok)

    Kerosine
    Kerosine
    457 posts
    yiliyane
    yiliyane
    403 posts
    wardrum
    wardrum
    129 posts
×
×
  • Create New...
Please Sign In or Sign Up