• Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

wolnaczeczenia

Zaginięcie półrocznej Magdy

Recommended Posts

Zdarza się i zdarzać będzie.
Brzmi to tak, jakby każde zabójstwo/zostawienie dziecka na mrozie/wyrzucenie go do śmietnika/i wiele podobnych spraw - było zwykłą błahostką. No, przecież się zdarza. Bywa.

Share this post


Link to post
Kobieta, która sama urodziła w domu dziecko, zawinęła je w reklamówkę i włożyła do szafy. Dziewczynka urodziła się żywa, zmarła po kilku godzinach życia.

Proszę bardzo, fragment z porannych wiadomości na onecie.

Jupi, plaga dzieciobójczyń- sezon uważam za otwarty.

Share this post


Link to post
Jaka sytuacja? Jaki szok? Przez dwa tygodnie kobieta była w szoku? W szoku można być góra przez kilka godzin, a rodzic przez jedną-dwie sekundy, a potem zabiera się za ratowanie swoich genów. O czym tu mowa?

Całkowicie się z Tobą zgadzam.

Kurcze, nie wiem, jak można tak postąpić z własnym dzieckiem. Mamusia robi przedstawienie przed kamerami, podaje rzekomy portret pamięciowy sprawcy całej sytuacji, a okazuje się, że to ona doprowadziła do śmierci własnej córki. Dziecko wypada z rąk -> ratujemy je. To jest logiczne postepowanie. Tyle ludzi zostało zaagnażownych w sledztwo, sprawa jest strasznie nagłaśniana w mediach, a wychodzi na jaw, że to wszystko nie jest porzebne, bo żadnego porywacza nie ma. Zbadają mamusię i dowiemy się, czy miała jakieś psychiczne problemy (chociaż moim zdaniem miała). Kiedy pierwszy raz zobaczyłam tę kobietę, to przeszło mi przez myśl: A co by bylo, gdyby to ona zabiła własne dziecko?. Uznałam jednak, że to ja czytam za dużo kryminałów i te moje przemyślenia są bezpodstawne.

Pojawiają się spekulacje, że kobieta nie działała sama. Niby "przykryła" ciało dziecka jakimś dużym fragmentem betonu, którego sama nie byłaby w stanie unieść... Nie wiem już, co mam o tym wszystkim sądzić.

Share this post


Link to post

Nie społeczeństwo jest od ferowania jakichkolwiek wyroków. Nie na podstawie informacji usłyszanych w tv, czy urojonych w głowie. Specjaliści od spraw wszelakich. Matka na sznur - no wspaniała postawa.

Sprawa jeszcze nie została wyjaśniona, bo to tak naprawdę dopiero początek, więc lepiej zachować neutralność wobec całej sytuacji i poczekać na koniec.

Share this post


Link to post
Nie społeczeństwo jest od ferowania jakichkolwiek wyroków. Nie na podstawie informacji usłyszanych w tv, czy urojonych w głowie. Specjaliści od spraw wszelakich. Matka na sznur - no wspaniała postawa.

Sprawa jeszcze nie została wyjaśniona, bo to tak naprawdę dopiero początek, więc lepiej zachować neutralność wobec całej sytuacji i poczekać na koniec.

Miałeś/aś kiedyś sprawę w sądzie jako oskarżony? Ludzie którzy gówno znają się na prawie nie raz na podstawie zwykłych ludzkich reakcji potrafią wydać lepszy, sensowniejszy i bardziej sprawiedliwy wyrok niż wyprane z uczuć organy władzy które mają wszystko w rzyci głęboko.

Na szubienicę, według mnie.

Share this post


Link to post

Tak, właśnie widzę, jaki to wyrok i jak łatwo je wydawać nie mając nawet podstaw, prócz tego, że nie żyje dzieciak. Bo podkreślam, że nie wiadomo co się stało. Wiadomo tylko, że matka wyniosła ciało, ale jaki był motyw, co było tego powodem, dlaczego tak nie nie inaczej, to dopiero będzie wyjaśnione. Poza tym moim zdaniem sekcja zwłok powie wszystko.

