Gouczis

Motocykliści

Recommended Posts

Co sądzicie o motocyklistach macie ich za ludzi z wielką pasją czy po prostu nazywacie ich dawcami?

Jestem ciekaw gdyż ludzie różnie postrzegają kierowców dwóch kółek.

Share this post


Link to post

Zależy o jakich motocyklistach się mówi. Fanów np. chopperów, crossów uznaję za pasjonatów, ich do dwóch kółek nie ciągnie prędkość i niebezpieczeństwo a jakaś miłość do motoru. Z kolei użytkowników ścigaczy wg mnie interesuje tylko prędkość i tych nazywam dawcami bez większej pasji prócz zapierd....

Share this post


Link to post

Według mnie to jest pasja na całe życie. Choć ludzi którzy zamykają licznik czasami nazywam dawcami. Sam jeżdzę motorkiem ( 16 lat yamaha aerox stunt ) a gdy zrobie prawojazdy sam wypełnie taki formularz że w razie wypadku chcem oddać moje organy innym ludziom.

Share this post


Link to post

Powiem tak że właśnie kierowcy chopperów mają są tą grupą z najmniejszą pasją może to trochę to źle ująłem gdyż są to motocykle służące tylko do jazdy na wprost nawet gdy jadę mało który chopperzysta macha mi Lwg to jednak o czymś świadczy bo w końcu jesteśmy jedną wielką rodziną. Niema takiego typu motocyklistów których uważam za największych pasjonatów gdyż to jest zależna raczej od kierowcy a nie od tego jakim motocyklem się porusza.

Share this post


Link to post
Powiem tak że właśnie kierowcy chopperów mają są tą grupą z najmniejszą pasją może to trochę to źle ująłem gdyż są to motocykle służące tylko do jazdy na wprost

Ci ludzie wkładają dziesiątki tysięcy dolców w swoje maszyny, często poświęcając dla nich swoje życie. To, że Ciebie kręci skakanie po górkach i jazda po polu nie znaczy, że Ci ludzie wkładają mniej serca w to co robią. Ty po szkole rzucasz plecak i idziesz pohopać. Ich motocykle służą do czegoś innego a owa "jazda na wprost" na pewno nie jest kwintesencją tej pasji. Oni skupiają się na maszynie, Ty przeżyciach z jazdy. Inna bajka, trochę przykre, że tylko z tego względu ich nazywasz gorszymi od siebie.

nawet gdy jadę mało który chopperzysta macha mi

O jak smutno. Co ma facet, który pół życia spędził w garażu machać dzieciakowi na bzyczącym motorku.

jednak o czymś świadczy bo w końcu jesteśmy jedną wielką rodziną.

No tak, w końcu na wsi panowie w traktorach też sobie machają gdy się mijają. Jedna wielka rolnicza rodzina. Ano tak, oni się znają :X

Niema takiego typu motocyklistów których uważam za największych pasjonatów gdyż to jest zależna raczej od kierowcy a nie od tego jakim motocyklem się porusza.

Pierwsza mądra rzecz, jaką napisałeś.

Share this post


Link to post

Motocyklistów uważam za wspaniałych ludzi kochających maszyny. :mrgreen: Sama zaliczam się do fanek jednośladowców, więc jak mogłabym ich nie lubić? : )

Share this post


Link to post

Podzielam zdanie vetus'a, sam bym sobie kupił rekreacyjnie jakiegoś choppera. Co do dawców zamykających liczniki, to cóż w sumie nic mi do nich póki robią to tam gdzie nikomu nie zagrażają, bo średnio widzę fun w debilu prującym na jednym kółku przez główne aleje w mieście, wymuszającym pierwszeństwo na każdym i powodującym zagrożenie dla choćby małych dzieci. Ja wychodzę z zasady że jak się chcesz zabić to zabij się tak żeby nikt inny na tym nie ucierpiał.

