Jump to content

Co się naprawdę liczy w związku?


m a r e k

Recommended Posts

Posted

Witam , zastanawiam się od dłuższego czasu, czy w dzisiejszych czasach, biedny facet ma szanse zdobyć serce dziewczyny. Co wy o tym myślicie? Zależy mi na odpowiedziach wszystkich, lecz najbardziej na zdaniu właśnie dziewcząt, na co patrzycie w kontakcie z facetem ? Co jest dla was najważniejsze?

Z góry dziękuję za wszystkie odpowiedzi.

Link to comment
Posted

Patrzę przede wszystkim na to, co facet ma w głowie, czy potrafi mnie rozbawić, zapewnić mi poczucie bezpieczeństwa i czy nadajemy na tych samych falach. Stan konta nie ma najmniejszego znaczenia, ponieważ w przypadku bogatego - nigdy, przenigdy nie chciałabym uzależniać się od niego finansowo, w przypadku niemajętnego zaś istotne jest to, by potrafił zmobilizować się do poszukania pracy i był dobrym partnerem, a nie leniem/przesadnym skąpcem.

Link to comment
Posted
czy w dzisiejszych czasach, biedny facet ma szanse zdobyć serce dziewczyny.

Co z tego, że zdobędzie jej serce, jak nie będzie w stanie utrzymać jej dupy.

Link to comment
Posted
Co z tego, że zdobędzie jej serce, jak nie będzie w stanie utrzymać jej dupy.

Jeśli kobita ma dwie zdrowe rączki, sama jest w stanie się utrzymać.

Link to comment
Posted

Nie interesuje mnie to, ile pieniędzy ma facet w portfelu/na koncie. Oczywiście, chciałabym żeby w przyszłości np. po studiach pracował, zresztą tak jak i ja, abyśmy mogli razem utrzymać rodzinę.

Jednak liczy się coś więcej.

To jak ze mną rozmawia, czy martwi się o mnie, czy potrafi wywołać uśmiech na mojej twarzy. Liczy się to jak zachowuję się w różnych sytuacjach. Szczerość, lojalność, szacunek. Aby się przekonać, czy ktoś taki jest trzeba przebywać z tą osobą.

Ja np. cenię kreatywność u mężczyzn. Nie trzeba być bogatym, aby sprawić radość Ukochanej osobie :) Może ucieszyć polny kwiatek, czy napisany wiersz :) Chłopak musi jednak włożyć serducho w to, nie pieniądze ;-)

Generalnie pieniądze nie dyskwalifikują chłopaka na partnera. Oczywiście, ma to jakiś tam wpływ, zwłaszcza w przyszłości. Ale jeśli np. chłopka studiuje, a jego rodzice nie są zamożni, to niby dlaczego nie może być w szczęśliwym związku? Może. Ważne, aby później po tych studiach starać się mieć lepiej niż rodzice :)

Link to comment
Posted

Wydaje mi się, że to zależy od indywidualnych potrzeb każdego z nas. Są osoby dla, których będzie ważne zaspokojenie potrzeby bezpieczeństwa, zaufanie, szczerość. Jednak znam wiele osób, które cenią sobie nade wszystko niezależność i wolałyby zachować ją także w sferze seksualnej, dlatego wierność nie jest dla nich priorytetem.

Dla tego dla mnie w związku liczy się przede wszystkim rozmowa. Jasne komunikowanie swoich potrzeb i umiejętność słuchania. To są fundamenty na, których opieram swój związek. Ważna jest także dla mnie intymność. Nie tylko ta seksualna. Zaufanie. Świadomość, że mogę polegać na swoim partnerze. Przy tym jednak nie potrafiłabym się związać z osobą, która narzucałaby mi zbyt duże ograniczenia.

