Luko221

Instagram - fotograficzna społeczność

Recommended Posts

Czy ktoś na forum posiada konto na Instagramie ?? LD Jeżeli tak wpisujcie nicki bo ten Instagram to całkiem fajny fun gdy się ma znajomych :) Mój nick to Luko007

Share this post


Link to post

Stronka w sumie sympatyczna, acz kojarzy mi się tylko i wyłącznie ze słagersami z mojej szkoły. Wszyscy ją mają, niczym jeden mąż.

Może kiedyś założę.

Share this post


Link to post

Posiadam. Namówiła mnie do tego mama oraz brat. Całkiem fajny sposób na udokumentowanie tych wszystkich mniej lub bardziej ważnych chwil. A także na uchwycenie tych elementów codzienności, które najczęściej są niezauważane. Poza tym w końcu mam co robić ze wszystkimi zdjęciami, które zgromadziły mi się na telefonie i tablecie.

http://instagram.com/eterycznie

Share this post


Link to post

Ja tam konta nie mam. Osobiście jakoś nie bardzo jestem przekonana do tego całego Instagramu. Wywarł na mnie kiepskie wrażenie z racji, że wszyscy moi znajomi wrzucają tam zdjęcia co sekundę jak maszyny i z tego, co zauważyłam po części konto służy im do "podniesienia swojej popularności". Jestem na nie. Może kiedyś.

Share this post


Link to post
Czym kierują się tacy ludzie? Chęcią wywołania zazdrości u innych? Niech mi to ktoś wytłumaczy, bo nie rozumiem.

Przedłużenie fejmu z blogów, vlogów lub zdobywanie fejmu w przyjemny sposób by z szarej myszki zostać KIMŚ.

Ja tam mam ;P Pojawiają się różne rzeczy, trochę jedzenia, trochę widoków, trochę selfie :D

http://instagram.com/vanilinowa

Share this post


Link to post

Dla mnie ten portal to pogwałcenie prywatności. Nie czuję potrzeby, żeby inni ludzie mieli wiedzieć co jem, co robię w każdej sekundzie życia czy gdzie chodzę na zakupy. To moje i najbliższych mi przyjaciół.

Share this post


Link to post

Ja i Instagram, taaaa... I zdjęcia kawy, krułasanta. Tak, to ta pustka w życiu, której wypełnienia wcześniej nie mogłem odnaleźć.

Share this post


Link to post

Nie mam. Nie muszą wiedziec co jadłam, jaki mam kolor paznokci i co sobie kupiłam.

Nie ma to jak wrzucac 50 zdjęc nieba lub pogody. Faktycznie, takie zjawiskowe zjawiska..wow.

Share this post


Link to post

Nie mam konta, nigdy nie miałam. Nie planuję również założyć, bo nie widzę sensu takiego konta. W większości zdjęcia to moja prywatność i nie mam ochoty by każdy to widział.

No i nie rozumiem z wrzucaniem zdjęć swoich kosmetyków, ubrań, koloru paznokci etc.

Faktycznie, takie zjawiskowe zjawiska..wow.

Share this post


Link to post

Dla mnie jak pewnie dla sporej ilości osób to jest własne pogwałcenie swojej prywatności. Tak jest wstawiane absolutnie wszystko. Nie mam pojęcia po cholerę tak się lansować. To jest tak jak z tym ask'iem. Sztuczne kreowanie z siebie celebryty i lizanie sobie "dupy" za przeproszeniem, żeby tylko poczuć się lepszym .

Share this post


Link to post

Ostatnio założyłam sobie to coś tak dla zabawy. Ale nie rozpowszechniam swojego konta dla całego świata. Wystarczy, że czytelnicy mojego niezbyt popularnego bloga tam wchodzą. Chociaż w sumie jakaś tragedia się nie stanie, jeśli ktoś spoza mojego wirtualnego światka tam się dostanie, bo nie zamieszczam jakichś super intymnych zdjęć. I uważam też, że trzeba znać umiar i nie wrzucać pięciuset selfies jednego dnia :)

Share this post


Link to post

Instagram z pewnością jest świetnym narzędziem do autokreacji. Skrupulatnie rejestrujemy swoje codzienne życie. Rozpieszczając swoje ego. Pokazując wszystko co najlepsze. Jednocześnie zatracając umiejętność zatrzymywania chwil tylko dla siebie. Z pewnością jest to uzależniające. Nie zawsze jednak chodzi tylko o . Chociaż właśnie w ten sposób najczęściej jest postrzegany ten portal. Dla mnie Instagram stał się sposobem na wyrażanie swojej codzienności. Co więcej dał mi możliwość współuczestniczenia w rzeczywistości moich znajomych i przyjaciół, z którymi na co dzień nie mogę się zobaczyć. Przykładowo mój najlepszy przyjaciel z dzieciństwa mieszka aktualnie w Chinach. Często wymieniamy maile, ponieważ nie może używać Facebooka. Ma swój profil na Instagramie. Regularnie obserwuję, jakie zdjęcia zamieścił. Jednocześnie czując, że w jakiś sposób mogę uczestniczyć w jego życiu. Wiem jak spędził święta. Co robił w sobotę. Pomimo dzielących nas kilometrów i różnicy czasu. W ten sposób mogę także podziwiać pracę mojego znajomego, który na co dzień zajmuje się kreowaniem wizerunku i stylizacją w jednej ze szkół wizażu w Barcelonie. Natomiast moja przyjaciółka prowadzi Instagrama o tematyce kulinarnej. Dzięki niej odkryłam wiele hiszpańskich potraw, o których wcześniej nie miałam nawet pojęcia. Co więcej stała się dla mnie kulinarną inspiracją. Dzięki niej zrobiłam swoje pierwsze fiudea. Wiem także, że większość moich znajomych zagląda na mój profil, by zobaczyć jak mi się wiedzie w Barcelonie.

