Jump to content

O czym teraz myślisz?


dynasty

Recommended Posts

Kalafior_Grozy

Dlaczego najczęściej jest tak, że jak jest na przykład filmik w necie jak się mają zderzyć statki to kamerzysta stojący na brzegu najpierw filmuje prawidłowo a jak się statki zderzą to majta kamerą jak głupi i psuje cały efekt :(

Link to post
Shady-Lane90

Ten tydzień zdecydowanie mogę zaliczyć do najbardziej pracowitych w moim życiu. Ale jako prawdziwy pracoholik - nie narzekam. Wręcz jestem przepełniona energią i siłami na kolejny dzień w pracy! 

Link to post
Kalafior_Grozy

Są czasem takie dni, gdy masz ochotę wsiąść do samochodu, rozpędzić się do 150 km/h i zjechać na pobocze uderzając w najgrubsze drzewo w okolicy.

Link to post
  • 2 weeks later...
yiliyane

Zastanawiam się jakim cudem, próbując przygotować lody, z ubijanej śmietanki z cukrem pudrem, według tego samego przepisu co tydzień temu, z takiej samej śmietanki jak tydzień temu i tego samego cukru pudru tym razem wyszło mi masło zamiast bitej śmietany -.- Nosz kurczę >.< Cóż, ojciec będzie miał przynajmniej słodkie masło na kanapki :lol: A miały być lody cytrynowe :c

Link to post
Kerosine

... o tym, jak dalece więcej wiedzy wynieślibyśmy wszyscy ze szkolnych lekcji fizyki*, gdyby uprościć / uwspółcześnić / uczynić bardziej adekwatną część stosowanej w niej terminologii [łapka w górę komu wielkość określana słowem "pęd" zawsze intuicyjnie kojarzyła i myliła się z prędkością, przez co nigdy właściwie nie zrozumiał jej istoty - podczas gdy tak naprawdę to po prostu... impet, jaki posiada dane ciało znajdujące się w ruchu].

* choć oczywiście nie jest to jedyny powód, dla którego zwykle nie wynosimy jej zbyt wiele

Link to post
Shady-Lane90

Wiesz, że jesteś pracoholikiem, kiedy ze smutkiem wychodzisz z pracy w ostatni dzień przed urlopem.

Cała ja. ;)

Chyba zwariuję przez te 2 tygodnie ;D 

Link to post
yiliyane

Cały czas myślami jestem przy wczorajszej sytuacji, kiedy mój kot uciekł. Byłam z rodzicami na wyjeździe, wszystko było super, aż tu nagle telefon od babci, która opiekowała się kotem, że kot zaginął... A babcia kota widziała ostatnio 6 godzin wcześniej. Okazało się, że furtka się otworzyła i kot skorzystał z wolności i dał nogę za ogródek. Myślałam, że umrę ze strachu, że więcej nie zobaczę swojego skarba... W te pędy wracaliśmy do domu, ale 300 km nie przejedzie się ot tak, nawet jadąc autostradą. To już drugi wyjazd w te wakacje, który zmuszona byłam przerwać. Pierwszy, w marcu, przez koronawirusa, drugi teraz przez ucieczkę kota. To była jedna z najgorszych chwil w moim życiu. Babcia z sąsiadkami przeszukiwały całe osiedle, a kot jak kamień w wodę. Na szczęście po dwóch godzinach się znalazła. Gdzie była, nie wiadomo, najprawdopodobniej  po zwiedzeniu nowego terenu spała w ogródku sąsiadki gdzieś ukryta między krzakami. Wróciła sama. Myślałam, że tego nie przeżyję* :/ Na szczęście moje kocie dziecko już jest, całe i zdrowe, i teraz leży koło mnie na łóżku. A ta cholerna furtka jutro zostanie zreperowana, wymienimy ten przeklęty zamek, który się nie domyka i mam nadzieję, że taka sytuacja już nigdy się nie powtórzy, bo chyba zeszłabym na zawał.

