Pizzaro

Wasze poglądy polityczne.

Recommended Posts

Jakie zdanie na temat imigrantów? Tak szczerze.

Fanatyczką i skrajną nacjonalistką nie jestem. Jeżeli imigranci żyją tu uczciwie, legalnie, płacą podatki - nie mam nic przeciwko, tak właściwie.

Share this post


Link to post
Jeżeli imigranci żyją tu uczciwie, legalnie, płacą podatki - nie mam nic przeciwko, tak właściwie.

Hehe, w telewizji dzisiaj mówili że w 2011 przez Polskę przewinęło się +/- 300.000 imigrantów (zostało pewnie 1/4 tego, bo większość biegnie dalej na zachód, ale to i tak sporo biorąc pod uwagę że: ), przy czym papiery na legalizację pobytu w kraju złożyło 2500 z hakiem. Tak na chłopski rozum - ludzie pracują, ściągają z budżetu kasę przy czym nie płacą podatków i ubezpieczeń, biorą od państwa nie dając nic w zamian.

Zapraszam do dyskusji pro-tolerancyjnych osobników którzy na każdym kroku próbują mi wmówić że wszyscy imigranci są uczciwi i fajnie sobie pracują, a odsetek brudnych złodziei to tylko parę procent, "bo przecież imigranci kradną tak samo jak każdy miejscowy".

Share this post


Link to post

Niestety nigdy idealnie nie będzie, a do ideału wiele brakuje. ;)

ludzie pracują, ściągają z budżetu kasę przy czym nie płacą podatków i ubezpieczeń, biorą od państwa nie dając nic w zamian.
I takie coś należy tępić. Skoro chcą tutaj mieszkać i żyć, niech robią to w uczciwy sposób, wtedy nikt by nie miał im nic do zarzucenia. Niestety realia są mocno rozczarowujące, a kraj bardzo wiele na tym traci.

"bo przecież imigranci kradną tak samo jak każdy miejscowy".

Hyhy, to niech sobie kradną w swoim kraju w takim razie.

Share this post


Link to post

miedzy innymi to właśnie wykańcza teraz zachód,np.Francję,Belgię,Niemcy czy Holandię. Przyjechali choćby Arabowie, z socjalu kilka(naście?) dzieci porobią a państwo musi płacić.Ale już pal licho pieniądze- gorzej,jak jest ich tak wielu,że rodowici mieszkańcy mają coraz mniej do powiedzenia (jak to jest ukazane na przykładzie tego filmu o niemieckich szkołach)

Share this post


Link to post

Da się przed tym uciec. Popatrz na Włochy.Ciężko jest tam znaleźć MacDonald, bo wszędzie są tradycyjne restauracje i pizzerie. Popatrz na tradycyjny styl budownictwa nad Morzem Śródziemnym. Popatrz na katolicki,tradycyjny styl życia w Ameryce Południowej. Już dziś przeżywamy renesans lokalizmu.

I niby o czym ma to świadczyć? Pewnie jakby spojrzeć na TV (np, jaką szatę graficzną/scenerie maja programy informacyjne), programy rozrywkowe, seriale czy gusta filmowe Włochów to nagle mogłoby się okazać, że jednak procesy globalizacyjne ida w najlepsze. Poza tym jeśli idzie właśnie o pizze czy ich kawy latte itp to nie przyszło Ci na myśl, że to jest akurat coś co oni wyeksportowali w ramach globalnej wioski.

O architekturze nie chce sie wypowiadać, ale masz na mysli dajmy na to ostatnie może 50 lat? oO

Przyznaje,sam byłem tym wcześniej zaniepokojony,ale poszperałem w sieci i dowiedziałem się,że właściwie wyznaczeni przedstawiciele to nie narzuceni z góry politycy,a pełniliby raczej rolę doradców przy wyborach powszechnych (zresztą,bardzo możliwe jest to do zrealizowania dzięki internetowi).

Może zadam to pytanie inaczej, kto wyznacza tych doradców, i co jeśli samorzady w zdecydowanej większości będą za pomysłami sprzeciwiającymi się "obiektywnej prawdzie"?