Uważam, że znaczną rolę odgrywa w związku poczucie podobieństwa. Przeciwieństwa mogą i owszem pociągać, ale zbyt duże zwykle uniemożliwiają stworzenie bliższych więzi. Przynajmniej w moim odczuciu, nawet najsilniejsze uczucie nie pokona bariery w postaci skrajnie odmiennych światopoglądów.

Link to comment
Posted

Jak się poznajesz z dziewczynami to mówisz: Cześć, jestem Tomek, mam nad morzem domek, a na koncie 5 baniek, bla bla bla?

Nie patrzę na czyjąś kasę, na początku związku czułam się głupio jak chłopak płacił za jedzenie czy za głupi bilet nawet, ale teraz płacimy na zmianę. No dobrze jak jest kasa,ale są dziewczyny,które się szanują i nie chcą wykorzystywać chłopaka, nie chcą od niego Bóg wie czego, nie chcą jego kasy. Szok,co?

Podstawa związku to wiadomo rozmowa, zaufanie, szacunek, poczucie bezpieczeństwa, swoboda, no mogłabym wymieniać i wymieniać. Chcę Ci pokazać,że kasa nie jest czymś na czym opiera się związek. To nie jest tak,że idziesz z dziewczyną na zakupy i ona mówi: chcę to, chce tamto, siamto, sramto. A Ty lecisz i płacisz, bo księżniczka sobie zażyczy.

Pieniędzmi miłości nie ,kupisz'/nie zdobędziesz.

Link to comment
Posted

Dla mnie podstawą jest czy dobrze się z tą drugą osobą rozumiem, czy mamy wspólne tematy, a gdy ich brakuje to czy potrafimy je stworzyć od tak. No i tak jak napisała slow - poczucie podobieństwa. Znacznie lepiej się z kimś nawet przebywa, gdy czujemy, że jest do nas podobny, gdy rozśmieszają nas te same rzeczy itd. No i zazwyczaj ja, gdy już ktoś jest do mnie podobny nawet nie zwracam za bardzo uwagę na jego wygląd, choć nie powiem jeśli facet przystojny to plusuje to jeszcze bardziej. (;

Jeżeli chodzi o tę kwestię finansową - Tak jak większość w sumie dziewczyn nie czuję potrzeby co by facet musiał "być przy kasie". Okej, jeśli myśleć przyszłościowo, to dobrze, żeby miał pracę, ale sama czułabym się źle, jakbym miała od niego "ciągnąć kasę", wszystko miałby mi stawiać. O nie, tak zdecydowanie nie.

Link to comment
Posted
Jeśli kobita ma dwie zdrowe rączki, sama jest w stanie się utrzymać.

A jak ma chore to musi szukać bogatego? :D

Facet ma być perspektywiczny, zaradny, a nie taki co w portfelu ma wyliczone 7,59 na chleb i sok.

No ale jeszcze nie było takiej, która byłaby na tyle odważna by powiedzieć, że oczkuje od faceta by miał coś w portfelu, bo to determinuje dość wygodnicki byt którego w głębi duszy każdy oczekuje. Tu nie chodzi o kufry z mamoną, ale o bezpieczeństwo materialne, stabilność.

Oczywiście pomijając górnolotne frazesy typu poczucie humoru, całonocne rozmowy, szczerość amerykańskiego komika i lojalność starego psa.

Link to comment
Posted

Co się liczy w związku, czy na co patrzymy, szukając faceta?

Bo w związku liczy się wzajemny szacunek i kontrolowana szczerość.

A u faceta patrzę nie na poczucie humoru, nie na wygląd.

Zwracam uwagę, na co go stać finansowo, bo zaradny facet to spokojniejsze życie.

Ale przede wszystkim zwracam uwagę na to, ile ma w sobie empatii i szacunku dla innych.

Mój ideał radzi sobie finansowo, jest współczujący i opiekuńczy.

