Jump to content

XX lecie międzywojenne - ocena


Pizzaro

Recommended Posts

Właśnie. Jak oceniacie lata 1918 - 1939, kiedy to tworzyło się państwo polskie ? Czy nie uważacie, że przespano i zmarnowano na wiele sposobów dany nam wtedy czas ? Jesteście bardziej zwolennikami Dmowskiego czy Piłsudskiego ? Mogliśmy coś lepiej wtedy zrobić ? Jak oceniacie tamte lata ?

Temat to bardzo ciekawy, a ja post szerszy zamieszczę niedługo.

Link to post
  • 2 weeks later...

Mimo, iż jestem prawicowy to bardziej podobała mi się polityka Piłsudskiego oraz jego koncepcja. Organizował on odziały paramilitarne, zbiórka funduszy na legiony etc. Piłsudski = oręż, Dmowski = inteligencja. Ten pierwszy angażował się w sprawy wojskowe, a drugi w dyplomację. No i też koncepcja konfederacji (mimo iż utopijna) z Litwą, Białorusią etc była ciekawszą opcją niż szowinistyczne(?) czysto narodowe państwo Dmowskiego. Jednak to właśnie ta druga koncepcja była łatwiejsza do zrealizowania. Do tego Dmowski był za bardzo pro-rosyjski + bycie homoseksualistą. Tak, wiem, to dziwne, że popieram akurat Józefa.

Link to post
Помещик

Nie wnikając w kwestie ideologiczne, to Dwudziestolecie było pięknym okresem. Moda, muzyka i te kobiety palące przez długą lufkę. Był to też czas rozwoju kultury naszego państwa. I co najważniejsze, wtedy to można było godnie żyć i wszystko było na swoim miejscu.

Link to post

Uwielbiam okres międzywojenny - wspaniałą wiosnę naszego narodu, cudowny patriotyzm :D w większym stopniu jestem zwolenniczką Piłsudskiego

Mogliśmy coś lepiej wtedy zrobić ?

m.in. w większym stopniu inwestować w lotnictwo, a nie w kawalerię

Link to post

Moja ocena jest negatywna, w zasadzie nie licząc czegoś co można by nazwać chlubną kartą oręża Polskiego, to w zasadzie w dużej mierze są to zmarnowane lata i osobiście nie rozumiem pewnej nostalgii za II RP.

Instytucje państwa w zasadzie zawodziły, podobnie jak polska polityka w której panował bajzel nieporównywalnie większy niż obecnie. -> zabójstwo prezydenta, ciągłe upadki rządów zwłaszcza do przewrotu majowego (nie licząc rządu Grabskiego). -> Upadek demokracji na rzecz rządów autorytarnych które co najsmutniejsze okazaly się konieczne i spóźnione.

Gospodarczo również były to lata zmarnowane, w zasadzie dopiero w latach 30'tych zaczęto coś robić w tej kwestii, ale to były działania spóźnione i niewystarczające, zwlaszcza biorąc pod uwage zagrożenie które nad naszym krajem wisiało.

Link to post
m.in. w większym stopniu inwestować w lotnictwo, a nie w kawalerię

Wierzysz w ataki kawalerii polskiej w miesiąc wrześniowy na czołgi niemieckie ?

Wulf, co prawda, zabójstwo Narutowicza spowodowane było zaciągami polskiej prawicy i Dmowskiego, co oczywiście było głupotą.

