• Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

Arturze

Polska służba zdrowia jest "do bani".

Recommended Posts

Przez całe swoje życie, jak tylko występował problem z dostaniem się na wizytę do lekarza w terminie oczekiwania do miesiąca - leczyłam się prywatnie. Nauczyłam się, że w większości przypadków opieka lekarska jest lepsza, gdy zapłaci się za wizytę dodatkową kasę. Później bardzo długo byliśmy ubezpieczeni w prywatnej firmie i znów nie wiedziałam, czym są kolejki. Tam nawet opieka lekarza internisty była lepsza - bo odpłatna (z ubezpieczenia, bo ubezpieczenia, ale lekarz dostawał dodatkowe pieniądze). Nigdy nie czekałam na wizytę u lekarza specjalisty. Chciałam się zarejestrować do kardiologa "na jutro? dobrze, o której godzinie pani pasuje? a może być 10 min później?".

Jednak rękę leczyłam na NFZ, 8 miesięcy wizyt u chirurga ręki w przyszpitalnej przychodni specjalistycznej i też nie czekałam na terminy. Wizyty miałam co tydzień, lub co dwa, rzadziej co miesiąc. Dostawałam kartkę z pieczątką i datą od doktora i nie obowiązywały mnie terminy. Podchodziłam danego dnia do rejestracji ze skierowaniem i kartką od lekarza, pielęgniarka zanosiła kartę do gabinetu, a ja byłam przyjmowana.

W momencie podjęcia decyzji o artroskopii nadgarstka i jego rekonstrukcji myślałam, że będę (jak wszyscy pacjenci) czekać na termin kolejne miesiące. Lekarz prowadzący wyjął kalendarz i kazał mi zgłosić się do szpitala za 9 dni. Na sali słuchałam od leżących ze mną kobiet, które na zabiegi i operacje czekały miesiącami. Ja nie. Na NFZ...

Myślałam więc, że to jest norma, że mi się tak układa. Do czasu. W majówkę rozwaliłam kolano. SOR, wizyta (rejestracji oczywiście nie było, więc weszłam do gabinetu lekarza, który przyjmował mnie na SOR-ze i miał dyżur w przychodni i przyjął mnie poza kolejką), wciąż boli, podejrzenie uszkodzenia łąkotki, potrzebne natychmiastowe USG. Dzwoniłam więc po wszelkich przychodniach i gabinetach, żeby zarejestrować się na USG, najbliższy termin, jaki znalazłam to 21 czerwca. Nieważne, że 31 maja mam wizytę u ortopedy i do tego czasu muszę mieć USG stawu z opisem. Musiałam zapłacić za prywatną wizytę i wykonać dokładne USG, nie żałuję, bo mam pewność, że zapłaciłam, więc lepiej mi sprawdziła.

Jeśli czeka mnie artroskopia i termin za kilka miesięcy - będę się starała zdobyć te horrendalne pieniądze i zrobię zabieg prywatnie.

Sama mam mieszane uczucia, ale tak naprawdę miałam do tej pory jedną sytuację, podczas której mogę narzekać na polską służbę zdrowia. Może dlatego, że nigdy nie miałam z nią za wiele do czynienia poza wizytami u lekarza rodzinnego i to też w cięższych przypadkach zamienianych na prywatną wizytę u internisty.

Jeśli tylko powstałaby takowa możliwość - zrezygnowałabym z płacenia podatku na rzecz ubezpieczenia zdrowotnego i ubezpieczyła się w prywatnej firmie, jakich teraz jest wiele na rynku. Słuchając opowieści dalszych i bliższych znajomych nie chcę mieć podobnych doświadczeń. Na szczęście w mieście jest jeden szpital z oddziałem położniczym godnym naśladowania. Ale to też śmieszne - jeden oddział zasługujący na pochwałę na tyle funkcjonujących w mieście.

Jestem szczerze przerażona, że jak kiedyś przyjdzie mi założyć rodzinę, to nie dość, że duża część mojej wyplaty będzie odciągana na podatek, to i tak będę musiała z tych pozostałych pieniędzy płacić za wizyty.

Share this post


Link to post

Ja swoje przeżycia ze służbą zdrowia mam w większości pozytywne o ile chorowanie i wizyta w miejscach jak szpital można nazwać jako coś pozytywnego.

