wolnaczeczenia

Zaginięcie półrocznej Magdy

Recommended Posts

A od kiedy opieramy system sprawiedliwości na domniemanych uczuciach zmarłych?

System sprawiedliwości, jak głosi sama nazwa, opieramy na tym aby zadać sprawcy czynu +/- podobne cierpienia, jakie za ich pośrednictwem otrzymała ofiara.

Chyba.

Share this post


Link to post
Dokładnie tak. Tak mówią fakty i badania psychologiczne. Ale broń jej dalej, ktoś musi przecież zrobić z niej ofiarę.

Oj mnie tego na psychologii nie uczyli. Nie wiesz o czym mowie, ja nie usprawiedliwiam jej przed wymiarem sprawiedliwosci tylko przed zwyczajnymi ludzmi. Napisalas "Jakie teraz ułożycie teorię na temat biednej chorej zniszczonej psychicznie kobiety, która przeżywała tragedię?", a odpowiedz to zwyczajnie "nic ci do tego". Dla wymiaru sprawiedliwosci twoj pijany przyjaciel, ktory kogos potracil byl winny, ale takze nieszczesliwy, zdesperowany, zdenerwowany.Nic z tego nie powinno byc brane pod uwage w sadzie dlatego, ze byl poczytalny. Jednak nikt by ci nie odmawial prawa do racjonalizacji, nikt nie mowilby ci, ze jego emocje nie maja kompletnie znaczenia dla twojej oceny. A ty wlasnie to robisz zadajac tak absurdalne pytania.

Obawiam się, że szwankuje CI logiczne myślenie, bo kompletnie nie wiem co chciałaś przekazać.

nie masz pojecia co bys zrobila, to przekazalam.

Share this post


Link to post
Napisalas "Jakie teraz ułożycie teorię na temat biednej chorej zniszczonej psychicznie kobiety, która przeżywała tragedię?", a odpowiedz to zwyczajnie "nic ci do tego".

Takiej właśnie odpowiedzi się spodziewałam. Oklaski.

Obawiam się, że szwankuje CI logiczne myślenie, bo kompletnie nie wiem co chciałaś przekazać.

nie masz pojecia co bys zrobila, to przekazalam.

To nastepnym razem dokładaj napisy tłumaczące, jesli masz problem z wyrażaniem mysli.

I powiem Ci coś jeszcze - mam pojęcie co bym zrobiła. I co byś nie powiedziała, jakich pseudopsychologicznych teorii byś mi naopowiadała nie dam sobie wmówić, że normalny człowiek pod wpływem adrenaliny zachowa się w taki sposób. Działanie pod wpływem stresu nakręca dodatkowo naturalne odruchy, a naturalnym odruchem w takiej sytuacji jest ratowanie ukochanej osoby - dziecka. A jesli wątpisz w to co byś zrobiła jakby Ci dziecko wypadło z rąk, to wybacz, ale dla mnie po prostu wątpisz w swoje zdrowie psychiczne.

W każdym razie - matka Madzi psychicznie zdrowa była, więc jest po prostu wyrachowaną k*rwą, która zamordowała dziecko. Nawet jesli jej niedorzeczna wersja wydarzeń z upuszczeniem dziecka byłaby prawdziwa, to i tak dla mnie jest mordercą. Nie jest lekarzem, patologiem czy innym specjalistą, żeby móc stwierdzić zgon dziecka. Zakopała je, kiedy teoretycznie mogło jak nabardziej żyć, więc je po prostu zabiła z zimną krwią. Jak bandzior ogłuszy na ulicy człowieka, a potem go zakopie żywcem to też jest mordercą - dla mnie to analogiczne do przytoczonej sprawy.

Share this post


Link to post
I co byś nie powiedziała, jakich pseudopsychologicznych teorii byś mi naopowiadała nie dam sobie wmówić, że normalny człowiek pod wpływem adrenaliny zachowa się w taki sposób.

nie wiem co masz na mysli mowiac "pseudopsychologiczne" ema:)

druga sprawa jest to, ze nie uwazam, zeby matka byla normalna. ale ty tez nie jestes i ja tez nie. mozg kazdej jednostki sie rozni, a prototyp to po prostu usrednienie, wiec granica jest plynna. niestety musimy jej uzywac w prawie, nie ma innego wyjscia. ale nikt nie odmowi ludziom wlasnej interpretacji, ty tez nie powinnas. taki zakaz subiektywnego usprawiedliwiania zalatuje totalitaryzmem, szczerze.

