Piernik

Pieszczoty - jak szybko?

16 postów w tym temacie

Witam.

Z moją dziewczyną K. jestem od dwóch tygodni. Oboje nas zaskoczyło, jak szybko się do siebie zbliżyliśmy, a jednocześnie sam uważam, że nasz krótki związek jest bardziej dojrzały od wielu innych, jakie się teraz widuje.

Poznajemy siebie, a nasze spotkania praktycznie zawsze kończą się tym samym, nawet jeśli planowaliśmy tego nie robić - trudno się powstrzymać ;). Nie naruszamy stref intymnych, jednak jest namiętne całowanie, całowanie szyi, karku, dekoltu i to wszystko pełne czułości.

Moje doświadczenie z dziewczynami utrzymywało się do tej pory na poziomie bliskim zera, miałem jako-takie rozeznanie - jednak nie tak dogłębne. Dla K. to zupełnie nowe doświadczenie. Przez to wysnułem wnioski, że może nie mamy pewnych barier zachowań, które normalnie powinny się wyrobić w poprzednich związkach, a jednocześnie jesteśmy na tyle dojrzali, że nie mamy pewnych zahamowań. Z faktycznie bardziej intymnymi pieszczotami chcę się wstrzymać - nie przesadzajmy. Ah tak. Zapomniałem napisać, że mamy po 17 lat.

Nie mam oporów w tym, bo obojgu się to bardzo podoba. Jestem jedynie ciekaw, jak szybko w waszych przypadkach dochodziło do tak "śmiałych poczynań"?

pozdrawiam,

wałbrzyski piernik

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

My zaczęliśmy bawić się w pieszczoty po jakimś miesiącu, ale, jak zapewne doskonale wiesz, nie ma znaczenia sam staż związku, tylko bardziej dojrzałość partnerów i ich stosunek wobec siebie nawzajem. :)

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Na podstawie czego oceniasz dojrzałość związku? Na podstawie pieszczot?

a jednocześnie jesteśmy na tyle dojrzali, że nie mamy pewnych zahamowań

14 puszczające się pod klubem też nie mają pewnych zahamowań, a jednak nikt nie uważa ich za dorosłe.

W moim przypadku do zacieśnienia więzi fizycznych dochodziło po około 2-3 miesiącach.

I najważniejsze! Gratuluje poznania dziewczyny!

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Oj, oj, nie przeinaczaj. Nie wystawię wam całego opisu jak to wszystko wygląda - możecie mi zaufać lub nie, że tak jest.

"Dojrzałość związku" to nie aż tak dobre określenie, jak mi się wydawało na początku. Nie może być dojrzały, skoro jest dopiero w fazie kształtowania. Pomyślę nad jakimś lepszym słowem, bo teraz za późno, żeby myśleć.

Może użyłem złych słów. Zapomnij o tym zdaniu o zahamowaniach - faktycznie źle brzmi.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Piernik, po prostu ciągnie Was do siebie :) nie zabijajcie tego uczucia :)

ja miałam niecałe 19 lat, a mój miał wtedy niecałe 18 :mrgreen: i też dość szybko zaczęło nas ponosić :) Tak po około miesiącu :]

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

No u mnie też coś szybko nas ponosiło, ale ja specjalnie kazałam czekać:P ale też nie na długo:)

Piernik, nie przejmuj się i nie zastanawiaj czy to jest za szybko czy też nie. Najważniejsze, że jest Wam ze sobą dobrze i dążcie do tego by zawsze Wam się układało. Powodzenia:)

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Piernik, oj Pierniczku Pierniczku, to takie piękne i cudowne, że ciągnie Was do siebie... :) Jeżeli chodzi o czas - nie patrz na niego.. po co sobie planować co na którym spotkaniu się odbędzie... niech wszystko toczy się własnym biegiem..

