Jump to content

Mam 19 lat i młodo wyglądam


filip3589

Recommended Posts

Cześć, jestem Filip a to mój pierwszy post na forum. Nie wiem czy napisałem w dobrym dziale, ten wydawał mi się odpowiedni.

Otóż mam taki problem. Mam 19 lat, 172cm wzrostu i 52kg wagi (tak wiem jestem bardzo chudy) i mam taki problem że wyglądam bardzo młodo. W ogóle późno zacząłem dojrzewać, dopiero w wieku 16 lat miałem mutacje. Ale martwię się, bo już niedługo stuknie mi 20, a tu wyglądam jna 15 góra 16 lat. Zarostu też jeszcze za bardzo nie mam, taki lekki meszek tylko. Mam bardzo małą twarz, w ogóle jestem chudy i przez to że młodo wyglądam, nie miałem jeszcze dziewczyny. Trochę się zaczynam tym martwić, bo większość chłopaków w mojej klasie i szkole wygląda na jeszcze starszych. W sklepie przy kupowaniu alkoholu proszą mnie jeszcze o dowód. Chodziłem z tym do endokrynologo ale on powiedział że wszytsko jest ok. Nie wiem, co mogę zrobić żeby wyglądać na starszego ? Może jakieś ćwiczenia, brać białko, nie wiem, może styl ubierania ? I nie piszcie że wygladanei młodo to fajna rzecz, może w przypadku dziewczyn, ale mnie to już zaczyna to denerwować, jak niektórzy się śmieją że się np jeszcze nie gole. Proszę o pomoc.

Link to post

Też skończę w tym roku 19 lat a wyglądam na 11 może.

Nic z tym nie zrobisz, faceci to się mogą tylko poważniej ubierać (w sensie: nie jakieś dresy czy coś), a i to nie pomoże chyba jakoś szczególnie ;)

Link to post
Nie wiem, co mogę zrobić żeby wyglądać na starszego ?

Nic. Własnego ciała, procesu dojrzewania, genów nie zmienisz.

Może jakieś ćwiczenia, brać białko, nie wiem, może styl ubierania ?

Napakujesz się trochę ale nie da to wymiernych korzyści, a na pewno nie takich które by cię zadowoliły.

Akceptacja własnego ja jest najważniejsza. To że nie miałeś dziewczyny to nie problem w wyglądzie, bo równocześnie mogłeś mieć taką z przedziału wiekowego do którego się kwalifikujesz na jaki wyglądasz. Praca w głowie i dowartościowanie się, może wyrzuć lustro.

PS. W przyszłości jeszcze Ci na dobre to będzie wychodziło.

Link to post

Jeszcze w życiu będziesz się golić, a wtedy będzie to udręką,więc na razie się ciesz!

Jesteś młody, więc tak też wyglądasz -tak wiem, wyglądasz jak nastolatek - ale to taki Twój urok i nic na to nie poradzisz, możesz koksić codziennie na siłowni, nażreć się białka, ale co z tego jak Twoja buzia Cię zdradzi i będziesz koksem z anielską twarzą! Zresztą to chyba nie koniec świata,że tak wyglądasz, musisz to zaakceptować i z tym żyć, zabić się nie zabijesz przecież!

Znam 20paro letnich ludzi którzy muszą się legitymować w sklepie, ja niestety też muszę, bo wyglądam młodo . Zaakceptuj swój wygląd i nie przejmuj się komentarzami kolegów.

Link to post
PS. W przyszłości jeszcze Ci na dobre to będzie wychodziło.

Dokładnie. Po 40 będziesz się cieszył, że młodo wyglądasz i będziesz miał większe szanse żeby coś wyrwać :faja: .

Ja mam właśnie odwrotnie. Od młodego (jak miałem już z 14/15 lat) to wyglądałem na 18/19 i praktycznie nigdy się nie zdarzało, żeby mnie o dowód prosili. Teraz, gdy naprawdę będę kończył 19, niektórzy potrafią mi powiedzieć, że wyglądam prawie na 30-stkę.

Taki twój urok, nie zmienisz urody ani genów.

