Lunette

Afiszowanie się?

19 postów w tym temacie

Hej!

Chciałam was zapytać co sądzicie o nadmiernym afiszowaniu się ze wszystkim, co się tylko zadzieje?

Przykład: wczoraj byłam ze znajomymi na drinku. Jedna z koleżanek jest niezbyt pijąca, połowę swojego drinka ,,oddała" (czyli tak namawiała nas do spróbowania, że jej zostało jedynie z pół szklanki). Dziś natomiast wstawiła zdjęcie na facebooka z podpisem ,,Wczorajsze drinki były przepyszne!", a potem na tablicę jednej z wczorajszych koleżanek tekst ,,To kiedy następny drink, kochana?". :? Jakby to jeszcze była jakaś wykwintna restauracja, pierwszy drink w jej życiu albo sama by go przygotowała - OK. Ale takie afiszowanie się, że wypiło się 20 ml alkoholu jest.. po prostu dziwne.

Co wy sądzicie o takich sytuacjach? Znacie osoby, które tak robią? Denerwuje was to czy raczej jest wam wszystko jedno?

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Co wy sądzicie o takich sytuacjach?

Że to żałosne zachowanie panujące wśród młodzieży - zresztą jak te wszystkie portale społecznościowe.

Chcesz pij, pal, ćpaj, ale nie wrzucaj z tym zdjęć na fb, bo to straszna pozerka.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

naprawde zalozylas na forum temat, bo twoja kolezanka napisala na fb, ze drinki jej smakowaly? ja nie rozumiem.

znam mnostwo ludzi, ktorzy chwala sie swoim durnym zyciem. jesli nie maja nic lepszego do roboty, to czemu nie? mozna albo postawic ich w centrum swojej uwagi i byc kolejna owieczka w stadzie, albo skupic sie na sprawach, ktore motywuja i interesuja. to naprawde jest takie proste;)

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
jesli nie maja nic lepszego do roboty, to czemu nie? mozna albo postawic ich w centrum swojej uwagi i byc kolejna owieczka w stadzie, albo skupic sie na sprawach, ktore motywuja i interesuja. to naprawde jest takie proste;)
No właśnie ;) Pewnie jakbym się zastanowiła nad tym głębiej i zaczęła korzystać z twarzoksiążki częściej niż raz w tygodniu dla wysłania wiadomości, to bym znalazła u siebie takich znajomych. Nijak mi to jednak nie przeszkadza w życiu, mam wszakże swoje - po co miałabym się przejmować czymś takim? A w pewnym sensie to nawet zabawnie musi być poczytać takie przechwałki i nalegania czasem ;)
0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
naprawde zalozylas na forum temat, bo twoja kolezanka napisala na fb, ze drinki jej smakowaly? ja nie rozumiem.

Moja pierwsza myśl.

To przeważnie dziewczyny chcą być w centrum uwagi, a że nie są w realu, to starają się zaistnieć na fejsie. Myślą,że jak dostaną kilka lajków, to poczują się lepiej. No nie wiem co w tym jest, ale dla mnie to głupota do kwadratu. No,ale tacy są już ludzie, niestety.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Dla mnie to zwyczajna głupota, jak ktoś coś chce robić to niech robi, ale bez przesady żeby ogłaszać to całej społeczności.

Znam mnóstwo ludzi, którzy robią podobnie, w sumie to nawet zabawne jak się czyta konwersacje takich osób ^^

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
To przeważnie dziewczyny chcą być w centrum uwagi, a że nie są w realu, to starają się zaistnieć na fejsie. Myślą,że jak dostaną kilka lajków, to poczują się lepiej.

Zgadzam się. Zwykle dużo zamętu wokół siebie na facebooku robią osoby, które raczej są średnio popularne w realu. Może dziewczyna chcę się grupie przypodobać.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Może dziewczyna próbuje się dowartościować czy co ;) Nie wiem. Kiedyś podobne poczynania jak Twojej koleżanki bardzo mnie drażniły, bo nie interesowało mnie to co dana osoba robi i jeszcze się w durny sposób tym chwali. Teraz takie zachowanie jest dla mnie obojętne i nie zwracam uwagi na to. Najlepszą bronią jest obojętność.

w sumie to nawet zabawne jak się czyta konwersacje takich osób ^^

Zgadzam się i często sama tak robię, że czytam i mam ubaw :mrgreen:

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Zauważyłem pewną matematyczną zależność. Ilość własnego 'ja' udostępnianego na portalach społecznościowych jest odwrotnie proporcjonalna do ilorazu inteligencji danej jednostki.

Już mi się nawet nie chce śmiać z takich osób, bo przestało mnie to bawić. Młodzież jest dzisiaj totalnie odmóżdżona, pozostaje mi jedynie cieszyć się z tego, że załapałem się na pokolenie Pegasusa, RTL7 i tak dalej.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Dla mnie jest to śmieszne i smutne za razem. Taka chęć zabłyśnięcia. Dziecinada. Takim ludziom mówię N I E!

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Zauważyłem pewną matematyczną zależność. Ilość własnego 'ja' udostępnianego na portalach społecznościowych jest odwrotnie proporcjonalna do ilorazu inteligencji danej jednostki.

Haha co prawda to prawda.