Link to post
atomówkaaa

właśnie wypożyczyłam książke o 20-leciu miedzywojennym ale dopiero zaczynam czytać więc wypowiem sie tak ogólnie. Po pierwsze moim zdaniem, mimo iż Piłsudski i Dmowski to dwa zupełnie inne obozy, to jednak razem się "uzupełniali". Dzięki Dmowskimu nasz kraj został w ogóle uznany na arenie międzynarodowej, to Dmowski cieszył się początkowo jakimkolwiek szacunkiem za granicą, u Piłsudskiego on przyszedł później. Za to zasług Piłsudskiego w kwesti wojskowej ciężko zliczyć. Moim zdaniem jednak jego polityka była zbyt agresywna, co by miało i tak przykre konsekwencje w przyszłości, ale przede wszystkim nalezy skrytykowac Becha, za jego politykę "neutralności" (wiem, to ma nazwe, ale miałam to 1,5 roku temu wiec moge zapomnieć :D ), która doprowadziła do opłakanych skutków. Czy można było zrobić więcej? tak, ale zdecydowanie niewiele, tym bardziej że jako państwo odradzające się naprawdę mało znaczyliśmy, mało mieliśmy do powiedzenia. Uwzględniając tej rodzaj polityki to wina Polski za II wojnę jest stosunkowo bardzo mała, w porównaniu do innych potęg europejskich, które patrzyły bezczynnie jak Niemcy po "zdegradowaniu" traktatem wersalskim łamią jego założenia i stają się znów potęga i źle prowadzona polityka, która pozwoliła na sojusz Niemców i Rosji. My sami nie mieliśmy wtedy tak naprawdę dużo do powiedzenia, tylko potężni sąsiedzi :wink:. No może jeszcze Niemcy, którzy dopuścili Hitlera do władzy, ale to jeszcze można było powstrzymać

Link to post
Wierzysz w ataki kawalerii polskiej w miesiąc wrześniowy na czołgi niemieckie ?

Uważam, że była to część propagandy. Myśląc o kawalerii miałam na myśli to, że Piłsudski właśnie w nią pakował najwięcej pieniędzy. A lotnicto pozostało zaniedbane i to poniekąd przełożyło się na klęskę. Nie mieliśmy szans z niemieckimi myśliwcami :?

Link to post
  • 1 month later...

Dam sobie spokój z oceną tamtych czasów pod kątem historycznym, moją uwagę przykuło co innego.

II RP - dla jednych symbol odzyskanej wolności, zwycięstwo Polaków walczących o niepodległość, ojczyzna Piłsudskiego, namiastka wizji wielkiego, potężnego kraju, którego pech chciał dopadł niejaki pan Śmieszny-Wąs.

Dla innych syf, brud i ubóstwo, z niestabilnymi rządami, kłótliwymi politykami, autorytarnym wodzem, który liczył się z innymi pod warunkiem, że mieli takie samo zdanie jak on.

Zazwyczaj mitologizujemy coś co odeszło dawno temu, ba zwłaszcza co odeszło szybko.

A no bo wtedy to było inaczej, no bo bylibyśmy potęgą, bo mieliśmy twardą rękę, bo władza myślała o Polsce a nie o sobie, bo z dziczy zrobiono dumny kraj, naród był dumny, bo wizje były wielkie, bo pociągiem się szybciej jechało jak teraz.

A gówno prawda :) II RP była śmietnikiem, dumnym ale śmietnikiem.

Nie bylibyśmy potęgą bo z jakiej racji? Wizje wielkie ma co drugi Polak, zwłaszcza po spożyciu alkoholu i co z nich wynika? Soczyste nic. Twarda ręka była, była i biła tych, którzy poglądy mieli inne. Tego byście chcieli? Władza nie myślała o sobie? Uhuh, duszyczki biedne, takie niewinne, takie naiwne. A duma owszem była, przez krótki czas, bo jak wiadomo Polak dumny ze swego kraju, gdy leży w gównie a nie raju.

Oczywiście, był Piłsudski, wielki Polak, wódz, autorytet, symbol itd. który odzyskał niepodległość, zbił Ruskich, wziął za mordy politykierów i przede wszystkim miał lanserski wąs. Hipsterzy mogliby się uczyć.

Ale co z tego? Państwo to nie tylko jeden na czele. Ekonomicznie – trup. Militarnie - chaos. Politycznie – dziecko z granatem. Dzisiejsze spory przy tamtych to przepychanki w piaskownicy.