A do tego ma ciemne oczy, jest wysoki, pachnący, zabawny, pozytywnie nastawiony do życia ;)

Link to comment
Posted

Nie interesuje mnie to, czy facet jest biedny, czy bogaty - w związki wchodzę z powodów innych niż chęć dostawania prezencików. Poza tym, mam swoje pieniądze, swoje oszczędności, które w każdej chwili mogę wydać na co tylko mam ochotę.

Po ostatnim związku przede wszystkim stawiam na zdrowie psychiczne i szacunek do drugiego człowieka. Żadnego związku z facetem, który jest przesadnie nerwowy i który nie przebiera w epitetach w stosunku do kobiety, dziękuję - to już przeżyłam.

Link to comment
Posted
A jak ma chore to musi szukać bogatego? :D

No skoro nie jest w stanie się sama utrzymać, to raczej poszuka mężczyzny, który zapewni jej byt materialny.

Facet ma być zaradny, co nie oznacza, iż jest bogaczem. Jak już pisałam - leniom i skąpcom dziękujemy na wstępie.

Link to comment
Posted

Paraphrasing Albini (1994: 10), there are "[t]wo things [which are particularly relevant, and these are] a cock like a stallion and an iron will."

Sądzę, że cała tzw. reszta przyjdzie z czasem.

Link to comment
Księżycowa
Posted

Tylko materialiści biorą pod uwagę to ile kto ma pieniędzy w banku lub w portfelu. W związku powinno liczyć się uczucie i zrozumienie. Pieniądze to bardzo mało liczący się według mnie element. I w moim przypadku nie patrzę na to, czy ktoś jest bogaty, czy biedny. A jak trafisz na taką dziewczynę, dla której będzie liczyła się tylko kasa, to nawet się w to nie angażuj. Dziewczyna, która Cię pokocha zupełnie nie będzie myślała o tym ile masz pieniędzy ;)

Link to comment
Posted

Nikt Ci nie zagwarantuje, że nie spotkasz jakiejś materialistki, bo przecież i takich nie brakuje na świecie. Chodzi o to, żebyś nie zaczął wierzyć, że każdej dziewczynie zależy tylko na pieniądzach i bez tego nie da się stworzyć fajnego związku. To nieprawda. To co łączy szczerą relację dwojga dojrzałych ludzi to miłość, uczucie a nie kasa.

Link to comment
Posted
Jeśli kobita ma dwie zdrowe rączki, sama jest w stanie się utrzymać.

A jak ma chore to musi szukać bogatego? :D

Facet ma być perspektywiczny, zaradny, a nie taki co w portfelu ma wyliczone 7,59 na chleb i sok.

No ale jeszcze nie było takiej, która byłaby na tyle odważna by powiedzieć, że oczkuje od faceta by miał coś w portfelu, bo to determinuje dość wygodnicki byt którego w głębi duszy każdy oczekuje. Tu nie chodzi o kufry z mamoną, ale o bezpieczeństwo materialne, stabilność.

Oczywiście pomijając górnolotne frazesy typu poczucie humoru, całonocne rozmowy, szczerość amerykańskiego komika i lojalność starego psa.

Powiedział młody ruchacz na utrzymaniu rodziców :mrgreen:

Jak widać, kobiety nie biorą raczej pod uwagę statusu finansowego mężczyzny, natomiast w oczach mężczyzn jest zupełnie odwrotnie. Smutne, bo przez to mężczyźni skupiają się w życiu nie na tym co trzeba i zamiast inwestować w siebie, inwestują w nową furę, bo musi być widać 'że gość ma poziom'.

Link to comment
wolnaczeczenia
Posted

Facet z grubym portfelem i duże cycki u dziewczyny.

Link to comment
Posted
No ale jeszcze nie było takiej, która byłaby na tyle odważna by powiedzieć, że oczkuje od faceta by miał coś w portfelu

Heh.. Była, ja ;)

Wprawdzie post napisałam jakieś 10 min po Tobie, ale nie widziałam Twojego.

