RainbowUnicorn

Weganizm

12 postów w tym temacie

Szukam i nie znalazłam nic. Czy są na forum jacyś weganie?

U mnie zaczęło się od wegetarianizmu, później przestałam jeść ryby i jakieś pół roku temu jajka.

Weganką jeszcze nie jestem , ale rozważam taką opcję.

Co o tym myślicie?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Carl Lewis, Gary L. Francione i Peter Singer - to są najbardziej znani weganie z tego, co wiem. Oczywiście wiele osób będzie myliło weganizm z wegetarianizmem - otóż w weganizmie chodzi o to, że nie jemy produktów pochodzenia zwierzęcego. Unikają mięsa, ale również i jajek, miodu i ryb. Bo pochodzą od zwierząt. Do tego nie używają kosmetyków i futer. A najgorsze jest to, że rezygnują z rozrywek, w których wykorzystuje się zwierzęta - zoo, cyrki etc. Niby takie coś obniża zagrożenie zachorowania na nowotwory, otyłość i osteoporozę. Ile w tym prawdy ? Nie wiem. Osobiście weganinem/wegnem nie chciałbym być.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Trzeba mieć cholernie dobrze zbilansowaną dietę, żeby dostarczać organizmowi odpowiednie zapotrzebowanie takie samo jakie dostarcza swojemu organizmowi człowiek jedzący mięso, albo chociaż produkty zwierzęce.

Dla mnie to jakieś ekstremum. Ja sama mięsa nie jadam, jedynie ryby, ale dalej nie byłabym w stanie się posunąć.

Ale pamiętając kilka Twoich absurdalnych postów w jednym z tematów o diecie i prędzej będę skłonna zaryzykować stwierdzenie, że zaczniesz się głodzić niż zostaniesz weganką ;]

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Za Chiny bym na to nie poszła bo:

- lubię mięso, za bardzo je lubię by rezygnować z niego

- uwielbiam mleko krowie

- nie cierpię produktów sojowych

- to byłoby zbyt trudne - wyszukiwanie produktów wegańskich w normalnych cenach jest chyba niemożliwe więc ja nie byłabym skłonna się w to bawić, no i trzeba to robić z głową - normalnie na dobrą sprawę można w siebie wrzucać większość rzeczy by wszystko zbilansować, a tu byłoby to znacznie trudniejsze.

A weganie mogą używać środków owadobójczych? Zbijają komary czy pająki albo mszycę? Pytam z ciekawości.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Weganizm jest do dupy, jak rezygnować prawie z połowy rzeczy do jedzenia, i co gorsza tych najlepszych, miałbym się opychać samą zieleniną, gdzie, w czym miałbym dostarczać inne wartości odżywcze jak białko czy tłuszcze do organizmu, na samych witaminkach nie przeżyję; wiem że te wszystkie składniki pożywienia można znaleźć w innych rzeczach nie pochodnych od zwierząt ale jakie one mają jakość odżywczą dla organizmu .

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Weganizm nie jest zły, jeśli nie wynika on z radykalnej zmiany diety i sposobu życia.

Ludzie, którzy dyktują innym zmiany żywieniowe, powinni wziąć pod uwagę jednak że nie po to natura stworzyła różne rasy ludzkie, by wszystkich upychać do jednego worka.

Począwszy od miejsca zamieszkania na Ziemi, nasza grupa etniczna jest podpisana pod dietę sutą i tłustą, która zapewni nam przetrwanie mroźnych zim i wymaga dostarczania do organizmu również odpowiednich wartości odżywczych na czas upalnych okresów letnich.

Inną dietę mają ludy Afrykańskie, mieszkańcy północy Europy, etc.

Druga sprawa, coraz więcej mówi się o dietach odpowiednich dla danej grupy krwi czy dla osób podatnych na choroby genetyczne oraz związane z miejscem zamieszkania.