Coraz częściej Instagram ma dla mnie wartość sentymentalną. Zdjęcie kawy, które zamieściłam kilka tygodni temu? Tak, pamiętam ten moment. Wraz z moim przyjacielem mieliśmy wolny dzień. Spędziliśmy ten poniedziałek wspólnie. Nalewając mleko, zatrzęsła mi się ręka i dziwnym trafem wyszło z tego serce. Natomiast zdjęcie lunchu przypomina mi o pewnym chłopaku. To była dość leniwa, ale wspaniała sobota. Nigdy nie jadłam lepszych kanapek. Nie mówiąc już o tym, że zupełnie zapomniałam o tym jak piękne mogą być zachody słońca w wiosce, w której pracowałam jako wolontariuszka. Zdjęcie zamieszczonej książki przypomina mi o ostatnim dniu, który spędziłam w Polsce. Z moją mamą. Tylko we dwie. Czekałam na nią w samochodzie, gdy miała rozmowę o pracę. 

Nie zamierzam demonizować narcystycznej strony Instagrama. Jednak wyjątkowo nie przypadł mi do gustu trend na to, by wykonywać starannie zrobione zdjęcia lustrzanką, po to, by zamieścić je na tym portalu. Mam wrażenie, że kłóci się to z założeniem Instagrama. Pozbawiając nas spontaniczności i autentyczności. Mój telefon wciąż robi zdjęcia kiepskiej jakości. Przywykłam do niego i nie zamierzam go wymieniać na inny. Nie dla mnie także zabawy z photoshopem, podkoloryzowanie, czy taszczenie ze sobą lustrzanki. Obserwując profile innych, szukam czegoś autentycznego. Lubię Instagrama. Jednak coraz częściej chowam telefon do kieszeni. Zatrzymując momenty tylko dla siebie. Już dawno temu wyszłam z założenia, że niektóre chwile przeznaczone są tylko dla nas i naszej pamięci. Staram się nimi nasycić. Poczuć, że naprawdę w nich uczestniczę, zamiast szukania odpowiedniego kadru.

Share this post


Link to post

Instagram kojarzy mi się z stronką gdzie bogate dzieciaki wrzucają zdjęcia swoich wielkich domów i wymyślnego jedzenia z najdroższych restauracji. A za takimi osobami nie przepadam. Nie rozumiem fenomenu tej aplikacji czy czym to tam jest.

Osobiście nie posiadam na tym konta i w najbliższym czasie nie zamierzam..

Share this post


Link to post

Do niedawna w ogóle nie wiedziałam, że coś takiego istnieje i w sumie poznanie Instagrama nic w moim życiu nie zmieniło. Ogólnie jestem tak daleko od wszelkich portali społecznościowych, że nawet mi już obojętne czy one są czy nie ma i na tyle przyzwyczaiłam się, że duża część ludzi traktuje to jako swoją drugą rzeczywistość, że nawet mnie potem nie dziwią opinie wyrażane na ich temat w części postów powyżej.

Czasem tylko śmieszą mnie patetyczne zdania o "wyrażaniu siebie", "dzieleniu się chwilami swojego życia" czy "wartości sentymentalnej".

Jak dla mnie to jest to kolejny sposób na wyrabianie sobie poczucia, że ktoś jest bardziej interesującą osobą i ma wspanialsze życie niż jest to w rzeczywistości i szpanowanie tym przed innymi osobami silącymi się na to samo.

Share this post


Link to post

Rozumiem, że nie ma możliwości korzystania z tego instagramu jak nie podczepi się do tego komórki? Czy jest jednak możliwość wrzucania zdjęć, bez udziału fona?

Share this post


Link to post

Nie rozumiem fenomenu Instagrama. Może faktycznie, zdjęcie kawy wiąże się emocjonalnie z jakimś wydarzeniem, ale czy tak bardzo potrzebne jest publikowanie tego? Bawią mnie ludzie, którzy podczas obiadu wyciągają nagle telefon i robią fotki. No bo tak szczerze... co mnie obchodzi, co dzisiaj zjadłeś/aś? Jeśli spędziłeś/aś miło wieczór, to bez zdjęcia kurczaka i frytek nie będziesz tego pamiętać?