Byłam kiedyś w związku, w którym wierzyłam, że wystarczy, że będziemy się kochać, a wszystko się ułoży. Facet był biedny jak mysz kościelna. Bez mieszkania, samochodu. Ale co tam, przecież miłość ważniejsza. Ważniejsze, że lubiłam z nim rozmawiać, że dogadywaliśmy się w wielu kwestiach, że mi się podobał.

Po kilku latach okazało się (mistrz kamuflażu), iż był biedny, bo rozpierniczał wszystko, co zarobił na prawo i lewo. Niestety, wciąż wierzyłam, byłam z nim. A on rozpierniczał również pieniądze, które ja zarabiałam. Nie było nic do jedzenia, do ubrania. Popadłam w kłopoty finansowe, z których i po 10 latach nie mogę się wygrzebać.

Teraz mam faceta, który ma własne mieszkanie i samochód. I jest mi (w porównaniu z tym, co było) jak w raju.

Z długów wciąż nie mogę się odkopać, wciąż dzwonią i nękają.

Ale mam dach nad głową, mam co jeść, mogę się ubrać. Nie chcę prezentów, drogich perfum, super kiecek za tysiące złotych. Chcę mieć ciepłe łóżko i jedzenie. A tego bez pieniędzy nie będzie.

Dlatego jak czytam, że "nie patrzę na pieniądze, nie jestem materialistką, bla bla bla", to w sumie tylko uśmiecham się pod nosem....

Link to comment
Guest Anonymous
Posted

Kata, nie wiem czy zauważasz subtelną różnicę między posiadaniem środków do życia które opisałaś a czystym blacharstwem. Ok, rozumiem, że bez pieniędzy żyć się nie da, a miłością się nie najesz. Przecież każdy człowiek dąży do zaspokojenia podstawowych potrzeb, więc tego materializmem nazwać nie można... On zaczyna się, gdy kobieta każe Ci zarabiać nie wiadomo ile bo chce się wozić sportowymi samochodami i szpanować w towarzystwie nowym futrem, a Ciebie ma tak naprawdę gdzieś, ot portfel z penisem, któremu dla świętego spokoju raz na jakiś czas musi się oddać. Jak dla mnie bliżej temu do prostytucji niż miłości. :roll:

Zresztą, prawdziwy i zaradny facet poradzi sobie na tyle żeby nie łazić bez grosza przy duszy, a tutaj niejako chodzi właśnie o zaradność, bo która kobieta chciałaby żeby jej mąż siedział całymi dniami przed tv bo nie potrafi znaleźć sobie pracy, a rachunki się mnożą? A później taki wyzywa kobiety od materialistek. :mrgreen:

Link to comment
Posted

Cmb, to chyba nie tak...

Tyle że ja też, kilka lat temu, mówiłam, że "nieee, to nieważne, co on ma, jak on żyje, z czego żyje, ważne, że ma poczucie humoru, że jest tolerancyjny, szczery, coś tam, coś tam".

[materializm - przyp. mój] zaczyna się, gdy kobieta każe Ci zarabiać nie wiadomo ile bo chce się wozić sportowymi samochodami i szpanować w towarzystwie nowym futrem, a Ciebie ma tak naprawdę gdzieś, ot portfel z penisem, któremu dla świętego spokoju raz na jakiś czas musi się oddać.

No ale czy poznasz, że facet, który ma samochód, albo go nie ma, będzie tak traktował kobietę, jak opisałeś?

Prędzej poznam, że facet sobie radzi.

Kwestia, jak bardzo się z tym obnosi, bo jest zwyczajnie próżny, ale to w dalszej części znajomości chyba.

p.s. To Sawyer? ;)

Link to comment
Guest Anonymous
Posted

Nie wiem, czy rozumiem Twój post. Wyjaśniłem tylko, że to co opisałaś poprzednio mówiło o braku środków do życia, materializm to coś idącego dużo dalej. Kobieta chcąca mieć godne życie nie staje się z założenia materialistką. A wiele osób tak uważa. ;)

p.s. To Sawyer?