* Krótkim słowem wyjaśnienia, jeżeli kogokolwiek moje żale w ogóle interesują (:P), dlaczego tak się tym przejęłam. Otóż mój kot nie jest kotem tzw. podwórkowym. Nie wychodzi nigdzie sama, nie potrafi się wspinać, żeby np. przejść przez płot czy wskoczyć na drzewo. Pierwszy rok życia spędziła w mieszkaniu, a zatem bez możliwości wychodzenia nigdzie na dwór, dopiero później przeprowadziliśmy się do domu z ogrodem (w październiku 2017r.), ale pierwszy spacer do ogródka mój skarbek zaliczył wiosną 2018r. I początkowo bardzo się bała wychodzić na dwór, stopniowo się ją przyzwyczajało. Nigdy nie była poza naszym terenem, nie zna zagrożenia ze strony psów ani samochodów, upolować niby potrafi, ale nie wie co zrobić z ofiarą i nie wiem nawet czy z daleka potrafiłaby znaleźć drogę powrotną do domu. Jest też płochliwa, jak się czegoś przestraszy, to zwiewa i nie patrzy dokąd... I nie dałaby się podejść obcym ludziom. Ona nie z tych, co się do obcych łasi. Tak więc jej szanse na przetrwanie samotnie przez dłuższy czas poza domem byłyby marne. I stąd ta moja panika. Jej spacerek był podyktowany ciekawością (nie amorami, była wysterylizowana jak miała 4 miesiące, a teraz ma 4 lata), ale gdyby coś ją wystraszyło, to ciekawość zastąpiłaby panika i uciekłaby nie wiadomo gdzie. ...I wtedy byśmy jej już raczej nie znaleźli.

Link to post
Kalafior_Grozy

Smartfony powinny z poziomu software'u uniemożliwiać kręcenie filmów w pionie automatycznie obracając kadr o 90 stopni.

Link to post
Kerosine

O zjawiskach / efektach kwantowych znajdujących swe zdumiewające odpowiedniki również w skali makro i świecie ludzi [nie, nie są to rozważania z fizycznego punktu widzenia].

Link to post
Sibethesto
4 godziny temu, Kerosine napisał:

O zjawiskach / efektach kwantowych znajdujących swe zdumiewające odpowiedniki również w skali makro i świecie ludzi [nie, nie są to rozważania z fizycznego punktu widzenia].

Tak z ciekawości, jakie to zjawiska?

Link to post
Kalafior_Grozy

Aleśmy wczoraj piłkarską sensację sprawili :D

Link to post
Kerosine
9 godzin temu, Sibethesto napisał:

Tak z ciekawości, jakie to zjawiska?

Przede wszystkim - przynajmniej na ten moment - superpozycja =) Cytat z tej strony:

Superpozycja kwantowa ma miejsce wtedy, gdy dwa lub więcej różnych procesów fizycznych jest realizowanych jednocześnie. Na przykład, jeśli elektron ma przebyć drogę z A do B i nie jest przez nic ograniczony, przebędzie tę drogę nie tylko wzdłuż linii prostej, ale także wzdłuż nieskończenie wielu innych trajektorii jednocześnie. Mówimy wtedy, że podczas ruchu „jego stan znajduje się w superpozycji różnych położeń”. Dopóki elektron nie jest po drodze przez nikogo obserwowany, zachowuje się dokładnie tak „jak gdyby” był w wielu miejscach naraz. Jeśli jednak postanowimy zmierzyć jego położenie, zdecyduje się on na jedną z losowo wybranych lokalizacji. Używam określenia „jak gdyby”, bo nasz zwykły język nie oddaje w pełni charakteru zachowania elektronu, jest to tylko pewne przybliżenie jego osobliwego zachowania. A wolę w tym miejscu nie straszyć skomplikowanym językiem matematycznym.

Link to post
Sibethesto

O cholera, ale to rozstraja mózg. Co prawda w pewnym sensie coś tam o tym słyszałam, gdy na chemii nauczyciel wspomniał o chmurze elektronowej, ale nie sądziłam, że to jest aż tak... oderwane od naszej percepcji czasu i przestrzeni. I jeszcze ten filmik. :D

Bardzo mi się to kojarzy ze sceną w Archiwum Burzowego Światła, gdy badaczka mierzyła spreny, które po nadaniu im określanej miary przestawały zmieniać postać, może @yiliyane kojarzy. ^^

Link to post
Kerosine
23 godzin temu, Sibethesto napisał:

O cholera, ale to rozstraja mózg. Co prawda w pewnym sensie coś tam o tym słyszałam, gdy na chemii nauczyciel wspomniał o chmurze elektronowej, ale nie sądziłam, że to jest aż tak... oderwane od naszej percepcji czasu i przestrzeni.

