Ylx

Klątwy, złe uroki, przekleństwa

Recommended Posts

Od kilku tygodni, za sprawą mojej mamy noszę na nadgarstku czerwoną nitkę (w tym przypadku nie należy jej jednak kojarzyć z Kabałą). Ponoć jest ona bardzo skutecznym amuletem, który chroni przed złymi urokami, a jako, że ostatnio w moim życiu miało miejsce parę przykrych wydarzeń (które ciągną się taśmowo już od w sumie kilku ładnych lat), pomyślałam sobie - czemu nie?

O czym właściwie mowa:

KLĄTWA działa poprzez otoczenie swoimi siłami sprowadzając całe serie zdarzeń, które wpływają na życie człowieka. Natomiast UROK działa na sferę uczuciową, zmienia postrzeganie świata i ludzi. KLĄTWA, UROK, Z

Share this post


Link to post

Będąc jeszcze na pierwszych studiach, nieustannie towarzyszył mi zły urok.

Ciągle coś nie wychodziło, komplikowały się najprostsze sprawy, nocami nawiedzały mnie Zmory.

Rozmawiając później z kilkoma osobami, doszłam do wniosku, że ktoś po prostu zostawił na mnie złą aurę, urok, czy jak to się zwie.

Opinie różne padały, Babcia znajomego, wytłumaczyła mi, że ktoś przesyłał na mnie swoje złe emocje, życzył non stopa źle.

Z kolei wróżka, do której z koleżanką wybrałam się w działaniu już desperacji, powiedziała, że jest to wina miejsca, w którym zamieszkałam.

Od właścicielki mieszkania udało mi się tylko dowiedzieć, że w pokoju, w którym spałam, zmarł jej teść.

Nie uwierzyłam, by jakieś amulety mogło mi pomóc, jednak po wyprowadzce ze stancji, wszystko, co złe, jak ręką odjąć, przestało mnie doświadczać.

Share this post


Link to post

Nie wierzę w uroki, aury, amulety.

Wierzę w pecha, o.

Share this post


Link to post

Osobiście nie wierzę w to. Są w moim otoczeniu osoby, które mówią takie rzeczy, jeden nawet twierdzi, że i ja rzuciłam jakąś klątwę czy cokolwiek na mieszkanie, w którym byliśmy razem z nim współlokatorami, jednak we mnie wiary w to nie ma. Był nawet okres, kiedy bardzo chciałam uwierzyć w coś takiego, ale nie dało rady. Nic naprawdę dziwnego się wokół mnie nigdy nie działo, a wszystko, co mogło się takie wydać, zawsze miało swoje logiczne wytłumaczenie.

Ta "moja klątwa" również zresztą.

Share this post


Link to post

Hard Candy, tyle, że mnie nie chodzi o samą wiarę, a o praktyki z tym związane - amulety, odczynianie uroków, wiarę we wszelkie czynności, które miałyby takie uroki odczynić.

Share this post


Link to post
Czy wierzycie w to, że człowiek potrafi "rzucić" na kogoś urok, przyczyniając się tym samym do negatywnych zmian/wydarzeń w jego życiu? Wierzycie w magiczne amulety, które mają przed podobnymi sytuacjami chronić? Słyszeliście o przypadkach, w których podobne praktyki zadziałały? Czy sami je stosujecie?

Wierzę! Znam nawet kobitę, która się w tym specjalizuje, a raczej ma w oczach takie cuś, że rzuca uroki. Niby dostała to po matce, ale nie wierzę w to. Ta kobita jest chora, taka stara plotkara wiejska, ledwo chodzi o kulach ale chodzi i rzuca klątwy. Niedawno mojej bratowej babci mąż był chory i ona przyszła i zaczęła mówić pod nosem to ją wypędzili bo tak się zrzuca na kogoś choroby swoje. Inna sytuacja, mojego brata syn jeździł na rowerze i akurat ona szła i on krzyknął: wiedźma idzie!' później miał rozwolnienie przez dwa dni, no przelewał się przez ręce, aż w końcu babcia zrobiła jakieś czary mary, tzn. przelewała wodę, z 3 łyżek zrobiły się 4, a Cyprian został cudownie uleczony. Od tej pory kłaniam się tej pani i szybko spuszczam wzrok.!

