Jump to content

Wartość człowieka - co o niej stanowi?


Kerosine

Recommended Posts

Kerosine

Szukałam podobnego tematu, jednak nie znalazłam... tytuł zaś mówi chyba wszystko - co zatem stanowi według Was o wartości człowieka? Każdy chyba zgodzi się, że ludzie są sobie równi jedynie pod pewnymi, stosunkowo nielicznymi względami (aż chciałoby się napisać: tylko na papierze), kim zatem jest dla Was człowiek a) prawdziwie wartościowy, b) o wartości znikomej lub w ogóle jej nie posiadający? Inteligencja, błyskotliwość i poczucie humoru, posiadana wiedza i doświadczenie, talent, rodzaj pracy i zajmowane stanowisko, pozycja towarzyska oraz związane z nią inteligencja emocjonalna i wysokie kwalifikacje interpersonalne, wkład w życie danej społeczności i dlań "użyteczność", rola jaką ktoś spełnia dla konkretnej osoby zaspokajając jej potrzeby emocjonalne - które z tych cech przesądzają o ogólnej ludzkiej wartości? Czy jeśli ktoś większości z nich (a nawet praktycznie wszystkich) nie posiada - automatycznie uprawnia to nas lub kogokolwiek do określenia go mianem niemal kompletnego zera?

Dużo osób uzależnia własną samoocenę i poczucie własnej wartości od tego, co sądzą o nas inni. Czy słusznie? W jakim stopniu (i czy w ogóle) wyznacznikiem wartości jednostki może być to, jak postrzega ją otoczenie i jak układają się jej relacje z innymi? Co wreszcie z samym terminem "wartość człowieka", jak go rozumiecie i czy w ogóle można mówić o czymś takim (siłą rzeczy przyjmując również istnienie człowieka "niepełnowartościowego", w mniejszym lub większym stopniu ułomnego) bez posuwania się do zbytniego uprzedmiotowienia i dehumanizacji?

Link to post
Guest Anonymous

Człowiek wartościowy w mojej subiektywnej opinii to osoba pozytywna, która potrafi samą swoją obecnością wywołać u innych uśmiech, nie wywyższająca się nad innymi, z którą można porozmawiać o wszystkim. Oczywiście poczucie humoru powinno się jako takie posiadać, tak samo jak inteligencję.

Zupełnie obojętni są mi natomiast ludzie o znikomej inteligencji, silący się na chamstwo, z totalnym brakiem poczucia humoru, wyśmiewający się z innych i jednocześnie się nad nimi wywyższający (ale to też zależy, czasem jak mój kumpel powie coś na temat drugiej osoby to nie mogę przestać się śmiać, mimo że to chamskie - przynajmniej mówi to tylko do mnie a nie robi sobie z kogoś publicznie pośmiewisko), odpychają mnie też osoby niezaradne życiowo, którzy dopatrują się wszędzie problemów i wiecznie się nad sobą użalają. Szczytem wszystkiego są natarczywi kłamcy, tak zwane fałszywce. Poznałem już ich sporo na swojej drodze, jako że nie oceniam ludzi z góry po zasłyszanej skądinąd opinii zawsze dawałem szansę, czego później żałowałem. Nienawidzę jak ktoś kłamie myśląc, że jestem idiotą i się tego nie domyślę. Sam wyznaję zasadę "lepsza najgorsza prawda niż kłamstwo". Jednak prawdziwie szczerych ludzi w moim otoczeniu nie jest za dużo...

To, jak postrzega nas otoczenie, zależy głównie od nas, więc tak, uważam że ma to wpływ na samoocenę. Jeśli ktoś jest akceptowany i lubiany to przecież naturalną koleją rzeczy jest szczęśliwszy niż skończony błazen, którego nikt nie lubi. Oczywiście osądy osób trzecich mogą być często mylne - wiele z nich ogranicza się do wyglądu zewnętrznego, co może nie odzwierciedlać wspaniałego charakteru, i na odwrót. Ludzie mogą być nieśmiali, a od razu uważa się ich za nietowarzyskich i zamkniętych w sobie. Dlatego moim zdaniem należy kierować się zdaniem najbliższych nam osób - rodziny, przyjaciół, bliższych kumpli, bo to oni wiedzą najlepiej jacy jesteśmy, niejednokrotnie lepiej niż my sami.

Link to post
Hard Candy
w demokratycznym społeczeństwie jest powszechne przekonanie o tym, że każdy człowiek jest wart tyle samo, co każdy inny człowiek tylko i wyłącznie z racji przynależności do gatunku ludzkiego
Kto chce to niech sam sobie zweryfikuje właściwość takiego poglądu zgodnie z własną perspektywą.

