Expresso

Emerytura od 67 lat - za czy przeciw?

Recommended Posts

przeciwny z wiadomych powodów. wyobraża sobie ktoś pracującego dziadka, czy babcię w wieku 67 lat ? czy w ogóle takie osoby znajdą zatrudnienie ? podoba mi się pomysł PSL, gdzie za każde dziecko urodzone 3 lata mniej pracy. PO coś tam ględzi o konieczności, ale nic konkretnego do mnie nie dociera.

Share this post


Link to post

Jestem prawie pewna, że 67 to początek. Najlepiej wymordować społeczeństwo za nim te przejdzie na zasłużony odpoczynek.

Dlaczego nie bierze się pod uwagę tego, że wiele prac jest tak szkodliwych dla człowieka, że dociągnięcie do 50tki czy 60tki to już nie lada wyczyn? Potem człowiek wszystko co ma, musi przeznaczyć na leczenie i zostaje biedny jak mysz kościelna.

Wyobraża sobie ktoś 67letniego kierowcę tirów, nauczycielkę w przedszkolu czy w-fu, pielęgniarkę, lekarza i mnóstwo innych zawodów?

Wiem, że nie dla każdego wiek 67 czy nawet 77 to już schyłek życia, że wiele osób mając 80 lat jest niesamowicie sprawna fizycznie i umysłowo, że tryska energią ale to nie wielki odsetek. Mimo wszystko ludzie będę przechodzili na renty z powodu niezdolności do pracy i jaki będzie pożytek z wydłużenia tego wieku?

Jestem przeciwna choćby z tego względu, że dla mnie praca zawodowa to największa kara jaką muszę odbyć na dzień dzisiejszy i ta świadomość poświęcenia życia na zgrzybienie i niedołężność wywołane pracą a potem życie za grosze, skłania mnie do takich a nie innych przemyśleń. Jeśli jednak zostanę pracoholiczką to będzie super:)

Share this post


Link to post

Nie zamierzam w życiu tyle pracować tylko po to, by dostać marne 500 zł, więc średnio mnie to obchodzi.

Lepiej co miesiąc odkładać coś do własnej kieszeni, a na starość grosza zostanie :)

Share this post


Link to post
Wyobraża sobie ktoś 67letniego kierowcę tirów, nauczycielkę w przedszkolu czy w-fu, pielęgniarkę, lekarza i mnóstwo innych zawodów?

Ja nie potrafię sobie tego wyobrazić, jak dla mnie wielkie nieporozumienie. Moja mama jest nauczycielką, pracuje z małymi rozrabiakami, podchodzi pod 50tke i mówi, ze ona teraz juz ledwo daje rade, gardło wysiada, a ile to latania, hałasu, ja po 3 godzinach z dzieciakami jestem wykończona a co dopiero 67letnia kobieta.

No ale mundurowi (żołnierze, strażacy, policjanci), pracują 25 lat, czyli mogą mieć nawet 45 lat i pełną emeryturkę. a jak pójdą po 15stu to dostają 60% co i tak w wielu przypadkach jest niezłą sumką. W mojej rodzinie 1/3 mężczyzn to mundurowi. Nie dość, że naprawdę niezle zarabiają, maja wiele dodatkowych okazji do zarobienia (obstawa jakiś imprez itp.), to jeszcze ich system pracy pozwala na podjęcie dodatkowej pracy. Mam znajomego policjanta, który poszedł na wcześniejsza emeryturę, opłacało się, a jak, a teraz pracuje jako ochroniarz i wypłatę ma na pewno wyższa niż srednia krajowa. Rozumiem Ci, którzy czynnie dzialaja, ale ile z nich siedzi normalnie za biurkiem i wojny/pożaru/napadu na oczy nie widzieli.W Polsce mamy ponad 2 miliony osób bezrobotnych i 2 miliony na emigracji tzw. zarobkowej. Czyli w sumie 4 miliony Polaków nie płaci składek emerytalnych. Jak wiadomo sytuacja ZUSu nie wygląda kolorowo, juz się zadłużył ( kredytu komercyjne - dodatkowe odsetki).

W mediach bardzo krytykowany jest Victor Orban (Węgry) i jego prawicowy rząd, a tak naprawdę robią porządek z OFE i systemem kapitałowym.