Share this post


Link to post
chopperów, crossów uznaję za pasjonatów, ich do dwóch kółek nie ciągnie prędkość i niebezpieczeństwo a jakaś miłość do motoru

oj , za malo chyba wiesz ;) Wiekszość, < nie mówię tu o wszystkich> gości jeżdżących na chopperach to nieciekawe typki, i nie chodzi mi tu o swego typu "lobuzów". Motocyklisci są zgrani, i w większości kulturalni wobec siebie. Jednak gośćie na chopperach zazwyczaj nie cechują się zbytnio kulturą, wydaje się, ze przemawia przez nich sposób myślenia typu "mam wielki motocykl, robię najwięcej hałasu więc jestem anjważniejszy". Widać to na ulicy, w ich zachowaniu na drodze. Tak więc moim zdaniem, choppery to raczej nie miłość czy pasja, a chęć pokazania się i wywyższenia nad resztą puszkowców i motocyklistów. Ale podkreślam,że nie mówię tu o wszystkich,a o większości.

A co do tematu. Wiele osób nazywa motocyklistów dawcami. Wnioskuję,że ty sam jeździsz, więc wiesz, że prędkość, to nie jest bezsensowne zapie*dalanie byle mięc więcej na liczniku, to jest , najprościej mówiąc, radość. Skoro lubisz to co robisz, to musisz się cieszysz, że to robisz, nieprawdaż ?

Zreszta nazywanie motocyklistow dawcami jest troche zalosne. Puszkowcy tez zapie*dalaja dobrze i sa czesto duzo bardziej nieodpowiedzialni, wiec rownie dobrze i ich mozna byc nazwac dawcami.

Takie moje zdanie. Sorry ze sie rozpisalam ;) Lwg

-- Dodano 27 Paź 2012, 20:02: --

nawet gdy jadę mało który chopperzysta macha mi

O jak smutno. Co ma facet, który pół życia spędził w garażu machać dzieciakowi na bzyczącym motorku.

Eh, Lwg jest powrzechnie znanym "powitaniem" motocylistow, i chodzi o to, ze grono motocyklistow raczej trzyma sie ze sobą , jest to zwyczajny przejaw kultury.

Share this post


Link to post

Nie przepadam za motocyklami, jest to dla mnie zbyt niebezpieczna zabawa, więc dla mnie motocyklista to może i pasjonat, ale też bardzo prawdopodobne, że dawca.

Share this post


Link to post

Każdy pojazd jest w mniejszym lub większym stopniu niebezpieczny. Nawet na rowerze można się zabić przy odrobinie "szczęścia". Całe to gadanie o dawcach bierze się stąd, że są motocykliści i są idioci jeżdżący na motocyklach. A najbardziej denerwujące jest to, że tę nagonkę na motocyklistów, że sami idioci, dawcy i zło wcielone najczęściej nakręcają puszkarze, którzy nigdy nie jeździli tym narzędziem szatana jakim jest motocykl albo jeździli ale przestali po tym jak kolega kolegi 20 lat temu zabił się na piekielnej maszynie marki WSK wracając po pijanemu z wiejskiej zabawy. Co najgorsze tacy w wielu przypadkach nie wiedzą po co mają lusterka w samochodzie. A trafiając na takiego na drodze nie trudno zostać dawcą.

Share this post


Link to post
Co najgorsze tacy w wielu przypadkach nie wiedzą po co mają lusterka w samochodzie.

Do cofania, do zmieniania pasa ruchu i tak dalej. Na pewno nie do tego by patrzeć, czy idiota jadący 200 na godzinę będzie leciał środkiem drogi.

Share this post


Link to post

Jeśli tylko w parze ze słowem motocykl nie słyszę od kogoś GSXR albo Hayabusa, to traktuję go jak pasjonata. Nieważne, czy ma pod tyłkiem 50 czy 1200. Sam marzę o odremontowaniu Junaka albo WFM, ale wszystko w swoim czasie.

Share this post


Link to post

Nie mówię tu o idiotach jeżdżących po 200 na godzinę albo i szybciej. Po prostu widząc to co wyprawiają niektórzy kierowcy na drodze czy to jadąc puszką czy motocyklem śmiem twierdzić, że niektórzy nie wiedzą do czego służą lusterka. A jadąc motocyklem to już tyle razy spotkałem się z chamstwem ze strony kierowców samochodów, że nawet nie chce mi się na ten temat rozpisywać. Albo jakieś wymuszanie bo przecież motocykl to się lewą stroną zmieści albo jakieś inne cuda. No i nie dawno się musiałem zmieścić ale już nie lewą stroną a poboczem. No ale najlepiej uznać kogoś krytykującego niektórych pożal się boże "kierowców" co to nawet na miano niedzielnego kierowcy nie zasługują za idiotę jeżdżącego 200km/h środkiem drogi. Czyżbym trafił na przypadek kierowcy opisany przeze mnie wyżej?