Mieszkam tuż obok szpitala i przychodni które są publicznymi jednostkami i funkcjonują na kontrakcie NFZ-u bardzo dobrze, szpital ma nawet nadwyżkę budżetową. Idąc do internisty, rejestrując się rano jestem przyjmowany w tym samym dniu za parę godzin lub nawet od ręki za godzinę. W przychodni funkcjonują małe rehabilitacje które otrzymuje się tak samo od ręki, może czasem z maksymalnym terminem do tygodnia. W szpitalu jest przychodnia specjalistyczna w której terminy oczekiwania są rzeczywiście jak wszędzie duże (maks do 3-5 miesięcy) lecz gdy jednak leczy się przewlekle lub dostanie się receptę "na już" zostanie się przyjętym od razu. Miałem kiedyś coś podobnego do guzka pod pachą, kwalifikowało się do wycięcia, termin do chirurga za 2 tygodnie. Leki u alergologa dostawałem zawsze na pół roku czyli od wizyty do wizyty. Przykład mojej matki jest też dobrym przykładem że publiczna służba zdrowia potrafi wyleczyć, chorowała na kręgosłup, na wszystkie rehabilitacje, wizyty u neurologa i innych specjalistów, nawet na rezonans, tomografie, rentgen, kriokomora itd udawała się publicznie i po całym 2 letnim procesie leczenia wyleczyła się; a ciotka która miała podobny problem chodziła prywatnie, wybuliła tysiące i nie do końca ją wyleczono, prawdą jest że lekarka prywatna ją wyssała z pieniędzy. Jedyne nie pozytywne sytuacje to gdy 2 razy próbowałem się zarejestrować do alergologa lecz nie było terminów w danym roku (ale to była już inna przychodnia), i 3 miesiące czekania do okulisty ale w sumie to mi się nie spieszyło bo szedłem tylko żeby po prostu w końcu zbadać wzrok. Dentysta spaprał mi jak byłem mały trochę uzębienie bo za wcześnie wyrwał mi zęba i przesunęły mi się trochę zęby, jedynka wpakowała mi się w drugą jedynkę lecz na szczęście bardzo nieznacznie, od tego momentu z mojej świadomości zostało wyparte coś takiego jak stomatolog z publicznej przychodni.

Share this post


Link to post

To po co płacić te chore składki, skoro i tak trzeba się leczyć prywatnie?

Człowiek niby zarabia 4000 zł brutto, a na rękę mu wyjdzie z 2700zł. Do publicznego lekarza zapisać się graniczy z cudem, do emerytury się nie dożyje i tak naprawdę pieniądze idą w błoto.

Share this post


Link to post
do emerytury się nie dożyje i tak naprawdę pieniądze idą w błoto.
Sorry ale to już są ciągle głupio wałkowane brednie. Średnia długość życia mężczyzny w Polsce to 72 lata a kobiety chyba prawie 80. Nie tyle ktoś dożyje tej emerytury ale jeszcze na niej trochę posiedzi. Jakoś mój dziadek ma 67 lat, od 2 lat na emeryturze i jeszcze na drugi świat się nie wybiera. Jedynym mankamentem jest właśnie to że gdy ktoś umrze przed emeryturą np. rodzina tych pieniędzy nie dostanie które uzbierał, ale niestety tak działa system że nie płaci się na własną emeryturę a czyjąś.
To po co płacić te chore składki' date=' skoro i tak trzeba się leczyć prywatnie?[/quote']Ja oprócz dentysty nigdy nie leczyłem się prywatnie, zawsze publicznie, nie wiem ile bym musiał wybulić kasy jeżeli miałbym się leczyć prywatnie u alergologa przez 10 lat.

Share this post


Link to post

Prywatne wizyty u lekarzy coraz bardziej przypominają mi państwową opiekę medyczną. Od kilku lat korzystam z usług "prywatnych placówek" którym od pewnego czasu przewraca się w głowach i wydaje mi się, że goniąc za zyskiem sami strzelają sobie w stopę. Jakiś czas temu byłem przeziębiony, zadzwoniłem do rejestracji i wizytę zaproponowano mi w kilku punktach Warszawy u kilku różnych lekarzy o kilku rożnych godzinach. Ostatnio natomiast przy przeziębieniu zaproponowano mi wizytę za niemalże tydzień. I to jest prywatna opieka medyczna?

To samo zresztą tyczy się publicznej. Żeby zapisać się do lekarza w miejskim ośrodku zdrowia muszę zacząć wydzwaniać o 7 rano i co najlepsze, dzwonić ciągle, nieprzerwanie żeby trafić na ten kluczowy moment kiedy babka z rejestracji odbierze akurat mój telefon. Zdarzało się, że wydzwaniałem tak po przeszło 40 minut, ale cóż, udawało się!

Share this post


Link to post

Tak naprawdę, to problem jest głownie z dostępem do specjalistów. Zapiszą kogoś na wizytę za rok, i dziwią się, że po tym czasie, do przychodni przychodzi połowa albo jedna trzecia zapisanych. I zamiast podzwonić po ludziach, wolę siedzieć na kanapie. :/ Oczywiście można mówić, o tym ze pacjenci są świniami i nie odwołują wizyt, ale chyba celem tych instytucji jest też dbanie o swoją wydajność, a nie nauka kultury.

Generalnie jednak, to nie narzekam. Do lekarza rodzinnego, chirurga itd. wcale nie czeka się zbyt długo. Szkoda tylko, że wszystkie dentystyczne sprawy trzeba robić praktycznie samemu.

Share this post


Link to post

Słuzba zdrowia - w wielu przyapdkach zależy od tego kto nas leczy - są lepsi i gorsi lekarze - niestety płacone mają tyle samo oraz limity identyczne - więc idzie się tam gdzie jest miejsce.

