maemej

Kim jest dla was dziwka.

13 postów w tym temacie

Według was dziwka to taka co oferuje sex, czy taka co sie sprzedaje?

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Ta co się sprzedaje to dziwka, a ta co za darmo oferuje seks to zwykła k***a

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Jeśli mam mówić na jakiś poważny temat to zakładający powinien też podejść do tego poważnie i chociaż postarać się zachować kulturalnie, temat powinien mieć ręce i nogi, jakieś rozwinięcie zakończone normalnym pytaniem. To tutaj to żenada, idź dziecko bawić się zabawkami, a nie o prostytutkach tu rozprawiać.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Zależy od podejścia. Np masz zone i oferuje Ci seks to musi byc dziwką? Chyba nie... Wiec wyklucza to 2 opcję. Z 2 strony mozna podejść do tego w ten sposob ze kazdy jest dziwką bo kazdy w jakis sposob sprzedaje swoje umiejętności czy to np w ekonomi czy w innym stylu. Nie ma na to jednoznacznej wypowiedzi bo kazdy ma inne zdanie.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Ktoś, kto się sprzedaje, bo lubi i to jego sposób na życie to dziwka, lecz prostytutka pracuje, bo musi.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Zgadzam się z Rothschild (mimo iż za swój post rzekomo zasłużył na ostrzeżenie). Temat jest w dziale Tylko na poważnie, a taki nie jest. Już tytuł (poza użyciem określenia dziwka zamiast prostytutka) jest bardziej sensowny niż sam post. maemej, może zechciałoby Ci się rzetelniej ująć temat, który Cię interesuje, jeśli chcesz dyskusji na poziomie wyższym niż ten w poście tytułowym?

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Zgadzam się z Rothschild (mimo iż za swój post rzekomo zasłużył na ostrzeżenie). Temat jest w dziale Tylko na poważnie, a taki nie jest. Już tytuł (poza użyciem określenia dziwka zamiast prostytutka) jest bardziej sensowny niż sam post. maemej, może zechciałoby Ci się rzetelniej ująć temat, który Cię interesuje, jeśli chcesz dyskusji na poziomie wyższym niż ten w poście tytułowym?

To zgłoś post, napisz do autora - jakoś ludzie tutaj piszą, skoro moderacja nie zamknęła tematu do tej pory to znaczy, że im nie wadzi. Nie masz nic do napisania to nie pisz.

Według was dziwka to taka co oferuje sex, czy taka co sie sprzedaje?

Ja chyba mam większy szacunek (o ile o szacunku można tutaj w ogóle mówić...) do kobiety, która się sprzedaje za kasę - bo to jakby nie patrzeć jest jej praca, jakieś tam zasady ma, chce utrzymać z tego siebie, czasem dzieci. Taka co daje każdemu na imprezie - to jest dopiero dziwka. I nie interesuje mnie czy to lubi czy ma inne powody, to jest brak szacunku nie tylko do siebie ale też do mężczyzn w ogóle.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
To zgłoś post, napisz do autora - jakoś ludzie tutaj piszą, skoro moderacja nie zamknęła tematu do tej pory to znaczy, że im nie wadzi. Nie masz nic do napisania to nie pisz.
Kicek, nie obruszaj się tak, moderatorzy nie potrzebują obrońców (zresztą czy jest tu się przed czym bronić?). Właśnie wtedy, kiedy mam coś do napisania, piszę. Nie robię tego w inny sposób (pisanie do autora lub moderatora), bo nie mam zamiaru kanałami wysyłać swojej opinii.

