Jump to content

Wartość człowieka - co o niej stanowi?


Kerosine

Recommended Posts

Mamtownosie

Jak ma się jedno do drugiego, bo nie rozumiem?

Do jednokrotnego mordercy/złodzieja/bandyty podchodzi się z nienawiścią, co sprawia, że ci ludzie nie mają motywacji do zmiany swojego postępowania.

Stąd nie dziwi mnie seryjność, powtarzalność wciąż tych samych błędów, złych czynów.

Link to post
Do jednokrotnego mordercy/złodzieja/bandyty podchodzi się z nienawiścią, co sprawia, że ci ludzie nie mają motywacji do zmiany swojego postępowania.

Stąd nie dziwi mnie seryjność, powtarzalność wciąż tych samych błędów, złych czynów.

Nie bierzesz pod uwagę faktu, że te osoby są często/zwykle po prostu wadliwe psychiczne, w najgorszym tego słowa znaczeniu?

Link to post
dla mnie ten seryjny morderca jest do naprawienia

Przede wszystkim nie każdy chce zostać "naprawiony". Są ludzie którzy lubią opowiadać o tym co zrobili i marzy im się powtórzenie tych czynów.

wierzę, że przy odp. wysiłku można sprawić, że będzie się kiedyś zachowywał tak jak Ty czy ja

Nawet jeśli ktoś się zresocjalizuje to i tak nie można go po prostu wypuścić. Była wina, musi być i kara.

uważam, że gdyby ludziom dawać więcej zrozumienia, to nie dochodziłoby do seryjności przestępstw

Skąd taki wniosek? Są ludzie którzy rzeczywiście popełniają przestępstwa bo zostali odrzuceni, czy mieli trudne dzieciństwo. Ale są też ludzie którym po prostu marzy się sława czy bogactwo.

Do jednokrotnego mordercy/złodzieja/bandyty podchodzi się z nienawiścią, co sprawia, że ci ludzie nie mają motywacji do zmiany swojego postępowania.

Czyli należy udawać, że tak właściwie nic złego się nie stało? "Wiem, że nie chciałeś poćwiartować i zjeść tej dziewczynki, jesteś dobrym człowiekiem, społeczeństwo cię potrzebuje i zawsze znajdziesz we mnie oparcie"?

Link to post

Nie istnieją ludzie bezwartościowi. Każdy człowiek posiada przyrodzoną godność z racji przynależności do rodziny ludzkiej, której wyzbyć, ani odebrać się nie da, a ta jest z kolei źródłem praw i obowiązków, wobec których jest się równym zgodnie z konstytucją. Na szerszym poziomie wynika to z doktryny praw człowieka, które są fundamentem cywilizowanego świata.

To by było na tyle z bełkotu.

Zdecydowanie się z tym zgadzam. Człowiek posiada sam w sobie pewną wartość, która nie pozwala uznać go za "pierwotnie gorszego" i każe obchodzić się z nim na stopie "równy z równym" zgodnie z zasadami "cywilizowanego społeczeństwa". Oczywiście dotyczy to spraw fundamentalnych i stanowi formułę, która pomaga nam wszystkim się nie pozabijać, a za zło jednak karać bez naruszenia fundamentów systemu. Niekoniecznie jednak nadaje się do codziennego stosowania. Mało tego - prawie w ogóle się nie nadaje o czym niżej ;)

To wszystko jednak nie oznacza, że nie można wymagać więcej. Należy wręcz i trzeba. Jednego się ceni bardziej, drugiego mniej i to jest wyjątkowo banalne spostrzeżenie. Oczywiście według jakiś kryteriów (intelekt, wrażliwość, zaradność, majątek, wykształcenie). Ta hierarchia ma kluczowe znaczenie przy podejmowaniu bzdurnych i ważnych decyzji życiowych. Nie wiążę się z osobą, która w mojej opinii jest pozbawiona kręgosłupa moralnego. W sytuacji konfliktowej stanę po stronie tego, kto wyznaje bliższe mi wartości/ma słuszność i tak dalej. Przyjaźnię się z ludźmi wrażliwymi, a unikam wyrachowanych cyników, podobnie jak pospolitych buraków.

Też oczywiście jest problematyczna kwestia, gdy jakieś niepożądane cechy mogą występować z różnych powodów. Ktoś po prostu miał przesrane i jak go ocenić w porównaniu z tym, który sam sobie tak wybrał. Na pewno nie tak samo.

