szalona gwiazdka

Jak poznajecie płeć przeciwną- od razu wiesz że Cię pociąga?

Recommended Posts

W sensie czy jesteście nią zauroczeni i czy chcecie z nią dalej kontynuować i pogłębiać znajomość. Chodzi mi o relacje damsko męskie typu bycie razem. Mam problem bo mój znajomy - kolega znam go rok wyznał że się chyba we mnie zakochał. A on jest mi obojętny jak na razie. zastanawiam się czy coś z tego może być. Mam takie mysli że jak odrzucę tego to lepszego mogę nie spotkać. Ale znów być z tym i go nie kochać nie chce. Czy jest szansa że go pokocham?

Share this post


Link to post
Czy jest szansa że go pokocham?

Wszystko zależy od tego na ile dojrzała jesteś i jak poważnie traktujesz związki.

Share this post


Link to post

Pokochać nie da się od razu. Trzeba czasu, spotykać się, przebywać ze sobą a z mijającymi dniami i tygodniami wnioski co z "tym" będą się same nasuwać i poczujesz to czy jest to odpowiedni osobnik. Jeżeli ta osoba jest Ci totalnie obojętna to chyba nie ma się co za bardzo pchać w to bo to jest jasny sygnał ale różne przypadki są, można spróbować tego bigosu.

Share this post


Link to post

Na pewno nie pokochasz kogoś na siłę. Wychodzę z założenia, że tego typu rzeczy wychodzą "w praniu", na spontanie i bez głębszego analizowania "problemu". Uważam, że jeśli facet Cię pociąga, to po prostu to wiesz, ewentualnie masz wrażenie, że jest interesującym człowiekiem i ma wiele do zaoferowania; patrzysz na niego przychylnie. Jeżeli zaś gość jest Ci totalnie obojętny, nie idealizuj go na siłę. Nie wmawiaj sobie, że jest bardziej interesujący/pociągający niż w rzeczywistości, skoro tego tak naprawdę nie czujesz.

Bądź szczera przede wszystkim wobec siebie, jemu także taka szczerość się jak najbardziej należy.

Jeśli masz jednak aż takie wątpliwości, przecież możesz dać Wam "szansę" - mam tu na myśli nie ukierunkowywanie myśli w stronę związku z owym facetem, tylko po prostu częste spędzanie wolnego czasu - opcje są dwie: albo odkryjesz poprzez to potencjał chłopaka i przestanie być Ci obojętny, albo nadal będzie Ci obojętny, a Ty nabierzesz pewności, że to jednak ''nie to''.

Share this post


Link to post
Mam takie mysli że jak odrzucę tego to lepszego mogę nie spotkać.

Więc chcesz go na siłę pokochać, bo boisz się samotności? Hola, hola koleżanko. Nie na tym polega miłość.

on jest mi obojętny jak na razie.

Więc powiedz mu to. Może z czasem stanie się dla Ciebie bliższy. Jeśli oczywiście on będzie chciał się z Tobą przyjaźnić. Jednak nie wmuszaj w siebie uczuć. One przyjdą same, albo nie przyjdą. Nie rób nic wbrew sobie tylko dlatego, że boisz się, iż następnej okazji może nie być. Będzie! Oczywiście, że będzie.

Czy jest szansa że go pokocham?

Szansa oczywiście jest, ale po co się nad tym teraz zastanawiać? Jest dla Ciebie obojętny więc nie dawaj mu złudnych nadziei, usprawiedliwiając się, że może go kiedyś pokochasz. ;)

Share this post


Link to post

Często to kwestia czasu i dojrzałości osoby. Bywa tak, że jak jedna osoba dowie się, że ów osobnik płci męskiej est w niej zakochany, to automatycznie patrzy na Niego inaczej. Dostrzega inne cechy i walory. Kto wie jak będzie z Tobą. Nie nastawiaj się od razu na wielką miłość i nie dawaj chłopakowi złudnych nadziei, gdy nic do Niego nie czujesz. Poczekaj jakiś czas, może akurat coś z tego będzie i coś Was połączy:)

Share this post


Link to post

Zwykle jest tak, że od razu wiem czy chcę się pakować w jakąś bliższą relację bądź nie.

Owszem, dochodzi do tego kwestia szczerego przyznania się przed samą sobą, ale moje działania raczej są niespójne z walką myśli i od razu angażuję się, gdy mam nadzieję na więcej.

Jakoś nie przemawia do mnie idea "zakochiwania się na siłę, po jakimś czasie".