Demokracja to syf. Poza tym przynależność do gatunku ludzkiego to (jak dla mnie) jeszcze żadna wartość. Niektórzy mogliby się uczyć cech ludzkich od np. hipopotamów i lepiej by wyszli na tym niż realizując swoje chore poglądy i podejście do życia.

Link to post

Jak wspomniałeś , każdy człowiek jest sobie równy tylko jest inny pod niektórymi względami . Wartość człowieka .... Uważam że to chodzi o zasady moralne.

Ale czasami jest tak że oceniamy człowieka na wejściu . Nie jest to dobre. Nawet jeśli mamy jakiś bliższy kontakt z tym kimś , tez możemy nie mieć racji do tego kogoś. Każdy z nas przeżył coś co może więcej , może mniej rzutuję na przyszłości .

Człowiek to inwidualna twierdza.

Link to post

Nie ma czegoś takiego, jak wartość człowieka. Po ostatnich doświadczeniach mogę rzec, że wartość to tylko słowo stworzone przez idiotów, którzy chcą wciskać kit innym idiotą, że są coś warci. Dzisiaj każdy może każdym pomiatać i to bez konsekwencji. No ale dobra, dla innych idiotów wartość człowieka określana jest przez jego charakter, całokształt, stosunek do innych etc. Nie rozumiem, dlaczego ktoś nie jest nie z swojej winy mniej zdolny i mniej mądry ma być mniej warty niż ktoś inny.

Link to post

Salami, nie mówię o zrównaniu, lecz o nie wywyższaniu. Dlaczego np. ja jestem mniej wart od kolegi, który ma więcej piątek w szkole, gra na gitarze i dobrze tańczy ? Pod tym względem mamy bydlić ludzi ? Pieprze takie coś.

Link to post
Guest Anonymous
Nie ma czegoś takiego, jak wartość człowieka.

Oj jest, może to brzydka nazwa tego zjawiska ale jest. Człowiek bez zasad moralnych, wykształcenia, chlejący pod mostem z własnej i nie przymuszonej winy raczej jest mniej wartościowy od ludzi pracujących dla dobra ludzkości, bo co on ogólnie swoją egzystencją wnosi? W porównaniu do tego drugiego?

Dlaczego np. ja jestem mniej wart od kolegi, który ma więcej piątek w szkole, gra na gitarze i dobrze tańczy ?

On ma swoje zalety i Ty masz zapewne swoje zalety, nie każdy musi być identyczny, ale to raczej nie o taką wartościowość chodziło...

Pod tym względem mamy bydlić ludzi ?

Nikt nie mówi o bydleniu, po prostu każdy ma swój subiektywny obraz osoby wartościowej, sam pewnie nieświadomie oceniasz w ten sposób innych.

P.s. czemu stawiasz spację przed znakami interpunkcyjnymi?

Link to post

Cmb, to tylko moje obecne zdanie na ten temat, które powstało w wyniku ostatnich i dosyć negatywnych zdarzeń. Nie mam zamiaru dalej tego rozwijać.

P.s. czemu stawiasz spację przed znakami interpunkcyjnymi?

Ślepy jesteś, robię to tylko przed znakiem zapytania i wykrzyknikiem.

Link to post

Mądrość, skuteczność działania i blask osobowości

to tworzy człowieka wartościowego w społeczeństwie.

Link to post
Guest Anonymous
Ślepy jesteś, robię to tylko przed znakiem zapytania i wykrzyknikiem.

Rozumiem że to nie są znaki interpunkcyjne :(

Proszę bez offtopów takich, bo będziesz musiał dostać osta. /Candy

Link to post

Osoby wartościowej nie określają jej talenty i uzdolnienia lecz czyny.

Link to post

Nie chodziło mi nawet o to jak wiele talentów mają i jak bardzo są one rozwinięte. Raczej to co człowiek reprezentuje sobą i własnym zachowaniem. Bez obrazy dla kogokolwiek o porównanie ale dla mnie taka nasza przysłowiowa "Matka Polka" jest warta wiele więcej niż Hitler. Mimo tego, że był inteligentny, twórczy, świetny taktyk i logistyk oraz jak Jan Paweł II uwielbiał dzieci jest postacią mało wartą dla mnie. Ta polka właśnie, która wychowa swoje dziecko jak tylko potrafi najlepiej i przekaze mu to co jest cenione i potrzebne światu jest wartościową osobą. Dając coś dobrego od siebie światu, dla kraju albo choćby najbliższemu otoczeniu udowadnia się swoją wielkość.