I w ogóle jak ma wyglądać to podejmowanie decyzji przez lud skoro to nie jest głosowanie większościowe? Czyjeś głosy są ważniejsze, a może ktoś po prostu decyduje, a decyzje samorzadow to farsa?

Coś tej filozoficznej kwestii nie chcesz bronić ;p

Jeżeli już zacząłeś przywoływać komunizm,to popatrz na Włochy czy Hiszpanię za dyktatury Franco i Mussoliniego,jak bardzo rozwinęła się tam gospodarka w okresie ich rządzenia,a jak wyglądały państwa komunistyczne pod tym względem-brud,smród i ubóstwo.Ale wracając do dzisiejszych czasów.

Nie mam złudzeń co do założeń gospodarczych komunistycznych gospodarek, komunizm nie był tu przywołany jako ten lepszy tylko jako w pewien sposób podobny.

Popatrz na to,jak wygląda "terror faszystowskiego NOP-u ", a jak wygląda "miłość" lewaków.

Mógłbym poszukać i powymieniać (jak choćby WOŚP który lubi być postrzegany jako lewacki), podobnie jak pewnie znalazł bym i akcji o wydzwieku negatywnym (choć mam lekka obawe czy nie pomylilbym NOP'u z innymi zbliżonymi ideowo organizacjami).

Że parady równości są to i dobrze, że tacy jak wy zachowują się zwykle na nich w sposób conajmniej niewłaściwy no cóż, swoją drogą pewnie gdyby nie wy frekwencja byłaby mniejsza;p

Na 11 listopada bojówki były po obu stronach podobnie jak manifestacje. Nie wiem czy to akurat NOP organizowalo, bo wydaje mi się że były to inne ugrupowania, ale w każdym razie zachowanie uczestnikow tego marszu zwłaszcza po nim sprawia że nijak nie mogę sie z tym identyfikować (chodzi mi zwłaszcza o to jak potraktowano propozycje głowy państwa).

Palikot nie jest jedynym politykiem ktory nie został milo przyjęty na proteście przeciw ACTA, taki JKM po wycieczce do Krakowa coś o tym pewnie wie ;)

Generalnie wszędzie starano się przeprowadzić to w miare apolitycznie niestety nie zawsze się udawało, za co mialem ogromny wkurw na niektore organizacje np. ONR który usiłował zawłaszczyć tę zabawę (pomijając już wybitnie nieudolną organizację z ich strony).

Cóż czuje że na następna manifestacje ws Acty pójdę z flagą UE i hasłem "Tu jest Unia nie Białoruś", bądź z czymś bardziej prowokującym wobec prawej strony ;]

Hehe, w telewizji dzisiaj mówili że w 2011 przez Polskę przewinęło się +/- 300.000 imigrantów (zostało pewnie 1/4 tego, bo większość biegnie dalej na zachód, ale to i tak sporo biorąc pod uwagę że: ), przy czym papiery na legalizację pobytu w kraju złożyło 2500 z hakiem. Tak na chłopski rozum - ludzie pracują, ściągają z budżetu kasę przy czym nie płacą podatków i ubezpieczeń, biorą od państwa nie dając nic w zamian.

Co do tych ilości to musisz pamiętać, że nasze prawo imigracyjne jest jednak dość restrykcyjne, i dla wielu cudzoziemcow zwłaszcza ze wschodu to ujawnienie się urzedowi (skladając wniosek) bądź zostanie złapanym to jedno i to samo, utrata źródła utrzymania.

Po prawdzie to twoje rozumowanie ma tu luk. Jak pracując ściągają kase z budżetu? (bo rozumiem że podatek dochodowy jest tutaj po stronie tego czego nie dają).

Zapraszam do dyskusji pro-tolerancyjnych osobników którzy na każdym kroku próbują mi wmówić że wszyscy imigranci są uczciwi i fajnie sobie pracują, a odsetek brudnych złodziei to tylko parę procent, "bo przecież imigranci kradną tak samo jak każdy miejscowy".

