Michał K.

Bieganie - jak poprawić wydolność organizmu?

55 postów w tym temacie

Siema

Jak poprawić wydolność organizmu. Zapisałem się do klubu sportowego i jak trwa trening lub gdy gramy mecze to nie mogę złapać powietrza z przemęczenia . Po prostu biegam na maxa za piłką ok 15 min a później to chyba walka z samym sobą . Macie jakieś rady ? Biegałem kiedyś , ale to chyba nie był bieg tylko maraton w Warszawie ... a tam to chodzi tylko żeby być .

Może jakieś suple do poprawienia wydolności dodania siły przy bieganiu ?

Z góry dzięki

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Codzienne biegi - od krótkich dystansów do coraz dłuższych. Tylko zasada - regularnie. Jeden czy trzy biegi nic Ci nie dadzą, to wymaga czasu.

Może jakieś suple do poprawienia wydolności dodania siły przy bieganiu ?

Daj spokój, po co truć młody i sprawny organizm? Pewnie się nie chce co? Cwaniaczek z Ciebie, wszystko chciałbyś jak najmniejszym kosztem. Zresztą, nie ma nic na zwiększenie wydajności i pojemności płuc jeśli nie są to leki dla astmatyków (jak ta cała Marit B... zażywa/zażywała). Ale daj sobie dwa tygodnie regularnych biegów i gwarantuje Ci, że zauważyć różnicę.

Tylko przy bieganiu musisz nauczyć się oddychać - wdech nosem, wydech buzią i miarowo do tempa biegu. Oddech to podstawa - inaczej każdy bieg będzie dla Ciebie jak ucieczka w panice. Na tych treningach, póki nie poprawisz wydajności, też panuj nad oddechem.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Biegać trzeba tak abyś swobodnie oddychał i nie miał zadyszki więc jeżeli masz zadyszkę lub ciężko oddychasz, to znaczy, że narzuciłeś za szybkie tempo. Co do supli, to zapomnij o tym.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Oprócz meczy zacznij własny trening.

Żeby się nie przeforsować trzy co drugi dzień określony dystans, który będziesz co tydzień nieco zwiększał. Przy tym pamiętaj, że początkowo bieg przeplatasz z marszem, tak, aby po jakimś czasie zrezygnować z marszu, ale na początku musi tak być.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

supli do biegania nie ma, chyba, że tlen ale kto by biegał z maską i butlą?:)

http://bieganie.pl/?show=1&cat=19&id=547

Nie forsuj się, to Cię zniechęci. Taki fan KFC jak ja ważący 89 kg (wlasnie na diete się wrąbałem, już 5 kg out :P) potrafi biegać bez problemu dzięki temu planowi.

Na prawde wymiata.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Jakie pierdoły Martuśko piszesz o oddychania!! Nikt normalny tak nie oddycha podczas biegu. A dlaczego to wytłumaczę łopatologicznie.

Zaczynamy biec, zwiększa się zapotrzebowanie mięśni na tlen. Tlen pobieramy z powietrza. By pobrać tlen wciągamy powietrze do płuc. Jak zwiększa się zapotrzebowanie, wzrasta potrzebna ilość powietrza którą płuca muszą dostać. By więcej go pobrać, musi mieć powietrze jakąś drogę przepływu. Jaki przekrój poprzeczny mają dziurki w nosie, jaki usta. Można wyciągnąć wniosek jakie oddychanie jest lepsze, Zastanów się co robisz mięśniom, płucom wciągając powietrze tylko nosem?

Najlepszym sposobem oddychania jest jednoczesne wciąganie powietrza nosem i ustami. I wydychanie podobnie. Bo to najszybszy sposób wymiany powietrza w płucach. Dla uspokojenia tętna, oddechu wciąga się powietrze nosem, wypuszcza ustami.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Może to prostacka rada, ale sprawdza się. Po prostu biegać. Znam to po sobie

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

korop, źle ujęłam w sumie. Powinnam napisać aby autor po prostu nauczył się oddychać po swojemu. Nie ma jednak jednej reguły dla wszystkich jak takie oddychanie powinno wyglądać. Mi odpowiada powyżej przedstawiony system i idealnie się z tym czuję (brak zadyszki, brak zakwasów, brak uczucia braku tchu po przebiegnięciu dystansu, brak "watowatych" nóg, brak poharatanego gardła od ziemnego powietrza). Biegam na niedługie dystanse (2-4 km maks.) i to swoim własnym tempem.

