Jump to content

18-stka isc czy nie?


excentryczna

Recommended Posts

Posted

hej :wink: zostalam zaproszona na 18 mojej dawnej przyjaciolki ale nie wiem czy isc bo tam będzie moj byly z którym niedawno sie rozstalam i to jest dosc swieże a poza tym nie jestem nim w dosc dobrych stosunkach. Slyszalam tez ze będą tam same pary poza mna i nim. Co robic? Doradzcie cos Kochani :?

Link to comment
Posted

Ja bym chyba poszła, przecież nie musisz na dobrą sprawę nawet z nim rozmawiać.

Link to comment
Posted

Sama najlepiej wiesz czego możesz się spodziewać po nim i swoich znajomych. Przemyśl to i spróbuj myśleć, że idziesz na urodziny do koleżanki a nie dla byłego partnera. Jeśli ta koleżanka to ktoś ważny, to tym bardziej nie powinnaś rezygnować. Jednak wszystko w Twoich rękach, powodzenia:)

Link to comment
Posted

Idź, stawiaj czoła temu czego się obawiasz a nie się kryj.

Link to comment
Posted

idź, jak będzie słabo, to zawsze możesz wrócić. powiesz, że rano musisz wstać bo coś tam i tyle

Link to comment
Posted

Baw się dobrze i nie myśl cały wieczór o jego obecności. Wieczór spędzisz wśród innych ludzi,a pary nie zawsze ciągle są razem więc spokojnie będzie z kim porozmawiać.

Link to comment
Posted

Idź. Czemu on ma Ci psuć dobrą zabawę? Pokaż, że radzisz sobie bez niego. Bez skrupułów - wybierz się i have fun. :wink:

Link to comment
Posted

A ja bym nie szedł. Ani z nią ani z nim chyba nie łączą Cię jakieś mega pozytywne relacje, więc wieczoru bym sobie nie psuł. W to miejsce wolałbym pójść do kina czy pubu z jakimiś lepszymi znajomymi :)

Link to comment
Posted

Idź, pokonaj swoje strachy. Inaczej przegrasz batalię o siebie.

Link to comment
Posted
Inaczej przegrasz batalię o siebie.

Bez przesady. To tylko głupia osiemnastka na której wcale nie musi się dobrze bawić, a nie egzamin na studia czy zajęcia w klubie AA.

Link to comment
Posted

Ja bym poszła. Zwykle osiemnastki to świetne imprezy, gdzie jest sporo ludzi, wiec nawet nie musisz zbytnio rejestrować, że Twój były w ogóle tam jest.

A co do tego że będą same pary? Gówno prawda, nigdy tak nie jest ;)

Link to comment
Posted

Jeżeli ta koleżanka jest ważna dla Ciebie,to uważam, ze powinnas isc, na pewno byloby jej przykro, gdybys nie przyszla. Z drugiej strony sama najlepiej wiesz czego mozesz sie spodziewac po tych znajomych, czy w tej sytuacji w ich towarzystwie bedziesz sie dobrze czula, nie bedziesz sie czula odtracona i mozesz liczyc na to, ze bedziesz sie dobrze bawic, jezeli masz jakies obawy, to zastanow sie, jak jest to Twoja dobra kolezanka to zrozumie nawet jesli odmowisz i jeszcze powinna cie jakos przed nimi zrecznie wykrecic :) Ale jezeli nie ma podstaw do obaw to idz smialo i baw sie dobrze :)

Link to comment
  • yiliyane locked this topic
Guest
This topic is now closed to further replies.
  • Who's Online (See full list)

    • Xantos
  • Popular Now

  • Najnowsze posty

    • Xantos
      Hej yiliyane, dzięki za twój punkt widzenia, zawsze to zboku więcej i lepij widać wiem coś o tym. Co do pytania o jej moralność, czy to był jednorazowy wyskok? To dosyć skomplikowane, ogólnie jestem jej drugim partnerem. Ona w pierwszym związku była 5 lat, po rozstaniu minęły 2 lata zanim się ze mną związała. Ale od początku bo to nie można tak jednoznacznie odpowiedzieć na te pytanie. Poznałem ją w pracy jak jeszcze była ze swoim poprzednim pierwszym partnerem. Miałem z nią kontakty tylko czysto zawodowe ponieważ jej pierwszy partner był bardzo zazdrosny o nią i zabraniał się jej spotykać z kolegami prywatnie po za pracą, Fakt podobała mi się ale nie zwracałem na nią zbytnio uwagi, bo przecież zajęta kobieta po co się wiedzieć. Ona z tego co mi opowiadała później (bo tak rozmawialiśmy jak już byliśmy ze sobą jak wyglądał jej poprzedni związek dlaczego nie przetrwał itd.) miała kryzys w związku i dali sobie pół roku przerwy, Podczas tej przerwy przespała sie z kolegą poznamy w Internecie ( ciągle ten internet ). Krótki przelotny romans i wróciła do swojego poprzedniego partnera. Z poprzednim partnerem była jeszcze rok potem się rozstali bo on ja zaradził. Po zerwaniu popadła w depresje zaczęła się brzydko się wyrażając szmacić, spała z kim popadnie, miała wielu kochanków. W tym czasie nasz kontakt przerodził sie ze znajomości w przyjaźń i to nie taką że robiłem jakieś podchody do niej czy coś tylko po prostu złapaliśmy wspólny język, zaczęliśmy wspólnie wychodzić itd. Ja ją traktowałem jak przyjaciółkę ponieważ w tym czasie podobała mi się inna dziewczyna wiec nie wyobrażałem sobie nic więcej niż tylko znajomość kumpelska. Wiedziałem że sypia z kim popadnie by zapomnieć o bólu rozstania, mówiłem jej że to jest słabe ale tylko tyle mogłem jako jej przyjaciel. Lecz z czasem mój w pływ na nią zacząć działać przestała sypiać z innymi zaczęło zdroworozsądkowo podchodzić do zżycia. Czy to aby na pewno mój wpływ? Może, ona tak twierdzi że znajomość ze mną wyciągnęła ja z depresji. Ja to mówiła zawsze jej się podobałem, już jak z nią byłem zapytałem ją dlaczego gdy robiła to co robiła z innymi nigdy nie próbowała mnie zaciągnąć do łóżka. Ona na to odpowiedziała że za bardzo mnie ceniła by potraktować mnie jak zabawkę by zapomnieć o byłym. W pewnym momencie tak dobrze się dogadywaliśmy że ją po prostu pocałowałem i od tamtego momentu w brzuchu moim  wybuchły motyle. Nawet się sam z tego śmiałem że latałem za innymi a To jedyną miałem tuż tuż i tego nie widziałem. Sam związek był bardzo dobry, tak szybko ze soba zamieszkaliśmy, dogadywaliśmy się jak mało która inna para znajomych. Co prawda była różnica wieku 9 lat ja 33 a ona 24 przez co nie byłem taki chętny na zabawy po klubach ale nie miałem problemu z tym żeby chodziła ze znajomymi. Wiem że była podrywana na tych imprezach ale była mi wierna i od razu odtrącała każde zaloty. Pod tym względem byliśmy sobie przez cały związek wierni, ja nie otaczałem się koleżankami a ona kolegami, choć nikt nikogo nie zmuszał do tego, to był nasz wybór że tak chcemy postępować. ufałem jej a ona ufała mi. Kiedy przyszły problemy? Problemy przyszły jak ona poroniła, oboje się cieszyliśmy na dziecko ale niestety poszło do nieba. Po tym wszystkim ona zmieniła zdanie, nie chciała już mieć dzieci a ja byłem innego zdania, że warto próbować że to się zdarza ale trzeba podnieść głowę do góry i zapomnieć o smutkach. Niestety jej zachowanie się zmieniło, tutaj mam pretensje do samego siebie że może nie okazałem jej wystarczającego wsparcia po tej traumie, dlaczego? Po poronieniu ja doszedłem do siebie po miesiącu i zacząłem normalnie funkcjonować a ona nie i nie widziałem tego. Przez to zdarzyło jej się zauroczyć w koledze z pracy. Przechodziliśmy przez pierwszy kryzys. Przyznała mi się do tego że się zauroczyła w koledze w pracy ale nie chce mnie tracić dlatego postanowiła urwać tamtą znajomość. Nie zdradziła mnie pod każdym względem, nie całował się z nim czy nie uprawiała sexu. Po prostu znalazła oparcie w kimś innym, Tu zawiodłem. Ale postanowiliśmy sobie dać szanse.... Lecz potem było coraz gorzej. Sam fakt że zauroczyła się w innym oddalił mnie od niej, nie mogłem tego przeboleć. Po czasie jak już w miarę o tym zapomniałem ona zaczęła grać w gry online. Tam znalazła sobie paczkę znajomych i to tam poznała tych dwóch pierwszych o których pisałem w pierwszym poście. Spędzała dużo czasu online zapominając o bożym świecie, o naszym psieku o mnie. Miałem już tego wszystkiego dość, pewnego dnia, po postu zapytałem czy nie wyjdzie ze mną i z piesekim na spacer bo super pogoda ale ona odmówiła bo miała jakiś event online.... W tamtym momencie nie wytrzymałem i napisałem do koleżanki ( o której pisałem że poznałem po rozstaniu a prawda była taka że znalem ją dużo wcześniej i moja była znała ją ale po prostu nie utrzymywaliśmy kontaktu) co tam u nie słychać może odświeżymy znajomość bo nie widzieliśmy się już rok. Moja była jej nie lubiła wiedziała że się jej podobam i nie ufała jej. Spotkałem się z tą koleżanką w geście ja to tak nazywam krzyku rozpaczy bo nie wiedziałem co zrobić by moja była w końcu rzuciła w ta grę w cholere i żeby zachowywała się jak dawniej przed poronieniem. Chciałem ja sprowokować do działania... Ale się przeliczałem te spotkanie z tą koleżanka doprowadziło do naszego rozstania. Spotkanie przebiegało w normalnych warunkach Co tam u Ciebie kawa, herbata itd. Po powrocie do domu ona do mnie podeszła i prosto z mostu zapytała ( bo sie do niej nie odzywałem bo byłem obrażony ) czy nie możemy się rozstać w zgodzie, ja na to tylko krótkie spoko......... Tak jak by czekała na pretekst, żeby to nie ona była winna rozstania.   Podsumowując..... Tak zdarzało się jej sypiać z wieloma facetami ale chyba pierwszy raz z zajętym. W naszym związku czy poprzednim była wierna, nie przekraczała granic.    
    • Martusiaaaaaa92
      To nie Twoja sprawa, z kim się przespała. Z tego co piszesz, już wtedy nie była Twoją dziewczyną. Więc nie zdradziła Cię. Raczej bym Ci odradzała powrót do byłej, skoro tak źle działa na Ciebie to, z kim się przespała nie będąc z Tobą. Wątpię, byś umiał jej zaufać jeśli wrócicie do siebie.
    • yiliyane
      Generalna zasada powinna być taka - nie ma romansów uczniów z nauczycielami (w tym również studentów z wykładowcami), niezależnie od wieku ucznia. Jeżeli sobie wpadną w oko, niech poczekają aż uczeń skończy szkołę/student skończy studia. Koniec, kropka. Gdyby ktoś mi bliski był w takiej relacji, tak bym doradziła. Gdyby sytuacja dotyczyła ucznia, jak podano w przykładzie, wpierw poprosiłabym tego ucznia o zakończenie relacji, a jeśli nie byłoby efektów, czułabym się w obowiązku zgłosić to - wpierw może rodzicom tego dziecka, dopiero potem dyrekcji. W przypadku trenerów/nauczycieli pozaszkolnych powinno się rozróżniać wiek. Młodzież szkolna, w tym dorosła, powinna być szczególnie chroniona. W przypadku starszych dorosłych, powiedzmy koło 30-stki, już nie wypada bawić się w policjanta, aczkolwiek uważam, że taki romans jest niezręczny. W związku partnerzy powinni być na podobnych pozycjach. Jeżeli jeden z nich ma autorytet i władzę, jest starszy, pewnie zamożniejszy, to trudno o partnerstwo. Dlatego unikałabym związków z nauczycielami, trenerami czy szefami. Sami w ten sposób stawiamy się, jako podwładni, na gorszej pozycji.
    • yiliyane
      Do wszystkiego należy podchodzić z rozsądkiem. Za utrzymywanie kontaktów zawodowych czy sporadycznych koleżeńskich nie należy urywać drugiej osobie głowy. Ale jeżeli widać, że partner/-ka non stop siedzi na telefonie z płcią przeciwną, to jest to duży znak ostrzegawczy. Nie tylko dlatego, że takie pisanie może w końcu doprowadzić do spotkania i zdrady, ale też dlatego, że nawet jeśli znajomość pozostanie w sferze pisania, to pokazuje jakie twój partner/twoja partnerka ma priorytety i gdzie tak naprawdę jest twoje miejsce w jego/jej życiu.
