Daria.

Trendy, których nienawidzicie

Recommended Posts

Temat dla osób, które choć trochę orientują się w sprawach modowych.

Jakie trendy są dla Was obrzydliwe? Co najlepiej, żeby zniknęło? Nie ograniczajmy się tylko do ciuchów - mowa też o włosach i paznokciach. Co Was boli?

Mile widziane zdjęcia, komentarze.

Zacznę.

Nienawidzę trendu, który widzę u mniej więcej co drugiej kobiety czy młodej dziewczyny - 4 paznokcie pomalowane na jeden kolor, a piąty na zupełnie inny, kontrastowy. Irytują też mnie wzorki, które są tylko i wyłącznie na jednym paznokciu. Coś mniej więcej takiego:

543278_431600906880563_1277511988_n.jpg

Co to jest, ja się pytam? Pomijam już, że całość okropna, ale ten wzorek pogarsza sprawę.

Share this post


Link to post
4 paznokcie pomalowane na jeden kolor, a piąty na zupełnie inny, kontrastowy

To akurat mi się podoba ;)

Ale akurat niedawno byłam na zakupach i mogę powiedzieć, co mnie denerwuje - śliczna bluzka/ładne spodnie, które na pewno mogłabym kupić… ale musiałabym zrobić to ze świadomością, że spadnie na mnie wyrywanie jakichś debilnych, ni w ucho ni w oko podoczepianych plastikowych diamencików, cekinków i tak dalej. No nie kupię firmowych spodni za 200 zł, skoro i tak przerobiłabym je w domu po swojemu! No i kurde, znowu wróciłam do domu z niczym. Wrr.

Share this post


Link to post

1. emu, utrzymujące się już któryś sezon. Dramat jak dla mnie. O ile jeszcze nie byłyby na nogach co drugiej dziewczyny to dałoby się przeżyć, ale jak wychodzę na miasto i widzę te buty WSZĘDZIE to się zastanawiam co one w sobie takiego mają... Serio są ciepłe? Bo ja widuję jak dziewczynki w błocie śniegowym stoją i mają całkiem mokre te buty. Nie rozumiem fenomenu, naprawdę.

2. okulary te takie na pół twarzy - kujonki, tak? Nie wiem nawet. To samo co wyżej, liczba dziewczyn jakie je noszą wynosi nieskończoność. Co za dużo to niezdrowo. Rzygam tym.

3. im większa dupa tym obciślejsze leginsy. To jest chyba najgorsze ze wszystkiego. Serio, ubrałyby luźniejsze spodnie i luz. Nie każdy ma ochotę patrzeć na te fałdy. Nie obrażając nikogo, naprawdę, zastanawiam się co kieruje takimi dziewczynami jak ubierają coś co podkreśla KAŻDĄ niedoskonałość.

4. To co Absurdalny Widelec, beznadziejne cekinki i diamenciki, nosić się tego nie da.

5. Noszenie każdego dnia takich adidasowo-pumowo-sportowych butów do wszystkich możliwych kombinacji ciuchów. Ostatnio zauważyłam jak to dziwnie wygląda. Spoko kurtka czy też płaszcz, ładna torebka i te pumiaki. Serio?

6. Włosy na borsuka albo pofarbowane na żółto (nie na blond, na żółto) z czarnymi odrostami co wygląda jakby cały czas były tłuste.

7. Makijaż panda - tona korektora pod oczami, aż takie jasne plamy na tle bardzo ciemnej od pudru lub solarium twarzy. Jak to wygląda, dajcie spokój.

I jeszcze mnóstwo innych, potem coś dopiszę.

Share this post


Link to post
Nienawidzę trendu, który widzę u mniej więcej co drugiej kobiety czy młodej dziewczyny - 4 paznokcie pomalowane na jeden kolor, a piąty na zupełnie inny, kontrastowy. Irytują też mnie wzorki, które są tylko i wyłącznie na jednym paznokciu. Coś mniej więcej takiego:

ej, ja kiedys tak zrobilam i ktos mi powiedzial, ze to modne ostatnio. to bylo przykre ;_;

zeby nie bylo offtopa- leginsy zamiast spodni. wiem, ze jestem do tylu z hejtowaniem tego zjawiska, ale to chyba jedyny trend, ktory mnie wkurza. a nie! jeszcze czapki wszedzie- w pomieszczeniach, do zdjec itp. it's disturbing:(

Share this post


Link to post

Leginsy można dopasować do dłuższej bluzki/tuniki/sukienki, wiec nie zawsze jest tak tragicznie ; )

Mnie drażni, gdy dziewczyny ubierają szorty, które ledwo zakrywają tyłek i rajstopy do tego.

Nie wiem, nie czuję tego.

