wolnaczeczenia

Zaginięcie półrocznej Magdy

Recommended Posts

Tak, właśnie widzę, jaki to wyrok i jak łatwo je wydawać nie mając nawet podstaw, prócz tego, że nie żyje dzieciak. Bo podkreślam, że nie wiadomo co się stało. Wiadomo tylko, że matka wyniosła ciało, ale jaki był motyw, co było tego powodem, dlaczego tak nie nie inaczej, to dopiero będzie wyjaśnione. Poza tym moim zdaniem sekcja zwłok powie wszystko.

Share this post


Link to post

I co, nadal jesteście tak przeciwni karze śmierci? Przecież ta matka nie zasługuje na nic innego jak krzesło elektryczne. W ogóle to ludzie powinni mieć robione jakieś testy, czy nadają się na rodziców, kto ich nie przejdzie - sorry, kastrujemy.

Nie zdziwię się, jeżeli po sekcji zwłok (nie pomyliłam pojęć?) okaże się, że dziecko zmarło w wyniku zamarznięcia, a nie jakiegoś upadku. Wersja, którą podała matka, jest według mnie niesamowicie dziwna, nie do uwierzenia, tym bardziej, że już dwa razy kłamała, w tym raz tak świetnie, że postawiła na nogi pół kraju.

Po pierwsze - normalna, kochająca matka, której już to dziecko spadnie, pierwsze co robi, to je podnosi, sprawdza, czy żyje, drze się o pomoc, cokolwiek, nawet po karetkę dzwoni - przyjechałaby, dziecko zostałoby zbadane, oglądnięte i wszystko byłoby jasne, żyje to żyje, super, prosimy uważać bardziej na malucha, nie żyje, to cóż, przykro nam, nie nadaje się pani na matkę, skoro nie potrafi pani upilnować półroczniaka we własnym domu. A ta co zrobiła? Od razu pomyślała 'ojaciężeszpierdzielędzieciaknieżyjetrzebagozakopaćbomniejeszczeposądząozabójstwo'. Ja jeszcze zrozumiem postąpić tak wobec człowieka, który jest dla nas całkiem obcy, ale jak matka może tak zrobić swojej córeczce? Przecież podobno matka zrobi wszystko, żeby uchronić swoje młode. Wychodzi z tego więc, że albo wypadku po prostu nie było, albo matka jest zaburzona i nie posiadała żadnego macierzyńskiego instynktu, albo od dawna się po prostu chciała go pozbyć (pewnie płakało zbyt głośno...).

Po drugie - na nagraniu, gdzie kobieta przyznaje się do winy, padają słowa, że dziecko wyślizgnęło się z kocyka, a ona NAWET NIE WIE KIEDY, ponadto MADZIA MIA

Share this post


Link to post
I zdumiewa mnie ile ludzi słusznie podejrzewało matkę od samego początku. Ja na to nie wpadłem. Nikt z moich znajomych z którymi poruszałem ten temat też nie.
Bo to jest proste jak drut.

Takie rzeczy nie zdarzają się gdzieś na Zagłębiu, w dupie Europy; nie wiem czy w ogole porwania dzieci sie zdarzają, bo zwyczajnie nie są opłacalne; Matka kręciła non stop; Dlaczego w kółko mówiła "porywaczu oddaj, nie bój się, porywaczu to, siamto" a nie powiedziała do "poywacza" jakie mieszanki je Magda, czym ją karmić, jak często, czy nie ma skazy białkowej? Przecież to o nią chodziło i ona była najważniejsza.

Wiadomo tylko, że matka wyniosła ciało, ale jaki był motyw, co było tego powodem
A jakie to ma znaczenie? Byłyby to kluczowe kwestie przy roztrząsaniu zabójstwa dorosłego człowieka, a nie dziecka, bo nie wyobrażam jaki można mieć "motyw" by zabić.

Share this post


Link to post
prócz tego, że nie żyje dzieciak.

Skoro traktujesz życie tego dziecka jak śmiecia, to nie licz że ktoś będzie traktować Ciebie inaczej i tym samym liczyć się z Twoją opinią :)

A czasami najprostsze rozwiązania są najlepsze - krew za krew. Dlaczego ktoś, kto odebrał komuś życie ma żyć? Chwasty się wyrywa albo zamyka do przymusowej pracy. Jeśli bajeczka która głosi że dziecko spadło z łóżka jest prawdziwa, to możliwe że żyłoby gdyby nastąpiła szybka reakcja.