Share this post


Link to post

I co, nadal jesteście tak przeciwni karze śmierci? Przecież ta matka nie zasługuje na nic innego jak krzesło elektryczne. W ogóle to ludzie powinni mieć robione jakieś testy, czy nadają się na rodziców, kto ich nie przejdzie - sorry, kastrujemy.

Nie zdziwię się, jeżeli po sekcji zwłok (nie pomyliłam pojęć?) okaże się, że dziecko zmarło w wyniku zamarznięcia, a nie jakiegoś upadku. Wersja, którą podała matka, jest według mnie niesamowicie dziwna, nie do uwierzenia, tym bardziej, że już dwa razy kłamała, w tym raz tak świetnie, że postawiła na nogi pół kraju.

Po pierwsze - normalna, kochająca matka, której już to dziecko spadnie, pierwsze co robi, to je podnosi, sprawdza, czy żyje, drze się o pomoc, cokolwiek, nawet po karetkę dzwoni - przyjechałaby, dziecko zostałoby zbadane, oglądnięte i wszystko byłoby jasne, żyje to żyje, super, prosimy uważać bardziej na malucha, nie żyje, to cóż, przykro nam, nie nadaje się pani na matkę, skoro nie potrafi pani upilnować półroczniaka we własnym domu. A ta co zrobiła? Od razu pomyślała 'ojaciężeszpierdzielędzieciaknieżyjetrzebagozakopaćbomniejeszczeposądząozabójstwo'. Ja jeszcze zrozumiem postąpić tak wobec człowieka, który jest dla nas całkiem obcy, ale jak matka może tak zrobić swojej córeczce? Przecież podobno matka zrobi wszystko, żeby uchronić swoje młode. Wychodzi z tego więc, że albo wypadku po prostu nie było, albo matka jest zaburzona i nie posiadała żadnego macierzyńskiego instynktu, albo od dawna się po prostu chciała go pozbyć (pewnie płakało zbyt głośno...).

Po drugie - na nagraniu, gdzie kobieta przyznaje się do winy, padają słowa, że dziecko wyślizgnęło się z kocyka, a ona NAWET NIE WIE KIEDY, ponadto MADZIA MIA

Share this post


Link to post
I zdumiewa mnie ile ludzi słusznie podejrzewało matkę od samego początku. Ja na to nie wpadłem. Nikt z moich znajomych z którymi poruszałem ten temat też nie.
Bo to jest proste jak drut.

Takie rzeczy nie zdarzają się gdzieś na Zagłębiu, w dupie Europy; nie wiem czy w ogole porwania dzieci sie zdarzają, bo zwyczajnie nie są opłacalne; Matka kręciła non stop; Dlaczego w kółko mówiła "porywaczu oddaj, nie bój się, porywaczu to, siamto" a nie powiedziała do "poywacza" jakie mieszanki je Magda, czym ją karmić, jak często, czy nie ma skazy białkowej? Przecież to o nią chodziło i ona była najważniejsza.

Wiadomo tylko, że matka wyniosła ciało, ale jaki był motyw, co było tego powodem
A jakie to ma znaczenie? Byłyby to kluczowe kwestie przy roztrząsaniu zabójstwa dorosłego człowieka, a nie dziecka, bo nie wyobrażam jaki można mieć "motyw" by zabić.

Share this post


Link to post
prócz tego, że nie żyje dzieciak.

Skoro traktujesz życie tego dziecka jak śmiecia, to nie licz że ktoś będzie traktować Ciebie inaczej i tym samym liczyć się z Twoją opinią :)

A czasami najprostsze rozwiązania są najlepsze - krew za krew. Dlaczego ktoś, kto odebrał komuś życie ma żyć? Chwasty się wyrywa albo zamyka do przymusowej pracy. Jeśli bajeczka która głosi że dziecko spadło z łóżka jest prawdziwa, to możliwe że żyłoby gdyby nastąpiła szybka reakcja.