Link to post

Dzięki temu,że nie musisz się golić masz więcej dodatkowych minut życia na co chcesz i możesz dłużej spać. Mocna zaleta,koledzy też chętnie by sobie pospali,a tak nie mogą! Muszą iść do lustra co jakiś czas i machać brzytwą. No i dojrzewanie to też głowa - bardziej się przydaje.

Link to post

Też nie wyglądam na swój wiek i choć sobie mówię, że w przyszłości to będzie mój atut to jednak póki co od zawsze jest to coś, czego w sobie naprawdę nie lubię i co mnie denerwuje i przez co nie raz czułam się dość głupio.

Niestety czy stety nic nie można na to poradzić. Takie geny, jak to mówią.

Pewnie można ubierać się poważniej, pakować na siłowni w Twoim przypadku i te sprawy, ale to zawsze twarz "zdradza" wiek, a przynajmniej wrażenie o nim, więc tak naprawdę za wiele nie można zrobić...

Link to post

To zależy od człowieka. Ja np. w wieku 14 lat miałem bardziej owłosione nogi niż mój tata, w liceum miałem już normalne futro na klacie i brzuchu a mimo to nie miałem jakiegoś wielkiego zarostu. Bardzo dużo zmienia fryzura, sam wiem po sobie, że w dluższych włosach wyglądam kilka lat młodziej jak w krótkich, sam musisz sobie to dopasować. Możesz zacząć pochłaniać większe ilości jedzenia. Z pewnością masz niedowagę ale wpieprzanie wszystkiego nie jest za dobre. Idź do dietetyka, powiedz że chcesz przybrać na masie i tak dalej, a dostaniesz specjalną dietę która pewnie pomoże ci przybrać trochę kilogramów. Ćwiczyć też możesz, ale jak nie masz tłuszczu to nie bedziesz wyglądał starzej, bo tych mięśni i tak nie bedzie widać :)

Link to post
Zarostu też jeszcze za bardzo nie mam, taki lekki meszek tylko.

Jak zaczniesz się golić, to zatęsknisz za tym jak Ci się nie będzie chciało golić. ;)

nie miałem jeszcze dziewczyny.
Przyjdzie i na to czas.

Trochę się zaczynam tym martwić, bo większość chłopaków w mojej klasie i szkole wygląda na jeszcze starszych.
Ty patrz na siebie a nie na innych.

W sklepie przy kupowaniu alkoholu proszą mnie jeszcze o dowód.
Jeszcze za tym zatęsknisz jak przestaną Cię pytać o dowód.

Nie wiem, co mogę zrobić żeby wyglądać na starszego ? Może jakieś ćwiczenia, brać białko
Możesz zapisać się na siłownię, owszem, ale nie bierz od razu białka, bo to Ci nic nie da. Pierw poćwicz na sucho z minimum pół roku a dopiero potem myśl o odżywkach.

jak niektórzy się śmieją że się np jeszcze nie gole
Ludzie mają gorsze problemy.
Link to post

Aby poczuć się dobrze we własnym ciele musisz siebie zaakceptować. Pewność siebie, której Ci brakuje, z pewnością dodałaby Ci "kilka lat" i podniosła samoocenę.

Link to post

Nic nie bierz, możesz sobie tylko zaszkodzić. jumisiek dobrze napisał o akceptacji. Jeśli źle się ze sobą czujesz, zacznij działać. Bieganie, pompki, brzuszki - to naprawdę dużo daje.

Link to post

To tutaj dużo pisać, czy przeżywać? Ciesz się tylko tym, to może na starość też będziesz młody wyglądał.

Głowa do góry.

Link to post

Ja mam 24 lata i o dowód się jeszcze mnie zapytają. Młodo wyglądam co można zobaczyć w m-forumowej galerii. I co możesz zrobić...

Po pierwsze ogolić się. Taki meszek dopiero obniża wiek (sam może od dwóch lat się regularniej golę, czyli dwa razy w tygodniu). Potem ubrać się poważniej, nie młodzieżowo. A do tego wszystkiego ćwiczyć. Wysiłek fizyczny zawsze jest dobry.

Co do lasek, to wyluzuj. Panienki wyrywaj jak ogrodnik chwasty! Tylko nie myśl o wadach a zaletach swoich;p

Link to post

Otóż mam taki problem. Mam 19 lat, 172cm wzrostu i 52kg wagi (tak wiem jestem bardzo chudy) i mam taki problem że wyglądam bardzo młodo.

