Jump to content

Agnostycyzm


Kerosine

Recommended Posts

Posted

Agnostycyzm - pogląd, wedle którego całkowite poznanie rzeczywistości jest obecnie niemożliwe, czasami sprowadzany jedynie do twierdzenia, iż niemożliwym jest dowiedzenie się czy Bóg lub bogowie istnieją czy też nie. Agnostycyzm przybiera różne formy i tak agnostyk może być ateistą, teistą albo żadnym z nich. Obrazowo przedstawiając miejsce agnostycyzmu pośród innych stanowisk ontologicznych można by rzec, iż chrześcijanie twierdzą, że wiemy, iż Bóg istnieje, ateiści, że wiemy, iż go nie ma, natomiast według agnostyków nie ma dostatecznych podstaw, aby potwierdzić istnienie Boga lub mu zaprzeczyć.

Klasyfikacja agnostycyzmu:

Silny agnostycyzm - istnienia Boga lub bogów nie można udowodnić w żaden sposób i nigdy nie uda się tego dokonać;

Słaby agnostycyzm - istnienie Boga lub bogów jest obecnie niewiadome, lecz może stać się wiadome w przyszłości, dlatego należy na razie wstrzymać się z określaniem swego stanowiska;

Teizm agnostyczny/agnostycyzm religijny - jego przedstawiciel nie jest w stanie stwierdzić czy Bóg lub bogowie istnieją, a mimo to w nich wierzy, odrzucając jednak wszystkie treści religijne zawarte w tradycji i świętych księgach uważając, że ich wartość poznawcza jest zbliżona do legend;

Ateizm agnostyczny - jego przedstawiciel nie jest w stanie stwierdzić czy Bóg lub bogowie istnieją i w nich nie wierzy;

Ignostycyzm - samo pytanie o istnienie Boga lub bogów jest pozbawione sensu, ponieważ nie posiada żadnych weryfikowalnych/testowalnych skutków i dlatego powinno być zignorowane.

(opracowanie na podstawie artykułu w Wikipedii)

***

Jakie jest Wasze zdanie na temat agnostycyzmu? Zgadzacie się ze stwierdzeniem, iż jest on najbardziej "rozsądnym" i racjonalnym spośród wszystkich stanowisk ontologicznych? A może sami jesteście agnostykami - do którego zatem rodzaju agnostycyzmu zaliczają się Wasze poglądy według podanej klasyfikacji?

Link to comment
Posted

Agnostycyzm jest jak dla mnie najbardziej logiczną postawą. :D

Link to comment
Posted
Zgadzacie się ze stwierdzeniem, iż jest on najbardziej "rozsądnym" i racjonalnym spośród wszystkich stanowisk ontologicznych?

Najbardziej racjonalny? Dlaczego, dlatego, że na nic nie daje konkretnej odpowiedzi?

Dla mnie agnostycyzm to po prostu pogląd dla "wątpiących".

Link to comment
Posted
Zgadzacie się ze stwierdzeniem, iż jest on najbardziej "rozsądnym" i racjonalnym spośród wszystkich stanowisk ontologicznych?

Najbardziej racjonalny? Dlaczego, dlatego, że na nic nie daje konkretnej odpowiedzi?

Możliwość uzyskania konkretnej (choćby była fałszywa) odpowiedzi jest dla Ciebie głównym wyznacznikiem racjonalności danego poglądu? oczami.gif

Link to comment
Posted
Najbardziej racjonalny? Dlaczego, dlatego, że na nic nie daje konkretnej odpowiedzi?

Najbardziej racjonalny, ponieważ w sytuacji braku dowodów zarówno na istnienie jak i na nieistnienie bóstw logicznym jest przyjęcie stanowiska przyznającego się do niewiedzy. :}

Link to comment
Posted
Możliwość uzyskania konkretnej (choćby była fałszywa) odpowiedzi jest dla Ciebie głównym wyznacznikiem racjonalności danego poglądu?

Nie.

Właściwie to właśnie o to mi chodziło: agnostycyzm jest racjonalny, bo w kwestiach religii zawsze najbardziej racjonalną odpowiedzią będzie "nie wiem" ;)

Link to comment
Posted

Dotąd swoje odejście od religii, jak i brak wiary miałam daleko poza formami kategoryzowania. Po prostu nie uznawałam za potrzebne podpisywania się pod jakąkolwiek definicją.

