• Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

Sign in to follow this  
Followers0
asiek4

Bulimia

Recommended Posts

Bulimia... , zetknęłam się z tym osobiście. Wg mnie to straszna choroba dotykająca głownie młode dziewczyny ( mam przykład - moja siostra). Często zaczyna się od wyzwisk w szkole i rożnych docinków. Zapadają na nią głownie osoby które nie potrafią przestać jeść, przejść na dietę regularnie ćwiczyć i maja z tego powodu wyzuty sumienia dlatego wymiotowanie jest jako taka rekompensata za zjedzone a nie spalone kalorie. Jest to choroba o podłożu psychicznym bo co musi czuć człowiek który po zjedzeniu batonika albo kanapki po 18 płacze przez 2-3 godziny z tego właśnie powodu.

Co do kwestii wymiotowania - ogólne pojecie o tym jest takie ze to ludzie zmuszają się do tego. osobiście spotkałam się z przypadkiem kiedy to organizm "sam prowokował" ta czynność. Po prostu nagle oglądając telewizor "odbija się komuś" i już pędem leci do łazienki. Ogólnie choroby psychiczne odnośnie zaburzeń odżywiania są straszne i nikomu tego nie życzę bo to nie jest grypa z której się można wyleczyć. Tak jak z narkomania czy alkoholizmem bulimiczka zostaje się do końca życia.

Share this post


Link to post

Nie miałam kontaktu z bulimią. Osoby, które dotknęła ta choroba traktuję tak samo jak inne, mają poważny problem natury psychicznej, ale to nie znaczy, że mam je traktować gorzej. Mnie odrzuca to ciągłe wpychanie na siłę dużej ilości jedzenia a później ciągłe wymiotowanie. Szczególnie wymiotowanie mnie obrzydza. Ja nawet nie umiem tego na życzenie zrobić, więc problem z głowy.

Naprawdę współczuję osobom, których dotknęła ta choroba, bo wiem, że jest im naprawdę ciężko. Chciałaby z tego wyjść, ale w końcu to choroba psychiczna i nie ma na nią jednego lekarstwa, tak jak na katar, i nie przechodzi od razu. Etap leczenia może trwać nawet latami a i tak nie możemy być pewni jego efektów.

Share this post


Link to post

Neosha wiesz jeżeli ktoś nie lubi zwracać czy odrzuca to nie znaczy ,że nie będzie bulimikiem/czką.

Czy uważacie ,że osoby bardzo chude na to mogą chorować czy szczupłe też?Jak wy o wadze i o chorobie myślicie?.

Bo mi ktoś powiedział ,że tylko patyki mogą być bulimiczkami;/

Share this post


Link to post

sexilala, ten ktoś źle Ci powiedział, bo bulimicy przeważnie mają ,normalną' wagę- jestem na to żywym przykładem, ,patyki' również mają bulimię przykładem jest anoreksja bulimiczna, ludzie ważący więcej niż jest uważane za normę również cierpią na bulimię, bulimia nie wybiera.

Share this post


Link to post

Tak po prawdzie, to i osoba otyła może mieć nawet anoreksję, bo zaczyna się przecież u różnych osób, w różnym stanie. Prawdą byłoby raczej stwierdzenie, że jako umierające "patyki" mogą skończyć osoby chore na bulimię lub anoreksję, których nie uda się zatrzymać w porę.

Mam jednak bardzo mieszane uczucia co do bulimiczek (anorektyczek również). To ostatecznie są choroby, które wcale nie tak rzadko zaczynają się dosłownie na własne życzenie.

Share this post


Link to post
Mam jednak bardzo mieszane uczucia co do bulimiczek (anorektyczek również). To ostatecznie są choroby, które wcale nie tak rzadko zaczynają się dosłownie na własne życzenie.

A jednak zdecydowanie rzadko. To mimo wszystko zbyt poważny problem, by móc obarczyć winą osoby nim dotknięte.

