• Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

Sign in to follow this  
Followers0
Rosali

Dyskryminacja osób dużo uczących się. Musi tak być?

Recommended Posts

Rosali, bo są postrzegani jako kujony i nieciekawi, co nie zawsze musi być prawdą. Taka kolej rzeczy - Ci, którzy są słabsi chcą się na takich dowartościować. Zależy od sytuacji, bo znam przypadki, gdzie ewidentnie chłopak nie wychodził z domu tylko nauka i nauka. Bez skrajności.

Share this post


Link to post

Przeczytałam 'dobrze' zamiast 'dużo' i chciałam napisać, że inni mają ich za kujonów, ale Tobie o kujony chodzi więc muszę zmienić koncepcję. :lol:

Więc na wstępie napiszę, że słowo 'kujon' użyte zostało przeze mnie w żartobliwym sensie a nie, w obraźliwym więc bez obaw.

Zależy jak rozumiesz słowo 'dużo'. Jeśli ktoś w ogóle nie wychodzi z domu, tylko siedzi przez książkami a w szkole zachowuje się jak przemądrzały wszechwiedzący to jak mają go inni traktować? Na rękach nosić? Nie popieram dyskryminowania kujonów. To, że chcą coś w życiu usiągnąć przy okazji zawalając potencjalnie ciekawe dzieciństwo to przecież ich wybór, nawet dość trudny. Narażają się na obelgi innych, zero zabawy, przyjemne doznania z książkami, zawalone noce, papier staje się jak ręka drugiej osoby, nie wytrzymuje; prochy przed maturą, ale potem! Podjechanie jakimś wypasionym autkiem, zagięcie tych wszystkich szkolnych prześladowców, na kroczu wciąż leży papier, dziwne prawda?

Trochę bardziej poważnie(nie twierdzę, że poprzednio pisałam niepoważnie, może..troszeczkę. Ale jeśli dużo się uczysz to zrozumiesz sens przesłania. Chociaż mądrość a inteligencja to dwa różne bieguny..ale nie o tym tutaj mowa): jeśli ktoś się zachowuje normalnie to będą go traktować normalnie nawet jeśli dużo się uczy i nawet jeśli mówimy o gimnazjum. Niestety niektóre kujony zachowują się dziwne toteż inni traktują ich z lekka inaczej. Postaraj się nie mówić tylko o szkole w szkole , nie wymądrzaj się na każdym kroku, jak ktoś prosi o pomoc to pomóż i będzie luz. No chyba, że nie rozmawiasz z nikim w szkole tylko papier koi Twe zmysły, a poza szkołą jedynie książki potrafią zrobić Ci dobrze, to wtedy poważniejszy problem. :lol:

Share this post


Link to post
Dlaczego uczniowie, którzy się dużo uczą nie mogą być traktwani przez innych normalnie? :(

Bo tak to już jest. Bo tacy ludzie są postrzegani jako kujony, jako osoby, które nie mają nic ciekawszego do roboty sobotnimi wieczorami niż ślęczenie nad geografią. Nie wszyscy tak myślą o osobach dużo uczących się, jednak grupa ta jest duża, bardzo duża.

Sama w szkole za bardzo nie mam życia tylko dlatego, że uczę się i dużo, i dobrze.

Share this post


Link to post
nie mam życia tylko dlatego, że uczę się i dużo, i dobrze.

Ahhh, tylko ta nieszczęsna geografia...

Osoby dużo uczące się (nie zdolne, tylko wkuwające) to po prostu ludzie nudni, bezbarwni. Są też zdolniachy, jak ja, którzy nie uczą się wcale a dostają same piąteczki. I są lubiani.

Share this post


Link to post

Takie niestety szkolne prawo dżungli . Jesteś bezbarwny, jesteś odrzucany na margines, a jak ktoś tylko ślęczy nad książkami to niestety trochę taki jest, oczywiście nie jest to regułą .

Share this post


Link to post

Tak to już bywa! Pewnie jesteś mało rozrywkowy, ryjesz nosem w książkach a co za tym idzie brakuje Ci znajomych. Wszystko zależy od Ciebie, jesteś zabawny = jesteś lubiany, no ale nic na siłę, nie zmieniaj siebie żeby komuś się przypodobać.