Link to post
Kerosine

A dla mnie o wartości człowieka w znacznej mierze stanowi jego intelekt. Inteligencja, bystrość i "rzutkość" umysłu, błyskotliwość, spryt, zdobyta wiedza i doświadczenie, posiadane horyzonty umysłowe, również talent... wszystko to cenię sobie bardzo wysoko. Nic nie poradzę - w stosunku do ludzi, których po prostu nie da się określić innym mianem, jak tylko "głupcy" jestem wysoce nietolerancyjna, drażni mnie ludzka naiwność (zwana też czasami pozytywnie prostolinijnością) i ogólne "nieogarnianie rzeczywistości". Nie byłabym w stanie bardziej angażować się/na dłuższą metę kontynuować znajomości z kimś, kto w mojej opinii stoi znacznie niżej ode mnie na poziomie intelektualnym - choćby był autentycznie miłą i sympatyczną osobą. Z tego też względu mój stosunek do osób głęboko upośledzonych intelektualnie jest taki, jaki jest: uważam ich po prostu za jednostki niepełnowartościowe - są dla mnie mimo wszystko ludźmi gorszej kategorii.

Będąc zaś już przy osobach upośledzonych od razu przyszła mi na myśl kwestia aborcji - dopuszczam jej stosowanie w niektórych przypadkach właśnie dlatego, iż płód ludzki (z racji stopnia swego ustrojowego rozwoju) ma dla mnie mniejszą wartość niż życie dorosłego, dziecka lub choćby tylko niemowlęcia - mimo że niezaprzeczalnie jest on człowiekiem i należy do gatunku homo sapiens.

Z drugiej strony, duże znaczenie mają dla mnie również inteligencja emocjonalna i stopień opanowania umiejętności interpersonalnych - determinujące radzenie sobie jednostki w grupie (czy szerzej: w społeczeństwie) i mające podstawowy [bywa, że większy niż sam intelekt] wpływ na układanie się jej relacji z innymi. Człowiek jest bowiem czy tego chce czy nie istotą społeczną, jego wartość siłą rzeczy zatem określa także wkład w społeczność, w której żyje ("zasługi" dla niej) oraz rola, jaką w niej odgrywa... i czy w ogóle sobie w niej radzi. Tego wszystkiego zaś raczej nie da się osiągnąć bez odpowiednio wysokiego poziomu inteligencji emocjonalnej, asertywności, umiejętności skutecznej komunikacji itp. Przekładając zaś to wszystko na ludzki język - tak, osoby chorobliwie nieśmiałe, niepewne siebie oraz nie potrafiące skutecznie walczyć o swoje racje i z racji tych cech odgrywające rolę kozłów ofiarnych również są dla mnie w pewnym sensie "niepełnowartościowe".

Ciekawym zagadnieniem jest przy tym rola opinii grupy na temat jednostki jako jednego z czynników mogących mieć wpływ na określenie jej wartości - czy inni ludzie faktycznie mogą znać nas lepiej niż my sami i potrafić nas obiektywnie ocenić? Z jednej strony, jak mówi przysłowie "Jeśli jedna osoba mówi ci, że masz ogon, zignoruj ją; jeśli dwie, zastanów się nad tym; jeśli zaś trzy - masz go na pewno", z drugiej - ludzie często wydają o nas, że tak to ujmę, "ciężkie" i poważne opinie aspirujące do miana obiektywnych faktów kierując się głównie swymi własnymi, wysoce subiektywnymi (i często kompletnie niesprawiedliwymi) odczuciami w stosunku do danej osoby, relacjami jakie ich z nią łączą (łączyły), wydarzeniami z przeszłości... to bardzo skomplikowane zagadnienie, dlatego ograniczę się póki co do jednego stwierdzenia: Tak, opinia grupy jak najbardziej może być pomocna w ustaleniu czyjejś wartości, należy jednak zawsze mieć przy tym na uwadze takie czynniki, jak charakter owej zbiorowości, obiektywność i zdolność jej członków do jak najbardziej miarodajnej oceny, znajomość ocenianego podmiotu itp.

Link to post
Guest Anonymous
Cmb, skończże z tymi znakami umiesz czytać ze zrozumieniem? Pizzaro nie napisał, że nie są to znaki interpunkcyjne, tylko, że stawia spację tylko przed tymi konkretnymi znakami interpunkcyjnymi . Nie offtopuj.

Rozumiem, że do Was trzeba pisać wprost, bo np. żadnej ironii nie pojmujecie? Poza tym dla mnie wyrażenie "ślepy jesteś" to już jawny atak na moją osobę, więc skończ. Koniec offtopa, chcesz udowodnić swoją wyższość to napisz na PW jak Pizzaro.