Na wyższym poziomie społeczeństwa to działa, a przynajmniej działać powinno, tak samo. Obywateli zasłużonych wybiera się na reprezentantów całości. Powinny to być takie kryteria, jak oddanie sprawie publicznej, fachowość, patriotyzm, wysoki poziom etyczny, niekaralność i tak dalej. Jak to z tym bywa widać, jak na dłoni. Niestety.

W związku z tym oczywiście za realizację tych pożądanych cech w idealnym modelu można, a czasem należy z zasady nagradzać. Za zamach na godność innego i wypływające z niej wartości należy z zasady karać.

Pytanie, czy to ma coś wspólnego z wartością (godnością) z pierwszego akapitu. Moim zdaniem niewiele. Tamta była obiektywna i stanowi zabezpieczenie przed dehumanizacją, bo dobrze wiemy czym takie coś może się kończyć. Ta, o której mówię teraz jest subiektywna jednak przynajmniej tak samo potrzebna, żeby ludzie i społeczeństwa mogły się rozwijać i narzucać sobie pewne, sprzyjające procesowi rozwoju, standardy. Moim zdaniem warto rozróżnić te dwa poziomy, jeżeli chce się "wartościować" ludzi. A to i tak dosyć nieszczęśliwe określenie. Nawet zaryzykowałbym stwierdzenie, że w ogóle o "wartości" się w wielu przypadkach w ogóle nie mówi. Dopiero gdy natrafiamy na osobę prawdziwie spełniającą te wszystkie założone kryteria wspaniałości to mówimy "O! To jest prawdziwie wartościowy człowiek". Bo po co pieprzyć, że Zosia jest bardziej wartościowa od Andrzeja, skoro żadne z nich tamtych kryteriów nie spełnia i wiele mogliby w swoim życiu zmienić.

No ale tak o sobie całkiem mówiąc. Cenię sobie ludzi wrażliwych społecznie - takich, którzy nie posuną się do wykorzystania bezbronnego. Mało tego - staną w jego obronie, a zarazem zachowują się odpowiedzialnie i uczciwie. W takich codziennych relacjach osobistych szukam osób po prostu przyzwoitych, a przy okazji naprawdę interesujących, a nieirytujących. Nie wyliczę konkretnie tych cech, bo zawsze znajdzie się ktoś, kto się wyłamał i zaskoczył mnie w pozytywny sposób. ; )

Szczególnie nie znoszę, jak już pisałem ludzi wyrachowanych, manipulantów, oszustów, obłudników, fanatyków i innego tałatajstwa tego typu. Najbardziej znienawidzony to będzie taki archetypowy "geniusz zła", który ponadprzeciętny intelekt, gigantyczną wiedzę łączy z krzywdą innych.

Co do tego, jak otoczenie wpływa na nas, to wydaje mi się, że ten wpływ jest kolosalny i nie do przecenienia. Stąd też należy mieć pospolity wzgląd na innych, co odbija się pozytywnie na nas samych. Chociaż też nie należy się przesadnie przywiązywać do zdania innych (konsekwencje działań, a czyjeś rojenia, to kompletnie co innego). No tutaj nic, jak tylko zacytować Dema

Ale chyba nie mam racji ;P

To, jak kończy.

Touché! Chyba najmądrzejsze, co tu napisano :)

Czyli dla Ciebie altruista jest tak samo wartościową istotą jak seryjny, bezwzględny morderca?

Na pewnym poziomie - oczywiście, że tak! Jeżeli czujesz się takim stwierdzeniem urażona, to do konstytucji i praw człowieka trzeba złożyć zażalenie :)

No przecież to jasne, że w chwili narodzin, przez pierwsze lata życia jesteśmy wszyscy równi. Ale potem dorastamy, wybieramy różne drogi życiowe. I tu się zaczyna podział na ludzi wartościowych i mniej bądź w ogóle niewartościowych.

Nie do końca. Warunki dorastania są zupełnie inne i mogą determinować przyszłość w stopniu znacznym. W fazie płodowej może dojść do komplikacji, które obciążą nas na całe życie. Dlatego, jeżeli nie przyjmiemy pewnej godności obiektywnie i powszechnie już u samego początku, to nie ma potem gdzie tego stwierdzić i można sobie folgować, jak się chce.

Skąd taki wniosek? Są ludzie którzy rzeczywiście popełniają przestępstwa bo zostali odrzuceni, czy mieli trudne dzieciństwo. Ale są też ludzie którym po prostu marzy się sława czy bogactwo.

Bardzo łatwo można sobie wyobrazić współistnienie obu tych czynników. Co wtedy?

Link to post
Mamtownosie

Przede wszystkim nie każdy chce zostać "naprawiony". Są ludzie którzy lubią opowiadać o tym co zrobili i marzy im się powtórzenie tych czynów.

