NYC

Co Was wzrusza?

Recommended Posts

Jest temat co Was ostatnio wzruszyło, ale mi chodzi o to co was ogólnie wzrusza. No to co Was tak mocno porusza, że aż wywołuje to łzy lub ciary na ciele?

Mnie wzruszają filmy, książki, muzyka jesli sa niesamowicie poruszające, a szczególnie jesli odświeżą mi jakieś wspomnienia i szczególnie porusza mnie muzyk klasyczna. Wzruszają mnie także wspomnienia, różne gesty, szczęście, piękno, małe zwierzątka.

Share this post


Link to post

Na pewno muzyka i filmy. Nie każdy film i nie każda piosenka ale są takie, które wzruszają nieziemsko. Z książkami nie bardzo bo za mało czytam.

Share this post


Link to post

Mnie wzrusza tylko krzywda zwierząt i "Zielona Mila". Ewentualnie stare wspomnienia.

Share this post


Link to post

Muzyka, filmy, ale również zdjęcia, wspomnienia (głównie takie starsze), jakieś proste gesty. Książki też ;). O, utwory Broniewskiego jeszcze :mrgreen:

Share this post


Link to post

O ciarki na ciele u mnie łatwo, więc to nie jest u mnie oznaką wzruszenia. O łzy w sumie też, wystarczy że usłyszę czyjś płacz a zaczynam sama wyć jak do księżyca, za bardzo przejmuję się losem innych, miękkie serce czy jakoś to szło. Czytając, nie wzruszam się tak mocno jak oglądając filmy, no chyba że kończę ukochaną książkę to wtedy wyję albo gdy ktoś umiera ( np. Dumbledore, Zgredek, Gandalf).

Los biednych zwierzątek, los bezdomnych ludzi - martwię się czy pójdą spać na pusty żołądek kiedy ja to jedzenie marnuję. Szczęście innych mnie wzrusza, szczególnie moich znajomych - po prostu cieszę się ich szczęściem, czasami uronię łezkę ze szczęścia.

Wspomnienia z dawnych lat, wiem że nie powrócą a czasami chciałoby się do nich powrócić.

Share this post


Link to post

Ojejku, jejku, jejku, tyle rzeczy mnie wzrusza, że zaspamiłabym cały temat. Jednak z tych głównych to filmy, muzyka, czyjaś krzywda, śmierć, płacz/smutek, cierpienie, widok starych ludzi idących ulicą trzymających się za ręce (epicki widok! ^o^), miłość, szczęście, rozstania, romantyczne/dramatyczne historie, małe dzieci xD. Na pewno o czymś zapomniałam. : P

Share this post


Link to post

Kiedyś byłam twarda, nie płakałam na filmach, wzruszały mnie naprawdę godne moim zdaniem wzruszenia sytuacje.

W tej chwili wzruszają mnie filmy, nawet tanie komedie romantyczne, rozmowy, reklamy, muzyka, muzyka, muzyka, muzyka, sztuka, spektakle, życie, rozmowy, ludzie, wypadki, krzywda, książki, gazety, artykuły, skończona krzyżówka. Wzrusza mnie wpadnięcie w kałużę, deszcz w zły momencie, brak okularów przeciwsłonecznych w bezchmurny dzień. Płaczę, jak nie zdążę, jak mi coś ni wyjdzie i nie jest to płacz z bezradności, ja się wzruszam, bo w głowie mam ogromne tragedie.

Wzruszam się, jak ktoś o czymś ładnie mówi, jak podsłucham rozmowę w tramwaju, czy autobusie. Wzruszają mnie cudze życia i ich opowieści, filmy dokumentalne.

Poruszają mnie zwierzątka, ale ni wzruszają, chyba na to mi już uczuć brakło.

Share this post


Link to post

O jeju, bardzo niewiele rzeczy mnie wzrusza. Najbardziej chyba chore dzieci, takie bezsilne i bezbronne sa.

I ogolnie ludzkie emocje, kiedy widze, ze ktos jest bardzo szczesliwy, tak, ze az z tej radosci placze, albo wrecz przeciwnie, bardzo cierpi.

Chyba malo wrazliwa ze mnie duszyczka.

Share this post


Link to post

Muzyka jako tako mnie nie wzrusza ale filmy i owszem. Poza tym to gdy choćby oglądam jakiś sport i nasi reprezentanci wygrywają, przegrywają np.; Siatkarze czy też Adam Małysz.

Share this post


Link to post

Muzyka, filmy i pewne wspomnienia.

Najbardziej to filmy, jeżeli jest z tej kategorii tych mocnych to refleksja i wzruszenie zawsze się nasunie.

Share this post


Link to post

Filmy, książki, muzyka. - te rzeczy nasuwają mi się pierwsze na myśl. No jeszcze wspomnienia z dzieciństwa. Dużo różnych życiowych sytuacji wśród innych ludzi - nie będę wymieniać, wrażliwa ze mnie istota, więc szkoda czasu na wypisywanie wszystkiego ;p

Share this post


Link to post
iedyś byłam twarda, nie płakałam na filmach, wzruszały mnie naprawdę godne moim zdaniem wzruszenia sytuacje.

Też taka byłam. Ostatnio jednak trochę się pozmieniało, a może po prostu miałam więcej urozmaiceń i na nowo odkryłam, że jednak taka twarda, jak myślałam, wcale nie jestem.