Na co dzień żyło się kiepsko, początkowa radość z odzyskanego śmietnika szybko prysła. Kraj trzeba było pozlepiać z 3części, odbudować, a wręcz budować od nowa.

Sytuacja jakby nie patrzeć komfortowa dla ludu nie była, a za miedzą wesoło się też nie działo.

Choć faktem jest, że życie kulturalne kwitło w najlepsze, to był jeden z najbardziej owocnych okresów jeśli chodzi o sztukę. Literatura miała intelektualne rozwolnienie, udało się Polakom podchwycić nowe kierunki w malarstwie, a w architekturze nastąpił rozkwit modernizmu, który dał nam nietuzinkowe budynki.

Dziś polska kultura leży jak martwa prostytutka w szafie .

Przeglądając czy to zdjęcia, czy to filmy z tamtego okresu czuje się ten specyficzny klimat, którego dziś już nie ma. A no na boga nie ma bo minęło z 80lat, świat poszedł do przodu, nie mieć pretensji!

Oczywiście przychodzi jedna myśl – jak by to dziś było gdyby nie wojna. Główna różnica byłaby taka, że co to bardziej patriotyczni nie mogliby zrzucać winy za wszelkie niepowodzenia na wojnę i później komunę. Inspiracji trzeba by było szukać gdzie indziej.

Nie mamy co narzekać na dzisiejszą Polskę, bo były okresy historii, znacznie gorsze, mimo to stawiamy je dzisiaj za wzór. II RP jest właśnie takim czasem. Cool, jazzy, but still shit..

I kto wie, pewnie za kolejnych 50,100lat dzisiejsze dni będą uważane za najlepsze czasy, z niepowtarzalnym klimatem, możliwościami, wolnością i innymi wisienkami.

Może czas docenić dzisiejszą rzeczywistość, innej mieć w końcu nie będziemy....

Link to post
Czy nie uważacie, że przespano i zmarnowano na wiele sposobów dany nam wtedy czas ?

Oj to zdecydowanie tak, ale jak w każdej niemal epoce. Jako Polacy jesteśmy niesamowici w marnowaniu swojego potencjału, czasu itd.

A Dmowski czy Piłsudski to temat rzeka. Ja nie wybrałabym żadnego z ich. Każdy z nich zasługuje na pochwałę za działalność na rzecz odrodzenia państwa, lecz późniejsze kroki budzą wątpliwości. Jak dla mnie Piłsudskiego do 1926 oceniam w miarę pozytywnie, potem dołączył się do chlubnego grona rządzących nie liczących się dp końca z prawem i realiami.

Link to post
Wierzysz w ataki kawalerii polskiej w miesiąc wrześniowy na czołgi niemieckie ?

Powszechny pogląd, ale częściowo prawdziwy. Żołnierze jeździli na koniach, bo zważywszy na stan polskich dróg tak było po prostu szybciej ^^. Oczywiście zastępy konne nie brały odziało w walkach, były raczej używane do przekazywania wiadomości. Pewnie Niemcy mocno się zdziwili, kiedy w przed ich czołg wyskoczył jakiś kawalerzysta na koniu i może nawet nieźle się uśmiali myśląc, że z tym będą walczyć ;)

Link to post
Pewnie Niemcy mocno się zdziwili, kiedy w przed ich czołg wyskoczył jakiś kawalerzysta na koniu i może nawet nieźle się uśmiali myśląc, że z tym będą walczyć ;)

Racja, byłby to całkiem dziwny widok, lecz wielu ludzi wchłania propagandę nazistowską i komunistyczną. Wszystko było swingowane, a podczas kampanii wrześniowej ani razu polska kawaleria nie walczyła z niemieckimi czołgami. III Rzesza chciało tylko pokazać, że ma ogromną przewagę techniczną i militarną nad II RP, dlatego wymyślili owe akcje z kawalerią. W 39' wykorzystano tylko 11 brygad kawaleryjskich, lecz nie w celu walki z czołgami Niemiec.