Sądzić się jednak będzie najlepiej jak media nam podadzą prawdziwą wersję zdarzeń, w którą i tak nie uwierzę :P

Share this post


Link to post

Ja osobiście od początku widziałam w tej sprawie niejasności. A teraz...nie sądzę, żeby dziecko upadło i od razu zmarło, albo matka była w takim szoku, że "dobiła" to dziecko, albo po prostu nie wiedziała co robić.

Share this post


Link to post

O matko, a gdzie ja ja traktuje to dziecko jak śmiecia? Radze Ci się tak nie zagalopowywać. Napisanie dzieciak a nie dziecko nie jest do tego podstawą. japierdole.

Trzeźwo podchodzę do sprawy i życzę reszcie tego samego.

A jakie to ma znaczenie?

a nie ma? biorąc pod uwagę wersję z nieszczęśliwym wypadkiem to jest istotne.

Share this post


Link to post
O matko, a gdzie ja ja traktuje to dziecko jak śmiecia?
nie mając nawet podstaw, prócz tego, że nie żyje dzieciak.

To że dzieciak nie żyje to przecież nie jest ważne, nie? Tak to zabrzmiało. Najprawdopodobniej ktoś to dziecko zabił, i ta osoba powinna zginąć.

Radze Ci się tak nie zagalopowywać.
japierdole.

I vice versa :)

Share this post


Link to post

Wyjęłaś mi to dosłownie z ust. Zgadzam się całkowicie z tym co napisałaś.

Jakie współczucie dla kogoś kto zamordował z zimną krwią własne dziecko?

Bo to nie był wypadek, nie mógł być. Kto, upuszczając ukochane dziecko nie ratuje go, nie dzwoni na pogotowie, do męża, do rodziców, nie szuka pomocy, nie reanimuje, tylko na zimno mysli, gdzie dziecko zakopać i jaką bajeczke ułożyć, żeby nie znaleziono ciała? Przecież to chore, nie mam słów, żeby określić takie zachowanie. Szmata, która morduje własne dziecko nie zasługuje na miano człowieka.

Trzymajmy się faktów ; na tą chwilę wiemy tyle, że to był wypadek ; może starała się go reanimować i dont know nigdzie nie widziałem potwierdzenia tego ani zaprzeczenia. Więc przestańcie tu drzeć się w niebogłosy, że to z zimną krwią "morderstwo" i w ogóle ona jeszcze wypiła krew tego bachorka, jej zachowanie jest karygodne ale nie używajcie słów o nieprawdziwym znaczeniu tylko dlatego, że fajnie groźnie i złowrogo brzmią.

I co, nadal jesteście tak przeciwni karze śmierci? Przecież ta matka nie zasługuje na nic innego jak krzesło elektryczne.

Przesadzasz.

Share this post


Link to post

Nie zrozumiałeś. Dla Ciebie podstawą do osądzenia matki jest śmierć tego dziecka. Nie obchodzi Cię, że możliwe, że mógł to zrobić ktoś inny, że w przypływie szoku kiedy dziewczynka rzekomo wyleciała jej z rąk mogła dostać takiego szoku, że nie wiedziała co robi. Nie obchodzi Cię to. I ja nie bronie nikogo, ale też nie podchodzę tak pochopnie i emocjonalnie do sprawy jak większość. Bo tak naprawdę zdarzyć mogło się wszystko.

Share this post


Link to post
Przesadzasz.

Nie przeczę, ale no kurde... takie rzeczy się zdarzać nie powinny, od razu kastrować takich ludzi.

Share this post


Link to post
Przesadzasz.

Właśnie, krzesło za drogie :3

Mendoxes, jaka kara należy się tej kobiecie według Ciebie?

Share this post


Link to post
Nie zrozumiałeś. Dla Ciebie podstawą do osądzenia matki jest śmierć tego dziecka. Nie obchodzi Cię, że możliwe, że mógł to zrobić ktoś inny, że w przypływie szoku kiedy dziewczynka rzekomo wyleciała jej z rąk mogła dostać takiego szoku, że nie wiedziała co robi. Nie obchodzi Cię to. I ja nie bronie nikogo, ale też nie podchodzę tak pochopnie i emocjonalnie do sprawy jak większość. Bo tak naprawdę zdarzyć mogło się wszystko.

Do mnie to było? ; O

Share this post


Link to post

Faktycznie przesada, przecież każdemu się może zdarzyć.

Wersja o wypadku jest absurdalna i nieprawodpodobna, ale nawet jeżeli coś tam się takiego wydarzyło to nieudzielenie pomocy dziecku=morderstwo.