Share this post


Link to post

u mnie jest różnie. czasami jak poznaje chłopaka to od razu czuje, że cos mnie do niego ciągnie, ciągle o nim myśle, nie moge oderwać od niego wzroku. a czasami bywa tak, że poznaje jakiegoś chłopaka, nie pociąga on mnie wizualnie, ale gdy zaczyna mnie podrywać, zaczepiać, potem sie pocałujemy, to zazwyczaj zmieniam zdanie. Różnie to u mnie bywa :)

Share this post


Link to post

Moją pierwszą miłość poznałem w liceum. Chodziliśmy do jednej klasy, ale nie byliśy nigdy razem, bo to było uczucie z jednej strony.

Pierwsze moje odczucia co do niej były negatywne, taka cwaniara-choleryczka była z niej. Nie była jakoś specjalnie urodziwa, ale miała w sobie to coś. W samej mojej klasie jeszcze 2-3 chłopaków coś tam do niej ciągnęło.

Mnie wzięło gdzieś po pół roku i w sumie to chyba sam się dziwiłem jak to się stało. Trzymało mnie 2 lata, i na szczęście puściło.

A z moją pierwszą dziewczyną od początku znajomości wiedziałem że to jest to. Nie mówię że od razu wielka miłość, ale jednak była ta chemia i chciałem więcej. Uczucie przyszło z czasem.

Share this post


Link to post

Zawsze wychodzę z zalożenia, że lepiej byc samemu niz z kims, z kim nikt nie łaczy, takie związki szybko sie koncza i nigdy nie prowadzą do niczego dobrego

Share this post


Link to post

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!


Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.


Sign In Now

  • Who's Online (See full list)

    • Konraduszek
    • yiliyane
    • Sibethesto
    • Gloria
  • Chatbox

    Load More
    You don't have permission to chat.
  • Recent Status Updates

    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy  »  Shady-Lane90

      · 2 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy  »  Shady-Lane90

      · 0 replies
    • Kerosine

      Kerosine

      Lato w mieście lesie, wakacje pod sosną.
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy  »  Shady-Lane90

      · 0 replies
    • Kerosine

      Kerosine

      Zobaczyć świat w ziarenku piasku,
      Niebiosa w jednym kwiecie z lasu.
      W ściśniętej dłoni zamknąć bezmiar,
      W godzinie – nieskończoność czasu.
      ["how the universe ends is how it begins"]
      · 0 replies
  • Posts

    • Gloria
      Wzywam Cię do odpowiedzi!
      Dzięki @Kerosine. Ciekawe tematy Odpowiedziałem w obydwu. Zapraszam @WszyscyZginiemy do zabawy, bo widziałem, że ciekawie odpowiedziałaś w temacie o ocenach w szkole. Do wyboru: i / lub  
    • Gloria
      Zatracanie męskości we współczesnym świecie
      Myślę, że właśnie o tym powinien być temat, czyli o konkretnych zachowaniach, podejściu do życia, a nie o tym, jak się ktoś ubiera i czy dba o wygląd. Dla mnie to są sprawy drugorzędne. Moim zdaniem, zatracanie męskości we współczesnym świecie jest spowodowane tak na prawdę rzeczywistością, kulturą, w jakiej żyjemy. Czy przypadkiem teraz jest o wiele trudniej pokazać facetom męskość? Gdzie ta męskość miałaby być zaprezentowana? W dobie feminizmu i równouprawnień zostają zatracone pewne gran
    • Gloria
      Wkurzające cechy kobiet
      Odnośnie artykułu to zgadzam się z "domyśl się, co mam na myśli", "wieczne utwierdzanie ich w doskonałości" oraz "jestem gruba". Bardzo często kobiety nie komunikują wprost, o co im chodzi, tylko właśnie wychodzą z założenia, że mężczyzna się domyśli o co im chodzi... (skąd my mamy wiedzieć?!) Pytania typu "podobam Ci się jeszcze?" można jeszcze zrozumieć i odpowiadać żartobliwie, bo chyba o to chodzi? Wiadomo, że kobieta chce być pewna... Co do "jestem gruba", czyli wytykanie swoich mankamentów
    • yiliyane
      Co byście zmienili w Polsce?
      Większość z zaproponowanych rozwiązań nie przyniosłaby mi politycznego poparcia, aczkolwiek uważam, że są one niezbędne w naszym kraju. 1. Rozdział Kościoła od państwa, przez co należy rozumieć: wysokie kary za wtrącanie się dostojników kościelnych w politykę znacjonalizowanie majątków ziemskich Kościoła zaprzestanie finansowania dostojników kościelnych przez państwo zniesienie zakazu handlu w niedzielę zniesienie klauzuli sumienia zlikwidowanie re
    • Kerosine
      Rzeczy dodające nam pewności siebie
      Guma do  żucia - sprawiająca, że przynajmniej częściowo wiem, co zrobić ze swoją mową ciała [w tym przypadku mimiką] oraz pomagająca dosłownie przeżuć aktualnie odczuwane niezadowolenie i frustrację.