Jump to content

Wmawianie sobie stanu psychicznego


Buka97

Recommended Posts

Posted (edited)

Witam!!! Tym postem chciałem poruszyć od dawna bardzo nurtujący mnie temat, a mianowicie chodzi mi o okresy życia. Jednakże w tym przypadku chodzi mi o te które w porównaniu do całego naszego przebywania na ziemi są bardzo krótkie. Trwają kilka dni/tygodni a możemy je zapamiętać do końca życia. Dlaczego więc za jednym razem np gorzej wystartujemy w zawodach mimo tego że ostatnio bardzo dużo czasu poświęciliśmy na treningi??? Właściwie w każdym okresie swojego żywota jesteśmy tacy sami(nie chodzi mi o wygląd czy formę fizyczną)a zmiana własnego temperamentu jest bardzo trudna i czasochłonna. Dlaczego więc mimo poświęconego trudu nie osiągnęliśmy swojego celu??? Przecież robiliśmy wszystko jak należy... gdzie popełniliśmy błąd??? Oczywiście są ludzie którzy powiedzą że nic się nie stało, a najwidoczniej znaleźli się od nas lepsi. Najprostszą i najczęściej spotykaną odpowiedzią jest "Mam dzisiaj zły dzień" Najłatwiej jest wszystko zrzucić na nasz obecny "okres". Czyli nasz obecny stan psychiczny spowodowany poprzednią sytuacją. Skąd bierze się ten stan??? Czy my go czasem sobie nie narzucamy??? Przez jedną nieudaną sytuację niszczymy sobie nasze poczucie psychiczne a zarazem wmawiamy sobie "okres", co za tym idzie jesteśmy w coraz gorszej sytuacji. Czyli cały "okres" jest wytłumaczeniem i wmawianym sobie przez nas stanem psychiczny. Każdy z nas przez coś takiego przechodzi w swoim życiu. Być może to jest powodem wszystkich negatywnych wydarzeń na tym świecie??? Kto wie??? Lecz okres nie musi być tylko negatywny, przecież mamy w życiu również dobre momenty. Tylko zazwyczaj są one krótkie i nietrwałe... Może czas zacząć widzieć wszystko w jasnych kolorach i nie patrzeć w wcześniejsze nie udane "okresy" :D

Ps: Prosił bym o wyrażenie swojej opinii na ten temat. Jeżeli w znalazły się tutaj błędy ort lub językowe proszę o poinformowanie w wiadomości. Niestety humanistą nie jestem więc wszystkiego co siedzi mi w głowie na ten temat nie mogę dokładnie opisać :(

Edited by Kerosine
Literówka (see edit history)
Link to comment
Szakalakabum
Posted
Może czas zacząć widzieć wszystko w jasnych kolorach i nie patrzeć w wcześniejsze nie udane "okresy"

Nie jestem pewien czy dobrze zrozumiałem, ale wtedy to byłoby wmawianie sobie, że jest się najlepszym. Uważam, że lepiej jest gdy ktoś będzie po prostu świadom swoich możliwości i tego co może osiągnąć, bez barwienia. Wiadomo, że po porażce chcemy się jakoś usprawiedliwić, nie widzę w tym nic dziwnego, ot kolejny mechanizm obronny naszej psychiki. Ważne, żeby mieć poczucie własnej wartości, nie dołować się po każdej porażce.

Link to comment
Posted

Zawsze jest powód porażki lub sukcesu,a na obie kwestie wpływa wiele czynników. Myślę,że zawody to zły przykład z wielu względów. Ludzie tłumaczą sobie porażki na wiele sposobów,także tak aby łatwiej odebrało to społeczeństwo,bo nikt raczej nie chce rozwodzić się nad swoim stanem psychicznym znajdując w tym prawdziwe usprawiedliwienie u osób,które natarczywie szukają przyczyny. Szczególnie u tych,którzy szukają winy. Dlatego mówi się: "miałem zły dzień". Najogólniej,najłatwiej,najszybciej.

Przez jedną nieudaną sytuację niszczymy sobie nasze poczucie psychiczne a zarazem wmawiamy sobie "okres", co za tym idzie jesteśmy w coraz gorszej sytuacji. Czyli cały "okres" jest wytłumaczeniem i wmawianym sobie przez nas stanem psychiczny. Każdy z nas przez coś takiego przechodzi w swoim życiu.

Przed każdym ważnym wydarzeniem typu zawody,wystąpienie,egzamin najlepiej gdy jest pełna koncentracja. Często dlatego ludzie nie zajmują się czymś innym,izolują i nie chcą odbierać wiadomości/telefonów,bo to może ich wytrącić z równowagi. Dlatego to nie nasza wina,że coś ugodzi w naszą psychikę i wtedy to nie jest nigdy stan wmówiony,bo przyczyna była i nie da się jej tak po prostu usunąć za jednym zamachem.