Tak więc mam nadzieję, że nikt nie palnie gafy i nie będzie powielała mitu jakoby polska kawaleria w 39 roku atakowała niemieckie czołgi.

Link to post

Pirat świetny post, ale przyczepiłbym się do jednej rzeczy w której moime zdaniem zaliczasz pewną niekonsekwencję, a mianowicie kultura :) Szczerze mówiąc to też jest swoiste mitologizowanie. Oraz nieuwzględnianie pewnej ewolucji stosunku społeczeństwa do kultury i samej kultury.

Osobiście nie sądze żeby poziom wtedy był jakoś szczeólnie wyższy, natomiast przestała być ona elitarna, przez co straciła ona swoją wyjątkowość i co za tym idzie pozycje.

Link to post

Co byście wybrali z tych trzech opcji ?

a)sojusz z III Rzeszą, Włochami przeciw ZSRR i Francji

b)sojusz z Francją i ZSRR przeciw III Rzeszy

c)sojusz z Francją i Wlk. Brytanią przeciw III Rzeszy

Beck wybrał trzecią opcję, która zgubiła nasz kraj. W sumie gdyby nie radziecki agent Kobylański, który był współpracownikiem Becka to historia inaczej by się potoczyła ? Otóż przekazywał on fałszywe informacje Beckowi, które zapewniały, że ZSRR nie chce zaatakować w żadnym wypadku II RP.

Ja wybrałbym opcję pierwszą, czyli sojusz z Hitlerem, który atakuje Francję, Polska z Rumunią ochrania wschodnie granice przed ZSRR i zdobycie Moskwy. W sumie mówił o tym profesor historii z UW, bo była kwestia holokaustu, obozów, pretensji niemieckich, co do II RP, potraktowania sojuszu etc.

http://www.tvp.pl/historia/filmy-histor ... sja/305685

Link to post

Pizzaro pytanie czy opcja "a" była realnie możliwa i do przyjęcia. Z pewnościa wymagałoby to eksterytorialnej drogi z Rzeszy do prus wschodnich, oraz przyłączenie wolnego miasta Gdańsk do Niemiec, oraz w zasadzie podporządkować polską politykę Rzeszy. Zresztą Hitler zajmując Austrię, Czechy i wasalizując Słowacje pokazał na ile wartościowe były pakty. Więc pomysły z sojuszem z Rzesza to mrzonki.

Więc Beck jak dla mnie wybrał stosunkowo dobrze, choć mógł zrobić coś więcej w kierunku Francji. Nie mógł wiedzieć, że sojusznicy się na nas wypną.

Link to post

Wulf, była realna i do przyjęcia. Owszem - musielibyśmy wydzielić eksterytorialną drogę do Prus Wschodnich i oddać Gdańsk, lecz w zamian w tym mieście moglibyśmy swobodnie handlować. Austria, gdzie mieszkało wielu Niemców w sumie sama domagała się anschlussu. Wojska III Rzeszy witano tam radośnie. Słowacja była marionetką, a nie równorzędnym sojusznikiem Niemiec. Sprawa Czechosłowacji była bardziej skomplikowana. Hitler chciał przyłączyć tylko tereny zamieszkiwane w większości przez Niemców, lecz nie chcę go tłumaczyć. Nie są to mrzonki, bo na przykładzie Włoch możemy wskazać lojalność Hitlera. Kiedy Mussolini przegrywał podczas II WŚ na Bałkanach to Hitler wysłał mu wsparcie. Beck miał jako prawą rękę szpicla, który kłamał. Do tego GB bała się sojuszu Polski z Niemcami, więc Chamberlain dawał Polakom nadzieje, która nie miała podstaw. Pragnę zauważyć, że np. Piłsudski zdecydowałby się na owy sojusz, gdyby pożył 3-4 lata dłużej. Poza tym III Rzesza walczyłaby najpierw z Francją, więc Hitler miałby świadomość, że złe postępki nie będą im na rękę, gdyż Polska broniłaby wschodnich granic przed marszem armii związku sowieckiego. Dzięki temu można by uniknąć holocaustu i obozów koncentracyjnych na terenie Polski.

