Jump to content

Chciałabym schudnąć ale jestem ogromnym leniem...


doorotkaa

Recommended Posts

Posted

Witam, chciałabym żeby ktoś mi pomogł schudnąć... Waże około 80 kg przy wzroście 169.

Nie chce żadnych diet bo moja koleżanka przez nie schudła ale z efektem jo-jo. Może zna ktoś na swoim przykładzie jakis konkretny sposób na zrzucenie nie zbędnych kalorii.. Kupiłam sobie nie dawno skipper i zaczynam ćwiczyć na nim ale też nie zawsze mam czas bo pracuje w sklepie spożywczym i jak jestem po pracy to niemam nawet ochoty patrzeć na niego a co dopiero ćwiczyć. Ćwicze tylko raz w tygodniu jak mam wolne ale to stanowczo za mało... Chce dodać jeszcze że w Lipcu mam własne wesele i bardzo mi zależy żeby schudnąć..

Ps. Niewiem, może ktoś stosował z apteki jakieś tabletki albo coś podobnego ale skutecznego?

Pomóżcie, proszę.

-- Dodano 25 Mar 2013, 16:18: --

Link to comment
Posted

Jak ktoś jest leniwy i nie ma samozaparcia, to nie schudnie. Powinnaś ćwiczyć co najmniej 3 razy w tygodniu i nie tylko na jednym przyrządzie. Przed pracą wstawaj i do biegania. No i dieta też ważna. Ogranicz słodycze i pij dużo niegazowanej wody. Jedz często, ale mało. Jedz ciemne pieczywo, a na pewno nie tykaj bułeczek czy tam białego chlebka.

Chce dodać jeszcze że w Lipcu mam własne wesele
A może Ślub przede wszystkim? Poza tym, za późno się obudziłaś. Nie wierzę w diety-cud.

Żeby zdrowo, bez efektów jojo schudnąć, potrzeba koło roku.

Link to comment
Posted

Bez wysyłku nikt nie schudnie, taka prawda. Możesz katować się tzw. lekkim żarciem, ale wydaje mi się że na efekty musiałabyś długo czekać i tylko byś się zniechęciła.

Link to comment
silent devotion
Posted

nie wiem co jesz teraz, ale podejrzewam, że musisz jeść coś co powoduje tycie... albo dietetyk, albo odstaw produkty, o których wiadomo jest, że tuczą (makaron, pieczywo, ziemniaki, ogólnie węgle), jedz dużo warzywa, owoców i białka, szukaj alternatyw...

ale mogę Ci powiedzieć jedno: bez samozaparcia i silnej woli daleko nie zajdziesz (:

Link to comment
Posted

Musisz powiedzieć co jesz i pijesz na co dzień. Przede wszystkim nie jedz po 18/19, pij dużo wody niegazowanej -a nie pij słodzonych napoi. Białe pieczywo zastąp razowym - wierz mi szybko się przestawisz.

Link to comment
Posted

W tym problem właśnie że ja wcale dużo nie jem, rano zawsze jakąś kanapke zjem z serem albo pasztetem a po południu jem różnego rodzaju obiad i to na tyle kolacji staram się nie jeść... Wiem że wydaje się wszystkim że to takie proste wziąść odstawić wszystko i zacząć od nowa ale naprawde ciężko jest... Dlatego tu napisałam bo wierze że ktoś mi przemówi do rozsądku i mnie zmotywuje do jakich kolwiek działań...

Ps. Niby za późno się obudziłam ale tak wcale nie jest, poprostu niemam silnej woli... Nie musze schudnąć do ślubu 15 kg odrazu, uciesze się nawet z 5 kg...

A i jeszcze chce dodać ze jestem raczej osobą nerwową i doprowadziłam sie do takiego wyglądu przez to że z nerwów potrafie ciagle jeść coś słodkiego..

Link to comment
Posted

Najszybciej można schudnąć przestając jeść o wczesnej godzinie, oczywiście o porzuceniu słodyczy i kalorycznych potraw nie muszę wspominać. Ale gdy schudniesz zbyt szybko i nie połączysz tego z wysiłkiem fizycznym, skóra nie zdąży Ci się skurczyć ;) Generalnie zawsze opieranie odchudzania na samej diecie może przynieść efekt obwiśniętej skóry, nie wiem, czy to wygląda lepiej niż tłuszcz.