Tak samo wszyscy psioczyli na forach na tych, co podejrzewali matkę o kłamstwa. No bo jak to, przecież matka nie może własnego dziecka, to niemożliwe. Muszę was zmartwić: świat jest gorszy niż w amerykańskich fimach

Nie zrozumiałeś. Dla Ciebie podstawą do osądzenia matki jest śmierć tego dziecka. Nie obchodzi Cię, że możliwe, że mógł to zrobić ktoś inny, że w przypływie szoku kiedy dziewczynka rzekomo wyleciała jej z rąk mogła dostać takiego szoku, że nie wiedziała co robi. Nie obchodzi Cię to. I ja nie bronie nikogo, ale też nie podchodzę tak pochopnie i emocjonalnie do sprawy jak większość. Bo tak naprawdę zdarzyć mogło się wszystko.
Zapytaj sie swoich rodziców/opiekunów ile razy się zakrztusiłaś, wypieprzyłaś głową o beton czy złapałaś bezdech, i później spróbuj dociec dlaczego nie rąbnęli cię młotkiem w czoło na deser tylko stawiali całe osiedle na nogach by cię uratować. Czyli krótko mówiąc dlaczego zachowywali się jak każdy normalny człowiek, rodzic.

Poza tym widzę, że niektórzy próbują tworzyć bogate scenariusze, myślę, że to jakiś tam rodzaj wyparcia i niechęć przyjęcia świadomości, że zwykle takie akcje są bardzo proste, bardzo smutne i bardzo brutalne.

Share this post


Link to post

Mendoxes, jaka kara należy się tej kobiecie według Ciebie?

W prawdzie w Pl. prawie tego nie ma ; ale zakaz posiadania dzieci for eva and eva, po drugie pokrycie kosztów operacyjnych za tą całą szopkę, po trzecie kara iluś tam lat więzienia adekwatna do oskarżenia jakie zostanie jej postawione, jeśli jej wersja jest prawdziwa i obdukcja potwierdzi ową (jeśli w ogóle takie coś można w tym momencie przeprowadzić) to nieumyślne spowodowanie zgonu, jeśli jednak zarąbała ją tłuczkiem to mięsa to morderstwo.

Rozumiem całe to podejście emocjonalne do sprawy "przecież do cholery to było jej dziecko!" za każdym razem każdy człowiek będzie widział więcej diabła w ludziach, którzy powodują zgony we własnej rodzinie ; bo ktoś obcy to już mniejsze zło, tak nas wszystkich nauczono, takie mamy wyznaczniki etyczne, ale zgon to zgon, wypadek to wypadek ; ona ma dostać krzesło a jak ktoś potrącił kogoś "nieumyślnie" na ulicy i odjechał to już nie? kwestia sporna rozumiem doskonale, że poglądy większości społeczeństwa są różne i odmienne.

Wielu z was po prostu czuje się oszukanych, Pani Mama Magdy weszła z buciorami w wasze serca a na koniec okazało się, że weszła tam tylko żeby je z gówna wytrzeć i dlatego teraz chcecie krwi ale na miłość Boską trochę racjonalniej trzeba myśleć.

Nie usprawiedliwiam jej w żaden sposób, też mnie to boli w dołku no ale nie palmy jej na stosie, ją kara i tak spotka, przecież normalnie żyć już nie będzie, pomijając nawet fakt, że jej twarz zna cała Polska.

Share this post


Link to post
ona ma dostać krzesło a jak ktoś potrącił kogoś "nieumyślnie" na ulicy i odjechał to już nie?

Wpadłeś, bo akurat ja uważam, że każdy, kto zabił, umyślnie czy nie, powinien ponieść taką karę, jak zasugerowałam w przypadku matki Madzi.

Wielu z was po prostu czuje się oszukanych, Pani Mama Magdy weszła z buciorami w wasze serca a na koniec okazało się, że weszła tam tylko żeby je z gówna wytrzeć i dlatego teraz chcecie krwi ale na miłość Boską trochę racjonalniej trzeba myśleć.

To nawet nie chodzi o oszukanie; ja przykładowo nie interesowałam się tą sprawą zbytnio, wiedziałam, że jakieś tam dziecko zaginęło (z Face'a!), że szukają i w ogóle, ale mnie to szczerze mówiąc waliło, wkręciłam się dopiero jak się okazało, że to dziecko nie żyje i nie zostało uprowadzone. Tylko kurczę, za zabójstwo na tak małej istotce naprawdę się powinno ostro beknąć.

