Jump to content

Burza w górach - moja historia z piorunami


Kareklo

Recommended Posts

Posted

Pozwolę sobie wstawić mój temat z innego forum jako przestrogę odnośnie zachowania się w górach :)

_____________________________________

To był lipiec 2012 roku. W dzień przyjazdu do Zakopanego bodajże o 6 rano(z Ełku, Mazur, a konkretnie to jeszcze przesiadka w Wawie-Centralnej była :D ) wyruszyliśmy busikiem na Morskie i potem do schroniska w dolinie Roztoki(chyba według mnie posiadającego najlepszy klimat). W góry wybrałem się z moim kolegą i moją mamą. Ok, wzięliśmy klucz od pokoju, wstępnie się rozpakowaliśmy, no i co? Ruszamy na szlak! Pogoda nie była piękna, jak zresztą przez cały wyjazd. Obraliśmy sobie cel - Wrota Chałubińskiego na rozgrzewkę. Kiedy byliśmy już przy schronisku przy Morskim Oku przy wejściu na główny szlak, gdzieś z baaaaaardzo daleka usłyszałem mały huk, ale był on ledwo co słyszalny, ja się trochę przejął, bo wiedziałem że nawet jeśli usłyszę coś tak odległego to rozsądnie byłoby zejść ze szlaku i wrócić. Powiedziałem to dla mamy:

-"Oj, przestań, idziemy!"

No dobra...to idziemy!

Szło mi się jakoś tak kiepsko...byłem trochę zmęczony 16h podróżą u naszych kochanych krajowych przewoźników. W trakcie wchodzenia mój kolega odpadł, bolała go noga, źle się czuł; nie pamiętam już dokładnie jego wytłumaczenia, w każdym bądź razie ma czego żałować że nas wtedy opuścił! Przed osiągnieciem rozwidlenia szlaków gdzieś w oddali spostrzegliśmy grupę kozic, cóż, późniejsze spotkanie z nimi będzie o wiele bliższe :)

100_6249_zps667dc138.jpg

Kiedy byliśmy już na rozwidleniu szlaku na Szpiglasową i Wrota jako tako już nachodziły chmury i gdzieś w oddali słychać było kolejny grzmot.

Ok, szczyt zdobyty, mamo schodzimy! A tu nagle...spotykamy gościa, który na nas jeszcze syknął i miał czelność ustać przed nami na odległość 20m!

100_6282_zps1f13b8bf.jpg

Wrażenie z ów spotkania pozostało do dzisiaj...nie jest to na pewno codzienność w Tatrach. Mam również film z tego zdarzenia, ale chyba główny gość nie wyraził zgodę na umieszczanie go w internecie :hihi: .

Dobra, zaczyna się robić nieciekawie, coraz częściej i bliżej słychać grzmoty, do tego zaczął padać deszczyk, chociaż mżawka towarzyszyła nam od samego początku.

Co jakiś czas słyszeliśmy gwizdy...no proszę, kolejna niespodzianka!

100_6285_zps18326e07.jpg

100_6288_zps1d42ee44.jpg

Tym razem gościem...a raczej gośćmi były świstaki. I tu foto-relacja się kończy, ciężko byłoby fotografować w piorunami nad głową z pełnym spokojem :P . Błędem mojej mamy było to że "traciliśmy" czas na co pięciominutowe przystanki na czas taki sam, żeby podziwiać piękno natury: świstaki, kwiatki, kozice. To jest piękne...wiem...tylko że kiedy słyszysz że nadciąga burza to powinno się schodzić jak najszybciej a nie przedłużać zejście.

Zaczęło się, tym razem już na poważnie. Ogromne ciemne chmury zwaliły się centralnie nad Rysami i wiatr powoli je kierował ku naszemu położeniu. Strach przed piorunami potęgował jeszcze huk, który zawdzięczał swoją doniosłość odbiciem się od ścian górskich. Padało niemiłosiernie, to była ulewa. Nad naszymi głowami co chwila błyskało, ja po 5 minutach byłem już cały przemoczony. To nie było zejście...to był nierozsądny bieg po skałach w dół. Zrobiło się tak ciemno, że naszą "latarnią morską", która wskazywała nam odległość stała się poświata światła ze schroniska. Co najlepsze w początkowych fazach zejścia z krzewów na szlak wyskoczyła kozica 2m ode mnie. Nawet mnie nie zamurowało, że było to tak blisko, byłem zajęty ratowaniem sobie skóry :P.

Już jest...jeszcze jedna prosta....i udało nam się, jesteśmy w schronisku. Przejrzeliśmy jeszcze rzeczy, mokry telefon mamy do kosza, mój jeszcze dało się wyratować...nasze buty...chyba nie muszę nic dodawać.

Podsumowując, szlak, którym zejście powinno trwać godzinę, zajęło nam ok. 25 minut - to nowy rekord? :uhm: . Cała ta wycieczka pokazała mi potęgę gór i utwierdziła w przekonaniu, że z nimi nie można wygrać, zawsze trzeba być rozważnym i nawet ledwie słyszalny huk jest zapowiedzią niebezpieczeństwa i rozważnie jest wtedy zstąpić ze szlaku, szczególnie wtedy, kiedy nie ma się doświadczenia.