Share this post


Link to post
2. okulary te takie na pół twarzy - kujonki, tak? Nie wiem nawet. To samo co wyżej, liczba dziewczyn jakie je noszą wynosi nieskończoność. Co za dużo to niezdrowo. Rzygam tym.

Co do tego się zgadzam, zupełnie zapomniałam. Co prawda mało mnie interesuje, co noszą inne dziewczyny, niektóre serio fajnie w tym wyglądają. Ale co jest modne, tego jest dużo i znowu wszystkie sklepy muszę oblecieć, żeby znaleźć jakieś normalne okulary dla siebie, bo mojej twarzy - mniejszej niż większej - spod takiego czegoś w ogóle nie widać.

Share this post


Link to post

1. Kujonki. Przejedzone, przewałkowane. Za dużo.

2. Neonowe czapki!!!!!!!!!! Aaaaa! Okej, czapki, sama kocham czapki. Ale błagam! Nie neony ;< W dupie się przewraca.

3. Buty emu. Ni to wygląda, ni to leży. Fuj.

4. Panterki, zeberki, ciapki w ilości większej niż 0. Fuj.

5. Dmuchane, pikowane kurtki i płaszcze - pontony. ble.

6. Sypiący się brokat i cekiny. Przechodzisz obok takiego czegoś w sklepie i później trzepiesz ubrania pół dnia. DONT!

7. te tipsy trójkątne! w ogóle tipsy! ale te trójkątne?! : O badziewiaste i gorsze od tipsów! i te miliard wzorów. zdecyduj się na jeden, albo faktycznie wyróżnij JEDEN paznokieć,a pozostałe 4 w jednym kolorze.

Szkaradztwo

181136_490618427646218_765720704_n.jpg

Będę miała więcej, ale nie mam czasu dopisać ; p

Share this post


Link to post

7. te tipsy trójkątne! w ogóle tipsy! ale te trójkątne?! : O badziewiaste i gorsze od tipsów! i te miliard wzorów. zdecyduj się na jeden, albo faktycznie wyróżnij JEDEN paznokieć,a pozostałe 4 w jednym kolorze.

Szkaradztwo

181136_490618427646218_765720704_n.jpg

Jeeeezzzzzuuuuuu, co to w ogóle jest! Jakie szczęście, że jeszcze nikogo z czymś takim na rękach nie widziałam. Po prostu to godzi w poczucie estetyki średnio rozwiniętej ameby, a co dopiero człowieka.

Share this post


Link to post
1. emu, utrzymujące się już któryś sezon. Dramat jak dla mnie. O ile jeszcze nie byłyby na nogach co drugiej dziewczyny to dałoby się przeżyć, ale jak wychodzę na miasto i widzę te buty WSZĘDZIE to się zastanawiam co one w sobie takiego mają... Serio są ciepłe? Bo ja widuję jak dziewczynki w błocie śniegowym stoją i mają całkiem mokre te buty. Nie rozumiem fenomenu, naprawdę.

2. okulary te takie na pół twarzy - kujonki, tak? Nie wiem nawet. To samo co wyżej, liczba dziewczyn jakie je noszą wynosi nieskończoność. Co za dużo to niezdrowo. Rzygam tym.

4. To co Absurdalny Widelec, beznadziejne cekinki i diamenciki, nosić się tego nie da.

Od siebie dodam:

- baskinki. Wszędzie są, nawet na studniówkach co druga taka sama sukienka (i to zazwyczaj taka, która ledwo co dupę zakrywa). A ja się nie mogę do tego trendu przekonać, nie podoba mi się i czuję, ze jestem w tym odosobniona.

- skórzane i skórzano podobne kurtki

- Tlenione blond włosy. Tragedia.

- Tapeta na twarzy. Najlepiej jeszcze jak twarz brązowa od tych podkładów, pudrów i innych cudów, a szyja biała.

Jest tego pewnie jeszcze mnóstwo, ale na razie tyle sobie przypomniałam.

Share this post


Link to post

Tak, jak już dziewczyny wspomniały:

- emu - brzydkie to to, niepraktyczne i o niczego nie pasuje. .

- kujonki - teraz taka moda na to, by wyglądać na intelektualistów, ale.. litości.

- tragicznie obcisłe legginsy na tragicznie grubej dupie. no nie zniesę! do tuniki, dłuższej bluzki - rozumiem, ale eksponowanie swojego tyłka, nawet nie grubego, nie wygląda zbyt ciekawie. z resztą ja w ogóle wychodziłam z założenia, że legginsy mają być neutralna bazą pod sukienkę, tunikę, a nie zastępczą formą spodni...

- cekiny - nie, nie, nie!

Mnie drażni, gdy dziewczyny ubierają szorty, które ledwo zakrywają tyłek i rajstopy do tego.