A podświadomie mogą pragnąć tego, by ktoś im pomógł.

Nawet jeśli ktoś się zresocjalizuje to i tak nie można go po prostu wypuścić. Była wina, musi być i kara.

I nawet jeśli ktoś się zmieni po wpływem resocjalizacji w anioła, ma wysiedzieć np. dożywocie?

Skąd taki wniosek? Są ludzie którzy rzeczywiście popełniają przestępstwa bo zostali odrzuceni, czy mieli trudne dzieciństwo. Ale są też ludzie którym po prostu marzy się sława czy bogactwo.

Jeśli ktoś dla sławy/bogactwa krzywdzi innych ludzi to znaczy, że ma nie tak pod kopułą. Ktoś go zepsuł.

Czyli należy udawać, że tak właściwie nic złego się nie stało? "Wiem, że nie chciałeś poćwiartować i zjeść tej dziewczynki, jesteś dobrym człowiekiem, społeczeństwo cię potrzebuje i zawsze znajdziesz we mnie oparcie"?

Nie udawać. On ma wiedzieć, że zrobił coś okropnego.

Pytanie, czy to ma coś wspólnego z wartością (godnością) z pierwszego akapitu. Moim zdaniem niewiele. Tamta była obiektywna i stanowi zabezpieczenie przed dehumanizacją, bo dobrze wiemy czym takie coś może się kończyć. Ta, o której mówię teraz jest subiektywna jednak przynajmniej tak samo potrzebna, żeby ludzie i społeczeństwa mogły się rozwijać i narzucać sobie pewne, sprzyjające procesowi rozwoju, standardy. Moim zdaniem warto rozróżnić te dwa poziomy, jeżeli chce się "wartościować" ludzi

Nic dodać, nic ująć. :)

Nie bierzesz pod uwagę faktu, że te osoby są często/zwykle po prostu wadliwe psychiczne, w najgorszym tego słowa znaczeniu?

Skądś się ta wadliwość bierze.

Link to post
A podświadomie mogą pragnąć tego, by ktoś im pomógł.

Napiszę to w twoim stylu: a byłaś w umyśle wszystkich więźniów skoro wiesz czego pragną?

I nawet jeśli ktoś się zmieni po wpływem resocjalizacji w anioła, ma wysiedzieć np. dożywocie?

Oczywiście, że tak. To, że ktoś się zresocjalizował, "naprawił" nie znaczy jeszcze, że należy mu się czysta karta.

Poza tym co jeśli człowiek zabije, trafi do więzienia, zresocjalizuje się i wyjdzie, a po kilku latach znowu zabije, znowu trafi do więzienia i znowu się zresocjalizuje?

Ktoś go zepsuł

Świat psuje ludzi. Wielu największych gangsterów tego świata zostało gangsterami właśnie dla sławy i bogactwa, nie chcieli harować od rana do wieczora za marne grosze.

On ma wiedzieć, że zrobił coś okropnego.

W tej chwili, gdy społeczeństwo odsuwa się od przestępców ci nie mają pojęcia dlaczego tak się dzieje?

Link to post
Mamtownosie

Napiszę to w twoim stylu: a byłaś w umyśle wszystkich więźniów skoro wiesz czego pragną?

Nie muszę. Wiem, że każdy człowiek pragnie być szczęśliwy.

Oczywiście, że tak. To, że ktoś się zresocjalizował, "naprawił" nie znaczy jeszcze, że należy mu się czysta karta.

Czyli kontynuowanie kary ma być tylko w ramach zemsty?

Poza tym co jeśli człowiek zabije, trafi do więzienia, zresocjalizuje się i wyjdzie, a po kilku latach znowu zabije, znowu trafi do więzienia i znowu się zresocjalizuje?

Słaba ta resocjalizacja, która niczego w człowieku nie zmieniła.

Świat psuje ludzi. Wielu największych gangsterów tego świata zostało gangsterami właśnie dla sławy i bogactwa, nie chcieli harować od rana do wieczora za marne grosze.

Dlatego ważne jest tworzenie ludziom odp. warunków, żeby nie dochodziło do czegoś podobnego.

W tej chwili, gdy społeczeństwo odsuwa się od przestępców ci nie mają pojęcia dlaczego tak się dzieje?

Wiedzą, że robią coś, czego społ. nie aprobuje. Jednak sami nie mają skrupułów, więc nie czują, ze robią coś złego.