Share this post


Link to post

Wpadłeś, bo akurat ja uważam, że każdy, kto zabił, umyślnie czy nie, powinien ponieść taką karę, jak zasugerowałam w przypadku matki Madzi.

No tak, czyli jeśli przypadkiem potrąciłeś kogoś na schodach śpiesząc się do pracy ten spadł i skręcił sobie kark to idź na krzesło no c'mon.... wyobraźni trochę.

Share this post


Link to post

Darcia K, ludzie którzy go skarzą też powinni bo z ich decyzji kolejny człowiek umarł. Bez przesady. Żadnej kary śmierci w tym przypadku na pewno nie powinno być. Leczenie, i tak się wycierpi kobieta bo cała Polska wie i ją teraz w myślach wyklina, mam nadzieję, że da radę to przetrwać.

Share this post


Link to post
za każdym razem każdy człowiek będzie widział więcej diabła w ludziach, którzy powodują zgony we własnej rodzinie ; bo ktoś obcy to już mniejsze zło, tak nas wszystkich nauczono, takie mamy wyznaczniki etyczne, ale zgon to zgon, wypadek to wypadek ; ona ma dostać krzesło a jak ktoś potrącił kogoś "nieumyślnie" na ulicy i odjechał to już nie?
No ja tak na pewno nie uważam, zresztą wcześniej podłam identyczny przykład.

A poza tym bezwarunkowa opieka nad dzieckiem to już nawet nie jest kod kulturowy tylko czysty instynkt ochrony własnych genów. Trzeba być albo zepsutym do szpiku kości albo psychopatą by zabić dziecko, zwłaszcza swoje.

no ale nie palmy jej na stosie
Dlaczego? To dla kogo zostawiamy te stosy, jeżeli nie dla zimnokrwistych dzieciobójców?

Share this post


Link to post

Tak, jak dobrze się każdemu ocenia znając sprawę jedynie z internetu, telewizji i radio, przecież to takie wiarygodne i jedyne prawdziwe źródła informacji.

Nigdy nie dowiemy się, jak było naprawdę, nigdy nie spotkamy tej babki, nigdy z nią nie porozmawiamy.

Ale posadźmy ją na krzesło elektryczne.

Sama staram się na to spojrzeć z każdej strony. Nie rozumiem, nie ufam tej wersji,bo laska sama mota się w zeznaniach.Czy to był wypadek, czy czyn zaplanowany (a na taki mi, sorry, wygląda), nie mnie osądzać, nie mnie oceniać, nie mnie mówić "do gazu! kastracja! nadziać na pal i postawić, jako straszak!". I nikomu też.

Share this post


Link to post

O ja pierniczę, nie wierzę w to co tu czytam.

Podstawowa sprawa- większość z was ocenia tę kobietę jako zdrową, w pełni sił psychicznych, racjonalną, inteligentną. Gówno prawda. Tęsknota za inteligencją w spojrzeniu, totalna niekonsekwencja, wyraźna emocjonalność, człowiek- kupa. Wszyscy- począwszy od sąsiadów, którzy się wypowiadali, przez rodziców, po komentatorów wszystko to oceniają powierzchownie.

Bo dziecko miała ładny kaftanik- to było kochane, bo dziewczyna chodziła do kościoła- więc musiała być dobrą matką, bo każda matka musi być dobra. ABSOLUTNIE NIE CHCĘ USPRAWIEDLIWIAĆ tej kobiety. Zrobiła coś strasznego, najgorszego co mogła zrobić. Ale jednak nie zgadzam się , z tym, że ta sprawa jest jasna, prosta i zamknięta- czarownicę trzeba spalić na stosie.

A jakie to ma znaczenie? Byłyby to kluczowe kwestie przy roztrząsaniu zabójstwa dorosłego człowieka, a nie dziecka, bo nie wyobrażam jaki można mieć "motyw" by zabić.

Nie rozumiem. Oczywistym jest, że nie można zwalić winy na dziecko, ale "motyw" to nie oskarżanie zabitego! Tylko wyjaśnienie tego co się stało. I to ejst istotne, bo trzeba wiedzieć, czy kobietę trzeba odseparować od społeczeństwa w psychiatryku, czy nie ma jeszcze kogoś zamieszanego w sprawę, czy też faktycznie można się rzucić na kobietę z zębami. I to napisała yncydent!

Sprawa jeszcze nie została wyjaśniona, bo to tak naprawdę dopiero początek, więc lepiej zachować neutralność wobec całej sytuacji i poczekać na koniec.

Nigdzie tu nie ma obrony!