Share this post


Link to post

wydaje mi się, że samą chęcią do nauki nie można zrazić do siebie ludzi. coś innego musi przeszkadzać im w Twoim zachowaniu. znam mnóstwo osób odnoszących sukcesy, których życie towarzyskie kwitnie. może starasz się być za wszelką cenę "ą" i "ę"? zdobywaj wiedzę, kształć się, ale nie staraj się jednocześnie pokazać całemu światu, że jesteś lepszy, bo liczysz deltę na imprezach. ;)

Share this post


Link to post

Dyskryminacja osób, które dużo się uczą to najmniejszy problem. Nawet, jeśli są hejtowane to i tak uczą się dla siebie i pracują na swoje konto - kiedyś to one będa się śmiać z ludzi w gorszych szkołach albo na kiepskich kierunkach. W mojej szkole śmieją się z lasek i facetów też w gorszych, niemarkowych ciuchach - nie przyjdziesz w Zarze albo h&m i już szepty, śmiechy i chichy. Podobnie ze sprzętem - nie masz ajfona to nara.. Nie mowiać juz o podręcznikach - masz używane to wiele córeczek bogatych tatusiów już ci to wytknie, a wiadomo, że nowe podręczniki to dorżyzna no i nieekologiczne. Ale wiadomo, liczy się kasa...

Share this post


Link to post
Dlaczego uczniowie, którzy się dużo uczą nie mogą być traktwani przez innych normalnie?

A moim zdaniem to sprawa indywidualna ile kto się uczy, a inni nie powinni się tym interesować, a dlaczego się tak dzieje? Po części przez zazdrość, a po części żeby po prostu drugiemu dokopać. Nie jestem za tym żeby większość swojego wolnego czasu spędzać przy książkach, co to to nie, trzeba umieć rozdzielić ten czas, sama kiedy jeszcze byłam w gimnazjum, to bardzo mało czasu spędzałam przy książkach, i zawsze byłam tego zdania ze osoby które potrafią zorganizować sobie wolny czas inaczej niż tylko przy książkach, maja w brew pozorom więcej do powiedzenia, są na ogol bardziej ciekawi, jak i maja czas na rozwijanie swoich pasji/hobby co również uważam za ważny element w życiu.

Share this post


Link to post

Podstawówka/gimnazjum to syf, nie ma się co tym przejmować. Dobre wyniki w nauce rzutują pozytywnie na Twoje przyszłe życie.

Share this post


Link to post

Nie każdy dostał dar szybkiego przyswajania informacji i to,że spędza więcej czasu nad książką wcale nie znaczy,że ma bezbarwne życie. Jak dla mnie są dwa typy ludzie - uczę się, bo chcę zabłysnąć mądrością, a nie głupotą jak to niestety w naszych czasach często bywa, albo uczę się bo chcę mieć same piąteczki i paseczek na świadectwie, żeby być najlepsza,najfajniejsza ale też mieć w głowie wielką czarną dziurę i swoją wiedzę przenosić tylko na papier podczas sprawdzianu.

Jako, że temat umieszczony jest w Gimnazjum, nie nazwałabym tego dyskryminacją, a zwyczajną głupotą ludzi, którzy by chcieli, a nie chce im się/ich światopogląd jest widocznie nie do końca wykreowany znajdując innych na których mogliby się po wyżywać.Jestem pewna, że w szkole średniej wiele się zmieni w tym temacie, jako, że i ludzie mają bardziej poukładane w głowach i myślą przyszłościowo.

Share this post


Link to post

Ale sam nawyk wręcz powiem nazywania kogoś kujonem kto uczy się dobrze wiąże się z tym, że ta osoba ma ograniczony lub zerowy kontakt ze znajomymi po za szkołą. Nie można nazwać kujonem osoby która dobrze się uczy i dobrze sobie radzi w towarzystwie bo to się nie klei. Nie można przesadzać z dawkowaniem sobie wiedzy bo można zaniedbać po prostu znajomych chyba, że ktoś nie lubi spotykać się z innymi ludźmi. :)

Share this post


Link to post

Ojeju jak ostatnio wszyscy czują się dyskryminowani.

Nigdy mnie nie obchodziło ile kto czasu spędza z książkami bo niech sobie robi co chcę i nic nikomu do tego. Za to zawsze w szkole niesamowicie irytowało mnie to, jak ktoś potrafił tylko o nauce rozmawiać, trząsł portkami przed każdym sprawdzianem i rozsiewał atmosferę paniki. Czas trochę wyluzować, na szkole życie się nie kończy.

Share this post


Link to post

Jeśli dużo się uczysz to zapewne masz lepsze oceny niż ci co uczą się mniej a to akurat powód do zazdrości.

