Black Haze

Zatracanie męskości we współczesnym świecie

Recommended Posts

Obrazek powyżej mnie rozwalił :D

Co do tematu,widząc chłopaka w rurkach,obcisłych koszulkach po solarce,chce mi się śmiać i patrząc z perspektywy własnego gustu to nie wygląda zbyt ciekawie,jednakowoż to nie moja sprawa,moża sie z tego pobrechać,może się to nie spodobać,ale to nie świadczy o człowieku i nic mi do tego raczej jak kto się ubiera,ale osobiście w rurki nigdy się nie będę wbijał an szedł do solarium itp.

Share this post


Link to post

Kiedy czytam albo słyszę tyrady kobiet, narzekających na wygląd współczesnych mężczyzn i wymieniające w punktach atrybuty prawdziwego faceta, to moją jedyną reakcją jest uśmiech pełen politowania. W przypadku tego tematu nie mogło być inaczej.

W zasadzie to chyba nigdy nie trafiłem na chłopaka, który prezentowałby stereotyp przedstawiony w wątku. A nawet jeśli, to co z tego? Jego ciało, jego sprawa co z nim robi, co zakłada na tyłek i gdzie się goli.

Ciekawe jakby kobiety zareagowały, gdyby faceci wymieniali im w punktach, jakie warunki powinna spełniać prawdziwa kobieta? Nie więcej niż 55kg wagi, biust miseczka ileś tam, długie włosy, zero cellulitu. Byłby płacz i zgrzytanie zębów, przerywane wrzaskami o seksizmie i szowinizmie.

Share this post


Link to post

Mężczyzna też człowiek, ja mogę mieć krótkie włosy i nie nosić makijażu, za to parę rozmiarów za dużą bluzę już owszem tak i poszczególni faceci mogą ze sobą zrobić co im się podoba. Jedni wolą to, inni tamto. Wypacykowanych zostawcie dziewczynom, które lubią wypacykowanych a same znajdźcie takiego ładniejszego trochę od diabła. Nie ma co narzekać, w takiej różnorodności każdy znajdzie coś dla siebie.

Share this post


Link to post

tuves, co ty masz do Ludwika?! :(

Co do "męskości" - jeżeli kogoś rajcują różowe rurki, godziny na solarium i inne takie to niech sobie to robi, nie obchodzi mnie to zbytnio, to tak samo jak z panienkami, które również śpią na solarium, noszą piętnaście kilo tapety i do tego dwa razy tyle botoksu - one też nie są kobiece, prędzej plastikowe. Tolerować, toleruję - lata mi to koło nosa, jak ktoś chce być lalką - niech będzie. Osobiście mnie to nie rajcuje jakoś specjalnie (głównie mi tu chodziło o "tapetę", botoks, solarium i inne tego typu rzeczy).

Share this post


Link to post

Powiem tak. Nie mam określonego typu mężczyzny, który mnie kręci, odgórnie ustalonych cech, które osoba płci męskiej powinna posiadać by mi się spodobać. To samo tyczy się ubioru. Staram się nie uprzedzać do żadnego stylu i akceptować indywidualny wybór każdej osoby. Gust mam, jaki mam i owszem, nie podobają mi się różowe koszulki u chłopaka czy nazbyt obcisłe rurki. Nazbyt obcisłe, bo spotkałam chłopaków, którzy nosili damskie, bo te męskie nie były wystarczająco dla nich obcisłe. I ok, zapewne taki osobnik nie wzbudzi we mnie żadnych namiętnych uczuć, czasem wywoła tylko coś na kształt odruchu wymiotnego (ale szczerze mówiąc częściej taki odruch wywołują we mnie dziewczyny, szczególnie tzw. plastiki). Ale to, że nie podoba mi się czyjś styl ubierania się nie znaczy od razu, że ta osoba nie może się tak ubierać i jest człowiekiem, którym należy od razu gardzić. Zresztą sądzę, że pewna różnorodność jest potrzebna, bez tego świat byłby nudny. I nie rozumiem dlaczego mężczyzna ma chodzić tylko w ciemnych kolorach? Dobra, lubię facetów w czarnych koszulkach, przyznaję, ale uwielbiam też kolory, różnorodność barw. Nie mówię tu o łączeniu kilku kontrastowych, nie pasujących do siebie barw, no ale bez przesady. Nie musi wyglądać zawsze jakby miał żałobę.

