dynasty

O czym teraz myślisz?

Recommended Posts

Są czasem takie dni, gdy masz ochotę wsiąść do samochodu, rozpędzić się do 150 km/h i zjechać na pobocze uderzając w najgrubsze drzewo w okolicy.

Share this post


Link to post

Zastanawiam się jakim cudem, próbując przygotować lody, z ubijanej śmietanki z cukrem pudrem, według tego samego przepisu co tydzień temu, z takiej samej śmietanki jak tydzień temu i tego samego cukru pudru tym razem wyszło mi masło zamiast bitej śmietany -.- Nosz kurczę >.< Cóż, ojciec będzie miał przynajmniej słodkie masło na kanapki :lol: A miały być lody cytrynowe :c

Share this post


Link to post

... o tym, jak dalece więcej wiedzy wynieślibyśmy wszyscy ze szkolnych lekcji fizyki*, gdyby uprościć / uwspółcześnić / uczynić bardziej adekwatną część stosowanej w niej terminologii [łapka w górę komu wielkość określana słowem "pęd" zawsze intuicyjnie kojarzyła i myliła się z prędkością, przez co nigdy właściwie nie zrozumiał jej istoty - podczas gdy tak naprawdę to po prostu... impet, jaki posiada dane ciało znajdujące się w ruchu].

* choć oczywiście nie jest to jedyny powód, dla którego zwykle nie wynosimy jej zbyt wiele

Share this post


Link to post

Wiesz, że jesteś pracoholikiem, kiedy ze smutkiem wychodzisz z pracy w ostatni dzień przed urlopem.

Cała ja. ;)

Chyba zwariuję przez te 2 tygodnie ;D 

Share this post


Link to post

Cały czas myślami jestem przy wczorajszej sytuacji, kiedy mój kot uciekł. Byłam z rodzicami na wyjeździe, wszystko było super, aż tu nagle telefon od babci, która opiekowała się kotem, że kot zaginął... A babcia kota widziała ostatnio 6 godzin wcześniej. Okazało się, że furtka się otworzyła i kot skorzystał z wolności i dał nogę za ogródek. Myślałam, że umrę ze strachu, że więcej nie zobaczę swojego skarba... W te pędy wracaliśmy do domu, ale 300 km nie przejedzie się ot tak, nawet jadąc autostradą. To już drugi wyjazd w te wakacje, który zmuszona byłam przerwać. Pierwszy, w marcu, przez koronawirusa, drugi teraz przez ucieczkę kota. To była jedna z najgorszych chwil w moim życiu. Babcia z sąsiadkami przeszukiwały całe osiedle, a kot jak kamień w wodę. Na szczęście po dwóch godzinach się znalazła. Gdzie była, nie wiadomo, najprawdopodobniej  po zwiedzeniu nowego terenu spała w ogródku sąsiadki gdzieś ukryta między krzakami. Wróciła sama. Myślałam, że tego nie przeżyję* :/ Na szczęście moje kocie dziecko już jest, całe i zdrowe, i teraz leży koło mnie na łóżku. A ta cholerna furtka jutro zostanie zreperowana, wymienimy ten przeklęty zamek, który się nie domyka i mam nadzieję, że taka sytuacja już nigdy się nie powtórzy, bo chyba zeszłabym na zawał.

* Krótkim słowem wyjaśnienia, jeżeli kogokolwiek moje żale w ogóle interesują (:P), dlaczego tak się tym przejęłam. Otóż mój kot nie jest kotem tzw. podwórkowym. Nie wychodzi nigdzie sama, nie potrafi się wspinać, żeby np. przejść przez płot czy wskoczyć na drzewo. Pierwszy rok życia spędziła w mieszkaniu, a zatem bez możliwości wychodzenia nigdzie na dwór, dopiero później przeprowadziliśmy się do domu z ogrodem (w październiku 2017r.), ale pierwszy spacer do ogródka mój skarbek zaliczył wiosną 2018r. I początkowo bardzo się bała wychodzić na dwór, stopniowo się ją przyzwyczajało. Nigdy nie była poza naszym terenem, nie zna zagrożenia ze strony psów ani samochodów, upolować niby potrafi, ale nie wie co zrobić z ofiarą i nie wiem nawet czy z daleka potrafiłaby znaleźć drogę powrotną do domu. Jest też płochliwa, jak się czegoś przestraszy, to zwiewa i nie patrzy dokąd... I nie dałaby się podejść obcym ludziom. Ona nie z tych, co się do obcych łasi. Tak więc jej szanse na przetrwanie samotnie przez dłuższy czas poza domem byłyby marne. I stąd ta moja panika. Jej spacerek był podyktowany ciekawością (nie amorami, była wysterylizowana jak miała 4 miesiące, a teraz ma 4 lata), ale gdyby coś ją wystraszyło, to ciekawość zastąpiłaby panika i uciekłaby nie wiadomo gdzie. ...I wtedy byśmy jej już raczej nie znaleźli.

