Kamiira

Powstanie Warszawskie

Recommended Posts

Osobiście nie potrafię zrozumieć jak można oceniać takie wydarzenia. Tym bardziej kwestionować ich zasadność. Każde wydarzenie, każda osoba, która walczyła w imię wolności i niepodległości swojego państwa zasługuje na szacunek.

Zresztą ten cytat oddaje według mnie sens tego bohaterskiego czynu:

Trzeba było to wszystko przeżyć, aby zrozumieć, że Warszawa nie mogła się nie bić

Share this post


Link to post
Osobiście nie potrafię zrozumieć jak można oceniać takie wydarzenia. Tym bardziej kwestionować ich zasadność. Każde wydarzenie, każda osoba, która walczyła w imię wolności i niepodległości swojego państwa zasługuje na szacunek.

Właśnie wspaniałe jest to, że ja jako człowiek, który żyje x lat po owych wydarzeniach, posiadający wiele źródeł, punktów odniesień mogę spokojnie ocenić Powstanie Warszawskie, które było ważnym elementem w XX wieku dla mojej ojczyzny. Może nie tyle źle oceniam powstańców, co nieudolnych dowódców, którzy podjęli decyzję o wybuchu walk w czasie, kiedy nie uzgodniono stanowiska aliantów, a sami Rosjanie nie palili się do boju. Przyrównując liczebność ludzi, broń etc to jaki sens tego był? Zasadność była taka, że Niemcy już przegrywały i Polacy chcieli wyswobodzić kolejną stolice, która była w rękach hitlerowców. Dość mieli morderstw Niemców i się pchali do wygnania ich z miasta. Zgadzam się, że wydarzenie to i osoby, które brały w nim udział zasługują na szacunek oraz wszelkie honory, lecz z przykrością muszę orzec, że to powstanie nic nie dało, w niczym nie pomogło. Przygotowało tylko grunt do wjazdu Armii Czerwonej.

Zresztą ten cytat oddaje według mnie sens tego bohaterskiego czynu:

Trzeba było to wszystko przeżyć, aby zrozumieć, że Warszawa nie mogła się nie bić

Znam ten cytat i właśnie obecnie żyjącym trudno jest zrozumieć psychologię i sposób myślenia ówczesnych ludzi. Zdaję sobie z tego sprawę, że balonik był pompowany do oporu, aż w końcu pękł i owocem tego było powstanie - emocjonalny czynnik tu zadecydował, a nie strategiczny czy polityczny.

Choć jeżeli patrząc na to z drugiej strony, kiedy w Teheranie podjęto decyzję, iż ZSRR zajmie nasze wschodnie ziemie, braku wiedzy nt temat polskiego rządu na uchodźstwie + była jeszcze inna kwestia. Bór-Komorwski myślał, że powstanie w stolicy wstrząśnie światem, że zachodnie rządy i gazety zwrócą na to uwagę. Chciano również zająć Warszawę przed wkroczeniem Armii Czerwonej, by była ona "polska". Wtedy miano by pewną kartę przetargową do gry z Rosjanami, choć patrząc na zmęczenie Polaków po hipotetycznym zwycięstwie z Niemcami to ZSRR bez problemu zajęłoby po tym miasto.

Poza tym sam sztab oficerski był podzielony, gdyż nie każdy z wyżej postawionych dowódców uważał, iż powstanie jest potrzebne. Do tego doszła manipulacja ze strony Moskwy, która w radiu wzywała do zbrojnej akcji wobec okupanta, że Armia Czerwona im pomoże etc. Tragikomedią były negocjacje polskie z aliantami w sprawie broni, zaopatrzenia, brygad etc. Naprawdę, nie podejmuje się decyzji o powstaniu, kiedy nie mamy oczywistego wsparcia "sojuszników".

Tu cytat Andersa :

"Nikt nie miał u nas złudzenia, żeby bolszewicy pomimo ciągłych zapowiedzi pomogli Stolicy. W tych warunkach Stolica pomimo bezprzykładnego w historii bohaterstwa z góry skazana jest na zagładę. Wywołanie powstania uważamy za ciężką zbrodnię i pytamy się, kto ponosi za to odpowiedzialność?"

Poza tym Teheran przekreślił wszystko, a GB i USA spisali nas na straty i niełaskę czy łaskę ZSRR.