Bulimii nie diagnozuje się tylko na podstawie masy ciała, czy też tego, czy osoba zwraca jedzenie. Są różne rodzaje tego zaburzenia odżywiania. Może między innymi objawiać się w postaci kompulsywnego objadania się na przemian z dietami odchudzającymi/ obsesyjnymi ćwiczeniami/ wymiotami/ głodówkami. Często towarzyszy temu depresja oraz zaburzone postrzeganie własnego ciała.

Czasem występuje każdy z tych objawów. Bardzo często występuje razem z anoreksją tworząc tzw. EDNOS.

Zaburzenia odżywiania nie są chorobą, którą można określić na podstawie wyglądu zewnętrznego. Bądź dokonać jasnej kategoryzacji typu "nie wymiotujesz- nie jesteś bulimiczką". To bardzo poważne choroby, które potrafią przejawiać się w ściśle zindywidualizowany sposób.

Chorowałam między innymi na bulimię. Obecnie prowadzę portal dla osób zmagających się zaburzeniami odżywiania.

Obecnie jest mi tylko przykro z tego powodu, że społeczeństwo bagatelizuje tego rodzaju chorobę. Ciężko jest także o specjalistyczną pomoc.

Share this post


Link to post

Oczywiście, że na bulimię może chorować "patyk", osoba wyglądająca całkiem normalnie, jak i nieco otyła. I tu tkwi właśnie jej mała wykrywalność. Często rodzice ani najbliżsi znajomi nie mają pojęcia, że bliska im osoba boryka się z tak poważną chorobą. Na początku sami możemy nie dostrzegać powagi stanu, w jaki wpadliśmy. Czasem nawet wypierać się przed samym sobą "te kilka razy, to jeszcze nie bulimia". Czasem też wręcz przeciwnie, zależy od osoby.

Osobiście wiem o co kaman, wiem jak to jest nie chcieć jeść, a jeść i jeść, bez końca. Okres ten wspominam bardzo monotonnie- rano, do południa nic, potem zamawiałam sobie pizzę (bo przecież skoro jeszcze nic dziś nie jadłam, to mogę sobie pozwolić ;/), po owej pizzy zaczynał się szał, biegiem do Biedronki po ser żółty i chleb oraz masę słodyczy. Żołądek rozepchany na maksa, brzuch ciągle wzdęty, przez co nie chciało mi się zbytnio wychodzić ze znajomymi, samotność, monotonia, tak wyglądało moje życie.

Jako że z problemami "radziłam sobie" z przechodzenia z jednego w drugi, tak więc bulimię pożegnałam alkoholem i narkotykami.

Share this post


Link to post

Helende to nie jest tak ,że myślisz chce schudnąć ,chłopak mnie rzucił to zostanę se w zastępstwie bulimiczką .

Moja znajoma została nią bo w taki sposób mogła odreagować od rodziny a ja od 3 facetów.

Slow no właśnie stówe i pogadać każdy może ale tez uważam ,że w Polsce trudno o dobrego lekarza dlatego tak nie wiele osób z tego wychodzi.

Share this post


Link to post

sexilala, ależ nie twierdzę w żadnym wypadku, że głównym powodem są te myśli "schudnięciowe" o dosyć banalnym podłożu! Jednak się zdarza, bo kojarzę dwie dziewczyny, które wpędziły się w problem, bo "a może będę chudsza od tych modelek - tak dla sportu" tudzież "och, ach, też chcę wystające na dziesięć centymetrów obojczyki", a dla mnie to samodzielne, świadome zrobienie sobie krzywdy.

Share this post


Link to post
a dla mnie to samodzielne, świadome zrobienie sobie krzywdy

Obyś Ty nigdy nie spotkała się z tak pochopną oceną. Bardzo dużo dziewczyn przystępuje do ruchów propagujących anoreksję, czy bulimię uważając, że dzięki temu uda im się schudnąć. Bardzo często zaburzenia odżywiania są następstwem stosowania diety. Są jednak osoby, które dążą do utraty kilogramów bez choroby, która zagraża ich zdrowiu, a także życiu.