Share this post


Link to post

Nie wyobrażam sobie siebie pracującego w tym wieku. Praca biurowa jeszcze ok, ale fizyczna? Do tego młodzi ludzie są o wiele bardziej wydajni, więc mało kto będzie chciał zatrudnić osoby w tym wieku.

Share this post


Link to post
lepsze taki rozwiązanie niż bankructwo i brak emerytur wogóle

Na pewno przedłużenie wieku emerytalnego tak znacząco nie jest jedynym mozliwym rozwiązaniem.

Poza tym pracę można lubić : P

No jasne, kocham to co robie teraz, ale wątpię abym w wieku 60+ tak samo podchodziła do mojego zawodu...fizycznie a- wykonalne.

Jedna ze znajomych poszła specjalnie na wczesniejsza emeryturę, żeby zajmować się wnukiem.

Państwo odbierze babciom tą możliwość. Znam mnóstwo przypadków gdy kobiety na emeryturze pomagają swoim dzieciom opiekując się ich dziećmi, no bo w dzisiejszych czasach malo kogo stać na opiekunkę. I tak rodzi sie kolejny problem, kolejny negatywny skutek przedłużenia wieku emerytalnego.

Share this post


Link to post

Tu trzeba rewolucji w systemie emerytalnym bo problem leży w niewydolności instytucji ZUS-u która przeżera pieniądze a nie w wieku emerytalnym, to jest dokładanie kolejnego klocka do tej niesprawnej machiny . Nie na emeryturze to ludzie na zasiłkach będą siedzieć, czy dzisiaj widzimy osoby pracujące w wieku choćby 60-65 lat.. tak ale jest ich tak mało że są prawie niewidoczni, mój dziadek był na zasiłku przedemerytalnym od wieku chyba 57 lat od kiedy tylko stracił pracę, potem już wiadomo że nikt go nie przyjął nigdzie .

Share this post


Link to post
lepsze taki rozwiązanie niż bankructwo i brak emerytur wogóle

Na pewno przedłużenie wieku emerytalnego tak znacząco nie jest jedynym mozliwym rozwiązaniem.

Ciekaw jestem Twoich pomysłów na przywrócenie równowagi finansowej w państwie(piszę to bez ironii, chętnie czegoś się od Ciebie dowiem).

Share this post


Link to post

Jestem przeciwna, jakoś nie mogę sobie wyobrazić 67letniego człowieka, który pracuje i jego praca daje pozytywne efekty. Przecież wiadomo, że z wiekiem zmienia się sprawność, nastawienie, człowiek szybciej się męczy. Wyobrażacie sobie na przykład, żeby człowiek w takim wieku uczył czegokolwiek Wasze dzieci? Bo wydaje mi się, że to w nauczycieli między innymi taka reforma najbardziej by uderzyła - na początku zawsze jest fajnie, ludzie lubią pracę z dzieciakami i w ogóle, ale czasy mamy jakie mamy, teraz nawet w podstawówce dzieciaki zachowują się jak pawiany z hemoroidami, szacunku nie mają - a będzie coraz gorzej. Wyobraźcie sobie, jak nauczyciel w tym wieku by sobie poradził, nie mówiąc już o tym, że może i by kiedyś trafił akurat na spokojną klasę, ale i tak nie miałby już tej energii co kiedyś, nie uczyłby z taką pasją, jak to mógł robić na początku. Przecież już teraz nauczyciele często i gęsto odchodzą na szybsze emerytury... A co z ludźmi, którzy pracują fizycznie? Ci dopiero będą mieli przerąbane...

Chociaż słuchałam ostatnio audycji w jednym radiu na ten temat właśnie i lepszy przedłużony wiek emerytalny niż, jak to podsunął pomysł jeden ze słuchaczy, przeciwnik reformy, kary za nieposiadanie potomstwa.

Share this post


Link to post

Mój kraj to dziwne państwo. Chcą przedłużać emerytury do 67 roku życia i chcą, żeby rodziło się więcej dzieci. Tutaj właśnie tkwi problem. Kiedy przeciętna, studiująca kobieta ma rodzić ? Po studiach ? Okej, ale musi znaleźć pracę, więc dzieckiem zajmie się babcia. Ale zaraz, babcia ma pracować do 67 roku życia, wiec trzeba łożyć na żłobek etc. Chore rozumowanie ;]

Share this post


Link to post

Jestem za. Większość ludzi jest wybitnie leniwa i zrobi wszystko, by wykręcić się z obowiązków tak, by móc się byczyć i żeby jeszcze ktoś na to łożył. Błagam, nie wyskakujcie mi w tym momencie z górnikami, bo to jest za przeproszeniem argument z dupy. Nie można demonizować pojęcia praca tylko na podstawie odsetka górników w naszym kraju.