Co do rurek, wolę faceta w rurkach (tylko tych umiarkowanie dopasowanych, nie obcisłych jak...) niż w rozciągniętym dresie (oczywiście na potrzeby uprawiania sportu dres akceptuję) i full capie czy jak to tam się zwie. Ale niech każdy chodzi ubrany, uczesany, umalowany jak chce, ja najwyżej rzucę sobie pod nosem (bardziej w myślach) jakimś mało pochlebnym komentarzem.

Chyba trochę zboczyłam z tematu.

Nie, nie uważam, że męskość we współczesnym świecie jest zatracana. Zdecydowanie częściej spotykam tych "męskich mężczyzn". A zainteresowanie modą? Co w tym złego? Trzeba tylko znać umiar, jak we wszystkim i potrafić znaleźć złoty środek.

Share this post


Link to post

Nic zaskakującego w tym, że teraz pojęcie męskości się przedefiniowało. Czasy się zmieniają, wobec tego pewne wzorce również, ale wydaje mi się, że przecież tak czy inaczej tyle jest poglądów na temat tego, co męskie, a co nie, ile ludzi.

Ja osobiście nie mam nic przeciwko rurkom u faceta, tak samo bardzo pochwalam fakt, że są tacy interesujący się modą, zadbani, z wystylizowaną fryzurką, raczej o wiele bardziej rajcuje mnie to, niż goście, którzy nie mają za grosz wyczucia, chodzą ciągle w tym samym, nie daj boże dresie, albo noszą długie włosy które zwykle są spięte w kucyk i totalnie zaniedbane...

Tak samo, jeśli mężczyzna ma naturalnie gładką klatę, to ok, ale już nie pogodziłabym się z tym, że mój chłopak depiluje ją sobie - to już jest trochę wyzbywanie się męskości.

Mężczyzna powinien być elegancki, z klasą, powinien ładnie pachnieć i dobrze wyglądać, mieć czyste buty i zadbane paznokcie, lekki zarost na twarzy też jest jak najbardziej wskazany. Podsumowując - męskość to jest zachowanie i pielęgnowanie męskich cech wyglądu i osobowości, a ciuchy, obuwie i inne pierdoły to są jedynie dodatki.

Share this post


Link to post

Na wypizdrzonych żelusi w niemal damskich rurkach, z nowymi nike'ami do kosza i zerowym owłosieniem po depilacji lecą dziewczynki. Na normalnych facetów lecą kobiety.

Share this post


Link to post

Podpisuję się wszystkimi kończynami pod poglądami karra. W życiu nie spotkałam tego stereotypowego 'pedałka' w tak skrajnym wydaniu, jaki się lubi przedstawiać w maintreamie/mediach. Oczywiście nie oznacza to, że ich nie ma, ale najwidoczniej jakimś cudem mnóstwo osób ma (nie)szczęście ich spotykać, tylko nie ja.

Ponadto taki ubiór, styl życia zupełnie by mi nie przeszkadzał. Kolorowe ptaszyny zawsze były i będą w mniejszości, która sympatycznie ubarwia szaroburą rzeczywistość tworzoną przez ludzi pełnych uprzedzeń.

Share this post


Link to post

Mężczyzna ma być mężczyzną. Szczerze to na tym zdaniu mogłabym zakończyć swoją wypowiedź.

W życiu nie spotkałam tego stereotypowego 'pedałka' w tak skrajnym wydaniu.

No to masz szczęście. Mieszkam w raczej małym mieście, a spotykam takowych na każdym kroku. Grzyweczka, koszula w kratę, rurki, vansy, full cap i często jeszcze BMX. Ewentualnie okulary kujonki (oczywiście zerówki). Rzygać się po prostu chce na taki widok. Najgorsze jest to, że dziewczynki w moim wieku (mam 15 lat) serio na coś takiego lecą. Jakim cudem?