O suplementach nawet nie pisz.

Link to comment
Guest Anonymous
Posted

Jesz tylko 2 posiłki dziennie? Oo Zawsze możesz odwodnić się przed weselem. : P

Link to comment
Posted
Przede wszystkim nie jedz po 18/19
przestając jeść o wczesnej godzinie
skąd takie informacje? Zawsze wcinałam na noc i byłam szczupła. Zresztą czytałam, że Ci co właśnie późno jedzą, są chudsi :P

Jesz tylko 2 posiłki dziennie? Oo Zawsze możesz odwodnić się przed weselem. : P
Też praktycznie jem dwa posiłki i żyję. Ale fakt, faktem, lepiej jeść częściej, a mniej.

Raz na jakiś czas napij się piwa, zdrowe, nawadnia, wspomaga trawienie, hamuje tłuszczową przemianę materii i przeczyszcza nerki 8)

Link to comment
Posted
skąd takie informacje? Zawsze wcinałam na noc i byłam szczupła. Zresztą czytałam, że Ci co właśnie późno jedzą, są chudsi

Ja też, bo mam to szczęście, że wystarczy mi ograniczenie (nie wyeliminowanie) słodyczy i odrobina wysiłku, żeby schudnąć.

Jeśli mam lecieć po konkretach, to w ten sposób odchudzała się koleżanka, która ze względów zdrowotnych musiała zrzucić kilka kilogramów w jak najkrótszym czasie. Z tym że jej celem była tutaj właśnie "obwiśnięta" skóra, dlatego o tym również napisałam ;)

Ducan też działa. Właściwie pozbycie się z jadłospisu wszystkich węglowodanów dość szybko przynosi efekty... Ale nie polecam, oczywiście, sama nigdy nie zdecydowałabym się na żadną z tych bezsensownych dietek. Wspominam o niej, bo istotny dla Ciebie jest czas, z tego co widziałam.

Też praktycznie jem dwa posiłki i żyję. Ale fakt, faktem, lepiej jeść częściej, a mniej.

Mało, często i w miarę zdrowo to dieta idealna z efektem długotrwałym. Niestety, trzeba jej poświęcić więcej czasu.

Link to comment
Posted

18, czy 19 to mit. Kolację najlepiej jeść na trzy godziny przed snem. Jeżeli ktoś ma problem z podjadaniem nocnym, najlepiej by był to ciepły posiłek. Śniadanie powinno się zjeść około pół godziny po przebudzeniu. A następnie, co trzy godziny, małe posiłki. Inaczej tylko doprowadzisz do sytuacji, w której Twój organizm będzie magazynował tłuszcz. Nie warto też sięgać po radykalne diety odchudzające. Szkoda Twojego metabolizmu. O efekcie jojo nie wspominając.

Schudniesz jeżeli zmienisz kilka nawyków żywnościowych. Chociażby wybierając brązowy ryż, makaron, cidmne pieczywo. Ser żółty zastąp twarogiem. Zamiast soków owocowych, wybieraj te warzywne. Jedząc mało, ale często, zmniejszasz ryzyko podjadania, ponieważ nie będziesz chodziła głodna.

Lenistwo naprawdę nie ma tu nic do rzeczy. Jeżeli nie lubisz żmudnych ćwiczeń, wybierz formę aktywności, która będzie Tobie sprawiała przyjemność. W ten sposób powinnaś także poradzić sobie z zajadaniem negatywnych emocji, bo wysiłek fizyczny doskonale łagodzi napięcie. Na początku możesz też nosić ze sobą drobno pokrojone marchewki. Idealne na podjadanie kierowane stresem.

Ale przede wszystkim uwierz w to, że może się Tobie udać. Istnieje taki mechanizm jak samospełniające się proroctwo. Jeżeli będziesz wciąż powtarzała sobie, że jesteś zbyt leniwa, by schudnąć, tak też się stanie. Uwaga tylko, by w drugą stronę nie przybrało to formy myślenia życzeniowego. Samo powtarzanie sobie tego, że nam się uda, nie przyniesie żadnych korzyści. ;)

Znajdź także coś co mogłoby Ciebie motywować. Na przykład za każde 0.5 kilogramów tygodniowo nagradzasz siebie.