Dochodzące jeszcze choroby przewlekłe i okresowe również wpływają na to, co nasz organizm potrzebować będzie. Wskazane jest by przy dietach ubogich np w mięso, dołączać raz na jakiś czas potrawy z ryb czy nabiału.

Jeśli chodzi o weganizm, jest on totalną głupotą, która może zniszczyć organizm, doprowadzić do anemii i uszkodzenia nerek ( kilka osób znajomych mi tak właśnie skończyło swoją przygodę z weganizmem).

Nieodpowiednio wprowadzony i bez konsultacji z dietetykiem stanowi zagrożenie dla zdrowia.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

WHO uznała wegetarianizm i jego pochodne za chorobę psychiczną. Chyba dalsza dyskusja powinna sprowadzić się do wyboru najlepszego psychologa.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Popieram karr'a, bo tylko idioci uważają wegetarianizm za chorobę psychiczną. Może już niedługo picie kawy za taką będzie uważane ?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Ja nie jem mięsa, ale żeby tylko roślinki? Nie, nie.

Za chwilę wymyślą, że rośliny też mają uczucia. Jedzmy kamienie w takim razie.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Te wasze dziwne diety zaprowadzą was do grobu. Jeśli macie na coś alergię- nie jedzcie, ale człowiek to wszystkożerca, a białko roślinne, to nie jest białko zwierzęce, tłuszcz roślinny nie jest tłuszczem zwierzęcym, a zdrowy ludzki organizm musi mieć dostarczone i jedno i drugie. Pogódźcie sie, że człowiek ma taką naturę i skończcie z tymi udziwnieniami.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

[troszkę się zmieniło w społecznym odbiorze weganizmu przez te wszystkie lata, c'nie? :rolleyes: ]

Zupełnie nie dla mnie, chociaż śledząc nawet pobieżnie i mimochodem aktualne trendy żywieniowe można dojść do wniosku, że za 150 lat [a nawet prędzej] wszyscy będziemy weganami. Rozumiem aspekt etyczny diety roślinnej [w gruncie rzeczy to jedyny, który mógłby sprawić, że zaczęłabym rozważać przejście nań*], zanadto jednak lubię mieć szeroki - pełny wręcz - wachlarz szeroko pojętych możliwości wyboru i nie cierpię jakichkolwiek ograniczeń. Dodatkowo uważam ten sposób żywienia za po prostu nienaturalny dla ludzkiego organizmu, który tok ewolucji ukształtował mimo wszystko na wszystkożercę. Mięso, nabiał i inne produkty odzwierzęce przyczyną wielu mniej lub bardziej poważnych dolegliwości oraz ogólnie zachwiania wewnętrznej równowagi organizmu? Same w sobie raczej nie [o ile ktoś nie cierpi np. na nietolerancję laktozy], problem tkwi bardziej w ich jakości i ewentualnym nadmiernym spożyciu. A to mimo wszystko zmienia trochę postać rzeczy.

Pomimo całej swej - jak widać - dość jednoznacznej i utrwalonej postawy lubię sobie w wolnym czasie podczytywać kilka najpopularniejszych wegańskich blogów, choć z nie do końca uświadomionych powodów.

* chociaż prawdę mówiąc nawet i z tym argumentem wegan coś we mnie nie do końca chce się zgodzić

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz

  • Kto jest online? (Zobacz całą listę)

    • 6taylorc971yM3
    • 7harperc8585rc2
  • Ostatnie aktualizacje statusu

    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Nie ma to jak świętować 30. rocznicę odzyskania wolności, która jeszcze nie przyszła.
      · 0 odpowiedzi
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      · 0 odpowiedzi
    • Borowy

      Borowy

      Witajcie, mam do Was ogromną prośbę... potrzebuje wypełnionych ankiet do badań naukowych... na koniec maja mam termin oddania. Temat Tabu - SEKSUALNOŚĆ, dlatego rodzice do których kierowałem tą ankietę nie chcą mi jej wypełniać, choć uważam, że nie ingeruję w ich życie intymne. 2 miesiące temu ankieta już istniała online, a dostałem tylko 4 odpowiedzi :c Zajmie od 5 do 10 minut. Prawie wszystkie zadania zamknięte.
      Musielibyście wcielić się w rodzica, który ma dziecko z niepełnosprawnością intelektualną w stopniu lekkim. Ankieta jest oczywiście anonimowa.