Link to post

Czy mógłbyś uzasadnić tę teze o Piłsudskim? Bo w sumie brzmi to zabawnie gdy próbujesz zauważać, że ktoś by coś zrobił gdyby dożył, zwłaszcza, że z tego co mi wiadomo za życia raczej był sceptyczny co do możliwości utrzymania dobrych relacji z Niemcami.

Nie oszukuj się, nie byliśmy Włochami, nie ta siła, nie ta ideologia. Pewnie kolejnymi żądaniami Hitlera bylby Śląsk (albo przynajmniej jego część) bo etnicznie niemiecka! Pewnie niedługo później zamiast konsultacji ws. polityki zagranicznej to musielibyśmy ją dostosowywać, żeby nie rzec wykonywać. Zresztą chciał gdzieś zorganizować przestrzeń życiową dla swego narodu więc znów by mu wadziło popychadło zwane Polską.

Zakładając, że Sowieci by zaatakowali to pewnie też byłaby to dobra okoliczność dla Rzeszy, nasze wykrwawione wojsko (któremu w końcu przyszedłby z odsieczą) stanowiłoby jeszcze mniejszy problem na przyszłość :)

Co do Holocaustu i tak byśmy mieli w nim udział, wszak proponowane porozumienie zawierało również pomoc w kwestii "emigracji" ludności żydowskiej. Określenie "Polskie obozy zagłady" pewnie przestałyby być już tylko błędem :)

Link to post
Bo w sumie brzmi to zabawnie gdy próbujesz zauważać, że ktoś by coś zrobił gdyby dożył, zwłaszcza, że z tego co mi wiadomo za życia raczej był sceptyczny co do możliwości utrzymania dobrych relacji z Niemcami.

Z Rosją zresztą tez;). Pod koniec dwudziestolecia przecież główna myśl brzmiała "siedzimy na dwóch stołkach, pytanie z którego spadniemy wcześniej".

a)sojusz z III Rzeszą, Włochami przeciw ZSRR i Francji

b)sojusz z Francją i ZSRR przeciw III Rzeszy

c)sojusz z Francją i Wlk. Brytanią przeciw III Rzeszy

właściwie każda wersja może być czarnym scenariuszem.

a - zgodnie z teorią o rasach jako podludzie Polacy są idealnym mięsem armatnim. Poza tym za Francją stanie Anglia. Doprowadza do do frontu zachodniego z IIIR i Włochami przeciw FR i Bryt. Polska zostaje sama z ZSRR, niby słabe ale jednak kolos.

b - To właściwie było zrealizowane. Przecież żaden z aliantów zachodnich nie walczył przeciw ZSRR.

c - jakby walczyli od początków zamiast przeczekać pierwsze miesiące to byłoby inaczej. Jednak Polska ma sojuszników tylko na papierze.

Link to post
Czy mógłbyś uzasadnić tę teze o Piłsudskim?