Sądzić się jednak będzie najlepiej jak media nam podadzą prawdziwą wersję zdarzeń, w którą i tak nie uwierzę :P

Share this post


Link to post

Ja osobiście od początku widziałam w tej sprawie niejasności. A teraz...nie sądzę, żeby dziecko upadło i od razu zmarło, albo matka była w takim szoku, że "dobiła" to dziecko, albo po prostu nie wiedziała co robić.

Share this post


Link to post

O matko, a gdzie ja ja traktuje to dziecko jak śmiecia? Radze Ci się tak nie zagalopowywać. Napisanie dzieciak a nie dziecko nie jest do tego podstawą. japierdole.

Trzeźwo podchodzę do sprawy i życzę reszcie tego samego.

A jakie to ma znaczenie?

a nie ma? biorąc pod uwagę wersję z nieszczęśliwym wypadkiem to jest istotne.

Share this post


Link to post
O matko, a gdzie ja ja traktuje to dziecko jak śmiecia?
nie mając nawet podstaw, prócz tego, że nie żyje dzieciak.

To że dzieciak nie żyje to przecież nie jest ważne, nie? Tak to zabrzmiało. Najprawdopodobniej ktoś to dziecko zabił, i ta osoba powinna zginąć.

Radze Ci się tak nie zagalopowywać.
japierdole.

I vice versa :)

Share this post


Link to post

Wyjęłaś mi to dosłownie z ust. Zgadzam się całkowicie z tym co napisałaś.

Jakie współczucie dla kogoś kto zamordował z zimną krwią własne dziecko?

Bo to nie był wypadek, nie mógł być. Kto, upuszczając ukochane dziecko nie ratuje go, nie dzwoni na pogotowie, do męża, do rodziców, nie szuka pomocy, nie reanimuje, tylko na zimno mysli, gdzie dziecko zakopać i jaką bajeczke ułożyć, żeby nie znaleziono ciała? Przecież to chore, nie mam słów, żeby określić takie zachowanie. Szmata, która morduje własne dziecko nie zasługuje na miano człowieka.

Trzymajmy się faktów ; na tą chwilę wiemy tyle, że to był wypadek ; może starała się go reanimować i dont know nigdzie nie widziałem potwierdzenia tego ani zaprzeczenia. Więc przestańcie tu drzeć się w niebogłosy, że to z zimną krwią "morderstwo" i w ogóle ona jeszcze wypiła krew tego bachorka, jej zachowanie jest karygodne ale nie używajcie słów o nieprawdziwym znaczeniu tylko dlatego, że fajnie groźnie i złowrogo brzmią.

I co, nadal jesteście tak przeciwni karze śmierci? Przecież ta matka nie zasługuje na nic innego jak krzesło elektryczne.

Przesadzasz.

Share this post


Link to post

Nie zrozumiałeś. Dla Ciebie podstawą do osądzenia matki jest śmierć tego dziecka. Nie obchodzi Cię, że możliwe, że mógł to zrobić ktoś inny, że w przypływie szoku kiedy dziewczynka rzekomo wyleciała jej z rąk mogła dostać takiego szoku, że nie wiedziała co robi. Nie obchodzi Cię to. I ja nie bronie nikogo, ale też nie podchodzę tak pochopnie i emocjonalnie do sprawy jak większość. Bo tak naprawdę zdarzyć mogło się wszystko.

Share this post


Link to post
Przesadzasz.

Nie przeczę, ale no kurde... takie rzeczy się zdarzać nie powinny, od razu kastrować takich ludzi.

Share this post


Link to post
Przesadzasz.

Właśnie, krzesło za drogie :3

Mendoxes, jaka kara należy się tej kobiecie według Ciebie?

