Jump to content

Ogólnopolskie manifestację przeciwko obcym funkcjonariuszom


NowePl

Recommended Posts

Posted

W Polsce pojawiła się bardzo niebezpieczna ustawa o „udziale zagranicznych funkcjonariuszy lub pracowników we wspólnych operacjach lub wspólnych działaniach ratowniczych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej

Link to comment
Posted

Wiele hałasu o nic, ot kolejny uliczny kabaret :)

Link to comment
Posted
Wiele hałasu o nic

Ja bym tak nie powiedziała. Wpuszczenie obcych wojsk do naszego kraju to praktycznie czwarty rozbiór RP. Wyobraźmy sobie, że jednocześnie przyjdą do nas i Niemcy, i Rosjanie. I załóżmy, że nie będą mieli pokojowych intencji. Wtedy chyba nie będzie zbyt wesoło, prawda?

Link to comment
Posted

Nie widzę przesłanek do tego, by aprobować takie ustawy, więc jestem raczej na nie.

Wpuszczenie obcych wojsk do naszego kraju to praktycznie czwarty rozbiór RP. Wyobraźmy sobie, że jednocześnie przyjdą do nas i Niemcy, i Rosjanie. I załóżmy, że nie będą mieli pokojowych intencji. Wtedy chyba nie będzie zbyt wesoło, prawda?

A czy Rosja jest w UE? Nie, więc nie wjedzie, bo ta ustawa ma obowiązywać tylko w państwach Unii. Sama wzmianka o rozbiorze grubo przesadzona.

Link to comment
Posted

Anabele Ty w ogóle wiesz o czym mówisz?

Ta ustawa nie wprowadza nic nowego, bo często mamy do czynienia ze wspólnym działaniem różnych służb z różnych państw na terenie naszego. Ustawa ta ma porządkować kwestie tego współdziałania, i dostosować nasze prawo do unijnego, oraz do wyzwań związanych z naszym uczestnictwem w strefie Schengen.

Tu chodzi choćby o znormalizowanie i ustalenie praw, obowiązków i sposobu postępowania obcych służb (np. policji, straży itd) na terenie państwa polskiego (czyli na tym że stosują nasze prawo), oraz ustalenie procedury dotyczącej tej wspólnej akcji.

Procedura ta ma mniej więcej wyglądać tak, że odpowiedni organ z naszej strony może wezwać (zaprosić) odpowiednią służbę na wspólną akcję, a nie na jakiejś dowolności, że niby przyjadą kiedy zechcą.

Poza tym treść tej ustawy w dużej mierze odwołuje się do obecnych rozwiązań zawartych w starszych aktach prawnych.

Twój przykład z wojskiem dowodzi jedynie tego, że nie masz pojęcia o temacie gdyż:

Art. 1. 1. Ustawa określa zasady udziału zagranicznych funkcjonariuszy lub pracowników we wspólnych operacjach lub wspólnych działaniach ratowniczych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, prowadzonych przez funkcjonariuszy lub pracowników Policji, Straży Granicznej, Biura Ochrony Rządu, Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego lub Państwowej Straży Pożarnej.

Tak dla Twojej informacji dodam, że istnieje od dawien dawna osobna ustawa mówiąca o przebywaniu obcych wojsk na terenie RP (np. gdybyśmy prowadzili wspólne manewry z innym państwem), i jakoś tego IV rozbioru nie ma.

No i to wielkie armie by były max 200 niemców i 20 rosjan... nic tylko podpisać kapitulację :)

Link to comment
Posted

Dokładnie. Jakoś wojska amerykańskie przebywały w

Link to comment
Posted
A czy Rosja jest w UE? Nie, więc nie wjedzie, bo ta ustawa ma obowiązywać tylko w państwach Unii. Sama wzmianka o rozbiorze grubo przesadzona.

Cytat z ustawy: Celem ustawy jest także umożliwienie funkcjonariuszom lub pracownikom państw członkowskich Unii Europejskiej i innych państw stosujących dorobek Schengen oraz państw trzecich udziału we wspólnych operacjach na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej. Czyli Rosja też się do tej grupy zalicza. Ba, zaliczają się do niej nawet Chiny.

Ta ustawa nie wprowadza nic nowego, bo często mamy do czynienia ze wspólnym działaniem różnych służb z różnych państw na terenie naszego. Ustawa ta ma porządkować kwestie tego współdziałania, i dostosować nasze prawo do unijnego, oraz do wyzwań związanych z naszym uczestnictwem w strefie Schengen. (...) Tu chodzi choćby o znormalizowanie i ustalenie praw, obowiązków i sposobu postępowania obcych służb (np. policji, straży itd) na terenie państwa polskiego (czyli na tym że stosują nasze prawo), oraz ustalenie procedury dotyczącej tej wspólnej akcji.

Nie wiem, co zakładała poprzednia ustawa. Co do tego, że normalizacja praw jest niezbędna, zgadzam się w zupełności, ale ta ustawa ma kilka punktów, które mogą budzić mieszane uczucia, delikatnie rzecz ujmując.