Share this post


Link to post

Służba zdrowia jest instytucją, która mimo zmiany ustrojowej wciąż jest bardzo zacofana. Żaden rząd jeszcze nie znalazł remedium na nią i raczej nie łatwo komukolwiek będzie to zrobić, bo praktycznie wszystko powinno pójść do przebudowy.

Publiczne czy prywatne świadczenia? Zdecydowanie publiczne, bo nie wyobrażam sobie jedynie publicznej służby zdrowia, która byłaby kosztowa i uniemożliwiłaby wielu ludziom jakiekolwiek leczenie.

Share this post


Link to post

Moim zdaniem służba zdrowia to jedna wielka katastrofa :P

Nawet w rankingu jesteśmy na szarym końcu. Na szczęście nie choruję i nie musze się z tym wszystkim użerać ale jak patrzę i słucham pewnych historii to rece opadają..

Jakoś nie wydaję mi się, że to się zmieni. Albo i owszem - na gorsze :]

Share this post


Link to post

Ja bym tak naszej służby zdrowia nie równał z ziemią. Wiele już słyszałem opinii ludzi, którzy mieli do czynienia ze służbą zdrowia w wielkiej Brytanii i innych krajach, i tam wcale nie jest tak różówo jakby się wydawało. Owszem mając duzo pieniędzy to ok, ale podstawowa opieka to co innego.

Share this post


Link to post

Wolski, może wysłuchać opinii innego lekarza by być pewnym, że to nie problemy natury fizycznej? Może to przez stres? 

Share this post


Link to post

Patologią jest sytuacja w ginekologii. W niektórych przychodniach lekarz przyjmuje po 2-3 h dziennie, przez co np. w wakacje czas oczekiwania na wizytę to ponad 30 dni. Później leci do prywatnego gabinetu i inkasuje 100 zł za wizytę. Pomijam już fakt, że większość pacjentek przychodzi tylko po receptę. Wywalałabym takich z publicznej służby zdrowia od razu. Generalnie wywalałabym lekarzy, którzy biorą każdy możliwy etat, są zagrożeniem dla pacjentów, organizm potrzebuje odpocząć. W ciągu ostatniego roku byłam u ginekologa kilka razy, żaden z nich nie zbadał mnie, nie skierował na żadne badania.

Share this post


Link to post

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!


Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.


Sign In Now

  • Who's Online (See full list)

    • Slipknot87
  • Chatbox

    Load More
    You don't have permission to chat.
  • Recent Status Updates

    • Filip

      Filip

      Słoneczny Filip niczym Słoneczny Patrol 8-) 
      · 0 replies
    • Shady-Lane90

      Shady-Lane90

      Rzadko o coś proszę.
      Ale dzisiaj - proszę Was o pomoc.
      https://zrzutka.pl/bf8wmk
      · 0 replies
    • Shady-Lane90

      Shady-Lane90  »  Filip

      Fifi! Do lekcji! ;D 
      · 3 replies
    • Martusiaaaaaa92

      Martusiaaaaaa92

      Po zamachu na London Bridge media i politycy mówią dobrze o tutejszych Polakach jak nigdy Co ciekawe, głównie lewicowi politycy i media, by pokazać, że imigranci z UE nie są tacy źli jak ich zwolennicy brexitu przedstawiają. Zwłaszcza, że drugi z bohaterów, rodowity Brytyjczyk, okazał się nie być bez skazy: jest mordercą niepełnosprawnej dziewczyny, który dopiero co wyszedł przedterminowo z więzienia.
      · 3 replies
    • Filip

      Filip

      Herbaty dawno nie piłem, tym bardziej na czas, ale podoba mi się kreatywność tych tytułów, z niecierpliwością czekam na następne.  
      · 16 replies
  • Posts

    • Kerosine
      Powitanie
      Uczyłam się kiedyś hiszpańskiego, to piękny język =) Jakie dziedziny / zagadnienia psychologii najbardziej Cię interesują? Rozgość się i pisz szeroko  
    • Shady-Lane90
      O czym teraz myślisz?
      To, co zdarzyło się dzisiaj na jednej z rozpraw, przekroczyło wszelkie granice absurdu. Psychopaci z tak silnymi zaburzeniami osobowości powinni siedzieć na sali w kajdanach ;D 
    • Shady-Lane90
      Powitanie
      Witamy Cię serdecznie. Opowiedz coś więcej o sobie - jak się tu znalazłaś, czym się interesujesz, jakiej muzyki słuchasz Mamy nadzieję, ze będziesz tu stałym gościem! Baw się dobrze  
    • Martusiaaaaaa92
      Powitanie
      Miło Cię poznać Jaka pogoda w Gdańsku?
    • Filip
      Powitanie
      Hej, bardzo miło Cię poznać. Liczę na to, że zostaniesz tu na dłużej. Ja również mam 17 lat (jeszcze). Co lubisz robić w wolnym czasie? Jakiej muzyki słuchasz?