Są ludzie podobni do mnie :)

Też mam 19 lat, jestem od Ciebie wyższy o 5 centymetrów i jednocześnie chudszy o 2 kg ;) (!). Też chodziłem do endokrynologa i skoro cały czas byłem w normie wzrost/waga to nie miałem żadnego leczenia. W podstawówce i gimnazjum byłem najniższy i wtedy czułem się znacznie gorzej - teraz powoli przerastam kolegów i dobrze mi z tym.

Jak miałem 16 lat lekarze badali na ile lat wygląda i funkcjonuje mój organizm i wyszło że mam organizm 14-latka. Czyli myśląc logicznie, zaoszczędziłem dwa lata :). Przynajmniej będę dłużej żył.

U mnie są prognozy że będę miał ponad 1,8 m wzrostu. Postanowiłem, że najpierw zajmę się wysokością, postaram się wzmacniać układ kostny i dopiero potem zajmę się szerokością. Mając 25 lat mięśnie urosną, kości... już nie jestem tego pewny.

Znam pary, w których ona jest bardzo atrakcyjna i mogłaby mieć każdego faceta, on ma brzuszek, lubi sobie zjeść i inne kobiety za nim nie szaleją. Ale są razem bo świetnie się dogadują, uzupełniają i po prostu podobają się sobie.

W końcu i tak trafisz na ukochaną jak i ja trafię. A że trzeba trochę poczekać... cóż, przynajmniej jest czas na popracowanie nad sobą, może ustatkowanie się samemu żeby zapewnić przyszłej żonie bezpieczne, wspólne życie?

Dodane: o dowód nie pytają bo nie kupuję alkoholu. Nie palę, jak piję to gdzieś u znajomych. Golę się, ale to nie jest oszałamiający zarost. Dobrze mi z tym.

Link to post
Cześć, jestem Filip a to mój pierwszy post na forum. Nie wiem czy napisałem w dobrym dziale, ten wydawał mi się odpowiedni.

Otóż mam taki problem. Mam 19 lat, 172cm wzrostu i 52kg wagi (tak wiem jestem bardzo chudy) i mam taki problem że wyglądam bardzo młodo. W ogóle późno zacząłem dojrzewać, dopiero w wieku 16 lat miałem mutacje. Ale martwię się, bo już niedługo stuknie mi 20, a tu wyglądam jna 15 góra 16 lat. Zarostu też jeszcze za bardzo nie mam, taki lekki meszek tylko. Mam bardzo małą twarz, w ogóle jestem chudy i przez to że młodo wyglądam, nie miałem jeszcze dziewczyny. Trochę się zaczynam tym martwić, bo większość chłopaków w mojej klasie i szkole wygląda na jeszcze starszych. W sklepie przy kupowaniu alkoholu proszą mnie jeszcze o dowód. Chodziłem z tym do endokrynologo ale on powiedział że wszytsko jest ok. Nie wiem, co mogę zrobić żeby wyglądać na starszego ? Może jakieś ćwiczenia, brać białko, nie wiem, może styl ubierania ? I nie piszcie że wygladanei młodo to fajna rzecz, może w przypadku dziewczyn, ale mnie to już zaczyna to denerwować, jak niektórzy się śmieją że się np jeszcze nie gole. Proszę o pomoc.

Filip co ja Ci będę tu owijać w bawełnę, jesli wyglądasz młodo to nie zmienisz tego niczym a zapuszczanie zarostu czy inne sztuczki będą wyglądać nienaturalnie. Ale to nie znaczy, że masz się czym przejmować, bo znam mnóstwo kobiet, które przepadają za taką urodą. Śmieją się? Niech się śmieją, ze mnie się śmieją, że jestem duża, a ja uważam to za zaletę. Znajdziesz taką, której po prostu spodoba się taka cecha i tyle. Nie ma co rozmyślac, nie ma co kombinować, jesteś jaki jesteś, a akceptacja to najlepsza droga do zrobienia z tego zalety ;] Mój chłopak wygląda bardzo młodo (baaardzo bardzooo) a amatorkę sobie znalazł :mrgreen: Uwierz w siebie.