Już to robię. Otóż Piłsudski był człowiekiem, który chciał zdobywać, można powiedzieć, że imperialista. Chłodno odnosił się do dokonań dyplomatycznych Kazimierza Wielkiego, a wielbił zdobycze i politykę miecza Chrobrego. To pierwszy argument na to, że mógł przyjąć wyciągniętą rękę Hitlera, bo w końcu miał zdobyć nowe tereny na wschód. Do tego Piłsudski w I WŚ poparł państwa centralne i miał porachunki z czerwonymi ze wschodu. W sumie nawet z wielką powagą zachowano się w Rzeszy po śmierci Marszałka. Opuszczano flagi do połowy, sam Hitler ogłosił żałobę w kraju i jako jedyny wysłał list do jego żony. Również przybył na pogrzeb, jak Neurath, Goebbels i Goring. Późniejsze zachowanie Hitlera pokazuje, że traktował poważnie Piłsudskiego - po zajęciu Krakowa podczas II WŚ postawił wartę honorową pod jego grobem i złożył tam wieniec. Sam sojusz II RP z Francją i GB to mrzonki, co zostało wykazane w sprawie Sudet i Czechosłowacji. Francja mimo obiecanej pomocy jej nie udzieliła i z GB proponowali kolejne ustępstwa rządu Czechosłowacji wobec III Rzeszy. GB nie chciało się mieszać do żadnej wojny, nawet w przypadku ataku na Francję, bo oni byli oddzieleni morzem, więc trzymali pozory odizolowania. Tak, wiem, wiem o samolotach i marynarce. Wielu mówi, że jak to ? Poprzeć nazizm ? Chciałbym tylko zauważyć, że w przeszłości zrobiliśmy tylko zwrot w lewo i poparliśmy komunizm. Może słowo "popraliśmy" jest nieodpowiednie w obu przypadkach. Hitler był człowiekiem emocjonalnym i czuł respekt przed Marszałkiem i tak by było w alternatywnej wojnie. Co do obozów dla Żydów to początkowo mówiono o przesiedleniach na Madagaskar, Mandżurii i na daleki wschód. Holokaust był wynikiem frustracji z powodu porażek na froncie. Odstawmy Main Kampf, bo to tylko ogólna wykładnia. Poglądów Hitlera trzeba upatrywać w bezpośrednich relacjach z pomocnikami. W sumie do czasu kiedy we Włoszech rządził Mussolini, a na Węgrzec Horthy to nie eksterminowano tam Żydów. Swoje upatrywania podtrzymuje poglądami prof.

Link to post
  • 8 years later...
michaelowax3

Nie interesuje się historią zbyt i ciężko mi się wypowiedzieć jak oceniam ten okres. Jedynie z opowieści starszych można twierdzić, że faktycznie przespano te lata i mogło być lepiej. No ale....zawsze też może być gorzej. Jedyne z czego się cieszę to, że nie ma wojen jako tako. Chociaż są za to inne przysłowiowe wojny ale ciche można by rzec. 

Link to post

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Who's Online (See full list)

    There are no registered users currently online

  • Popular Now

  • Najnowsze posty

    • michaelowax3
      Dla mnie żaden tam status społeczny czy różowe albo zielone włosy nie świadczą o wartości. Myślę, że dla każdego z osobna co innego będzie definiować kogoś jako tego wartościowego. Dla mnie najważniejsze jest być sobą, nie udawać. Charakter, postępowanie, czyny, słowa - to może wpływać na to co o kimś będziemy myśleć i czy uznamy tę osobę wartościową. Choć to pojęcie jest chyba używane nad wyraz bo jednak wartościowy według słownika oznacza jakieś bogactwo. Podpisać pod to kogoś kto ma wiele zalet. Ale wartość określana raczej jako całokształt mówiąca o człowieku.
    • Shady-Lane90
      Pieniądze same w sobie nie dają szczęścia, ale bardzo mogą w szczęściu pomóc. To dzięki nim możemy się leczyć (gdyż na państwową służbę zdrowia w tym kraju nie ma co liczyć), możemy spełniać marzenia (oczywiście te, które da się spełnić za pomocą odpowiednich funduszy). Z drugiej jednak strony zbyt duża ilość gotówki potrafi uprzykrzyć życie. W naszym otoczeniu zaczynają się pojawiać fałszywe jednostki, które udają przyjaciół, chociaż tak naprawdę zależy im tylko na naszych pieniądzach. No i wiadomym jest, że nie wszystko da się kupić za pieniądze. 
    • holdem
      Moi pamiętają, i ja też pamiętam o ich. Za każdym  razem kupujemy sobie "sarkastyczne" prezenty np.: pluszowy jednorożec, ogromna rama do rozbitego lustra albo nunchako (nw jak to się pisze) z kiełbasy... Jest ciekawie,
    • Shady-Lane90
      Ale właśnie szanowna Pani całuśna postawiła sprawę jasno, że partner i dziecko mają być dla niej na równi. To tak nie działa. Kochający rodzic stawia swoje potomstwo ponad partnera. Choćby ten partner był drugim po Bogu.  Reszta argumentów - choćby trafnych - mało nas interesuje, gdyż takie rażące podejście do sprawy przyćmiło wszystko. Poza tym - autor postu pisał, że chadza razem z partnerką na zakupy itp. Nie jest więc tak, że to on sponsoruje zupełnie wszystko w tym związku. Co do wychowania dziecka i wtrącania się przez dziadków. Wybaczcie, ale ten związek trwa 8 miesięcy. Dziadkowie są dziadkami od urodzenia dziecka. To logiczne, że chcą dla wnuka jak najlepiej. Oczywiście zgadzam się, że autor postu powinien porozmawiać z partnerką o tym, co mu się nie podoba. Ale ABSOLUTNIE NIE MA PRAWA WYMAGAĆ, ABY KOBIETA STAWIAŁA GO NA RÓWNI Z DZIECKIEM, albo co gorsza ponad nim. 
    • holdem
      Witaj, co rozumiesz przez samorozwój? możesz to rozwinąć?
  • Recent Status Updates