Straciłam wiarę w ludzkość, gdy będąc w teatrze ujrzałam tak właśnie ubraną dziewczynę..

Ode mnie:

- krzyże - krzyże, krzyże, odwrócone krzyże, jakieś celtyckie krzyżyki.. w tym sezonie chyba to zagościło w modzie, prawda? już pomijając jakiekolwiek religijne aspekty, nie podoba mi się ten trend. to takie alternatywne, oryginalne, tak? bo jak dla mnie to krzyż jako wzór na ubraniu nie jest czymś ładnym i interesującym. ale chyba chodzi o to, by przyciągać uwagę.. nie mam pojęcia. a już połączenie ćwieków z krzyżami to chyba jednak za dużo "mody w modzie". enough.

- flaga USA - WSZĘDZIE! na spodniach, legginsach z tanich bazarków, butach, torbach, majtkach.. tutaj również, tak jak w przypadku krzyży, nie potrafię zrozumieć owej mody.

- creepersy - fuj. jedne z najbrzydszych butów, jakie kiedykolwiek widziałam.

Share this post


Link to post
1. emu, utrzymujące się już któryś sezon. Dramat jak dla mnie. O ile jeszcze nie byłyby na nogach co drugiej dziewczyny to dałoby się przeżyć, ale jak wychodzę na miasto i widzę te buty WSZĘDZIE to się zastanawiam co one w sobie takiego mają... Serio są ciepłe? Bo ja widuję jak dziewczynki w błocie śniegowym stoją i mają całkiem mokre te buty. Nie rozumiem fenomenu, naprawdę.

Czy ja wiem. Oryginalne emu są ciepłe, praktyczne i wbrew pozorom nie przemakają.

Ja nie mogę zrozumieć w tym przypadku fenomenu wszystkich podrób emu. Szczególnie tych za "19.90", dostępnych na początku sezonu we wszystkich sieciówkach. Powyginana stopa, podeszwa z tektury, najczęściej podziurawiona pięta i do tego niezwykle szykowny lamparci wzór, albo jaskrawy róż.

Poza tym nie wiem, czy jakiś szczególny niesmak budzą we mnie trendy. Z pewnością nie podobają mi się żadne skrajności. A już szczególnie w postaci tłumu nastolatek w tzw. "kujonkach", tych samych kurtkach, spodniach i zbyt dużych czapkach. I towarzyszące temu przekonanie, że "hipstersko wyróżniam się tłumu". Nie ma dla mnie bardziej irytującej rzeczy w modzie niż brak własnej inwencji.

LITY.

Jakkolwiek jestem otwarta na nowości, to tego w życiu bym nie założyła.

Widziałam także ostatnio u paru osób kalosze na koturnie. W dodatku kalosze nie różniły się absolutnie niczym od gumofilców. Oprócz wspomnianego koturna. Nie mogłam oderwać od tego oczu.

Share this post


Link to post

Mimo, że średnio czaję co też ludzie ubierają na siebie to przeglądając niekiedy blogi modowo-urodowe widzę wiele dziwnych dla mnie ubrań. Dodam, że mój styl jest nudny i stonowany stąd taka lista. Taka pobieżna lista:

- wzory - motyw kosmosu czy innych tęczy, jakieś flagi, krzyże, dziwne napisy - jakoś nie potrafię tego przełknąć, wygląda jak moje piżamy i chyba tylko w takiej formie mogłoby to zostać użyte. Jedynie podobają mi się azteckie wzory i tylko takie jakoś mogę przełknąć.

- sweterki/sukienki zimowe z krótkim rękawem - czy tylko ja uważam, że to jest kompletnie bezsensu? Jestem osobą lubiącą szybkie zestawy więc dobieranie teraz bluzki do sweterka bo ten ma krótkie rękawki to dla mnie paranoja. Zupełnie nie rozumiem tej idei. Krótkie rękawki to mają bluzki na lato ale nie swetry. Pojawia się to co roku.

- stópki-skarpetki - nie lubię czegoś co mi wystaje z butów i szczerze to wolę te mocno antyseksowne podkolanówki niż te stópki. A stópki wydają mi się być w większości przypadków ogromną pomyłką (niekiedy zdarza się odpowiednie ich schowanie/dopasowanie ale to rzadkość).

- ubrania na lato (i nie tylko) ze sztucznych materiałów - kolejny bezsensowny wymysł. Szukałam długo bawełnianej ale dość eleganckiej sukienki na lato i jedynie co widywałam to poliester i inne domieszki. Nie wiem czy producenci chcą nam sprawić jeszcze przyjemniejszy zapach w komunikacji miejskiej czy o co chodzi... Rzeczy często są naprawdę ładne ale wystarczy dotknąć i już wiem, że nie ma po co kupować.