Mimo że macie po siedemnaście lat, widzę że może być to związek bardzo dojrzały, postawiony na mocnych fundamentach. Tak trzymac :)

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Myślę, że za duuużo myślisz. Jesteśmy w takim wieku, że martwimy się z byle głupiego powodu. Widać, że mu na tobie zależy, a jeśli uważasz, że istnieje jakiś problem - pogadaj z nim. Ja z moją zawsze rozmawiam, bo wolę być szczery niż udawać, że wszystko jest OK. W ten sposób wyjaśniliśmy już raz czy dwa sytuację, bo udało mi się przełamać i porozmawiać na trudny temat - i co? Warto było.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

To na prawdę piękne uczucie, móc obdarzać osobę którą się kocha, nie dość, że psychicznym to i fizycznym uczuciem i życzę Wam, żeby Wasze fundamenty były z czasem jeszcze mocniejsze :wink:

Jeśli chodzi o pieszczoty, to jestem jednak zdania, że delikatne o których piszesz jak najbardziej na początku są idealne, ale nie spieszcie się nawet jeśli ciągnie Was do siebie.Na prawdę wisienkę warto zostawić na później, a smak będzie jeszcze słodszy.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

dopiero minęły dwa tygodnie, ja bym z tym jeszcze zaczękała. Kiedy mój facet by tak się spieszył, pomyślałabym, że chodzi mu tylko o to ;P

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Lacoste24_pl, nie chodzi o to, czy czekać, czy nie, bo ja się wcale nie spieszę. Inicjatywa nie wychodzi ode mnie - nigdy nie robiłbym nic na siłę. Po prostu zawsze powoli się do siebie "zbliżamy" i kończy się na tym, że ląduje na mnie okrakiem... :P Więc to nie ja się, jak piszesz, "spieszę", ale mi to nie przeszkadza.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Piernik, wydaje mi się że jesteś jak mój chłopak w tych sprawach bo Ty nie nalegasz po prostu "samo" tak wychodzi :lol: I bardzo dobrze :wink::wink: Jeżeli chodzi o rozmowy to już z Nim na ten temat rozmawiałam... Niby to pomogło ale jakoś nie na długo. Znów raz w tygodniu się spotykamy ale "wale" to (czytajcie: nie będę się tym tak przejmować). Dam Mu czas by mógł spokojnie się uczyć do tej felernej matury :!: Strasznie mnie to wkurza... Matura, matura, matura inaczej ble ble ble :evil: Ale za rok mnie to czeka więc (trochę) Go rozumiem że chce dobrze ją zdać :wink: Będę z Niego bardzo dumna :roll: W końcu musiałam się poświęcać, wstrzymywać się by mógł się uczyć. Jak to się mówi: Miłość wymaga poświęceń... tylko że ja... Tak bardzo do Niego się nie przywiązałam chyba tak jak On do mnie... Na zakochanie w Nim mam jeszcze czas :P

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Nie sądzę, aby to miało znaczenie, przynajmniej jeżeli w istocie dojrzeliście do pewnych spraw. Ze swoim obecnym mężczyzną praktycznie zaczęliśmy znajomość od przytulania i pocałunków, minęło niewiele czasu zanim zaczęliśmy ze sobą spać i na razie jesteśmy ze sobą jakieś 3,5 roku. Jeśli ta dziewczyna nie czuje się z tym źle i Ty również, to nie ma po co szukać na siłę cudzych regułek.

Monikaa001, a mi się to dziwne nieco wydaje. Jedna rzecz, że nigdy nie powinno się nikogo zaniedbywać, ale to utopia. Jednak po trzech miesiącach? Czy on na pewno się uczy do tej matury? Wybacz podejrzliwość, ale to moja druga natura i czasami się opłaca.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Helende Hmm no wiesz ... Ja Go przecież nie szpieguje ani nie sprawdzam. Za bardzo nie wiem co masz a myśli pytając się: "Jednak po trzech miesiącach?"