Nie potrafię natomiast jednocześnie wydychać czy wdychać powietrza ustami i nosem - dla mnie to coś jak pocałowanie się w cztery litery - niewykonalne (przynajmniej nie w chwili obecnej). Wszystko jest kwestią wyćwiczenia ale zasada jest taka - oddychać trzeba swoim ustalonym sposobem, ważne tylko by zachować kontrolę.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

martuśka., teraz się zgadzam. Oddychać swoim sposobem. Faktem jest że przed większym biegiem, rozgrzewkę przeprowadzam powoli biegając i oddychając Twoją metodą.

A wdech ustami i nosem jednocześnie nauczyłem się robić, paląc fajkę wodną. Znacznie polepsza to moje wyniki biegowe.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

ja biegam już od 2 tygodni i znowu zastanawia mnie czy nie powinnam kontrolować swojego pulsu podczas biegu? Podobno pozwoli mi to na efektywniejsze spalanie tkanki tłuszczowej, orientuje się ktoś w tej kwestii?

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Tak, trzeba kontrolować puls, ale na początek wystarczy, że będziesz biegać tak, by niemieć zadyszki. Gdy będziesz miała zadyszkę, to znaczyć będzie, że biegasz źle.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Jak nie ma supli do biegania? Jest sporo supli które poprawiają wydolność organizmu. Tak się składa, że z bieganiem mam styczność od 8go roku życia i w tym momencie kiedy jestem w wojsku, biegam jeszcze więcej. Na poprawienie kondycji i wydolności wpływ ma kilka czynników. Od dobrze ułożonej diety, po suplementacje i odpowiednio ułożony trening.

Jeżeli efektem głównym ma być poprawienie wydolności organizmu, a nie konkretnie spalanie tkanki tłuszczowej, to na pewno ważnym elementem jest wysokoenergetyczna dieta... Należy pamiętać o uzupełnianiu płynów, najlepiej w postaci elektrolitów jak np. Gatorade.

Co do supli to na pewno skuteczny jest SAW firmy Trec. Polecam. Do tego witaminki jak żelazo przy bieganiu są jak najbardziej wskazane.

Co do samego treningu, to przez pierwsze 2-3 tygodnie powinieneś dać się poznać organizmowi z bieganiem i sam się z nim oswoić. Powinny to być dystanse krótkie (zależne od danej kondycji i masy ciała). Jednak później trening powinien być odpowiednio ukierunkowany. Jako, że ja zwykle mam testy na 3 km, które zresztą robię w czasie 9 min i 52-53 sek, to trenuję bieganie 2 razy dziennie.

Rano - biega interwałowy ( do 1 km maksymalnie, np. 10 x 100 m, tempówki)

Wieczorem zależnie od dnia tygodnia - bieg stały od 3 do 8 km...

Raz w tygodniu staram się też zrobić dystans długi, żeby nie wpędzać organizmu w monotonię.. więc biegam około 16-20 km..

Dziękuje.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Powiem tak nie czytałem copisali inni powiem moje doświadczenia z bieganiem i takie podstawowe zasady.

1. Odychanie wciagasz powietrze nosem a wypuszczasz ustami i robisz to spokojnie i swobodnie(z czasem sie nauczysz prawidłowo to robić).

2. Organizm powinien być wypoczęty. Zazwyczaj bieganie powinno być przed jedzeniem bo meczysz orbanizm ale jest bardziej wydolny niż po jedzeniu a jak już tak bardzo chcesz jeść to minimalnie żeby nie obciażyć organizmu.

3. Bieganie wybieraj takie miejsce żeby sie nie nudziły i nie rób nic na siłe tylko musisz stopniowo dziś jakiś dystans nie duży (obowiazkowy odpoczynem). Mówi sie że przynajmniej 5 do 15 minut przerwy na jakiś dystans. Oczywiście z czasem dłuższy dystans i im dłuższy tym powinien być większy odpoczynek.

4. Uzupełnianie organizmu przy bieganiu powinno sie nawadniać organizm ale nie tak że na jakiś dystans pijesz 1l wody. Przedewszystkim woda mineralna niegazowana (żadne słodkie soki i gazowane) i powinno sie pic na tyle ile potrzebuje organizm w danym momencie NP: pokonujesz wyznaczony dystans i zmeczysz sie i wtedy jak stoich chwile napij sie 2-3 łyki wody i biegniesz dalej i stopniowo też jak zakończysz bieganie.