Nie byłabym w stanie bardziej angażować się/na dłuższą metę kontynuować znajomości z kimś, kto w mojej opinii stoi znacznie niżej ode mnie na poziomie intelektualnym

To jest trochę przykre, ale w sumie to rozumiem. Mam inaczej w tym względzie, że takie osoby traktuję z góry, ale znajomość zachowuję. Dużo jest ludzi po prostu głupich, ale właśnie sympatycznych, uprzejmych, z którymi można miło porozmawiać, wiadomo że wielkiej przyjaźni z tego nie będzie, ale nie skreślam takich osób.

Niestety osoby z niską inteligencją są najczęściej też właśnie opryskliwe i wredne, nie rozumieją większości dowcipów i obrażają się na byle co. Sam niedawno miałem taką hmm... Powiedzmy przyjaciółkę, bo nic więcej z tego nie wyszło. Była między nami głęboka przepaść intelektualna, ledwo zdała matury, jej chyba jedynym celem w życiu jest się napić, nie myślała zbytnio nad tym o czym mówi i tak można wymieniać dalej i dalej. Ciężko się rozmawia z kimś, do kogo nic nie dociera, uznaje tylko swoją rację chociaż wie, że jej nie ma, kłamie w sposób wręcz infantylny... Postanowiłem po prostu skończyć tą znajomość, bo zaczynała mnie denerwować (a jestem bardzo cierpliwy). Czy uważałem ją za człowieka wartościowego? Jak można uważać za wartościowego kogoś, kogo jedynym celem jest się napić, a wszystko inne ma gdzieś? Chyba że będziemy oceniać po wyglądzie, to dla kogoś będzie bardzo wartościowa na jedną noc :lol:.

A tak żartując to każdy jest wartościowy, dla Urzędu Skarbowego :D.

Link to post
Kerosine
Nie byłabym w stanie bardziej angażować się/na dłuższą metę kontynuować znajomości z kimś, kto w mojej opinii stoi znacznie niżej ode mnie na poziomie intelektualnym

To jest trochę przykre, ale w sumie to rozumiem. Mam inaczej w tym względzie, że takie osoby traktuję z góry, ale znajomość zachowuję. Dużo jest ludzi po prostu głupich, ale właśnie sympatycznych, uprzejmych, z którymi można miło porozmawiać, wiadomo że wielkiej przyjaźni z tego nie będzie, ale nie skreślam takich osób.

Takie postępowanie, choć bez wątpienia "ludzkie", kryje jednak w sobie element niebezpieczeństwa: druga strona może być zupełnie nieświadoma Twojego do niej stosunku i wręcz uważać Wasze relacje za idealne, snuć plany ich zacieśnienia itp... czasami to wręcz robienie komuś fałszywych nadziei, a już na pewno oszukiwanie go, że jest dla nas kimś więcej niż w istocie jest, gdy zaś w pewnym momencie prawda wyjdzie na jaw (zwykle właśnie w chwili wyjścia tej drugiej strony z inicjatywą pogłębienia relacji), rozmaite kwasy i niesnaski gotowe. Dlatego według mnie lepiej od razu stawiać sprawę jasno i nie angażować się zbytnio w nieodpowiadającą nam [z różnych względów - to już refleksja bardziej ogólnej natury] znajomość jedynie z grzeczności i uprzejmości.
Niestety osoby z niską inteligencją są najczęściej też właśnie opryskliwe i wredne, nie rozumieją większości dowcipów i obrażają się na byle co. Sam niedawno miałem taką hmm... Powiedzmy przyjaciółkę, bo nic więcej z tego nie wyszło. Była między nami głęboka przepaść intelektualna, ledwo zdała matury, jej chyba jedynym celem w życiu jest się napić, nie myślała zbytnio nad tym o czym mówi i tak można wymieniać dalej i dalej. Ciężko się rozmawia z kimś, do kogo nic nie dociera, uznaje tylko swoją rację chociaż wie, że jej nie ma, kłamie w sposób wręcz infantylny... Postanowiłem po prostu skończyć tą znajomość, bo zaczynała mnie denerwować (a jestem bardzo cierpliwy). Czy uważałem ją za człowieka wartościowego? Jak można uważać za wartościowego kogoś, kogo jedynym celem jest się napić, a wszystko inne ma gdzieś? Chyba że będziemy oceniać po wyglądzie, to dla kogoś będzie bardzo wartościowa na jedną noc .
True, dla mnie również jednostki bez jakichkolwiek życiowych celów i ambicji, płytkie, wulgarne, prostackie, stawiające w życiu jedynie na rozrywkę i dobrą zabawę wyjątkowo niskich lotów (czyt.: melanże, wóda i zaliczanie kolejnych panienek/wyrywanie ciach) nie prezentują sobą większej wartości [coby na tym, wysoce eufemistycznym określeniu poprzestać].
Link to post

Myslalam nad tym jakis czas i dochodze do wniosku, ze dla mnie osoba wartosciowa to taka, ktora rozwija sie; zwieksza swoja wiedze i umiejetnosci, w sposob madry wykorzystuje okazje zyciowe, zdaje sobie sprawe ze swoich brakow i dazy do samorozwoju. Pozostale wartosciowanie byloby juz silnie zwiazane z kontekstem.