Zresztą chyba trudno, żeby jako matka (sic!) była za dzieciobójstwem. Ale nie! Wszyscy muszą warczeć, bo jak ktoś nie warczy to jest podejrzany!

Jupi, plaga dzieciobójczyń- sezon uważam za otwarty.

Serio? MEDIA mają sezon na NEWSY o dzieciobójczyniach.

One były,są i będą. Dlaczego?

Bo po świecie chodzi masa wariatów. Tak, prawdziwych wariatów, chorych psychicznie, którzy nie radzą sobie z emocjami, którzy inaczej odbierają rzeczywistość, którzy są poza prawami logiki i tego "co powinni czuć". Ale nawet Ci regularni wariaci płodzą, rozmnażają się! Niektórzy wierzą w swoją normalność, niektórzy żyją jak zwierzęta i tak tez się rozpładzają a potem rodzą, zabijają. To nie jest normalne, oczywiście! Ale istnieje i nie jest to kwestia żadnej mody, w ogóle skąd ten pomysł, że to mogłaby być moda, jak zdziczała musiałaby być nasza rasa!

Inna sprawa, że nasza kultura w jakiś sposób temu sprzyja -bo przecież ilu z nich ma wbite do głowy że 'trzeba urodzić". I nie- LOGIKA wtedy nie działa. Wszyscy jesteśmy mądrzy, wykształceni i odpowiedzialni-i wiemy, że na dziecko nie powinno się decydować, jeśli się nie jest dojrzałym, a ewentualnie w razie czego są inne rozwiązania- dziecko można oddać do okna życia, etc. Ale akurat ktoś kto ma problemy z psychiką (jakiekolwiek i to jest temat szeroki- bo możemy mówić i o depresji poporodowej i o dziewczynie która była jakoś rozchwiana i dała się wkręcić w jakąś chorą sytuację, albo i o ciężkiej schizofrenii) przecież ma zaburzone racjonalne myślenie. I po to między innymi jest dalszy ciąg tej sprawy, żeby dowiedzieć się czy mamy do czynienia z wariatami, czy tez zamieszany jest w to ktoś jeszcze, czy szaleństwo objawiało się biernością i brakiem pomocy czy tez okrucieństwem i zapędami do mordu. Nie widzę w postawie yncydent ani wyrachowania, ani usprawiedliwiania, ani znieczulicy czy braku zrozumienia jak to jest wszystko straszne. JEST STRASZNE. Tyle że spalona na stosie czarownica już więcej nic nie powie. A może ma co.

Share this post


Link to post

Wzruszające, jakimi jesteście wyrozumiałymi i wspaniałymi humanistami. Kryształy.

W wiadomościach pojawiło się info o noworodku, które umarło w reklamówce, umieszczone tam wcześniej przez matkę. Biedna mamusia, chlip chlip, na pewno musi się teraz czuć niekomfortowo i jest jej niemiło, że ludzie w internetach źle o niej mówią.

Share this post


Link to post
Wzruszające, jakimi jesteście wyrozumiałymi i wspaniałymi humanistami. Kryształy.

Tak, bo w każdej dyskusji jest miejsce na ironię.

Tylko Wy wszyscy oskarżający i wieszający psy na kobiecie, pamiętajcie, że nie bierzecie pod uwagę wielu czynników. I nigdy nie dowiecie się prawdy.

UWAGA, następuje uzewnętrznianie, ale muszę, może 1/10 zrozumie.

Otóż, moja kuzynka, córka brata mojej mamy, mając dwuletniego syna ukrywała ciążę, urodziła w domu, zabiła dziecko pilotem i schowała za szafę. Będąc z nimi blisko, o sprawie dowiedzieliśmy się z gazety. Oczywiście, nikt nie rozumiał szoku poporodowego, sprawa, wyrok. Babcia starała się o wydanie zwłok dziecka, by odstawić szopkę pogrzebu. A. nadal nie wie o tym, że dziecko jest pochowane,gdzie jest jego grób, a minęło ponad 10 lat. Ale do czego dążę? Nikt nie chciał słuchać, nikt nie zwracał uwagi na ciężką sytuację i upchnęli ją do więzienia... Wiecie, jak traktuje się tam dzieciobójców i pedofilii? Ona przeszła piekło, jest w tej chwili zniszczona psychicznie. A wystarczyło zagłębić się w sprawę (nie usprawiedliwiam!), dowiedzieć się o niedawnym samobójstwie (????) ojca, o sytuacji w domu, wziąć pod uwagę szok poporodowy i najzwyczajniej w świecie skierować ją na leczenie, pomóc, a nie upychać za kratki razem z całą resztą.