- Lity (fachową nazwę użytą tu musiałam sprawdzić w google bo nie wiedziałam, że tak się nazywają) - dla mnie to po prostu końskie kopyta (choć nawet brzydsze).

- cekinki, diamenciki, klamry - nieeee! Nie posiadam nic co mogłoby tak zeszpecić mi ubranie.Jak kupuję buty to też bez klamer - nie potrafiłabym takich butów założyć.

- futra - teraz takie kamizelki wchodzą/weszły - nie wiem ale po części brzydzi mnie to. Nie chodzi o kwestię czy to sztuczne czy prawdziwe, nie chodzi o zwierzęta ale wszelkie futerko przy kurtkach czy całe kamizelki/futrzane płaszcze po prostu mnie odpychają. Preferuje je tylko an dodatkach, w niewielkich ilościach.

- ogromnej biżuterii i tych takich kołnierzyków/krawatów - najczęściej wszystko na wychudzonych dziewczynach gdzie wygląda to komicznie.

- krótkie, kuse wręcz kurtki zimowe - nie mówię, że wszystko ma być do ziemi ale jak patrzę na taką modę to mnie krew zalewa.

- wygalania głowy do połowy - najczęściej po prostu dziewczyna brzydko wygląda, oszpeca się tym ale jest modne... Okropność.

- długie, dziwnie wyglądające włosy u chłopaków - nie wiem po co im te włosy, mają jakieś tiki nerwowe wręcz bo co kilka sekund zarzucają głową jak koń do tyłu by je odwalić z oczu.

- neonowe kolory we wszystkim - jak kiedyś ktoś słusznie zauważył - po prostu jak pracownik na budowie.

Pewnie byłoby więcej ale to takie rażące modowe dziwactwa:)

Share this post


Link to post

Mam nadzieję, że to nie jest temat tylko dla dziewczyn ;)

Moim zdaniem moda upada, bardzo łatwo spotkać na ulicy "supermodną" osobę, której widok wzbudza we mnie odruch zwrotny.

Więc po kolei co mi się nie podoba:

1. Czapki zimowe wielkości worka od kartofli w oczojebnych kolorach.

2. Kapelusze, same w sobie są bardzo piękne, ale zresztą współczesnego image'u wyglądają raczej żałośnie.

3. Te takie hiphopowe czapki o okropnym kształcie, najlepiej z ceną.

4. Okulary na pół twarzy, kujonki, czy jakoś tak, często noszone przez osoby które okularów nie potrzebują, tylko dlatego bo fajnie wyglądają.

5. Okulary przeciwsłoneczne na każdą sytuację, w tym deszcz czy grad.

5. Obwiązywanie się szalikiem jak na Sybir.

6. Wszelkiego rodzaju bluzeczki z brokatem czy innym świecidłem.

7. Tygryski, panterki, zeberki itp.

8. Legginsy, co by było gdyby facet ubierał kalesony zamiast spodni? Dla mnie jest to ubiór pasujący tylko pod np. sukienkę w chłodniejsze dni. No i gdy ktoś ubiera to będąc po prostu tłustym to aż szkoda słów.

9. Ubrania szyte z flagi USA/GB bo to takie modne kraje. Dlaczego nikt nie ubierze się we flagę Mołdawii? Podobno bardzo piękny kraj, tylko biedniejszy.

10. Noszenie wszelkiej tęczy, kosmosów, chmurek i innych wzorków w tym stylu

11. Rurki w oczojebnych kolorach typu wściekła żółć.

12. Emu, podobno ciepłe i wygodne, ale tylko oryginały za kilkaset złotych. Czy za taką kwotę nie można kupić buta który jest ciepły, wygodny ale i wygląda w jakikolwiek sposób? Chodzenie w podróbkach z rynku przez cały dzień to prosta droga do odmrożeń. Bo nikt mi nie wmówi, że kawałek zamokniętej tektury dobrze izoluje.

13. Lity, dla mnie końskie kopyta. Albo się nosi eleganckie szpilki, albo zwykłe masywne buty. Połączenie wygląda bardzo słabo, wygoda pewnie też umowna.

14. Trampki, z ciężkim sercem, ale buty zostały zbyt mocno skrzywdzone przez hipsterów. W końcu co to za stylówa bez conversów za 2 stówy?

Dodatkowo u faceta:

1. Połączenie trampki, kolorowe rurki i marynarka. Ostatnio widziałem tak ubranego Karolaka, coś okropnego. Ani to eleganckie, ani do codziennego chodzenia.

2. Piłkarskie korki do codziennego noszenia, najczęściej pomarańczowe lub żółte. O ile na lato do krótkich spodenek nie jest tak źle, tak do długich np. jeansów lub bojówek totalna porażka. Całe szczęście trend panuje głównie w gimnazjum.