Noo, to właśnie podstawowa cecha mechaniki kwantowej - jest dziwna [a wręcz dziwaczna] oraz całkowicie sprzeczna z naszym codziennym doświadczeniem i intuicją :) Dla mnie jednak właśnie ta egzotyka i pozorna niezgodność z prawami logiki czynią ją tak pociągającą [ostatecznie nie bez powodu w swoim tytule użytkownika umieściłam równanie "2+2=5"]. Obok klasycznej tzw. interpretacji kopenhaskiej warto także zainteresować się jej alternatywą autorstwa Hugh Everetta - likwiduje bowiem wspomniany paradoks związany z superpozycją i przybliża mechanikę kwantową do naszego zwykłego, makroskopowego sposobu rozumowania [co jednak niektórzy uznają za jej główną wadę - świat cząstek subatomowych po prostu jest obcy oraz kuriozalny i już].

23 godzin temu, Sibethesto napisał:

Bardzo mi się to kojarzy ze sceną w Archiwum Burzowego Światła, gdy badaczka mierzyła spreny, które po nadaniu im określanej miary przestawały zmieniać postać, może @yiliyane kojarzy. ^^

Tyle razy już mignęła mi na forum ta nazwa, że aż umieściłam sobie w końcu na półce w Legimi Drogę Królów i być może nawet w końcu się za nią wezmę :laugh:

Link to post
Sibethesto
O 17.08.2020 at 11:19, Kerosine napisał:

Noo, to właśnie podstawowa cecha mechaniki kwantowej - jest dziwna [a wręcz dziwaczna] oraz całkowicie sprzeczna z naszym codziennym doświadczeniem i intuicją :) Dla mnie jednak właśnie ta egzotyka i pozorna niezgodność z prawami logiki czynią ją tak pociągającą [ostatecznie nie bez powodu w swoim tytule użytkownika umieściłam równanie "2+2=5"]. Obok klasycznej tzw. interpretacji kopenhaskiej warto także zainteresować się jej alternatywą autorstwa Hugh Everetta - likwiduje bowiem wspomniany paradoks związany z superpozycją i przybliża mechanikę kwantową do naszego zwykłego, makroskopowego sposobu rozumowania [co jednak niektórzy uznają za jej główną wadę - świat cząstek subatomowych po prostu jest obcy oraz kuriozalny i już].

Przyznam się, że nie mam bladego pojęcia o sporej części tych nazw, ale z "egzotyką" absolutnie się zgadzam. Często trafiałam na zamiłowanie do niej w literaturze ezoterycznej - dla wielu okultystów idee fizyki, szczególnie kwantowej, bardzo przypominały różne stare prawa przewijające się wśród wiedzy tajemnej. Ale nie mam pojęcia, na ile sensowne czy aktualne są jakiekolwiek zbieżności. :D

Drogę królów oczywiście polecam, a sama może spróbuję kiedyś ruszyć coś o teorii wieloświatów tego Hugha Everetta, może będzie jakaś książka wystarczająco popularnonaukowa bym była w stanie cokolwiek rozumie.

Link to post
Kerosine
16 godzin temu, Sibethesto napisał:

Często trafiałam na zamiłowanie do niej w literaturze ezoterycznej - dla wielu okultystów idee fizyki, szczególnie kwantowej, bardzo przypominały różne stare prawa przewijające się wśród wiedzy tajemnej. Ale nie mam pojęcia, na ile sensowne czy aktualne są jakiekolwiek zbieżności. :D

Masz na myśli próby włączenia mechaniki kwantowej [w tym hipotezy wieloświata] do rozważań na temat duszy oraz życia po śmierci? Jeśli o ezoterykę chodzi właśnie one przychodzą mi przede wszystkim na myśl [przy czym faktycznie, stanowiło to swego czasu / nadal stanowi modny trend] . Nie powiem, wyjątkowe ciekawe zagadnienia, jednak na tym z polu z kolei ja mam wiele do nadrobienia :D

Swoją drogą, istnieje bardzo ładna ilustracja muzyczna tego tematu:

 

16 godzin temu, Sibethesto napisał:

Drogę królów oczywiście polecam, a sama może spróbuję kiedyś ruszyć coś o teorii wieloświatów tego Hugha Everetta, może będzie jakaś książka wystarczająco popularnonaukowa bym była w stanie cokolwiek rozumie.