W każdym razie - matka Madzi psychicznie zdrowa była, więc jest po prostu wyrachowaną k*rwą, która zamordowała dziecko.

tak, zauwazylam. i tu tez mozna to ladnie oprawic w pare teorii psychologicznych, ktore postawilyby tlumek krzyczacy "zabic ja" w niezbyt dobrym swietle. i prosze, to jest jak najbardziej naturalne i nie zabraniam ci tak myslec. ale ty nie miej pretensji do tych, ktorzy wola sie powstrzymac od linczu.

Share this post


Link to post

System sprawiedliwości, jak głosi sama nazwa, opieramy na tym aby zadać sprawcy czynu +/- podobne cierpienia, jakie za ich pośrednictwem otrzymała ofiara.

Chyba.

Jak kiedyś słusznie uzmysłowiła mi dziewczyna39 (za co jej dziękuję :) ) w temacie o Osama Bin Ladenie, bardzo ważnym jest aby rozgraniczyć sprawiedliwość i zemstę. Sprawiedliwość to uczciwa wymiana - jak z towarami i cenami ponalepianymi na nie. Zemsta to zadośćuczynienie negatywnym emocjom jakie odczuwamy po krzywdzie wyrządzonej nam lub osobie, względem której żywimy współczucie. To o czym mówisz, to prawo "oko za oko ząb za ząb", uważane dziś za bardzo nieetyczne i niegodne współczesnego człowieka. Obecnie przyjęło się brać pod uwagę motywy, ogół sytuacji i dopiero po ich uwzględnieniu decydować o surowości kary, w pełni obiektywnie, nie pozwalając by nasze własne emocje wprowadziły jakikolwiek element subiektywizmu.

Share this post


Link to post

Zatem kara śmierci byłaby w tym wypadku najsprawiedliwsza, bo byłoby to uczynienie tego samego co uczyniła ona, czyli odebranie życia - nie ma chyba sprawiedliwszej wymiany, jak wymiana oko za oko?

Share this post


Link to post

Jestem w stanie zaakceptować tylko i wyłącznie linczującą stronę, przyjąć ją jeśli tu i teraz wyjaśnicie mi skąd wiecie jaka była prawdziwa i jedyna wersja wydarzeń? Gdzie zostało to napisane? Czy kot Wam to powiedział albo wyczytaliście z układu liści? Albo byliście razem z Katarzyną w mieszkaniu a potem nad rzeką? Tego jak nic nie mogę pojąć. Skąd znacie prawdziwą wersję? Idźcie z tym go gazet i tv bo przecież już wiecie co się zdarzyło. Wyjaśni mi to ktoś w końcu?

Share this post


Link to post
Wyjaśni mi to ktoś w końcu?

Ta kobieta skłamała niesamowicie w momencie, kiedy opowiadała o porwaniu, wymyśliła wszystko, dbała o najmniejszy szczegół, przypadkiem nawet postarała się o dowód, że naprawdę upadła (obdukcja coś tam wykazała, czyż nie?), postawiła na nogi pół Europy. Więc sorry, ale ja szczerze wierzę w to, że tym razem także coś ukrywa. Poza tym, powiedziane już było nieraz - dzieciaki przeżywają katowanie ze strony rodziców, mają ciężkie obrażenia, ale żyją, a Madzia co, z plasteliny jest, że zabił ją jeden upadek?

Share this post


Link to post
obdukcja coś tam wykazała, czyż nie?)

w Poniedziałek sekcja.

dzieciaki przeżywają katowanie ze strony rodziców, mają ciężkie obrażenia, ale żyją, a Madzia co, z plasteliny jest, że zabił ją jeden upadek?

Dobra a Achillesa w piętę ugodzili i umarł, ktoś tam się kartką papieru zaciął i się wykrwawił jeszcze kto inny zmarł przy niewinnej zabawie w podduszaniu podczas masturbacji, jedni takie rzeczy przeżyją inni nie. Na oko to sobie oceń chłopa w kościelu, widziałaś chociaż ten próg u niej w domu, że już wielce możesz ocenić? A może był naszpikowany gwoździami a może mieczami a może może tyle jest tu tych może, że bądź łaskawa poczekać na opinię ekspertów a nie drzeć się niepotrzebnie, że to niemożliwe i siać jakieś sofistyczne kłamstwa. Poczekaj z oceną aż mądrzejsi dadzą Ci wniosek na tacy.

I TAK! dziecko może umrzeć od jednego upadku, pomimo całej biologi i na owe większej od nas odporności.

Share this post


Link to post
Wyjaśni mi to ktoś w końcu?

Jutro będzie przeprowadzona sekcja zwłok malucha, więc wszystko powinno się wyjaśnić na dniach. Nawet jeśli byłby to nieszczęśliwy wypadek to w moich oczach ona i tak zostanie zabójcą.

Mam nadzieję, że dostanie adekwatną karę do tego co zrobiła. Poza tym i tak jak się trochę ogarnie, dojdzie do niej co zrobiła to pewnie popełni samobójstwo, bo już jest po jednej próbie. To w sumie będzie chyba najbardziej adekwatna kara.

Najgorsze jest jednak i tak to, że dziecko mogło jeszcze żyć, kiedy matka zakopywała je śniegiem na tym mrozie.

Share this post


Link to post
I TAK! dziecko może umrzeć od jednego upadku, pomimo całej biologi i na owe większej od nas odporności.

To jest argument, ani wytłumaczenie. Gdyby dziecko jej upadło, a ona zadzwoniłaby po pogotowie, pobiegła do sąsiadów po pomoc, cokolwiek - myślisz, że ludzie byliby oburzeni, że wywoływałoby to tak skrajne emocje? Oczywiście, że nie.

Kim trzeba być, żeby kiedy dziecko upada z podłogi podnieść je, wsadzić do wózka, wywieźć na budowę, przykryć cegłami i zostawić je na tym mrozie? A później wrócić do domu i obmyślać historyjkę z porwaniem, napadnięciem itp.?

Share this post


Link to post
w Poniedziałek sekcja.

Czy Ty czytasz co ja piszę? Nie chodzi mi o malucha, tylko o to, że potwierdziło się, że matka została uderzona w tył głowy.

Na oko to sobie oceń chłopa w kościelu, widziałaś chociaż ten próg u niej w domu, że już wielce możesz ocenić?

Nie, ale nie jestem w stanie uwierzyć, że już, teraz, zaraz, po 2 sekundach dziecko nie żyło. Chociaż, matka sama powiedziała, że nie ma pojęcia, kiedy mała wyleciała z kocyka, może leżała tam dłużej... Ale jej reakcja nigdy w życiu nie będzie dla mnie racjonalna, dla mnie ona i tak zabiła to dziecko z zimną krwią.

Share this post


Link to post

Jasne, źe szkoda małej. Bo co ona winna? Ale ja osobiście uważam, że powinni dziękowac Rutkowskiemu, że ''wydusił'' z niej te zeznania w miarę szybko. Przypuszczam, że gdyby nie on to policja dalej by sądziła, że Magda została porwana, a jeżeli nawet w końcu by doszli, jak było naprawdę to zrobiliby to duużo później.

Share this post


Link to post

Czy Ty czytasz co ja piszę? Nie chodzi mi o malucha, tylko o to, że potwierdziło się, że matka została uderzona w tył głowy.

To pisz jaśniej "kiedy upadła" ;;;;;;;;;;;;;;

Nie, ale nie jestem w stanie uwierzyć, że już, teraz, zaraz, po 2 sekundach dziecko nie żyło. Chociaż, matka sama powiedziała, że nie ma pojęcia, kiedy mała wyleciała z kocyka, może leżała tam dłużej... Ale jej reakcja nigdy w życiu nie będzie dla mnie racjonalna, dla mnie ona i tak zabiła to dziecko z zimną krwią.