Share this post


Link to post
Nie zrozumiałeś. Dla Ciebie podstawą do osądzenia matki jest śmierć tego dziecka. Nie obchodzi Cię, że możliwe, że mógł to zrobić ktoś inny, że w przypływie szoku kiedy dziewczynka rzekomo wyleciała jej z rąk mogła dostać takiego szoku, że nie wiedziała co robi. Nie obchodzi Cię to. I ja nie bronie nikogo, ale też nie podchodzę tak pochopnie i emocjonalnie do sprawy jak większość. Bo tak naprawdę zdarzyć mogło się wszystko.

Do mnie to było? ; O

Share this post


Link to post

Faktycznie przesada, przecież każdemu się może zdarzyć.

Wersja o wypadku jest absurdalna i nieprawodpodobna, ale nawet jeżeli coś tam się takiego wydarzyło to nieudzielenie pomocy dziecku=morderstwo.

Tak samo wszyscy psioczyli na forach na tych, co podejrzewali matkę o kłamstwa. No bo jak to, przecież matka nie może własnego dziecka, to niemożliwe. Muszę was zmartwić: świat jest gorszy niż w amerykańskich fimach

Nie zrozumiałeś. Dla Ciebie podstawą do osądzenia matki jest śmierć tego dziecka. Nie obchodzi Cię, że możliwe, że mógł to zrobić ktoś inny, że w przypływie szoku kiedy dziewczynka rzekomo wyleciała jej z rąk mogła dostać takiego szoku, że nie wiedziała co robi. Nie obchodzi Cię to. I ja nie bronie nikogo, ale też nie podchodzę tak pochopnie i emocjonalnie do sprawy jak większość. Bo tak naprawdę zdarzyć mogło się wszystko.
Zapytaj sie swoich rodziców/opiekunów ile razy się zakrztusiłaś, wypieprzyłaś głową o beton czy złapałaś bezdech, i później spróbuj dociec dlaczego nie rąbnęli cię młotkiem w czoło na deser tylko stawiali całe osiedle na nogach by cię uratować. Czyli krótko mówiąc dlaczego zachowywali się jak każdy normalny człowiek, rodzic.

Poza tym widzę, że niektórzy próbują tworzyć bogate scenariusze, myślę, że to jakiś tam rodzaj wyparcia i niechęć przyjęcia świadomości, że zwykle takie akcje są bardzo proste, bardzo smutne i bardzo brutalne.

Share this post


Link to post

Mendoxes, jaka kara należy się tej kobiecie według Ciebie?

W prawdzie w Pl. prawie tego nie ma ; ale zakaz posiadania dzieci for eva and eva, po drugie pokrycie kosztów operacyjnych za tą całą szopkę, po trzecie kara iluś tam lat więzienia adekwatna do oskarżenia jakie zostanie jej postawione, jeśli jej wersja jest prawdziwa i obdukcja potwierdzi ową (jeśli w ogóle takie coś można w tym momencie przeprowadzić) to nieumyślne spowodowanie zgonu, jeśli jednak zarąbała ją tłuczkiem to mięsa to morderstwo.

Rozumiem całe to podejście emocjonalne do sprawy "przecież do cholery to było jej dziecko!" za każdym razem każdy człowiek będzie widział więcej diabła w ludziach, którzy powodują zgony we własnej rodzinie ; bo ktoś obcy to już mniejsze zło, tak nas wszystkich nauczono, takie mamy wyznaczniki etyczne, ale zgon to zgon, wypadek to wypadek ; ona ma dostać krzesło a jak ktoś potrącił kogoś "nieumyślnie" na ulicy i odjechał to już nie? kwestia sporna rozumiem doskonale, że poglądy większości społeczeństwa są różne i odmienne.

Wielu z was po prostu czuje się oszukanych, Pani Mama Magdy weszła z buciorami w wasze serca a na koniec okazało się, że weszła tam tylko żeby je z gówna wytrzeć i dlatego teraz chcecie krwi ale na miłość Boską trochę racjonalniej trzeba myśleć.

