Jump to content

Wartość człowieka - co o niej stanowi?


Kerosine

Recommended Posts

A może warto, kiedy zaczynają uwierać?

Uwiera mnie to, że ludzie mogą się rozmnażać, mogę domagać się, by aborcja była już nie tyle dozwolona, co obowiązkowa?

Ale czy ofiara ma jakiś zysk z tego, że przestępca będzie gnił w kiciu?

Poczucie bezpieczeństwa. Tego, że jeżeli została skrzywdzona, to osoba, która zadała jej ból, odpowie za to. Zresztą, czy to koniecznie ofiara musi mieć jakiś zysk? Jeżeli mówimy na przykład o seryjnym mordercy - trudno, żeby ofiary miały jakiś zysk z jego ukarania, czy to będzie dożywocie, czy kara śmierci. Ale niejako w hołdzie tym ofiarom można takiego zbrodniarza ukarać. By już więcej nie nabroił. By inni jednak uniknęli tragicznego końca. Rozumiesz?

Kto chce, będzie do tego dążył. Kto nie chce - poprzestanie na małym.

Dzisiaj też tak jest. Wbrew pozorom nie każdy marzy o tym, żeby mieć forsy jak lodu, dużo ludzi chce po prostu żyć na przyzwoitym poziomie - co nie oznacza willi z basenem, dziesięciu samochodów i najnowszych gadżetów.

Czy bywają ludzie, którzy są bezwzględnie nie do naprawienia?

Oczywiście!

Link to post
Mamtownosie

Nikt nie będzie zmieniał zasad które podobają się ogółowi dla jednostki.

Chyba że te jednostki.

Poczucie sprawiedliwości,

To jak już ustaliliśmy wynika z przyjęcia pewnej zasady. Nikt się z takim poczuciem (jest wina, jest kara) nie rodzi.

Czy to poczucie jest potrzebne?

świadomość, że sprawca nie skrzywdzi nikogo przez długie lata, komfort psychiczny?

Mamy mnóstwo innych przestępców. Czujemy komfort, że właśnie ten jeden z miliarda innych nam nie zagraża?

Jest to zrozumiałe, gdy jesteśmy ofiarami/spokrewnieni z ofiarami i dany przestępca akurat stanowi zagrożenie dla nas, jednak dla przypadkowej osoby ma to w zasadzie niewielkie znaczenie. Pomijam tutaj przypadki jakichś seryjnych morderców/uzbrojonych psychopatów zagrażających realnie ogółowi.

Więc i psychika odbywa karę, ciału żadna krzywda się nie dzieje.

Owszem, tylko czy kara musi trwać tyle, ile trwać miała? Czy kara nie powinna być indywidualnie dostosowana do każdego winnego?

No właśnie. Tyle, że nie każdy będzie dążył do tego uczciwie. Al Capone, syn włoskich emigrantów, prostych ludzi, był czwartym z dziewięciorga rodzeństwa, nie ukończył szkoły. Nie miał najmniejszych szans by uczciwie zarobić te swoje miliony. Nie wspominając już o sławie, bo ponad pół wieku po śmierci dalej jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych gangsterów świata..

Tutaj kluczowe jest odp. na pytanie, czemu chciał tego bogactwa?

Owszem.

Skąd wiesz?

Uwiera mnie to, że ludzie mogą się rozmnażać, mogę domagać się, by aborcja była już nie tyle dozwolona, co obowiązkowa?

Możesz próbować. Jeśli jesteś przekonana co do słuszności swoich przekonań, jeśli znasz ludzi podobnie myślących, to masz szansę się z tym pomysłem wybić.

Może się przy tym okazać, że inni Ci ten pomysł wybiją z głowy - tak było w moim przypadku. Ja proponowałam zbiorowe samobójstwo.

Rozumiesz?

