Kerosine

Farby do włosów w piance

7 postów w tym temacie

Jakie macie z nimi doświadczenia? Stosujecie je bądź stosowałyście? Są według Was lepsze od tradycyjnych czy jednak nie ma to jak farba w kremie jeśli chodzi o domowe farbowanie włosów? Podzielcie się swoimi uwagami i opiniami.

Osobiście ze względu na długość włosów + kompletny brak zdolności manualnych + niechęć do fryzjera używam tylko takich farb, a właściwie jednej z nich - Szwarzkopf Perfect Mousse (odcień: czerń). I choć generalnie jestem z niej zadowolona, to jednak rozważam przetestowanie produktów konkurencyjnych firm gdy tylko nadarzy się ku temu okazja [szczególnie Wella chodzi mi po głowie] i stąd właśnie pomysł założenia niniejszego tematu. Zatem - co macie do powiedzenia na temat piankowych farb i jakie preparaty konkretnie polecacie? :)

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Farbowałam na rudy właśnie Wellą w piance i tak, jak się spodziewałam kolor bardzo szybko się sprał, wyblakł i stał mysi i nijaki... Moje włosy naturalnie są błyszczące i tego samego oczekuję teraz, gdy oderwałam się od blondu i farbuję. Ja pozostanę wierna normalnym farbom w kremie, mają dołączane buteleczki w zestawie i nawet nałożenie jej samemu nie jest problematyczne.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Farbowałam farbą w piance końcówki na bordowo. Nie pamiętam jak się nazywała, ale jakaś w różowej butelce dostępna tylko w drogeriach Natura. Kolor był spoko, intensywny i długo się trzymał. No właśnie, ale chyba za długo. Na piance pisało że do na jakieś 7-8 zmyć, natomiast intensywny kolor trzymał się u mnie parę tygodni, wyblakły jeszcze dłużej, dopiero niedawno pozbyłam się tego spranego koloru, po jakiś 4 miesiącach od ostatniego farbowania o_o. Nie wiem czy jeszcze kiedyś się skuszę na farbowanie tą pianką, może kiedyś i na bardziej naturalny kolor.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Tydzień temu farbowałam włosy pianką z Welli, odcień "wulkaniczna czerwień" bodajże. Początkowo trochę się obawiałam, bo kiedy rozrobiłam farbę, przypominała bardziej zupę pomidorową niż piankę (ale zapewne to był mój błąd w rozrabianiu), mimo wszystko postanowiłam zaryzykować. Kolor wyszedł dobrze, a nawet lepiej niż się spodziewałam i po trzech myciach wciąż wygląda tak jak na początku, może jedynie stracił trochę blasku. Oczywiście zdaję sobie sprawę z tego, że kolor szybko się spierze, czerwienie mają to do siebie. Ogólnie nie mogę na nią narzekać i być może przy następnym farbowaniu ponownie ją wybiorę, bo nie spiera się tak szybko jak szampon, którego używałam wcześniej. Ale to dopiero tydzień, zobaczymy za parę tygodni, jak będzie wyglądał kolor.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Pianki Wellaton nie polecam, robiłam dziś i cóż... Nie mam zbyt wielkich wymagać, ale czy musi AŻ TAK śmierdzieć? Poza tym kolor o wiele ciemniejszy. Liczę, że jakoś to się spłucze...

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Nie mam najlepszych doświadczeń jeżeli chodzi o firmę Wella. Próbowałam tylko raz (zachęcona ceną) i więcej nie zamierzam. Stan moich włosów był koszmarny. Szorstkie, pozbawione blasku i... śmierdzące!

Tradycja czy innowacja? Od 4-5 lat jestem wierna farbom tradycyjnym (najczęściej i najchętniej używam farb Garnier'a). Na piankę jeszcze się nie zdecydowałam, więc nie znam efektów. Mam jednak pewne obawy, ponieważ mam mało podatne włosy - szampony koloryzujące i inne "słabsze" kosmetyki farbujące zupełnie się nie nadają. Nie wiem dlaczego, ale odnoszę (może i mylne) wrażenie, że pianka jest "lżejsza" od farby. Czy różni się tylko sposobem aplikacji?

Póki co zostanę więc przy tym, co stare i sprawdzone. Dobrze jest, nie trzeba psuć. ;)

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Przyjaciółka farbowała farbą w piance (chyba Szwarzkopf) i musiała odwiedzić fryzjera bo pokryło jej włosy w jakiś placki, wszystko było nierówne. Fryzjerka powiedziała, że pianki to najgorsze formy i najtrudniejsze w rozprowadzaniu. Efekt też wyszedł średni (pomijając nierówności) bo kolor nie był zadowalający (coś z brązów miała).

Sama nie stosuje chemicznych farb ale cała formuła brzmi ciekawie. Wygląda właśnie, że łatwiej się rozprowadza niż farba w kremie ale nie sprawdzę tego i się nie przekonam.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz