dynasty

O czym teraz myślisz?

Recommended Posts

o tym, że nie wiem już nic. nie wiem co robię, dlaczego to robię, bo i tak wiem jak się skończy. a potem znowu będę marudzić, że źle zrobiłam. cóż.

Share this post


Link to post

Myślę o jutrzejszej maturze ustnej z angielskiego i o pocieszającym mnie kapslu.

Share this post


Link to post

czemu znowu to ch*lerne przeziębienie się mnie uczepiło?!

jak pomóc przyjacielowi?

Dodano 18 Maj 2010, 23:29:39:

czemu to ch*lerne przeziębienie znowu się mnie uczepiło?

jak pomóc przyjacielowi?

Share this post


Link to post

O tym, że mam 27 stron mojej pracy, jeszcze dwa podrozdziały i jeden rozdział... Ciekawe czy dwa tygodnie mi starczy... Chciałabym, oj chciała... I tak wiem, że merytorycznie jest do du*y ale jest:D

I dlaczego nie ma magisterki na resocjalizacji? :crazy: cholerny uniwerek... :roll: jak wezmę inny kierunek to będę miała spore różnice programowe i będę musiała nadrabiać plus nauka na wstępną rozmowę... I czemu tylko 4 dni na składanie papierów? :roll:

Dodano 18 Maj 2010, 23:17:07:

Czemu nie widzę mojego poprzedniego postu? :roll:

Share this post


Link to post

14 kg temu każdy mi mówił 'zgrabne ciało nie jest gwarancją szczęścia', nie wierzyłam, żyłam w głupim przekonaniu, że szczupła = szczęśliwa. I co z tego, że teraz lubię swoje ciało, skoro nadal nie jestem szczęśliwa?

Share this post


Link to post

Nosi mnie. Nosi mnie, żeby coś z tym zrobić. Ale nie mogę już nic zrobić, nie mogę się narzucać, nie mogę być naiwna. Cholernie dziwne uczucie, nie do opisania wręcz.

Share this post


Link to post
O tym, że to już koniec mojej licealnej nauki, o wakacjach i jak ja zagospodaruje ten wolny czas? :roll:

Tez mam z tym problem, za dużo wolnego czasu.

Teraz w sumie naszła mnie myśl, a w zasadzie ulga, że mojego miasta nie dosięgła powódź.

Share this post


Link to post

o życiu, swoim własnym kijowym beznadziejnym życiu które zmieni się nie do poznania jak tylko wszystko ułoży sie po mojej myśli i jak tylko będe miała dalej taką siłę. chętnie bym zniknęła z tego świata, próbuje zlewać wszystko, udawać że jest dobrze i świetnie mi to wychodzi bo robię tak odkąd pamiętam, zawsze coś udawałam, w dzieciństwie, w gimnazjum, teraz, zawsze i wszędzie, każdego mogę oszukać nawet samą siebie... Nie jest źle, jest koszmarnie. Zawsze mówiłam że nikomu nic nie zazdroszczę, zawsze tak było, zawsze miałam mniej niż inni, nie obchodziło mnie to, nie zależało mi na tym czy ktoś się ze mnie śmieje czy nie, totalna olewka otoczenia, dziś po raz pierwszy zdałam sobie sprawę że zazdroszczę koleżance tego co ma, rodziny, miłości, oparcia jakie ma z najbliższych, poprostu domu jaki posiada, więzi jakie ma z rodzeństwem, rodzicami, poczucia własnej wartości takiej pewności siebie. Zdałam sobie sprawę że nigdy tego nie miałam, że właśnie tego mi brak, im jestem starsza tym bardziej to odczuwam, męcze się z tym, to mnie przerasta, sztuczny uśmiech, ciągły optymizm, wiara w życie, czuję się jak ta ruda z Gotowych na wszystko, pali sie wali się ale u mnie wszystko ok.

Share this post


Link to post

Czy jeszcze kiedyś go zobaczę, spotkam się z nim...?

Czy to były zwykłe obiecanki - cacanki?