Sama mam okazję podziwiać interesujące wpisy na facebooku o tym, jak to się ludzie wspaniale bawili na wczorajszej imprezie, którą koniecznie trzeba w najbliższym czasie powtórzyć. I o tym jakie niesamowite pijacke zabawy miały na niej miejsce. Osoby, które nagminnie piszą tego typu posty zaczęłam po prostu 'ukrywać', bo ileż to można czytać o "krejzolskich imprezkach" albo o tym (jak przed chwilą miałam okazję przeczytać), że chłopak rzygał dzisiaj od 12 do 14 cztery razy. Urzekające. Cóż, dzisiaj modne jest szpanowanie tym, że się pije. Niektórzy chcą być koniecznie "na bieżąco" lub w centrum uwagi. Jeśli nie potrafią na żywo to przynajmniej na facebooku.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Zauważyłem pewną matematyczną zależność. Ilość własnego 'ja' udostępnianego na portalach społecznościowych jest odwrotnie proporcjonalna do ilorazu inteligencji danej jednostki.

Bez przesady. Ci, którzy klikają dużo "Lubię to!" też pokazują jakąś część swojego "ja" na portalu, a nie zawsze okazują się skończonymi debilami.

Ja ogólnikowo mówiąc, raczej nie korzystam zbyt aktywnie z takich wynalazków jak twarzoksiążka. Założyłam ją we wrześniu, bo w szkole chcieli mieć jakiś masowy kontakt inni uczniowie.

Takie wpisy na zasadzie afiszowania się z swoim aktywnym imprezowo stylem życia, staram się po prostu ignorować.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Lunette, hej, nie pomyślałaś,że może bierzesz wszystko aż zanadto do siebie?

Ich życie, ich sprawa - jeżeli chcą roztaczać w okół siebie pozory (bo zakładam, że tylko tak to zachowanie można można sklasyfikować) bycia na prawdę 'kimś" na ich własny, odrobinę niedorzeczny to fakt sposób- trudno. Tak się zachowywali, zachowują i domniemam,że zachowywać będą. A jeśli nie podoba Ci się zamieszczanie różnych treści na portalach społecznościowych, to w takim razie to ignoruj. Może ewentualnie jakaś petycja o "nie lubię tego" obok 'lubię to' i problem z czasem się rozwiąże sam.

Jakby nie patrzeć, takie strony jak nieszczęsny (w okół którego ostatnimi czasy tyle szumu i złorzeczeń) facebook,który niczym nie zawinił, służą do przekazywania wszelakich opinii, myśli, zdjęć etc. Trzeba umieć to robić z głową, a dla każdego to znaczy co innego. Więc może nie potrzebnie robisz tyle afery wokół jednego drinka, który wcale nie miał być wypity - tak,nawet do połowy - w celu afiszowania się nim.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

ani mnie to grzeje, ani ziębi. Niektórym chyba robi się lepiej, jak przeleją pół życia i tyleż emocji z nim związanych na fejsa, ja mam akurat odwrotnie, no trudno. Co kto lubi :wink:

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Jeżeli zrobiła tak raz to w czym problem ? Faktycznie, ostatnio nastała moda na afiszowanie się wszystkim na portalach, co przejawia się w jakichś obrazkach ze stron, wklejanie miliona zdjęć, podpisów etc. Rozumiem, że można tak zrobić raz na jakiś czas. Z drugiej strony będąc na tego typu portalach samoistnie zgadzamy się na oglądanie treści od znajomych, bo taka jest prawidłowość. Dręczy Cię idiotyzm innych ? Schowaj swój i usuń konto na facebooku.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Nazwałbym to hmm,lekkim pozerstwem,patrząc na sterty różnych bzdurnych obrazków,cytatów, i pieprzenia jak to jeden się nawalił,naćpał czy inne,owszem, sam czasem też wstawię piosenkę, jakiś obrazek,czy skomentuje w szyderczy sposób jakąś bzdurę od znajomych,ale "tryliard" postów,obrazków i reszty bywa irytujący i głupi..

Wszystko powinno być robione z umiarem.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Nie lubię nadmiernej egzaltacji, nadmiernego opisywania szczegółów z życia codziennego. Ja niewiele piszę o sobie publicznie, a wszelkie posty osób opisujących każdą pierdołę, omijam. Nie rozumiem takiej potrzeby, kogo to obchodzi? Czasem zdarzy się, że tego typu wpis mnie zainteresuje, ale rzadko.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Dzielę się codziennością na portalach społecznościowych. Zarówno na Instagramie, jak i na Facebooku. Oczywiście nie tak w skrajnej formie, jak zostało to przedstawione w pierwszym poście. Jednak często, gdy robię lub widzę coś ciekawego, dzielę się z tym. Niemniej nie ma to na celu jakiegokolwiek afiszowania się. Po prostu jest wiele osób, z którymi jedynie w ten sposób mogę podzielić się wyjątkowymi lub zabawnymi chwilami z mojego życia. Lubię patrzeć na zdjęcia, czy status mojego przyjaciela z Chin, instagrama mojego brata, zdjęcia udostępnione przez moich rodziców, twittera mojej przyjaciółki. Nie mamy okazji do tego, by rozmawiać na co dzień, a w ten sposób czuję, że mam namiastkę ich obecności. Niekiedy wynikały z tego także niesamowite rzeczy. Lecąc na święta do domu, 'zameldowałam się' na lotnisku w Bajaras. Status zobaczyła moja koleżanka, którą poznałam na szkoleniu. Okazało się, że także tam była. W dodatku miałyśmy lot o tej samej godzinie. Spędziłyśmy świetnie kilka godzin.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Takie praktyki nie wzbudzają we mnie większych emocji. Nie interesuje mnie cudze życie (nawet jeśli ktoś odbywa wielkie wojaże i przeżywa przygody jak z amerykańskich filmów), więc nie zakładam kont na portalach, które sprzyjają emocjonalnej pornografii. Nie do końca rozumiem sens informowania ludzi o swoim aktualnym miejscu pobytu albo publikowaniu zdjęć jedzonego obiadu, ale nie mam problemu z istnieniem ludzi, których to bawi.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz