Antykozak

Seks z koleżanką.

16 postów w tym temacie

Cześć. Co sądzicie o seksie z koleżanką? Takowe rozwiązanie proponuje mi pewna koleżanka której się bardzo podobam od dawna. Po prostu się przyznała, że ją bardzo pociągam i że chciała by się ze mną przespać, bo jej kiedyś powiedziałem, że nie interesują mnie związki. Nie jest jakąś blacharą co wsiada każdemu na krocze, bo jest normalną fajną dziewczyną.

Ja osobiście zaznałem tylko raz smaku seksu i to nieco po kilku piwach, ale było fajnie i partnerka była zadowolona, ale należę do osób nieco nieśmiałych i nie wiem co z tym fantem zrobić, bo osobiście cały czas myślę o seksie.

Ktoś napisze, żebym znalazł sobie dziewczynę, to ja mu od razu odpowiem, że nie mam szczęścia do dziewczyn mimo tego, że nie mogę się od Nich odciągnąć.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Antykozak, i będziesz nam tak tworzył kilka razy w tygodniu nowy temat o swoim życiu intymnym?

Hm, dlaczego nie. Skoro dziewczyna chce, Ty chcesz... Tylko nie daj się złapać na dzieciaka albo na to, że ona powie: "przespałeś się ze mną i nic do mnie nie czujesz?" Bo potrafią tak robić;p

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
i będziesz nam tak tworzył kilka razy w tygodniu nowy temat o swoim życiu intymnym?

Jest to w pewnym sensie temat do ogólnej dyskusji dla wszystkich, bo na pewno wiele osób miało okazję zaznać szybkiego numerku lub seksu po koleżeńsku więc chciałbym zaznać ich opinii na ten temat i w gruncie rzeczy po to go założyłem, ale również dlatego, że ja się nad tym długo zastanawiam. Jeżelibym wiedział, że żaden z kumpli się nie dowie, że się z Nią przespałem, to spoko, ale jeśli się to rozejdzie, to bym się nieco źle z tym czuł - to jest jedyny problem.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Jeżelibym wiedział, że żaden z kumpli się nie dowie, że się z Nią przespałem, to spoko, ale jeśli się to rozejdzie, to bym się nieco źle z tym czuł - to jest jedyny problem.

No, w końcu napisałeś w czym tkwi problem;)

Raczej by Ci zazdrościli, chyba tylko tyle, a napięcie i złe traktowanie tylko z zazdrości by wynikło, więc chyba nie jest źle?

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Po prostu u Nas wiele chłopaków zamiast iść wyjść na miasto jak ja, by kogoś poznać, to siedzą na dzielnicy i wiecznie robią melanże w postaci dużych ilości alko bez płci przeciwnej a potem narzekają jakie to dziewczyny nie są poje*ane. Osobiście uważam, że skoro kogoś dziewczyna zdradziła, okazała się fałszywa, to fakt, można o tym pogadać, ale oni jak usłyszą, że dziewczyna lubi się po prostu bzykać, to dla Nich już jest ku*wą a kilku z Nich właśnie mówili, że chętnie by się przespali z tą koleżanką co opisałem w tym temacie a inni ją nazywają ku*wą (w sumie jak większość lasek) a np. dla mnie seks, to normalna sprawa i uważam, że jeżeli komuś się chce, ma okazję, to czemu ma nie korzystać jeśli nie interesują go związki? Wiele razy to przy Nich mówiłem, ale oni są jak ściana - lepiej się naje*bać i narzekać jakie to laski nie są albo co 5 minut mówić, że chce im się je*ać. Przepraszam za przekleństwa, ale już się trochę zdenerwowałem ;)

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Antykozak, to nie Twoja wina jacy są Ci koledzy. Ona na ku**ę nie wyjdzie, tylko w oczach tych półgłówków. Jeśli będziesz swoje zachowanie dostosowywał do tego co oni pomyślą, to nic się nie zmieni. Więc po prostu o nich nie myśl i tyle, zrób jak zapragniesz. :) To też zmieni ich myślenie, może nie od razu, ale zmieni.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Antykozak, ale to po co się przejmujesz ich opinią? skoro z góry wiesz, że ich zdanie na temat kobiet jest takie a nie inne, że nadają w kółko to samo, jak zdarta płyta, to co byś nie zrobił będzie źle. Więc po co tracić czas na element rozmyślań o tym na jakie komentarze się narazisz skoro i tak wiesz jakie będą. Puść to koło uszu, ewentualnie wygarnij im co o ich poglądach myślisz- już jak wolisz.

Możesz się z kimś nie zgadzać, ktoś może nie zgadzać się z Tobą. Trudno. Jesteś dorosły, chcesz robić co chcesz- rób.

Inna sprawa to samo zagadnienie koleżeńskiego seksu. Dla niektórych działa, no nie powiem, tak przynajmniej twierdzą. Bywa jednak tak, że (zwłaszcza) dziewczyny wyobrażają sobie , że przez łóżko mogą zwrócić na siebie uwagę jakiegoś chłopaka i go zatrzymać. Tzn godzą się na pewne układy tylko dlatego, że wydaje im się , że to doprowadzi do pewnej bliskości. Mogą się zarzekać, że nie, że lubią seks i to tyle, że wiedzą jaki jest układ, że nie chcą niczego więcej. Jednak czy mówiły prawdę- wychodzi niestety często dopiero gdy jest za późno. Zawsze może wyniknąć z tego jakiś kwas, nieprzyjemna sytuacja. Możesz wtedy sobie powtarzać "Ale przecież mówiłaś, że niczego nie chcesz...." a ona będzie uskuteczniała gnębienie tak czy inaczej. Może być i w drugą stronę- Ty nagle stwierdzisz, że chcesz poszerzyć tę relację, a koleżanka na to, że nie- jej wystarczy zaspokajanie fizycznych potrzeb. I co wtedy?

Niemniej niektórzy chyba potrafią się dogadać, nie wiem, osobiście nie mam doświadczeń. Pozostaje mi tylko życzyć, żebyście i Wy się jakoś potrafili rozsądnie ogarnąć. Oby obyło się bez dramatów.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Każdy podchodzi do tego zagadnienia w inny sposób. Dla jednych seks z koleżanką jest spoko i nie ma problemu, a dla innych to coś nie do pomyślenia.

Po co Ci opinia innych?! Masz ochotę, to zrób to.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Uważam, że w twojej głowie decyzja została już dawno podjęta, tylko szukasz na forum tak jakby potwierdzenia,akceptacji swoich przekonań. Na pewno trochę obawiasz się oceny społeczeństwa i tak jak pisałeś swoich kumpli. Moje zdanie jest takie: relacja typu fuck friends jest fajna dopóki któraś ze stron nie przegnie, co naprawdę często się zdarza. Po pewnym czasie czujność człowieka w takiej relacji się osłabia i wychodzą różnego typu chore akcje.

Podsumowując: jeżeli oboje tego chcecie, to chrzań ten cały system zasad i rób to na co masz ochotę. Ostrzegam tylko, nie mam nic do kobiet, ale niektóre z nich to straszne intrygantki, tak więc uważaj i przede wszystkim używaj mózgu...

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Jeżeli tylko i Ty, i ta dziewczyna macie ochotę, to, że tak to ujmę, bawcie się. Nie ma co się przejmować opinią otoczenia, bo to się tylko tak wydaje, że a tu odpuszczę, bo to nie jest takie ważne, a w razie co ludzie gadać nie będą; w rezultacie takie "o, odpuszczę sobie" może się powtarzać, strach przed tym, co ludzie powiedzą może nas paraliżować i niemal kontrolować nasze życie. Ale fakt, zawsze istnieje ryzyko, że informacja wycieknie i wtedy trzeba sobie z tym poradzić.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Zależy też, czy ta dziewczyna jest normalna i na tyle zaufana, że nie wygada tego komuś innemu. Wiadomo, że może mieć przyjaciółkę, czy przyjaciela i jej/jemu się zwierzać, ale zawsze trzeba mieć to zabezpieczenie.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Patrząc subiektywnie - moim zdaniem jeśli jesteś pewny, że nie wyniknie z tego kłopot "chce związku" albo "jestem w dwupaku" no to w sumie czemu nie. Oczywiści też warto wybiec w przyszłość, pomyśleć na ile to starczy, czy aby na pewno jest to coś, czego chcemy.

Dodam, że dla mnie sformułowanie

której się bardzo podobam od dawna

Znaczy dla mnie tyle, co "chciałabym związku" ale skoro nie to:

Po prostu się przyznała, że ją bardzo pociągam i że chciała by się ze mną przespać

"Może uda się chociaż seks a z czasem związek". Rozumiem, że aby do zbliżenia doszło to jakiś pociąg fizyczny być musi ale to całe podobanie od dawna rozumiem tylko w jeden sposób.

Co do opinii innych - to wyda się na pewno, za jakiś czas, może za 10 lat - nie wiesz kiedy, nie wiesz w jaki sposób ale zapewne stanie się to. Takie rzeczy nie zostają bez echa. Tylko, że jeśli wyda się za 10 lat to i tak nikt się tym nie przejmie ale jeśli wyda się teraz to wiadomo. Może nawet któreś z Was zmęczyć się ukrywaniem spotkań, okłamywaniem ludzi itd. Może też pojawić się czas, kiedy Twoja koleżanka wygada się zaufanej przyjaciółce.

No właśnie - osobiście musiałabym się wygadać bo by mnie szlag jasny trafił. Czy to przez zakłopotanie czy szczęście z powodu tej sytuacji. Jestem ekstrawertyczką i nie potrafię tak emocjonujących wydarzeń trzymać w ukryciu. Zresztą, z czasem takie rzeczy "normalnieją" i powiedzenie o tym komuś przychodzi z łatwością.

Moim zdaniem i tak podjąłeś decyzję bo twierdzisz, że skoro jest okazja to warto skorzystać. To korzystaj a potem załóż temat, że pojawił się problem z "koleżanką" (czego Ci nie życzę ale na moje oko sprawa jest przesądzona).

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
jest normalną fajną dziewczyną.

Jeśli taki układ wam obustronnie przypasuje, to nikt nie musi o nim wiedzieć.

że dziewczyna lubi się po prostu bzykać, to dla Nich już jest ku*wą

Sami jak przetkają jakieś rury to są macho .... szkoda słów na takich ludzi,

zwykle wykruszają się w swoim własnym towarzystwie, i zamyka się przed nimi świat,

gdy spoza blokowiska dupy do trzydziestki nie ruszą, chyba że do Holandii za pracą. Jupi :crazy:

Antykozak, ogarnij sobie priorytety życiowe, czy liczy się dla Ciebie respekt na podwórku u ziomków, co poza końcem nosa nic nie widzi, czy normalne życie.

Bo poza akceptacją samego siebie nic Ci więcej nie jest potrzebne.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Chopie! Pjerdolą śmieci! Rvchaj póki ciepła, a nie się przejmujesz. Ale jednak. Jest to twoja jakaś bliższa przyjaciółka, czy tylko znajoma/koleżanka? Skoro jakaś bliższa przyjaciółka to się zastanów. Ale koleżanka/znajoma to e tam... :twisted: . Ona chce, ty też... Co w tym złego? Bez zobowiązań. Pamiętaj o gumkach.

//johanneskate: Ja Cię mogę wyrvchać pókiś ciepły. Ościk leci jako afrodyzjak, czekaj na mnie w szlafroczku.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Nie spotkałem się jeszcze z historią że dziewczyna chciała seksu bez miłości ale podobno gdzieś takie kobiety też są. Jeśli użyje prezerwatywy to żadna kobieta go na dziecko nie złapie. Według mnie ona jest w nim zakochana i myśli że jak się z nim prześpi to on też się zakocha.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz