Kobieteria

Czy zwracacie się do rodziców po imieniu?

Recommended Posts

zawsze sie zwracam do rodziców per mamo, tato... czasem ale to naprawde czasami w zartach do taty powiem "ojciec" ale zawsze sie z tego śmiejemy :)

nie chciabym aby moje przyszłe dzieci mówiły mi po imieniu... mysle, że zwracając sie do rodziców per tato mamo jest czyms wyjątkowym bo tylko do tych osób tak się mówi, podkreśla to wyjatkową więź...

nie utrzymuje zbytnich kontaktów z rodziną typu ciotki lub wujkowie ale jak sie widzimy to raczej nie mówi po imieniu bo zawsze ich myle :PP a pozatym wszyscy jakich znam są spooro starsi od moich rodziców więc myślę, że nawet nie wypadało by mówić innaczej :)

Share this post


Link to post

Ja bardzo często mówie do rodziców po imieniu taka jakby tradycja w rodzinie ... tylko niekiedy mówie mamo lub tato praktycznie od zawsze ;P

Share this post


Link to post

Czy zwracacie się do swoich rodziców albo innych krewnych (ciotek, wujków) po imieniu?

Tylko do cioci i jej męża.mówię "aniu" i "arku".czemu ? noo,taka bezpośrednia byłam dawnodawno... potem oni wyjechali na dłuuuugo do USA i jak wrócili to nie mogłam sie przyzwyczaić mówić inazej ^^. zresztą młodzi są.

Jeśli nie - czy chcielibyście?

Do rodziców nigdy.

Jeśli tak - kto wyszedł z taką propozycją? Wy czy rodzice?

---

Czy mówienie do mamy "Basiu" to brak szacunku czy wręcz przeciwnie - dowód sympatii, dobrych stosunków, przyjaźni?

troche przesada.jakoś mi to nie pasujeee,no.

Czy w przyszłości pozwolilibyście zwracać się do siebie po imieniu własnym dzieciom?

Oj nie. Ma być "mamusiu" xd

Share this post


Link to post

W zależności od sytuacji jak nic od rodziców nie chce nic to mowie mamo tato a jak sie o cos pucuje do nich to mówię po imieniu by było śmieszniej i sie zgodzili, a zawsze sie zgadzają :jupi: 8)

Share this post


Link to post

do rodziców nie mówie po imieniu i to chyba normalne :shock: tylko do jednej cioci i wujka mówię po imieniu. Tak się utarło już kiedy byłam mała :) nie mają mi tego za złe (chyba :P)

Share this post


Link to post
Czy zwracacie się do swoich rodziców albo innych krewnych (ciotek, wujków) po imieniu?

Hmmm z tego co pamietam to raczej nie ;p Z przyzwyczajenia mowie wujku, ciociu, mamoczy tato.

Jeśli nie - czy chcielibyście?

Czy chcialbym? Mi raczej obecna sytuacja pasuje i cos mi sie zdaje, ze tak zostanie do konca ;)

Jeśli tak - kto wyszedł z taką propozycją? Wy czy rodzice?

Raczej rodzice choc w to watpie, gdyz zwracam sie do nich obecnie tato, mamo i tak jak juz mowilem, raczej tak pozostanie.

Czy mówienie do mamy "Basiu" to brak szacunku czy wręcz przeciwnie - dowód sympatii, dobrych stosunków, przyjaźni?

Hehe oczywiscie, ze to nie jest brak szacunku. Jezeli moja matka cos (prosto mowiac) spieprzy to wtedy mowie: "oj Marylciu, Marylciu co z Ciebie za kobitka", najczesciej wtedy sie usmiecha, wiec jakiegos negatywnego odczucia nie ma :D

Czy w przyszłości pozwolilibyście zwracać się do siebie po imieniu własnym dzieciom?