    • yiliyane
      Zacznijmy może po kolei, bo tu jest kilka różnych wątków.  Jak ocenić romans Twojej byłej? Jej skok w bok można oceniać pod dwoma kątami. Obiektywnym i subiektywnym (czyli z punktu widzenia Twojego jako eks-chłopaka). Zacznijmy od subiektywnego. Ze swojej strony nie możesz byłej nic zarzucić. Nie byliście ze sobą w związku, ona mogła spać z kim chciała. Nie zdradziła Cię, nie zachowała się nie fair. Względem Ciebie jest czysta. Gorzej to wygląda, patrząc z obiektywnego punktu widzenia. Wygląda na to, że ona doskonale zdawała sobie sprawę, że idzie do łóżka z facetem, który ma narzeczoną. Postąpiła źle względem tej koleżanki i pod ogólnym względem moralnym również. Pytanie brzmi nie czy dobrze czy źle zrobiła, tylko czy był to z jej strony jednorazowy wyskok. Czy wcześniej zdarzało jej się interesować zajętymi mężczyznami? Czy aktywnie interesowała się mężczyznami, sama będąc w związku (niezależnie czy z Tobą, czy z jakimś swoim poprzednim chłopakiem)? Jak długo zajmuje jej, na ogół, przejście od niewinnego randkowania do wskoczenia komuś do łóżka? To są ważne pytania, bo nie tylko mówią o jej moralności i sposobie prowadzenia się, ale i o tym co może Cię czekać gdybyście do siebie wrócili i postanowili związać na stałe. Czy poinformować narzeczoną tego faceta? Prawda jest taka, że ona powinna wiedzieć zanim wpakuje się w małżeństwo i/lub pojawią się dzieci. Problem jest w tym, że jeśli podejdziesz do niej i powiesz "cześć, X, moja była, Y, przespała się z twoim narzeczonym", możesz nie osiągnąć zamierzonego efektu - ostrzeżenia jej przed facetem - a do tego namieszać w swoim życiu zawodowym. Postawiona pod murem Twoja była i jej narzeczony będą kłamać, że do niczego między nimi nie doszło, a ta narzeczona prędzej uwierzy swojemu partnerowi niż Tobie, obcej osobie. Niestety. Dlatego najlepiej byłoby, gdyby tę narzeczoną poinformowała Twoja była. Po pierwsze, byłaby to forma zadośćuczynienia (mimo że z pewnością zakończyłaby się końcem przyjaźni między obiema dziewczynami), po drugie, istniałaby większa szansa, że X uwierzy w zdradę swojego narzeczonego. Istnieje też taka opcja, że Twoja była podesłałaby tej koleżance anonimowy liścik z informacją co się wydarzyło, ale a) ten liścik musi wyjść od niej, b) nie ma gwarancji, że X nie zidentyfikowałaby w końcu kto jest autorem liściku. Ważne jest też, żeby ta wiadomość nie dotarła do X w pracy. Praca nie jest miejscem na załatwianie spraw prywatnych. Lepiej taki liścik albo wrzucić do skrzynki pocztowej, zaadresowanej do X, albo kupić kartę SIM i wysłać anonimowego smsa. W takiej wiadomości powinny być zawarte imiona jej i jej narzeczonego, by wiedziała, że wiadomość nie jest pomyłką, przeprosiny, ale też informacja uwiarygadniająca zdarzenie - najlepiej data i miejsce (np. "to zdarzyło się [data] wieczorem w moim mieszkaniu"). Czy wrócić do byłej? Na razie nie. Nie dziwię się, że czujesz złość, może i nawet obrzydzenie do byłej, bo obiektywnie postąpiła źle. Podejrzewam, że na Twoim miejscu czułabym to samo. Dlatego na razie daj sobie czas. Możecie się widywać od czasu do czasu, możecie rozmawiać, ale nie przekraczajcie pewnych granic. Łóżko i wspólne mieszkanie muszą poczekać, dopóki nie opadną emocje i oboje na trzeźwo stwierdzicie, że chcielibyście spróbować jeszcze raz. Inna sprawa jest, dlaczego tak naprawdę się rozstaliście. Co spowodowało przepaść między wami na tyle dużą, że się rozeszliście? Czy jeśli zamieszkacie ze sobą ponownie, nie zaczną pojawiać się te same problemy? Być może jest tak, że czujecie do siebie jakiś pociąg, ale gdy przychodzi do stworzenia związku opartego na wspólnym życiu, okazuje się, że różnice między wami są zbyt duże. Być może jest tak, że pasujecie do siebie jako kochankowie, ale jako życiowi partnerzy już nie bardzo. Zastanów się nad tym.
  • Recent Status Updates