Share this post


Link to post

To już 69 lat i w sumie czy coś się zmieniło od zeszłego roku? Hm, nie było już buczenia. Nadal uważam, że powstanie było błędem. Piszę tak, gdyż mam wiedzę, której nie posiadali ówcześni powstańcy. Niemniej trzeba pochwalić ich patriotyzm i heroizm.

Share this post


Link to post

Na temat powstania już się wypowiadałem tutaj więc powtarzać się nie ma co.

Piszę tutaj tylko żeby "zareklamować" świetny film który za niedługo powinien pojawić się w kinach, film składa się z pokolorowanych oryginalnych nagrań z czasu powstania.

Share this post


Link to post
To już 69 lat i w sumie czy coś się zmieniło od zeszłego roku? Hm, nie było już buczenia. Nadal uważam, że powstanie było błędem. Piszę tak, gdyż mam wiedzę, której nie posiadali ówcześni powstańcy. Niemniej trzeba pochwalić ich patriotyzm i heroizm.

Dowództwo miało wystarczająco wiedzy, żeby wiedzieć że to błąd. Zresztą decyzja o wywołaniu powstania była swoistą samowolką dowódców.

Share this post


Link to post

Sam nie wiem, z jednej strony głupota,wiele niepotrzebnych śmierci i cofnięcie miasta do ery kamienia łupanego,tak wiele poświęconych jednostek w zasadzie dla niczego...ba,to wydaje się jakimś szalonym absurdem,Rosjanie raczej pokazali już w 39 nie ma im co ufać.

Z drugiej heroizm,oddanie się szaleństwu,walce bez szans,walczący też wykazali sie niesamowitą odwagą,ale jednak całe poświęcenie okazało się fiaskiem.

Jakby nie patrzeć powstanie wydaje mi się zbędnym zjawiskiem,cena która została zapłacona za nic była zbyt wysoka,symbolika i bohaterstwo nie były tego warte.

Share this post


Link to post

Właśnie się dowiedziałem, że ludzie z fify/uefy zabronili kibicom Śląska Wrocław "wyciągnięcia" oprawy o PW podczas meczu Ligi Europejskiej z jednym z belgijskich klubów.

Share this post


Link to post

Moim zdaniem to dobrze. Sport nie powinien się łączyć ani z historią, ani z polityką. Mam tylko nadzieję, że takie zakazy nie działają jednostronnie.

Share this post


Link to post

Prawie 70 lat mija od tej ciężkiej zbrodni Komorowskiego, Okulickiego, Chruściela i Pełczyńskiego.

Share this post


Link to post
Prawie 70 lat mija od tej ciężkiej zbrodni Komorowskiego, Okulickiego, Chruściela i Pełczyńskiego.

A piszesz o tym w czerwcu, bo?

Share this post


Link to post

Bo może ktoś ma coś ciekawego do dodania w tym temacie, zwykłe odświeżenie.

Sam o wielu rzeczach nie wiedziałem w kontekście Powstania Warszawskiego, ale krytyczna biografia Okulickiego i Tatara otworzyły mi oczy na niektóre sprawy. Warto przeczytać.

Share this post


Link to post

Ahh. Te nasze powstania... Brakowało w ówczesnych czasach kolejnego wieszcza typu Mickiewicz, aby jeszcze bardziej wypaczył nam mentalność.

Powstanie Warszawskie było zbędne, jak zwykle rwiemy się z motyką na słońce... Cóż. Polacy często naruszali granicę między heroizmem i głupotą.

Share this post


Link to post

Nie wiem dlaczego nagle stało się tak istotne czy powstanie było potrzebne. Może ja byłam za młoda, a może nie słuchałam dość uważnie, ale do niedawna nikt tego nie roztrząsał za specjalnie.

Warto się pochylić nad tym jak je dzisiaj postrzegamy, bo bezsensowna czy nie - wojna to zawsze rzeź, a w naszym kraju rzeć wyniesiona na ołtarze. Jest jakakolwiek lepsza droga niż idealizacja do wywołania kolejnej?

Share this post


Link to post

Właśnie czytam sobie moje archaiczne posty i muszę przyznać, że nie jestem już tak entuzjastycznie nastawiony do tematu powstania, wręcz przeciwnie. Powstanie w tej formie w której wybuchło nie miało sensu i celu, opierało się na założeniu, że jakoś to będzie. A jeśli już wybuchło to w obliczu oporu i determinacji Niemców oraz kurczących się zapasów powinno upaść po pierwszym, maksymalnie w drugim tygodniu. Każdy kolejny dzień był już daremną walką, niepotrzebną stratą dla Warszawy. Miasto powinno skapitulować, nawet bezwarunkowo, a znacznie lepiej by na tym wyszło.