Link to comment
Posted

Polecam Ci wybrac sie do dietetyka, sama kiedyś bylam i schudlam, ale nie tak szybko. Za to nie glodujesz, nie ma efektu jojo, a przede wszystkim odzywiasz sie zdrowo ;) jakies ćwiczenia też są potrzebne, chociaż 15 min dziennie.

Link to comment
Posted

Już sam tytuł mnie zirytował, bo albo chcesz schudnąć i ruszysz dupę albo dalej będziesz tłumaczyć się brakiem czasu albo czymś innym. Najlepiej nie kupuj nic słodkiego, wtedy będziesz za leniwa,żeby pójść do sklepu i nie zajesz emocji, bo teraz to robisz. Zamiast się obżerać słodkim, idź na spacer/przebiegnij się kawałek.

Chcesz schudnąć, to zacznij coś w tym kierunku robić, bo na razie się usprawiedliwiasz i szukasz cudownych tabletek,które z kluseczki zrobią z Ciebie laseczkę. Powodzenia!

Link to comment
Posted

Masz niesamowicie złą przemianę materii. Skoro twierdzisz, że się nie obżerasz i starasz się mało jeść...

Jest wiele sposób, a co Tobie pomoże i na Ciebie podziała, nikt z nas nie powie. Nie kombinuj sama, nie wymyślaj, nie głodź się, ani nie katuj samą sałatą, tylko zaufaj dietetykowi. Ponadto poświeć czas na ćwiczenia i ruch fizyczny, tu nawet nie chodzi o zrzucenie tych 15 kg, tylko o Twoje zdrowie i samopoczucie.

Mimo, że jestem żywym przedstawicielem obozowicza Auschwitz to ćwiczę codzienne. To jest kwestia chęci i z czasem przyzwyczajania. Skończ narzekać, tylko zaplanuj sobie tak dzień, aby wykorzystać każdą jedną chwilę. Siedząc przed TV użalając się i wymigując zmęczeniem po racy to jedynie możesz dodatkowo przytyć.

Link to comment
Posted
Masz niesamowicie złą przemianę materii. Skoro twierdzisz, że się nie obżerasz i starasz się mało jeść..

A pewnie je same tłuste i słodkie rzeczy... Osobiście nie rozumiem takich ludzi, jest się grubym i chce się schudnąć ale jest sie leniem... no sorry jedno albo drugie, samo nic nie przyjdzie...

Link to comment
Posted

Też mam z wagą problem,ale niema cudów,albo samozaparcie i pokonanie lenistwa tzn - dieta i wysiłek fizyczny albo nici z tego...

Jeśli jednak już nie wysiłek to pewnie sama dieta sporo może dać..

Link to comment
  • 2 weeks later...
herfairytale
Posted

Ciężka sprawa... Lenistwo i brak samozaparcia jest największą przeszkodą w zrzuceniu zbędnych kilogramów.

Przede wszystkim to powinnaś zwalczyć najpierw, czyli - brak chęci. Dobra motywacja to podstawa sukcesu, a myślę, że Twój ślub jest jedną z takich dobrych motywacji, dających mocnego kopa do zrobienia czegoś w celu schudnięcia :)

Link to comment
  • 2 weeks later...
Posted

Nie ma magicznych tabletek na schudnięcie "bez wysiłku". Te dostępne w aptece działają w połączeniu z odpowiednią dietą/ćwiczeniami. No, trudno, że jesteś leniem, coś za coś.

Ja bardzo chciałam stracić troszkę centymetrów po ciąży. I wiedziałam, że "samo nie spadnie" tylko trzeba sobie pomóc. Zrezygnowałam ze słodyczy i tłustych potraw. Dziennie robiłam 600-700 brzuszków, oczywiście seriami. Figurę sprzed ciąży odzyskałam w ciągu 6 tygodni. Żadnych farmaceutyków nie stosowałam. Nie tylko praca jest wyczerpująca, opieka nad małym dzieckiem również, uwierz ;) Zmotywuj się i do dzieła.. ! ;)

Powodzenia.

Link to comment
Posted
Dziennie robiłam 600-700 brzuszków

wiem, że formę można odzyskać tylko ciężką pracą ale jej poziom jet dla mnie wręcz niewyobrażalny.