Tak, choć samo karanie dla karania - wtedy, gdy zagrożenie ze strony danego przestępcy jest minimalne albo żadne jest dla mnie pozbawione sensu. Niektórzy widzą w tym ostrzeżenie dla innych - "patrz, tak skończysz, jeśli zostaniesz przestępcą", ale z tego co wiem - niska jest skuteczność kary jako straszaka.

Dzisiaj też tak jest.

Dzisiaj wielu marzy o tym minimalnym, przyzwoitym poziomie. I to jest nie w porządku.

Oczywiście!

Skąd ta pewność?

Link to post
Skąd ta pewność?

Załóżmy, że ktoś łamie prawo, nie w jakiś makabryczny w skutkach sposób, ale jednak. Idzie do więzienia na parę lat. Wychodzi i znów robi to, co przed odsiadką. Dla Ciebie tacy ludzie są do naprawienia?

Link to post
Mamtownosie

Załóżmy, że ktoś łamie prawo, nie w jakiś makabryczny w skutkach sposób, ale jednak. Idzie do więzienia na parę lat. Wychodzi i znów robi to, co przed odsiadką. Dla Ciebie tacy ludzie są do naprawienia?

Nie mogę tego wykluczyć.

"Mądrość ludowa" mówi, że tylko psychopaci są niereformowalni, ale jeśli wierzyć najnowszym doniesieniom naukowców, nawet tacy ludzi nie są spisani na straty.

Uważam przy tym, że nie należy się dziwić temu, że ktoś po odsiadce wraca na stare śmieci. Więzienie to miejsce gdzie ludzie się raczej głębiej demoralizują, niż poprawiają.

Dlatego sądzę, że kara poza odizolowaniem na jakiś czas powinna nieść ze sobą jakiś program resocjalizacyjny. Przestępcy powinni wychodzić z więzienia lepszymi ludźmi.

Link to post
Uważam przy tym, że nie należy się dziwić temu, że ktoś po odsiadce wraca na stare śmieci. Więzienie to miejsce gdzie ludzie się raczej głębiej demoralizują, niż poprawiają.

To niby co robić z ludźmi, skoro nie zamykać?

Przestępcy powinni wychodzić z więzienia lepszymi ludźmi.

Niektórzy przecież wychodzą.

Link to post
Mamtownosie

To niby co robić z ludźmi, skoro nie zamykać?

Może nie izolować ich całkowicie, tylko zapewniać im też kontakt z "normalnymi" ludźmi spoza środowiska więźniarskiego. Nie mam na myśli odwiedzin rodziny.

Niektórzy przecież wychodzą.

Ale można tak zrobić, żeby więcej z nich wychodziło zmienionymi na lepsze.

Link to post
Może nie izolować ich całkowicie, tylko zapewniać im też kontakt z "normalnymi" ludźmi spoza środowiska więźniarskiego. Nie mam na myśli odwiedzin rodziny.

Dobrze, ale zdajesz się widzieć tylko jedną stronę medalu, tylko jedno następstwo takiego działania. Sądzisz, że towarzystwo osób spoza środowiska więźniarskiego, które mogłyby dla takich więźniów być wzorem, jeżeli o zachowanie chodzi, ma szansę wpłynąć pozytywnie na tych, co źle postępują. I ja się zgadzam, że jakaś szansa na to jest. Ale...co jeżeli zrobi się na odwrót? Jeżeli jednak to ci źli wpłyną na dobrych? Tak się, niestety, też może zdarzyć.

Ale można tak zrobić, żeby więcej z nich wychodziło zmienionymi na lepsze.

Taak, zrobić można wszystko...

Link to post
Mamtownosie

Ale...co jeżeli zrobi się na odwrót? Jeżeli jednak to ci źli wpłyną na dobrych? Tak się, niestety, też może zdarzyć.

Przede wszystkim, ci więźniowie powinni być kontrolowani przez odp. osoby, a nie pozostawieni sami sobie, tak żeby wykluczyć demoralizowanie otoczenia.

Taak, zrobić można wszystko...