Dobra dla Ciebie to nawet jak ktoś komuś całkowicie przypadkiem odbierze życie to zasługuje na krzesło ; każdy jest mordercą z zimną krwią, o czym tu dyskutować.

Share this post


Link to post

Dobra dla Ciebie to nawet jak ktoś komuś całkowicie przypadkiem odbierze życie to zasługuje na krzesło ; każdy jest mordercą z zimną krwią, o czym tu dyskutować.

Okej, tu przesadziłam, przyznaję, nie rozważyłam pewnych sytuacji. Nadal jednak twierdzę, że matce Madzi jak najbardziej krzesło się należy, wiadomo coś komuś, by była ona lekarzem i miała prawo oceniać, czy dzieciak żyje, czy nie?

Share this post


Link to post

Nie mamy prawa oceniac zachowania Katarzyny W. Siedzimy sobie wygodnie w fotelu i mówimy:'' Psychiczna kobieta, zabiła dziecko i zakopała! Powinna zadzwonic po karetkę!" itp. Nie wiemy, jak my byśmy się zachowali w takiej sytuacji. Może miała jakieś poważne problemy, była załamana, może nie radziła sobie jako matka. Nie wiemy. I to jest niezaprzeczalny argument uzasadniający to, iż nie mamy prawa osądzac tej kobiety

Share this post


Link to post
Dziwny tok myślenia.

Gdyby każdy tak myślał... to połowy ludzkości by już nie było. Też mam problemy, też sobie nie radzę z wieloma rzeczami, ale nigdy nie przyszłoby mi do głowy żeby kogoś zabić. Wiele matek też nie radzi sobie z dzieckiem, ale jakoś go nie zabija, tylko szuka pomocy.

Tak, to prawda. I nawet gdyby borykała się z nawiększymi problemami świata to jej to nie usprawiedliwia. Tyle tylko, że może to był po prostu wypadek? A może jej stan psychiczny nie pozwalał, aby opiekowała się dzieckiem. I nikt z tym nic nie zrobił, nikt nie pomógł. Więc nie wiem i nie chcę się nad tym już dłużej zastanawiac. Jedyne, co mogę to zostac przy tym, że nie znamy dokładnie sytuacji i jedyne co jest pewne to śmierc Magdy. Nic poza tym

Share this post


Link to post

Co druga osoba tutaj najchętniej nabiłaby ją na pal, jak się wykrwawi to ją zdjąć i na grillu upiec ku uciesze tłumu. Jej czyn na ten moment fakt jest karygodny ale wy już nie chcecie słuchać tłumaczeń was one nijak nie obchodzą ; mówicie "ja bym tak nie postąpił/iła" i jeszcze pewni swoich słów jesteście jak cholera, jakby co najmniej raz w tygodniu wam się takie coś przytrafiało.

Mówicie o nie udzieleniu pomocy, że po karetkę nie zadzwoniła to już morderstwo, i płowe są argumenty, że "przecież panika trwa kilka sekund i za chwilę powinna odzyskać rozum i zadzwonić gdzie trzeba"

To powiem wam trochę o panice moi drodzy bo widzę takiego uczucia tutaj nigdy nie przeżyliście:

Uczucie paniki nie objawia się jedynie poprzez przyśpieszony oddech i nierozgarnięte ruchy, czasem dopada Cię prosto w nogi zginając je jak wiatr przepalone zapałki, osuwasz się bezwładnie, obraz Ci się zaciera i nie możesz nic, nie próbujcie mi tu pieprzu dosypywać "że możesz się przemóc" G MOŻESZ bez względu jak bardzo by Ci na tym zależało chociażbyś była centymetr od przycisku dezaktywującego bombę atomową to nie ruszysz tym cholernym palcem. Atak prawdziwej paniki (nie mówię tu o takich nieprawdziwych błazeństwach jakie odstawiają nastolatki, które zanoszą się astmą i to jest ich wielki atak paniki ale o tych prawdziwych i bezwzględnych) wyłącza Cię z obiegu tego świata na czas nieokreślony. Wasze teorię o zwykłym "ZABÓJSTWIE" z zimną krwią są teoriami niesprawdzonymi, wysnutymi z jakiejś pokrętnej demagogi "bo tak mi się wydaje, że było" ocknijcie się bo nie wiecie jak było, nie wiecie czy w pięć minut się spakowała jeszcze tego do ciężkiego penisa nie wiemy, może nie miała takiego ataku a może miała ja tego nie wiem to jedna z wielu rzeczy jaka mogła się wydarzyć ale właśnie "MOG