Link to post

Młody wygląd to normalka u niektórych, nie ma powodu do tego, żeby robić z tego jakiś problem, czy kompleks. A jak jesteś mały i chudy, to siłownia Ci dobrze zrobi.

Sposób alternatywny, zacznij chlać, palić i ćpać, bardzo szybko się zestarzejesz :P

Link to post

Uch, twarz dziecka to moje odwieczne utrapienie, ale jako dziewczyna mogę ratować się makijażem ;)

Po pierwsze to nie panikuj, bo jeszcze wpadniesz w jakieś kompleksy z tak banalnego powodu.

Po drugie, niech Ci nigdy nie przyjdzie do głowy "udoroślanie" swojej twarzy poprzez zapuszczanie zarostu - mówię na wszelki wypadek.

Po trzecie, o ciało zawsze warto zadbać. Uprawiasz jakikolwiek sport? Możesz wziąć się za to na poważnie, na pewno efekt będzie na plus.

A poza tym, dziewczyny kręcą różni faceci. Znam wiele, które prędzej obejrzałyby się za ładną chłopięcą buźką, niż za gościa, ociekającego testosteronem.

Link to post
Nieprzenikniona
Cześć, jestem Filip a to mój pierwszy post na forum. Nie wiem czy napisałem w dobrym dziale, ten wydawał mi się odpowiedni.

Otóż mam taki problem. Mam 19 lat, 172cm wzrostu i 52kg wagi (tak wiem jestem bardzo chudy) i mam taki problem że wyglądam bardzo młodo. W ogóle późno zacząłem dojrzewać, dopiero w wieku 16 lat miałem mutacje. Ale martwię się, bo już niedługo stuknie mi 20, a tu wyglądam jna 15 góra 16 lat. Zarostu też jeszcze za bardzo nie mam, taki lekki meszek tylko. Mam bardzo małą twarz, w ogóle jestem chudy i przez to że młodo wyglądam, nie miałem jeszcze dziewczyny. Trochę się zaczynam tym martwić, bo większość chłopaków w mojej klasie i szkole wygląda na jeszcze starszych. W sklepie przy kupowaniu alkoholu proszą mnie jeszcze o dowód. Chodziłem z tym do endokrynologo ale on powiedział że wszytsko jest ok. Nie wiem, co mogę zrobić żeby wyglądać na starszego ? Może jakieś ćwiczenia, brać białko, nie wiem, może styl ubierania ? I nie piszcie że wygladanei młodo to fajna rzecz, może w przypadku dziewczyn, ale mnie to już zaczyna to denerwować, jak niektórzy się śmieją że się np jeszcze nie gole. Proszę o pomoc.

Po 1- przytyj, bo to może prowadzić do problemów ze zdrowiem. Masz niedowagę, Twoje BMI wynosi 17,6, a poniżej 18,5 jest niedowaga.

Po 2- nie każdemu dobrze w zaroście, niektórzy faceci lepiej wyglądają bez.

Po 3- skoro Twój organizm dojrzewał później od rówieśników, to daj mu czas, żeby się do nich zbliżył.

Po 4- spróbuj zmienić swój styl ubierania. Modne są koszulki polo łączone z koszulami flanelowymi. Jakieś fajne buty, a nie znoszone trampki proponuję. Nie muszą to być Nike, ale coś fajnego. Biżuteria męska też się przyda... sygnet? A może bransoletka na nadgarstek?

Link to post

Naprawdę w niczym to Ci nie przeszkadza, bardziej sprawiało by Ci problem, gdzie mój kolega mając 16 lat, ma 1.90 cm wzrostu, obrośnięty wszędzie jak małpa, a dodatkowo waży 130 kg(wygląda co najmniej na 25 lat). Może Cię to wprawiać w pewne kompleksy, ale bardziej zacznij myśleć o przyszłości, niż o zdaniu kolegów. Dziewczynę prędzej czy później znajdziesz i to nie jedną, lecz wszystko jest kwestią czasu, musisz tylko zacząć wierzyć w Siebie!