Wspólne operacje w ustawie nazywane są tak: (będzie się to odbywać) w formie wspólnych patroli lub innego rodzaju wspólnych działań w celu ochrony porządku i bezpieczeństwa publicznego oraz zapobiegania przestępczości; w związku ze zgromadzeniami, imprezami masowymi lub podobnymi wydarzeniami. ("Ochrona porządku" jest bardzo bogatym znaczeniowo i pojemnym pojęciem, prawda? Można je wykorzystać na wiele sposobów).

A zagranicznym funkcjonariuszom pozwala się na:

3) wwóz na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej i posiadanie broni palnej, amunicji oraz

materiałów pirotechnicznych i środków przymusu bezpośredniego;

4) użycie broni palnej w sposób i w trybie określonych w ustawie z dnia 6 kwietnia 1990 r.

o Policji

Swoje obawy opieram na tym, co ostatnio się w naszym kraju dzieje. Protesty przeciw władzy pewnie będą się nasilać, a ta ustawa pozwoli nawet na brutalne ich tłamszenie. A do tego co jakiś czas wyskakują takie kwiatki jak choćby ten poniższy i dwa następne. Rozbiory są w toku. Polskę rozkradają powoli, po kawałeczku:

http://media.wp.pl/kat,1022943,wid,1523 ... aid=1101b7

Albo jest też taki kwiatek:

http://wipler.salon24.pl/487751,umowa-gorsza-niz-acta

No i ostatnio pakt fiskalny:

http://niezalezna.pl/38615-o-co-chodzi- ... -fiskalnym

No i to wielkie armie by były max 200 niemców i 20 rosjan... nic tylko podpisać kapitulację :)

Ale w ustawie jest przecież napisane, że liczba funkcjonariuszy może być większa, jeśli odpowiednie organy wyrażą na to zgodę.

Osobiście nie ufam polskiemu rządowi. I dlatego nie zdziwiłabym się, gdyby pewnego dnia jakiś protest antyrządowy został krwawo zakończony przez zagranicznych policjantów. Nasuwa się też jeszcze jedno pytanie: czyżby polskie służby były niewystarczające, by chronić jakieś wydarzenia masowe? Rozumiem, że w przypadku klęsk żywiołowych zagraniczna pomoc jest niezbędna, ale ze zgromadzeniami, imprezami masowymi lub podobnymi wydarzeniami chyba powinniśmy sobie dawać spokojnie radę sami, czyż nie?

Choć kiedy się nad tym głębiej zastanawiam, to i tak chyba się trochę zapomniałam i zapędziłam. Bo jeśli rząd będzie chciał nas zgnieść, i tak to zrobi, bez różnicy, czy z tą ustawą, czy bez niej. Pozostaje mieć tylko nadzieję, że ta ustawa zawsze będzie służyła tylko celom pokojowym.

Link to comment
Posted

I myślisz źe w wypadku ogólnokrajowych protestów rząd potrzebowałby tej ustawy tylko po to źeby pozwolić armii innego kraju wejść na nasze terytorium i rozgonić zamieszki? Powiedz, czy w przypadku chaosu w kraju kogokolwiek obchodziłoby czy ta ustawa funkcjonuje i czy takie działanie jest zgodne z prawem? Takie coś mogliby zorganizować rownie dobrze w oparciu o akty UE czy NATO i nikomu by to nie przeszkadzało.

Link to comment
Posted
I myślisz źe w wypadku ogólnokrajowych protestów rząd potrzebowałby tej ustawy tylko po to źeby pozwolić armii innego kraju wejść na nasze terytorium i rozgonić zamieszki?

Tej ustawy w ogóle nie da się do tego zastosować, bo nie dotyczy ona wojska...

Swoje obawy opieram na tym, co ostatnio się w naszym kraju dzieje. Protesty przeciw władzy pewnie będą się nasilać, a ta ustawa pozwoli nawet na brutalne ich tłamszenie.

Tylko co to ma wspólnego z ustawą? Zapewne jak zwykle nic. Zresztą w kraju nic znów takiego wielkiego się nie dzieje, może poza rosnącą paranoją niektórych prawicowych środowisk :)

Ten artykuł to kwiatek. Ot granie na rosyjskich i niemieckich fobiach plus tak jak w przypadku tej ustawy o służbach, po 1 niezrozumienie idei, a po 2 nadinterpretacja spowodowana zapewne brakiem znajomości tematu. Autor rzecz jasna pisząc o oddawaniu kontroli, utracie zysków, ani razu nie odwołał się do żadnego zapisu umowy :)

Merytorycznie wydaje się dobry (bo jeszcze nie przeglądałem tego do czego się odwołuje), ale jak ktoś (na dodatek będący politykiem) z miejsca uderza w ton typu "złodzieje" to szczerze mówiąc nie zasługuje na szacunek, a postawa taka winna kazać zachować dystans wobec twórczości takiej osoby).

Gdzie niby ten kwiatek?

Osobiście nie ufam polskiemu rządowi. I dlatego nie zdziwiłabym się, gdyby pewnego dnia jakiś protest antyrządowy został krwawo zakończony przez zagranicznych policjantów.

Zakładając takie political fiction, to co za różnica w tym momencie czy Polscy czy zagraniczni?