Share this post


Link to post

Nie chciało mi się czytać reszty postów prócz pierwszego wolnejczeczeni. Co mogę powiedzieć ? Najbardziej mi jest szkoda matki, tak matki. Dlaczego ? Według Was jest to bardzo zła osoba, która zrobiła taką szopkę na całą Polskę. Ale ma dopiero 22 lata i nie była przygotowana prawdopodobnie na dziecko. Rodzina i państwo jej nie pomogło.

Share this post


Link to post
Ale ma dopiero 22 lata i nie była przygotowana prawdopodobnie na dziecko.

Wiele kobiet w młodym wieku rodzi, wiele jest nieprzygotowanych na dziecko, ale jakoś, do jasnej cholery, do aż takiego incydentu do tej pory nie doszło. Poza tym, co z tego, że ma DOPIERO 22 lata i nie była przygotowana? To ją ma, nie wiem, usprawiedliwić?

Share this post


Link to post
To, że potem zachowywała się jak najgorszy gnój pod stertą nawozu to insza inszość
No właśnie panie kolego, bo gdyby skończyło się na wypadku to byłoby mi strasznie żal Kaśki i wtedy to o niej myślałabym cały czas i jej matczynej tragedii. Bo nieszczęścia się zdarzają, zwłaszcza z takimi smarkaczami. Jej późniejszego zachowania nie tłumaczy nic. Żaden szok ani panika.
nieudzielanie pomocy nie zawsze równa się morderstwu,
Błagam, Mend. Taki mądry z Ciebie chłopiec, a takie bzdury piszesz.

a nie drzeć się jak Lepper z mównicy.
Tak samo wszyscy uciszali "krzykaczy" gdy pojawiały się nieśmiałe teorie o tym, że to jednak to nie jest porwanie, a później tak wyrażali się obrońcy Pani Kasi mówiąc o tym, że na pewno coś jej się usrało w głowie i jest chora psychicznie.

Swoją drogą psychopatia to nie choroba. Ale za to pedofilia jest, a jakimś cudem nikt się nad zboczeńcami nie użala ani nie prosi o zadumę czy wstrzymanie się od "niemiłych osądów".

No i nazwa tematu trochę nieadekwatna do sytuacji, bo już sekcję zwłok pan Sokołowski zrobił.
Jak zakładałam temat jeszcze nikt oficjalnie nie wiedział o śmierci Magdy, żywa potęgo umysłu.

Poza tym cały twój post to kwintesencja tego co piszę [i uważam] na temat obrońców Katarzyny. Brak mi słów, a to też możesz odebrać jako komentarz.

Share this post


Link to post
Jestem ciekawa waszych refleksji.

Ja trochę ich mam.

Słuchałam tv tych wszystkich arcymądrych komentarzy psychologów, którzy rozgryzali zakamarki umysłu tej kobiety. Słuchałam w tv oburzeń mieszkańców Sosnowca. Słuchałam złości mojej rodziny, znajomych.

Bo rzeczywiście sprawa ogromnie się skomplikowała. I lepiej by było, gdyby się okazało, że ktoś to dziecko porwał.

Ale: ogromnie mi żal tej matki. Nie widzę w niej psychopatycznej morderczyni. Nie śmieję się, że nalezą jej się Oscary za najlepszą główną rolę i scenariusz.

To są tylko moje rozkminy, mogą nie mieć nic wspólnego z rzeczywistością, ale wydaje mi się, że ona była bardzo mocno krytykowana jako matka, teksty w stylu: "jak trzymasz to dziecko? nakarm je teraz! więcej ubranek jej włóż!". W końcu popełniła błąd, który postanowiła ukryć i wymyślić historię, żeby zagłuszyć nie tylko głosy rodziny, ale przede wszytskim głos, no nie wiem, sumienia? Wolała sama uwierzyć w historię z porwaniem niż w poczucie winy, że sama uśmierciła to dziecko.