Nie będąc matką, nie będąc w takiej, czy podobnej sytuacji NIGDY nie dowiecie się co dzieje się w głowie kobiety w tej chwili. Więc nie ma prawa osądzać, nie znając wszelkich okoliczności, nie znając prawdy. Nie ma prawa wymierzać samemu kary, nie ma prawa mówić "ja na jej miejscu..." Bo nikt nie jest na jej miejscu i nie ma bladego pojęcia, jakby się zachował.

Więc wsadźcie sobie w kieszeń wszelkie osądy i obelgi w stronę tej dziewczyny. Nic jej nie usprawiedliwia, tego, jak misternie ukrywała zwłoki, jak zwodziła policję i cały kraj, nic. Ale, do cholery, nie wieszajcie na niej psów, bo nie macie prawa.

Share this post


Link to post

Liszka przykro mi, bo widzę, że tego typu tragedia jest ciosem dla całej rodziny.

Ale skoro morduje się przez pewne zawichrowania psychiczne, może w ogóle nie wsadzać do więzienia nikogo? W końcu nikt normalny nie morduje. A skoro to robi, jest nienormalny, a jeżeli jest nienormalny, to wypad na leczenie a nie do pierdla.

Ja naprawdę zdaję sobie sprawę z tego aspektu tej sytuacji. Wiem co to depresje, nerwice i brak wsparcia. Ale mnie to po prostu nie interesuje, bo ja się pochylam nad ofiarą.

Mężczyzn też tak usprawiedliwiacie? Może leje żonę, bo jego bili rodzice, może znęca się nad zwierzętami bo nie otrzymywał bliskości w dzieciństwie, może zabił dziecko, bo nie był gotowy na ojcostwo?

Jakie to ma znaczenie? Zabił czy zabiła dziecko, to wypisuje się na margines społeczeństwa, a to czy miała nasrane we łbie czy była po prostu zła to akademickie i teoretyczne bajanie.

Być może odnalazłabym w sobie szczątki zrozumienia dla Katarzyny, gdyby ona okazała śladową ilość żalu. Ale nie to nie.

I będę sobie ją potępiała cały czas oraz rzucę kamieniem, bo obecność takich patologicznych jednostek w społeczeństwie wprawia mnie w fatalne samopoczucie.

Share this post


Link to post

Ta cała sprawa jest chaotyczna i skomplikowana. Tak naprawdę nie wiemy co kierowało dziewczyną. Być może była w jakimś szoku czy ma zaburzenia psychiczne, może rzeczywiście był to wypadek i w szoku Kasia nie wiedziała co zrobić i wszystko upozorowała, bo bała sie odpowiedzialności karnej. Jesli ma problemy z psychiką i mogła zabić dziecko. jesli je zabiła to na pewno nie robiła tego świadomie, bo raczej matka, która kocha dziecko by nie zabiła dziaciaka z premedytacją. Bo na jakaś alkoholiczkę czy nieobliczalną nie wygląda. Lepiej nie oceniać działam Kasi, bo ta sprawa nie jest wyjaśniona. Kasia sama nawet nie wie co mówić. Jest w szoku i łatwo jej coś mówić i zmanipulować. Moze powiedzieć, ze je zabiła, a tak naprawdę może sie okazać, ze to był wypadek. Ona powinna być pod opieką psychologów i psychiatrów. Powinni ją przebadać. Raczej trudno będzie odkryć co tak naprawdę się stało, bo jeśli Kasia jest chora to może mówić co innego tu, a co innego tam, więc ja nie będę jej oceniać. Tak jak mówi Liszka, nie mam prawa tego robić. Prawda siedzi w głowie matki. Najlepiej takich osób nie dawać po sąd tylko do szpitala psychiatrycznego, by pomóc takiej osobie, a nie ja dodatkowo niszczyć. Ja sama nie wiem co bym zrobiła na jej miejscu, nie wiem co bym z dzieckiem zrobiła gdybym była w depresji poporodowej itd. Nie będę gdybać, bo gdybym powiedziała, ze zrobię to i to, a potem się okaże, ze postąpię inaczej.

Share this post


Link to post

Jako że nie mam telewizora i rzadko śledzę bieżące informacje, nie miałam nawet pojęcia o całej sprawie z zaginięciem półrocznej Magdy. Prześledziłam wczoraj wieczorem i dziś rano wiadomości na różnych serwisach internetowych, jednak do tej pory mam mieszane uczucia co do tej sprawy.