Share this post


Link to post

Smartfony powinny z poziomu software'u uniemożliwiać kręcenie filmów w pionie automatycznie obracając kadr o 90 stopni.

Share this post


Link to post

Jutro wczesnym rankiem Shady wyrusza nad morze ♥

  • + 1

Share this post


Link to post

O zjawiskach / efektach kwantowych znajdujących swe zdumiewające odpowiedniki również w skali makro i świecie ludzi [nie, nie są to rozważania z fizycznego punktu widzenia].

Share this post


Link to post
4 godziny temu, Kerosine napisał:

O zjawiskach / efektach kwantowych znajdujących swe zdumiewające odpowiedniki również w skali makro i świecie ludzi [nie, nie są to rozważania z fizycznego punktu widzenia].

Tak z ciekawości, jakie to zjawiska?

Share this post


Link to post

Aleśmy wczoraj piłkarską sensację sprawili :D

Share this post


Link to post
9 godzin temu, Sibethesto napisał:

Tak z ciekawości, jakie to zjawiska?

Przede wszystkim - przynajmniej na ten moment - superpozycja =) Cytat z tej strony:

Superpozycja kwantowa ma miejsce wtedy, gdy dwa lub więcej różnych procesów fizycznych jest realizowanych jednocześnie. Na przykład, jeśli elektron ma przebyć drogę z A do B i nie jest przez nic ograniczony, przebędzie tę drogę nie tylko wzdłuż linii prostej, ale także wzdłuż nieskończenie wielu innych trajektorii jednocześnie. Mówimy wtedy, że podczas ruchu „jego stan znajduje się w superpozycji różnych położeń”. Dopóki elektron nie jest po drodze przez nikogo obserwowany, zachowuje się dokładnie tak „jak gdyby” był w wielu miejscach naraz. Jeśli jednak postanowimy zmierzyć jego położenie, zdecyduje się on na jedną z losowo wybranych lokalizacji. Używam określenia „jak gdyby”, bo nasz zwykły język nie oddaje w pełni charakteru zachowania elektronu, jest to tylko pewne przybliżenie jego osobliwego zachowania. A wolę w tym miejscu nie straszyć skomplikowanym językiem matematycznym.

Share this post


Link to post

O cholera, ale to rozstraja mózg. Co prawda w pewnym sensie coś tam o tym słyszałam, gdy na chemii nauczyciel wspomniał o chmurze elektronowej, ale nie sądziłam, że to jest aż tak... oderwane od naszej percepcji czasu i przestrzeni. I jeszcze ten filmik. :D

Bardzo mi się to kojarzy ze sceną w Archiwum Burzowego Światła, gdy badaczka mierzyła spreny, które po nadaniu im określanej miary przestawały zmieniać postać, może @yiliyane kojarzy. ^^

Share this post


Link to post
23 godzin temu, Sibethesto napisał:

O cholera, ale to rozstraja mózg. Co prawda w pewnym sensie coś tam o tym słyszałam, gdy na chemii nauczyciel wspomniał o chmurze elektronowej, ale nie sądziłam, że to jest aż tak... oderwane od naszej percepcji czasu i przestrzeni.

Noo, to właśnie podstawowa cecha mechaniki kwantowej - jest dziwna [a wręcz dziwaczna] oraz całkowicie sprzeczna z naszym codziennym doświadczeniem i intuicją :) Dla mnie jednak właśnie ta egzotyka i pozorna niezgodność z prawami logiki czynią ją tak pociągającą [ostatecznie nie bez powodu w swoim tytule użytkownika umieściłam równanie "2+2=5"]. Obok klasycznej tzw. interpretacji kopenhaskiej warto także zainteresować się jej alternatywą autorstwa Hugh Everetta - likwiduje bowiem wspomniany paradoks związany z superpozycją i przybliża mechanikę kwantową do naszego zwykłego, makroskopowego sposobu rozumowania [co jednak niektórzy uznają za jej główną wadę - świat cząstek subatomowych po prostu jest obcy oraz kuriozalny i już].