Podsumowanie: lekkie oddychanie nosem i ustami, stopniowo, powoli, bez nacisku na zmuszanie siebie do czegoś czego nie zrobisz odrazu, odpoczynki i stopniowe uzupełnianie organizmu wodą mineralną niegazowaną. Nie bede mówił co robić po bieganiu bo to powinieneś chyba wiedzieć higiena podstawą... Pozdrawiam i Życze Miłego Biegania

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

carbo.

to węglowodany, na pewno nie pogorszą sytuacji, a nie są drogie. Za ok 18 zł kg kupisz.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Ja tam bym się suplami nie szprycował tylko ćwiczył efektywnie.

Tzn chodzi mi o to ze nie ważne jest to ile przebiegniemy, a to jak to zrobimy, aby na drugi dzień nie mieć zakwasów

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Również nie jestem za połykaniem suplementów, jakby nie patrzeć to wprowadzanie chemii do organizmu.

GumiS91, dzięki za rady, postaram się do nich dostosować :)

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Może dobrym sposobem byłoby jakoś mierzyć sobie puls podczas biegania? Bo chyba jest coś takiego że jak sie biega w danym zakresie pulsu to wydolność organizmu wzrasta?

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Witam !

Jogrek jak najbardziej puls ma bardzo istotne znaczenie podczas treningu biegowego . W zależności od zakresu w jakim biegasz, możesz poprawić ogólną wydolność organizmu lub rozwijać siłę biegową.

Ważne jest aby być świadomym że zupełnie inaczej powinien wyglądać trening biegowy osoby chcącej rzucić zbędne kilogramy a zupełnie inaczej osoby chcącej budować wyżej wspomnianą siłę biegową.

Dużo informacji na temat tego jaki trening będzie najlepszy dla Ciebie znajdziesz na stronie http://www.trenujmadrze.pl Gorąco polecam :)

Pozdrawiam

Janek Bis

eRzecznik pulsometrów TIMEX IRONMAN

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Po prostu biegaj. Nie biegasz od X lat, żeby Twój organizm potrzebował jakichś dodatkowych stymulantów jak określony poziom pulsu, itp.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

masz rację, ale jakbyś chciał szybko poprawić formę to chyba mozna zawsze od tego zaczać ?

Przyznam ze trochę pogłębiam wiedzę nt znaczenia pulsu podczas biegania i zdaje się on być kluczowym elementem

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Zupełnie czymś innym jest pulsometr dla doświadczonego biegacza a czymś innym dla początkującego. Dla doświadczonego biegacza który już zna swój organizm i jego możliwości jest on jakąś formą uzupełnienia treningu.

Osoby zaczynające przygodę z bieganiem, mające oczywiście już odpowiednie do tego celu obuwie mogą rozważyć czy potrzebują pulsometru, możliwe że wystarczy jedynie porządny stoper biegowy.

Jednak z osobistego doświadczenia musze stwierdzić że posiadanie pulsometru na „początku drogi biegacza

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Tak, trzeba kontrolować puls, ale na początek wystarczy, że będziesz biegać tak, by niemieć zadyszki. Gdy będziesz miała zadyszkę, to znaczyć będzie, że biegasz źle.

Zanim zaczniemy treningi warto zadać sobie pytanie, co tak naprawdę naszym treningiem pragniemy osiągnąć i jakie mamy cele. W zależności od wymarzonych rezultatów powinniśmy wybrać dla siebie jeden z zakresów wysiłku treningowego - wyznaczamy go przez % wartości naszego tętna maksymalnego.

Aby móc zoptymalizować stosunek spalanych kalorii pochodzących z tłuszczu do wszystkich spalanych kalorii należy dobrać odpowiednią intensywność wysiłku. Zabierając się za ustalenie poziomu wysiłku treningu zawsze powinniśmy zacząć od wyznaczenia naszego tętna maksymalnego. Zapraszam wszystkich na serwis trenujmadrze.pl, na którym znajdziecie wiele użytecznych informacji dotyczących pulsu i sposobów jego mierzenia w treningu.

http://trenujmadrze.pl/abc-pulsu/sposoby-liczenia-hrmax

Pozdrawiam i życzę owocnych treningów,

----

eRzecznik TIMEX Ironman

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

i jak tam wasze bieganie? Ja po chwilowym przeziębieniu znowu wracam do porannego joggingu, po takim zastrzyku z rana nawet na nudnym wykładzie nie chce mi się przysypiać ;) A mój ostatni rekord to 7km :)

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Biegam w miarę systematycznie i poprawiła mi się wydolność . Najlepszym lekiem na wydolność , jest po prostu chęci . Jeżeli nie ma zapału nie ma biegania . Czuję się wyśmienicie . Mam sporo energii ;) Odżywiam się często owocami i warzywami . Odstawiłem szybkie posiłki . Po tych treningach czuję mocnego kopa :P