Link to post

Każdy ma swoją definicję człowieka wartościowego. Zależy też, jak na to patrzeć - ogólnie, czy dla kogoś konkretnie czy jak.

Dla mnie wartościowy człowiek to taki który jest uczciwy, ogólnie postępuje dobrze, a za razem wnosi do życia (swojego i innych) coś nowego, niepowtarzalnego, przy tym będąc sobą.

Link to post
martuśka.
Nie byłabym w stanie bardziej angażować się/na dłuższą metę kontynuować znajomości z kimś, kto w mojej opinii stoi znacznie niżej ode mnie na poziomie intelektualnym - choćby był autentycznie miłą i sympatyczną osobą

Też mam coś takiego. Wartościuje człowiek po wielu wyznacznikach, czasem bardziej błahych, czasem poważniejszych ale są one oparte na tym jaka ja jestem i egoistycznie twierdzę, że to inni muszę dopasować się do tych wyznaczników a nie ja mam je zmienić.

Moja wyznaczniki:

- Palenie papierosów - autentycznie nie znoszę ludzi, którzy palą, uważam ich za ludzi niższego poziomu, eliminuję ich z mojego bliższego otoczenia, nawet staram się jakby mniej rozmawiać. Mam od razu myśl "ale ty głupi jesteś". Nie jest to główny wyznacznik ale cholernie dla mnie ważny. Mam mały dylemat jednak bo brat i bratowa palą i staram się ograniczyć takie myślenie bo to jednak "siła wyższa".

- Inteligencja, błyskotliwość, kreatywność - część z tych cech mnie ominęła (kreatywność najbardziej) i może dlatego szukam ich u innych, uważam, że warto takich ludzi poznawać. Po części nie lubię takich ludzi z zazdrości a po części uważam, że tylko tacy ludzie powinni chodzić po ziemi.

- Wiek, prawa pewnego wieku - trudno mi pojąć, że tak wiele osób uważa, że ma prawo do jakichś tam czynów z uwagi na wiek. Tyczy się to głównie młodych ludzi ale starsi załamują mnie gdy zachowują się jakby mieli naście lat. Po prostu głupota sięga u niektórych zenitu. Mam niestety wrażenie, że to się pogłębia.

- Zachowanie w miejscach publicznych i ogólnie panowanie nad sobą - kit, że w domu trzymasz nogi na stole obok jedzenia ale plucie na chodniku, śmiecenie, niszczenie koszy/znaków, nieprzestrzeganie przepisów ruchu drogowego (o, to mnie wpienia niemiłosiernie), niesprzątanie po swoim czworonogu to dla mnie głupota (powinnam dać jeden ogólny wyznacznik "głupota" chyba), lenistwo i brak jakiejkolwiek kultury.

Właściwie byłoby tego więcej typu postrzeganie wartości rodziny, wkład w jej rozwój, wykształcenie i to jak sobie radzi w zawodzie (nie musi mieć mgr, po prostu ważne, że rozwija się w swoim fachu), poczucie humoru, otwartość na ludzi i nowości, posiadaną wiedzę.

Nie jestem jednak przekonana do społecznego wartościowania ludzi. Czyli jak było wspomniane, że co robi dla społeczeństwa, jak się w nim odnajduje. Wolę indywidualizm w tym zakresie, sama nie przepadam za społeczeństwem i zaliczania się do niego głównie przez to, że nie chce się identyfikować z głupią częścią gatunku ludzkiego (a to chyba większość). Odnajduje się w nim (o ile nie mam do czynienia z półgłówkami bo inaczej nie zniżam się do ich poziomu), spełniam swoje role ale nie robię dla niego nic nadto, nie jestem w stanie bo czułabym, że marnuje się tylko.

Z jednej strony chyba byłoby nudno gdyby wszyscy byli tacy "cacy" ale z drugiej strony aż mnie skręca jak muszę się użerać z kimś o niższej wartości.

Co do tworzenia swojej wartości i oceny na podstawie opinii innych. Nie ma to znaczenia, jestem dosyć zadufanym w sobie osobnikiem, po prostu egoista ze mnie i taka antyspołeczna jednostka. Przejmuję się z trudem tym co myślą o mnie bliscy więc i reszta opinii jest dla mnie zawsze wymysłem.