Chłopak powinien być zadbany, schludnie ubrany, może pachnący perfumami - ale z klasą, panowie, z klasą...

Share this post


Link to post
Rzygać się po prostu chce na taki widok. Najgorsze jest to, że dziewczynki w moim wieku (mam 15 lat) serio na coś takiego lecą. Jakim cudem?

Chłopak powinien być zadbany, schludnie ubrany, może pachnący perfumami - ale z klasą, panowie, z klasą...

Interesująca wypowiedź, zwłaszcza w kontekście Twojej poprzedniej o tolerancji, pozwolisz, że aż zacytuję:

Ogólnie jestem raczej osobą tolerancyjną. A właściwie po prostu wychodzę z założenia, że ja tych ludzi nie obchodzę, to czemu oni mają obchodzić mnie?

Ehhh.

Share this post


Link to post

Wolno mi mieć negatywne zdanie na jakiś temat, a nawet to zdanie wypowiadać. Nie podchodzę do takiego chłopaka i nie wyzywam go od pedałów. Jeżeli tolerancja oznacza samo przytakiwanie wszystkim wokół to chyba mamy inne pojęcie o "tolerancji".

Share this post


Link to post

BraveNewWorld, napisałaś, że Cię coś takiego nie obchodzi po czym wystosowałaś post jak to rzygasz czymś co ludzie, którzy podobno Cię nie obchodzą robią coś ze SWOIM wyglądem. To się wzajemnie wyklucza i jeśli tego nie widzisz to już nie moja sprawa.

No, a co do zatracania męskości we współczesnym świecie to odwołuję się do posta vetusa ^^

Share this post


Link to post

alooohaa nie jest jedyną osobą, która widzi brak konsekwencji w wypowiedziach BraveNewWorld.

Dla porównania:

Chłopak powinien być zadbany, schludnie ubrany, może pachnący perfumami - ale z klasą, panowie, z klasą...
Nie miałam na myśli spódniczki ledwo zakrywającej tyłek oczywiście, ale bardziej tzw. "kobietę z klasą", od której mój charakter znacznie odbiega i jestem pewna, że nawet za te kilka lat nigdy takową w 100% nie będę.

Nie rozumiem cię, koleżanko. Sama zarzekasz się, że odbiegasz od ogólnie pojętej kobiecości, ale facet ma być męski i z klasą, bo inaczej chce ci się rzygać na jego widok.

I tak w ogóle to dlaczego przejmujesz się, że twoim rówieśniczkom podobają się tacy, a nie inni chłopcy? Czy to ma jakikolwiek wpływ na twoje życie?

Share this post


Link to post
Najgorsze jest to, że dziewczynki w moim wieku (mam 15 lat) serio na coś takiego lecą. Jakim cudem?

Takim cudem, że są właśnie jeszcze dziewczynkami. Większe [wiekiem] pannice już się w zdecydowanej większości przypadków ogarniają, choć nie wszystkie, naturalnie ;)

Wolno mi mieć negatywne zdanie na jakiś temat, a nawet to zdanie wypowiadać. Nie podchodzę do takiego chłopaka i nie wyzywam go od pedałów.

Jednakże najpierw twierdzisz, że Cię nie obchodzi, co ktoś robi ze swoim życiem czy wyglądem, a potem, kolejną wypowiedzią, pokazujesz nam co innego. Gdyby Cię to tak naprawdę nie obchodziło, to spojrzałabyś na takiego faceta i po prostu się odwróciła na pięcie, nie psując sobie na nich krwi.

Poza tym - jeżeli wymagasz od kogoś, wymagaj też od siebie. Chciałabyś mieć męskiego faceta? A gro facetów chciałoby, żeby ich kobiety były kobiece, żeby wciskały się, z własnej woli, w sukienki czy spódnice, których Ty, jak mniemam, nie lubisz.

Share this post


Link to post

Dla mnie w wyznaczaniu męskości ciuchy są na szarym końcu...