Zastanawiam się przebiegnąć w maratonie tym warszawskim . Nie wie kiedy to będzie .. Poinformuje ktoś mnie ? :D

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

wow, Michał podziwiam! maraton to dla mnie na razie odległy kosmos, ale kiedyś kiedyś na pewno bym chciała spróbować :) biegasz z pulsometrem? pewnie tak, bo widzę że prawdziwy zawodowiec z Ciebie :)

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz

  • Ostatnie aktualizacje statusu

  • Kto jest online? (Zobacz całą listę)

  • Kto jest na czacie

    Obecnie brak użytkowników na czacie

  • Posty

    • Nauka angielskiego
      sprawdź sobie ofertę empik school online, ja sie do nich zapisałam bo najbardziej odpowiadała mi ich metoda nauczania, stosują INSELL gdzie całe zajęcia polegaja na zajęciach z lektorem który w 100% skupia się tylko na Tobie, przez całą godzinę rozmawiasz, reagujesz wjezyku angielskich przez co szybko chwytasz słówka, zwroty, a plusem jest też odrgomna niezależność, bo zajęcia odbywajas ie drogą online co oznacza, że potrzebujesz laptopa i słuchawekk żeby uczestniczyć w zajęciach, sam wybierasz miejsce i czas zajęć, zajecia masz możliwość odbywać do 23 w nocy.
    • Czy to bulimia?
      Dobrze to nie wygląda. Ale może faktycznie ma słaby żołądek i stąd te problemy. Poobserwuj go jeszcze/
    • Dialogi, które są dla Was ważne
      Z cyklu: żarty sytuacyjne, które nie bawią nikogo i nigdy, poza nimi i wtedy.
       
      Widząc suchą, prawie łuszczącą się skórę twarzy, mówię do właściciela skóry. Śmiertelnie poważnie.
      - Musimy kupić ci krym!
      - (nieśmiało) No, nie wiem co na to Putin. 


      Tak, język mi się omsknął. Bardzo śmieszne. 
    • W czasie zakupów najbardziej wkurza mnie, gdy...
      W niektórych sklepach, zwłaszcza tych bardziej młodzieżowych, ekspedientki/ekspedienci walą do mnie na ty i gadają jak do starej znajomej. Ostatnio w Sinsay jedna przy kasie do mnie wyskoczyła z czymś w rodzaju Ej, weź obczaj sobie nasze tiszerty, mamy teraz w promocji; nie chcesz sobie nic dobrać? Nie wiem, czy też mają z góry narzucone, że jak pracują w super młodzieżowym sklepie, to muszą być takie super wyluzowane, ale nie podoba mi się takie podejście. Irytują mnie też kolejki, które tworzą się jak na zawołanie, w momencie gdy zbliżam się do kasy, która jeszcze przed chwilą była pusta. Zjawisko szczególnie popularne w marketach, zwłaszcza gdy mi się spieszy. Muzyka grająca równie głośno jak podczas zabawy w klubie. Też dość powszechne zjawisko w modnych, młodzieżowych sieciówkach odzieżowych. Przeszkadza w skupieniu uwagi, tym bardziej, że często idzie w parze z przekrzykującymi tę muzykę ekspedientkami/ekspedientami.  
    • Czarny protest. Ustawa antyaborcyjna?
      Naprawdę nie ma tego tematu?

      Czarny protest przeciwko zaostrzaniu przepisów aborcyjnych, zmiany w ustawie, dużo dymu, dużo absurdu. Co o tym myślicie? Zasłona dymna, jak głosi wielu, dla przykrycia poważniejszych kwestii czy realne zagrożenie? A może niezrozumienie ustawy? Kobiety, protestujecie, ubieracie się w czarne łaszki i wychodzicie na rynek lub robicie sobie selfi w golfie czy macie to w nosie?

      Panowie, wiecie o co chodzi, czy trzeba Wam wyjaśniać? Wielu mężczyzn, z którymi rozmawiałam (o ile w ogóle wiedzieli o co chodzi), nie podzielało oburzenia kobiet, ale raczej nie z powodu absurdalnych zmian i ich interpretacji, ale dlatego, że nie wierzą w realność zagrożenia. Kwestia inteligencji, lepszej orientacji w polityce czy dystansu. Ktoś coś?  
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      84372
    • Najwięcej online
      3188

    Najnowszy użytkownik
    grabi
    Rejestracja
  • Statystyki forum

    • Tematów
      57882
    • Postów
      1419762