Po prostu nie mieści mi się w głowie, jak własna matka może zrobić coś takiego swojemu dziecku. Nie zrozumiem i nawet nie będę starała się zrozumieć, czy wytłumaczyć wszelkie możliwe pobudki, które pchnęły ją do tego czynu. Nie chodzi tyle o sam fakt rzekomego zabójstwa dziewczynki, ale tę całą farsę z zaginięciem, poszukiwaniami, zaangażowaniem w poszukiwania właściwie połowy kraju. Co trzeba mieć w głowie, żeby postąpić w taki sposób? Nie chcę snuć domysłów na temat motywów, czy rozwoju wydarzeń, jakie miały miejsce. Po prostu - muszę to przyznać - czuję w sercu ogromną pogardę dla tej kobiety. I nie obchodzi mnie, czy to, co zrobiła było spowodowane zaburzeniami psychicznymi, czy też strachem przed odpowiedzialnością karną. To nie ma dla mnie żadnego znaczenia. Dziecko nie żyje... mały człowiek, który miał przed sobą jeszcze tyle życia. Mogę wysłuchiwać codziennie setki informacji na temat zabójstw na dorosłych ludziach, ale jeżeli chodzi o dzieci, to najchętniej rzuciłabym się na tych zwyrodnialców i poderżnęła im gardła.

Ciekawa jestem, jak sprawa dalej się potoczy. Będę obserwować kolejne informacje.

Share this post


Link to post

"Psychologia na codzień"

Rozdział 1.

Jak poznać czy wypowiedź należy do kobiety czy mężczyzny:

mały człowiek, który miał przed sobą jeszcze tyle życia. Mogę wysłuchiwać codziennie setki informacji na temat zabójstw na dorosłych ludziach, ale jeżeli chodzi o dzieci, to najchętniej rzuciłabym się na tych zwyrodnialców i poderżnęła im gardła.
Szkoda mi Magdy, niewinnej dzieciny, prawdopodobnie umierała w cierpieniu i strachu, a jej życie było zdecydowanie za krótkie. Ubolewam nad jej strasznym losem.
ale zgon to zgon, wypadek to wypadek ; ona ma dostać krzesło a jak ktoś potrącił kogoś "nieumyślnie" na ulicy i odjechał to już nie? kwestia sporna rozumiem doskonale, że poglądy większości społeczeństwa są różne i odmienne.

:wink:

EDIT

Mystery, dziękuję Ci, że zabrałaś głos w tej sprawie :mrgreen:

Share this post


Link to post

Strach, strach przed odpowiedzialnością.

Dziecko zbiło wazon, więc mówi że przyszedł włamywacz i ukradł go. I po sprawie, od rodziców po tyłku nie dostanie. Ale dziecku wymknęła się sytuacja spod kontroli bo rodzice zadzwonili na policję w sprawie włamania i ludzie dobrej woli zaczęli szukać ów wazonu. I klops.

Nie wiem czy był to wypadek (zdarzają się i takie), czy chciała ją zabić, czy zrobiła to z premedytacją, miesiącami planując ten diaboliczny plan, czy zrobiła to w afekcie 'bo zupa była za słona'. Tu jest szereg rzeczy do ustalenia, ale oczywiście nasi niezawodni, domorośli śledczy z forum już ustalili jaka jest jedna prawda i jaka kara się należy.

Jestem pełen podziwu dla was, naprawdę, rzeczy które organom państwowym zajmują niekiedy lata, wy potraficie rozwiązać je w przeciągu paru minut. Efekt oglądania Szerloków, Houseów i innych W11.

W ogóle to ludzie powinni mieć robione jakieś testy, czy nadają się na rodziców, kto ich nie przejdzie - sorry, kastrujemy.

testy iq żeby idioci się nie rozmnażali, Polska by wymarła.

ja uważam, że każdy, kto zabił, umyślnie czy nie, powinien ponieść taką karę, jak zasugerowałam w przypadku matki Madzi.

Jest czasem taki dzień, że przeczytam/usłyszę taką głupotę, że ręce opadają w głąb Ziemi, aż do Chin. Tak, dziś jest taki dzień.

Podział przestępstw na umyślne i nieumyślne jest zasadniczy w ustaleniu winy.

Zwyczajnie nie można karać kogoś kto nieumyślnie spowodował czyjąś śmierć tak samo jak kogoś kto popełnił zabójstwo.