Share this post


Link to post

Byłem i jestem sceptyczny, co do decyzji o rozpoczęciu powstania i potępiam dowódców, którzy za to odpowiadają. Niemniej Warszawa i tak zostałaby zniszczona, gdyż nadchodzili Rosjanie a Niemcy mieli zamiar zrobienia ze stolicy twierdzę. Jeżeli chodziło o kwestię propagandy to i tak powstanie niewiele zmieniło.

Cześć dla bohaterów Powstania!

Share this post


Link to post

Doceniam bohaterstwo i poświęcenie poszczególnych powstańców zasłużonych w walkach, jednak decyzję Komendy Głównej AK o rozpoczęciu powstania potępiam i uważam za skrajnie szkodliwą, głupią i złą. Członkowie Komendy Głównej AK wiedzieli, że powstanie nie ma szans powodzenia, a mimo to postanowili je rozpocząć. Ludzi odpowiedzialnych za tę decyzję - Tadeusza Pełczyńskiego, Leopolda Okulickiego, Tadeusza Komorowskiego i Antoniego Chruściela należało postawić przed sądem i rozstrzelać za tę zbrodnię i za skandalicznie złe dowodzenie.

Powstanie nie miało szans m.in. z powodu bardzo słabego uzbrojenia i słabego wyszkolenia uczestników. Tylko jeden na dziesięciu powstańców miał broń, a jeszcze mniej przeszło szkolenie z zakresu posługiwania się bronią. Poza tym w przeciwieństwie do Niemców, nie mieli broni maszynowej, czołgów ani haubic. Gdyby wszyscy uczestnicy powstania mieli broń maszynową lub haubice i byli dobrze wyszkoleni i gdyby powstańców było więcej niż Niemców stacjonujących w Warszawie, to wtedy - i tylko wtedy - powstanie miałoby realne szanse.

Podejmowanie walki, której nie można wygrać, nie ma nic wspólnego z odwagą ani bohaterstwem, tylko jest po prostu głupotą.

Tymczasem powstańcy byli tak słabo uzbrojeni i wyszkoleni, że Niemcy nawet nie musieli ściągać do jego tłumienia najlepszych jednostek - przeciwnie, użyli do tego jednostek złożonych w więźniów kryminalnych, jak dywizja Dirlewangera, i zwyrodnialców z formacji kolaboracyjnych, jak dywizja SS-RONA.

W powstaniu warszawskim Polacy stracili wielu swoich najlepszych synów, a Niemcy stracili najgorsze kanalie, które w końcu i tak by zlikwidowali, gdyby nie było potrzeby wysyłać ich do tłumienia powstania.

Dlatego moim zdaniem nie powinno być oficjalnych uroczystych obchodów rocznic powstania warszawskiego, tylko powinny być oficjalne obchody rocznic powstania wielkopolskiego.

Share this post


Link to post
20 godzin temu, Celt napisał:

Dlatego moim zdaniem nie powinno być oficjalnych uroczystych obchodów rocznic powstania warszawskiego, tylko powinny być oficjalne obchody rocznic powstania wielkopolskiego.

 

A moim zdaniem oba powstania należałoby obchodzić równie hucznie. Niestety o tym wielkopolskim się zapomina. 

Też kiedyś myślałem, że to głupota walczyć w przegranej sprawie, ale zadałem sobie pytanie: czy gdyby to mnie ktoś trzymał pod butem to potrafiłbym siedzieć bezczynnie? Odpowiedź brzmi nie.

Kiedyś trafiłem na TEN tekst i ciężko się z nim nie zgodzić. 

Share this post


Link to post

Kamineko: tylko że przed 1 sierpnia 1944 AK-owcy w Warszawie wcale nie siedzieli bezczynnie. Robili zamachy na niemieckich funkcjonariuszy, likwidowali najbardziej niebezpiecznych gestapowców. Od maja 1943, gdy zlikwidowali oprawców z al. Szucha odpowiedzialnych za śmierć "Rudego". Więc alternatywą dla jawnej i otwartej walki zbrojnej wcale nie była bezczynność. Walka partyzancka polega na zasadzie "Uderz i wycofaj się". AK-owcy mogli Niemców kąsać i żądlić, a nie musieli rzucać im otwartego wyzwania.