Nie usprawiedliwiam jej. Staram się... zrozumieć? Albo po prostu ogarnąć całą tą sytuację.

Wczoraj obejrzałam sobie stary materiał "Uwagi", kiedy była jeszcze wersja z porwaniem. I przecież jakieś sąsiadki znalazły ją leżącą z potłuczoną głową... Kłamały?

Share this post


Link to post
I przecież jakieś sąsiadki znalazły ją leżącą z potłuczoną głową... Kłamały?

Kobieta mogła się wywalić po tym, jak już schowała ciało dziecka.

Share this post


Link to post
I przecież jakieś sąsiadki znalazły ją leżącą z potłuczoną głową... Kłamały?
Podobno ci świadkowie to była podpucha mająca wywżeć presję na Kaśce.

Share this post


Link to post
Więc sorry, ale ja szczerze wierzę w to, że tym razem także coś ukrywa.

Nazywasz ją morderczynią, skazujesz ją na krzesło ale nie wierzysz w to co mówi - a przecież w mediach wszystko oparte jest na JEJ zeznaniach. I tego nie rozumiem. Też uważam, że to co Katarzyna mówi nie jest prawdą więc dlatego nie skazuje jej na krzesło. Biorę pod uwagę wszelkie możliwe teorie, wszelkie możliwe scenariusze całego zdarzenia, dodaje wspólnika, wydłużam ramy czasowe. Nie w celu usprawiedliwienia ale ja potrzebują PRAWDY do oceny Katarzyny (o ile prawdą okaże się, że Madzia upadłą akurat jej bo skąd to wiadomo? Jej przyznanie nie jest brane poważnie, nie przeze mnie). A póki nie wiem NIC a przynajmniej niczego nie jestem pewna to nie wydaje osądu bo źle bym się z tym czuła.

A trochę odbiegając... Myślicie, że Rutkowskiego wreszcie posadzą za kratki? W końcu wepchnął się w to nie będąc detektywem (nawet nie wiedziałam o tym), może działała skutecznie ale nielegalnie i bezprawnie, a też detektyw to nie policjant - przesłuchanie? Dobre sobie. Byłam przekonana, że odzyskał licencję a tu takie coś. Kto wie czy tak naprawdę nie utrudnił śledztwa, w końcu pomagał Katarzynie na tej taśmie ułożyć to wypadnięcie z kocyka podsuwając jej "wypadał Ci". Mogli od razu go sprzątnąć z wizji a teraz się na niego plują.

Share this post


Link to post

W ogóle to ja czekam na rozwój sytuacji bo moim zdaniem to ona może jeszcze pięć razy zmienić zeznania. Może powiedzieć, że mąż ją zmusił, albo, że słyszy głosy albo nie-wiem-co tam jeszcze nakłamie. Na moje oko to ona jest stuknięta (niech ktoś powie, że tak nie wygląda?) i jeszcze różne rzeczy może wmyślić.

Share this post


Link to post

Kobieta mogła się wywalić po tym, jak już schowała ciało dziecka.

Zaraz, zaraz: to schowała dziecko, poszła pod blok, wywróciła się na chodnik i rozwaliła głowę? Czy: ukryła dziecko, walnęła się w głowę, szła z raną aż pod bloki, wywróciła się?... Nic tu nie gra. Musiałaby być bardzo wyrachowana, żeby to wszystko zaplanować. A nie jest, co dowodzi, ze tak szybko się przyznała.

Podobno ci świadkowie to była podpucha mająca wywżeć presję na Kaśce.

Nie, nie: oglądałam w "Uwadze" materiał o tej parze jeszcze zanim się okazało, że to nie było porwanie. W tym materiale były pokazane panie, które znalazły leżącą kobietę na chodniku. Uważasz, że to nie jest prawda i tamte kłamały? W sumie można tak powiedzieć - znam takich ludzi, którzy będą opowiadali, jak to rozgonili bijących się łobuzów pod blokiem, a tak naprawdę patrzyli zza zasłonki. :|

Na moje oko to ona jest stuknięta (niech ktoś powie, że tak nie wygląda?)