Link to comment
Posted

W górach też mnie burza złapała. Przyjemnie to wspominam. Mama zadzwoniła i zapytała jak pogoda. I nie wiedziałem co powiedzieć. Z lewej tęcza, z prawej słonko, z przodu mgła a za mną kończąca się burza.

Link to comment
Posted

Oj góry, tak. Ja miałam taką przygodę, jak wybrałam się ze znajomymi na całodniową wycieczkę rowerową do pobliskiej miejscowości na pograniczu beskidu i też w połowie drogi zastała nas burza. Do tej pory pamiętam jak znaleźliśmy się w szczerym polu, tylko droga i las wokół nas, no i burza z piorunami. A do domu jakieś 2 godz na rowerze.

Link to comment
Posted

W ostatnie wakacje, jak byłam na tydzień w polskich Tatrach to miałam to szczęście, że jakoś 4 razy na 6 wypadów przeżyłam burzę. Raz, będąc jakieś 5-10 minut od Zawratu zaczęło 'porządnie' grzmieć i po chwili zaczęło lać strumieniami. Niestety, mimo bliskiego celu numer 1 (cel numer 2 to była Świnica) trzeba było zawrócić. Po może 3 minutach schodzenia zaczął 'walić' grad. Oczywiście szliśmy jeszcze po skalistym zboczu, gdzie w zasięgu wzroku nie było żadnego schronienia, tak więc trzeba było jak najszybciej zbiegać, oczywiście uważając przy okazji, by nie połamać sobie nóg. Po jakichś 15 minutach burza ustała tak nagle, jak się rozpoczęła. Byliśmy przemoczeni do suchej nitki, ale na szczęście zza chmur wyszło słońce, które powierzchownie nas wysuszyło. Jednak pora nie pozwalała już na to, by zawrócić.

Rok temu natomiast złapała nas burza, ulewa trwała dotąd, aż zeszliśmy. najlepsze były miny ludzi na dole na widok grupy przemoczonych do suchej nitki ludzi, gdzie spadło raptem kilka kropel deszczu. Momentami szło się jak po niewielkiej rzece, jednak najgorsze było schodzenie po mega wyślizganych kamieniach, gdzie było dość stromo.

Co do kozic, mam podobne zdjęcie do tego pierwszego, ale zazdroszczę takiego bliskiego spotkania z tymi stworzeniami, mimo że pewnie dostałabym zawału widząc je z takiej odległości ;d

Tak czy inaczej, podsumowując, Tatry są przepiękne i kompletnie nieprzewidywalne.

Link to comment
Posted

Trzy lata temu w Tatrach, byłem gdzieś na 3/4 szlaku z Karbu na Kościelec jak zaczynało walić. Zachowałem się wtedy skrajnie nieodpowiedzialnie, bo wszedłem na wierzchołek, a mogło skończyć się tragedią :wink: Poza tym pamiętam kilka pomniejszych sytuacji burzowych, choćby ta, która spotkała mnie na szlaku z Tatrzańskiej Kotliny do Schroniska przy Zielonym Stawie Kieżmarskim i w Beskidach podczas wejścia z Soblówki na Rycerzową.

Link to comment
Posted
Co do kozic, mam podobne zdjęcie do tego pierwszego, ale zazdroszczę takiego bliskiego spotkania z tymi stworzeniami, mimo że pewnie dostałabym zawału widząc je z takiej odległości ;d

Noo...ale ja sam stałem w nią wryty tak jak i ona we mnie, tylko w sumie to trochę się bałem, nie wiedziałem co robić, ona syczy, a ja jedyne co robiłem to nieruchomo stałem, no ale po jakimś czasie przegrała bitwę na wzrok i odpuściła idąc w wyższe partie :twisted:

Link to comment
Posted

Jak byłam z rodzicami to niestety też nas burza spotkała. I to dość groźna, pamiętam, że wtedy biegliśmy przez las i to sprintem. Nie ma to jak adrenalina w chwili zagrożenia.

Link to comment
Posted

Ale wiesz że mi się ta adrenalina całkiem podobała...:D

Link to comment
  • 4 weeks later...
Posted

Mi kiedyś zimą strzelił piorun w górach - ogólnie myślałem, że zimą się pioruny nie zdarzają. Odległość trudno określić, w każdym razie nie był daleko, nie było wcześniej żadnych grzmotów, ani burzy, tylko padał śnieg i pochmurno się zrobiło. Takie jednorazowe zjawisko, ale i tak zrobił na mnie ogromne wrażenie, bo chyba w życiu żaden piorun tak blisko mnie nie uderzył.