Jeśli chodzi o amulety to wiem tylko,że dzieciom przypina się czerwoną kokardkę a tak to z niczym innym się nie spotkałam, ale coś musi w tym być.

Sama nie potrafię rzucać ani ściągać uroków.

Share this post


Link to post

Wierzę, w karmę, więc teoretycznie musze też wierzyć, że pozytywne i negatywne myśli człowieka wpływają na niego i innych. Choć bardzo staram się wmawiać sobie, że tak nie jest i jakoś mi się to udaje, lecz kiedy stara cyganka by mnie pogoniła wyśpiewując przy tym swoje zaklęcia, nie powiem, że chyba bym się zastanowiła co z tego będzie ;)

Jakie metody na odprawienie? Hmm, słyszałam o przecieraniu przeklętego przedmiotu/osoby używanymi majtkami :devil: , noszeniu czegoś czerwonego od uroku (w jakoś sama wierzę, chociaż nie umiem powiedzieć dlaczego). Widziałam nawet w internecie stronę, gdzie wpłąca się określoną kwotę a zespół 'specjalistów' zajmuje się rzucaniem uroków czy życzeniem śmierci wybranej osobie :crazy:

Share this post


Link to post

Wierzę, że niektórzy są strasznymi farciarzami a inni ściągają jakoś na siebie złą energię, ale najczęściej jest tak , że Ci drudzy sami tak siebie postrzegają, a z podkulonym ogonem się świata nie zawojuje.

W żadne magiczne obrzędy nie wierzę.

Co prawda często kopie bliskich na szczęście w tyłki, zawsze trzymam kciuki (nie akceptuje obiecywania, że się będzie trzymało bez faktycznego zaciskania, ja siedzę i zaciskam!), czasem daje komuś coś "na szczęście" (najczęściej coś ładnego albo smacznego :P nie czuje dania komuś na szczęście nitki albo łuski, ale czekoladka ze śmiesznym napisem już uchodzi, wg moich standardów dawania szczęścia:P) i sama noszę w portfelu zdjęcia bliskich i obrazek świętego Savy wierząc , że "musze je mieć" (Bo tak!), ale prawda jest taka , że to takie bardziej drobiazgi, wyrazy sympatii i pozytywnej energii a nie faktyczne "działania magiczne". Chodzi o to żeby się uśmiechnąc i wiedzieć , ze się ma czyjeś wsparcie, wtedy wszystkie czarownice są g*wno warte ;)

Gdyby mi ktoś proponował noszenie czegoś/ odprawianie rytuałów to bym podziękowała. Nigdy nawet wróżb Andrzejkowych nie odprawiałam bo nawet takie rytuały mnie odpychają.

I mimo, że kilkakrotnie w życiu zostałam nazwana czarownicą to moje klątwy też nic nie dają :<

PTU się jeszcze nie spaliło :<

Share this post


Link to post

W przesądy, uroki i tym podobne rzeczy osobiście nie wierzę. Z drugiej jednak strony mimo wszystko obrazek Jezusa w samochodzie schowany za daszek przeciwsłoneczny jest ;)

Share this post


Link to post

Ja wierzę w coś takiego jak uroki. Ktoś komuś się spodoba i ten go zauroczy. Gdy ktos mnie zauroczy czuje się bardzo źle dzieje mi się dosłowanie wszystko . Dopiero gdy przejadę śliną po czole uroki odchodzą i stan fizyczyny powraca o nirmalności ! to niebywałe ! wolałabym w to nie wierzyć ale moja mama wierzyła a jak się wierzy to sie sprawdza. lepiej nie wierzyc.

Share this post


Link to post

Może jedynie aury wydają mi się prawdopodobne choć nie na takiej zasadzie, że staram się to ogarnąć, tym się jakoś kierować, próbować je zobaczyć. Po prostu myślę, że coś może w tym być. Skoro dzieci ją widzą to wyjaśniałoby to dlaczego wszystkie dzieci mnie lubią (bez wyjątku). Wyjaśniałoby też to, że niektórych ludzi po prostu od razu nie chce się poznawać choć nie mają w sobie niczego co mogłoby nas odpychać, nawet pasuje nam charakter a wolimy jednak takich ludzi unikać, pochłaniają nas jakby swoją obecnością.