Być może to jest powodem wszystkich negatywnych wydarzeń na tym świecie??? Kto wie??? Lecz okres nie musi być tylko negatywny, przecież mamy w życiu również dobre momenty. Tylko zazwyczaj są one krótkie i nietrwałe... Może czas zacząć widzieć wszystko w jasnych kolorach i nie patrzeć w wcześniejsze nie udane "okresy"

Nie,to nie jest powód wszystkich negatywnych wydarzeń na świecie,to jakieś andorny.

Nie na wszystko da się patrzeć pozytywnie i każdego dnia promieniować dobrą energią,jesteśmy skomplikowanymi istotami,a życie potrafi podnieść poziom komplikacji spraw. Uważam,że raczej trzeba uczyć się radzić sobie z takimi problemami,a nie zapominać o tych,co były ze względu iż jest to zgubne. Sytuacja może się powtórzyć.

Link to comment
Posted

Gdyby życie składało się z samych sukcesów nie docenialibyśmy ich . Nikt nie umiał by się cieszyć gdyby na świcie nie było smutku. Wszystko ma swoje odbicie aby móc docenić to co lepsze.

Link to comment
Posted

Temat trochę z serii mowa trawa, nie wiadomo do czego się tu odnieść, jest mało sprecyzowany, można by eseje pisać. A tytułowe dziwnie nazwane wmawianie sobie stanu psychicznego jest po prostu autosugestią. Każdy może nauczyć się jej używać.

Link to comment
  • Kerosine changed the title to Wmawianie sobie stanu psychicznego

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Who's Online (See full list)

    • wardrum
  • Najnowsze posty

    • yiliyane
      Moim zdaniem trochę za wcześnie pakujesz się w następny związek. Nie ochłonąłeś jeszcze po poprzednim, nie wyciągnąłeś wniosków z tamtej relacji. Przeniesiesz brudy ze starego związku w nowy i w efekcie nowy związek nie wypali. Na Twoim miejscu dałabym sobie czas. Nie musisz z nową dziewczyną zrywać kontaktu, wystarczy, że wasza relacja będzie polegała wyłącznie na koleżeńskich spotkaniach dopóki nie dojdziesz do porządku sam ze sobą. Jeśli chcesz przyspieszyć i polepszyć ten proces, może warto byłoby obgadać poprzedni związek z psychologiem. Muszę wytknąć tu dwa błędy, przepraszam. Po pierwsze, jeśli mieszkacie razem, wkład za mieszkanie powinien być 50/50. Nie jesteście małżeństwem ze wspólnym majątkiem, tylko dwojgiem niespokrewnionych i niespowinowaconych ze sobą ludzi. Nie masz obowiązku utrzymywać swojej dziewczyny w żaden sposób - czy to płacąc za mieszkanie, czy na jej codzienne utrzymanie. Wyjątek mógłby być, gdyby ona straciła pracę - na czas poszukiwania przez nią pracy (ale niezbyt długi, nie przesadzajmy, góra dwa miesiące) mógłbyś przejąć koszty, ale i tak potem powinniście się rozliczyć. Po drugie, nieodpowiedzialnością jest uczenie drugiego człowieka odpowiedzialności (niezależnie od wieku, płci i stopnia waszej zażyłości) poprzez zakup zwierzęcia. To się w 99% przypadków nie uda. Efekt będzie taki jak u was - osoba nieodpowiedzialna będzie miała w nosie zwierzę, a ta druga problem w postaci zwierzaka, którego tak naprawdę nikt nie chce.
    • supermati2009
      @Martusiaaaaaa92 "Agenci na deskorolkach. Nie byle co!"
    • yiliyane
      Nie ma sensu tego ciągnąć. Jej wyraźnie na Tobie nie zależy, nie liczy się z Twoimi uczuciami i nie szanuje Twojego czasu. Z waszej relacji nic już nie będzie, przykro mi. Ile ma lat? Jeśli mniej niż 18, to jeszcze można przymknąć na to oko, choć nie wydaje mi się, żeby w przypadku większości starszych nastolatek (16+) rodzice mieli aż tak dużo do powiedzenia w kwestii spotkań ich latorośli z rówieśnikami. Jeżeli dziewczyna jest młodszą nastolatką, a Ty nie jesteś jej rówieśnikiem, to tym bardziej powinniście zaprzestać spotkań, ponieważ prokurator mógłby mieć coś w tej kwestii do powiedzenia - nawet jeśli nie robicie nic złego. Jak to się mówi, strzeżonego Pan Bóg strzeże  
    • yiliyane
      Daj namiary na swoją firmę, rzucę studia i też pójdę siedzieć na ochronie, skoro tam są takie kokosy  A tak na poważnie, po co te przechwałki?  Przechodząc do clou problemu, zastanawiam się po co ciągniesz związek od 11 lat, jeśli dobrze rozumiem, skoro podejście Twojej dziewczyny do życia Ci nie odpowiada. Z przyzwyczajenia, dla seksu? Jaka by Twoja dziewczyna nie była, powinieneś chociaż być wobec niej uczciwy. Uczciwe podejście to albo zakończenie związku, albo poinformowanie dziewczyny, że jesteście tylko friends with benefits i że aktywnie szukasz stałej partnerki - i jeśli taki układ jej pasuje, to w porządku, możecie go ciągnąć dalej, albo rezygnacja z randkowania dopóki jesteście w związku. Dlaczego nie masz innej, "lepszej" kobiety? Z kilku powodów. Po pierwsze, na co dzień nie masz styczności z kobietami. Skoro pracujesz na ochronie, to pracujesz w pojedynkę, ewentualnie widujesz od czasu do czasu innych mężczyzn. Po drugie, jesteś już w trochę niekorzystnym wieku. 40-letni facet oczywiście nadaje się do ożenku, ale kobiety w jego wieku czy nawet ciut młodszym albo są zamężne, albo rozwiedzione i/lub z dziećmi (co, nie wiem jak Tobie, ale często wielu facetom nie odpowiada), albo są same, ale w męskich oczach mają jakąś "wadę" (np. nie są pięknościami, mają problemy zdrowotne itp.). Z kolei dużo młodsze kobiety, wybacz, ale nie polecą na 40-latka, który nie ma odpowiedniego statusu i pieniędzy. Przechwałki markowymi ubraniami niczego tu nie zmienią. Po trzecie, niepełnosprawność typu P-02, czyli, zgodnie z definicją "choroby psychiczne, w tym m.in. zaburzenia psychotyczne, zaburzenia nastroju począwszy od zaburzeń o umiarkowanym nasileniu, utrwalonymi zaburzeniami lękowymi o znacznym stopniu nasilenia czy zespołami otępiennymi", są dla kobiet wielką czerwoną flagą. Przykro mi. Kobiety szukają w związku bezpieczeństwa i stabilizacji, w przypadku chorób psychicznych trudno mówić o możliwości spełnienia tych warunków, nie mówiąc o tym, że powstaje obawa, że choroba może być dziedziczna i wasze dzieci bądź wnuki również będą chore. Chciałabym Cię pocieszyć, że na pewno znajdziesz bratnią duszę, ale... no nie wygląda to dobrze.
    • honka
      Ja uwielbiam takie proste tshirty, bez jakiś nadruków itp. Ale też jakość jest dla mnie ważna, żeby to był naturalny materiał i mocny szew. Dlatego większość moich bluzek jest z HIBOU. Oni właśnie spełniają moje oczekiwania.
  • Recent Status Updates