23 godzin temu, Sibethesto napisał:

Bardzo mi się to kojarzy ze sceną w Archiwum Burzowego Światła, gdy badaczka mierzyła spreny, które po nadaniu im określanej miary przestawały zmieniać postać, może @yiliyane kojarzy. ^^

Tyle razy już mignęła mi na forum ta nazwa, że aż umieściłam sobie w końcu na półce w Legimi Drogę Królów i być może nawet w końcu się za nią wezmę :laugh:

Share this post


Link to post
O 17.08.2020 at 11:19, Kerosine napisał:

Noo, to właśnie podstawowa cecha mechaniki kwantowej - jest dziwna [a wręcz dziwaczna] oraz całkowicie sprzeczna z naszym codziennym doświadczeniem i intuicją :) Dla mnie jednak właśnie ta egzotyka i pozorna niezgodność z prawami logiki czynią ją tak pociągającą [ostatecznie nie bez powodu w swoim tytule użytkownika umieściłam równanie "2+2=5"]. Obok klasycznej tzw. interpretacji kopenhaskiej warto także zainteresować się jej alternatywą autorstwa Hugh Everetta - likwiduje bowiem wspomniany paradoks związany z superpozycją i przybliża mechanikę kwantową do naszego zwykłego, makroskopowego sposobu rozumowania [co jednak niektórzy uznają za jej główną wadę - świat cząstek subatomowych po prostu jest obcy oraz kuriozalny i już].

Przyznam się, że nie mam bladego pojęcia o sporej części tych nazw, ale z "egzotyką" absolutnie się zgadzam. Często trafiałam na zamiłowanie do niej w literaturze ezoterycznej - dla wielu okultystów idee fizyki, szczególnie kwantowej, bardzo przypominały różne stare prawa przewijające się wśród wiedzy tajemnej. Ale nie mam pojęcia, na ile sensowne czy aktualne są jakiekolwiek zbieżności. :D

Drogę królów oczywiście polecam, a sama może spróbuję kiedyś ruszyć coś o teorii wieloświatów tego Hugha Everetta, może będzie jakaś książka wystarczająco popularnonaukowa bym była w stanie cokolwiek rozumie.

Share this post


Link to post
16 godzin temu, Sibethesto napisał:

Często trafiałam na zamiłowanie do niej w literaturze ezoterycznej - dla wielu okultystów idee fizyki, szczególnie kwantowej, bardzo przypominały różne stare prawa przewijające się wśród wiedzy tajemnej. Ale nie mam pojęcia, na ile sensowne czy aktualne są jakiekolwiek zbieżności. :D

Masz na myśli próby włączenia mechaniki kwantowej [w tym hipotezy wieloświata] do rozważań na temat duszy oraz życia po śmierci? Jeśli o ezoterykę chodzi właśnie one przychodzą mi przede wszystkim na myśl [przy czym faktycznie, stanowiło to swego czasu / nadal stanowi modny trend] . Nie powiem, wyjątkowe ciekawe zagadnienia, jednak na tym z polu z kolei ja mam wiele do nadrobienia :D

Swoją drogą, istnieje bardzo ładna ilustracja muzyczna tego tematu:

 

16 godzin temu, Sibethesto napisał:

Drogę królów oczywiście polecam, a sama może spróbuję kiedyś ruszyć coś o teorii wieloświatów tego Hugha Everetta, może będzie jakaś książka wystarczająco popularnonaukowa bym była w stanie cokolwiek rozumie.

Na początek wystarczą myślę najprostsze artykuły możliwe do znalezienia w Sieci, w przypadku stawiających tak wysokie wymagania naszej wyobraźni i skomplikowanych zagadnień nie ma co rzucać się moim zdaniem od razu na głęboką wodę =) Jeśli natknę się na odpowiednio przystępną książkę oczywiście dam znać.

  • + 1

Share this post


Link to post

Auto Bella Skyway Festival startuje już dziś. Toruniu! Przybywam ♥

Share this post


Link to post

Następnym moim autem będzie hatchback. Tylko jaki?

Share this post


Link to post

... o przyczynach, dla których śnię.