Najpierw to trzeba sobie powiedziec czy sie bedzie mialo bachory czy tez nie ;) Jezeli juz bym mial miec wlasne szkraby to oczywiscie, ze bym im nie zabronil sie zwracania do mnie do imieniu... takie zabranianie to dla mnie jak oboz koncentracyjny dla mozgu dzieci ;p

Pozdrawiam Eks

Share this post


Link to post

nigdy nie zwaracalem na to uwagi, ale tylko w zabawnych sytuacjach zwrócę się po imieniu. a na codzien to tradycyjnie.

Nie toleruje tez jak ktoś mowi przy kolegach "stary" "stara" to juz swiadczy o calkowitym braku szacunku ...

Share this post


Link to post

A mi się czasami wymsknie Grażynko, ale to raczej z miłości :) Ogólnie mówię do mamy mamo.

Hmm ale czy brakiem szacunku jest ( oczywiście w pewnym już wieku ) zwracanie się do rodzica po imieniu ? To chyba zależy :)

Share this post


Link to post

Do rodziców zwracam sie jak każdy, do mamy... ble, ble, ble

Natomiast jeśli będę miał dzieci (czego z całego serca nie chce, ale jeśli już), to będę chciał żeby sie do mnie po imieniu zwracały... Nie lubie słowa Ojciec, ani Matka... Poza tym zawsze będę sie czuł młody... :D:D:D

Jesli chodzi o tzw. dalszą rodzine.... Z wszytskimi jestem po imieniu, ale może to dlatego, że mieszkają w Niemczech, a tam jest inna (lepsza) kultura...

Share this post


Link to post

Po imieniu - nigdy.

Przez gardło by mi nie przeszło.

Ani też matka/ojciec, stara/stary.

Moja siostra mówi do moich rodziców po imieniu zartobliwie czasami .. jak była młodsza mówiła stara/stary.

To chciałam wtedy ją zabić.

Tak samo nie pasuje mi jak w moim towarzystwie ktoś móiw stary/stara.

No ale ogólnie.

Nie mówiłam, nie mówie i nie bede mówiła.

Share this post


Link to post

Ja nie mówię do rodziców po imieniu, tak zostałam nauczona i jestem do tego przyzwyczajona. Nie chcialabym tez, zeby w przyszłosci moje dziecko mowiło do mnie po imieniu. Nie pasuje mi to.

Share this post


Link to post

Do ciotek, czy wujków niewiele ode mnie starszych zwracam sie po imieniu, ale mówienie do własnej mamy "Kasiu" "Basiu" "Jolu" itd to chyba przesada. Tak myśle.

Sama też nie pozwoliłabym,żeby kiedyś moje dzieci mówiły do mnie "Klaudia, możesz podać mi cukierka?"

^^

Share this post


Link to post

ja do mojej mamy zwracam sie tak własnie 'mamo,mamus,mamusiu' i choc ojca nienawidze nie mowie do niego po imieniu,nie wiem ,moze to kwestia wychowania :)

różne są rodziny, nie a co tepić innych,jedni rodzice pozwalaja,drudzy nie. Ja nawet nigdy nie próbowałam :)

Share this post


Link to post

A mi tam sie czasem wymkcnie i powiem "Mareczek" do Taty albo "Henia" do Mamy i to nie oznacza moim zdaniem brak szczcunku !

Prawie zawsze mówie "mamuś", "tatuś"

Share this post


Link to post

po imieniu ale w żartach czasami i tylko do mamy mam z nią lepszy układ niż z tatą ale tak zawsze jednak to rodzice więc należy im się szacunek dlatego nie mówię do nich po imieniu

Share this post


Link to post

Stoje murem,za "mamo","tato"..Szcunek się im należy...CZasem w żartach,mówie do mamy "Gosiu",czy do znajomych o "Gosi"i "Kaziu"...ale to tylko chwilowe żart...DO cioć i wujków nie koniecznie...No ale jednka ciotka mi powiedzała"Masz mi mówic po imnieu bo czuję sie stara"no to jej strzelam"Asiu"...I tyle...

Share this post


Link to post

Nie mówie do rodziców po imieniu, poniewaz

tak zostałam nauczona i jestem do tego przyzwyczajona. Nie chcialabym tez, zeby w przyszłosci moje dziecko mowiło do mnie po imieniu. Nie pasuje mi to.