Link to comment
  • yiliyane locked this topic
Guest
This topic is now closed to further replies.
  • Who's Online (See full list)

    • There are no registered users currently online
  • Najnowsze posty

    • wardrum
    • yiliyane
      Otóż to. Na pojęcie samotności trzeba spoglądać szerzej. Brak chłopaka/dziewczyny to nie koniec świata. W każdym razie nie, póki jest się młodym. Gorzej jest, kiedy zbliża się 40-stka, chce się założyć rodzinę, a nikogo na horyzoncie nie ma. Szczególnie to dotyczy kobiet, bo mężczyzna może mieć dzieci właściwie w każdym wieku - kobieta niestety nie. Jeżeli chodzi o mnie, nie czuję się źle z tym, że jestem singielką - i to już od dekady. Mam jeszcze czas, gdybym chciała założyć rodzinę. Zresztą nic na siłę. Większy problem w moim życiu to mała i starzejąca się rodzina i brak znajomych. Brakiem chłopaka na razie się nie przejmuję.
    • yiliyane
      Normalny facet nie interesuje się dziećmi. Koniec, kropka. Mimo że związki z 16-latkami nie są karalne, nie oznacza to, że jest to dobre rozwiązanie. Jak dla mnie to jest duża czerwona flaga. Nie tylko gdybym sama była 16-latką czy bliskim takiej 16-latki, ale nawet gdybym miała być - jako dorosła - partnerką człowieka, który wcześniej spotykał się z dzieckiem lub przejawiał zainteresowanie dziećmi.
    • yiliyane
      Trochę tak, trochę nie. Jeżeli kobieta jest olśniewająco piękna, przeciętny mężczyzna może być nią onieśmielony i nie chcieć zagadać, bojąc się odrzucenia z powodu bycia w niższej lidze. Pięknością chętniej zainteresują się przystojni i/lub bogaci mężczyźni, ale ci stanowią tylko ułamek społeczeństwa - w dodatku część z nich, mimo swojego statusu, nie jest, jako partner, zbytnio wartościowa. Może się zdarzyć, że piękność żyjąca nie w wielkich metropoliach, nie mająca zbyt wielu kontaktów towarzyskich, szczególnie w wyższych sferach, nie zostanie zauważona przez mężczyzn o wyższej pozycji, którzy nie będą peszyli się na jej widok. Może się zdarzyć, że piękność, która ma kontakty w wyższych sferach, będzie przyciągała jedynie mężczyzn złego charakteru. Nie zgodzę się natomiast ze stwierdzeniem, że najpiękniejsza kobieta ma najmniejsze szanse na zdobycie wartościowego mężczyzny. Najtrudniej jest brzydkim kobietom, bo tych nie chcą ani bogaci i przystojni, ani nawet przeciętni.
    • yiliyane
      Powody, dla których kobiety zwykle wybierają starszych mężczyzn są te same od tysięcy lat. Starszy mężczyzna jest dojrzalszy i lepiej sytuowany niż rówieśnik/młodszy mężczyzna. W przeszłości nacisk był kładziony bardziej na majątek, obecnie, mam wrażenie, na dojrzałość. Ale to jest pewna generalizacja. Nie każda kobieta wybierze starszego mężczyznę. Od każdej reguły są przecież wyjątki. A od tej - w dzisiejszych czasach - mam wrażenie, że jest całkiem sporo wyjątków.
  • Recent Status Updates

    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Serdecznie z tego miejsca pozdrawiam Wydział Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Starachowicach. Buziaczki <kiss> <kiss>
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Witam Was ponownie po rocznej nieobecności.
      · 5 replies
    • Kerosine

      Kerosine

      Ku pamięci wszystkich naszych bliskich, którzy nie mogą - już nie - zasiąść z nami do wigilijnego stołu i dla wszystkich tych, którzy musieli w kończącym się właśnie roku z kimś pożegnać. Czasami nie to, co jest, a to czego nie ma jest bardziej niż to, co jest.
      · 0 replies
    • Pizzaro

      Pizzaro

      Czy jest tutaj życie?
      · 3 replies
    • _Balladyna_

      _Balladyna_

      idę pogadać z siostrą

      · 0 replies
  • Popular Contributors

    1. 1
      yiliyane
      yiliyane
      7
    2. 2
      Kerosine
      Kerosine
      3
    3. 3
      kasia_demańska
      kasia_demańska
      1
    4. 4
      Xantos
      Xantos
      1
  • Top użytkownicy (7 dni)

    yiliyane
    yiliyane
    30 posts
    Kerosine
    Kerosine
    17 posts
    wardrum
    wardrum
    14 posts
    Gloria
    Gloria
    10 posts
    Martusiaaaaaa92
    Martusiaaaaaa92
    5 posts
    Xantos
    Xantos
    4 posts
    Adam3344
    Adam3344
    4 posts
    kasia_demańska
    kasia_demańska
    3 posts
    Wulf
    Wulf
    2 posts
  • Top użytkownicy (miesiąc)

    Kerosine
    Kerosine
    48 posts
    yiliyane
    yiliyane
    45 posts
    wardrum
    wardrum
    39 posts
  • Top użytkownicy (rok)

    Kerosine
    Kerosine
    457 posts
    yiliyane
    yiliyane
    396 posts
    Gloria
    Gloria
    127 posts
×
×
  • Create New...
Please Sign In or Sign Up