Szczerze mówiąc to bardziej takich akcji można było się za PiS obawiać, no może pomijając kwestię zagranicznych służb, bo ich w sumie nikt nie lubił (w sensie pisowców) ;D

(rzecz jasna jest tam ironii troche^^)

Nasuwa się też jeszcze jedno pytanie: czyżby polskie służby były niewystarczające, by chronić jakieś wydarzenia masowe?

Całkiem niedawno mieliśmy Euro i w sumie było to spore obciążenie, zwłaszcza że na jakiś miesiąc trzeba było ściągać policjantów do miast gospodarzy, miło więc jak inne państwa coś podeślą zwłaszcza, że to ich stuff jest :)

Okej euro było i się skończyło, ale co jakiś czas wraca np. pomysł zorganizowania Olimpiady Zimowej (Kraków, Zakopane, czasem z pomocą Słowacji). Kto wie może kiedyś zechcą zrobić jakiś wielki szczyt polityczny w Warszawie i zjadą się alterglobaliści z całej europy jak do Davos?

Względnie często na terenach przygranicznych nie tylko taniej, ale i społecznie (bo np. dużo Niemców czy innych jeździ na to wydarzenie) korzystniej jest współpracować z służbami z terenów zagranicznych acz bliżej położonych niż ściągać ich specjalnie z dalej położonych terenów naszego kraju.

Poza tym rzeknę po raz kolejny, to nie jest żadna wielka nowość w naszym prawodawstwie. Wspólne akcje służb również na terenie naszego państwa to coś co się dzieje od lat. Wpisz sobie w google "wspólne akcje służb" czy coś takiego...

Zresztą trzeba pamiętać, że rzeczywistość trochę się zmienia. Europa staje się coraz bardziej wspólna, a granice powoli zanikają :)

Link to comment
Posted

Racja, troche przeszarźowałem z tą armią. Szczerze nie widzę w tej ustawie nic nadzwyczajnego, albo jestem w miarę realnie myślący albo totalnie nieświadomy.

Link to comment
Posted
Cytat z ustawy: Celem ustawy jest także umożliwienie funkcjonariuszom lub pracownikom państw członkowskich Unii Europejskiej i innych państw stosujących dorobek Schengen oraz państw trzecich udziału we wspólnych operacjach na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej. Czyli Rosja też się do tej grupy zalicza. Ba, zaliczają się do niej nawet Chiny.

Tyle, że to raczej kraje UE miałyby pierwszeństwo w wysyłaniu funkcjonariuszy do Polski z wiadomego powodu. Poza tym ustawa nie mówi o wojsku, lecz o policji, straży granicznej etc.

Wspólne operacje mogą wyjść na plus np. w razie katastrofy morskiej w pobliżu Szwecji/Niemiec na Morzu Bałtyckim, w górach na granicy z np. Czechami.

Ten artykuł to kwiatek. Ot granie na rosyjskich i niemieckich fobiach plus tak jak w przypadku tej ustawy o służbach, po 1 niezrozumienie idei, a po 2 nadinterpretacja spowodowana zapewne brakiem znajomości tematu. Autor rzecz jasna pisząc o oddawaniu kontroli, utracie zysków, ani razu nie odwołał się do żadnego zapisu umowy :)

http://dlapilota.pl/wiadomosci/polska-a ... iej-oro-na

http://kefir2010.wordpress.com/tag/projekt-fab/

O ile ustawa z tematu jest raczej bezproblemowa, o tyle to...

Link to comment
Posted
Swoje obawy opieram na tym, co ostatnio się w naszym kraju dzieje. Protesty przeciw władzy pewnie będą się nasilać, a ta ustawa pozwoli nawet na brutalne ich tłamszenie.

Jakie protesty ? Zdaję sobie sprawę, że media mamy reżimowe i manipulacyjne, ale z całą pewnością gdyby w Polsce były już jakieś większe protesty to na pewno byśmy je zobaczyli w TV. Ale ich nie ma, a jeżeli są to marginalne. Co jak co, ale Polacy w tej sferze po '89 to się nieźle opierniczają. ( z wyjątkiem ACTA )

Link to comment
Posted

Anabele chodziło chyba o coś w stylu protestów, jak w Bułgarii, gdzie doszło do tego, iż premier podał się do dymisji ;)

Link to comment
Posted
Anabele chodziło chyba o coś w stylu protestów, jak w Bułgarii, gdzie doszło do tego, iż premier podał się do dymisji ;)

Dokładnie tak :) Dzięki, Pizzaro ;) Trochę jeszcze tę myśl rozwinę.

Jakie protesty ? Zdaję sobie sprawę, że media mamy reżimowe i manipulacyjne, ale z całą pewnością gdyby w Polsce były już jakieś większe protesty to na pewno byśmy je zobaczyli w TV. Ale ich nie ma, a jeżeli są to marginalne. Co jak co, ale Polacy w tej sferze po '89 to się nieźle opierniczają. ( z wyjątkiem ACTA )

Mam nadzieję, że w końcu nadejdzie moment, kiedy Polacy powiedzą "dość". Właśnie tak jak w Bułgarii: http://sphotos-a.ak.fbcdn.net/hphotos-a ... 4686_n.jpg A z transmitowaniem przez TV protestów, to wcale nie jest taka pewna rzecz. Telewizja jest w rękach pewnych grup, a jeśli grupy te nie będą sobie życzyć, by dana informacja do opinii publicznej dotarła, to na pewno nie dotrze. Albo dotrze w odpowiednio spreparowanej formie.