Ale raczej nie myślę o tym na co dzień, w sumie rzadko mnie to nachodzi. O innych rzeczach nie słyszałam i nie zagłębiałam się. nie widzę jednak w swoim życiu czegoś niepokojącego.

Share this post


Link to post

Nie wierzę w amulety itp, ale myślę, że słowa mają jakąś moc i przeklinając kogoś może to przekleństwo zadziałać. Myślę, że coś w tych urokach, klątwach jest.

Share this post


Link to post

Z tego co wiem i zaobserwowałem to ten temat cieszy się niestety popularnością. Ludzie wyczuwają gdy coś jest wyjątkowo nie tak,wiedzą i szukają głęboko w sobie i metafizyce.

Znam kilka takich osób i jedną,która aktualnie walczy z tym. Niektórzy odczuwają w danych godzinach,chwilach gdy ktoś mówi o nich źle lub dzieje się coś złego. Ma to związek za aurą,co ciekawe nawet na odległość.

Interesują mnie trochę takie zjawiska choć bywam nadal sceptycznie nastawiony. Przez jakiś czas twierdziłem,że pozbawianie się lub chronienie przed urokami i klątwami bazuje głównie na wierze w daną rzecz czy zachowanie,które może temu zapobiec. Teraz sam nie do końca wiem jak to działa. Co jakiś czas miewam wątpliwości..

Myślę,że gdyby mnie to dotknęło to poszedłbym w tę stronę byle tylko się uwolnić.

Share this post


Link to post
Czy wierzycie w to, że człowiek potrafi "rzucić" na kogoś urok, przyczyniając się tym samym do negatywnych zmian/wydarzeń w jego życiu? Wierzycie w magiczne amulety, które mają przed podobnymi sytuacjami chronić? Słyszeliście o przypadkach, w których podobne praktyki zadziałały? Czy sami je stosujecie?

Rozmawiałam kiedyś z dwoma osobami, na których rzucono urok i przeżyli oni koszmar.

Ale moim zdaniem to głupota. Bo jak niby nitka może uratować przed rzuceniem klątwy, czy uroku? No nie wiem, ale jako że czasami wyczuwam od niektórych jakąś złą energię, to postanowiłam kilka lat temu zacząć nosić czerwoną nitkę. Nie wiem po cholerę, skoro w takie rzeczy nie wierzę, ale jak to mówią, przezorny zawsze ubezpieczony. ;)

Share this post


Link to post
Znam kilka takich osób i jedną,która aktualnie walczy z tym. Niektórzy odczuwają w danych godzinach,chwilach gdy ktoś mówi o nich źle lub dzieje się coś złego. Ma to związek za aurą,co ciekawe nawet na odległość.

Ja mam tak, że potrafię wyczuć, gdy coś złego dzieje się z moim bliskim. Najczęściej śmierć tak wyczuwam. To jest wtedy takie tknięcie. Być może mi się tak tylko wydaje, ale być może coś w tym jest.

Rozmawiałam kiedyś z dwoma osobami, na których rzucono urok i przeżyli oni koszmar.

Ale moim zdaniem to głupota. Bo jak niby nitka może uratować przed rzuceniem klątwy, czy uroku? No nie wiem, ale jako że czasami wyczuwam od niektórych jakąś złą energię, to postanowiłam kilka lat temu zacząć nosić czerwoną nitkę. Nie wiem po cholerę, skoro w takie rzeczy nie wierzę, ale jak to mówią, przezorny zawsze ubezpieczony.

Ja także od niektórych wyczuwam taką dziwną energię i wyczuwam, ze ta osoba może mnie skrzywdzić. Nie noszę wtedy jakichś głupich nitek, tylko po prostu unikam tej osoby.

Share this post


Link to post

O matko ludzie, w co Wy wierzycie... Czarna magia ? uroki? Mamy 21 wiek, taki zabobon nie istnieje. Spójrzcie na świat trochę realniej i logiczniej a to wszystko wyda Wam się śmieszne.

Share this post


Link to post

Niby XXI wiek, niby rozum.... Też tak myślałem, ale czasem się okazuje że rozum nie zawsze daje radę wszystko wytłumaczyć.