Bo czy człowiek, który zdaje sobie sprawę, że coś może być na rzeczy, ale jest to daleko poza jego wiedzą i doświadczeniem, powinien szufladkować się?

Myślę, że wiele osób tak ma. Nie podpisuje się pod żadnym obozem agnostycyzmu, bo nie interesuje się tym. Nie wierzę, nie zagłębiam się i nie zrzeszam z innymi, nie chodzę na spotkania i co najważniejsze, nie oceniam.

– Ateizm agnostyczny - jego przedstawiciel nie jest w stanie stwierdzić czy Bóg lub bogowie istnieją i w nich nie wierzy;

Mając wybór, czysto teoretycznie podpisuję się pod takimi poglądami, nie kierując się przy tym żadną filozofią czy uduchowieniem.

Link to comment
Posted
– Ignostycyzm - samo pytanie o istnienie Boga lub bogów jest pozbawione sensu, ponieważ nie posiada żadnych weryfikowalnych/testowalnych skutków i dlatego powinno być zignorowane.

No i pod tym mógłbym się podpisać.

Link to comment
Posted
– Ateizm agnostyczny - jego przedstawiciel nie jest w stanie stwierdzić czy Bóg lub bogowie istnieją i w nich nie wierzy;

Do tej gałęzi się zaliczam i tak, jest to dla mnie na dzień dzisiejszy najrozsądniejsze wyjście.

Link to comment
Posted
Jakie jest Wasze zdanie na temat agnostycyzmu? Zgadzacie się ze stwierdzeniem, iż jest on najbardziej "rozsądnym" i racjonalnym spośród wszystkich stanowisk ontologicznych?

Nie wiem, czy rozsądnym. Może z punktu widzenia społeczeństwa, które zdecydowanie częściej akceptuje wątpiących, ale nie wiem do końca - szczerze powiedziawszy nigdy się nad tym głębiej nie zastanawiałam.

Poza tym, dlaczego agnostycyzm miałby być właściwie racjonalniejszy? Na dobrą sprawę każda ze stron - zarówno wierząca, jak i niewierząca - ma swoje dowody na (rzekome) istnienie i nieistnienie Boga, także którąkolwiek z tych opcji można by za taką uznać.

A może sami jesteście agnostykami - do którego zatem rodzaju agnostycyzmu zaliczają się Wasze poglądy według podanej klasyfikacji?

Raczej nie jest mi bliski żaden z wymienionych rodzajów agnostycyzmu. Jeszcze parę lat temu skłaniałabym się ku ateizmowi agnostycznemu, ale dziś nie podpiszę się pod żadną z opcji.

Link to comment
Posted
Poza tym, dlaczego agnostycyzm miałby być właściwie racjonalniejszy? Na dobrą sprawę każda ze stron - zarówno wierząca, jak i niewierząca - ma swoje dowody na (rzekome) istnienie i nieistnienie Boga, także którąkolwiek z tych opcji można by za taką uznać.

Żadna ze stron nie ma dowodów, gdyby któraś przedstawiła dowody to druga raczej niezbyt mogłaby je zakwestionować, bo dowód to dowód i potwierdza stan faktyczny. Obie strony mają przesłanki, mniej lub bardziej racjonalne.

Link to comment
Guest Anonymous
Posted

Pogląd jak najbardziej zdrowy i rozsądny. Jest wiele rzeczy których nie potrafimy udowodnić, więc najbardziej logicznym wyjściem jest po prostu nie zawracanie sobie tym głowy. Moje osobiste pojmowanie uznaje, że skoro nie możemy udowodnić istnienia czegoś to w takim wypadku to coś nie istnieje, głupim jest zakładanie że cokolwiek "jest bo nie ma dowodów na to, że nie ma". Idąc tym torem można sobie wierzyć w jednorożce, krasnoludki i trzygłowe małpy ziejące ogniem. Tak więc najbliżej mi do ateizmu agnostycznego.

Link to comment
Posted
– Ateizm agnostyczny - jego przedstawiciel nie jest w stanie stwierdzić czy Bóg lub bogowie istnieją i w nich nie wierzy;

Do tej gałęzi się zaliczam i tak, jest to dla mnie na dzień dzisiejszy najrozsądniejsze wyjście.