Link to post

Na pewno musisz przytyć ! Bo przy takim wzroście to troszkę za małooo, jakaś siłka też była by dobrym pomysłem ale bez przesadyy.. ;P ubiór także mówi o wieku, kombinuj troszkę z modą jakaś koszula, sweterek, kamizelka ; ) Mój tata do 25 roku życia nie miał zarostu, to samo przychodzi, więc się nie martw.Lepiej wyglądać młodo niż jak stary ziemniak ; )

Pozdrawiam ; )

Link to post
  • Kerosine locked this topic
Guest
This topic is now closed to further replies.
  • Who's Online (See full list)

    • Zielona.
  • Najnowsze posty

    • Gloria
      Morsowania jako takiego nie uprawiałem, ale zdarzył mi się epizod, że brałem zimne prysznice. Wzięło się to z tego, że wyczytałem o prozdrowotnych właściwościach takich kąpieli. Pamiętam, że codziennie rano brałem zimny prysznic... Na początek trwało to parę chwil, a później - w miarę upływu czasu - wydłużałem stanie w zimnie. Po pewnym czasie wytrzymywałem dosyć długo (jak na moje wyobrażenie!). Podobało mi się to. Niestety, po kilkunastu dniach zaczęła dobierać się do mnie choroba. I tak po czasie pomyślałem, że chyba za często brałem te zimne (a w zasadzie to lodowate) prysznice. Myślę, że zimny prysznic raz na 2 dni albo chociaż raz w tygodniu byłby wystarczający. Mimo wszystko przyznam, że lubię po ciepłej kąpieli spłukać się na koniec zimniejszą wodą... Do samego morsowania mnie nie ciągnie, bo przeraża mnie wizja zdjęcia z siebie ubrań w zimowej porze. Pewnie wszystko by się zmieniło, gdybym trochę więcej poczytał o tym, bo nawet jakbym chciał morsować to nie wiem, jakbym miał się za to zabrać, a nie chciałbym sobie zrobić krzywdy.
    • Kerosine
      ... maila z umową o pracę >.<
    • Kerosine
      @mw2, wyznacz jeszcze następną parę i wybierz dla niej tematy 
    • Kerosine
      Dla mnie zawsze największą zaletą for była możliwość z jednej strony oderwania się od swego "realnego" ja [choćby poprzez posługiwanie się nickiem zamiast prawdziwego imienia i nazwiska czy avatarem w miejsce zdjęcia], a z drugiej poniekąd bycia z innymi, ale jednak obok nich. Następca - pożal się borze - tej formy dyskusji, czyli Facebook i jego grupy umożliwiają istotnie poczucie bliższej więzi z naszymi rozmówcami i ogólnie w większym stopniu sprzyjają nawiązywaniu / utrzymywaniu bliskich znajomości, ale dla mnie to właśnie wada, ponieważ wcale nie głębokich relacji szukam / szukałam w internetach... przynajmniej nie w takim rozumieniu, które cechuje 99,99% osób. Aby w pełni zaspokoić swe społeczne [i nie tylko] potrzeby z powodzeniem wystarcza mi samo udzielanie się na forum; dawno już zauważyłam, że przy próbie przeniesienia zawartych za jego pośrednictwem znajomości na bardziej prywatny grunt szybko tracę nimi zainteresowanie [ostatecznie m. in. na powrót zbliżają mnie one do "prawdziwego" świata...]. Zdaję sobie jednak sprawę, że ze swym szczególnym podejściem do tematu jestem niczym prawdziwy jednorożec. Fora takie jak nasze, uzupełniłabym. Tematyczne wciąż potrafią cieszyć się zaskakującą [a może wcale nie?] popularnością... niestety także i tam zaczynają się coraz bardziej wkradać FB / Messenger, Skype'y i inne koszmarki, zwłaszcza na poziomie zarządzania stroną [które przy braku zgody na korzystanie z wyżej wymienionych może okazać się wręcz niemożliwe (!)].
    • Celt
      "Clickbait" - przez pierwsze odcinki zapowiada się ciekawie, i widać wtedy, że aspiruje do miana czegoś ambitniejszego i poruszającego ważne społecznie tematy, jednak koniec końców serial rozczarowuje i marnuje swój potencjał. Zwłaszcza ostatnie trzy odcinki. Fabuła jest zawiła i przekombinowana. Wątki i postacie drugoplanowe pojawiają się i znikają, nie są rozwijane tak, jak by mogły. Np. w pewnym momencie kluczowymi postaciami wydają się być Ben Park i Roshan Amiri, jednak w pewnym momencie twórcy zdają się o nich zapominać, gdy twórcy chcą zrobić kolejny zwrot akcji - i te postacie albo znikają, albo stają się zupełnie epizodyczne i nieistotne, stają się jedynie tłem. Serial wciąga m.in. właśnie tymi zwrotami akcji. Jednak z czasem wychodzi na to, że nie mieli dopracowanego pomysłu na to, ile czasu poświęcić fabule, a ile postaciom - i wychodzą płaskie postacie o motywacjach nie wiadomo skąd, a przynajmniej niektóre z postaci. A najbardziej rozczarowuje końcówka, która jest naprawdę mocno naciągana i wydaje się być wymyślona w ostatniej chwili i nie kleić się z tym, co widzieliśmy wcześniej. Twórcy chcieli zaskoczyć widzów rozwiązaniem, które by wszystkich zaskoczyło, jednak to rozwiązanie jest fabularnie dziurawe i wręcz niewiarygodne. Nie kupuję zachowania i motywacji tego, kto okazał się być sprawcą. Twórcy chcieli złapać za ogon naprawdę wiele srok, jednak tylko w kilku przypadkach im się to udało - i to nie wystarczyło, żeby efekt końcowy był satysfakcjonujący. Ten serial mógłby być czymś więcej - mógłby być bardziej zaangażowaną opowieścią o tym, co z ludźmi robią media społecznościowe, poruszającą przy tym temat np. rasizmu czy obwiniania ofiar (w tym tzw. kultury gwałtu), czym momentami nawet wydaje się być. Jednak z czasem zrobił się z tego zbyt typowy i schematyczny kryminał i dreszczowiec w jednym. Im dalej w odcinki, tym więcej absurdów i tym bardziej naciągane to wszystko. Widać tu inspirację Davidem Fincherem, jednak bez jego talentu i polotu. Tak że w sumie, pierwsze 5 odcinków to jak dla mnie 8/10, jednak ostatni odcinek to 3/10. Szósty i siódmy to jakieś 6/10.
  • Recent Status Updates