Share this post


Link to post

cały czas średniowiecze, wiadomo że czasem może nam się wydarzyć coś złego ale są to tylko skutki naszych decyzji (czyli nie zawsze dobrych) ja w żadnego rodzaju amulety i siły nadprzyrodzone nie wierze.

Share this post


Link to post
Niby XXI wiek, niby rozum.... Też tak myślałem, ale czasem się okazuje że rozum nie zawsze daje radę wszystko wytłumaczyć.

Dlatego z biegiem lat, odkrywamy coraz więcej rzeczy i obalamy coraz więcej mitów. Mogę się założyć, że to co teraz niezbadane i nieodkryte, za 50 lat będzie dla wszystkich oczywiste.

Orty // Ker.

Share this post


Link to post
O matko ludzie, w co Wy wierzycie... Czarna magia ? uroki? Mamy 21 wiek, taki zabobon nie istnieje. Spójrzcie na świat trochę realniej i logiczniej a to wszystko wyda Wam się śmieszne.

Ty to nazywasz czarną magią i urokami myślę,że stąd wynika Twoja zła interpretacja. Myślę,że wiek ani określona przez Ciebie liczba 50 lat na odkrycie "mitu" jest błędna. Wiek w którym żyjemy nie ma nic do rzeczy i nie ma czym się chwalić.

Share this post


Link to post

tennes, Nie chodzi o wiek, tylko o trzeźwość myślenia. Patrząc na świat realnie, nie widać urojonych pierdół, tylko to co jest naprawdę ...

Share this post


Link to post
tennes, Nie chodzi o wiek, tylko o trzeźwość myślenia. Patrząc na świat realnie, nie widać urojonych pierdół, tylko to co jest naprawdę ...

Pomijając lata,wieki o których wspomniałeś i skupiając się tylko na realnym spojrzeniu faktycznie to wydaje się być chore i urojone. Są jednak konkretne przykłady,na pewno nie będące wyimaginowanym tworem wyobraźni żeby życie było bardziej niesamowite lub stanowiło świetną opowieść "ktoś rzucił na mnie urok!".

Share this post


Link to post
Czy wierzycie w to, że człowiek potrafi "rzucić" na kogoś urok, przyczyniając się tym samym do negatywnych zmian/wydarzeń w jego życiu? Wierzycie w magiczne amulety, które mają przed podobnymi sytuacjami chronić? Słyszeliście o przypadkach, w których podobne praktyki zadziałały? Czy sami je stosujecie?

Nie wierze w te wszelkie rzeczy. Uważam - i to tylko moja prywatna opinia z którą nie każdy musi się zgadzać - są to tylko pradawne zabobony wymyślane przez nudzące się kobiety. Jestem zdania, że magii nie ma wiec wszelkiego rodzaju magiczne amulety nie są przeze mnie stosowane. Generalnie temat rzucania klątw, magii itp. rzeczy jest przeze mnie odbierany jako bajki. Wsio.

Share this post


Link to post

Nie wierzę w żadne klątwy, uroki, przekleństwa. Uważam to za dziwne wymysły ludzkie, które miałyby tłumaczyć ewentualne nieszczęście/szczęście. Nie stosuje żadnych amuletów, a przynajmniej nie utożsamiam żadnych przedmiotów z jakąś magią. Dla mnie to głupota i kompletnie mnie to nie przekonuje.

Share this post


Link to post

poniższy Text opracowany na podstawie modlitw i zaklęć z materiałów spisanych poniżej .

Zdejmowanie klątw i uroków Alla Alicja Chrzanowska

Zdejmowanie klątw i uroków - Mirosław Winczewski

magia ochronna w praktyce ,rytuały ,zaklęcia ,techniki ,Ellen Dugan

Zdejmowanie klątw i uroków. Oczyszczanie Aury. Uzdrawianie

Obrona przed klątwą - Wróżby i rytuały

Zdejmowanie klątw i uroków - Strefa tajemnic

Klątwy i uroki - sposoby na odczynianie

Klątwy i uroki, Tarot, rzucanie klątw i uroków, klątwa, urok, tarot

Czary Ochronne i Oczyszczające.