To chyba tyle...

Share this post


Link to post

Dużo rzeczy, o których piszecie ja właśnie uwielbiam. Jak te wzory na paznokaciach, legginsy, krótkie szorty + rajstopy, duże szaliki, lity, wzory, baskinki, skórzane kurtki, kapelusze. :cry:

Z kolei nie znoszę:

- butów emu ( to nie są aby kapcie? )

- glanów ( przykro mi, ale jak co chwilę widzę te dziewczyny z glanami, że niby takie zue to, aż szkoda gadać )

- bluzek a'la nietoperz (what the fuck?)

- tunik (ni to bluzka, ni sukienka)

- obcisłych bluzek bokserek (kojarzą mi się z gimbazą, zwłaszcza te z brokatowymi napisami)

- łączenie dresów z butami na wysokim obcasie ( o.O )

To chyba tyle.

Share this post


Link to post

*legginsy (albo bardzo obcisłe rurki) noszone przez nieco bardziej przy sobie kobiety/dziewczyny zazwyczaj nie wyglądają zbyt ciekawie (chyba, żeby to połączyć z jakąś oversizeową górą to jeszcze może być znośnie). W ogóle legginsy to nie spodnie a zauważyłam, ze wiele dziewczyn tak je traktuje, ostatnio w szkole natknęłam sie na dziewczynę w zwykłych czarnych legginsach i krótkim sweterku o.o (nie dość, że wyglądała jak nie do końca ubrana to jeszcze te legginsy były z takiego cieńszego materiału, że bielizna prześwitująca spod spodu, aż raziła)

*dresowe żakiety - wtf!?

*flagi UK i USA na spodniach/legginsach itd. kompletnie mi się to nie podoba

*wpuszczanie (niektórych) ciuchów w spodnie, w przypadku koszul, albo niektórych bluzek ładnie to wygląda i sama nieraz tak się noszę, ale nieraz widuję dziewczyny, które dosłownie wszystko wciskają w spodnie, do tego dorzucą paseczek i jazda, a szczerze powiedziawszy, czasami wygląda to naprawdę komicznie

*nadmiar biżuterii - zegarek i 3 bransoletki na jednej rączce, 10 bransoletek na drugiej, a do tego jeszcze kilka pierścionków i wisiorki/łańcuszki - no bez przesady

*noszenie dresów - nie ważne, materiałowe czy ortalionowe, u dziewczyn czy u facetów, no nie podoba mi się to. Jak już nosić dresy to po domu, na jakieś zajęcia sportowe - ok, ale takie noszenie tego odzienia na co dzień bardzo mi sie nie podoba

O, i bym zapomniała - wszechobecne ostatnio wzorki galaxy nie podobają mi się i już

Share this post


Link to post

Mnie najbardziej wkurza, że jak coś się robi modne to natychmiast 70% dziewczyn zaczyna wyglądać tak samo. Później idzie taka grupka 5-7 psiapsiółek-klonów albo wchodzi się do szkoły a tam wszystkie dziewczyny z grzywką na bok i legginsach albo z kokami u góry i w litach. Kurczę no! :|

Jakby tak konkretnie wymieniać to wkurzają mnie:

* bardzo, bardzo tuszowane rzęsy- przecież to zamiast rzęs jest później na oku tylko 5 zlepków tuszu- fuj!

* adidasy za kostkę latem- nie jest w takich gorąco?

* dziewczyny ubierające szpilki a nie umiejące w nich chodzić- tak, kuśtykając po ulicy i przeklinając obcasy jesteście taaaakie modne -.-

Share this post


Link to post
łączenie dresów z butami na wysokim obcasie
--> oo tak, dopóki nie zobaczyłam w takim połączeniu Edzi Górniak, myślałam, że to tylko ubiór wyjściowy niektórych bardziej szalonych mieszkańców schroniska dla bezdomnych...

Najbardziej drażnią mnie:

- neony (zwłaszcza, gdy wściekle żółta bluzka łączy się z niesamowicie zielonymi spodniami, a całości dopełnia jaskrawy róż kurtki)

- dopinane kołnierze

- zestawienie, gdzie góra jest idealnie dobrana - piękny, dopasowany płaszczyk, torebka, a dżinsy są o dwa numery za duże i z tyłka niemalże zjeżdżają

- okulary kujonki i ogólna stylówa na zbuntowaną młodzież

- wyżej wspomniane swetry z krótkim rękawem, których nie ogarniam

- kurtki/bluzy a'la baseballowe (nie wiem, jak to się nazywa)

- koszulki (bluzki?) męskie z większym niż normalnie dekoltem

- niebieski cień na powiece

- podkład, wyraźnie odróżniający się kolorem od reszty skóry i efekt maski (litości, nie potrafisz się pomalować - to tego nie rób)