Żeby zmieniać świat, trzeba być trochę naiwnym.

Link to post
Strangelove
Dlatego sądzę, że kara poza odizolowaniem na jakiś czas powinna nieść ze sobą jakiś program resocjalizacyjny. Przestępcy powinni wychodzić z więzienia lepszymi ludźmi.

Jakiś...jakiś...jakiś...owakiś ; słowo klucz jak widzę jakiś to nic nie widzę.

Co się składa na wartość człowieka? Wszystko po trochu, wszystkie nasze zachowania, czyny, dokonania, umiejętności, słowem od indywidualnych cech po sam fakt bycia człowiekiem (choćby brzmiało to banalnie).

Dla mnie bardziej wartościowa jest osoba z którą mogę obejrzeć Obcego i brudnego Harry'ego niż która woli obejrzeć eee salę samobójców itp. (taka metafora)

Link to post
Chyba że te jednostki.

Możesz zebrać gwardię która wprowadzi twoje wydumane prawa siłą, przeciw ogółowi, ale to nie zmieni porządku tego świata, prędzej czy później coś się sypnie.

To jak już ustaliliśmy wynika z przyjęcia pewnej zasady. Nikt się z takim poczuciem (jest wina, jest kara) nie rodzi.

Czy to poczucie jest potrzebne?

Nikt też się nie rodzi z poczuciem dobra i zła, wiarą, językiem ojczystym i wieloma innymi rzeczami. To świat na którym żyjemy kształtuje nas i naszą tożsamość.

Owszem, tylko czy kara musi trwać tyle, ile trwać miała? Czy kara nie powinna być indywidualnie dostosowana do każdego winnego?

Jeśli kogoś zabiję i będę żałował od początku swojego czynu to czy takie same wnioski wyciągnę gdy posiedzę w więzieniu rok, a 20 lat?

Mamy mnóstwo innych przestępców.

A gdyby za konkretnymi czynami nie stały konkretne kary które wielu ludzi skutecznie powstrzymują przed czynieniem zła, przestępców było by znacznie więcej.

Owszem, tylko czy kara musi trwać tyle, ile trwać miała? Czy kara nie powinna być indywidualnie dostosowana do każdego winnego?

Nie ma żadnego odgórnego prikazu: morderstwo-dożywocie. Każdy przypadek jest rozpatrywany indywidualnie. A jeśli oskarżony uważa wyrok za nieobiektywny/krzywdzący ma prawo do odwołania.

Tutaj kluczowe jest odp. na pytanie, czemu chciał tego bogactwa?

Bo chciał żyć łatwo, wystawnie, być znaną osobą, może chciał szacunku. Nie miałem przyjemności rozmawiać z panem Capone, ale przeważnie tego chcą gangsterzy.

Skąd wiesz?

Przede wszystkim nie mamy i nie będziemy mieli warunków by każdemu "pomóc". No chyba, że chcesz by seryjni mordercy wyzbywali się swoich żądzy przez godzinkę w tygodniu z psychologiem.

Link to post
Przede wszystkim, ci więźniowie powinni być kontrolowani przez odp. osoby, a nie pozostawieni sami sobie, tak żeby wykluczyć demoralizowanie otoczenia.

Nadal nie masz żadnej pewności, czy obecność osób prawych da radę pozytywnie wpłynąć na zbrodniarzy. Może na niektórych. A co z tymi, którym by to jednak nie pomogło?

Żeby zmieniać świat, trzeba być trochę naiwnym.

No właśnie nie. Trzeba umieć spojrzeć racjonalnie. Co da Ci naiwność?

Link to post
Mamtownosie

Nadal nie masz żadnej pewności, czy obecność osób prawych da radę pozytywnie wpłynąć na zbrodniarzy. Może na niektórych. A co z tymi, którym by to jednak nie pomogło?

Warto spróbować choćby ze względu na tych, którym by to pomogło. Nie spróbujesz - nie przekonasz się.