Link to comment
Posted
Witam, chciałabym żeby ktoś mi pomogł schudnąć
Nikt za Ciebie tego nie zrobi.
Nie chce żadnych diet bo moja koleżanka przez nie schudła ale z efektem jo-jo.
To normalne przy Waszych kobiecych dietkach. Gdyby Twoja koleżanka dalej utrzymywała się diety i zaczęła np. biegać, to miałaby piękne ciało, ale skoro Wy panny wolicie iść na łatwiznę i bawić się w durne diety zamiast ruszyć dupsko, to takie są tego efekty.
zaczynam ćwiczyć na nim ale też nie zawsze mam czas bo pracuje w sklepie spożywczym i jak jestem po pracy to nie mam nawet ochoty patrzeć na niego a co dopiero ćwiczyć.
No i właśnie tu jest Twój problem. Szukasz wymówki byleby nie ćwiczyć. Odstaw tego skippera i zacznij biegać. Niema czegoś takiego, że niema się czasu na poranny wysiłek fizyczny. Gdybyś chciała, to byś się za to zabrała bez słowa.
Ćwicze tylko raz w tygodniu jak mam wolne ale to stanowczo za mało
To chodź byś na głowie stawała, to po jednym dniu w tygodniu nie schudniesz.
Chce dodać jeszcze że w Lipcu mam własne wesele i bardzo mi zależy żeby schudnąć..
No to masz jeszcze trochę czasu.
Ps. Niewiem, może ktoś stosował z apteki jakieś tabletki albo coś podobnego ale skutecznego?
I właśnie to mnie wkurwia u dziewczyn. Wolicie iść na łatwiznę i niszczyć sobie zdrowie jakimiś tabletkami i często również niezdrowymi dietami zamiast ruszyć grube dupsko z przed komputera. Żałosne.
Wiem że wydaje się wszystkim że to takie proste wziąść odstawić wszystko i zacząć od nowa ale naprawde ciężko jest...
Uwierz mi, że bardzo łatwo. Wystarczy chcieć.
Przede wszystkim nie jedz po 18/19
Wystarczy, że minimum 2 godziny przed snem zje ostatni posiłek.
Mało, często i w miarę zdrowo to dieta idealna z efektem długotrwałym. Niestety, trzeba jej poświęcić więcej czasu.
Wcale nie trzeba poświęcać jej dużo czasu.
Polecam Ci wybrac sie do dietetyka, sama kiedyś bylam i schudlam, ale nie tak szybko.
A ja polecam jej ten hajs który wyda na dietetyka przeznaczyć na zdrową żywność.
jakies ćwiczenia też są potrzebne, chociaż 15 min dziennie.
Może od razu napisz jej, że chociaż 5 minut dziennie? ;)

Zamiast robić z siebie ofiarę na forum, to weź swoje cztery litery ubierz w dresy i zacznij biegać oraz zdrowo się odżywiać, to schudniesz. Dzięki ćwiczeniom Twoja naciągnięta skóra zdąży się skurczyć i bedzięsz miała piękne ciało. Innej opcji nie masz - albo zaczniesz pracować nad swoim ciałem już od jutra (!) albo siedź dalej na forum i rób z siebie ofiarę. Twój wybór. Szkoda, że nie jesteś z Krakowa, bo byś wpadła na siłownię do mnie to ja już bym o to zadbał byś miała motywację.

Link to comment
Posted
wiem, że formę można odzyskać tylko ciężką pracą ale jej poziom jet dla mnie wręcz niewyobrażalny.

To może zacznij małymi krokami? Zrezygnuj ze słodyczy, jedz zdrowo (teraz zaczął się sezon na świeższe owoce i warzywa więc nie ma problemu z ich kupnem, tym bardziej, że pracujesz w sklepie ;)) i pij dużo wody mineralnej. Wiem, że praca w spożywczaku to niezła harówka bo moja mama też w takim pracuje i po pracy nie ma siły i chęci na nic. Zamiast się od razu katować jakimiś ćwiczeniami zacznij od czegoś przyjemniejszego: rower, spacer, możesz trochę potruchtać. Najpierw musisz spalić tkankę tłuszczową więc brzuszki to nie jest dobry pomysł na początek. Podobno hula-hop jest dobre. W każdym razie: mniej jedz, więcej się ruszaj. Powodzenia :)