- tapir na włosach

- w.w. wygalanie połowy głowy

- w.w. tuniki

- mega obcisłe legginsy koloru skóry na wielkim tyłku i krótka kurtka do tego (ostatnio minęła mnie taka sztuka, fundując wszystkim wokół możliwość dokładnego oglądnięcia swojego cellulitu z okolic ud i pośladków)

Share this post


Link to post

Do swojej poprzedniej listy chciałbym dołożyć trampki na koturnie (już wiem jak to się nazywa...)

dodajtrend_1360149440_537105_ChuckTaylorAllStarHiNess_319z.jpg

Bo szukałem pod pojęciem trampki na obcasie:

1254644408.jpg

trampki_z_obcasem_from_snpr_o2.jpg

Szkoda, że nie mogę użyć wulgaryzmów bo to jedna z tych sytuacji, gdzie ciężko się wyrazić w inny sposób.

Jak bardzo chorym trzeba być człowiekiem by w ogóle tworzyć takie połączenia. Kto to w ogóle wymyśla? Ważniejsze pytanie, kto to w ogóle kupuje? Gdzie jest sens, gdzie jest logika, jak można nosić sportowe szpilki? Po co, do czego to pasuje? Myślę, że nawet szatan nie wymyśliłby gorszych połączeń.

Share this post


Link to post

Futra, ostatnio modne wzory galaxy, również umieszczone u góry na zdjęciach trampkoszpilki jakkolwiek się to fachowo nazywa, ogólne połączenie sportu i elegancji (dresowa marynarka, serio?), gładź szpachlowa na twarzy, tipsy wszelkiego rodzaju, białe kozaczki, mini, róż na każdej części ubrania.

Share this post


Link to post

DODAJĘ!

Usta zlane z kolorem twarzy! Usmarowane korektorem albo podkładem!!!!!

Czy wytłumaczy mi to ktoś, dlaczego to jest ładne, dlaczego ktoś to nosi, dlaczego jest na to trend, dlaczego, dlaczego, dlaczego? Spotykam się z tym od paru lat.

Na niktórych modelkach z sesji zdjęciowych prezentuje się to w miarę ładnie. Ale dobry sprzęt + program graficzny i wszystko jest ładne. W rzeczywistosci prezentuje się SZKA RA DNIE!

ładne, modelkowe, ale wciąż dupy nie rwie:

u1.jpg

i jak to wygląda na laskach:

usta4.jpg

226.jpg

usta2.jpg

166915_232522510158142_641918567_n.jpg

I idzie Ci taka miastem, najczęściej ciało zjarane solarium i te usta! Fu i tn korektor się bryluje i odkłada w kącikach ust. Czasm wygląda, jakby laska warg nie posiadała.

Jasne, podkreślenie oczu. Ja sama przy mocnym makijażu oczu traktuję usta kremem wymieszanym z ćwiartką kropli podkładu, ale tylko dlatego, żeby mi się nie zaczerwieniły na wietrze. Ale nie są nawet cieliste, po prostu nie świecą chorością i brzydką czerwienią ;<

Nie rozumiem, wytłumaczcie.

Share this post


Link to post

* noszenie koszulek zespołów rockowych, o których nie ma się zielonego pojęcia, i nieumiejętność wypowiedzenia poprawnie nazwy owego zespołu, nie wspominając nawet o wymianie pełnego składu czy jakiejkolwiek piosenki która nie była singlem...

* bransoletki z postaciami osobowości kościelnych + krzyże everywhere !

* wysokie buty, których posiadaczki nie posiadają umiejętności chodzenia ani dobrania ich stylistycznie do ubioru. - ważne że je ma, reszta się nie liczy. Deszcz czy śnieg, można w nich nawet spać.

* kolczykowanie twarzy, moda minie a dziury zostaną.

* tatuaże ptaszków, kwiatków, rewolwerów, cytatów z błędami i innych szlaczków.

* noszenie zegarków jedynie dla ozdoby im większy tym lepszy( aby sprawdzić godzinę wyciąga telefon, a zegarek na nadgarstku błyszczy!)

* czapeczki przypominające mi stare skarpety

* kartonowe buty we wszystkich kolorach tęczy < emu>

* tygryski, lamparty i inne ciapki

* cudownie tańczące pośladki w leginsach które są ubierane zamiast spodni.

* prześwitujące koszule w rozmiarze XXL

* męskie bluzy w posiadaniu pań.

* galaktyka, pyłki, gwiazdki i układy słoneczne.

* grzyweczki, koczki i tony lakieru

* paznokcie, każdy z innej bajki, kształty, kolory, wzory... bleh!

* torba zwieszona na ręce, której nadgarstek jest wywinięty w charakterystyczny sposób.