    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Serdecznie z tego miejsca pozdrawiam Wydział Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Starachowicach. Buziaczki <kiss> <kiss>
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Witam Was ponownie po rocznej nieobecności.
      · 5 replies
    • Kerosine

      Kerosine

      Ku pamięci wszystkich naszych bliskich, którzy nie mogą - już nie - zasiąść z nami do wigilijnego stołu i dla wszystkich tych, którzy musieli w kończącym się właśnie roku z kimś pożegnać. Czasami nie to, co jest, a to czego nie ma jest bardziej niż to, co jest.
      · 0 replies
    • Pizzaro

      Pizzaro

      Czy jest tutaj życie?
      · 3 replies
    • _Balladyna_

      _Balladyna_

      idę pogadać z siostrą

      · 0 replies
  • Popular Contributors

    1. 1
      dali
      dali
      5
    2. 2
      yiliyane
      yiliyane
      4
    3. 3
      Gloria
      Gloria
      3
    4. 4
      Kreciolek16
      Kreciolek16
      1
    5. 5
      Kerosine
      Kerosine
      1
  • Top użytkownicy (7 dni)

    dali
    dali
    9 posts
    Gloria
    Gloria
    7 posts
    Martusiaaaaaa92
    Martusiaaaaaa92
    6 posts
    Kerosine
    Kerosine
    5 posts
    konserwatoriumchaosu
    konserwatoriumchaosu
    3 posts
    halibutka
    halibutka
    3 posts
    yiliyane
    yiliyane
    3 posts
    supermati2009
    supermati2009
    2 posts
    dannonka
    dannonka
    1 post
  • Top użytkownicy (miesiąc)

    Kerosine
    Kerosine
    36 posts
    wardrum
    wardrum
    23 posts
    yiliyane
    yiliyane
    21 posts
  • Top użytkownicy (rok)

    Kerosine
    Kerosine
    442 posts
    yiliyane
    yiliyane
    367 posts
    Gloria
    Gloria
    116 posts
×
×
  • Create New...
Please Sign In or Sign Up