Wulf, masz rację, wszystko jest teraz coraz bardziej wspólne (niestety) i ustawa taka jak ta jest potrzebna. Zastanawia mnie jednak jedno: dlaczego projekt tej ustawy pojawił się właśnie teraz? A dlaczego np. nie przed Euro, kiedy było to jak najbardziej uzasadnione? Nie zgodzę się z jedną rzeczą:

Szczerze mówiąc to bardziej takich akcji można było się za PiS obawiać, no może pomijając kwestię zagranicznych służb, bo ich w sumie nikt nie lubił (w sensie pisowców) ;D

(rzecz jasna jest tam ironii troche^^)

Ja osobiście bardziej posądzałabym obecną partię rządzącą o takie akcje. Dlaczego? Ano, bo rząd posunął się już zdecydowanie za daleko i pewnie stać go jeszcze na wiele:

- wzrost podatków;

- niewyobrażalny wzrost ilości urzędników;

- horrendalne premie dla polityków i ich kolesi;

- cena benzyny;

- reforma zdrowia;

- bałagan w kolei, liczne spółki, w których zasiadają kolesie kolesiów kolesiów rządzących;

- amber gold. Co się stało ze sprawą? W sumie nie wiadomo.

(Rzecz ciekawa: Polacy bardzo szybko zapominają. Była afera solna. I co? Nikt już o tym nie pamięta. Z amber gold jest tak samo);

- sprzedaż polskiej ziemi: http://solidarnosc.szczecin.pl/news/192

- sprzedaż wszystkiego, co polskie: firm, lasów, istotnych i cennych terenów;

- pozwolenie na upadek stoczni;

- ostatnio: kwestia LOT-u. Ponoć Luft Hansa już się szykuje do wykupu polskich linii;

- zezwolenie na GMO

Do tego dochodzi bieda, wszechobecna bieda. Ciekawe jest to, że kurczy się nam warstwa średnia i powoli zaczynają się pojawiać takie układy społeczne jak w Ameryce Południowej: ludzie są albo bogaci, albo biedni. I jakoś mało kto przeciw tej biedzie protestuje.

A wniosek z tego wszystkiego taki, że w biały dzień rozkradają nam kraj. I... nic się nie dzieje. Zupełnie nic.

Edit: dołączam jeszcze dobry tekst o zakłamaniu made in Poland: http://kefir2010.wordpress.com/2012/02/ ... n-stanley/

Edit 2: Natknęłam się na ciekawą wypowiedź na innym forum: "Czyzby obawiano sie, ze w przypadku spolecznych rozruchow na duza skale nasza rodzima policja moze opierac sie przed strzelaniem do Polakow? A wrecz stanac po stronie ludu?? Wiec sie asekuruja mozliwoscia sprowadzenia “policji

Link to comment
Posted
Telewizja jest w rękach pewnych grup, a jeśli grupy te nie będą sobie życzyć, by dana informacja do opinii publicznej dotarła, to na pewno nie dotrze. Albo dotrze w odpowiednio spreparowanej formie.

Toś świat odkryła ;D Niemniej wątpliwe jest by przeszły bez echa.

Wulf, masz rację, wszystko jest teraz coraz bardziej wspólne (niestety) i ustawa taka jak ta jest potrzebna. Zastanawia mnie jednak jedno: dlaczego projekt tej ustawy pojawił się właśnie teraz? A dlaczego np. nie przed Euro, kiedy było to jak najbardziej uzasadnione?

Mnie akurat to uwspólnienie akurat odpowiada, po prawdzie to chciałbym by Unia wkrótce przekształciła się

w federację:)

Ja osobiście bardziej posądzałabym obecną partię rządzącą o takie akcje. Dlaczego? Ano, bo rząd posunął się już zdecydowanie za daleko i pewnie stać go jeszcze na wiele:

- wzrost podatków;

No tak, nie żeby to reforma PiS podniosła PIT biedniejszej części społeczeństwa i obniżył najbogatszym, przy okazji ponosi współodpowiedzialność na ruinę budżetów samorządów, i za zmniejszenie wpływów podatkowych. Współwina, zamiast całej ponieważ PO nie cofnęło tejże ustawy.

Te późniejsze wzrosty podatków typu VAT związane były z wyższą koniecznością związaną z dopięciem budżetu.

- horrendalne premie dla polityków i ich kolesi;

Standard dla każdych rządów.

- cena benzyny;

Nominalnie jedna z najtańszych w europie ^^

- reforma zdrowia;

Konkret? Zasadniczo po każdej jest narzekanie.

- bałagan w kolei, liczne spółki, w których zasiadają kolesie kolesiów kolesiów rządzących;

Rządy PiS'u były, aż tak dawno że już nie pamietasz? :D

To przecież (zły) standard naszej polityki.

- amber gold. Co się stało ze sprawą? W sumie nie wiadomo.