Właśnie dzięki Pizzy dowiedziałam się, że jest coś aż tak konkretnego i muszę przyznać, że i mi bardzo pasuje, pokrywa się z moimi przekonaniami.

Dodałabym do tego jeszcze, że obecnie kompletnie nie czuję potrzeby sprawdzania, czy Bóg jest ani posiadania takowego.

Link to comment
Posted
Teizm agnostyczny/agnostycyzm religijny - jego przedstawiciel nie jest w stanie stwierdzić czy Bóg lub bogowie istnieją, a mimo to w nich wierzy, odrzucając jednak wszystkie treści religijne zawarte w tradycji i świętych księgach uważając, że ich wartość poznawcza jest zbliżona do legend

W tym właśnie miejscu lokują się moje własne poglądy na kwestie ontologiczne oczami.gif

Link to comment
Posted

w takim samym stopniu jestem agnostykiem w stosunku do istnienia boga, jak do istnienia wróżek

Link to comment
Posted

Nie wiem, czy jestem agnostykiem, czy już ateistą. Z jednej strony wiem, że Bóg jest niepoznawalny żadnymi metodami naukowymi, ale z drugiej strony obserwując świat, wydaje mi się wielce mało prawdopodobne, żeby ktoś/coś takiego istniało. W świecie widzę ogromną rolę przypadku i rzadko kiedy jakieś celowo zaprogramowane działania. Niemniej jednak nie potrafię uwolnić się od tradycji i przesądów (jak zwykle zresztą, presja społeczna :wink:), chodzę do Kościoła, ba sam byłem ministrantem przez 10 lat, no i jak zrobię coś naprawdę złego, to boję się, że dosięgnie mnie Boski piorun :wink: Z drugiej strony, ja generalnie jestem przesądny i znaczenie ma dla mnie np. którą łyżką słodzę herbatę i ile razy, i w jakim kierunku ją mieszam. Jak tak nie zrobię, to mam wrażenie, że stanie się jakieś nieszczęście. Serio :D

Link to comment
Nieprzenikniona
Posted

Wydaje mi się, że agnostycyzm jest pójściem na łatwiznę. Taką postawą: "Nie będę się deklarować, więc powiem, iż jestem agnostykiem". Sama przez długi czas uważałam się za agnostyka, ale żeby nim być, trzeba dużo wiedzieć o samej postawie i nie wystarczy znać definicję z wikipedii.

Link to comment
Posted
Wydaje mi się, że agnostycyzm jest pójściem na łatwiznę

Hm, słyszałem taką opinię już wiele razy w moim otoczeniu i się stanowczo z tym nie zgadzam. Jeżeli po wielu przemyśleniach, po wielu dyskusjach i przeczytanych racjach nie wiem dalej, co o tym sądzić lub po prostu nic nie jest oczywiste to deklaruję, że na dzień dzisiejszy nie możemy wszystkiego poznać.

Link to comment
Posted

Agnostycyzm, jest czymś pomiędzy. Nie jest to pójście na łatwiznę. Jest to po prostu określenie "czegoś pomiędzy". Czegoś, czego ni da rady zdefiniować inaczej. Ja się przynajmniej w tym odnajduję.

Link to comment
Nieprzenikniona
Posted
Wydaje mi się, że agnostycyzm jest pójściem na łatwiznę

Hm, słyszałem taką opinię już wiele razy w moim otoczeniu i się stanowczo z tym nie zgadzam. Jeżeli po wielu przemyśleniach, po wielu dyskusjach i przeczytanych racjach nie wiem dalej, co o tym sądzić lub po prostu nic nie jest oczywiste to deklaruję, że na dzień dzisiejszy nie możemy wszystkiego poznać.

Okej, tyle że agnostycyzm powoli zaczyna być modą środowiskową, coś jak kiedyś ateizm, tyle że jest to przydatne dla niektórych jedynie, by na facebooku wpisać to w odpowiednią rubryczkę i być "fajnym". A mi chodziło o to, aby było to nieco bardziej przemyślane.