Share this post


Link to post
Czyżbym trafił na przypadek kierowcy opisany przeze mnie wyżej?

Wręcz przeciwnie, pokazuję Ci tylko drugą stronę medalu. Podobnie jak zdarzają się idioci w samochodach, tak i bywają idioci na dwóch kołkach. Gorzej, gdy spotkają się na drodze przy znacznej prędkości.

Share this post


Link to post

Jestem motocyklistą i za razem kierowcą samochodu więc mam obraz sytuacji z obydwu stron. Sam jeżdżę motocyklem 10 lat starszym ode mnie, który nie umożliwia rozwinięcia prędkości 200km/h ale faktycznie są tacy co jeżdżąc z takimi prędkościami wyprawiają różne cuda na drodze (na pustej drodze to jeszcze ok). I to są właśnie idioci jeżdżący na motocyklach a nie motocykliści. Chyba się mniej więcej rozumiemy :).

Share this post


Link to post

Często jadąc autem widzę jak niektóre osoby jeżdżą na krawędzi stwarzając niebezpieczeństwo na drodze... Moim zdaniem jeżeli ktoś potrafi z głową jeździć to dlaczego nie, ale osoby, które za ostro jeżdżą powinny być ostro karane... Ja sam zresztą myślalem o zrobieniu prawka bo w lato to lepszy środek transportu niżeli auto, ale nie mam kasy na prawko...

Share this post


Link to post
Nie mówię tu o idiotach jeżdżących po 200 na godzinę albo i szybciej

:lol:

A o kim? Nie bardzo rozumiem podejście na zasadzie "szanuję motocyklistów, ale nie takich co to przekraczają dozwoloną prędkość, wyprzedzają mnie środkiem w korku itp.". Ludzie, zdajcie sobie sprawę z tego, że jak się wsiada na motocykl to nie ma jazdy 50km/h za samochodami. To jest moc, adrenalina. Doświadczony kierowca potrafi nad sobą zapanować, wie gdzie na ile może sobie pozwolić, myśli za innych na drodze, ma oczy dookoła głowy i zdaje sobie sprawę, że nigdy nie ma pierwszeństwa. Nie zmienia to jednak faktu, że prędkości na motocyklu zawsze będą standardowo o połowę wyższe niż te rozwijane jadąc samochodem.

Dzisiaj motocykle są w stanie rozwinąć 160km/h na pierwszym biegu, a mają ich 6. Do 200km/h rozpędzają się szybciej niż usportowione samochody do 100. Tylko idiota pomyśli, że kierowca takiej maszyny nigdy nie przekroczy 200. Oczywiście, nie każdy motocyklista jest szaleńcem, ale nie jest to też kółko różańcowe.

A co do gości od chopperów i cruserów, to dla mnie taka sama pasja jak grupa puszystych gości w TIRach - niby sobie żyją, ale za cholerę tego nie rozumiem. Jazda motocyklem to wyzwanie, przygoda, głębokie wchodzenie w zakręty (poeeeezja), dźwięk, przyspieszenie i wolność. Od choppera zdecydowanie wolałbym samochód, na który zresztą zamieniłem ostatnimi czasy motocykl.

Share this post


Link to post

Z tymi idiotami jeżdżącymi po 200 na godzinę to może i faktycznie się trochę nie jasno wyraziłem bo powinienem jeszcze dopisać, że w miejscach gdzie jest to po prostu niebezpieczne. Jeżeli spotykasz na drodze samych doświadczonych motocyklistów, którzy wiedzą gdzie można pocisnąć 200 a gdzie lepiej tego nie robić to nie wiem w jakim Ty świecie żyjesz bo ja widziałem już różnych debili. Do takich, którzy mają łeb na karku i wiedzą gdzie można odkręcić manetę nic nie mam. W przeciskaniu się w korkach też nic złego nie widzę, nawet sam takie rzeczy robię ale to wszystko razem z przekraczaniem prędkości trzeba robić z głową a jak ktoś z tym przesadza (żebym nie musiał Ci znowu tłumaczyć o co mi chodziło to np jeżdżąc po mieście z dużymi prędkościami) to takiego motocyklisty nie szanuję bo to jest zwykły idiota, który ma szybki motocykl i zapomina o czymś takim jak inni uczestnicy ruchu. I tak żeby nikt nie zarzucił mi stronniczości mówię to będąc puszkarzem i za razem motocyklistą.