Nie widzę powodu by oskarżać tu rząd, przede wszystkim to ludzie sami są sobie winni. Co do sprawy toczy się, Marcin P. siedzi sobie w najbardziej strzeżonym areszcie, który zresztą ostatnio mu przedłużono.

(Rzecz ciekawa: Polacy bardzo szybko zapominają. Była afera solna. I co? Nikt już o tym nie pamięta. Z amber gold jest tak samo);

Informacja medialna ma krótki żywot. Poza tym chyba zapominasz, że kolejnym standardem jest to, że postępowania trwają długo, więc i ta potrwa.

- sprzedaż polskiej ziemi

To raczej obwiniaj polaków, że nie chcą umierać za polską ziemię i zgadzają się pełnić rolę słupów, bo w sumie tak do 2016 roku cudzoziemcom raczej niełatwo kupować polską ziemię. Można by oczywiście ograniczyć to zjawisko - ograniczając zarazem wolność gospodarczą - ale koniec końców jedyny problem jaki widzę jest ekonomiczny, a nie narodowy.

- sprzedaż wszystkiego, co polskie: firm, lasów, istotnych i cennych terenów;

Wolny rynek. W sumie powinnaś się cieszyć mniej państwowych firm dla kolesiów :)

- pozwolenie na upadek stoczni;

Jeśli coś tu zarzucać PO to to, że nie zamkneli jej od razu, co trzeba było uczynić wiele lat wcześniej (to zarzut wobec poprzednich rządów) zamiast pakować kasę w nierentowne przedsięwzięcie.

Wobec poprzedniego punktu w sumie mnie to bawi bo gdyby znaleziono inwestora dla stoczni i ją uratowano to byś narzekała, że wyprzedano polski majątek ;D

- ostatnio: kwestia LOT-u. Ponoć Luft Hansa już się szykuje do wykupu polskich linii;

W zasadzie to co można zarzucić to kiepskie zarządzanie, a jeśli stwierdzą że lepiej sprywatyzować, niech prywatyzują. Nie jest to strategiczny sektor.

- zezwolenie na GMO

Owszem ustawa o nasiennictwie teoretycznie dopuszcza GMO, co czyni zadość Unijnym standardom odnośnie wolności gospodarczej - za brak takowej ustawy groziły nam już kary - niemniej chyba zapominasz, że w rozporządzeniach do niej w zasadzie GMO zakazano. Więc raczej jak już ktoś coś może zarzucać rządowi to zwolennicy GMO :)

Do tego dochodzi bieda, wszechobecna bieda.

I pod tym względem będzie kiepsko dopóki największe gospodarki zachodnie nie wstaną w pełni na nogi. No i niestety nie można zwlekać z silniejszą integracją :)

Link to comment
Posted
A z transmitowaniem przez TV protestów, to wcale nie jest taka pewna rzecz. Telewizja jest w rękach pewnych grup, a jeśli grupy te nie będą sobie życzyć, by dana informacja do opinii publicznej dotarła, to na pewno nie dotrze. Albo dotrze w odpowiednio spreparowanej formie.

Mamy internet, gdzie powstaje i rozwija się wiele inicjatyw, więc myślę, że nawet jeżeli w tv nie zobaczymy takich rzeczy to z pewnością odpowiednie grupy poinformują o owych wydarzeniach właśnie za pomocą internetu. Tak, jak było z ACTA.

Mnie akurat to uwspólnienie akurat odpowiada, po prawdzie to chciałbym by Unia wkrótce przekształciła się w federację:)

Boże , spraw , żeby tak się nie stało.

Link to comment
Posted

Oj, Wulf, teraz to się wybitnie z Tobą muszę nie zgodzić. Niestety, nie mam czasu odpowiedzieć tak obszernie, jak bym chciała (pochłania mnie pisanie pracy licencjackiej), więc odpowiem tylko na najistotniejsze kwestie.

Mnie akurat to uwspólnienie akurat odpowiada, po prawdzie to chciałbym by Unia wkrótce przekształciła się

w federację:)

Czytałeś "Rok 1984" Orwella? Właśnie tym zakończy się przekształcenie się UE w federację. No, na jakieś 90%.

Konkret? Zasadniczo po każdej jest narzekanie.

Chodzi mi o: cały bałagan z listą leków refundowanych, system eWUŚ (który się nie sprawdza, a który był na pewno szalenie kosztowny), a przede wszystkim rosnące zadłużenie szpitali, które ma doprowadzić do ich prywatyzacji. Bo wiele szpitali samych się nie zadłuża - słyszałam o niejednym przypadku, w którym NFZ jest winny szpitalowi pieniądze za zabiegi przeprowadzone przez ubiegłe dwa (!) lata. Poza tym system zdrowia jest nieefektywny i drogi. I jeszcze przykład z Niemiec: osoby zatrudnione prywatnie same wykupują sobie ubezpieczenie i jeśli z pomocy lekarza w ciągu roku nie skorzystają, zwraca się im 70% tego, co wpłacili. A u nas ludzie zdrowi pracują na tych chorych i dzięki temu jakoś jeszcze się ten system kręci, choć już ledwo dycha.

Nie widzę powodu by oskarżać tu rząd, przede wszystkim to ludzie sami są sobie winni. Co do sprawy toczy się, Marcin P. siedzi sobie w najbardziej strzeżonym areszcie, który zresztą ostatnio mu przedłużono.

Rząd można oskarżać, bo coś niecoś (a może nawet i więcej) o tej sprawie wiedzieli jeszcze przed bankructwem AG, ale nie podali tego do informacji publicznej. Poza tym jest jeszcze udział w tej sprawie Michała Tuska. Tak, dziś został uniewinniony, ale czy ktokolwiek w tym kraju skazałby syna premiera?

Wolny rynek. W sumie powinnaś się cieszyć mniej państwowych firm dla kolesiów :)

Wyprzedaż dóbr narodowych to żaden wolny rynek. Państwo musi mieć swój majątek, bo bez niego jest "gołe i wesołe". No i jest bankrutem. Inwestorom z zagranicy wisi los naszego kraju, chodzi im tylko o pieniądze (jak wszystkim, zresztą). Tę kwestię zaraz jeszcze rozwinę.

Jeśli coś tu zarzucać PO to to, że nie zamkneli jej od razu, co trzeba było uczynić wiele lat wcześniej (to zarzut wobec poprzednich rządów) zamiast pakować kasę w nierentowne przedsięwzięcie.

Wobec poprzedniego punktu w sumie mnie to bawi bo gdyby znaleziono inwestora dla stoczni i ją uratowano to byś narzekała, że wyprzedano polski majątek ;D

To polski rząd powinien stać się inwestorem dla stoczni i zmodyfikować ją w taki sposób, by była rentowna. Niemcy i Francuzi walczyli do upadłego o swoją stocznię i co? Udało się. A Polska teraz zapłaci niemieckiej stoczni 1,5 mld złotych. Rentowne? http://www.wprost.pl/ar/354560/Brudzins ... -Tusk-nie/

Owszem ustawa o nasiennictwie teoretycznie dopuszcza GMO, co czyni zadość Unijnym standardom odnośnie wolności gospodarczej - za brak takowej ustawy groziły nam już kary - niemniej chyba zapominasz, że w rozporządzeniach do niej w zasadzie GMO zakazano. Więc raczej jak już ktoś coś może zarzucać rządowi to zwolennicy GMO :)

Właśnie, w zasadzie, czyli łatwo to będzie obejść. Karma dla zwierząt będzie robiona (pewnie nawet już jest) z GMO i coś czuję, że wiele firm wykorzysta lukę w prawie, by GMO do swoich produktów wcisnąć.

I pod tym względem będzie kiepsko dopóki największe gospodarki zachodnie nie wstaną w pełni na nogi. No i niestety nie można zwlekać z silniejszą integracją :)

A co to my, gęsi, że własnej gospodarki nie mamy, tylko na zachodnią musimy liczyć? Biedzie w Polsce nie jest winne to, że Niemcom powodzi się gorzej, tylko fatalne zarządzanie tym krajem. Miliony, miliardy są marnowane każdego roku. Jednocześnie jesteśmy krajem niezwykle bogatym (cóż za paradoks), bo stać nas na przykład, by zagraniczne markety nie płaciły podatków. Nasze firmy muszą płacić, ale obce już nie. Mieszkam w mieście, w którym jest 50 hipermarketów. I bieda dudni wszędzie wokół aż miło. Ziemie pod budowę marketów są wyprzedawane bez mrugnięcia okiem, a z każdym kolejnym marketem zamykają się rodzime sklepy. No tak, bo mamy wolny rynek i ludzie idą tam, gdzie jest taniej. A market zawsze będzie górą, bo podatków nie płaci. Argumentuje się, że markety dają pracę. Owszem, za 700-1000 złotych. I tak właśnie wyglądają zagraniczne inwestycje: Polaka się wykorzystuje, robi się z niego europejskiego Chińczyka i niech się cieszy, że coś zarabia. Zagraniczni inwestorzy nigdy nie będą pragnąć dobra dla naszego kraju. Bo to my powinniśmy budować firmy i sklepy, rozwijać się i inwestować. A tymczasem nasz kapitał płynie sobie do Niemiec, Francji, Włoch, gdzie tylko chcesz, a my wciąż klepiemy biedę i biedę klepać będziemy, jeśli to się nie zmieni.

A co jest w tym wszystkim najfajniejsze? Że nawet "polska" Biedronka należy do Portugalii.

Mamy internet, gdzie powstaje i rozwija się wiele inicjatyw, więc myślę, że nawet jeżeli w tv nie zobaczymy takich rzeczy to z pewnością odpowiednie grupy poinformują o owych wydarzeniach właśnie za pomocą internetu. Tak, jak było z ACTA.

Z tym jest tylko jeden problem: ogromna rzesza ludzi wciąż nie korzysta z internetu (zwłaszcza emeryci i osoby starsze). Jest też sporo osób, których takie tematy nie interesują i bazują na tym, co mówi telewizornia. Obawiam się, że internet w Polsce wciąż ma za mały zasięg, jak na potrzeby ewentualnych przemian społecznych czy politycznych.

Link to comment
Posted

...a ja tekst na konferencję;p

Czytałeś "Rok 1984" Orwella? Właśnie tym zakończy się przekształcenie się UE w federację. No, na jakieś 90%.