Na początek wystarczą myślę najprostsze artykuły możliwe do znalezienia w Sieci, w przypadku stawiających tak wysokie wymagania naszej wyobraźni i skomplikowanych zagadnień nie ma co rzucać się moim zdaniem od razu na głęboką wodę =) Jeśli natknę się na odpowiednio przystępną książkę oczywiście dam znać.

Link to post
Shady-Lane90

Auto Bella Skyway Festival startuje już dziś. Toruniu! Przybywam ♥

Link to post
Kalafior_Grozy

Następnym moim autem będzie hatchback. Tylko jaki?

Link to post
Kalafior_Grozy

Gdybym nagle został postawiony przed faktem dokonanym i musiał wyprowadzić się na wieś, chyba bym się załamał. Wieś bywa urokliwa i malownicza, lecz dla mnie to jej jedyny walor. Kompletnie nie wyobrażam sobie jej jako miejsce do życia.

Na przykład teraz: siedzę przed komputerem i niby zaraz wychodzę ale gdybym nie wychodził i zechciał wypić browara w domu? Z okna pokoju widzę pół Żabki. Wbijam na szybko w jakiś dres, wychodzę i za 10 minut jestem w domu z piwem. Mogę skoczyć po bronko dosłownie w przerwie meczu.

Dobija mnie ta cisza, która jest na wsi. Nie mógłbym żyć bez tych wszystkich klaksonów, ryku karetek i wozów strażackich, korków itd. Z okna widzę spory obszar mojego osiedla, ruchliwą ulicę, zawsze jest na czym oko zawiesić. Do pełni szczęścia brakuje mi wysokich migających nocą kominów lub węzła kolejowego.

Za nic w świecie nie chciałbym mieszkać na wsi.

Link to post
Kerosine

Nie ma to jak tradycyjna [papierowa] książka posiadana na własność. Żaden egzemplarz wypożyczony z biblioteki jedynie na określony czas ani eteryczna mimo wszystko wersja cyfrowa nie mogą się z nią równać ^^

Link to post
  • 2 weeks later...
Kalafior_Grozy

Strach przed samym sobą jest najgorszym rodzajem strachu.

Link to post
12 godzin temu, Kalafior_Grozy napisał:

Strach przed samym sobą jest najgorszym rodzajem strachu.

Rule your mind or it would rule you.

Ten przeczytany gdzieś naprawdę bardzo dawno temu cytat wydaje się pasować tu wręcz idealnie.

Link to post

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Who's Online (See full list)