Oj, zdziwiłabyś się, jak normalnie mogą wyglądać osoby stuknięte. Na początku nie odbierałam jej inaczej, jak tylko zrozpaczoną matkę, bo dlaczego niby nie miałam jej uwierzyć? Rozpacz jak dla mnie była autentyczna.

Share this post


Link to post

Haha, ale się daliście zmanipulować ^^

Sprawa jakich co tydzień w Polsce dzieje się kilka została rozdmuchana do rangi narodowej sensacji. Dlaczego?

Zapraszam do przeczytania tego artykułu z niezależnego bloga:

http://niewygodne.info.pl/artykul/00062.htm

"polskiemu establishmentowi sprzyja podnoszenie do rangi tematów dnia prywatnych tragedii rodzinnych, byleby tylko nie wspominano o problemach naprawdę ważnych dla całego państwa, za które odpowiedzialność ponosi władza. "

Sprawa nagłośniona tylko po to by zalepić media przed innymi treściami. A Polacy przeżywają...

Share this post


Link to post

Mówiłem że to wszystko wygląda na zaaranżowane tylko że nie widziałem motywu takiego postępowania, myślę że powód który podałvetus jest naprawdę wystarczający i nie zdziwiłbym się gdyby to naprawdę było ukartowane.

Share this post


Link to post

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!


Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.


Sign In Now

  • Who's Online (See full list)

    There are no registered users currently online

  • Chatbox

    Load More
    You don't have permission to chat.
  • Recent Status Updates

    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy  »  Shady-Lane90

      · 2 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy  »  Shady-Lane90

      · 0 replies
    • Kerosine

      Kerosine

      Lato w mieście lesie, wakacje pod sosną.
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy  »  Shady-Lane90

      · 0 replies
    • Kerosine

      Kerosine

      Zobaczyć świat w ziarenku piasku,
      Niebiosa w jednym kwiecie z lasu.
      W ściśniętej dłoni zamknąć bezmiar,
      W godzinie – nieskończoność czasu.
      ["how the universe ends is how it begins"]
      · 0 replies
  • Posts

    • Kerosine
      Okresopozytywność
      ... czyli o jednym z nurtów ruchu Body Positivity poświęconemu tym razem społecznej normalizacji postrzegania i traktowania miesiączki (; Pełna otwartość i swoboda przy wypowiadaniu się na tematy związane z okresem oraz wykonywaniu różnorakich czynności z nim związanych [jak np. zakup środków higienicznych], instagramowe fotografie odważnie przedstawiające kobiety w zakrwawionej bieliźnie lub pościeli, ekologiczne tampony / wielorazowe podpaski / kubeczek menstruacyjny, w jednej z [naj]bardziej
    • Kerosine
      Książka, którą aktualnie czytasz
      Polecam wszystkim, którzy jeszcze nie czytali, jedna z najlepszych książek popularnonaukowych wszechczasów.
    • Kerosine
      Jak minął dzień?
      Słabo - prawdopodobnie położyłam ważną rozmowę telefoniczną [oczywiście głównie dlatego, że kompletnie się jej nie spodziewałam i w związku z tym moje przygotowanie do niej wyniosło mniej więcej zero, spontaniczne podejmowanie decyzji i składanie przytomnych zdań w czasie rzeczywistym zaś zdecydowanie NIE są moimi mocnymi stronami]. Co prawda teoretycznie jeszcze nie wszystko stracone, ale... Wypowiedziane przez drugą osobę słowa jak zwykle dźwięczą w uszach znacznie dłużej niż powinny, pogoda e
    • dannonka
      Wzywam Cię do odpowiedzi!
      @mw2 haha nieźle mnie rozbawiłaś z tym tematem o lęku  Dziękuję  Do zabawy zapraszam @Kalafior_Grozy   Wybrałam dla Ciebie:   i/lub  
    • dannonka
      Zwierzanie się rodzicom
      Mam świetną relację z rodzicami. Mogę z nimi porozmawiać o wszystkim i o niczym. Nie wiedzą jednak o pewnych sprawach w moim życiu. Jakieś sekrety trzeba mieć