Co mi z kolesia w szerokich porach, który nie potrafi ustąpić kobiecie miejsca lub nawet przepuścić w drzwiach?

Wszyscy koncentrują się na tych nieszczęsnych rurkach. Uczepili się jak rzep psiego ogona.

OK, sama nie uważam, żeby rurki były męskie, ale do cholery chyba nie chcecie powiedzieć, że chcecie rozpaczać nad wyginięciem prawdziwych mężczyzn mówiąc o ich ubraniach.

Share this post


Link to post

Nie widzę nic złego w tym marudzeniu. Na pewno trochę krytyki przyda się, bo bez wątpienia część chłopców poszła za tą modą w przekonaniu, że tak muszą, bo to teraz takie trendy. Tego rodzaju głosy mogą pomóc czasem zauważyć, że może nie warto przegrzewać sobie jajek w obcisłych spodniach, skoro jest tak spory "kobiecy rynek zbytu" na facetów innego stylu ;)

Nie przeszkadzają mi panowie ubrani jak panie i odwrotnie. Skoro są zbyt męskie kobiety, to może zbyt kobiecy faceci wypełniają po prostu powstałą lukę? Czerpię jednak absolutny brak przyjemności, a może nawet lekką udrękę, kiedy chodzi o przyglądanie się takowym. Nie chciałabym śmierci podziału na płci, naprawdę.

Przypomniał mi się też w kontekście tego wszystkiego pewien dowcip.

Dlaczego kobiety noszą obcasy, malują się i używają perfum?

Bo są małe, brzydkie i śmierdzą.

Może Panowie również czują, że zbrzydli? :D

Share this post


Link to post

Tak po przeczytaniu tego tematu, to przyszło mi na myśl, że bardzo mało musi znaczyć dla Ciebie męskość, skoro można ją zatracić ubierając spodnie-rurki czy chadzając do solarium ;)

Ja uważam, że mężczyzna etc etc

Tak właśnie - TY uważasz. Opisałaś nam swój pogląd na to, jak powinien wyglądać mężczyzna (trochę przegięłaś z tymi stonowanymi kolorami:D) i masz prawo do tego.

Urocze jest też zdanie:

Męski - nie śmierdzący.

Czyli cała męskość ma polegać na nieśmierdzeniu. Yyyyy nie:)

Z kolei według mnie męskość jest taką cechą, którą nie traci się ot tak, nosząc długie włosy czy używając kremu na noc. Ba, nawet nałożenie spódnicy nie powinno uwłaczać mężczyźnie. To coś takiego jak kobiecość - czy przestajesz być kobietą, kiedy np przeklinasz i plujesz?

Share this post


Link to post
Mężczyźni depilują całe ciało, chadzają do solarium, używają prostownicy i spędzają przy lustrze tyle czasu, ile ich dziewczyny

Sorki, ale dla mnie to już nie są mężczyźni. Jak to było? "Chłop ma wyglądać jak chłop, a nie jak pedał" :) Facet powinien być zadbany no ale bez przesady. Włoski na plecach, nogach czy klacie są normalne, ale prostownica i solarium to już za dużo. Nie mogę patrzeć na chłopaków w obcisłych sweterkach, różowych bluzkach itd. Być może facetom zachciało się dorównać w pewien sposób kobietom i też postanowili o siebie bardziej zadbać, ciekawe jak daleko to jeszcze zajdzie.

Share this post


Link to post

Jeśli ktoś lubi się tak ubierać to co nam ludziom z "zewnątrz" do tego ?:> Jeśli człowiek czuje się dobrze w rurkach to niech je nosi ! Jeśli lubi prostować włosy to niech je sobie prostuje ! To jego indywidualny interes :)

Black Haze ,przepraszam ale facet nie może być męski poprzez to ,że nosi rurki czy siedzi 30minut w łazience ?! Uważam ,ze teraz wsadziłaś część ludzi do jednego worka ;]

Każdy nosi to co lubi ,prawda ?:>

Share this post


Link to post

Taka jest moda teraz i już. Bycie męskim nie zależy od stroju.. Choć nie chciałabym być z kolesiem, który dba bardziej o swoja urodę niż ja :P

Share this post


Link to post
Coraz więcej młodych chłopców w sklepie poszukuje rurek, najczęściej kolorowych. Mężczyźni depilują całe ciało, chadzają do solarium, używają prostownicy i spędzają przy lustrze tyle czasu, ile ich dziewczyny. Coraz bardziej interesują się modą.

