japka

Mieszkanie czy dom ?

Recommended Posts

I mieszkanie w blokach i mieszkanie w prywatnym domu ma swoje wady i zalety.

Mieszkając w blokach o nic się nie martwimy -  latem : koszenie trawy.podlewanie, sadzenie,grabienie,zimą: odśnieżanie,kupowanie opału,palenie w c.o.

Własny dom to oczywiście duża wygoda ,ale trzeba pamiętać o tym, że to - niestety - worek bez dna,jedno się zrobi,wychodzi drugie,a w blokach nic nas nie obchodzi,żadne naprawy - tyle tylko co zadecyduje Wspólnota Mieszkaniowa,ale to raz na ile,a w prywatnym domu ciągle wkłada się w coś pieniądze i końca nie widać. Wiem coś na ten temat,bo mieszkam we własnym domu.

 

Share this post


Link to post
O 19.01.2017 at 11:34, karakara napisał:

Mieszkając w blokach o nic się nie martwimy -  latem : koszenie trawy.podlewanie, sadzenie,grabienie,zimą: odśnieżanie,kupowanie opału,palenie w c.o.

Dana wygodna nie dotyczy każdego mieszkania.  Jak mawiają w moich kręgach : są mieszkania i mieszkania... Jedne faktycznie są jedną wielką wygodą, ale większa połowa na rynku to również dodatkowe wydatki i problemy. Głównie spowodowane ze względów prawnych, uporczywe sąsiedztwo, nieprzemyślana lokalizacja, brak podstawowych udogodnień : garaże, balkon, dużo przejrzyste okna, dogodny metraż, rozlokowanie pomieszczeń w mieszkaniu - a co za tym idzie bardzo częste problemy z jakimikolwiek zmianami, wysokość mieszkania. Studnia bez dna. Natomiast oczywiście patrząc na mieszkania bez skazy, które nie posiadają żadnego z w/w jestem na tak i dla wygodnych ludzi są dobrym rozwiązaniem. 

O 19.01.2017 at 11:34, karakara napisał:

Własny dom to oczywiście duża wygoda ,ale trzeba pamiętać o tym, że to - niestety - worek bez dna,jedno się zrobi,wychodzi drugie,a w blokach nic nas nie obchodzi,żadne naprawy - tyle tylko co zadecyduje Wspólnota Mieszkaniowa,ale to raz na ile,a w prywatnym domu ciągle wkłada się w coś pieniądze i końca nie widać. Wiem coś na ten temat,bo mieszkam we własnym domu.

Jeśli inwestycja jest nieprzemyślana to i oczywiście dom będzie workiem bez dna. Natomiast uważam, że i mieszkanie i dom jest na równi w tej kwestii. Wszystko zależy od punktu widzenia, doświadczenia i wymagań. 

Uważam iż dom jest jednak lepszy rozwiązaniem ponieważ odchodzi w tej kwestii uporczywe sąsiedztwo, jest wolna ręka w jakichkolwiek zmianach ( mówimy tutaj o standardowym domu, nie posiadłości, która nakazuje pozostać wierna dziewiczej wersji i żadne zmiany nie wchodzą w grę), żyjemy sami ze sobą mając wszelkie udogodnienia. Wkładanie pieniędzy w dom jest jednorazowym wybrykiem, chyba, że kręcą nas ciągłe zmiany - remonty, wtedy faktycznie końca nie widać, jednak raz na 2-5 lat, można sobie na to pozwolić i jak najbardziej jest to wskazane dla lepszego samopoczucia i delikatnej zmiany otoczenia. Nie umiem sobie wyobrazić ciągłego wkładania pieniędzy w dom nie licząc stałych zaplanowanych wydatków. Natomiast ogród jest wymagający. Ale daje również dużo radości. Osobiście mogę nadmienić, że jakiekolwiek dodatkowe wydatki są skierowane właśnie w stronę ogrodu, który wymaga, zawsze wymaga i to dużo.  Jeśli ma się malutką przestrzeń, to również odjęłabym ogród jako mały problem, natomiast jeśli ogród liczy się w tysiącach metrów, wtedy można delikatnie zacząć narzekać, jednak to już podlega pod hobby i zamiłowanie do roślin, a także do zwierząt, które zieleni i miejsca dla siebie potrzebują. 