Link to comment
Posted

Nieprzenikniona, bazując na swoim doświadczeniu mogę powiedzieć tylko tyle, że jeżeli już coś ubierać pod modę to ateizm, gdyż często słyszę, że ktoś jest ateistą (bardzo spłycam przekaz), lecz o agnostykach w swoim środowisku ani słychu. Może to z powodu skomplikowanej dla człowieka nazwy lub ciężaru poznania tego stanowiska. Nie wiem, nie wiem. Ogólnie prezentowanie jakiegoś stanowiska bez głębszych przemyśleń jest sztuczne i nie warto o tym dyskutować.

Link to comment
Nieprzenikniona
Posted
Ogólnie prezentowanie jakiegoś stanowiska bez głębszych przemyśleń jest sztuczne
O to to. Acz warto dyskutować po to, aby się to minimalizowało. Agnostycyzm sam w sobie jest ciekawym spojrzeniem na wiarę, ale właśnie - niektórym to fajnie brzmi i sobie w ten sposób podnoszą morale. Warto spytać, co druga strona rozumie pod słowem "agnostycyzm". Jeśli odpowie, iż jest to postawa neutralna wobec wiary, dopytuję dalej, a jeśli nie poda konkretnej odpowiedzi, to już wiem, że to się nie pokrywa z realiami.
Link to comment
Posted

Nieprzenikniona, nie mozna tutaj mówić o "pójściu na łatwiznę". Mi się wydaje, że boga nie ma, ale tak naprawdę nie mam podstaw, żeby zupełnie tę opcję wykluczyć.

I nie wiem, czemu wspominasz o modzie. Wrzućmy "agnostyków", "ateistów" i "katolików" do jednego worka, bo to ludzie bez poglądów na ten temat i nie ma co o tym gadać.

Link to comment
Posted

Nie wiem, czy jakakolwiek postawa wobec wiary zasługiwałaby na powiązanie z pójściem na łatwiznę. A może sama wiara jest taka? O wiele łatwiej jest przecież przyjąć pewne dogmaty, wartości, postawy, niż samemu podjąć się kształtowania własnego światopoglądu. Zbędne uproszczenie? Oczywiście, że tak.

Nie wiem, czy bliżej mi do ateizmu, czy agnostycyzmu. Nie zastanawiałam się nad tym, ponieważ nie czuję potrzeby definiowania swojej postawy wobec wiary. W moim życiu po prostu nigdy jej nie było. Najwyraźniej zdołałam jednak na tyle wykształcić swój relatywizm moralny, by nie oceniać wartości i postaw innych ludzi. Szczerze mówiąc jest to dla mnie na tyle intymna kwestia każdego z nas, że niechętnie uczestniczyłabym w rozmowie, która poruszałaby te wątki.

Link to comment
Posted

Najbliżej mi do "słabego" agnostycyzmu, być może istnieje,być może nie, nie potrafię się jednoznacznie określić w kwestii wiary, czy jest to "najrozsądniejszy" pogląd - nie wiem,to indywidualna sprawa każdego człowieka,sam wybiera czy wierzy,czy nie,to co dla jednego normalne,dla drugiego jest szaleństwem albo bzdurą.

Link to comment
  • Nineku pinned this topic

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Who's Online (See full list)