No właśnie nie. Trzeba umieć spojrzeć racjonalnie. Co da Ci naiwność?

Ludzie kierujący się w życiu tylko zdrowym rozsądkiem nie zmieniają świata. Są zbyt wyważeni w sądach. Na każde 10 "za", znajdą przynajmniej z "10" przeciw.

Ludzie rozsądni boją się ryzyka, nie ufają intuicji, każdy poryw serca hamują swoim chłodnym, wykalkulowanym rozsądkiem.

Ludzie rozsądni uważają, że świat zawsze będzie jaki jest i za szczyt mądrości życiowej uważają trzymanie się ziemi.

Co daje naiwność? Naiwność daje Ci wiarę w to, że dokonasz "niemożliwego" i chociaż nieuniknione jest zmierzenie się z masą porażek, to część z tych marzeń uda Ci się zrealizować. Naiwność daje motywację i siłę. Uskrzydla.

Oczywiście mówię o pewnej dozie naiwności.

Link to post
Warto spróbować choćby ze względu na tych, którym by to pomogło. Nie spróbujesz - nie przekonasz się.

Tutaj nie ma miejsca na próby, tu trzeba działać tak, żeby to działało.

Link to post
Mamtownosie

Tutaj nie ma miejsca na próby, tu trzeba działać tak, żeby to działało.

Pracując z ludźmi nigdy nie masz pewności, że dana metoda zadziała. Tym się różni człowiek od komputera.

Link to post
Pracując z ludźmi nigdy nie masz pewności, że dana metoda zadziała.

Jak to nie? Mordercę, zwłaszcza seryjnego, można skazać na karę śmierci. Pedofilom i gwałcicielom - odcinać przyrodzenie. Złodziejom - odcinać dłonie.

Wszystko się da.

Link to post
Mamtownosie

Jak to nie? Mordercę, zwłaszcza seryjnego, można skazać na karę śmierci. Pedofilom i gwałcicielom - odcinać przyrodzenie. Złodziejom - odcinać dłonie.

Wszystko się da.

Ano chyba, że sięgamy po ostateczne rozwiązania, z reguły dlatego, że nie mamy wystarczająco dużo czasu/pieniędzy/siły/nadziei na inną metodę.

Nie chciałabym w każdym razie żyć w świecie, gdzie tak bezwzględnie podchodzi się do człowieka.

Link to post
Nie chciałabym w każdym razie żyć w świecie, gdzie tak bezwzględnie podchodzi się do człowieka.

Ja też. Jedynie co do słuszności kary śmierci się zgadzam. Chciałam Ci tylko pokazać, że istnieją metody, które załatwią sprawę raz a dobrze i na zawsze.

Ano chyba, że sięgamy po ostateczne rozwiązania, z reguły dlatego, że nie mamy wystarczająco dużo czasu/pieniędzy/siły/nadziei na inną metodę.

W przypadku morderców akurat jest to najlepsze wyjście. Ale o tym możemy sobie podyskutować w temacie poświęconym karze śmierci właśnie.

Link to post

Czym się będziemy różnić mordując morderców? Czy może jednak osoby które są 'za' karą śmierci nie chciałyby jej wykonywać własnoręcznie? Być za, ale mieć czyste ręce, czyste sumienie...

Link to post
Mamtownosie
Czy może jednak osoby które są 'za' karą śmierci nie chciałyby jej wykonywać własnoręcznie?

To jest dobry argument.

Z reguły ktoś pisze wtedy, że od zabijania mamy katów. Dla mnie "kat" to nie jest normalny zawód. I wydaje mi się, że z własnej nieprzymuszonej woli nieliczni byliby zainteresowani jego wykonywaniem.