Ja marzę, żeby w wieku 67 lat i więcej być zdolną do pracy i mieć miejsce na rynku pracy. Najgorsze co mogłoby mnie spotkać na starość to siedzenie w czterech ścianach i bezproduktywne czekanie na śmierć.

Share this post


Link to post
Ja marzę, żeby w wieku 67 lat i więcej być zdolną do pracy i mieć miejsce na rynku pracy.

Właśnie, jest to tylko jedynie Twoim marzeniem, czy jeżeli na te stare lata będzie Cię łamać w krzyżu nie chciałabyś sobie w końcu odpocząć? Czy będzie Ci już tak fajnie zasuwać do pracy? Na emeryturze też można być aktywnym a nie tylko siedzieć w fotelu i być zgniłym moherem czy dziadem .

Opcja PiS-u jaką ostatnio przedstawili byłaby dobra czyli dobrowolny wybór kiedy chcemy przechodzić na emeryturę ustalając jakiś ustawowy minimalny próg a takim progiem byłoby najlepiej pozostawienie obecnego wieku emerytalnego, jak ktoś chce, siły mu pozwalają, niech pracuje nawet do 80 .

Share this post


Link to post
jeżeli na te stare lata będzie Cię łamać w krzyżu nie chciałabyś sobie w końcu odpocząć?

Co rozumiesz przed odpoczynek? Ludzie nie demonizujcie starości! 80 babcie o siódmej rano dzielnie walczą o miejsce siedzące w tłumie młodzieży, więc dlaczego ich młodsze o 10 lat koleżanki mają mieć za cel życia jedynie chodzenie do Kościoła?

Czy będzie Ci już tak fajnie zasuwać do pracy?

Wszystko jest lepsze od przytłaczającej samotności i świadomości kompletnej nieprzydatności.

Share this post


Link to post
Co rozumiesz przed odpoczynek? Ludzie nie demonizujcie starości! 80 babcie o siódmej rano dzielnie walczą o miejsce siedzące w tłumie młodzieży, więc dlaczego ich młodsze o 10 lat koleżanki mają mieć za cel życia jedynie chodzenie do Kościoła?

Życiowe wypalenie, 60 letni facet nie ma tyle siły już co 40-latek, częściej dopadają choroby, to powoli wykańcza człowieka. Robota za biurkiem ok, ale co jeżeli ktoś jest pracownikiem fizycznym? Ja tak trochę tu bardziej patrzę pod kątem mężczyzn, bo widzisz sama nawet przytaczasz przykład 80-letnich babć a nie dziadków, los facetów już jest taki że szybciej idą w piach .

Wszystko jest lepsze od przytłaczającej samotności i świadomości kompletnej nieprzydatności.

Dla Ciebie praca jest takim azylem od samotności widocznie, ale wiele ludzi potrafi organizować sobie czas na emeryturze i korzystają z życia, nie są samotni .

Share this post


Link to post
Życiowe wypalenie

To nie jest powód, przez który państwo ma łożyć na kogoś.

60 letni facet nie ma tyle siły już co 40-latek

Ale to nie znaczy, że zwalnia go to z obowiązku normalnego życia.

Robota za biurkiem ok, ale co jeżeli ktoś jest pracownikiem fizycznym?

Wybór zawodu to indywidualna sprawa. Poza tym pracownik fizyczny pracownikowi fizycznemu nierówny.

Ja tak trochę tu bardziej patrzę pod kątem mężczyzn, bo widzisz sama nawet przytaczasz przykład 80-letnich babć a nie dziadków, los facetów już jest taki że szybciej idą w piach .

Struktura wiekowa to bardzo złożone zagadnienie i nie chcę w nie wnikać zbytnio.

Dla Ciebie praca jest takim azylem od samotności widocznie, ale wiele ludzi potrafi organizować sobie czas na emeryturze i korzystają z życia, nie są samotni .

