Jump to content

Agresja chłopaka mojej przyjaciółki


Nieprzenikniona

Recommended Posts

Nieprzenikniona
Posted

Mam problem, właściwie nie ja, a moja przyjaciółka... Nie wiem, od czego zacząć, mam istny mętlik w głowie i gdyby w mojej wypowiedzi pojawiły się jakieś błędy, to sorry, ale już nie ogarniam tego ... Przechodząc do sedna. Podejrzewam, że chłopak mojej przyjaciółki, którą znam od dziecka, znęca się nad nią, bije ją. Spędziłam z nimi fajnego sylwestra, fajnego- do czasu. To była domówka, w domu chłopaka mojej przyjaciółki - Kuby. Początkowo zabawa była przednia, tańczyliśmy, piliśmy, no wiadomo jak to impreza. Nic nie zapowiadało jakiejś kłótni, nawet byłam zdziwiona, że Kuba nie zrobił żadnej afery, bo "słynie" z agresywnego zachowania, m.in z bójek z osiedlową szajką. Niestety, na imprezie pojawił się były chłopak Kasi - mojej przyjaciółki - który nie jest mile widziany. Było naprawdę sporo ludzi, nie został od razu zauważony przez Kubę, nie spodziewał się, że się wbije na jego imprezę, jakby nie było. Podziewałam temu kolesiowi, żeby się zmywał czym prędzej, bo jeszcze dojdzie do bójki, ale on powiedział, że się wkręcił z kolegą, który pozwolił mu przyjść i ma w dupie to, co powie Kuba. Niestety, nie minęło wiele czasu, jak Kuba się zorientował, że Maciek przyszedł do niego na imprezę i wtedy się zaczęło ... Nie dość, że go uderzył parę razy, popchnął i ten się przewrócił, to gdy już wstał, wziął go za ubranie i wywalił z domu. Sądziłam, że na tym poprzestanie, ale on podleciał do Kasi z pianą na pysku i zaczął się pluć... "Ty szmato, jak mogłaś go zaprosić?!", to pierwsze, co do niej powiedział. Uznał, że to ona go tu sprowadziła, ale szczerze w to wątpię, nie ma z nim żadnego kontaktu, mimo że zerwali pół roku temu... Nie wiem, co się stało później, bo poszli sobie na piętro (bawiliśmy się na parterze), długo nie wracali i już zaczęłam się bać. Abstrahując od tego, że byłam wściekła za tą "szmatę", ale nie zdążyłam mu nawet zwrócić uwagi, bo pociągnął ją za ramię i zniknęli. Szczerze to już brałam pod uwagę, by dzwonić na policję... Tak długo nie wracali, chyba z godzinę siedzieli w pokoju,prawdę mówiąc bałam się iść tam i zapukać, bo on od zawsze wydawał mi się jakiś dziwny... zdolny do wszystkiego... Ponadto mój chłopak mówił, że mam to zostawić w spokoju, podobnie jak paru innych ludzi, ale już wiedziałam, że tego wieczoru będę myśleć tylko o Kasi i o tym, co się tam stało. Mój chłopak dostrzegł, że niezbyt dobrze się bawię, zaczęłam płakać, alkohol spowodował, że wszyscy byliśmy nerwowi, zaczęły się kłótnie, każdy do każdego miał jakieś pretensje, już nie tańczyliśmy, tylko każdy się przekrzykiwał... Miałam tego dość, jakimś cudem zdołałam w tym wrzasku powiedzieć chłopakowi, żeby mnie stąd zabrał, bo zaraz nie wytrzymam! Zadzwoniliśmy po taksówkę, resztę wieczoru spędziliśmy przy winie w samochodzie pod blokiem. Po północy zadzwoniła Kasia i odetchnęłam z ulgą... Pytała się czemu poszliśmy, na co ja, że zepsuła się atmosfera. - "No tak, sporo osób się zmyło..." Miała taki zapłakany głos, chciałam do niej jechać, ale nie jeżdżę po alkoholu i tylko to mnie zatrzymało. Powiedziałam jej, żebyśmy jutro porozmawiały, pytałam co się stało tam na górze, ale ona milczała... Wiedziałam, że coś jest nie tak, znam ją aż za dobrze. Niestety, nad ranem się nie spotkaliśmy, pomyślałam, że może leczy kaca i po prostu się jej nie chce, ale po nowym roku również nie zadzwoniła... Powoli traciłam nadzieję, że się odezwie :/ Ale dzisiaj do mnie napisała i spotkałyśmy się. Miala okulary przeciwsłoneczne... Już wiedziałam, co się stało :( . Powiedziałam, że trzeba to zgłosić na policję, bo on ją pobił! ODważył się podnieść nan ią rękę... To dla mnie do teraz niepojęte. Nienawidże go z całych sił, a jednoczesnie - boję się go... Mój chłopak też się o mnie boi, mówi, żebym się nie wtrącała. Kuba jest, mówiąc szczerze, niezłym bykiem, pakuje na siłowni, nawet przez jakiś czas żarł sterydy :roll: mój chłopak nie zdołalby mnie obronić, gdyby i do mnie naskoczył, gdybym się wtrąciła czy coś i dlatego się boi...

Wiem, że się nad nią znęca.... i że to sie bedzie powtarzać... Nie wiem tylko jak ją nakłonić, by go zostawiła... By w końcu powiedziała o tym komuś z rodziny. Jej rodzice to zapracowani ludzie i pewnie nie zauważyli, że ma siniaka pod okiem, w sumie to mijają się w drzwiach, ale Kasia użyłaby wszystkich sposobow, by oni się nie dowiedzieli o tym pobiciu.

Naprawdę nie wiem co mam już robić... :(

Jeśli ktoś dobrnął do końca... to niech doradzi. co mam zrobić...

Link to comment
Posted

Nie dziwię się, że doskoczył do gardła temu eks. Swoją drogą trzeba być niezłym baranem żeby wbić na chatę do faceta swojej byłej, z którym ma się kiepskie stosunki i który go nie zapraszał. No dostał w buźkę za swój tupet, tyle.

Jeśli uderzył swoją dziewczynę to jest śmieciem, a ona powinna jak najszybciej odejść. I tyle. No chyba, że jest tak głupia i naiwna, że zostanie. I takie się zdarzają.

Link to comment
Posted

Sterydy też robią swoje pobudzają jeszcze bardziej. Laska niech jak najszybciej ucieka od tego gostka bo jak przyjdzie taki moment że się nie pohamuję to ją zabije. Damski bokser? Może niech spróbuję się wyżyć na kimś o podobnej masie i umiejętności. Znajdźcie jakiegoś twardziela co spuści mu łomot jak jeszcze raz ją uderzy.

Link to comment
Posted

Doradzić... W sumie to nie wiem, czy jako przyjaciółka jesteś w stanie wpłynąć na nią. Jeśli facet ją leje, a ona dalej z nim jest to świadczy o tym, że jest zaburzona. Jeśli ma jakieś wątpliwości, że jest w toksycznym związku to po prostu jej to uświadom i zaproponuj kogoś fachowego. To się na terapię nadaje.

Link to comment
Posted
No chyba, że jest tak głupia i naiwna, że zostanie. I takie się zdarzają.
Niestety bardzo często.

Cóż możesz jej doradzić, oczywiście, aby go zostawiła. Nie wiem co takie kobiety trzyma przy takich kretynach? Ja swoją drogą bym kogoś na niego nasłała, Najlepiej kilku chłopa, zobaczy jak to jest mieć nierówne szanse. Śmieć i tyle.

Link to comment
Posted

Idiota tak czy siak.

Link to comment
Posted

Nieprzenikniona, wspieraj jak tylko możesz swoją przyjaciółkę i przekonuj, że najlepiej będzie jak odejdzie jak najszybciej od Niego. On nie zmieni się, nie ma szans na cudowną zmianę. Wbijaj do głowy, że jeśli zostanie, to zniszczy sobie życie, popsuje psychikę. Niech się z tym nie kryje tylko opowie rodzinie o swoim problemie. Sprawa jest poważna, ale niestety decydujący ruch jest w Jej rękach, od Niej to wszystko zależy.

Link to comment
Posted

Nie jest na szczęście jego żoną ani większych zobowiązań wobec niego nie ma więc jak najszybciej gościa trzeba będzie odizolować, zerwać wszelkie kontakty, a jakiekolwiek najścia czy groźby zgłaszać. Niech z nim zerwie i nawet po nim nie płacze bo ten koleś to dno i metr mułu.

Jeśli nie chce z nim zerwać to dowiedzieć się co do cholery ma we łbie i dla własnego jej dobra zaangażować jej rodziców w sprawę. Są jej rodzicami do uja wacława niech coś robią bo praca i kasa to nie cały świat.

Link to comment
Posted

Jak to się mówi: "Kobiety kochają drani" :D

Link to comment
Posted
Idiota tak czy siak.

Jak widać ona nie lepsza bo z nim siedzi...

Link to comment
Posted

Dziewczyna sama musi przejrzeć na oczy. Niektóre kobiety lubią jak facet je leje. I mimo, że dostają ciągle od faceta to i tak od niego nie odchodzą.

Na moje to mimo tego co mówili znajomi na imprezie powinnaś iść do niej i sprawdzić co się dzieje. Teraz wielce chcesz jej pomóc a gdy czułaś , że jest coś nie tak zamiast zareagować wyszłaś sobie z imprezy. Nienawidzę takiej znieczulicy wśród ludzi.

Link to comment
  • yiliyane locked this topic
Guest
This topic is now closed to further replies.
  • Who's Online (See full list)

    • There are no registered users currently online
  • Najnowsze posty

    • Nathaneczek
      Cześć wszystkim   Na wstępie kilka informacji. Mam 20 lat, znajoma 18 lat. Spotykaliśmy się często w szkole ale po jej ukończeniu, gdy proponuje spotkanie zawsze dostaje odpowiedź że ma jakieś plany, strasznie długo to trwa i jedynie piszemy czasem na fb i to w sumie tyle. Żadnych spotkać bo ma plany, nie ważne co zaproponuje. Podoba mi się ona i za bardzo nie wiem co robić, bo ciągłe pisanie na FB raczej mnie do niej nie zbliży. Odległość między nami to około 500 metrów więc blisko ale i tak mimo tego nie ma czasu. Jakieś porady? Cokolwiek?
    • wardrum
    • yiliyane
      Otóż to. Na pojęcie samotności trzeba spoglądać szerzej. Brak chłopaka/dziewczyny to nie koniec świata. W każdym razie nie, póki jest się młodym. Gorzej jest, kiedy zbliża się 40-stka, chce się założyć rodzinę, a nikogo na horyzoncie nie ma. Szczególnie to dotyczy kobiet, bo mężczyzna może mieć dzieci właściwie w każdym wieku - kobieta niestety nie. Jeżeli chodzi o mnie, nie czuję się źle z tym, że jestem singielką - i to już od dekady. Mam jeszcze czas, gdybym chciała założyć rodzinę. Zresztą nic na siłę. Większy problem w moim życiu to mała i starzejąca się rodzina i brak znajomych. Brakiem chłopaka na razie się nie przejmuję.
    • yiliyane
      Normalny facet nie interesuje się dziećmi. Koniec, kropka. Mimo że związki z 16-latkami nie są karalne, nie oznacza to, że jest to dobre rozwiązanie. Jak dla mnie to jest duża czerwona flaga. Nie tylko gdybym sama była 16-latką czy bliskim takiej 16-latki, ale nawet gdybym miała być - jako dorosła - partnerką człowieka, który wcześniej spotykał się z dzieckiem lub przejawiał zainteresowanie dziećmi.
    • yiliyane
      Trochę tak, trochę nie. Jeżeli kobieta jest olśniewająco piękna, przeciętny mężczyzna może być nią onieśmielony i nie chcieć zagadać, bojąc się odrzucenia z powodu bycia w niższej lidze. Pięknością chętniej zainteresują się przystojni i/lub bogaci mężczyźni, ale ci stanowią tylko ułamek społeczeństwa - w dodatku część z nich, mimo swojego statusu, nie jest, jako partner, zbytnio wartościowa. Może się zdarzyć, że piękność żyjąca nie w wielkich metropoliach, nie mająca zbyt wielu kontaktów towarzyskich, szczególnie w wyższych sferach, nie zostanie zauważona przez mężczyzn o wyższej pozycji, którzy nie będą peszyli się na jej widok. Może się zdarzyć, że piękność, która ma kontakty w wyższych sferach, będzie przyciągała jedynie mężczyzn złego charakteru. Nie zgodzę się natomiast ze stwierdzeniem, że najpiękniejsza kobieta ma najmniejsze szanse na zdobycie wartościowego mężczyzny. Najtrudniej jest brzydkim kobietom, bo tych nie chcą ani bogaci i przystojni, ani nawet przeciętni.
  • Recent Status Updates

    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Serdecznie z tego miejsca pozdrawiam Wydział Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Starachowicach. Buziaczki <kiss> <kiss>
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Witam Was ponownie po rocznej nieobecności.
      · 5 replies
    • Kerosine

      Kerosine

      Ku pamięci wszystkich naszych bliskich, którzy nie mogą - już nie - zasiąść z nami do wigilijnego stołu i dla wszystkich tych, którzy musieli w kończącym się właśnie roku z kimś pożegnać. Czasami nie to, co jest, a to czego nie ma jest bardziej niż to, co jest.
      · 0 replies
    • Pizzaro

      Pizzaro

      Czy jest tutaj życie?
      · 3 replies
    • _Balladyna_

      _Balladyna_

      idę pogadać z siostrą

      · 0 replies
  • Popular Contributors

    1. 1
      yiliyane
      yiliyane
      7
    2. 2
      Kerosine
      Kerosine
      3
    3. 3
      kasia_demańska
      kasia_demańska
      1
    4. 4
      Xantos
      Xantos
      1
  • Top użytkownicy (7 dni)

    yiliyane
    yiliyane
    30 posts
    Kerosine
    Kerosine
    17 posts
    wardrum
    wardrum
    14 posts
    Gloria
    Gloria
    10 posts
    Martusiaaaaaa92
    Martusiaaaaaa92
    5 posts
    Xantos
    Xantos
    4 posts
    Adam3344
    Adam3344
    4 posts
    kasia_demańska
    kasia_demańska
    3 posts
    supermati2009
    supermati2009
    2 posts
  • Top użytkownicy (miesiąc)

    Kerosine
    Kerosine
    48 posts
    yiliyane
    yiliyane
    45 posts
    wardrum
    wardrum
    39 posts
  • Top użytkownicy (rok)

    Kerosine
    Kerosine
    457 posts
    yiliyane
    yiliyane
    394 posts
    Gloria
    Gloria
    127 posts
×
×
  • Create New...
Please Sign In or Sign Up