Link to comment
Posted
akies ćwiczenia też są potrzebne, chociaż 15 min dziennie.
tylko zaczynamy spalać po 30, więc gdzie tu logika?
Link to comment
Posted

1. Dobra redukcja jest możliwa bez wysiłku fizycznego, wręcz dla osoby skrajnie otyłej (nie mówię, że autorka jest) wysiłek fizyczny na start może wręcz uszkodzić organizm (kontuzje)

Zalecacie bieganie każdemu kto się redukuje - bzdura, facet ktory waży 120 kg ma codziennie na swoje kolana pakować 240 kg? (no bo w trakcie biegu czlowiek "podskakuje")

1. Dieta (dla osób skrajnie otyłych przygotowanie do wysiłku fizycznego)

2. Wysiłek fizyczny

3. Suplementacja (też ważna !)

tylko zaczynamy spalać po 30, więc gdzie tu logika?

Mit

świeższe owoce

fruktoza? do kosza

Wystarczy, że minimum 2 godziny przed snem zje ostatni posiłek.

Mit, można żreć przed snem, trzeba wiedzieć tylko co

Zrezygnowałam ze słodyczy i tłustych potraw.

po co rezygnować z tłustych potraw skoro one nas sycą? // słodycze - do kosza

Dziennie robiłam 600-700 brzuszków

katabolizm, cel osiągnięty, ale po co się tak męczyć, swoją drogą szacunek, po ciąży te miejsca są chyba wrażliwe

========================================================

Należy zmienić radykalnie podejście do odżywiania.

1. Jeżeli jestesmy głodni jemy, organizm głodem pokazuje nam, że potrzebuje posiłku, utrzymując organizm w głodzie dajemy mu znać, że nastąpił kryzys

2. Nie tyjemy od tłuszczu, tyjemy od węglowodanów które zamieniamy w tłuszcz. (najprościej mówiąc)

3. Wysiłek fizyczny jest bez sensu gdy nie ma do tego odpowiedniej diety (mowa o redukcji) , po bieganiu bez diety będziemy głodni, pojdziemy do lodówki i cały efekt zepsujemy jedząc bez opamiętania

4. Prawdziwą bombą do tycia jest łączenie węglowodanów (nie licząc błonnika) z tłuszczem. Idąc na grilla nie utyjemy od samej karkówki, utyjemy od chleba, browarka i kethupu który do tego dodajemy

5. Suplementy diety są jaknajbardziej na miejscu, należy je traktować jako dodatek, ale pomagają w dużym stopniu osiągnąć efekt i zoptymalizować odchudzanie.

6. Błędne jest podejście ludzi, myslą, że jak ograniczymy kalorie to będzie wporzadku, błąd

Produkty które są zalecane do redukcji przez osoby kompletnie nie znające się w temacie (należy ich bezwzględnie unikać):

- Owoce - dlaczego ? fruktoza, owszem szybko przechodzą przez organizm, ale to ciągle "mocny" cukier. Chcesz schudnąć? nie możesz patrzeć nawet na jabłko (ma mało kalorii ale ciągle cukier)

- Warzywa - zbyt ogólne określenie, można powiedzieć, że im bardziej zielone warzywo tym lepiej. Ale dla niektórych warzywo to ziemniak ;-)

- pieczywo, jeżeli to możliwe omijamy po całości, nawet czarny chleb na chwile obecna jest wątpliwej jakości

- pieczywo typu wasa - niestety jest to tak mocno przetworzone, że odłoży się na pewno

Jestem leniwy, nigdy nie byłem sportowcem, mam siedzący tryb życia (informatyk), rok temu ważyłem 94 kg teraz ważę 72 kg, taki wynik można zdrowo osiągnąć w 3-4 miesiące ;)

Link to comment
Posted

Dobrze poszukać motywacji i posłuchać puchatego:)

Zacznij dbać o siebie dla siebie. Jeśli chcesz sie dobrze ze sobą czuć to rób wszystko by tak było, nie szukaj wymówek na zasadzie "bo pada", "bo jest zimno", "bo jestem zmęczona". Jeśli szybko tracisz energię to pomyśl czy dostarczasz odpowiednią ilość energii organizmowi.