Nie wiem skąd to przeświadczenie. Chyba się naoglądałeś za dużo amerykańskich filmów. Na każdej tablicy ogłoszeń widać desperackie ogłoszonka starszych ludzi, którzy szukają kogoś by zniszczył ich samotność.

Share this post


Link to post
To nie jest powód, przez który państwo ma łożyć na kogoś.

Jest powód, tyle włożonych sił, tyle pracy, odprowadzonych podatków, składek, to można coś dostać od tego państwa, chociaż małą rekompensatę, dlaczego to ma działać tylko w jedną stronę, bo jeżeli tak to w ogóle zlikwidujmy system emerytalny (przynajmniej pensje będą większe) .

Ale to nie znaczy, że zwalnia go to z obowiązku normalnego życia.

Nie zwalnia go, ale jest mnie wydajny, samoczynnie się stanie że pewnego dnia straci pracę jeszcze długo przed emeryturą a nikt go już nie przyjmie, prawa ekonomicznej dżungli .

Wybór zawodu to indywidualna sprawa. Poza tym pracownik fizyczny pracownikowi fizycznemu nierówny.

Nie równy - tak. Indywidualna sprawa i zostawmy indywidualną sprawą też wybór kiedy chce się iść na emeryturę .

Nie wiem skąd to przeświadczenie. Chyba się naoglądałeś za dużo amerykańskich filmów. Na każdej tablicy ogłoszeń widać desperackie ogłoszonka starszych ludzi, którzy szukają kogoś by zniszczył ich samotność.

Wpieniają czasem człowieka takie teksty ; )

A co mnie to w sumie obchodzi, ludzie to indywidualne jednostki i pozwólmy im robić co chcą, robić, nie robić, iść na emeryturę, zastrzelić się ... Państwo ma ich "uszczęśliwiać" długoletnią pracą i ratując tym od samotności ?

Share this post


Link to post
Jest powód, tyle włożonych sił, tyle pracy, odprowadzonych podatków, składek, to można coś dostać od tego państwa, chociaż małą rekompensatę,

Te siły i praca to przecież na zabezpieczenie własnego bytu, więc nie widzę sensu robić z pracowników jakiś heroicznych bohaterów.

Nie zwalnia go, ale jest mnie wydajny, samoczynnie się stanie że pewnego dnia straci pracę jeszcze długo przed emeryturą a nikt go już nie przyjmie, prawa ekonomicznej dżungli .

To dla mnie jedyny sensowny argument.

Nie równy - tak. Indywidualna sprawa i zostawmy indywidualną sprawą też wybór kiedy chce się iść na emeryturę .

Wtedy mielibyśmy wysyp 30latkó na emeryturze, bo przecież życie jest za krótkie żeby pracować.

Wpieniają czasem człowieka takie teksty ; )

Przepraszam, masz rację.

ludzie to indywidualne jednostki i pozwólmy im robić co chcą, robić, nie robić, iść na emeryturę, zastrzelić się ...

Wtedy powstałby totalny chaos. Większość ludzi potrzebuje bata nad karkiem, żeby nie zrobić totalnej rozpierduchy z własnym życiem na własne życzenie.

Share this post


Link to post

Hard Candy, tak... najlepiej, żeby 70 latek ze słabym wzrokiem prowadził tira albo 67 latka uganiała się za dzieciakami z adhd w przedszkolu. Jesteś młoda, więc nie rozumiesz i nie wiesz, jak to jest. Tak samo, jak ja, czy Arsen. Możemy jedynie spoglądać na ludzi starszych. Mam dziadków, którzy po wielu chorobach i przejściach nie mogliby pracować w wieku już nawet 60 lat, a tutaj mowa o 67... do tego Tuszkoszenko nasz kochany nie chce zaakceptować pomysłu pana Pawlaka, który proponuje 3 lata mniej za każde urodzone dziecko.

Share this post


Link to post
Na każdej tablicy ogłoszeń widać desperackie ogłoszonka starszych ludzi, którzy szukają kogoś by zniszczył ich samotność.

A starsi ludzie, którzy mają rodziny, dzieci, wnuki, którymi mogą się zająć, to abstrakcja, tak?

Share this post


Link to post
Jesteś młoda, więc nie rozumiesz i nie wiesz, jak to jest.