Link to post
  • 2 weeks later...
Księżycowa

Według mnie o wartości człowieka stanowią przede wszystkim jego czyny. Oczywiście nie ma osoby idealnej na tym świecie. Każdy popełnia błędy, a wtedy często nasze zdanie na temat takich osób znacznie spada, bo sami nie dostrzegamy tego, że my też niekiedy się mylimy. W popełnianiu błędów nie ma nic złego, ważne jest to, czy staramy się je naprawić, a wtedy i nasza wartość wzrasta. I te czyny powinny mieć także swój udział w budowaniu własnego ''ja'', co ma duży wpływ na rozwój nie tylko samego siebie, ale też naszego świata.

Być człowiekiem, to czuć, kładąc swoją cegłę, że bie­rze się udział w bu­dowa­niu świata.
Link to post
  • 6 years later...
michaelowax3

Dla mnie żaden tam status społeczny czy różowe albo zielone włosy nie świadczą o wartości. Myślę, że dla każdego z osobna co innego będzie definiować kogoś jako tego wartościowego. Dla mnie najważniejsze jest być sobą, nie udawać. Charakter, postępowanie, czyny, słowa - to może wpływać na to co o kimś będziemy myśleć i czy uznamy tę osobę wartościową. Choć to pojęcie jest chyba używane nad wyraz bo jednak wartościowy według słownika oznacza jakieś bogactwo. Podpisać pod to kogoś kto ma wiele zalet. Ale wartość określana raczej jako całokształt mówiąca o człowieku. :)

Edited by michaelowax3
Nie wyspałam się dziś (see edit history)
Link to post

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Who's Online (See full list)

    • WszyscyZginiemy
    • Martusiaaaaaa92
  • Najnowsze posty

    • Kerosine
      Żadnego z powyższych kubków już nie posiadam, ogólnie zresztą nieco odeszłam od zdobniczej finezji i pewnej ostentacyjności wzornictwa tychże naczynek. Moje aktualnie ulubione, w którym dwa razy dziennie piję kawę to zwykły, jednobarwny kubek w kolorze czerwieni [malowany nań także wewnątrz, co stanowi bardzo przyjemny szczegół] o klasycznym, lekko zwężającym się ku górze kształcie nie cierpię tych jakże modnych obecnie bez mała odwróconych piramidek / lejków i wygodnym, szerokim uchu - jego na dobrą sprawę jedyny minus to odrobinę za mała pojemność ["tylko" 320 ml, ale na bogów, uwielbiam wielkie kubasy]. Z tej samej serii dostępnych jest jeszcze parę innych ciekawych naczyń i kto wie, czy nie wejdę za jakiś czas w posiadanie również m. in. ogromnej, półlitrowej filiżanki.
    • Aśika
      Wstałam dziś wcześniej rano żeby poćwiczyć, a przed chwilą wymoczyłam moje obolałe mięśnie w wannie, jedząc równocześnie obiad. Praca z domu ma swoje zalety.
    • całuśna
      Wiesz, wiele razy słyszałam to pytanie i odpowiedź na nie. Moja katechetka powiedziała, że jeżeli sex wynika z miłości to nie jest grzechem. Ksiądz też tak mówił. Więc nie masz co się przejmować Jeśli sex wynika z miłości to nie ma grzechu. A jeśli nie ma grzechu to z czego się spowiadać?    
    • WszyscyZginiemy
      Ok, odpowiedź nr 3 w temacie bo @Martusiaaaaaa92 kazała XD Tu nic się nie zmieniło od poprzednich, nie tylko bym mogła ale też mam obecnie. Nieśmiałość może zaletą nie jest bo jednak znacznie życie ułatwia nie bycie nieśmiałym, niż bycie nieśmiałym. Jednak stricte wadą też nie jest, przynajmniej moim zdaniem. Zresztą nie jest tak, że osobom nieśmiałym brakuje śmiałości względem każdej jednej osoby i przez calutki czas... a jeśli gdzieś taka osoba jest to nie jest to jedynie (nawet chorobliwa) nieśmiałość a coś innego musi też wchodzić grę. Nie tyle rekompensatą, a warunkiem związku z nieśmiałą osóbką jest to czy będzie potrafiła być w stosunku do nas otwarta, otworzyć się przed nami. Kluczem do prawidłowego funkcjonowania w związku jest komunikacja więc jeśli nieśmiałość by taką zakłócała lub uniemożliwiała, taki związek albo a) długo by nie przetrwał lub b) nie byłby to "zdrowy"/"dobry" związek. Nie mam dużego doświadczenia w związkach z osobami nie nieśmiałymi (i w ogóle w związkach?), więc ciężko mi powiedzieć mi cokolwiek z praktyki. Na pewno wolę onieśmielać niż być onieśmieloną, więc bycie tą bardziej pewną siebie w parze works for me. Plus można powiedzieć o satysfakcji, że ta osoba dała Ci się poznać lepiej niż komukolwiek innemu. To może dotyczyć związku z każdym typem osoby śmiałej, nieśmiałej czy jakiejkolwiek innej, jednak w przypadku nieśmiałej wydaje się to jeszcze bardziej uwidocznione. Bo jednak osoby śmiałe i otwarte szybciej, łatwiej i często też znacznie bardziej dają się poznać niż te nieśmiałe.
    • WszyscyZginiemy
      Oh, ja jak coś mogę już odpowiedzieć, chyba że już mój czas ostatecznie minął.  . . .  Minutę później gdy ogarnęłam o, co cho... to ja zostałam wytypowana jako kolejna w editcie  Wybaczcie jeszcze jestem wczorajsza  Ok, już. Poleciała wypowiedź już nr 3 w temacie o nieśmiałych chłopcach XD  Jako kolejną osobę do wypowiedzi wyznaczam @Kalafior_Grozy.  Kalafiorku łap ostatnio popularne:   lub/i w temacie zdominowanym przez Panie    
  • Recent Status Updates