Fakt, to mój wybór, czy przeglądam takie stronki, czy nie, każdy robi co chce, tylko po co takie portale zakładać. :D

Jeśli w ciągu dnia zdarza się coś niezwykłego, robię zdjęcie i wysyłam swojej siostrze lub najbliższym znajomym. Po co miałby to oglądać cały świat? Dla lajków?

Share this post


Link to post

Jak wrzucam focię żarcia na Insta to dla beki, bo nagle mnie otoczy masa fociowego jedzenia na fejsie i instagramie.

Nie uważam tego, jako formę kontaktu z ludźmi, ale kooooooocham zdjęcia, wiec przeglądam, dodaję selfie i jest fajnie :mrgreen:

Share this post


Link to post

Nie posiadam konta i raczej nie planuję założyć. Nie kręci mnie ten portal. Nie widzę sensu dzielenia się z całym światem, tym co jem, co robię i setką zdjęć mojej twarzy i innymi rzeczami tego typu. Nawet na facebooku mam mało zdjęć. Nie czuje funu z tego, ze dodaję zdjęcie. Poza tym wiele zdjęć, które mam, sa dla mnie bardzo sentymentalne i zbyt prywatne by je gdziekolwiek upubliczniać.

Share this post


Link to post

Dla mnie Instagram to miejsce gdzie można spotkać sporo fajnych zdjęć, z całego świata. Czasami trafiają się niezłe perełki.

Jak ze wszystkim, zawsze trafią się osoby, które do przesady walą byle kałem wprost przed ekran Smartfona.

Zdjęcia kolan - oczywiście każdego dnia nowe, przecież dziś wyglądają inaczej.

Zdjęcie dymiącego papierosa - jestem dorosły/a, internecie wiedz o tym.

Zdjęcia w łóżku - damn, przecież moje życie seksualne musi być znane każdemu.

i na koniec fenomen - Selfie - ze wszystkim, wszędzie i x 1000

Share this post


Link to post

Eee mam instagrama i nie sądzę, by było coś złego w tym, że ludzie dzielą się informacją co robią w danym momencie. Zabijacz czasu to fakt, ale nie każda minuta naszego życia musi być efektywnie wykorzystana. Tym różnimy się od robotów ;o

Share this post


Link to post

Poza tym nikt Wam nie każe wstawiać zdjęć nóg, rąk, paznokci, jedzenia, selfie... Sami decydujecie czy w ogóle i jakie ewentualnie zdjęcia wstawiacie. Coś jest zbyt osobistego to nie musicie wstawiać przecież :) Możecie za to publikować co tydzień Wasz ciążowy brzuszek kota, psa, chomika, remont, niebo... CO CHCECIE. Albo nie wstawiać nic i nie krytykować innych.

Share this post


Link to post

Kiedyś założyłam tam konto, chciałam sprawdzić z czym to się w ogóle je, ale nie byłam tam zbyt aktywna i szybko porzuciłam swój profil, możliwe, że gdzieś tam jeszcze istnieje, nie wiem. Jednak od jakiegoś czasu zaglądam na kilka profili, jak się okazuje Instagram to nie tylko "momenty" typu kawa pita właśnie w Starbucksie czy selfi trzaśnięte w szybie pociągu, bo tak ekstra dziś wyglądam, zdarzają się też perełki.

Share this post


Link to post

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!


Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.


Sign In Now

  • Who's Online (See full list)

    There are no registered users currently online

  • Recent Status Updates

    • Shady-Lane90

      Shady-Lane90  »  mw2

      Dawaj koty do wyprzytulania! ♥
      · 12 replies
    • Pizzaro

      Pizzaro

      Czy jest tu jakaś cywilizacja? 
      · 8 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Wybitny radziecki profesor anatomii Anatolij Jebiedrewienko w 1969 roku odkrył, że oko i dupa połączone są nerwowo.
      Aby dowieść swej tezy potrzebował ochotnika, na którym przeprowadziłby swój eksperyment. Na ochotnika zgłosił się 27-letni Dymitri Starodupcew.
      Eksperyment miał rozwiać wszelkie wątpliwości, gdyż środowisko naukowe wątpiło w śmiałą tezę Jebiedrewienki. I ostatecznie tak też się stało. Najpierw profesor z całej siły uszczypał w pośladek Starodupcewa, któremu z oka niemal natychmiast poleciała łza. Następnie z impetem wsadził mu palce do oczy wskutek czego ochotnik się zesrał.
      · 3 replies
    • Borowy

      Borowy

      Ej, czemu nie jestem zielony?! 
      · 14 replies
    • Shady-Lane90

      Shady-Lane90  »  Kalafior_Grozy

      Jak się nazywa ten większy dzyndzel, co się go zakłada na mniejszy dzyndzel przy słuchawkach? Takie to samo, ale większe braciszku.  
      · 2 replies
  • Popular Now

    • Asamix
      4
  • Posts