By zmienić swe szczęście i pozbyć się pecha

Czar Oczyszczający (Do usuwania klątw i przekleństw)

By cofnąć czar rzucony na ciebie

By przerwać czar rzucony przez inną wiedźmę / czarodziejkę

Kiedy klątwa / urok jest rzucona przez nieznaną osobę

Zdejmowanie klątwy z samej siebie

Zdejmowanie uroku / klątwy

JAK ODCZYNIĆ UROK

zdjęcie przekleństwa pokoleniowego

zdjęcie klątwy rzuconej przez kogoś zdjęcie uroków .

poniższy Text jest zbiorem najważniejszych ,i najistotniejszych myśli zawartych w powyższych materiałach.

i jest częściowym wyjaśnieniem ,praw obejmujących prawo klątwy i przekleństwa.

na początku zanim zaczniemy ,ściągać jakąkolwiek klątwę lub przekleństwo ,

należało by odnaleźć jej przyczynę i dowiedzieć się kto jest odpowiedzialny za przekleństwo .

ponieważ za przekleństwo ,urok ,zło lub niepowodzenie możemy sami być odpowiedzialni za rzucenie na siebie klątwy.

na początek powinniśmy sobie przypomnieć czy przekleństwo idzie za nami od urodzenia czyli najmłodszych lat.

jeśli tak jest to jest to klątwa pokoleniowa z ojca na syna itd;z dziadka na ojca.

przypomnieć sobie na przykład; czy powodziło się nam do pewnego momentu ,i nagle nie wiadomo skąd zostaliśmy zakatowani ,masą nieszczęść.

jeśli powodziło nam się w życiu na przykład do 18 lub 30 roku życia i nagle uderzyło w nas zło i nieszczęścia .

oznacza to że przekleństwo nie zostało odziedziczone jako spadek .i albo ktoś rzucił klątwę na nas,

albo sami na siebie ją rzuciliśmy.nieświadomie lub świadomie.

przykładem klątwy rzuconej na siebie w nieświadomy sposób mogą być tu twoje własne słowa.

wystarczy wypowiedzieć ,NIE POTRZEBUJE NICZYJEJ

Share this post


Link to post

Nie wierzę w klątwy, uroki, przesądy czy przekleństwa. Nigdy nie spotkałam się z nikim, kto miałby z nimi coś wspólnego, a wszelkie nieszczęśliwe wydarzenia są dla mnie czymś normalnym. Wypadki chodzą po ludziach, jedni mają więcej, inni mniej szczęścia. Nie wiem jakim cudem inna osoba mogłaby w jakikolwiek sposób wpłynąć na moje życie, aby mi je uprzykrzyć, tak samo jak nie wierzę w każde inne paranormalne zjawiska.

Sama mam coś w rodzaju "amuletu", który wyciągam w gorszych momentach, czy zabieram ze sobą na szczęście, ale nie sądzę, aby amulety mogły zapobiec temu, co ma się wydarzyć.

Share this post


Link to post

Ja jak najbardziej w to wierzę, bo taki przypadek pojawił się w mojej rodzinie niestety. Trzeba to zobaczyć, żeby uwierzyć. Otóż na moim podwórku mieszkam ja z rodzicami, a obok w domu moja ciocia z wujkiem. Zdarzyły się trzy bardzo nieciekawie sytuacje i trochę ciężko mi uwierzyć, że to przypadek losowy. Raz moja ciocia przyszła do naszego domu, akurat gdy mama wsadzała do wazonu piękne świeżo kupione kwiaty przez tatę i ciocia strasznie zaczęła chwalić te kwiaty i mówić, że pewnie długo wytrwają. Jakieś 2h później kwiaty wyglądały jak ostatnie nieszczęście, zupełnie straciły kolor i wszystkie co do jednego zwiędły. Druga sytuacja to jak moi rodzice zrobili sobie sypialnię i mieli super panele, taka ładne i z połyskiem. Moja ciocia przyszła obejrzeć tą sypialnię i zaczęła chwalić te panele, a parę dni potem w miejscu, w którym ciocia je oglądała, te panele opadły. Trzecia sytuacja chyba najgorsza zdarzyła się gdy mój tata kupił samochód i ciocia też chwaliła ten samochód, a następnego dnia mój tata uderzył w drzewo i samochód wyglądał tragicznie. Więc na prawdę w to wierzę. I nie sądzę, aby to było specjalnie, ale takie rzeczy według mnie biorą się z silnej zazdrości.