Sama potrzeba zmiany w takich sytuacjach związana jest z nie akceptacją swojego ciała. Zdecydowana większość tych osób ma zaburzone postrzeganie własnego ciała zanim wystąpią objawy zaburzeń odżywiania. Problem rodzi się naprawdę dużo wcześniej niż pierwszy napad, zwrócenie jedzenia, czy spożywanie jego niewystarczającej ilości.

Nawet jeżeli dziewczyny, które poznałaś chciały takich efektów w postaci wystających obojczyków, to wcześniej musiało być to czymś wywołane. Nawet jeżeli one same nie zdają sobie sprawy.

Nikt. Absolutnie nikt. Nie ściągnąłby na siebie tej choroby wiedząc z czym się wiążę. Podobne zachowania wynikają głównie z tego, że większość osób bagatelizuje te schorzenia. Bądź nie widzą w takim zachowaniu nic złego. Później zdarza mi się pracować z osobami, które uważają, że nie są chore. Bo same chciały schudnąć. Bo nie są wystarczająco szczupłe. Bo mają nadwagę. Bo były na forum pro ana. Bo wspierały się w odchudzaniu i nie zasługują na pomoc.

Share this post


Link to post

slow, nie sądzę, aby ktokolwiek mógł zrozumieć osobę chorą - na inne choroby również - jeśli sam przez to nie przejdzie. Wydaje mi się jednak, że byłoby przesadą zawsze przypisywać chorobie złe decyzje, niemądre chęci, cokolwiek. Te rzeczy również istnieją i trzeba się z tym pogodzić.

Z innych powodów spotykałam się z pochopnymi ocenami, ale po prawdzie - nie przeszkodziło mi to w niczym. Nie dziwię się, że ludzie podchodzą do zaburzeń z rezerwą. Ciężko jest ocenić w tej materii, co jest rzeczywiste, a co zmyślone.

Share this post


Link to post
slow, nie sądzę, aby ktokolwiek mógł zrozumieć osobę chorą - na inne choroby również - jeśli sam przez to nie przejdzie. Wydaje mi się jednak, że byłoby przesadą zawsze przypisywać chorobie złe decyzje, niemądre chęci, cokolwiek. Te rzeczy również istnieją i trzeba się z tym pogodzić.

Z innych powodów spotykałam się z pochopnymi ocenami, ale po prawdzie - nie przeszkodziło mi to w niczym. Nie dziwię się, że ludzie podchodzą do zaburzeń z rezerwą. Ciężko jest ocenić w tej materii, co jest rzeczywiste, a co zmyślone.

Oczywiście, że można przyjąć perspektywę osoby chorej. Wymaga to jednak pewnej dozy relatywizmu, otwartości i odrzucenia stereotypów.

To nie jest usprawiedliwianie, dlatego, że w zaburzeniach odżywianiach nie ma nic chlubnego. Zbyt dużym jednak uproszczeniem jest uzależnienie pojawienia się choroby od złych chęci, decyzji, doświadczeń osoby, która jej doświadcza.

Takie rzeczy się zdarzają.

Palenie także może spowodować raka.

Co nie zmienia faktu, że każdy palacz miał tak naprawdę świadomość, że doprowadza siebie do takiego stanu. Zaburzenia odżywiania są równie poważną chorobą. Jest jednak pewna zjawisko takie jak dysonans poznawczy. Każdy z nas chce być we własnych oczach racjonalny. Każda z palących osób zakłada, że jej to nie spotka. Nie będzie miała rak płuc. Bo jaki jest sens palić i zmagać się później z tak poważną chorobą?

Nie dziwię się, że ludzie podchodzą do zaburzeń z rezerwą. Ciężko jest ocenić w tej materii, co jest rzeczywiste, a co zmyślone.

Nie ma w tej materii nic co byłoby wyimaginowane.

Share this post


Link to post

slow, co wtedy z osobami, które chcą mieć problem, aby zwrócić na siebie uwagę? Z takimi, którym spodobała się "moda" na zaburzenia? Co z "samospełniającą się przepowiednią"?