Jeszcze gorzej jeśli jesteś geniuszem i piszesz bez zerknięcia do książki sprawdzian lepiej niż ktoś kto prześlęczał przy nauce tydzień. Wtedy chcą cię zjeść żywcem :D

Share this post


Link to post
Jeśli dużo się uczysz to zapewne masz lepsze oceny niż ci co uczą się mniej a to akurat powód do zazdrości.
myślisz, że gimnazjalista drugiemu gimnazjaliście zazdrości 5? Nikt nie lubił, nie lubi i nie będzie lubić kujonów czy lizusów. Zwykle są oni uważani za osoby bez życia towarzyskiego. Ale to różnie bywa. Miałam w klasie różnych dobrych uczniów. Jedni typowe kujony, co wszystko na pamięć kuli i na sprawdzianach nigdy nie pomogli, ale i ci inteligentni, pomocni, których dało się lubić.

Share this post


Link to post
Jeśli dużo się uczysz to zapewne masz lepsze oceny niż ci co uczą się mniej a to akurat powód do zazdrości.

Niekoniecznie, czasem osoby, które siedzą nad książkami cały dzień dostają gorsze oceny, wykują co mają wykuć, a później nie potrafią tego wykorzystać w praktyce. Zdolni i inteligentni ludzie często dostają lepsze oceny z naprawdę niewielkim wkładem własnym. Zresztą, oceny to nie wszystko. Czasem osoby, które mają 2 czy 3 mają wiedzę większą niż osoby, który mają 5, bo wykuły wszystko ślicznie na sprawdzian, a po dwóch dniach nic z tego nie pamiętają.

Zresztą, mam w klasie taką dziewczynę, jak ktoś ją spyta to wszystko niemalże recytuje, śmiać mi się zawsze chce, tak sztucznie i nienaturalnie to brzmi. A tam gdzie wymagane jest myślenie, zaczyna się u niej problem.

Share this post


Link to post
Dlaczego uczniowie, którzy się dużo uczą nie mogą być traktwani przez innych normalnie? :(
Dyskryminacja ludzi, którzy dobrze się uczą, obowiązek picia alkoholu na imprezach i czekam co jeszcze usłyszę. Ze słyszenia może znam tego typu zjawiska, ale z autopsji raczej nie, nawet jak chodziłam do liceum, przez 8 lat nie byłam ich świadkiem. Czasem mam wrażenie, że żyję w jakimś świecie równoległym.

Share this post


Link to post

Ja podziwiam i zazdroszczę osobom, które potrafią połączyć życie towarzyskie z dużą dawką nauki. Chciałabym być taka sumienna, uczyć się regularnie i mieć wyznaczony czas dla przyjaciół. U mnie to przebiega fazami - uczę się tydzień, nigdzie nie wychodzę, następny tydzień sobie odbijam.

Share this post


Link to post

A po co rozpowiadać, że się dużo uczy. Nie widzę w tym nic ciekawego, więc po co informować o tym wszystkich wokół, a potem się żalić, że ludzie się czepiają?

Ja wyznaję zasadę im mniej o mnie ludzie wiedzą, tym lżej mi się żyje.

Share this post


Link to post

A guzik prawda. W mojej gimbazie jest mnóstwo ludzi, którzy uczą się bardzo dobrze, a są powszechnie lubiani. Jak? Po prostu są zarąbistymi ludźmi! Tak naprawdę istotne nie są stopnie w szkole, a charakter. Znam też takich, którzy nie wychodzą z domu, tylko kują, kują, kują - nie popadajmy w skrajność! Gimnazjum to jest taki zarąbisty czas, nie można go zmarnować! :D Wiadomo, nauka jest ważna, a dobre oceny się przydają - ale trzeba umieć znaleźć złoty środek. ;)

Share this post


Link to post

Sama uważam, że ślęczenie nad książkami 24/7 i nie posiadanie nawet namiastki życia prywatnego to lekka przesada, ale dyskryminacja i wyśmiewanie osób, które stawiają naukę na pierwszym miejscu w większości przypadków (szczególnie w gimnazjum) spowodowane jest zwykłą zazdrością, bo jeśli sam masz same dwóje, a ktoś świetnie radzi sobie z przedmiotami to najlepiej zwyzywać taką osobę od kujonów a potem wyśmiać, jednak z tego co zauważyłam takie zachowane zanika z wiekiem.

Share this post


Link to post

Według mnie nauka prowadzi do lepszych ocen, a to z kolei do tego że wszyscy wokół zaczynają odczuwać zazdrość. Jednak w przypadku dzieci objawia się to takim właśnie wytykaniem... . Dorośli widzą w tym same pozytywy, tak więc z pewnością nie wytkną faktu że uczysz się więcej, a wręcz pochwalą.

Oczywiście we wszystkim trzeba znać umiar i uważam, że chociaż nauka jest ważna, to też nie można poświęcać na nią całego dzieciństwa :wink:

Share this post


Link to post

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!


Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.


Sign In Now
Sign in to follow this  
Followers0