Link to post
Do jednokrotnego mordercy/złodzieja/bandyty podchodzi się z nienawiścią, co sprawia, że ci ludzie nie mają motywacji do zmiany swojego postępowania.

No a co mamy zrobić, przyjść i pogłaskać mordercę po głowie, powiedzieć: ojejku, nabroiłeś, ale w sumie nic się nie stało?

Link to post
Mamtownosie

No a co mamy zrobić, przyjść i pogłaskać mordercę po głowie, powiedzieć: ojejku, nabroiłeś, ale w sumie nic się nie stało?

Nie. Przeciwnie - on ma zrozumieć, że zrobił coś potwornego. Nie że inni tak uważają, on ma sam do tego dojść. Wtedy możliwa w ogóle jest jakaś metamorfoza.

Link to post
Nie. Przeciwnie - on ma zrozumieć, że zrobił coś potwornego. Nie że inni tak uważają, on ma sam do tego dojść. Wtedy możliwa w ogóle jest jakaś metamorfoza.

A wiesz, że niektórzy popełniają straszne czyny ze względu na nieprawidłowości w psychice? Jak osobie chorej wyjaśnisz, że to, co robi, jest niewłaściwe? Przykładowo taka osoba chora na Alzheimera może być niebezpieczna - jak na nią wpłyniesz?

Link to post
Przykładowo taka osoba chora na Alzheimera może być niebezpieczna - jak na nią wpłyniesz?

Leki stymulujące?

No a co mamy zrobić, przyjść i pogłaskać mordercę po głowie, powiedzieć: ojejku, nabroiłeś, ale w sumie nic się nie stało?

Właśnie nie, nie rozumiem dlaczego ktoś miałby się kłaniać mordercom czy pedofilom, tylko dlatego, że każdy człowiek ma prawo postępować jak uważa. Są jakieś granice.

Link to post
Mamtownosie

A wiesz, że niektórzy popełniają straszne czyny ze względu na nieprawidłowości w psychice? Jak osobie chorej wyjaśnisz, że to, co robi, jest niewłaściwe?

Ludzi chorych się leczy. A jeśli to konieczne - izoluje i leczy.

Link to post

O wartości człowieka stanowi to jak sami siebie postrzegamy. To my decydujemy kim jesteśmy i co sobą reprezentujemy. Jeśli ktoś twierdzi ,że jesteśmy nic nie warci i my w to wierzymy więc tak jest, jeśli nie ,więc tak nie jest

Link to post
Wiem, że każdy człowiek pragnie być szczęśliwy.

Niektórzy są szczęśliwi gdy krzywdzą innych...

Czyli kontynuowanie kary ma być tylko w ramach zemsty?

To, że ktoś się zmienił nie znaczy, że nie musi odbyć kary za swoje czyny z przeszłości. Była wina, jest i kara. Nie wyobrażam sobie sytuacji gdy pan któremu wymordowano rodzinę spotyka na mieście pana który wymordował rodzinę "bo się zmienił".

Słaba ta resocjalizacja, która niczego w człowieku nie zmieniła.

Kto by osądzał kto się zresocjalizował, a kto nie? Człowiek. A ludzie są tylko ludźmi i mają prawo do pomyłek.

Dlatego ważne jest tworzenie ludziom odp. warunków, żeby nie dochodziło do czegoś podobnego.

Jakich warunków, o czym ty w ogóle piszesz? Cała nasza ziemska egzystencja opiera się na zależnościach między bogatymi a biednymi. Piekarz nie może zarabiać tyle ile właściciel piekarni. Jednocześnie nie wszyscy mogą być właścicielami piekarni bo ktoś musi piec.

Link to post
Mamtownosie

Niektórzy są szczęśliwi gdy krzywdzą innych...

Wydaje im się.

To, że ktoś się zmienił nie znaczy, że nie musi odbyć kary za swoje czyny z przeszłości. Była wina, jest i kara. Nie wyobrażam sobie sytuacji gdy pan któremu wymordowano rodzinę spotyka na mieście pana który wymordował rodzinę "bo się zmienił".

Dla mnie to jest taka sztuka dla sztuki. Zasady ponad życie.

Jesteśmy programowani przez kulturę na mścicieli. Sami się zmieniamy, a nie dopuszczamy do siebie myśli, że ktoś inny mógł się zmienić.

W państwach, gdzie stosuje się karę śmierci, czasem dochodzi do takich absurdów, że jakiegoś przestępce kwalifikującego się do takiej kary, zabija się kilkanaście lat po dokonanym przestępstwie, kiedy nierzadko ten człowiek zdążył przemyśleć to i owo i zmienić się niewyobrażalnie. Nie rozumiem idei.