Dokładnie. ;>

Link to comment
Posted
Nie wiem, czy rozumiem Twój post.

To ja chyba dopiero teraz Twój zrozumiałam.

Okej, nieprzespana noc, choroby w domu się mnożą, wybacz.

Kobieta chcąca mieć godne życie nie staje się z założenia materialistką. A wiele osób tak uważa.

I pewnie dlatego wszystkie krzyczą "nieee, nieważne, czy ma samochód, ile pieniędzy, ja W OGÓLE na to nie patrzę, ależ skąd!"

Jasssssssne.

Link to comment
Posted
I pewnie dlatego wszystkie krzyczą "nieee, nieważne, czy ma samochód, ile pieniędzy, ja W OGÓLE na to nie patrzę, ależ skąd!"

Jasssssssne.

Piszesz tak pewnie dlatego,że przez faceta masz teraz problemy. Naprawdę nie każda dziewczyna chce być sponsorowana przez faceta. Kobieta też ma ręce, potrafi zarobić na siebie, a nie tylko ciągnąć kasę od faceta. Normalna kobieta,która jest niezależna dodam.

Link to comment
Posted
Piszesz tak pewnie dlatego,że przez faceta masz teraz problemy

Tak, to tylko i wyłącznie moja, bardzo subiektywna opinia ;)

Mam ręce, dobrze zarabiam, pracuję duuużo, mam co miesiąc kilkadziesiąt nadgodzin, ale i tak, jak na nasze polskie warunki, zarabiam zbyt mało :)

Link to comment
Posted
Naprawdę nie każda dziewczyna chce być sponsorowana przez faceta.

A czy każda kobieta, która zwraca uwagę na stan zamożności faceta od razu chce być sponsorowana? :>

Link to comment

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Who's Online (See full list)

    • Nathaneczek
  • Popular Now

  • Najnowsze posty

  • Recent Status Updates

    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Serdecznie z tego miejsca pozdrawiam Wydział Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Starachowicach. Buziaczki <kiss> <kiss>
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Witam Was ponownie po rocznej nieobecności.
      · 5 replies
    • Kerosine

      Kerosine

      Ku pamięci wszystkich naszych bliskich, którzy nie mogą - już nie - zasiąść z nami do wigilijnego stołu i dla wszystkich tych, którzy musieli w kończącym się właśnie roku z kimś pożegnać. Czasami nie to, co jest, a to czego nie ma jest bardziej niż to, co jest.
      · 0 replies
    • Pizzaro

      Pizzaro

      Czy jest tutaj życie?
      · 3 replies
    • _Balladyna_

      _Balladyna_

      idę pogadać z siostrą

      · 0 replies
  • Popular Contributors

    1. 1
      yiliyane
      yiliyane
      8
    2. 2
      Kerosine
      Kerosine
      3
    3. 3
      kasia_demańska
      kasia_demańska
      1
    4. 4
      Xantos
      Xantos
      1
  • Top użytkownicy (7 dni)

    yiliyane
    yiliyane
    39 posts
    wardrum
    wardrum
    19 posts
    Kerosine
    Kerosine
    17 posts
    Gloria
    Gloria
    11 posts
    Martusiaaaaaa92
    Martusiaaaaaa92
    5 posts
    Xantos
    Xantos
    4 posts
    Adam3344
    Adam3344
    4 posts
    supermati2009
    supermati2009
    3 posts
    kasia_demańska
    kasia_demańska
    3 posts
  • Top użytkownicy (miesiąc)

    yiliyane
    yiliyane
    53 posts
    Kerosine
    Kerosine
    50 posts
    wardrum
    wardrum
    46 posts
  • Top użytkownicy (rok)

    Kerosine
    Kerosine
    457 posts
    yiliyane
    yiliyane
    403 posts
    wardrum
    wardrum
    129 posts
×
×
  • Create New...
Please Sign In or Sign Up