Od początku oboje stawiamy na szczerość. Więc nic mi nie pozostało jak tylko wierzyć Mu w to co mi mówi :roll:

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Monikaa001, to było takie "zawsze jest za wcześnie, żeby zacząć zaniedbywać swoją drugą połówkę, ale po trzech miesiącach to bardzo za wcześnie", o to mi chodziło. Wybacz, jeśli inaczej to zabrzmiało ;) No cóż, szczerość jest ważna, ale dużo widziałam przykładów, że często wierzyć i nie pytać o nic to bywa za mało. Jeśli faktycznie się uczy, nie zaniedbuje Cię powodu lenistwa albo innych zajęć, to nie powinien mieć problemu z odpowiedzią na bezpośrednie pytania.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz

  • Ostatnie aktualizacje statusu

  • Kto jest online? (Zobacz całą listę)

  • Kto jest na czacie

    Obecnie brak użytkowników na czacie

  • Posty

    • Oceń muze
      Kiedyś bardzo często słuchałem Arnaldsa, jednak z jakiegoś powodu od niego odszedłem. 4/6  Klimat jest, chór brzmi ciekawie, tylko to pianino wydaje mi się wręcz niepotrzebne. https://www.youtube.com/watch?v=O2rv_w944tY  
    • Wycieczka do Rumunii
      W górach drogi są dość... ekstremalne. Poza tym nie jest źle, na autostradach trzeba mieć wykupioną winietę, reszta przynajmniej kilka lat temu była darmowa. Cywilizacyjnie ciężko to opisać - są regiony fajnie rozwinięte, z nową infrastrukturą, ale też kompletne dziury.
    • Zostawiła mnie bez powodu...
      Tak z dnia na dzień? Jednego dnia jest dla mnie mega czuła, a drugiego nie czuje nic? Taka nagła zmiana o 360 stopni... W każdym razie dziękuję za wyrażenie swojego zdania.  
    • Zostawiła mnie bez powodu...
      Przecież był powód, napisałeś o nim – zdaniem Twojej, teraz już byłej, dziewczyny uczucie, które pewnie między wami było, się wypaliło. Co pozwala przypuszczać, że tkwiąc dalej w tej romantycznej relacji, tylko by się męczyła, co nie ma żadnego sensu. Tyle. Myślę, że powinieneś dalej sobie żyć. Spokoju i zdrowia!
    • Zostawiła mnie bez powodu...
      Jestem (byłem) z dziewczyną blisko 10 miesięcy. Oboje bardzo w sobie zakochani, żadne z nas nie widziało poza drugą osobą świata. Te wakacje miały być po prostu nasze, jak to osiemnastolatkowie mieliśmy pełno planów. I jak na złość na początku sierpnia wszystko zaczęło się psuć... Każde z nas miało coraz mniej czasu dla drugiej osoby, przez to bardzo często się kłóciliśmy, aż pewnego dnia stwierdziliśmy że tak nie może być i trzeba coś z tym zrobić. Postanowiliśmy się spotkać w sobotę zanim moja dziewczyna szła do pracy. Nigdy nam się tak super nie rozmawiało jak wtedy. Pogodziliśmy się, postanowiliśmy co zmienimy, cały czas się do mnie tuliła i powtarzała że mnie kocha. I przez kilka dni wszystko na prawdę było okej aż nagle we wtorek stwierdziła że to nie ma sensu, zostańmy przyjaciółmi... stwierdziła że z jej strony wszystko się wypaliło I nie chce dłużej tego ciągnąć...  I teraz pytanie do was...co o tym wszystkim myślicie, jaki mógł być powód tak nagłej zmiany zdania...? I co ja, chłopak z chorym sercem mam zrobić...?
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      84149
    • Najwięcej online
      3188

    Najnowszy użytkownik
    JDaniels
    Rejestracja
  • Statystyki forum

    • Tematów
      57847
    • Postów
      1421285