Chyba naoglądali się jak dziewczyny piszczą na widok Biebera, więc chcą być jak on żeby jakaś dziewczyna na niego zróciła uwagę.

Rozumiem, że autorka tematu chciała poruszyć męskości w sensie fizycznym. Oczywiście też uważam że powinien być zadbany ale nie robić z siebie "lalki" w wersji męskiej.

Share this post


Link to post
O 22.03.2013 at 14:29, slow napisał:

Dla męskość to kwestia zachowania, pewnego zespołu cech. Nie chciałabym, by moja kobiecość była oceniana na jedynie w oparciu o zawartość mojej szafy, czy liczbę kosmetyków w łazience.

Myślę, że właśnie o tym powinien być temat, czyli o konkretnych zachowaniach, podejściu do życia, a nie o tym, jak się ktoś ubiera i czy dba o wygląd. Dla mnie to są sprawy drugorzędne.

Moim zdaniem, zatracanie męskości we współczesnym świecie jest spowodowane tak na prawdę rzeczywistością, kulturą, w jakiej żyjemy. Czy przypadkiem teraz jest o wiele trudniej pokazać facetom męskość? Gdzie ta męskość miałaby być zaprezentowana? W dobie feminizmu i równouprawnień zostają zatracone pewne granice i zachowania mężczyzn mogą być postrzegane jako coś niepoprawnego i tym samym piętnowane.

W związku z powyższym pewne cechy męskie mogą przejmować kobiety... Tak jak pisałem, nie ma teraz obecnie za bardzo możliwości zaprezentowania swojej męskości (albo w ogóle zapracowania na nią!), więc kobiety biorą sprawy w swoje ręce i role się odwracają...

Według mnie męskość związana jest z odwagą, eksploracją, odkrywaniem nowych miejsc, wiąże się z tym także stanowczość, determinacja, czasami brak skrupułów. 

Uważam, że nie ma nic złego w tym, że chłopacy/mężczyźni czy dziewczyny/kobiety chodzą ubrani w jakiś konkretny sposób. Jeżeli komuś tak odpowiada, to niech tak się ubiera. To samo dotyczy np. golenia klaty. Jeżeli komuś to odpowiada - w porządku, to przecież dalej jest ta sama osoba, tylko nie ma włosów tam, gdzie one zazwyczaj rosną.

Share this post


Link to post
O 13.07.2020 at 21:16, Gloria napisał:

Myślę, że właśnie o tym powinien być temat, czyli o konkretnych zachowaniach, podejściu do życia, a nie o tym, jak się ktoś ubiera i czy dba o wygląd. Dla mnie to są sprawy drugorzędne.

Zgadzam się, że to czym się okrywamy jest jak najbardziej drugorzędne, zwracać na to uwagę w pierwszej kolejności będą osoby dla których zarówno męskość jak i kobiecość jest definiowana w głównej mierze bądź jedynie przez wygląd zewnętrzny. Bo jednak tak jak niektóre stroje podkreślą czyjeś męskie lub kobiece cechy, inne je ukryją lub stłamszą. Przez sam krój lub stereotypy, że taki czy siaki kolor jest niemęski. 

Dla mnie na męskość i kobiecość, oprócz pewnych cech charakteru i zachowań, również składa się wygląd zewnętrzny, pewnie mało jest ludzi, którzy nie brali by go zupełnie pod uwagę. Jednak nie zwracam uwagi na ubiór oceniając ją. Mimo wszystko pod luźną, mdłą "niekobiecą" koszulą może kryć się kształtne, bardzo kobiece ciało, a pod obcisłymi, jaśniutkimi "niemęskimi" silne, bardzo męskie nogi.