Zgadzam się.

Do ciotek, wujków , kuzynów niewiele starszych oczywiscie mogę mówic po imieniu, ale do rodziców, jakoś nie.

Share this post


Link to post

Jak bym mówił od rodziców po imieniu czuł bym się nieswojo, moim zdaniem bym przejawiał brak szacunku :D Wolę "mama" i "tata" :D

Share this post


Link to post

Ja mówię tradycyjnie "mama" "tata",tylko czasami w zartach zdarzy mi się powiedziec np:ale Hankoo... :P i nie sądze ze jednak jest to wyraz mojego braku szacunku do nich...

Share this post


Link to post

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!


Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.


Sign In Now

  • Who's Online (See full list)

    • yiliyane
    • mw2
  • Chatbox

    Load More
    You don't have permission to chat.
  • Recent Status Updates

    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy  »  Shady-Lane90

      · 2 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy  »  Shady-Lane90

      · 0 replies
    • Kerosine

      Kerosine

      Lato w mieście lesie, wakacje pod sosną.
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy  »  Shady-Lane90

      · 0 replies
    • Kerosine

      Kerosine

      Zobaczyć świat w ziarenku piasku,
      Niebiosa w jednym kwiecie z lasu.
      W ściśniętej dłoni zamknąć bezmiar,
      W godzinie – nieskończoność czasu.
      ["how the universe ends is how it begins"]
      · 0 replies
  • Posts

    • Kerosine
      najbardziej rozśmieszyło mnie...
      Kosmiczna kiełbasa, czyli kiełbasa Gaia, czyli wydawałoby się bardzo poważna, sztywna i bezosobowa terminologia / nazewnictwo naukowe [w tym przypadku astronomiczne] w jednym ze swych najbardziej humorystycznych wydań ^^ Dla dociekliwych: rzeczona kiełbasa to pozostałość pewnej galaktyki karłowatej, która połączyła się z Drogą Mleczną około 6-10 mld lat temu, a jej orbita posiada charakterystyczny kształt przypominający ów wyrób masarniczy.
    • WszyscyZginiemy
      Body Positivity
      Wydaje się, że ruch Body Positivity już prawie zupełnie został przejęty przez aktywistki Fat Positivity, głoszące politykę Health At Every Size, która fakt zachęca do ruchu i ogólnych zachowań prozdrowotnych ale przy okazji próbuję ludziom wcisnąć, że można być zdrowym będąc jednocześnie otyłym.  Co jest bardzo smutne i martwiące, bo mamy niby Body Positivity ale młodzi ludzie są bombardowani postami i artykułami normalizującymi otyłość, często tak czy siak z sfotoszopowanymi modelkami aby
    • WszyscyZginiemy
      Maski - nie w kontekscie karnawałowym
      Kiedyś, a właściwie do niedawna przywdziewałam często jedną maskę: silnej, pewnej siebie osoby, która nie boi się stawić na swoim i wygłaszać swoich opinii.  Teraz staram się "być sobą". Chociaż nie znaczy to, że jestem taka sama dla każdego, w każdym miejscu i w każdej sytuacji. Po prostu zależnie od osoby, miejsca czy sytuacji mogę być sobą w mniejszej lub większej ilości procent, przez co różnym osobom pokazuje się od innej strony. Nie uważam, żeby to było również zakładaniem pewnej mask
    • Kalafior_Grozy
    • WszyscyZginiemy
      Czy dziś wrażliwość się opłaca?
      Fakt faktem zależnie od sytuacji bycie wrażliwym, okazanie współczucia, empatii albo ludzkiej słabości może być bardziej lub mniej opłacalne, lub zupełnie nieopłacalne. Zgadzam się, że łatwiej jest w życiu tym mniej wrażliwym, bo tym samym narażamy się na mniej cierpienia ale nie chciałabym być mniej wrażliwa albo też być zimną s*ką i nie uważam żeby było tu czego żałować, że się nią nie jest. Może i człowiek dostanie po dupie częściej i boleśniej po dupie niż ten zimny ch*j czy s*ka ale