Share this post


Link to post

Mógłby ktoś rozwinąć temat specjalnie dla mnie, ładnie proszę. Nie jestem na czasie, a sprawa wydaje się być całkiem interesująca. Oczywiście nie mam na myśli tego, że 'Katarzyna' rzekomo upuściła 'Madzie' i zakopała, znam to, widziałem film. Bardziej ciekawi mnie reakcja społeczeństwa; 'Nie mogę spać po nocach', 'Myślę o tej sprawie cały dzień'...

O ile jestem w stanie pojąć nagłaśnianie przez media spraw seryjnych zabójców, pedofilów czy innego plugastwa, to nie ogarniam nagłaśniania sprawy, którą winny jest zająć się sąd na sali sądowej.

Dlaczego akurat ta sprawa stała się tematem państwowym(?) Dlatego, że jest szalenie ważna dla polskiego społeczeństwa, czy dlatego, że polskie społeczeństwo ostatnio ma za dużo do roboty (Wiadomo, manifestacje i takie tam rozrywki).

Share this post


Link to post

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!


Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.


Sign In Now

  • Who's Online (See full list)

    • Kerosine
    • alegoria
  • Chatbox

    Load More
    You don't have permission to chat.
  • Recent Status Updates

    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy  »  Shady-Lane90

      · 2 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy  »  Shady-Lane90

      · 0 replies
    • Kerosine

      Kerosine

      Lato w mieście lesie, wakacje pod sosną.
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy  »  Shady-Lane90

      · 0 replies
    • Kerosine

      Kerosine

      Zobaczyć świat w ziarenku piasku,
      Niebiosa w jednym kwiecie z lasu.
      W ściśniętej dłoni zamknąć bezmiar,
      W godzinie – nieskończoność czasu.
      ["how the universe ends is how it begins"]
      · 0 replies
  • Posts

    • Kerosine
      Co Ci sprawiło dzisiaj radość?
      Pismo z sądu informujące o umorzeniu - w rezultacie skutecznego wniesienia sprzeciwu - tzw. elektronicznego postępowania upominawczego i tym samym utracie mocy przez wydany w czerwcu nakaz zapłaty ładnych kilku stów MPK oraz bardzo wysokie [za okres aż od końcówki lutego] wyrównanie z MOPS-u, jakie wpłynęło na moje konto wraz z sierpniowym przelewem [także ponad dwukrotnie wyższym niż do tej pory] 
    • Anarchist
      Kara śmierci - za czy przeciw?
      Sprzeciwiam się karze śmierci, gdyż jest ona wycelowana z największą premedytacją i służąca do represji ludzi, których wyrokiem jest śmierć. Kara śmierci nie rozwiązuje problemów ani przestępczości, wystarczy spojrzeć na statystyki, w których państwach występuje % ilość przestępczości. Widać wyraźnie, że kraje stosujące karę śmierci nie są o obniżonym współczynniku przestępczości, lecz odwrotnie. Często podczas wykonywania wyroków śmierci występują błędy statystyczne, które dowodzą, iż osoba ska
    • Kerosine
      Wzywam Cię do odpowiedzi!
      Done =) Zapraszam teraz @Shady-Lane90 do podzielenia się opowieścią o swoich sąsiadach... ... lub przybliżenia znaczenia [jeśli takowe istnieje] swojego niezmiennego od samego początku avatara  
    • Kerosine
      Co może zmienić naturę człowieka?
      Wszystko i nic zarazem. Z jednej strony trudno zaprzeczyć - opierając się zarówno na obserwacjach / interakcjach z innymi ludźmi, jak i swoim własnym przykładzie - że w miarę upływu czasu oraz pod wpływem różnych doświadczeń zachodzą w nas większe i mniejsze zmiany, a niektóre spośród nich są na tyle znaczące, iż trudno wyobrazić sobie powrót do stanu wyjściowego... z drugiej mimo wszystko jestem zdania, że pewna cząstka naszej osoby [ta najgłębiej położona] nie zmienia się nigdy i pozostaje obe
    • Olga_00
      Spięcia z mamą - jestem zdołowana
      Mój problem opiera się na tym, że z mamą się pokłóciłam. Niby mam z nią dobry kontakt, że nie czepia się nauki, znajomych, kolegi, który mi się podoba. Ale dzisiaj zrobiła jazdę o to że źle przeliczyłam kiedy te dni mi wypadną, że kiedyś też tak samo mówiłam, że pomyliłam się zdarza się każdemu, ale teraz będę pamiętać jak i co, a mama nic. Pretensje zaraz, że takie podstawowe rzeczy i nic. Jeszcze powiedziała, że martwi się, że nie zdam sesji, bo przesunęli u mnie na studiach, że internet mnie