Wzruszają mnie książki albo raczej poszczególni bohaterowie (jak na przykład cały życiorys Nicka Androsa w Bastionie), wzruszają mnie kataklizmy i tragedie dziejące się na świecie, niektóre filmy, ale na prawdę niektóre (zwykle "mocne" filmy pełne przemocy bardziej niż puste komedie romantyczne, których zresztą mało oglądam).

Ostatnio byłam świadkiem wypadku drogowego. Samochód potrącił człowieka idącego przede mną na pasach. "Wzruszenie" raczej nie jest dobrym słowem oddającym mój ówczesny stan. Raczej "odrętwienie", "szok" i ogólny stan przejęcia się losem tego człowieka. Popłakać trochę sobie popłakałam. Nie mniej, towarzyszyła mi także ulga, że to nie byłam ja, za co strasznie się nienawidzę.

Share this post


Link to post

jaa ostatnio zauważyłam, że zmieniałam sie pod tym względem. kiedyś ruszała mnie jakaś smutna piosenka, teraz w sumie żadna.

ale ostatnio oglądałam film 'Hachiko' polecam. naprawde wzruszający film . mimo tego, że jest o psie, jest naprawde cudowny ! .

łzy miałam w oczach przez cały czas .

Share this post


Link to post

Wzrusza mnie praktycznie wszystko.

Filmy (do tej pory znajomi się ze mnie śmieją, że płakałam na Shreku - i to nie ze śmiechu ;) ale to akurat było małe wzruszenie, potrafię czasem po jakimś filmie 15 min zanosić się szlochem ).

Muzyka, bo odświeża wspomnienia, bo niektóre teksty trafiają do mnie niesamowicie mocno, bo zdaję sobie sprawę , że ta muzyka to coś co kocham i co mnie nie puści ( takie myśli to najczęściej na koncertach). Ale nie tylko "moja" muzyka, czasem zdarzy się jakaś nierapowa balladka, przy której wzruszam się bardzo.

Wspomnienia, wieczorami są mordercze, ale generalnie wystarczy, że przechodzę obok jakiegoś miejsca znaczącego coś dla mnie i już mi drżą powieki i muszę się opanowywać przed potokiem łez.

Ludzie, ich nieszczęścia, ich radość z życia, ich wola walki z przeciwnościami, ich sytuacja życiowa, ich los.

To przede wszystkim, ale jak pisałam na początku, wzrusza mnie niemal wszystko, tyko, że nauczyłam się panować nad potokiem łez ;)

Share this post


Link to post

Ryczę na filmach. Nie płaczę. Po prostu ryczę, zalewam się łzami, najmniejszy banał doprowadza mnie do łez, a już jakaś większa sprawa, choroba, katastrofa czy inne nieszczęścia sprawiają, że jestem żywą fontanną. W kinie czy ze znajomymi to jeszcze staram się nad soba panować, ale film w samotności równa się morze łez. Może dlatego tak rzadko oglądam filmy :mrgreen:

Share this post


Link to post

Najczęściej jest to cierpienie zwierząt, ewentualnie muzyka.

Potrafi mnie wzruszyć także koniec kariery piłkarzy typu Francesco Totti, Steven Gerrard czy Andrea Pirlo i świadomość tego, że mogę ich więcej nie zobaczyć na boisku. 

Share this post


Link to post

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!


Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.


Sign In Now

  • Who's Online (See full list)

    There are no registered users currently online

  • Chatbox

    Load More
    You don't have permission to chat.
  • Recent Status Updates

    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Tylko Makaron Świderki!
      Makaron Świderki Official Hooligans!
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy  »  Shady-Lane90

      · 8 replies
    • Shady-Lane90

      Shady-Lane90  »  Filip

      Trzymam magiczne kciuki! Serduchem jestem z Tobą Fifi! Pamiętaj, że jak coś, to ściągamy odszkodowanie! ;D 
      · 9 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      "Żyję w kraju, w którym wszyscy chcą mnie zrobić w ch*ja. Za moją kasę."
      · 4 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy  »  Shady-Lane90

      · 9 replies
  • Posts

    • Shady-Lane90
      Jak minął dzień?
      Męcząco. Mam zdecydowanie zbyt dużo pracy na głowie. Z jednej strony bardzo to lubię, ale z drugiej... potrzebuję trochę odpoczynku. Na jutro wzięłam urlop, by pojechać po tatę. W sobotę rano będziemy w domu. Nie zamierzam robić przerwy w podróży. Odbiorę Go i od razu wracamy do Polski. Będę miała 2200 km, by się zrelaksować. Bo nic tak nie relaksuje, jak bycie kierowcą podczas długich podróży ♥
    • Kerosine
      Opisz siebie jednym słowem!
      Przeciągnięcie
    • Kerosine
      Bierzmowanie
      Nie byłam u bierzmowania - z powodów, o ile dobrze pamiętam, w równym stopniu ideologicznych, co praktycznych [to całe i udział w tych wszystkich mszach / nabożeństwach / spotkaniach formacyjnych]. Moja matka do tej pory to przeżywa, ja jednak nie zamierzam przystępować do sakramentu jako osoba dorosła. Z punktu widzenia duchowego byłoby to czystą fikcją, z racji braku planów wstąpienia kiedykolwiek w związek małżeński natomiast czymś całkowicie zbędnym.
    • Shady-Lane90
      Jak się czujesz?
      Po dzisiejszej, wygranej walce z migreną - czuję się bardzo dobrze. Optymizmem napawa mnie to, że obrońca pewnej zabójczyni z moich rejonów załatwi mi dostęp do akt sprawy. Idealnie ♥
    • Shady-Lane90