Share this post


Link to post

Ustaleniu terminu kolejnego tatuażu 

Share this post


Link to post

Gdybym nagle został postawiony przed faktem dokonanym i musiał wyprowadzić się na wieś, chyba bym się załamał. Wieś bywa urokliwa i malownicza, lecz dla mnie to jej jedyny walor. Kompletnie nie wyobrażam sobie jej jako miejsce do życia.

Na przykład teraz: siedzę przed komputerem i niby zaraz wychodzę ale gdybym nie wychodził i zechciał wypić browara w domu? Z okna pokoju widzę pół Żabki. Wbijam na szybko w jakiś dres, wychodzę i za 10 minut jestem w domu z piwem. Mogę skoczyć po bronko dosłownie w przerwie meczu.

Dobija mnie ta cisza, która jest na wsi. Nie mógłbym żyć bez tych wszystkich klaksonów, ryku karetek i wozów strażackich, korków itd. Z okna widzę spory obszar mojego osiedla, ruchliwą ulicę, zawsze jest na czym oko zawiesić. Do pełni szczęścia brakuje mi wysokich migających nocą kominów lub węzła kolejowego.

Za nic w świecie nie chciałbym mieszkać na wsi.

Share this post


Link to post

Nie ma to jak tradycyjna [papierowa] książka posiadana na własność. Żaden egzemplarz wypożyczony z biblioteki jedynie na określony czas ani eteryczna mimo wszystko wersja cyfrowa nie mogą się z nią równać ^^

Share this post


Link to post

Strach przed samym sobą jest najgorszym rodzajem strachu.

  • + 1

Share this post


Link to post
12 godzin temu, Kalafior_Grozy napisał:

Strach przed samym sobą jest najgorszym rodzajem strachu.

Rule your mind or it would rule you.

Ten przeczytany gdzieś naprawdę bardzo dawno temu cytat wydaje się pasować tu wręcz idealnie.

  • + 1

Share this post


Link to post

Sezon na za*ebanie tablicy na fb zdjęciami grzybów uważam za otwarty... 

Share this post


Link to post

Jestem chyba jednym z ostatnich ludzi na Ziemi, który ma Winampa w "autostarcie".

Share this post


Link to post

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!


Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.


Sign In Now

  • Who's Online (See full list)

    • Ylx
    • Gloria
    • Jogerka
    • Ernix
    • alegoria
    • pastelki
  • Chatbox

    Load More
    You don't have permission to chat.
  • Recent Status Updates

  • Posts

    • yiliyane
      Jaka muzyka teraz u Ciebie leci?
      Cat Pierce - Go To Hell
    • WszyscyZginiemy
      Wzywam Cię do odpowiedzi!
      Wybacz, myślałam że wybrałam jeden poważniejszy i jeden luźniejszy temacik... Nominuję @Martusiaaaaaa92 lub/i  
    • WszyscyZginiemy
      Kreowanie swojego internetowego wizerunku
      Główną różnicą pewnie jest to, że formie pisanej znacznie łatwiej wypowiadać się w bardziej zdystansowany sposób, przez co nie tak emocjonalny sposób... a ja jestem bardzo emocjonalną osobą. Więc moim wypowiedziom "w realu" towarzyszy dużo słyszalnych zmian w moim tonie głosu, zależnych od moich odczuć na dany temat, dużo gestykulacji i że jestem osobą gadatliwą czasem odbieganie od, czy wręcz gubienie wątku. Czy coś jeszcze? Ciężko stwierdzić, mimo że nie staram się niczego kreować niczego
    • Ernix
      Szokujące maile mojej dziewczyny_ prośba o opinie
      Wlasnie chodzi o to, jakos ciagle mam to z tylu glowy nie mam pojecia jak sie do tego ustosunkować co myslec, jest to dla mnie dziwne i szokujace ( ona mowi ze tylko tak napisala i ze to nie prawda ) watpliwosci minely gdy przestala p tym myslec ale ja nie wiem.... nie jestem jakims zadziornym katolikiem nawet nie wiem czy wierze a tu take cos nigdy nie mialem z taka sytuacja stycznosci i nie wiem co mam o tym myslec.   Ona rowniez nie jeat osoba ktora co niedziele chodzi do kosciola,
    • Gloria
      Szokujące maile mojej dziewczyny_ prośba o opinie
      To o co chodzą z tą Twoją blokadą? Boisz się czegoś? Coś Cię niepokoi? Czy to chodzi o to, że to Bóg ją "uzdrowił" i masz co do tego mieszane uczucia?