    • asia329
  • Najnowsze posty

    • Kerosine
      Żadnego z powyższych kubków już nie posiadam, ogólnie zresztą nieco odeszłam od zdobniczej finezji i pewnej ostentacyjności wzornictwa tychże naczynek. Moje aktualnie ulubione, w którym dwa razy dziennie piję kawę to zwykły, jednobarwny kubek w kolorze czerwieni [malowany nań także wewnątrz, co stanowi bardzo przyjemny szczegół] o klasycznym, lekko zwężającym się ku górze kształcie nie cierpię tych jakże modnych obecnie bez mała odwróconych piramidek / lejków i wygodnym, szerokim uchu - jego na dobrą sprawę jedyny minus to odrobinę za mała pojemność ["tylko" 320 ml, ale na bogów, uwielbiam wielkie kubasy]. Z tej samej serii dostępnych jest jeszcze parę innych ciekawych naczyń i kto wie, czy nie wejdę za jakiś czas w posiadanie również m. in. ogromnej, półlitrowej filiżanki.
    • Aśika
      Wstałam dziś wcześniej rano żeby poćwiczyć, a przed chwilą wymoczyłam moje obolałe mięśnie w wannie, jedząc równocześnie obiad. Praca z domu ma swoje zalety.
    • całuśna
      Wiesz, wiele razy słyszałam to pytanie i odpowiedź na nie. Moja katechetka powiedziała, że jeżeli sex wynika z miłości to nie jest grzechem. Ksiądz też tak mówił. Więc nie masz co się przejmować Jeśli sex wynika z miłości to nie ma grzechu. A jeśli nie ma grzechu to z czego się spowiadać?    
    • WszyscyZginiemy
      Ok, odpowiedź nr 3 w temacie bo @Martusiaaaaaa92 kazała XD Tu nic się nie zmieniło od poprzednich, nie tylko bym mogła ale też mam obecnie. Nieśmiałość może zaletą nie jest bo jednak znacznie życie ułatwia nie bycie nieśmiałym, niż bycie nieśmiałym. Jednak stricte wadą też nie jest, przynajmniej moim zdaniem. Zresztą nie jest tak, że osobom nieśmiałym brakuje śmiałości względem każdej jednej osoby i przez calutki czas... a jeśli gdzieś taka osoba jest to nie jest to jedynie (nawet chorobliwa) nieśmiałość a coś innego musi też wchodzić grę. Nie tyle rekompensatą, a warunkiem związku z nieśmiałą osóbką jest to czy będzie potrafiła być w stosunku do nas otwarta, otworzyć się przed nami. Kluczem do prawidłowego funkcjonowania w związku jest komunikacja więc jeśli nieśmiałość by taką zakłócała lub uniemożliwiała, taki związek albo a) długo by nie przetrwał lub b) nie byłby to "zdrowy"/"dobry" związek. Nie mam dużego doświadczenia w związkach z osobami nie nieśmiałymi (i w ogóle w związkach?), więc ciężko mi powiedzieć mi cokolwiek z praktyki. Na pewno wolę onieśmielać niż być onieśmieloną, więc bycie tą bardziej pewną siebie w parze works for me. Plus można powiedzieć o satysfakcji, że ta osoba dała Ci się poznać lepiej niż komukolwiek innemu. To może dotyczyć związku z każdym typem osoby śmiałej, nieśmiałej czy jakiejkolwiek innej, jednak w przypadku nieśmiałej wydaje się to jeszcze bardziej uwidocznione. Bo jednak osoby śmiałe i otwarte szybciej, łatwiej i często też znacznie bardziej dają się poznać niż te nieśmiałe.
    • WszyscyZginiemy
      Oh, ja jak coś mogę już odpowiedzieć, chyba że już mój czas ostatecznie minął.  . . .  Minutę później gdy ogarnęłam o, co cho... to ja zostałam wytypowana jako kolejna w editcie  Wybaczcie jeszcze jestem wczorajsza  Ok, już. Poleciała wypowiedź już nr 3 w temacie o nieśmiałych chłopcach XD  Jako kolejną osobę do wypowiedzi wyznaczam @Kalafior_Grozy.  Kalafiorku łap ostatnio popularne:   lub/i w temacie zdominowanym przez Panie    
  • Recent Status Updates

    • Kerosine

      Kerosine

      Z okazji dzisiejszego święta - ku przypomnieniu, że pokochanie drugiego człowieka [przynajmniej tym zdrowym rodzajem miłości] jest niemożliwe bez uprzedniego przynajmniej zaakceptowania i uszanowania samego siebie, a każdy z nas już na starcie jest kompletną całością, nie zaś czyjąkolwiek połówką 
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy  »  Shady-Lane90

      Dziś tak bardziej...
      Zimowo. O.
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy  »  Kerosine

      Po co Kubusiowi Puchatkowi koszulka skoro i tak latał bez gaci?
      · 1 reply
    • Shady-Lane90

      Shady-Lane90  »  Kalafior_Grozy

      Od 3 dni masz AWIZO do odbioru na poczcie!! :[ 
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy  »  Shady-Lane90

      środa dzień mleka i mioda
      · 0 replies
  • Popular Contributors

    1. 1
      yiliyane
      yiliyane
      5
    2. 2
      Kerosine
      Kerosine
      2
    3. 3
      Shady-Lane90
      Shady-Lane90
      1
    4. 4
      NYC
      NYC
      1
  • Top użytkownicy (7 dni)

    Kerosine
    Kerosine
    20 posts
    yiliyane
    yiliyane
    11 posts
    WszyscyZginiemy
    WszyscyZginiemy
    5 posts
    michaelowax3
    michaelowax3
    4 posts
    NYC
    NYC
    2 posts
    JanekOdRazu
    JanekOdRazu
    2 posts
    całuśna
    całuśna
    2 posts
    Martusiaaaaaa92
    Martusiaaaaaa92
    1 post
    Aśika
    Aśika
    1 post
  • Top użytkownicy (miesiąc)

    yiliyane
    yiliyane
    87 posts
    Kerosine
    Kerosine
    78 posts
    michaelowax3
    michaelowax3
    18 posts
  • Top użytkownicy (rok)

    Kerosine
    Kerosine
    1068 posts
    yiliyane
    yiliyane
    902 posts
    Shady-Lane90
    Shady-Lane90
    815 posts
×
×
  • Create New...