Takie przesadne zwracanie uwagi na ubiór jest jak wybieranie produktu po pudełku, w który jest zapakowany. Ładność opakowania nie świadczy o jakości produktu. Dlatego oceniając jakiś produkt ważniejsze dla nas będzie to jaki jest, jak działa, a nie w to co jest zapakowany. Dlaczego więc nie mielibyśmy właśnie tak jak mówisz w dyskusji o męskości zająć się istotnymi cechami tego "produktu" zamiast roztrząsać to w co powinien być zapakowany?

Share this post


Link to post

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!


Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.


Sign In Now

  • Who's Online (See full list)

    • Shady-Lane90
    • yiliyane
    • Olga_00
    • Kerosine
    • alegoria
    • dannonka
    • Anarchist
    • MARCEL17101980
  • Chatbox

    Load More
    You don't have permission to chat.
  • Recent Status Updates

    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy  »  Shady-Lane90

      · 2 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy  »  Shady-Lane90

      · 0 replies
    • Kerosine

      Kerosine

      Lato w mieście lesie, wakacje pod sosną.
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy  »  Shady-Lane90

      · 0 replies
    • Kerosine

      Kerosine

      Zobaczyć świat w ziarenku piasku,
      Niebiosa w jednym kwiecie z lasu.
      W ściśniętej dłoni zamknąć bezmiar,
      W godzinie – nieskończoność czasu.
      ["how the universe ends is how it begins"]
      · 0 replies
  • Posts

    • Olga_00
      Czy wyglądam ma swój wiek?
      Wiem, że to dziwne. Ale gdy miałam 12 lat mamy mojej koleżanka powiedziała, że ze względu na wzrost wyglądam na 14-15 lat, a siostra wtedy gadała, że na 16 lat wyglądam. W wieku 12-13 lat nie kojarzę żeby ktoś dziecko mi mówił tylko proszę pani. Jak byłam gim brali mnie za lo, jak zaczynałam lo czy gim to myśleli że kończę lo lub gim, pod koniec lo brali mnie za studentkę. W wieku 11-16 lat brali mnie za 2-3 lata starsza rzadziej za rok starsza bądź 4 lata starsza. W wieku 14 lat jakiś gościu po
    • Shady-Lane90
      Wzywam Cię do odpowiedzi!
      Dziękuję Ci @Kerosine za wybór świetnych tematów! Udzieliłam odpowiedzi w obu Z mojej strony nominacja leci do @Kalafior_Grozy. Mój drogi braciszku, proszę o odpowiedź w którymś z poniższych tematów.    
    • Shady-Lane90
      Życie po sąsiedzku.
      W swoim prawie 30-letnim życiu mieszkałam w różnych miejscach. Przez pierwsze kilka lat w domu jednorodzinnym z babcią. Przez kolejne naście - w bloku. W wieku 17 lat zamieszkałam w domu jednorodzinnym, który powstał dzięki samozaparciu i heroicznej pracy mojego taty. W międzyczasie jednak wyprowadzałam się kilkukrotnie - a to na studia, a to do "miłości mojego życia". Na studiach również mieszkałam w domu jednorodzinnym. W Legnicy dzieliłam z lubym małą kawalerkę i przyznam szczerze - trafiał m
    • WszyscyZginiemy
      Zazdroszczę innym...
      Wiary, że coś jeszcze jest po śmierci.
    • Kerosine
      Ludzie emitujący negatywną energię
      Moim zdaniem to kwestia tego, że [wielkie] miasto - ze swym ciągłym pędem, hałasem, zanieczyszczeniem i oddzieleniem od natury - ogólnie stanowi niesprzyjające człowiekowi środowisko. Weekendowa czy letnia poprawa sytuacji jest oczywiście zauważalna, jednak prawdziwą różnicę widać i czuć dopiero po przeniesieniu się w rejony położone daleko od centrum, na rubieża miejskiego molocha lub wręcz do strefy suburban. Osobiście jak najbardziej mogę powiedzieć, że przeprowadzka x lat temu w bardziej ruc