I dlaczego Aleks się zmył? :(

Share this post


Link to post

myślę sobie o tym, że chciałabym żyć inaczej, że nie poradzę sobie jak On wyjedzie na pół roku za granice, że najchetniej pojechałabym z nim, bo moje miejsce jest przy nim, uwielbiam z nim przebywać i robić wszystko - od oglądania kreskówek, poprzez wspólne jedzenie, spacery, picie wina, po seks. Nie możemy się rozstawać na tak długo... a co jeśli go znienawidzę przez to, że mnie zostawil? A co jeśli nie będzie miał już do czego wracać? Boję się siebie samej, swoich własnych myśli, tego, co mogę zrobić, że popełnię jakiś błąd kiedy jego nie będzie. Nie tak miało być. Mieliśmy wyjechać na wspólne wakacje, świetnie się bawić, moje upragnione wakacje z chłopakiem, którego kocham. Wreszcie nie musiałabym patrzeć na zakochane pary, bo to ja bylabym zakochana, to ja spacerowałabym brzegiem morza, to ja kochałabym się na plaży, to ja wygrzewałabym się na słońcu u jego boku. Nie musiałabym już czuć się wybrakowana... Ale niestety - nie w tym roku, znowu nie zobaczę morza ;( Ani nie przeżyję tych wszystkich pięknych rzeczy, bo on wyjedzie, a ja na urlop jedynie polecę do niego do Holandii na 2 tygodnie. Być może Amsterdam to piękne miasto, ale co z tego, jak cały czas będę miala w głowie to, że i tak po tych 2 tygodniach znowu się rozstaniemy? I jeszcze nie wiem, czy dostanę urlop ;/ nie no to jest po prostu jakieś nieporozumienie... :( Proszę, aby wszystko ułożyło się inaczej...

Share this post


Link to post

jakie to dziwne, poszłam wcześniej spać i kurna czuję się, jakbym zamiats tych 7miu spała godzinę ;x

Share this post


Link to post

O tym, dlaczego ona jest tak głupiaaa i czemu mój tatuś nie powiedział mi o tym, że podlizuje się Memu. Wrrr.. co za kobieta.

Share this post


Link to post

O tym, że chciałabym z kimś pogadać, a aktualnie nie mam z kim i to jest takie przygnębiające...

Share this post


Link to post

Ja już nie potrafię, naprawdę nie potrafię tak dalej żyć. Grzeszę myśląc tak, wiem. Bo nie jestem sparaliżowana, bo mam nogi, ręce, mam co jeść, rodzice mnie kochają. Jest kurwa cudownie, prawda? Cudownie...

Share this post


Link to post

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!


Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.


Sign In Now

  • Who's Online (See full list)

    • Shady-Lane90
  • Recent Status Updates

    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Wybitny radziecki profesor anatomii Anatolij Jebiedrewienko w 1969 roku odkrył, że oko i dupa połączone są nerwowo.
      Aby dowieść swej tezy potrzebował ochotnika, na którym przeprowadziłby swój eksperyment. Na ochotnika zgłosił się 27-letni Dymitri Starodupcew.
      Eksperyment miał rozwiać wszelkie wątpliwości, gdyż środowisko naukowe wątpiło w śmiałą tezę Jebiedrewienki. I ostatecznie tak też się stało. Najpierw profesor z całej siły uszczypał w pośladek Starodupcewa, któremu z oka niemal natychmiast poleciała łza. Następnie z impetem wsadził mu palce do oczy wskutek czego ochotnik się zesrał.
      · 2 replies
    • Borowy

      Borowy

      Ej, czemu nie jestem zielony?! 
      · 9 replies
    • Shady-Lane90

      Shady-Lane90  »  Kalafior_Grozy

      Jak się nazywa ten większy dzyndzel, co się go zakłada na mniejszy dzyndzel przy słuchawkach? Takie to samo, ale większe braciszku.  
      · 2 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Nie ma to jak świętować 30. rocznicę odzyskania wolności, która jeszcze nie przyszła.
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      · 0 replies
  • Posts