Tak więc, polecam każdemu kto lubi przestrzeń i wolność, dom jest podstawową inwestycją. A mieszkanie warto mieć na boku :) 

Share this post


Link to post

W domu wygodniej. :) Więcej swobody, miejsca i nie trzeba się martwić o to czy robimy hałas, czy może sąsiad jest zbyt głośno. Jeśli jednak przeprowadzamy się do miasta i jest to dla nas duża zmiana, warto na początek wypróbować mieszkanie i przekonać się, czy nam się spodoba. :D 

Share this post


Link to post

@Rattata Nawiązując do Twojej wypowiedzi - masz rację, ale mieszkam w domu z 1927 roku ,stąd moje stwierdzenie,że to worek bez dna ,ma jak najbardziej uzasadnienie ,a zwłaszcza kiedy jest się samotnym ,życie nie rozpieszcza,niestety - a i remonty kosztują - mam na myśli remonty z prawdziwego zdarzenia. 

Jest też powiedzenie, że lepiej zrobić coś od nowa,niż naprawiać stare. :)  co do sąsiedztwa - mam takich "sympatycznych" na przeciwko ,dzieli nas szerokość ulicy , latem nie da się wytrzymać,hałas,krzyki, bijatyka,muzyka disco-polo na cały regulator,przy tym oczywiście bez alkoholu się nie obywa,często,gęsto "odwiedza" Ich Policja. We własnym domu też nie jest zbyt różowo,ale fakt,  tej swobody jest więcej, bo jest  ogródek,jest gdzie posiedzieć,czy nawet zrobić pieczonki,upiec kiełbaski,zrobię grilla,a nawet poopalać się można - mnie to już niestety nie "grozi" ;) 

Osobiście wolałabym mieszkać w blokach,ale że marzenia nie kosztują,zawsze mogę sobie pomarzyć. :) 

Share this post


Link to post

Marzy mi się dom w górach taki z ogródkiem i widokiem na najwyższy szczyt pasma:) Taka fantazja. Przeglądając ceny domów i działek w górach można dostać ataku srca.

Share this post


Link to post

Ja jestem na takim etapie, że remontuję mieszkanie w domu, ale nie swoim ;) Może kiedyś będę miał dużo pieniędzy to wybuduję swój własny dom i myślę że to bardzo fajna sprawa. Zdecydowanie nie chcę mieszkać w śmierdzącym mieście, za bardzo cenię sobie kontakt z naturą :)

Share this post


Link to post

Dom, ale tylko i wyłącznie gdzieś poza większym miastem, choć dostatecznie blisko by dojazdy nie były uciążliwe. 

Share this post


Link to post

ostatnio jak szukalismy kanapy i usiadłem w takim wygodnym narożniku, to stwierdziłem.. dom tylko dom

 

w normalnym pokoju w bloku po prsotu sie nie zmiesci.. a chce, by był duzy z różnymi funkcjami:)

 

taki... ciach 

ShadyLane

Share this post


Link to post

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!


Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.


Sign In Now

  • Who's Online (See full list)

    There are no registered users currently online

  • Recent Status Updates

    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Wybitny radziecki profesor anatomii Anatolij Jebiedrewienko w 1969 roku odkrył, że oko i dupa połączone są nerwowo.
      Aby dowieść swej tezy potrzebował ochotnika, na którym przeprowadziłby swój eksperyment. Na ochotnika zgłosił się 27-letni Dymitri Starodupcew.
      Eksperyment miał rozwiać wszelkie wątpliwości, gdyż środowisko naukowe wątpiło w śmiałą tezę Jebiedrewienki. I ostatecznie tak też się stało. Najpierw profesor z całej siły uszczypał w pośladek Starodupcewa, któremu z oka niemal natychmiast poleciała łza. Następnie z impetem wsadził mu palce do oczy wskutek czego ochotnik się zesrał.
      · 2 replies
    • Borowy

      Borowy

      Ej, czemu nie jestem zielony?! 
      · 9 replies
    • Shady-Lane90

      Shady-Lane90  »  Kalafior_Grozy

      Jak się nazywa ten większy dzyndzel, co się go zakłada na mniejszy dzyndzel przy słuchawkach? Takie to samo, ale większe braciszku.  
      · 2 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Nie ma to jak świętować 30. rocznicę odzyskania wolności, która jeszcze nie przyszła.
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      · 0 replies
  • Posts