Uzasadnij, bo Oceania to najbardziej przypomina model Chiński jeśli idzie o kwestię struktury władzy i społeczeństwa (no może prole mieli troszkę większą wolność). UE raczej dość mocno odcina się od tego modelu więc nie bardzo to pasi.

Chodzi mi o: cały bałagan z listą leków refundowanych, system eWUŚ (który się nie sprawdza, a który był na pewno szalenie kosztowny), a przede wszystkim rosnące zadłużenie szpitali, które ma doprowadzić do ich prywatyzacji.

Po każdej nowej liście ktoś narzeka, więc jakoś szczególnie mnie to nie rusza. Co do eWUŚ to na razie zbyt wcześnie na ocenę systemu, który przyznam w założeniach uważam za całkiem dobry.

Bo wiele szpitali samych się nie zadłuża - słyszałam o niejednym przypadku, w którym NFZ jest winny szpitalowi pieniądze za zabiegi przeprowadzone przez ubiegłe dwa (!) lata. Poza tym system zdrowia jest nieefektywny i drogi.

Cóż bo medycyna jest droga. Tak naprawdę to problemy służby zdrowia zaczeły się gdy przestano finansować ją bezpośrednio z budżetu państwa i starano się zracjonalizować koszty. Prawda jest taka, że jest po prostu za mało pieniędzy w systemie co skutkuje chocby niedoszacowanymi kosztami zabiegów, limitami i całą masą różnych udziwnień.

Wiesz jedyna poważna różnica systemowa jest taka, że w Niemczech masz po prostu pluralizm w kwestii obowiązkowego ubezpieczenia, bo samo to zarówno tam jak i tu jest obowiązkowe i wymagane jeśli nie chce się ponosić pełnych kosztów leczenia.

Rząd można oskarżać, bo coś niecoś (a może nawet i więcej) o tej sprawie wiedzieli jeszcze przed bankructwem AG, ale nie podali tego do informacji publicznej. Poza tym jest jeszcze udział w tej sprawie Michała Tuska. Tak, dziś został uniewinniony, ale czy ktokolwiek w tym kraju skazałby syna premiera?

Dokładnie co wiedział? Że firma jest na liście KNF? Albo to, że takie przedsięwzięcia są podejrzane, a Polacy nie lubią uczyć się na błędach? Poza tym wybacz, ale nie chciałbym rządu i premiera który na konferencji prasowej mówi ad hoc "ta a ta firma wydaje się kiepska". To nie rola tego organu.

Co do Michała Tuska to proste pytanie, za co miałby być niby skazany?

To polski rząd powinien stać się inwestorem dla stoczni i zmodyfikować ją w taki sposób, by była rentowna.

Nie jest to sektor strategiczny, a poza tym żaden rząd III RP nie był w stanie tego uczynić ze stocznią, to bycie inwestorem zawsze oznaczało pakowanie kasy na długi tejże. Koniec końców dobrze się stało, że przynajmniej nie obciąża to nadal budżetu państwa.

Właśnie, w zasadzie, czyli łatwo to będzie obejść. Karma dla zwierząt będzie robiona (pewnie nawet już jest) z GMO i coś czuję, że wiele firm wykorzysta lukę w prawie, by GMO do swoich produktów wcisnąć.

O jakiej luce w prawie mówisz? Jak już to w razie czego to łatwo zmienić, a nie łatwo obejść. W każdym razie sam premier jest raczej przeciwnikiem, a ustawa w takim kształcie po prostu musiała się pojawić.

A co to my, gęsi, że własnej gospodarki nie mamy, tylko na zachodnią musimy liczyć?

Zapominasz chyba, że współcześnie gospodarki są ściśle połączone, i owszem posiadamy własną gospodarkę niemniej jest ona mocno podatna na to co dzieje się w innych większych z którymi mamy choćby sporą wymianę handlową.

stać nas na przykład, by zagraniczne markety nie płaciły podatków. Nasze firmy muszą płacić, ale obce już nie. Mieszkam w mieście, w którym jest 50 hipermarketów.

Kiepski przykład. Owszem hipermarkety nie płącą...ale tylko jednego podatku tego dochodowego, ale nie dla tego, że są hipermarketami, tylko właśnie ze względu na model rozwoju czyli właśnie to budowanie nowych i nowych. Kto inwestuje nie płaci dochodowego. Natomiast może zapomniałaś o miliardach tytułem podatku VAT.

z każdym kolejnym marketem zamykają się rodzime sklepy. No tak, bo mamy wolny rynek i ludzie idą tam, gdzie jest taniej. A market zawsze będzie górą, bo podatków nie płaci.

Market wygrywa bo jako duży odbiorca ma znacznie lepszą pozycję negocjacyjną niż jakiś tam mały sklepik. To, że te zamykają to nieuchronne i wątpliwym jest myślenie, że w nich zarabiało się jakoś lepiej.