Nie usprawiedliwiam jej w żaden sposób, też mnie to boli w dołku no ale nie palmy jej na stosie, ją kara i tak spotka, przecież normalnie żyć już nie będzie, pomijając nawet fakt, że jej twarz zna cała Polska.

Share this post


Link to post
ona ma dostać krzesło a jak ktoś potrącił kogoś "nieumyślnie" na ulicy i odjechał to już nie?

Wpadłeś, bo akurat ja uważam, że każdy, kto zabił, umyślnie czy nie, powinien ponieść taką karę, jak zasugerowałam w przypadku matki Madzi.

Wielu z was po prostu czuje się oszukanych, Pani Mama Magdy weszła z buciorami w wasze serca a na koniec okazało się, że weszła tam tylko żeby je z gówna wytrzeć i dlatego teraz chcecie krwi ale na miłość Boską trochę racjonalniej trzeba myśleć.

To nawet nie chodzi o oszukanie; ja przykładowo nie interesowałam się tą sprawą zbytnio, wiedziałam, że jakieś tam dziecko zaginęło (z Face'a!), że szukają i w ogóle, ale mnie to szczerze mówiąc waliło, wkręciłam się dopiero jak się okazało, że to dziecko nie żyje i nie zostało uprowadzone. Tylko kurczę, za zabójstwo na tak małej istotce naprawdę się powinno ostro beknąć.

Share this post


Link to post

Wpadłeś, bo akurat ja uważam, że każdy, kto zabił, umyślnie czy nie, powinien ponieść taką karę, jak zasugerowałam w przypadku matki Madzi.

No tak, czyli jeśli przypadkiem potrąciłeś kogoś na schodach śpiesząc się do pracy ten spadł i skręcił sobie kark to idź na krzesło no c'mon.... wyobraźni trochę.

Share this post


Link to post

Darcia K, ludzie którzy go skarzą też powinni bo z ich decyzji kolejny człowiek umarł. Bez przesady. Żadnej kary śmierci w tym przypadku na pewno nie powinno być. Leczenie, i tak się wycierpi kobieta bo cała Polska wie i ją teraz w myślach wyklina, mam nadzieję, że da radę to przetrwać.

Share this post


Link to post
za każdym razem każdy człowiek będzie widział więcej diabła w ludziach, którzy powodują zgony we własnej rodzinie ; bo ktoś obcy to już mniejsze zło, tak nas wszystkich nauczono, takie mamy wyznaczniki etyczne, ale zgon to zgon, wypadek to wypadek ; ona ma dostać krzesło a jak ktoś potrącił kogoś "nieumyślnie" na ulicy i odjechał to już nie?
No ja tak na pewno nie uważam, zresztą wcześniej podłam identyczny przykład.

A poza tym bezwarunkowa opieka nad dzieckiem to już nawet nie jest kod kulturowy tylko czysty instynkt ochrony własnych genów. Trzeba być albo zepsutym do szpiku kości albo psychopatą by zabić dziecko, zwłaszcza swoje.

no ale nie palmy jej na stosie
Dlaczego? To dla kogo zostawiamy te stosy, jeżeli nie dla zimnokrwistych dzieciobójców?

Share this post


Link to post

Tak, jak dobrze się każdemu ocenia znając sprawę jedynie z internetu, telewizji i radio, przecież to takie wiarygodne i jedyne prawdziwe źródła informacji.

Nigdy nie dowiemy się, jak było naprawdę, nigdy nie spotkamy tej babki, nigdy z nią nie porozmawiamy.

Ale posadźmy ją na krzesło elektryczne.

Sama staram się na to spojrzeć z każdej strony. Nie rozumiem, nie ufam tej wersji,bo laska sama mota się w zeznaniach.Czy to był wypadek, czy czyn zaplanowany (a na taki mi, sorry, wygląda), nie mnie osądzać, nie mnie oceniać, nie mnie mówić "do gazu! kastracja! nadziać na pal i postawić, jako straszak!". I nikomu też.

Share this post


Link to post

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!


Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.


Sign In Now