Skocz do zawartości
M-FORUM.PL
dynasty

O czym teraz myślisz?

Recommended Posts

Kalafior_Grozy

Musi się udać.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Shady-Lane90

To już za 3 dni...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Nineku

Co by zrobiła na moim miejscu?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Paawel

Dam radę, dochodzą mi dwa treningi poza bieganiem, hala z chłopakami będziemy charatać w gałe. Po tylu latach, ale odżyłem. To aż dziwne, że mogłem z takich spraw zrezygnować, kim jesteś?

Cały czas do mnie pisze, źle to chyba rozegrałem... Jest za wcześnie by szukać tej wymarzonej połówki, kogoś o kogo zadbam na całe życie. Wydawało mi się że nie daje nadzieji. Chciałem tylko rozmowy no i co mi znów tu sie odpier..... 

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Kalafior_Grozy

Znów ten dziwny stan.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Paawel
17 godzin temu, Kalafior_Grozy napisał:

Znów ten dziwny stan.

Ja i blant sam na sam?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Kalafior_Grozy

Z miliona idiotyzmów tego chorego świata chyba nigdy nie zrozumiem tego jak można komuś dawać pieniądze za to że nie chce iśc do roboty a pracującemu zabierać hajs w podatkach, który to hajs potem idzie między innymi na tych co nie chcą pracować.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Nineku

Ulegam wewnętrznej korozji. Jak inaczej nazwać to rozdarcie, kiedy chcesz w coś wierzyć, ale pustka w Tobie wygrywa.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
michaelowax3

Jak mnie tutaj dawno nie było. Jak wiele się zmieniło w moim życiu od tego gdy tu ostatni raz byłam..

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Rattata

Latam na endorfinkach! Zawsze układało mi się w życiu, ale teraz jest po prostu zajebiście. Czekam na więcej! jestem podekscytowana i ciekawa. Tak dobre dni! 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Shady-Lane90

Już niedługo czeka mnie wielka rewolucja życiowa... Ale nie mogę się jej doczekać.. 

Przepadłam. ♥

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Paawel

Daje radę. Wracam do boksu. Będzie się dzialo. :cool:

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Bloody.

Przeprowadzka, zmiana pracy... dużo mniej czasu mam na wszystko i więcej zmęczenia póki co :dry:

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Nineku

Oddam życie za gniazdka wiedeńskie.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Paawel

Zjadłem cała tabliczkę czekolady ze szczęścia. Jadę z nią na basen. Co za poczciwe blond zwierzątko :wub:

No i jutro boks i w niedzielę. Znów będę czysty i są powody by to jakoś ciągnąć pomału do przodu. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
mw2

Myśl o tym, że wyśpię się porządnie dopiero w połowie lutego jest nieco przytłaczająca... 

Edytowane przez mw2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Lilla Weneda

... nie, nigdy nie będzie.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Kalafior_Grozy

Nie ma wątpliwości, ten rok rozpoczął się bardzo źle :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Nineku

Zapisałam się na kurs prawa jazdy.
Wiecie, zdobywanie skilla, który pozwoli Wam na legalu podróżować z punktu A do punktu B, do tego pojazdem czterokołowym.

Full lans i porażka, bo przy samych badaniach u lekarza dostałam napadów lękowych i totalnej rezygnacji.

Wielkie zwycięstwo, pani NiN. Jupi k%@rwa jej!

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Nieprzenikniona

Zastanawiam się, czy mnie przyjmą do tej roboty.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Kalafior_Grozy

Kebab pownien być refundowany przez NFZ.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Neosha

Zdecydowanie za dużo mam myśli w głowie. Nie potrafię się skupić na ważnych czynnościach. Nie potrafię uporządkować najważniejszych rzeczy. Za dużo wszystkiego.

Niech teraz te dwa tygodnie szybko miną, nie lubię jej gęby.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Shady-Lane90

Wypuścili mnie ze szpitala. Miałam tam sporo czasu, by przemyśleć sobie pewne sprawy. Wyleczyli mi nerkę i czuję się o niebo lepiej. Zarówno fizycznie, jak i psychicznie.

Za nieco ponad 2 tygodnie zmieniam swoje życie. Wyprowadzam się 350 km od domu. To wszystko potoczyło się bardzo szybko, ale tego mi właśnie było trzeba.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Martusiaaaaaa92

O tragedii na Nanga Parbat :(

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Kalafior_Grozy

I pomyśleć, że w takiej Australii mają teraz po 25 stopni ciepła. Wszędzie dobrze gdzie mnie nie ma.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.