      https://docs.google.com/forms/d/e/1FAIpQLSc35FjqvALX9OYdkmC8p4LFMjfvp9sEyGFAuHiG6MCFurqWBQ/viewform?fbclid=IwAR0BBy3Clovc9HZH-pMkOzC8sUF6UJ-LuOPcDC2HSLdZsHL_dVYN5zb9mzE
      · 0 odpowiedzi
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Czy posiadanie "judasza" w drzwiach to już antysemityzm?
      · 3 odpowiedzi
    • Shady-Lane90

      Shady-Lane90  »  Kalafior_Grozy

      · 4 odpowiedzi
  • Posty

    • Kerosine
      Opisz siebie jednym słowem!
      Beznadziejnik [przypadek z gatunku beznadziejnych].
    • Emil1298
      POTRZEBUJE PORADY proszę.
      Witam Was wszystkich. Jestem Emil mam 25 lat , jestem w związku z dziewczyną 3 lata i potrzebuje rady. Nie mieszkamy razem. Zawsze z inicjatywą wychodzę ja ona mało co się stara. Twierdzi żeby zamieszkać razem musimy wziąść ślub mimo że ma duży dom ( ale w sumie nie przeszkadza mi żeby coś wynajac, nawet było by lepiej.)  Nigdy niedzwoni Ale to przenigdy tylko pisze na mesengerze odkąd się poznaliśmy , typu Cr, co tam , czasami coś tam napiszę większego od siebie. Niby się kochamy niby wszystko fajnie ale wogole mnie do siebie nie zaprasza , a w ciągu tygodnia jeśli ja nie zaproponuje spotkania to wogole się nie widujeny Ale ona dalej twierdzi że kocha mnie. Sexu unika jak niewiem co. Czasami się zdarzy że ma ochotę Ale to raz na 2 miesiące. Teraz mamy lecieć na wakacje razem za granicę Ale niewiem czy jest sens bo powoli odczuwam to wszystko na psychice i żeby coś się zmieniło to musimy wziąść ślub...  Kilka razy było że jak do niej dzwoniłem to coś powiedziałem w żarcie A ona nagle się rozłacza , był killa raazy tekst że niechce jej się gadać. Powiedzcie mi bo niewiem już co robić. Za wszystkie rady będę wdzięczny.
    • Shady-Lane90
      O czym teraz myślisz?
      "Trzymaj się tam. Do usłyszenia."  Przykre...
    • Kerosine
      Co Cię dzisiaj wkurzyło ?
      @Celt, to tylko jedna z przyczyn szpitalnej patologii [choć oczywiście masz całkowitą rację we wszystkim, co napisałeś]. Aby "normalnie chorować" jako pacjent psychiatryczny potrzebne jest jednak coś jeszcze - zmiana postrzegania i traktowania nas przez społeczeństwo. To niestety kwestia kilkunastu lat - aż tyle czasu potrzeba na wykształcenie dziecięcego psychiatry, który najpierw musi ukończyć ogólne studia medyczne, potem odbyć staż podyplomowy i zrobić specjalizację psychiatryczną [kolejne kilka lat], a dopiero na samym końcu specjalizację w dziedzinie psychiatrii dziecięcej, która dodatkowo jest bardzo trudna. Skądinąd problem rzeczywiście jest palący, bo najnowsza masowa plaga naszego kraju to... próby samobójcze wśród dzieci i młodzieży. Oglądałeś niedawno w telewizji program na ten temat?
    • Kalafior_Grozy
      Co Ci sprawiło dzisiaj radość?
      Dwa piwa w plenerze w doborowym towarzystwie.