A ludzie są tylko ludźmi i mają prawo do pomyłek.

To czemu mieliby z tego prawa nie korzystać? I czemu nam tak trudno cudze pomyłki wybaczać?

Jakich warunków, o czym ty w ogóle piszesz? Cała nasza ziemska egzystencja opiera się na zależnościach między bogatymi a biednymi. Piekarz nie może zarabiać tyle ile właściciel piekarni. Jednocześnie nie wszyscy mogą być właścicielami piekarni bo ktoś musi piec.

W naszym obecnym systemie tak to wygląda. Potrafię sobie jednak wyobrazić inny, oparty na wymianie dóbr/usług. Gdzie każdy jest fachowcem od czegoś. Na poziomie lokalnym już jakieś zalążki tego systemu funkcjonują. Vide: ekowioski.

Link to post
W naszym obecnym systemie tak to wygląda. Potrafię sobie jednak wyobrazić inny, oparty na wymianie dóbr/usług. Gdzie każdy jest fachowcem od czegoś. Na poziomie lokalnym już jakieś zalążki tego systemu funkcjonują. Vide: ekowioski.

To co sobie wyobrażasz to powrót do jaskiń. Bo tylko w tym wypadku powrót do barteru jest możliwy ;) Nikt w pojedynkę nigdy nie zostanie fachowcem od produkcji telewizorów, Ba, nawet nikt w pojedynkę nie będzie w stanie zostać fachowcem od wydobycia żelaza czy węgla. Ekowioski też nigdy by nie powstały gdyby nie praca tysięcy chińczyków, hindusów, europejczyków w kopalniach, hutach, polach, przędzalniach, etc.

Link to post
Mamtownosie

To co sobie wyobrażasz to powrót do jaskiń.

Na zdrowie by nam to wyszło.

Im dłużej się zastanawiam nad sensem postępowania cywilizacyjnego, tym trudniej jest mi go dojrzeć.

Link to post
Wydaje im się.

Jak ty wszystko pięknie wiesz co jest właściwe, co komu się wydaje, co jest prawdą...

Jesteśmy programowani przez kulturę na mścicieli. Sami się zmieniamy, a nie dopuszczamy do siebie myśli, że ktoś inny mógł się zmienić.

Nie chodzi o żadną nienawiść, ani nic w tym stylu. Mogę wybaczyć, mogę zrozumieć, mogę zaakceptować, że ktoś się zmienił. Ale kara która nas spotyka za nasze złe uczynki jest po prostu sprawiedliwa.

W państwach, gdzie stosuje się karę śmierci, czasem dochodzi do takich absurdów, że jakiegoś przestępce kwalifikującego się do takiej kary, zabija się kilkanaście lat po dokonanym przestępstwie, kiedy nierzadko ten człowiek zdążył przemyśleć to i owo i zmienić się niewyobrażalnie. Nie rozumiem idei.

Powód takiego działania jest całkiem prosty. Chodzi o to by miesiąc po egzekucji nie znaleźć dodatkowego dowodu który zmazuje winę ze skazanego.

To czemu mieliby z tego prawa nie korzystać? I czemu nam tak trudno cudze pomyłki wybaczać?

Pisałem o czymś zupełnie innym, o ocenianiu kto się zresocjalizował i może wyjść na wolność a kto nie.

Natomiast nie da się pobić/zabić/okraść/zgwałcić kogoś przez pomyłkę, można pomylić osoby, ale nie czyny.

W naszym obecnym systemie tak to wygląda. Potrafię sobie jednak wyobrazić inny, oparty na wymianie dóbr/usług. Gdzie każdy jest fachowcem od czegoś. Na poziomie lokalnym już jakieś zalążki tego systemu funkcjonują. Vide: ekowioski.

Był już taki system który chciał by wszyscy mieli po równo, nazywał się komunizm. I mimo swojego geniuszu na papierze, system ten nie nadaje się do stosowania przez ludzi. Zawsze będą równi i równiejsi, nawet jeśli damy wszystkim tą samą pensję, te same przedmioty, to samo jedzenie, to zawsze ktoś będzie siedział w ciepłym biurze, a ktoś będzie targał worki z cementem.

Link to post
W państwach, gdzie stosuje się karę śmierci, czasem dochodzi do takich absurdów, że jakiegoś przestępce kwalifikującego się do takiej kary, zabija się kilkanaście lat po dokonanym przestępstwie, kiedy nierzadko ten człowiek zdążył przemyśleć to i owo i zmienić się niewyobrażalnie. Nie rozumiem idei.

Zmienisz zdanie jak Tobie się stanie krzywda przez kogoś ;-).

Kara śmierci to był rewelacyjny sposób eliminowania zbędnych/nie przystosowanych do życia w grupie ludzi, uważam, że zniesienie kary śmierci to największa głupota społeczeństwa.

Gdyby jeszcze złodziejom obcinać ręce.. rozmarzyłem się

Link to post
Mamtownosie

Jak ty wszystko pięknie wiesz co jest właściwe, co komu się wydaje, co jest prawdą...

Akurat w tej dziedzinie jestem fachowcem.

Ale kara która nas spotyka za nasze złe uczynki jest po prostu sprawiedliwa. .

A poczucie sprawiedliwości, o którym piszesz jest sterowane odgórnymi zasadami.

Powód takiego działania jest całkiem prosty. Chodzi o to by miesiąc po egzekucji nie znaleźć dodatkowego dowodu który zmazuje winę ze skazanego.

Rozumiem, ale to nadal nie rozwiązuje problemu - zabijanie innego (odmienionego) człowieka. W zasadzie nawet jeśli wina będzie pewna, to ona niejako nie dotyczy już tego skazańca.

Natomiast nie da się pobić/zabić/okraść/zgwałcić kogoś przez pomyłkę, można pomylić osoby, ale nie czyny.

Chodzi mi o pomylenie dróg życiowych. Do tego też każdy ma prawo.

Był już taki system który chciał by wszyscy mieli po równo, nazywał się komunizm.

Nie chodzi o to, by każdy miał po równo, ale żeby każdy miał tyle, ile i to, czego potrzebuje.

to zawsze ktoś będzie siedział w ciepłym biurze, a ktoś będzie targał worki z cementem.

i są ludzie, którzy wolą być rządzeni i tacy, którą wolą przewodzić; to jest normalne i zdrowe, do czasu aż nie zaczną być łamane prawa człowieka

Zmienisz zdanie jak Tobie się stanie krzywda przez kogoś ;-). .

Subiektywizm, wynikający z pozbycia się dystansu do sytuacji nie jest najlepszym doradcą.

Kara śmierci to był rewelacyjny sposób eliminowania zbędnych/nie przystosowanych do życia w grupie ludzi, uważam, że zniesienie kary śmierci to największa głupota społeczeństwa.

Gdyby jeszcze złodziejom obcinać ręce.. rozmarzyłem się

Jak Ci się popsuje samochód to też od razu się go pozbywasz, czy jednak próbujesz naprawić?

Link to post
Na zdrowie by nam to wyszło.

Im dłużej się zastanawiam nad sensem postępowania cywilizacyjnego, tym trudniej jest mi go dojrzeć.

Na zdrowie? Żyć średnio 25 lat? Umierać na grypę, anginę, gruźlice, tyfusa? Ciekawa wizja "zdrowia" ;)

Link to post
Akurat w tej dziedzinie jestem fachowcem.

Samozwańcem?

A poczucie sprawiedliwości, o którym piszesz jest sterowane odgórnymi zasadami.

A może nie warto łamać zasad na których zbudowaliśmy ten świat?

Rozumiem, ale to nadal nie rozwiązuje problemu - zabijanie innego (odmienionego) człowieka. W zasadzie nawet jeśli wina będzie pewna, to ona niejako nie dotyczy już tego skazańca.

Psychika może się zmienić, ale w więzieniu siedzi ciągle ten sam człowiek.

Chodzi mi o pomylenie dróg życiowych. Do tego też każdy ma prawo

Ofiara też miała swoje prawa, które nie zostały uszanowane.

Nie chodzi o to, by każdy miał po równo, ale żeby każdy miał tyle, ile i to, czego potrzebuje.

A kto potrzebuje złotego zegarka? A kto musi jeść owoce morza? A kto musi mieszkać w willi z basenem?

A ilu ludzi nie chciało by mieć takich rzeczy?

i są ludzie, którzy wolą być rządzeni i tacy, którą wolą przewodzić; to jest normalne i zdrowe, do czasu aż nie zaczną być łamane prawa człowieka

I są też ludzie którzy chcą rządzić ale nigdy nie będą. I są też ludzie którzy chcą zarobić i się nie narobić. I co z tego?

Jak Ci się popsuje samochód to też od razu się go pozbywasz, czy jednak próbujesz naprawić?

Jeśli auto ma wgniecenie to można wyklepać. Ale jeśli auto jest zdewastowane po czołówce to każdy normalny człowiek je zezłomuje. Oczywiście, można by je naprawić, ale to by wymagało mnóstwo czasu i pieniędzy, a auto i tak nie będzie jeździć jak dawniej.