Żeby nie było, że offtop robię, to odpowiem na pytanie w tytule, nie w poście. Ludzie często krytykują i wyśmiewają lub potępiają to czego nie znają. Prostytutki są abstrakcją, jeśli nie miało się styczności z takowymi. Dla mnie po części przestały (choć od przestania bycia abstrakcją do rozumienia jest kawałek), kiedy mój znajomy opowiadał mi często jak taką poznał, poznawał ten ich "światek", życie, zasady (bądź co bądź nawet między nimi jakieś obowiązują), ogólnie wszystko "od drugiej strony". Dla mnie więc one są po prostu kobietami, które zdecydowały, że zarabiać będą w ten a nie inny sposób. Nie rozumiem, ale nie potępiam.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Dziwką jest dla mnie kobieta, która daje każdemu i nawet nie bierze za to pieniędzy.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Dziwka = prostytutka = kobieta sprzedająca swoje ciało oraz usługi seksualne. taki tam, najstarszy zawód świata.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
prostytutka bierze kasę, dziwka robi to bez kasy.

Dziwka to synonim prostytutki tak jak jeszcze trzecie bardziej wulgarne słowo.

Każdy oczywiście może interpretować sobie po swojemu ale nikt nikomu nic nie daje za darmo, jeżeli ktoś uprawia seks po kątach z każdym i z kim popadnie ot tak to widocznie to lubi. Nawet dziwka nie jest na tyle głupia żeby oddać się za darmo jakiemuś np. zasapanemu otyłemu napalonemu dziadowi z tira.

Jeszcze inna opcja jeżeli ktoś uprawia seks żeby np. piąć się w karierze zawodowej, to wtedy można nazwać kogoś dziwką lecz pamiętać trzeba że to też bezinteresowne nie było, uzyskano z tego jakieś korzyści. Więc kobieta która idzie do łóżka na lewo prawo nie jest dziwką, co najwyżej nimfomanką ;) Jakby się odnoszono do facetów, ile to byśmy mieli męskich dziwek(?)

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz

  • Ostatnie aktualizacje statusu

  • Kto jest online? (Zobacz całą listę)

  • Kto jest na czacie

    Obecnie brak użytkowników na czacie

  • Posty

    • Cześć :)
      Cześć Sebastianie z Warszawy
    • Cytat na dzień dzisiejszy
      Hast mich lang nicht mehr so angesehen
      hab viel zu oft versucht uns zu verstehn'
      die Augen treffen sich, der Wein ist schon halb leer
      Ich weiß ganz genau was du grad denkst
      der Zug ist abgefahrn' die Zeit verschenkt
      fühlt sich so richtig an, doch ist so falsch Joris  
    • PALENIE MARIHUANY-ganji
      Możliwe, że świat byłby lepszy, gdyby nie było alkoholu, papierosów, kawy i innych uzależniaczy, odurzaczy. Pilibyśmy tylko wodę z górskich potoków, a niedzielne popołudnia umilali sobie supernaturalnymi czipsami z jarmużu w atmosferze ogólnej harmonii. Ale dziko wielbię czekoladę i nadal świetnie nastraja mnie do życia zestaw: książka, lampka wina, koc (pewnie z tworzyw sztucznych i mało zharmonizowanych z wszechświatem). Albo inne zestawy.

      Nie jestem przeciwnikiem używek. I nawet podoba mi się ta wersja z harmonią. Wyobrażam sobie Indian ćmiących fajkę czy pijących ayahuascę. Jakoś tak. Jestem świadoma skutków, myślę, że to ważne. I życzę tego innym.

      Fakt, że coś jest legalne, nie oznacza, że każdy musi. Wierzę, że odpowiadamy za siebie. Podpisuję się za.
    • Co Cię dziś zasmuciło/zmartwiło?
      Dołuje mnie perspektywa pracowania przez dwa dni w godzinach 16 - 24. Nie, żeby był weekend albo co. 
    • Jak długo trwa szczęście?
      Szczęście oparte wyłącznie na tym co materialne, zewnętrzne, nigdy nie trwa długo. Znajomi, którzy dziś są, jutro pójdą swoją drogą. Miłość czasem się wypala. Ktoś bliski odchodzi. Szczęście budowane wewnątrz siebie może trwać wiecznie. To ciężka praca, ale warta zachodu.
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      84136
    • Najwięcej online
      833

    Najnowszy użytkownik
    Szpada
    Rejestracja
  • Statystyki forum

    • Tematów
      57837
    • Postów
      1421157