W sumie można by o tym się rozwijać, podawać przykłady, pokazywać jakieś wyjątki od reguły - to co wyżej jest niesamowicie okrojone.

Link to post
Nie byłabym w stanie bardziej angażować się/na dłuższą metę kontynuować znajomości z kimś, kto w mojej opinii stoi znacznie niżej ode mnie na poziomie intelektualnym

To jest trochę przykre, ale w sumie to rozumiem. Mam inaczej w tym względzie, że takie osoby traktuję z góry, ale znajomość zachowuję. Dużo jest ludzi po prostu głupich, ale właśnie sympatycznych, uprzejmych, z którymi można miło porozmawiać, wiadomo że wielkiej przyjaźni z tego nie będzie, ale nie skreślam takich osób.

Włos mi się jeży kiedy czytam takie rzeczy... Bez obrazy, ale kto daje Wam prawo do oceniania, że ktoś jest głupi? Że 'czyjś poziom intelektualny jest niższy niż Was'? Dla mnie osoby takie jak Wy, oceniające ludzi po pozorach, po jakichś swoich dziwnych ideałach, mówiące jak patrzą z góry na 'gorszych od siebie' są jedynie prostakami, którym wykipiał rozum, bo skończyli liceum/studia. Patrzenie na ludzi z góry jest złe, w każdym przypadku. I zdziwilibyście się jeszcze jaką wartość potrafią sobą reprezentować osoby, które dla otoczenia wydają się po prostu głupie. Nawet jednostki upośledzone umysłowo, potrafią byś bardziej wartościowymi osobami, niż niejeden z tytułem doktora czy profesora, lub, bez urazy, osoby z podejściem 'kim to ja nie jestem', jak Wy.

Co do tematu - osoba wartościowa to osoba dobra. Taka, dzięki której ktoś się uśmiechnie, ktoś zapomni o problemach, dzięki której dla kogoś życie staje się bardziej pozytywne. Nie wazne na jaką skalę, ważne, żeby na pogrzebie tej osoby ludzie szczerze żałowali, że już jej z nami nie ma. Dla mnie to jedyny wyznacznik wartości człowieka.

Link to post
Guest Anonymous
Bez obrazy, ale kto daje Wam prawo do oceniania, że ktoś jest głupi? Że 'czyjś poziom intelektualny jest niższy niż Was'?

Eee... Ja sobie daję takie prawo, bo to po prostu widać? Skoro ktoś nie rozumie, o czym do niego się mówi, nie potrafi się wysłowić, myśli, że Francja to kontynent, jest mądry? Dla mnie osoba głupia to też ta nadużywająca przekleństw, drwiąca z innych i nadmiernie się wywyższająca "co to ja nie jestem" tylko z powodu wyglądu. Niestety niektórzy myślą, że wygląd jest głównym atutem w życiu i walą na wszystko inne, bo "po co mi dobry charakter, inteligencja i wiedza, skoro jestem ładna". Spotkałem wystarczająco takich ludzi w życiu, żeby twierdzić, że są oni głupi. I zazwyczaj kończą w tragiczne sposoby - depresje, próby samobójcze, brak zrozumienia i przyjaciół.

Link to post
Kerosine
kto daje Wam prawo do oceniania, że ktoś jest głupi?
Z całym szacunkiem, ale w przypadku pewnych jednostek to po prostu, mówiąc kolokwialnie, bije po oczach i żadną miarą nie da się temu zaprzeczyć.
Że 'czyjś poziom intelektualny jest niższy niż Was'?
Po prostu na tyle znam swą wartość intelektualną i jestem do tego stopnia samokrytyczna' date=' by potrafić ocenić stopień w jakim poziom umysłowy drugiej osoby pokrywa się z moim własnym. I nie, to nie jest zarozumialstwo, pycha czy całkowicie urojony obraz mojej osoby, wykreowany przeze mnie samą i nie mający kompletnie nic wspólnego z rzeczywistością - ukształtował się on bowiem w znacznej mierze właśnie pod wpływem czynników zewnętrznych i opinii innych ludzi, jest zatem obiektywny w stopniu, który ja sama uważam za wystarczający i całkiem wiarygodny.
I zdziwilibyście się jeszcze jaką wartość potrafią sobą reprezentować osoby, które dla otoczenia wydają się po prostu głupie.
Niestety, nic nie poradzę na to, że właśnie intelekt stanowi jedną z tych wartości, które znajdują się w absolutnej czołówce cenionych przeze mnie i podziwianych oraz że jednym z moich głównych oczekiwań w stosunku do ludzi jest to, abym mogła się dzięki nim rozwijać, mieć wspólne tematy do rozmów (i prowadzić te rozmowy na mniej więcej równym poziomie; z przeświadczeniem, że druga strona naprawdę rozumie treść moich komunikatów, jest w stanie wyłapać wszystkie niuanse itp.) i dyskusji - oraz bym miała świadomość bycia prawdziwie rozumianą i nadawania na tych samych falach. A niestety, doświadczenie mówi mi, że w pełni zrozumieć człowieka może jedynie ktoś do niego podobny. Również pod względem intelektualnym.
Link to post
Guest Anonymous

Ej ej, przecież ja napisałem, że nie skreślam z góry takich ludzi, jeśli poza tym brakiem inteligencji mają jakieś inne zalety, nie jestem prostakiem i nie oceniam nowo poznanych ludzi po wyglądzie, tylko po tym, co mają w głowie. Ale jeśli ktoś jest głupi, chamski, jest ignorantem, to po co mi taki znajomy? I kto tu mówi o pogardzie - jest tylko kilku ludzi, którymi gardzę, i tu nie ma do rzeczy że są głupi czy coś (chociaż skoro doprowadzili do takiej sytuacji to pewnie są), tylko wynika to z ich zachowania. A Wy mi wmawiacie, że się wywyższam. Już widzę, jak to każdego uważacie za swoich braci i siostry, pałacie miłością i nie krytykujecie. To się nazywa hipokryzja.

Link to post
Już widzę, jak to każdego uważacie za swoich braci i siostry, pałacie miłością i nie krytykujecie. To się nazywa hipokryzja.

Cmb, nie trzeba każdego uważać, za brata, żeby nie podchodzić do życia 'ah jaka jestem wspaniała, inteligentna, nie jesteś na moim poziomie'.

A niestety, doświadczenie mówi mi, że w pełni zrozumieć człowieka może jedynie ktoś do niego podobny. Również pod względem intelektualnym.

Ah, jak wspaniale, ze tacy ludzie, na takim poziomie jak Ty stąpają po tej ziemi.

Jak dla mnie takie słowa są żałosne i tyle.

A podejście do życia dzielące na 'ja i mi równi' oraz 'plebs' pokazuje, że własnie Twoja wartość jako człowieka jest bardzo bardzo maleńka. Co z tego, że jesteś inteligentna (chociaż to tylko Twoja opinia, żeby to ocenić usiałabym Cię poznać), skoro po Twoich wypowiedziach widać, że do mądrej jeszcze wiele Ci brakuje.

Jeszcze jedno pytanie, żbey lepiej zrozumieć wasze podejście: rozumiem, że wartość klasuje się w sposób:

zawodówka < technikum < liceum < studia i kolejne tytuły oraz pan zamiatający ulice < robotnik < kasjerka < urzędniczka < dyrektor < przedsiębiorcy < inni jeszcze bogatsi i zaradniejsi?

Link to post
Skoro ktoś nie rozumie, o czym do niego się mówi, nie potrafi się wysłowić, myśli, że Francja to kontynent, jest mądry?

A jesteś w stanie zrozumieć, że czasami osoba jest taka nie z własnej winy? Mam koleżankę, dokładnie taką, jak opisałeś. Tylko że ona jest ciężko chora. I co, jest głupia, mniej wartościowa, trzeba patrzeć na nią z pogardą?

Ja chyba jestem jakaś dziwna, ale dla mnie człowiek wartościowy, to po prostu człowiek, który w życiu coś robi, a nie się cały czas opieprza.

Mam jakieś tam cechy ulubione, które bym chciała, żeby mieli moi bliscy, ale to jest elastyczne, już nieraz się zakumplowałam bliżej z kimś, kto nie miał ani jednej z tych cech.

Link to post

Dla mnie istnieje jedno proste kryterium - zdolność do zapewniania sobie i otoczeniu korzyści wszelakich, czy to materialnych, czy emocjonalnych. Osoba całkowicie bezwartościowa potrafi wyłącznie szkodzić sobie i innym.