Share this post


Link to post

Z jednej strony staram się nie wierzyć w nic, czego obecności/działalności potwierdzić nie mogę. Nie wierzę w piekło, niebo, Boga, Allaha, wszystkich świętych. Nie wierzę również w przesądy, duchy ani w klątwy. Jednak coś w tym musi być, bo odzieciałe koleżanki upominam i każę im przypinać czerwoną wstążkę do wózka, coby nikt im dziecka nie zauroczył. Sama również swojemu dziecko takową wstążeczkę przyczepię.

To wszystko takie głupie mi się wydaje. Bo jak to? W cywilizowanym świecie, wśród tylu inteligentnych ludzi mam zacząć wierzyć w klątwy, czarownice i tajemne moce?

Uwierzyłam w duchy, serio nie zaprzeczam ich istnieniu od jakiegoś czasu i nie robię nic, żeby żadnego nie sprowokować czy ściągnąć bliżej siebie, nie chciałabym żadnego zobaczyć.

Słyszałam wiele historii o klątwach, urokach i zauroczeniach i niejednokrotnie z ojcem i bratem śmiejemy się z mamy, że ma taki "dar", cholerny. Gorzej, bo ona zdaje sobie z tego sprawę i nie wiem, czy ktoś wierzy w to, bo słyszy i dlatego tak się stanie, czy po prostu ona ma coś ze sobą... Jednak wciąż podchodzę do tego bardzo sceptycznie, nie dotknęło mnie osobiście i chyba chcę podchodzić do tego z przymrużeniem oka.

Czy zawiążę czerwoną nitkę? Nie, bo nitka jest ostra, a ja jestem skończoną ofermą i pocięłabym sobie nadgarstek zahaczając o coś.

Share this post


Link to post

Uważam, że złe słowo ma niestety silną moc. Coś w tym jest chociaż nie potrafię tego racjonalnie wytłumaczyć. Miałam w mojej rodzinie taki przykład, który się sprawdza. Aż ciężko w to uwierzyć...

Share this post


Link to post

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!


Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.


Sign In Now

  • Who's Online (See full list)

    • Gloria
    • Kerosine
    • bolek12
  • Chatbox

    Load More
    You don't have permission to chat.
  • Recent Status Updates

  • Posts

    • Kerosine
      O czym teraz myślisz?
      No właśnie obawiam się, że jednak racjonalnie nie ucinam...  Kij z tym, przede wszystkim przydałaby się okejka w temacie ostatecznej kwalifikacji do narkozy, reszta zdecydowanie może poczekać (;
    • Kerosine
      Pochwała
      O jaa, a myślałam, że m. in. [wciąż] zbyt często truję d*pę   Danke schön!
    • michaelowax3
      Wasze osiągnięcia w sporcie ?
      Mam trochę pucharów za pierwsze miejsca w amatorskich maratonach rowerowych. Najwięcej 90 km podczas maratonu przejechane w trzy godziny mniej więcej.
    • Shady-Lane90
      Prawda czy fałsz?
      Prawda. Jestem zimnolubna, toteż w moim pokoju przez cały rok są otwarte oba okna. Problem jest, kiedy na dachu zalega śnieg (mam okna dachowe) - wówczas ciężko je otworzyć. Temperatura, w jakiej czuję się najlepiej, to 16 stopni. Staram się więc właśnie taką utrzymywać we własnym pokoju. Obgryzasz paznokcie.
    • Shady-Lane90
      Gry karciane
      Jestem debilem, jeśli chodzi o gry karciane. Za dzieciaka dużo grałam z wujkiem w "wojnę". I przez wiele lat była to jedyna gra karciana, w jaką potrafiłam grać (poza układaniem pasjansa oczywiście) ;D   Z biegiem lat nauczyłam się także grać w makao. I to byłoby na tyle, jeśli chodzi o moje zdolności w gry karciane. Chętnie nauczyłabym się jeszcze czegoś, ale myślę, że mogłabym mieć problem z tym, że przegrywam, więc wolę nie ryzykować ;D