    • Kerosine

      Kerosine

      Z okazji dzisiejszego święta - ku przypomnieniu, że pokochanie drugiego człowieka [przynajmniej tym zdrowym rodzajem miłości] jest niemożliwe bez uprzedniego przynajmniej zaakceptowania i uszanowania samego siebie, a każdy z nas już na starcie jest kompletną całością, nie zaś czyjąkolwiek połówką 
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy  »  Shady-Lane90

      Dziś tak bardziej...
      Zimowo. O.
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy  »  Kerosine

      Po co Kubusiowi Puchatkowi koszulka skoro i tak latał bez gaci?
      · 1 reply
    • Shady-Lane90

      Shady-Lane90  »  Kalafior_Grozy

      Od 3 dni masz AWIZO do odbioru na poczcie!! :[ 
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy  »  Shady-Lane90

      środa dzień mleka i mioda
      · 0 replies
  • Popular Contributors

    1. 1
      yiliyane
      yiliyane
      5
    2. 2
      Kerosine
      Kerosine
      3
    3. 3
      Shady-Lane90
      Shady-Lane90
      1
    4. 4
      NYC
      NYC
      1
  • Top użytkownicy (7 dni)

    Kerosine
    Kerosine
    20 posts
    yiliyane
    yiliyane
    11 posts
    WszyscyZginiemy
    WszyscyZginiemy
    5 posts
    michaelowax3
    michaelowax3
    4 posts
    NYC
    NYC
    2 posts
    JanekOdRazu
    JanekOdRazu
    2 posts
    całuśna
    całuśna
    2 posts
    Shady-Lane90
    Shady-Lane90
    1 post
    Martusiaaaaaa92
    Martusiaaaaaa92
    1 post
  • Top użytkownicy (miesiąc)

    yiliyane
    yiliyane
    87 posts
    Kerosine
    Kerosine
    78 posts
    michaelowax3
    michaelowax3
    18 posts
  • Top użytkownicy (rok)

    Kerosine
    Kerosine
    1068 posts
    yiliyane
    yiliyane
    902 posts
    Shady-Lane90
    Shady-Lane90
    815 posts
×
×
  • Create New...