Link to post

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Who's Online (See full list)

    There are no registered users currently online

  • Najnowsze posty

    • Kerosine
      Dopóki nie nabędę krajalnicy z prawdziwego zdarzenia [elektrycznej; do obróbki nie tylko pieczywa, ale również serów i wędlin] zdecydowanie myślę, że może mi się przydać:
    • Kerosine
      Wciąż pamiętam ich smak i nadal uważam je za wyborne [przynajmniej te, z którymi osobiście miałam do czynienia, czyli wspomniane cytryna i wanilia z Riansa], obecnie już ich jednak nie jadam. Coś, o czym nie wspomniałam w cytowanym poście - sprzedawane są niestety w bardzo małych opakowaniach i ich cena jest dość wysoka  Nie kojarzę obecnie w ogóle tych ehrmannowych skyrów [natomiast lubię od czasu do czasu szarpnąć się na ich proteinowy deser budyniowy]  Jogurt tego typu z Biedronki zaś faktycznie jest świetny i w wariancie naturalnym gości na moim stole zwykle kilka razy w tygodniu [często jako wsad białkowy do koktajlu], ciekawą propozycją o wyjątkowo niskiej zawartości cukru i kaloryczności - nawet jak na ten produkt - są również skyry owocowe z Lidla. Nie ograniczam się jednak wyłącznie do najzdrowszych wariantów omawianego nabiału, jego waniliowa wersja jest zanadto pyszna i wybaczam jej większą ilość cukru ^^ Często piję również rozmaite inne jogurty i napoje mleczne o dużej zawartości białka. BIO jak BIO, fajnie jeśli możemy sobie na nie pozwolić i jest - łatwo - dostępne, obecnie polecam jednak i sama zresztą stawiam przede wszystkim na dowolny jogurt naturalny o najprostszym możliwym składzie [bez mleka w proszku chociażby] uzupełniony świeżymi owocami i ewentualnie innymi dodatkami. Bardzo dobra [najlepsza?] propozycja z tego segmentu to także faktycznie... ... probiotyki.
    • WszyscyZginiemy
      Najczęściej impulsywnie kupuję takie produkty, które chociaż używam, to bym się bez nich obeszła - głównie kosmetyki. Lub nie tyle zapomniane, a nadal czekające cierpliwie na swoją kolej XD - książki. A porozrzucane po kątach, szafkach i pudełkach leżą przybory plastyczne, których chciałam spróbować ale nie spróbowałam, przyzwyczajona do swoich starych kredek - jak np. pisaki akwarelowe. Takie zakupy jak te ostatnie zdarzają się bardzo rzadko, a właściwie zdarzyły się zaledwie kilka razy.
    • WszyscyZginiemy
      Moje pierwsze imię jest efektem kompromisu między obojgiem rodziców, zaś drugie jest po dziewczynce, którą mama się opiekowała jako niania jak sama była młodsza.
    • WszyscyZginiemy
      Nie zauważyłam, że już dawno wyszedł nie tylko 2 sezon, a nawet 3... i 4... i 5.  I właśnie zaczęłam te ostatni. Ogólnie świetne anime dla fanów show kulinarnych.
  • Recent Status Updates

    • Kerosine

      Kerosine

      Z okazji dzisiejszego święta - ku przypomnieniu, że pokochanie drugiego człowieka [przynajmniej tym zdrowym rodzajem miłości] jest niemożliwe bez uprzedniego przynajmniej zaakceptowania i uszanowania samego siebie, a każdy z nas już na starcie jest kompletną całością, nie zaś czyjąkolwiek połówką 
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy  »  Shady-Lane90

      Dziś tak bardziej...
      Zimowo. O.
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy  »  Kerosine

      Po co Kubusiowi Puchatkowi koszulka skoro i tak latał bez gaci?
      · 1 reply
    • Shady-Lane90

      Shady-Lane90  »  Kalafior_Grozy

      Od 3 dni masz AWIZO do odbioru na poczcie!! :[ 
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy  »  Shady-Lane90

      środa dzień mleka i mioda
      · 0 replies
  • Popular Contributors

    1. 1
      yiliyane
      yiliyane
      3
    2. 2
      Kerosine
      Kerosine
      1
    3. 3
      Shady-Lane90
      Shady-Lane90
      1
    4. 4
      NYC
      NYC
      1
  • Top użytkownicy (7 dni)

    Kerosine
    Kerosine
    19 posts
    yiliyane
    yiliyane
    15 posts
    Shady-Lane90
    Shady-Lane90
    3 posts
    WszyscyZginiemy
    WszyscyZginiemy
    3 posts
    Ser.
    Ser.
    2 posts
    Martusiaaaaaa92
    Martusiaaaaaa92
    2 posts
    NYC
    NYC
    2 posts
    michaelowax3
    michaelowax3
    2 posts
    Gloria
    Gloria
    1 post
  • Top użytkownicy (miesiąc)

    yiliyane
    yiliyane
    93 posts
    Kerosine
    Kerosine
    78 posts
    Kalafior_Grozy
    Kalafior_Grozy
    29 posts
  • Top użytkownicy (rok)

    Kerosine
    Kerosine
    1064 posts
    yiliyane
    yiliyane
    900 posts
    Shady-Lane90
    Shady-Lane90
    817 posts
×
×
  • Create New...