Pewnie jesz byle jak i byle co, najpewniej na szybko i "raz a porządnie", organizm szybko zauważył, że musi robić zapasy bo nie dajesz mu energii w odpowiedniej ilości i w odpowiednim czasie. Wiem, że wszystko jest proste i łatwe gdy się mówi ale w diecie wystarczy wprowadzić kilka zmian i potem naprawdę dobrze się funkcjonuje. Gdy jesz dobrze to masz więcej energii i przez to nie jesteś kanapowym kartoflem:)

Dostarczaj organizmowi wszystko tylko w rozsądnych ilościach. Sama uważam, że nie powinno się z niczego rezygnować a raczej wiedzieć jakie ilości dostarczać. To jest tzw. dieta zbilansowana. Szczególnie, że postanowienia typu: "wyrzucam słodycze", wyglądają tak, że trzymasz się tego z początku a kiedy waga zaczyna spadać to stwierdzasz: "małe odstępstwo nie zaszkodzi" i się zaczyna. Wtedy odstępujesz od niejedzenia słodyczy raz, potem drugi, czwarty i dzisiąty. A jeśli zjesz ze dwa-trzy cukierki dziennie (bo akurat masz ochotę a nie "bo trzeba dostarczyć organizmowi") to nic wielkiego się nie stanie. Wprowadzisz w swoje życie więcej zdrowych rzeczy, do tego ruch i ten cukierek nie będzie oznaczał, że odchudzanie jest niemożliwe.

Co do owoców - odkąd zmieniłam dietę na zdrowszą ale jem owoce zamiast słodyczy to faktycznie przybieram na wadze (choć trudno powiedzieć, że to tylko wina owoców) więc zrezygnuj z nich do jakiegoś minimum i wybieraj te owoce z mniejszą ilością cukrów.

Link to comment
Posted

liczy się sam fakt spożycia cukru a nie jego ilość w przypadku redukcji :)

Niestety, jeżeli chcemy się zredukować wszystkie owoce do wyrzucenia

Link to comment
  • yiliyane locked this topic
Guest
This topic is now closed to further replies.
  • Who's Online (See full list)

    • yiliyane
  • Popular Now

  • Najnowsze posty

  • Recent Status Updates

    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Serdecznie z tego miejsca pozdrawiam Wydział Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Starachowicach. Buziaczki <kiss> <kiss>
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Witam Was ponownie po rocznej nieobecności.
      · 5 replies
    • Kerosine

      Kerosine

      Ku pamięci wszystkich naszych bliskich, którzy nie mogą - już nie - zasiąść z nami do wigilijnego stołu i dla wszystkich tych, którzy musieli w kończącym się właśnie roku z kimś pożegnać. Czasami nie to, co jest, a to czego nie ma jest bardziej niż to, co jest.
      · 0 replies
    • Pizzaro

      Pizzaro

      Czy jest tutaj życie?
      · 3 replies
    • _Balladyna_

      _Balladyna_

      idę pogadać z siostrą

      · 0 replies
  • Popular Contributors

    1. 1
      yiliyane
      yiliyane
      8
    2. 2
      Martusiaaaaaa92
      Martusiaaaaaa92
      3
    3. 3
      Kerosine
      Kerosine
      3
    4. 4
      Gloria
      Gloria
      2
    5. 5
      LaFleur
      LaFleur
      1
  • Top użytkownicy (7 dni)

    Kerosine
    Kerosine
    10 posts
    wardrum
    wardrum
    9 posts
    Martusiaaaaaa92
    Martusiaaaaaa92
    9 posts
    yiliyane
    yiliyane
    5 posts
    Gloria
    Gloria
    5 posts
    LaFleur
    LaFleur
    3 posts
    dannonka
    dannonka
    3 posts
    fotograf1981
    fotograf1981
    3 posts
    konserwatoriumchaosu
    konserwatoriumchaosu
    3 posts
  • Top użytkownicy (miesiąc)

    Kerosine
    Kerosine
    39 posts
    wardrum
    wardrum
    29 posts
    yiliyane
    yiliyane
    20 posts
  • Top użytkownicy (rok)

    Kerosine
    Kerosine
    447 posts
    yiliyane
    yiliyane
    369 posts
    Gloria
    Gloria
    118 posts
×
×
  • Create New...
Please Sign In or Sign Up