    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Serdecznie z tego miejsca pozdrawiam Wydział Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Starachowicach. Buziaczki <kiss> <kiss>
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Witam Was ponownie po rocznej nieobecności.
      · 5 replies
    • Kerosine

      Kerosine

      Ku pamięci wszystkich naszych bliskich, którzy nie mogą - już nie - zasiąść z nami do wigilijnego stołu i dla wszystkich tych, którzy musieli w kończącym się właśnie roku z kimś pożegnać. Czasami nie to, co jest, a to czego nie ma jest bardziej niż to, co jest.
      · 0 replies
    • Pizzaro

      Pizzaro

      Czy jest tutaj życie?
      · 3 replies
    • _Balladyna_

      _Balladyna_

      idę pogadać z siostrą

      · 0 replies
  • Popular Contributors

    1. 1
      yiliyane
      yiliyane
      8
    2. 2
      Kerosine
      Kerosine
      4
    3. 3
      Martusiaaaaaa92
      Martusiaaaaaa92
      3
    4. 4
      LaFleur
      LaFleur
      1
    5. 5
      Gloria
      Gloria
      1
  • Top użytkownicy (7 dni)

    Kerosine
    Kerosine
    14 posts
    wardrum
    wardrum
    11 posts
    yiliyane
    yiliyane
    10 posts
    Martusiaaaaaa92
    Martusiaaaaaa92
    7 posts
    Gloria
    Gloria
    5 posts
    konserwatoriumchaosu
    konserwatoriumchaosu
    3 posts
    halibutka
    halibutka
    3 posts
    LaFleur
    LaFleur
    3 posts
    dannonka
    dannonka
    3 posts
  • Top użytkownicy (miesiąc)

    Kerosine
    Kerosine
    45 posts
    wardrum
    wardrum
    28 posts
    yiliyane
    yiliyane
    25 posts
  • Top użytkownicy (rok)

    Kerosine
    Kerosine
    449 posts
    yiliyane
    yiliyane
    371 posts
    Gloria
    Gloria
    119 posts
×
×
  • Create New...
Please Sign In or Sign Up