Share this post


Link to post

Helende, pozwolę się wtrącić i odpowiedzieć na Twoje pytanie. Są takie

dziewczyny, które wręcz chcą mieć zaburzenia odżywiania,ale chcą mieć anoreksję, bo bulimia nie jest taka ,pożądana'. Są to tak zwane wannarexic, no głupiutkie dziewczyny, które chyba nie zdają sobie z tego sprawy czym jest anoreksja i chcą właśnie zwrócić na siebie uwagę, chcą należeć do ,anorektycznej elity'. Jednak nie sądzę,żeby ktoś przy zdrowych zmysłach chciałby mieć anoreksję/bulimię czy jakiekolwiek inne zaburzenie.

Osoby z ED raczej starają się ukryć fakt,że na coś cierpią, to nie jest coś czym się można chwalić albo zachwalać.

Share this post


Link to post

Ale te głupiutkie dziewczyny, które nie wiedzą co to jest anoreksja nie staną się anorektyczkami, ot tak, bo mają takie widzimisię. Pamiętać należy, że anoreksja czy bulimia to w dużej mierze choroba psychiczna, problemy z odżywianiem to poniekąd jej objawy. Oczywiście, może zacząć się od tego, że ktoś zacznie się zwyczajnie odchudzać, bo taka moda, ale w większości takich wypadków nie skończy się to anoreksją czy bulimią, taka osoba będzie miała jeszcze jako taką kontrolę nad swoim ciałem i przede wszystkim nad postrzeganiem własnego ciała, więc w porę zakończy swoje diety, jeśli jest o zdrowych zmysłach. Co innego, gdy ma problemy także na podłożu psychicznym.

A ogólnie, co do bulimii i pytań zawartych w pierwszym poście. Trudno mi powiedzieć jak patrzę na bulimiczki, zresztą miałam z taką osobą do czynienia tylko raz (przynajmniej z tego co wiem, a wiadomo, że bulimiczki raczej się nie afiszują). Takie wymiotowanie, wpychanie sobie palca do gardła napawa mnie obrzydzeniem, dla mnie wymiotowanie przy jakimś zatruciu czy czymś takim jest nie do przeżycia, więc ciężko mi zrozumieć, że ktoś sam je wywołuje. Z drugiej strony rozumiem, że bulimiczki nie mają nad tym kontroli, i hmm, chyba mi ich szkoda, współczuję im pod tym względem. A traktowałabym jak każdego innego człowieka, cóż, to zależałoby po prostu od danej osoby, dzielę ludzi na tych, których akceptuję i na takich, których, mimo najszczerszych chęci nie jestem w stanie zaakceptować, bez względu czy jest to anorektyczka, bulimiczka, osoba niepełnosprawna, homoseksualista czy najzwyczajniejsza w świecie osoba.

Share this post


Link to post

Mi właśnie chodziło o takie dziewczyny, które zaczynają od czegoś, co teoretycznie wydaje się tylko modą czy głupotą, a kończą na chorobie. Duża część chorób psychicznych może właśnie wyrosnąć na podatnym gruncie w związku z pojawieniem się czynników zewnętrznych.

A co mi się jeszcze przypomniało, przeraża mnie nastawienie niektórych rodziców. Jak w gimnazjum zdarzyło mi się wylądować na młodzieżowym oddziale psychiatrycznym, to akurat były tam równocześnie dwie anorektyczki i jedna bulimiczka. Ta ostatnia jest dziś moją znajomą i różne miewa fazy, ale ogółem radzi sobie. Jedna z dziewczyn chorych na anoreksję była całkiem spokojna, wzbraniała się oczywiście przed leczeniem, jednak na poziomie świadomości zdawała sobie sprawę z tego, że jest potrzebne i sądzę, że próbowała je przyjąć. Druga jednak znosiła to ciężko; wypłakiwała się rodzicom, kiedy ją odwiedzali. Miała tam zostać dłużej. Rodzicie jednak ulegli jej namowom i ją po prostu z oddziału zabrali, wciąż niechętną terapii...