    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy  »  Shady-Lane90

      Sis, dziś na Discovery Chanell o 21 będzie film dokumentalny o wypadku PKSu pod Gdańskiem w 1994 roku. Jedną z ocalałych osób z tego wypadku i uczestniczką tego programu będzie sąsiadka mojej ciotki, pani Sabina. W 2008 roku ją poznałem osobiście.
      Polecam ten odcinek jak i całą serię "Największe polskie katastrofy".
      · 4 replies
    • Kerosine
    • Shady-Lane90

      Shady-Lane90  »  Kalafior_Grozy

      Zapewne znasz sprawę zbiorowego samobójstwa w Jonestown (chociaż ja nazwałabym to zaplanowanym masowym zabójstwem). Nie wiem czy miałeś okazję słuchać taśmy z ostatnich minut sprzed całej tej katastrofy, więc podsyłam. Mrozi krew w żyłach, ale wiem, że jako fan spraw kryminalnych, powinieneś to przesłuchać. 
       
      · 13 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy  »  Shady-Lane90

      Pacz co dla Ciebie mam  
      https://www.youtube.com/channel/UCynFZm_tin-9SgtaupR6TIA
      https://www.youtube.com/channel/UC3FBrY3U9fQslzrGxq1jqhQ
      · 2 replies
    • Shady-Lane90

      Shady-Lane90

      ...
      · 0 replies
  • Popular Contributors

    1. 1
      Shady-Lane90
      Shady-Lane90
      22
    2. 2
      Aśika
      Aśika
      15
    3. 3
      WszyscyZginiemy
      WszyscyZginiemy
      13
    4. 4
      Markiz
      Markiz
      8
    5. 5
      NYC
      NYC
      8
  • Top użytkownicy (7 dni)

    Shady-Lane90
    Shady-Lane90
    76 posts
    holdem
    holdem
    54 posts
    WszyscyZginiemy
    WszyscyZginiemy
    45 posts
    Kerosine
    Kerosine
    37 posts
    NYC
    NYC
    37 posts
    Markiz
    Markiz
    36 posts
    michaelowax3
    michaelowax3
    26 posts
    Aśika
    Aśika
    24 posts
    Vertigos
    Vertigos
    18 posts
  • Top użytkownicy (miesiąc)

    Shady-Lane90
    Shady-Lane90
    233 posts
    WszyscyZginiemy
    WszyscyZginiemy
    217 posts
    Kerosine
    Kerosine
    136 posts
  • Top użytkownicy (rok)

    Kerosine
    Kerosine
    1013 posts
    yiliyane
    yiliyane
    845 posts
    Shady-Lane90
    Shady-Lane90
    785 posts
×
×
  • Create New...