Share this post


Link to post

Nic do motocyklistów nie mam. Każdy ma swoją pasje: jeden lubi zbierać znaczki, drugi podróżować, trzeci czytać a czwarty kocha motocykle. Niech się spotykają w swoich gronach, robią parady bo to bardzo fajnie wygląda. Chcą ćwiczyć stunt i inne rzeczy niech robią. Wszystko jednak w ramach rozsądku. Bo nóż mi się w kieszeni otwiera jak widzę jak jakiś jeden z drugim pajacem ledwo co 18 lat skończyli, rodzice kasę dali na maszyny i świrują. Gdybym ostatnio nie zjechał to typek wjechałby mi w drzwi bo tak mu się śpieszyło i musiał na ciągłych wyprzedzać przy 100. No sorry ale takich to nie cierpię. Jednak jakieś parady, spoty z zachowaniem bezpieczeństwa okej nic do nich nie mam a nawet popieram takie inicjatywy ; )

Share this post


Link to post

Oddzielam normalnych motocyklistów od "dawców", bo nie da się ukryć, że ci drudzy również istnieją. Ja jednak za nimi nie przepadam, natomiast sama się po części identyfikuję z tymi pierwszymi. Nie mam własnego motoru, ale od dzieciństwa jeździłam z moim ojcem jako "plecaczek", potem ze znajomymi również. W przyszłości planuję zdać prawo jazdy na motor i kupić sobie jakieś maleństwo w stylu virażki 250, bo na większym będę majtała nóżkami niczym małe dziecko :P

Share this post


Link to post

Osobiście sama jestem w trakcie zdawania prawka na motór : ) łudzę się, że nie będę musiała zdawać ponownie teorii na nowytch warunkach : D

Oczywiście jazdę motorem chciałabym praktykować tak jak być powinno, a więc grzecznie i bez zbędnych wygłupów. Po co ryzykować.

Zajawką zaraził mnie pewien chłopak, z którym się spotykałam. Brał też aktywnie udział w akcji "mikołjaów na motorach". Stwierdziłam, że to świetna forma zabawy, chociaż pierwsze "siadanie" na motor było zupełnie jak przy jeździe konnej czyli "

Share this post


Link to post

Staram się szanować hobby innych ludzi. Z motocyklami do pewnego czasu było podobnie. Było, a nie jest, bo straciłam już dwóch dobrych kolegów w wypadkach na motocyklu. Można powiedzieć, że sami się o to prosili. Wiadomo, tych osób już nie ma na tym świecie, ale co z rodziną? Trudno jest nawet pocieszyć taką osobę po stracie. 

Kiedyś miałam możliwość przejechać się na wyścigowym motocyklu i naprawdę ten ,,wiatr we włosach" mi się podobał, jednak szału nie było. 

Jak już musisz jeździć motocyklem, bo to kochasz, to OK, ale nie jeździj tak, aby odebrać życie sobie lub innej przypadkowej osobie.

Share this post


Link to post

Gwałcą moje uszy i to wystarczający powód, bym instynktownie czuła do nich zdecydowaną niechęć [przynajmniej do tej ich części, która nie używa w swoich maszynach tłumików] - dla osoby z nadwrażliwością słuchową bliski przejazd motocykla to istna tortura i doświadczenie o wiele bardziej nieprzyjemne niż dla przeciętnego człowieka*, sprawiające ból wykraczający poza samą sferę fizyczną i potrafiący w pewnych okolicznościach doprowadzić nawet do łez [a nawet gorzej]. Dodając do tego nierzadko spotykaną brawurę w prowadzeniu pojazdem moje pierwsze, odruchowe skojarzenie ze słowem "motocyklista" to niestety osoba, która po prostu nie szanuje innych użytkowników dróg i przyległości.

*dla którego także przecież bynajmniej nie jest to rozkosz

  • + 1

Share this post


Link to post

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!


Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.


Sign In Now