Zaloguj się teraz


  • Kto jest online? (Zobacz całą listę)

    • Borowy
  • Ostatnie aktualizacje statusu

  • Posty

    • heavy13
      Fajnie, że przeczytałaś  nie zamierzam nikogo zostawiać przy stoliku, ale są takie sytuacje, że się ma kilka minut np. jak z nią zatańczę raz czy dwa, to dużo można pogadać, przynajmniej ja zawszę podczas tańca coś tam gadam . Z tym 10/10 to nie wiem czy dobrze napisałem. Ta z którą idę jest 10/10, ale wogóle mnie nie pociąga ani nic, a pół wsi za nią biega, natomiast druga która mnie zlewa jest taka średnia, ale coś ma w sobie sam nie wiem co. Po prostu chemia z mojej strony jest jak to mówisz a z jej nie  Może faktycznie masz rację, że ona nic do mnie nie czuje i mogę tam cyrk na kółkach odstawiać a ona i tak zdania nie zmieni, nie wiem, już byłem z tym wszystkim pogodzony, bo każdy ma inny gust, ale nie potrzebnie mi kuzynka mówiła, że coś przygadywała że mnie brała pod uwagę, bo się mi tryb nadzieja włączył i żal, że jej nie zaprosiłem (wcześniej nawet nie brałem pod uwagę tego). Onieśmielona raczej nie jest, ja jestem bardzo nieśmiały a jak mi na niej zależało, to mimo wielkiego strachu przed właśnie odrzuceniem, że się wygłupię, pisałem do niej, dzwoniłem, zapraszałem na spotkania (oczywiście nie nachalnie jak desperat). Zresztą gdyby ktoś Tobą się interesował, zapraszał itp. a by się Tobie podobał to chyba trzeba być trochę dziwnym, żeby nie chcieć utrzymywać kontaktu i odmawiać spotkań  
    • Nineku
      Idąc na wesele z partnerką no ujowo wyjdzie zostawiając ją przy stole dla flirtów i tańców z laską, która próbowała zfriendzować Ciebie. Może zmieniłeś się na lepsze (załóżmy, że wierzę Ci na słowo), ale w tym momencie jeżeli wcześniej czuła się np skrępowana czy onieśmielona, teraz dopiero może wycofać się widząc samiczkę bardziej atrakcyjną.   Na siłę próbujesz w tej waszej relacji coś upiec, a jak nie ma obustronnej chemii, to nie zdziałasz cudów.
    • Nineku
      Na to po prostu trzeba czasu :), jedni pracują nad głosem paląc i pijąc, bezsensu rozwiązanie. Trochę to musi potrwać, ale nie ma na to inszego wyjścia.
    • MrThor
      Hej. Zwracam się do Was z pytaniem. Jak zacząć mówić grubym, męskim głosem? Mutacje zacząłem przechodzić ok. 2 lata temu i od tego czasu mam dwa głosy. Ten niski, który miałem przed mutacją i ten nowy, gruby. I teraz kompletnie nie wiem jak mam zacząć mówić tym drugim głosem. Przecież z dnia na dzień nie zmienię głosu. Bardzo mnie to krępuje i utrudnia życia. Proszę o rady.
    • heavy13
      Cześć, sprawa wygląda następująco: od zawsze podobała mi się koleżanka mojej kuzynki. Podobała mi się od zawsze w sumie, ale jakoś nie było okazji się lepiej poznać przełom nastąpił, gdy byliśmy razem ze znajomymi na koncercie, po którym zaprosiła mnie jako osobę towarzyszącą na studniówkę, co mnie strasznie ucieszyło i miałem nadzieję, że coś z tego wyjdzie   niestety, mimo, że na studniówce świetnie się bawiliśmy, były delikatne flirty itp. to jednak po całej tej imprezie się zdystansowała, ja starałem się z nią utrzymać kontakt jednak było to w sumie tylko z mojej strony, udało ją się namówić na spotkanie, było miło, jednak, znowu to samo, próbowałem zagadywać na różne sposoby, zainteresować ją moją osobą. Międzyczasie proponowałem jej spontaniczne wyjścia, na basen, lodowisko, takie nic zobowiązującego, jednak zawsze miała coś innego do roboty, albo imieniny wujka, jakaś wizyta u koleżanki. Oczywiście z jej strony nie było nadal nic, nie odzywałem się przez jakiś tydzień pod pretekstem nawału roboty, jednak niestety dopóki ja nie wznowiłem kontaktu, ona milczała. Nie zraziło mnie to, ponieważ to mężczyzna ma prowadzić relację, przynajmniej na początku, ale już mi zapał opadł delikatnie :/. Mimo to udało mi się z nią spotkać jakiś czas później, szału nie było bo ja ciągnąłem cały temat rozmów itp, na koniec jeszcze zaczęła ziewać (xD), byłem już pewny, że daję sobie z nią spokój, ale napisała mi po wszystkim, że następnym razem ona stawia, co dało mi nadzieję na kolejne spotkanie, niestety na krótko, bo kolejne dwie propozycje spotkania odmówiła, za każdym razem  pisała, że jest już umówiona na proponowany przeze mnie termin (oczywiście innego nie podała). Wtedy już dałem sobie spokój całkowicie, żeby nie wyjść na nachalnego, nie to nie. Nie kontaktowałem się z nią przez 2 miesiące, nie było dnia żebym o niej nie myślał i czekał, że może się odezwie, niestety jak dobrze się domyślacie... nie dała nawet znaku życia.  Dopiero w dzień kobiet postanowiłem napisać jej życzenia, odpisała, sama coś zagadała, stwierdziłem, co mi szkodzi i zaryzykowałem jeszcze jedną OSTATNIĄ już propozycją spotkania, ściemniłem, że będę u niej w mieście coś załatwiał, to wpadnę jej wręczyć kwiatka i osobiście złożyć życzenia przy kawie na mieście. Odpisała mi tylko że odezwie się później bo coś załatwia, odpisać odpisała, ale tylko coś tam o tych swoich sprawach, że jedzie do innego miasta, bo musi zawieźć papiery, a spotkanie zlała całkowicie. Powiedziałem jej tylko szkoda, że cię nie będzie i życzyłem jej powodzenia tam z tą jej pracą. Tu byłby koniec tego dramatu  ale ta moja kuzynka, jej można powiedzieć przyjaciółka, ma w tą sobotę wesele, ja oczywiście nie brałem pod uwagę zapraszania tej koleżanki (ona też ma zaproszenie), ponieważ wyszedł bym już na jakąś łajzę, żebraka po tych moich zalotach i jej odrzuceniach, trzeba mieć swój honor hehe, ale miałem cichą nadzieję, że może ona tym razem wyjdzie z inicjatywą. Kuzynka mnie dobiła, bo przy rozmowie wyszło, że brała mnie pod uwagę na to wesele, ale stwierdziła, że pewnie jestem zły na nią (te jej kosze wszystkie). Przez to wszystko wróciło mi całe zauroczenie, a już powoli zapominałem o niej :/ Pluję sobie w brodę teraz czemu ja jej nie zaprosiłem, na pewno by się zgodziła. Ale z drugiej strony narobił bym sobie tylko nadziei a ona po weselu dalej by mnie traktowała jak przed (podobno jak kobieta od razu nie postrzega nas jako potencjalnego partnera to nie da się tego zmienić już) miała by mnie za takiego bawidamka (tak jak kolesia z którym idzie teraz, w tamtym roku byli na 6 weselach razem i nic z tego nie wynikło, zfriendzonowała go tylko :D) tak to może spojrzy na mnie inaczej jak przyjdę z kimś innym trochę odmieniony, te wszystkie jej zlewki mi dały motywacji, zacząłem ćwiczyć aby załagodzić to nieszczęśliwe zauroczenie, przybyło 14kg (nie tłuszczu xD) odkąd się widzieliśmy ostatnio, ogólnie zmieniłem fryzurę, bardziej dbam o siebie, może uzna mnie za bardziej niedostępnego/atrakcyjniejszego przez to że ją sobie odpuściłem i nie prosiłem się  o to wesele (a coś tam myślała o mnie bo wspominała kuzynce). Teraz Co byście zrobili na moim miejscu, idę na to weselę z taką dobrą znajomą, że się tak określę po łebkowemu 10/10. Są dwie opcje, albo tamtej powiedzieć tylko cześć i z nią nie zatańczyć/nie zagadywać olać całkowicie, albo coś tam próbować dyskretnie poflirtować, zatańczyć, skomplementować, ogólnie żeby myślała, że po weselu znowu się będę starał o nią, a potem czekać tylko na jej ruch (ja już swój limit wykorzystałem ). Wydaje mi się, że druga opcja będzie lepsza, bo ja nie mam do niej o nic w sumie żalu, nie chcę wyjść na obrażalskiego czy coś, już delikatnie poszedłem w drugą stronę bo była pewna, że będę chciał iść z nią. PS. sorry, że tak długo, ale musiałem się wygadać, bo nie mogłem spać ostatnio w nocy przez to   i chciałem przedstawić, cały obraz sytuacji. Najlepsze jest to, że ona nawet za ładna nie jest a tak mi się w banie wryła, ogólnie jak myślicie co do sytuacji sprzed wesela, dość jej dałem swojego zainteresowania i inicjatywy, czy trzeba się było bardziej starać? 
  • Aktywni użytkownicy

    1. 1
      Nineku
      Nineku
      6
    2. 2
      Shady-Lane90
      Shady-Lane90
      4
    3. 3
      Borowy
      Borowy
      3
    4. 4
      Feral Thing
      Feral Thing
      3
    5. 5
      Kalafior_Grozy
      Kalafior_Grozy
      2
×