Za to ty jesteś stary i dokładnie wiesz jak to jest :mrgreen: Ludzie, czasami nie wiem skąd wy bierzecie te argumenty.

Mam dziadków, którzy po wielu chorobach i przejściach nie mogliby pracować w wieku już nawet 60 lat, a tutaj mowa o 67...

Skoro twoi dziadkowie byli niezdolni do pracy w wieku 60 lat to masz rację, to sensowny argument, że całe społeczeństwo pewnie tak ma.

70 latek ze słabym wzrokiem prowadził tira albo 67 latka uganiała się za dzieciakami z adhd w przedszkolu

Każdy sobie wybiera zawód.

A starsi ludzie, którzy mają rodziny, dzieci, wnuki, którymi mogą się zająć, to abstrakcja, tak?

He he.

Share this post


Link to post

Przeciw. Chyba, że byłby wybór. Jeśli ktoś czuje się na siłach, nie pracuje fizycznie i jeśli ta praca go uszczęśliwia, to okej. Niech sobie pracuje do 67 lat. Ale narzucać to wszystkim, bez względu jaką ktoś wykonuje pracę to nie w porządku. Tak, niby każdy własny zawód wybiera, ale jakby wszyscy pracowali za biurkiem to państwo tak czy siak by upadło. Więc niezależnie jaki się zawód wykonuje to powinno się mieć wybór.

Share this post


Link to post
Pizzaro napisał:Jesteś młoda, więc nie rozumiesz i nie wiesz, jak to jest.

Za to ty jesteś stary i dokładnie wiesz jak to jest :mrgreen: Ludzie, czasami nie wiem skąd wy bierzecie te argumenty.

Jeżeli cytujesz moje wypowiedzi to nimi nie manipuluj, bo akurat napisałem coś jeszcze po tym ;]

Jesteś młoda, więc nie rozumiesz i nie wiesz, jak to jest. Tak samo, jak ja, czy Arsen.

Nie okłamujmy się i nie stwierdzajmy, że w dzisiejszych czasach wielu jest dziadków, którzy są po 60tce sprawni fizycznie ;] Bo tak nie jest. Każdy sobie wybiera zawód, ale pomyśl trochę - chłopak ma 23 lata, pracuje jako kierowca, w tym kierunku się kształcił, wydał kupę kasy na prawko etc i co ma zrobić potem ? Co ma zrobić, kiedy ma już powiedzmy te 60 lat i nie jest zdolny do pracy ? No właśnie.

Darcia K napisał:A starsi ludzie, którzy mają rodziny, dzieci, wnuki, którymi mogą się zająć, to abstrakcja, tak?

He he.

To tylko świadczy o Twoim podejściu ;')

Share this post


Link to post

Za to ty jesteś stary i dokładnie wiesz jak to jest

Za to Ty chyba widzisz tylko te zdania w czyichś wypowiedziach, które chcesz.

Ludzie, czasami nie wiem skąd wy bierzecie te argumenty.

A skąd możesz wiedzieć, jakie siły ma taki 60latek? Pamiętasz swoje dawne życie? A może Twoi dziadkowie i mając 80 lat czuli się świetnie, więc od razu twierdzisz, że wszyscy tak mają? Wyobraźni trochę, nie mówimy przecież, że każdy w wieku 60+ umiera już praktycznie z braku sił, ale może tak się zdarzyć. Ja znam kobietę, która w wieku 54 lat już nie miała siły pracować i poszła na szybszą emeryturę, wow, nie?

Skoro twoi dziadkowie byli niezdolni do pracy w wieku 60 lat to masz rację, to sensowny argument, że całe społeczeństwo pewnie tak ma.

OTWÓRZ, DZIEWCZYNO, OCZY. Nie całe społeczeństwo, ale jednak znaczna część może tak mieć. Starość to starość, ludzie 60letni i ich siła znacznie się różni od takiej dziewczyny jak Ty, młodej i pełnej życia.

Każdy sobie wybiera zawód.

No i co z tego? Czy to go zobowiązuje od razu do pracy do samej śmierci, nawet kiedy już będzie miał problem z poruszaniem się?

He he.

Jak się nie wie, co odpowiedzieć, to się nie odpowiada ;) Argument piękny, brawo, podejście też.

Share this post


Link to post

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!


Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.


Sign In Now