Share this post


Link to post

Zaczynałam od niewinnej diety.

Skończyłam wisząc nad kiblem kilka razy dziennie.

Choroba jak każda inna.

Dziwne zadajesz pytania... jak mamy je postrzegać, jak mamy je nazywać? Są raczej normalnymi osobami tylko, że z problemem z czymś tak naturalnym, czym jest jedzenie.

Share this post


Link to post

Hole no niby tak ale jak mówię kumpelom to aż je ciarki bierze .Mało kto wie ,że takie osoby są wśród nas dlatego stąd post bo chciałabym aby to było nagłośniane.

Bo wiele osób słyszy o bulimie ,anoreksji,palaczach,narkomanii ale mało kto sobie zdaje sprawę m,że ci ludzie mogą być naszymi znajomymi.

Chciałabym aby było wszystko jasne na temat tych chorób w tym poście dla też (nowych bulimiczek)

by miały odpowiedż na swoje nurtujące pytania.

Share this post


Link to post

sexilala, rozumiem. Dla większości to temat tabu. Tak samo jak narkomania, samobójstwo, depresja, schizofrenia etc. Ludzie nie akceptują odmienności, niestety.

Share this post


Link to post

Hole tematem tabu ,jak i wszystko a przez takie tematy co raz więcej chorób ,przestępstw i pora to zmienić.

O tym o czym powinno się jak najwięcej mówić to tematem tabu.

Nigdy nie rozumiałam odmienności ,przecież to osoby tylko z innymi chorobami ,problemami a nie ludżmi bardzo urojonymi rzeczami.

Czy od bulimii może okres zaniknąć?

Share this post


Link to post
Czy od bulimii może okres zaniknąć?

O ile wiem, to może.

a przez takie tematy co raz więcej chorób ,przestępstw i pora to zmienić.

Naprawdę sądzisz, że jak bulimia przestanie być tabu, to będzie jej mniej?

Share this post


Link to post
Czy od bulimii może okres zaniknąć?

Głupie pytanie. Pewnie,że tak. Masz bulimię, a tak mało o tym wiesz. Może zaniknąć raczej po kilku latach chorowania, u siebie zauważyłam, że jest rozregulowany. Częściej zanika u anorektyczek, bo one prawie w ogóle nie jedzą.

Share this post


Link to post

tkaczens bo raz mi znikł i nagle po kolejnym pół roku znowu mam problem z okresem i tak nie wiedziałam czy od tego czy nie .

Darcia K wiesz może dla innych będzie to przestrogą,że nie lepiej w to się wplątywać i przemyśli nad tym czy warto, jak tutaj będzie wyjaśnione a każdy wie ,że teraz młodzież mało się mamie pyta woli za to bardziej poczytać o tym na forum.

Share this post


Link to post
tkaczens bo raz mi znikł i nagle po kolejnym pół roku znowu mam problem z okresem i tak nie wiedziałam czy od tego czy nie .

Tak, to może być od tego. Ogólnie choroby jakiekolwiek mogą wywołać problemy z okresem.

Darcia K wiesz może dla innych będzie to przestrogą,że nie lepiej w to się wplątywać i przemyśli nad tym czy warto, jak tutaj będzie wyjaśnione a każdy wie ,że teraz młodzież mało się mamie pyta woli za to bardziej poczytać o tym na forum.

Tylko że wpadnięcie w bulimię nie jest kwestią kaprysu...

Share this post


Link to post

U mnie i u kumpeli akurat nie .Ale inne chcą być szczuplejsze czytają o płaskim brzuchu od kogoś słyszą o tym i pewnie sami chcą spróbować.

Tak się obawiałam czy od tego ale ostatnio tak miałam pół roku temu a potem regularny więc żdziwiło mnie to i musiałam zapytać .

A ty znasz jakieś osoby od siebie co wpadły w bulimie z powodu problemów albo najgorszej sytuacji życiowej a nie wyglądu?

Share this post


Link to post

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!


Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.


Sign In Now
Sign in to follow this  
Followers0