    • Anarchist

      Anarchist

      Och, te remonty w mieście, nie widać końca :C 
      · 2 replies
    • Shady-Lane90

      Shady-Lane90

      Więcej czasu potrzebne od zaraz! :/
      · 2 replies
    • NYC

      NYC  »  Martusiaaaaaa92

      Odpisałam;)
      · 0 replies
    • Kerosine

      Kerosine

      Z okazji dzisiejszego święta - ku przypomnieniu, że pokochanie drugiego człowieka [przynajmniej tym zdrowym rodzajem miłości] jest niemożliwe bez uprzedniego przynajmniej zaakceptowania i uszanowania samego siebie, a każdy z nas już na starcie jest kompletną całością, nie zaś czyjąkolwiek połówką 
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy  »  Shady-Lane90

      Dziś tak bardziej...
      Zimowo. O.
      · 0 replies
  • Popular Contributors

    1. 1
      Anarchist
      Anarchist
      6
    2. 2
      yiliyane
      yiliyane
      3
    3. 3
      Kerosine
      Kerosine
      2
    4. 4
      Highline
      Highline
      1
    5. 5
      mw2
      mw2
      1
  • Top użytkownicy (7 dni)

    Kerosine
    Kerosine
    20 posts
    Jolkaa
    Jolkaa
    17 posts
    Monalissa
    Monalissa
    15 posts
    Anarchist
    Anarchist
    15 posts
    yiliyane
    yiliyane
    5 posts
    kacper2001
    kacper2001
    2 posts
    Xavery
    Xavery
    1 post
    Karolek998
    Karolek998
    1 post
    beata111
    beata111
    1 post
  • Top użytkownicy (miesiąc)

    Kerosine
    Kerosine
    39 posts
    Anarchist
    Anarchist
    36 posts
    yiliyane
    yiliyane
    25 posts
  • Top użytkownicy (rok)

    Kerosine
    Kerosine
    828 posts
    yiliyane
    yiliyane
    704 posts
    Shady-Lane90
    Shady-Lane90
    639 posts
×
×
  • Create New...