Link to post
Mamtownosie

Na zdrowie? Żyć średnio 25 lat? Umierać na grypę, anginę, gruźlice, tyfusa? Ciekawa wizja "zdrowia" ;)

Nie myślałam, że tak dosłownie weźmiesz tę jaskinię.

Samozwańcem?

Tak.

A może nie warto łamać zasad na których zbudowaliśmy ten świat?

A może warto, kiedy zaczynają uwierać?

Psychika może się zmienić, ale w więzieniu siedzi ciągle ten sam człowiek.

A to przecież psychika zwiodła go do przestępstwa, a nie plecy albo oczy,

Ofiara też miała swoje prawa, które nie zostały uszanowane.

Ale czy ofiara ma jakiś zysk z tego, że przestępca będzie gnił w kiciu?

A kto potrzebuje złotego zegarka? A kto musi jeść owoce morza? A kto musi mieszkać w willi z basenem?

A ilu ludzi nie chciało by mieć takich rzeczy?

Kto chce, będzie do tego dążył. Kto nie chce - poprzestanie na małym.

I są też ludzie którzy chcą rządzić ale nigdy nie będą. I są też ludzie którzy chcą zarobić i się nie narobić. I co z tego?

Jak sobie pościelesz, tak się wyśpisz.

Ale jeśli auto jest zdewastowane po czołówce to każdy normalny człowiek je zezłomuje.

Czy bywają ludzie, którzy są bezwzględnie nie do naprawienia?

Link to post
A może warto, kiedy zaczynają uwierać?

Nikt nie będzie zmieniał zasad które podobają się ogółowi dla jednostki.

Ale czy ofiara ma jakiś zysk z tego, że przestępca będzie gnił w kiciu?

Poczucie sprawiedliwości, świadomość, że sprawca nie skrzywdzi nikogo przez długie lata, komfort psychiczny?

A to przecież psychika zwiodła go do przestępstwa, a nie plecy albo oczy,

Więc i psychika odbywa karę, ciału żadna krzywda się nie dzieje.

Kto chce, będzie do tego dążył.

No właśnie. Tyle, że nie każdy będzie dążył do tego uczciwie. Al Capone, syn włoskich emigrantów, prostych ludzi, był czwartym z dziewięciorga rodzeństwa, nie ukończył szkoły. Nie miał najmniejszych szans by uczciwie zarobić te swoje miliony. Nie wspominając już o sławie, bo ponad pół wieku po śmierci dalej jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych gangsterów świata.

Czy bywają ludzie, którzy są bezwzględnie nie do naprawienia?

Owszem.

Link to post

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Who's Online (See full list)