O wiele większym wzorcem do naśladowania jest żołnierz, który przechodzi kurs snajperski, po czym z ukrycia zabija z karabinu pięciuset wrogów, samemu nie dając się przy tym zabić, a po wojnie pracuje przy odbudowie kraju, niż chłopak, który bez broni, z gołymi rękami rzuca się na uzbrojonych przeciwników i ginie z okrzykiem "Niech żyje Polska!" na ustach, ścinany serią z broni maszynowej wroga. Z tego pierwszego zdecydowanie jest większy pożytek niż z drugiego. Szkoda, że w Polsce tak często przedstawia się jako "romantyczną" i "chwalebną" śmierć bezsensowną i niepotrzebną, w walce niemającej szans powodzenia. I że nie uwzględnia się tego, że chwała nie przyda się martwym, bo im jest wszystko jedno.

Żeby chociaż powstańcy warszawscy ponieśli w walce dużo mniejsze straty od Niemców, tak jak np. Spartanie pod Termopilami, ale nie - powstańcy ponieśli o wiele większe straty. To od początku była nierówna walka.

Share this post


Link to post

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!


Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.


Sign In Now

  • Who's Online (See full list)

    • mw2
  • Chatbox

    Load More
    You don't have permission to chat.
  • Recent Status Updates

    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy  »  Shady-Lane90

      · 2 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy  »  Shady-Lane90

      · 0 replies
    • Kerosine

      Kerosine

      Lato w mieście lesie, wakacje pod sosną.
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy  »  Shady-Lane90

      · 0 replies
    • Kerosine

      Kerosine

      Zobaczyć świat w ziarenku piasku,
      Niebiosa w jednym kwiecie z lasu.
      W ściśniętej dłoni zamknąć bezmiar,
      W godzinie – nieskończoność czasu.
      ["how the universe ends is how it begins"]
      · 0 replies
  • Posts

    • Kerosine
      najbardziej rozśmieszyło mnie...
      Kosmiczna kiełbasa, czyli kiełbasa Gaia, czyli wydawałoby się bardzo poważna, sztywna i bezosobowa terminologia / nazewnictwo naukowe [w tym przypadku astronomiczne] w jednym ze swych najbardziej humorystycznych wydań ^^ Dla dociekliwych: rzeczona kiełbasa to pozostałość pewnej galaktyki karłowatej, która połączyła się z Drogą Mleczną około 6-10 mld lat temu, a jej orbita posiada charakterystyczny kształt przypominający ów wyrób masarniczy.
    • WszyscyZginiemy
      Body Positivity
      Wydaje się, że ruch Body Positivity już prawie zupełnie został przejęty przez aktywistki Fat Positivity, głoszące politykę Health At Every Size, która fakt zachęca do ruchu i ogólnych zachowań prozdrowotnych ale przy okazji próbuję ludziom wcisnąć, że można być zdrowym będąc jednocześnie otyłym.  Co jest bardzo smutne i martwiące, bo mamy niby Body Positivity ale młodzi ludzie są bombardowani postami i artykułami normalizującymi otyłość, często tak czy siak z sfotoszopowanymi modelkami aby
    • WszyscyZginiemy
      Maski - nie w kontekscie karnawałowym
      Kiedyś, a właściwie do niedawna przywdziewałam często jedną maskę: silnej, pewnej siebie osoby, która nie boi się stawić na swoim i wygłaszać swoich opinii.  Teraz staram się "być sobą". Chociaż nie znaczy to, że jestem taka sama dla każdego, w każdym miejscu i w każdej sytuacji. Po prostu zależnie od osoby, miejsca czy sytuacji mogę być sobą w mniejszej lub większej ilości procent, przez co różnym osobom pokazuje się od innej strony. Nie uważam, żeby to było również zakładaniem pewnej mask
    • Kalafior_Grozy
    • WszyscyZginiemy
      Czy dziś wrażliwość się opłaca?
      Fakt faktem zależnie od sytuacji bycie wrażliwym, okazanie współczucia, empatii albo ludzkiej słabości może być bardziej lub mniej opłacalne, lub zupełnie nieopłacalne. Zgadzam się, że łatwiej jest w życiu tym mniej wrażliwym, bo tym samym narażamy się na mniej cierpienia ale nie chciałabym być mniej wrażliwa albo też być zimną s*ką i nie uważam żeby było tu czego żałować, że się nią nie jest. Może i człowiek dostanie po dupie częściej i boleśniej po dupie niż ten zimny ch*j czy s*ka ale