Denerwuje mnie wiele rzeczy, ale czasami staram się nawet nie zwracać uwagi na to jak ludzie się ubierają, ponieważ nie chcę sobie strzępić nerwów i zastanawiać się do końca dnia <" to tak się można ubrać?O_o żyję w nieodpowiednich czasach!" >. Zamiast chodzących po ulicy indywidualności, to widzę sklonowane nastolatki- szok.

Share this post


Link to post
- neonowe kolory we wszystkim - jak kiedyś ktoś słusznie zauważył - po prostu jak pracownik na budowie.

Jestem hipokrytką. Kupiłam wczoraj śliczną żółtą bluzkę, nie jest do końca neonowa ale jednak razi:) Okazała się być po prostu śliczna i fajnie zmienia szary, zwykły strój na żywszy. Jeden taki element w całym zestawieniu chyba nie będzie tragiczny:)

Czy wytłumaczy mi to ktoś, dlaczego to jest ładne, dlaczego ktoś to nosi, dlaczego jest na to trend, dlaczego, dlaczego, dlaczego?

Widziałam już, że rozkminiałaś to na fb.... Faktycznie to trend który ciągnie się od długiego czasu. Może chodzi w nim o to, że w makijażu panuje zasada: jeśli podkreślasz mocno oczy to zrób bardziej stonowane usta, i odwrotnie. Jednak stonowane usta chyba nie oznaczają zamazanie ich podkładem itd. Być może dziewczyny pominęły krok w malowaniu ust gdzie po przypudrowaniu ust nakłada się szminkę - i tą szminkę pominęły a przeszły do razu do błyszczyka:)

Dodaję do swojej listy to co wyżej ktoś wspomniał: trampkoszpilki - trampki uważam w ogóle za średnio udane buty ale takie połączenie sprawiło, że w ogóle przestałam wierzyć w modę. To był chyba dla mnie największy szok.

Do tego - moda z wybiegów mody. Nie wszystko ale niektóre rzeczy są tak "niewyobrażalnie nie do noszenia", że nie wiem jak można nazwać to w ogóle ubraniem. Dla mnie czasem te pokazy to jedna wielka przebieranka a i tak nadal nie można by było tego nigdzie założyć. Np. to co poniżej:

b36a9e085361c7bdmed.jpg

A dodam, że to LV - gdzie można coś takiego założyć? Pomijam stylizacje (fryzura, makijaż) bo to element pokazu ale sam strój jest dziwny. Choć to przykład i tak bardzo subtelny i jeszcze normalny, często są to o wiele dziwniejsze rzeczy.

Share this post


Link to post
Nienawidzę trendu, który widzę u mniej więcej co drugiej kobiety czy młodej dziewczyny - 4 paznokcie pomalowane na jeden kolor, a piąty na zupełnie inny, kontrastowy.

Ej! Haha, ja sama maluję w ten sposób paznokcie od paru lat. Uuuu.

1. Chyba jeszcze nikt o tym nie wspomniał - Crocsy! (ogólnie fuuu):

crocs.jpg

O ile jeszcze dzieciaki wyglądają w tych "butach" całkiem znośnie, to nie mogę zrozumieć, jak mogą je nosić dorośli, o zgrozo.

2. Niechlujnie związany kok na środku głowy - dla mnie jakiś totalny dramat:

default.jpeg

tumblr_lfcr2hB3Fa1qckoqio1_500.jpg

Swego czasu widywałam co drugą dziewczynę na ulicy w takim wydaniu - sama w życiu bym z tym czymś na głowie z domu nie wyszła. Masakra.

3. Szorty z wysokim stanem:

tumblr_lcs9ng67T51qaxm50o1_500_large.jpg

Noszone do wszystkiego - najgorzej wyglądają, kiedy właśnie wkłada się do środka te wszystkie bluzki i bluzeczki. Choć i tak nie ma nic gorszego, niż szorty z wysokim stanem i bebechy na wierzchu:

female%252Cjack%252Cdaniels%252Cphotography%252Csmoking%252Cdenim%252Cshorts-c66fe8e70081c3a79ffc77fce8b7d82d_h.jpg

4. Znalazłam pod hasłem "trampki na koturnie" (nie wiem dokładnie, jak to się nazywa):

sneakers-dexter-czarne-trampki-na-koturnie.jpg

Może nie gorsze, niż trampki na obcasie, ale jednak nigdy bym nie założyła.

5. Baleriny - buty, które są modne nieustannie od paru lat, noszone przez niemal wszystkie dziewczyny w sezonie wiosna/lato - porzygać się można. Nigdy nie zrozumiem, nigdy nie założę:

z7439709X,Baleriny-Sara-Lindholm-279-zl.jpg

I coś, co jeszcze bardziej rani me serce, kiedy to widzę - baleriny z ćwiekami:

1fd2391a9b0c919a2f3a7634a257d7a3_1.png

6. Ćwieki - wszędzie: na torebkach, na spodniach, na koszulach, swetrach, szortach, butach. O ile sama lubię i również noszę (głównie kupuję w odpowiednim sklepie i sama nabijam nimi ciuchy), to po prostu kojarzą mi się głównie z konkretnym stylem dopasowanym pod konkretny gatunek muzyczny (punk, rock) i kiedy widzę taką mimozę, która pojęcia nie ma, z czym to się je, a nosi tylko dlatego, że to modne i wszystkie ciuchy we wszystkich sieciówkach są oćwiekowane, to dostaję białej gorączki.

7. Coś, co boli mnie równie mocno - ramoneski, które również padły ofiarą wszechobecnej mody:

fashion-avenue-kurtka-skorzana-damska-ramoneska-cwieki-czarna_resize.jpg

8. Koronkowe sukienki i bluzki - też wszędzie i za dużo.

9. Dwukolorowe usta - FU:

61260.jpg

No i mogłabym jeszcze wymienić parę rzeczy, ale w sumie mocno bym się powtarzała, bo wspomnieli o nich już moi przedmówcy, więc sobie daruję.

Share this post


Link to post

Temat jakiś mocno babski z tego co widzę, ale są dwie rzeczy co mje wkurwiają, to się pochwalę, zakolanówki(SORECZKA ILONA, NIE DAWAJ BANA), zwłaszcza u grubonogich babeczek i pinrolle. No nie rozumiem kompletnie tych dwóch trendów :c

//Hahaha, ban z miejsca! =* Ylx

Share this post


Link to post

Ostatnio widziałam lity. Lakierowane. Z brokatem. Kwieciste leginsy i skórzana, biała kurtka w komplecie. Nigdy nie zapomnę tego zestawienia.

Share this post


Link to post

1. Kolejny sezon, a te szkaradne kapcie się nie znudziły: emu. Obrzydliwe, nasiąknięte ulicznym błotem i z tą okropną rolującą się fałdą nad piętą. AA!

2. Ogólny styl naćpanej artystki, który w

Share this post


Link to post

A ja znów doczepię się stylizacji paznokci, ale niech mi ktoś wytłumaczy fenomen lakierów tego typu:

Jolly+Jewels+103.jpg

Nienawidzę lakierów, które zawierają drobinki brokatu, działa to na mnie jak płachta na byka. I bardzo zawiodłam się na Golden Rose, że wyprodukowali takich lakierów całą serię...

Share this post


Link to post

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!


Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.


Sign In Now

  • Who's Online (See full list)

    • Hector16
    • Angelika123
  • Chatbox

    Load More
    You don't have permission to chat.
  • Recent Status Updates

  • Posts

    • Vertigos
      Wybory Użytkownika Miesiąca
      @mw2 aka Most Waluable 2layer 
    • Vertigos
      Co byście zmienili w Polsce?
      W Polsce nie ma to już chyba żadnego znaczenia *laugh but sad* I tak i nie do końca, bo ten bełkot wynikać może np. z tego, że jakieś określenie potocznie ma kilka znaczeń, więc trzeba dookreślić o co konkretnie chodzi, lub jakieś określenia stosowane są jako potocznie jako synonimy a w prawie mają różne znaczenie bo taka jest potrzeba. Np. albo i lub - potocznie to to samo, ale w umowie zmienić może sens zapisu.  Nie mniej zgadzam się, że tam gdzie można powinno się upraszczać przep
    • Kerosine
      Wybory Użytkownika Miesiąca
      @Sibethesto, obecnie można głosować także na osoby z rangami Znieśliśmy to ograniczenie.
    • Sibethesto
      Wybory Użytkownika Miesiąca
      O matko, nie spodziewałam się, dzięki A sama nawet nie wiem, na kogo głosować, bo osoby najbardziej rzucające się w oczy już z rangami...
    • Hector16
      Krótka znajomość, jedyne wsparcie i gigantyczny dylemat.
      Sześć miesięcy temu poznałem dziewczynę. W prawdzie znaliśmy się od ponad roku, ale tylko przez grupkę na Messengerze, na której byliśmy z kilkoma wspólnymi znajomymi. Sześć miesięcy temu w końcu poznaliśmy się osobiście. Normalna znajomość, typowe dogryzanie nic poza tym. Jakis czas później na grupie napisała, że poszłaby do klubu, ale nie ma z kim. Zaproponowałem swoje towarzystwo, zaznaczając przy okazji, jaki ze mnie marny tancerz. Bawilismy się świetnie, ale do niczego nie doszło. Wcią