    There are no registered users currently online

  • Najnowsze posty

    • Kerosine
      Żadnego z powyższych kubków już nie posiadam, ogólnie zresztą nieco odeszłam od zdobniczej finezji i pewnej ostentacyjności wzornictwa tychże naczynek. Moje aktualnie ulubione, w którym dwa razy dziennie piję kawę to zwykły, jednobarwny kubek w kolorze czerwieni [malowany nań także wewnątrz, co stanowi bardzo przyjemny szczegół] o klasycznym, lekko zwężającym się ku górze kształcie nie cierpię tych jakże modnych obecnie bez mała odwróconych piramidek / lejków i wygodnym, szerokim uchu - jego na dobrą sprawę jedyny minus to odrobinę za mała pojemność ["tylko" 320 ml, ale na bogów, uwielbiam wielkie kubasy]. Z tej samej serii dostępnych jest jeszcze parę innych ciekawych naczyń i kto wie, czy nie wejdę za jakiś czas w posiadanie również m. in. ogromnej, półlitrowej filiżanki.
    • Aśika
      Wstałam dziś wcześniej rano żeby poćwiczyć, a przed chwilą wymoczyłam moje obolałe mięśnie w wannie, jedząc równocześnie obiad. Praca z domu ma swoje zalety.
    • całuśna
      Wiesz, wiele razy słyszałam to pytanie i odpowiedź na nie. Moja katechetka powiedziała, że jeżeli sex wynika z miłości to nie jest grzechem. Ksiądz też tak mówił. Więc nie masz co się przejmować Jeśli sex wynika z miłości to nie ma grzechu. A jeśli nie ma grzechu to z czego się spowiadać?    
    • WszyscyZginiemy
      Ok, odpowiedź nr 3 w temacie bo @Martusiaaaaaa92 kazała XD Tu nic się nie zmieniło od poprzednich, nie tylko bym mogła ale też mam obecnie. Nieśmiałość może zaletą nie jest bo jednak znacznie życie ułatwia nie bycie nieśmiałym, niż bycie nieśmiałym. Jednak stricte wadą też nie jest, przynajmniej moim zdaniem. Zresztą nie jest tak, że osobom nieśmiałym brakuje śmiałości względem każdej jednej osoby i przez calutki czas... a jeśli gdzieś taka osoba jest to nie jest to jedynie (nawet chorobliwa) nieśmiałość a coś innego musi też wchodzić grę. Nie tyle rekompensatą, a warunkiem związku z nieśmiałą osóbką jest to czy będzie potrafiła być w stosunku do nas otwarta, otworzyć się przed nami. Kluczem do prawidłowego funkcjonowania w związku jest komunikacja więc jeśli nieśmiałość by taką zakłócała lub uniemożliwiała, taki związek albo a) długo by nie przetrwał lub b) nie byłby to "zdrowy"/"dobry" związek. Nie mam dużego doświadczenia w związkach z osobami nie nieśmiałymi (i w ogóle w związkach?), więc ciężko mi powiedzieć mi cokolwiek z praktyki. Na pewno wolę onieśmielać niż być onieśmieloną, więc bycie tą bardziej pewną siebie w parze works for me. Plus można powiedzieć o satysfakcji, że ta osoba dała Ci się poznać lepiej niż komukolwiek innemu. To może dotyczyć związku z każdym typem osoby śmiałej, nieśmiałej czy jakiejkolwiek innej, jednak w przypadku nieśmiałej wydaje się to jeszcze bardziej uwidocznione. Bo jednak osoby śmiałe i otwarte szybciej, łatwiej i często też znacznie bardziej dają się poznać niż te nieśmiałe.
    • WszyscyZginiemy
      Oh, ja jak coś mogę już odpowiedzieć, chyba że już mój czas ostatecznie minął.  . . .  Minutę później gdy ogarnęłam o, co cho... to ja zostałam wytypowana jako kolejna w editcie  Wybaczcie jeszcze jestem wczorajsza  Ok, już. Poleciała wypowiedź już nr 3 w temacie o nieśmiałych chłopcach XD  Jako kolejną osobę do wypowiedzi wyznaczam @Kalafior_Grozy.  Kalafiorku łap ostatnio popularne:   lub/i w temacie zdominowanym przez Panie    
  • Recent Status Updates

    • Kerosine

      Kerosine

      Z okazji dzisiejszego święta - ku przypomnieniu, że pokochanie drugiego człowieka [przynajmniej tym zdrowym rodzajem miłości] jest niemożliwe bez uprzedniego przynajmniej zaakceptowania i uszanowania samego siebie, a każdy z nas już na starcie jest kompletną całością, nie zaś czyjąkolwiek połówką 
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy  »  Shady-Lane90

      Dziś tak bardziej...
      Zimowo. O.
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy  »  Kerosine

      Po co Kubusiowi Puchatkowi koszulka skoro i tak latał bez gaci?
      · 1 reply
    • Shady-Lane90

      Shady-Lane90  »  Kalafior_Grozy

      Od 3 dni masz AWIZO do odbioru na poczcie!! :[ 
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy  »  Shady-Lane90

      środa dzień mleka i mioda
      · 0 replies
  • Popular Contributors

    1. 1
      yiliyane
      yiliyane
      5
    2. 2
      Kerosine
      Kerosine
      2
    3. 3
      Shady-Lane90
      Shady-Lane90
      1
    4. 4
      NYC
      NYC
      1
  • Top użytkownicy (7 dni)

    Kerosine
    Kerosine
    20 posts
    yiliyane
    yiliyane
    11 posts
    WszyscyZginiemy
    WszyscyZginiemy
    5 posts
    michaelowax3
    michaelowax3
    4 posts
    NYC
    NYC
    2 posts
    JanekOdRazu
    JanekOdRazu
    2 posts
    całuśna
    całuśna
    2 posts
    Martusiaaaaaa92
    Martusiaaaaaa92
    1 post
    Aśika
    Aśika
    1 post
  • Top użytkownicy (miesiąc)

    yiliyane
    yiliyane
    87 posts
    Kerosine
    Kerosine
    78 posts
    michaelowax3
    michaelowax3
    18 posts
  • Top użytkownicy (rok)

    Kerosine
    Kerosine
    1068 posts
    yiliyane
    yiliyane
    902 posts
    Shady-Lane90
    Shady-Lane90
    815 posts
×
×
  • Create New...