Link to comment
  • yiliyane locked this topic
Guest
This topic is now closed to further replies.
  • Who's Online (See full list)

    • wardrum
    • Nathaneczek
  • Najnowsze posty

    • Nathaneczek
      Cześć wszystkim   Na wstępie kilka informacji. Mam 20 lat, znajoma 18 lat. Spotykaliśmy się często w szkole ale po jej ukończeniu, gdy proponuje spotkanie zawsze dostaje odpowiedź że ma jakieś plany, strasznie długo to trwa i jedynie piszemy czasem na fb i to w sumie tyle. Żadnych spotkać bo ma plany, nie ważne co zaproponuje. Podoba mi się ona i za bardzo nie wiem co robić, bo ciągłe pisanie na FB raczej mnie do niej nie zbliży. Odległość między nami to około 500 metrów więc blisko ale i tak mimo tego nie ma czasu. Jakieś porady? Cokolwiek?
    • wardrum
    • yiliyane
      Otóż to. Na pojęcie samotności trzeba spoglądać szerzej. Brak chłopaka/dziewczyny to nie koniec świata. W każdym razie nie, póki jest się młodym. Gorzej jest, kiedy zbliża się 40-stka, chce się założyć rodzinę, a nikogo na horyzoncie nie ma. Szczególnie to dotyczy kobiet, bo mężczyzna może mieć dzieci właściwie w każdym wieku - kobieta niestety nie. Jeżeli chodzi o mnie, nie czuję się źle z tym, że jestem singielką - i to już od dekady. Mam jeszcze czas, gdybym chciała założyć rodzinę. Zresztą nic na siłę. Większy problem w moim życiu to mała i starzejąca się rodzina i brak znajomych. Brakiem chłopaka na razie się nie przejmuję.
    • yiliyane
      Normalny facet nie interesuje się dziećmi. Koniec, kropka. Mimo że związki z 16-latkami nie są karalne, nie oznacza to, że jest to dobre rozwiązanie. Jak dla mnie to jest duża czerwona flaga. Nie tylko gdybym sama była 16-latką czy bliskim takiej 16-latki, ale nawet gdybym miała być - jako dorosła - partnerką człowieka, który wcześniej spotykał się z dzieckiem lub przejawiał zainteresowanie dziećmi.
    • yiliyane
      Trochę tak, trochę nie. Jeżeli kobieta jest olśniewająco piękna, przeciętny mężczyzna może być nią onieśmielony i nie chcieć zagadać, bojąc się odrzucenia z powodu bycia w niższej lidze. Pięknością chętniej zainteresują się przystojni i/lub bogaci mężczyźni, ale ci stanowią tylko ułamek społeczeństwa - w dodatku część z nich, mimo swojego statusu, nie jest, jako partner, zbytnio wartościowa. Może się zdarzyć, że piękność żyjąca nie w wielkich metropoliach, nie mająca zbyt wielu kontaktów towarzyskich, szczególnie w wyższych sferach, nie zostanie zauważona przez mężczyzn o wyższej pozycji, którzy nie będą peszyli się na jej widok. Może się zdarzyć, że piękność, która ma kontakty w wyższych sferach, będzie przyciągała jedynie mężczyzn złego charakteru. Nie zgodzę się natomiast ze stwierdzeniem, że najpiękniejsza kobieta ma najmniejsze szanse na zdobycie wartościowego mężczyzny. Najtrudniej jest brzydkim kobietom, bo tych nie chcą ani bogaci i przystojni, ani nawet przeciętni.
  • Recent Status Updates

    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Serdecznie z tego miejsca pozdrawiam Wydział Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Starachowicach. Buziaczki <kiss> <kiss>
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Witam Was ponownie po rocznej nieobecności.
      · 5 replies
    • Kerosine

      Kerosine

      Ku pamięci wszystkich naszych bliskich, którzy nie mogą - już nie - zasiąść z nami do wigilijnego stołu i dla wszystkich tych, którzy musieli w kończącym się właśnie roku z kimś pożegnać. Czasami nie to, co jest, a to czego nie ma jest bardziej niż to, co jest.
      · 0 replies
    • Pizzaro

      Pizzaro

      Czy jest tutaj życie?
      · 3 replies
    • _Balladyna_

      _Balladyna_

      idę pogadać z siostrą

      · 0 replies
  • Popular Contributors

    1. 1
      yiliyane
      yiliyane
      7
    2. 2
      Kerosine
      Kerosine
      3
    3. 3
      kasia_demańska
      kasia_demańska
      1
    4. 4
      Xantos
      Xantos
      1
  • Top użytkownicy (7 dni)

    yiliyane
    yiliyane
    30 posts
    Kerosine
    Kerosine
    17 posts
    wardrum
    wardrum
    14 posts
    Gloria
    Gloria
    10 posts
    Martusiaaaaaa92
    Martusiaaaaaa92
    5 posts
    Xantos
    Xantos
    4 posts
    Adam3344
    Adam3344
    4 posts
    kasia_demańska
    kasia_demańska
    3 posts
    nunca
    nunca
    2 posts
  • Top użytkownicy (miesiąc)

    Kerosine
    Kerosine
    48 posts
    yiliyane
    yiliyane
    45 posts
    wardrum
    wardrum
    39 posts
  • Top użytkownicy (rok)

    Kerosine
    Kerosine
    457 posts
    yiliyane
    yiliyane
    394 posts
    Gloria
    Gloria
    127 posts
×
×
  • Create New...
Please Sign In or Sign Up