    • wardrum
    • Nathaneczek
  • Najnowsze posty

    • Nathaneczek
      Cześć wszystkim   Na wstępie kilka informacji. Mam 20 lat, znajoma 18 lat. Spotykaliśmy się często w szkole ale po jej ukończeniu, gdy proponuje spotkanie zawsze dostaje odpowiedź że ma jakieś plany, strasznie długo to trwa i jedynie piszemy czasem na fb i to w sumie tyle. Żadnych spotkać bo ma plany, nie ważne co zaproponuje. Podoba mi się ona i za bardzo nie wiem co robić, bo ciągłe pisanie na FB raczej mnie do niej nie zbliży. Odległość między nami to około 500 metrów więc blisko ale i tak mimo tego nie ma czasu. Jakieś porady? Cokolwiek?
    • wardrum
    • yiliyane
      Otóż to. Na pojęcie samotności trzeba spoglądać szerzej. Brak chłopaka/dziewczyny to nie koniec świata. W każdym razie nie, póki jest się młodym. Gorzej jest, kiedy zbliża się 40-stka, chce się założyć rodzinę, a nikogo na horyzoncie nie ma. Szczególnie to dotyczy kobiet, bo mężczyzna może mieć dzieci właściwie w każdym wieku - kobieta niestety nie. Jeżeli chodzi o mnie, nie czuję się źle z tym, że jestem singielką - i to już od dekady. Mam jeszcze czas, gdybym chciała założyć rodzinę. Zresztą nic na siłę. Większy problem w moim życiu to mała i starzejąca się rodzina i brak znajomych. Brakiem chłopaka na razie się nie przejmuję.
    • yiliyane
      Normalny facet nie interesuje się dziećmi. Koniec, kropka. Mimo że związki z 16-latkami nie są karalne, nie oznacza to, że jest to dobre rozwiązanie. Jak dla mnie to jest duża czerwona flaga. Nie tylko gdybym sama była 16-latką czy bliskim takiej 16-latki, ale nawet gdybym miała być - jako dorosła - partnerką człowieka, który wcześniej spotykał się z dzieckiem lub przejawiał zainteresowanie dziećmi.
    • yiliyane
      Trochę tak, trochę nie. Jeżeli kobieta jest olśniewająco piękna, przeciętny mężczyzna może być nią onieśmielony i nie chcieć zagadać, bojąc się odrzucenia z powodu bycia w niższej lidze. Pięknością chętniej zainteresują się przystojni i/lub bogaci mężczyźni, ale ci stanowią tylko ułamek społeczeństwa - w dodatku część z nich, mimo swojego statusu, nie jest, jako partner, zbytnio wartościowa. Może się zdarzyć, że piękność żyjąca nie w wielkich metropoliach, nie mająca zbyt wielu kontaktów towarzyskich, szczególnie w wyższych sferach, nie zostanie zauważona przez mężczyzn o wyższej pozycji, którzy nie będą peszyli się na jej widok. Może się zdarzyć, że piękność, która ma kontakty w wyższych sferach, będzie przyciągała jedynie mężczyzn złego charakteru. Nie zgodzę się natomiast ze stwierdzeniem, że najpiękniejsza kobieta ma najmniejsze szanse na zdobycie wartościowego mężczyzny. Najtrudniej jest brzydkim kobietom, bo tych nie chcą ani bogaci i przystojni, ani nawet przeciętni.
  • Recent Status Updates

    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Serdecznie z tego miejsca pozdrawiam Wydział Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Starachowicach. Buziaczki <kiss> <kiss>
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Witam Was ponownie po rocznej nieobecności.
      · 5 replies
    • Kerosine

      Kerosine

      Ku pamięci wszystkich naszych bliskich, którzy nie mogą - już nie - zasiąść z nami do wigilijnego stołu i dla wszystkich tych, którzy musieli w kończącym się właśnie roku z kimś pożegnać. Czasami nie to, co jest, a to czego nie ma jest bardziej niż to, co jest.
      · 0 replies
    • Pizzaro

      Pizzaro

      Czy jest tutaj życie?
      · 3 replies
    • _Balladyna_

      _Balladyna_

      idę pogadać z siostrą

      · 0 replies
  • Popular Contributors

    1. 1
      yiliyane
      yiliyane
      7
    2. 2
      Kerosine
      Kerosine
      3
    3. 3
      kasia_demańska
      kasia_demańska
      1
    4. 4
      Xantos
      Xantos
      1
  • Top użytkownicy (7 dni)

    yiliyane
    yiliyane
    30 posts
    Kerosine
    Kerosine
    17 posts
    wardrum
    wardrum
    14 posts
    Gloria
    Gloria
    10 posts
    Martusiaaaaaa92
    Martusiaaaaaa92
    5 posts
    Xantos
    Xantos
    4 posts
    Adam3344
    Adam3344
    4 posts
    kasia_demańska
    kasia_demańska
    3 posts
    supermati2009
    supermati2009
    2 posts
  • Top użytkownicy (miesiąc)

    Kerosine
    Kerosine
    48 posts
    yiliyane
    yiliyane
    45 posts
    wardrum
    wardrum
    39 posts
  • Top użytkownicy (rok)

    Kerosine
    Kerosine
    457 posts
    yiliyane
    yiliyane
    394 posts
    Gloria
    Gloria
    127 posts
×
×
  • Create New...
Please Sign In or Sign Up