Mnie zastanawia jak postrzegasz kwestie wyjazdów Polakow za granice ;p

Po prawdzie nie mam nic przeciwko idei migracji, i moim zdaniem patrzysz od sprawy pod złym katem. Nie podoba mi sie takie wartościowanie pt Ci są nasi wiec lepsi co z tego, że też złodzieje... Prawdziwym problemem jest to jak prowadzona jest polityka imigracyjna w wielu krajach, a mianowicie zapominają one kto tu jest gościem a kto gospodarzem, i często przymykają oczy pewne praktyki czy poglądy ktore zostaly już z naszego kregu kulturowego dawno wyparte chocby z czysto humanitarnych czy naukowych pobudek.

Share this post


Link to post
Co do tych ilości to musisz pamiętać, że nasze prawo imigracyjne jest jednak dość restrykcyjne, i dla wielu cudzoziemcow zwłaszcza ze wschodu to ujawnienie się urzedowi (skladając wniosek) bądź zostanie złapanym to jedno i to samo, utrata źródła utrzymania.

A co mnie to, przepraszam bardzo, jako Polaka interesuje? To tak samo jakbyś powiedział że złodziej który okradł bank nie powinien iść do więzienia, przecież jest biedny to mu wolno, tak? Poza tym znam imigrantów którzy pracują uczciwie, chociażby moja nauczycielka niemieckiego. Przyjechała dziko z Ukrainy, bez znajomości języka polskiego, zalegalizowała swój pobyt w Polsce i wnosi coś do tego społeczeństwa.

Po prawdzie to twoje rozumowanie ma tu luk. Jak pracując ściągają kase z budżetu? (bo rozumiem że podatek dochodowy jest tutaj po stronie tego czego nie dają).

Normalnie, zarabiając pieniądze w jakikolwiek sposób (no już nie zakładajmy że działają nielegalnie, a tak robi połowa imigrantów, z reguły ta dzika część) bez zalegalizowanego pobytu w Polsce obrabiają społeczeństwo. Przykładowo - sprzątają gdzieś, zajmują się dziećmi. Dostają za to zarobioną przez jakiegoś Polaka kasę, którą najczęściej odsyłają do domu, a nawet jeśli nie - wraca ona w obieg bez części należnej państwu, bez podatku, bez rachunków i tak dalej. Mało mamy problemów z kasą w Polsce, żeby jeszcze mieli nam ją przyjezdni zabierać?

Mnie zastanawia jak postrzegasz kwestie wyjazdów Polakow za granice ;p

Jeszcze gorzej niż emigrantów tu, w Polsce. Ludzie narzekają że w kraju bieda i wyżyć nie mogą - mój dziadek dostaje 950 renty, i starcza mu to na mieszkanie, jedzenie, rachunki, wszystkie niezbędne artykuły osobiste typu leki czy środki higieny, i zawsze zostaje mu pieniędzy na papierosy czy jakąś tam pierdółkę typu mp3, nieraz jeszcze mi groszem sypnie. Da się? Da. A ludzie uciekając za granicę raz że krzywdzą polską gospodarkę, na którą narzekają że słaba... Jak się nie pracuje do słaba, nic za darmo nie ma, w Ameryce też złote góry nie stały. A dwa - sami kradną, bo z reguły kupę forsy wysyłają do Polski.

Po prawdzie nie mam nic przeciwko idei migracji, i moim zdaniem patrzysz od sprawy pod złym katem. Nie podoba mi sie takie wartościowanie pt Ci są nasi wiec lepsi co z tego, że też złodzieje... Prawdziwym problemem jest to jak prowadzona jest polityka imigracyjna w wielu krajach, a mianowicie zapominają one kto tu jest gościem a kto gospodarzem, i często przymykają oczy pewne praktyki czy poglądy ktore zostaly już z naszego kregu kulturowego dawno wyparte chocby z czysto humanitarnych czy naukowych pobudek.

Pomijam kwestie narodowo/kulturowo/tożsamościowe, bo z reguły lewicę mało te argumenty obchodzą. Nie mówię że lepiej jak swój kradnie niż cygan. Chodzi o to, że spory odsetek emigrantów (I nie chcę świecić rasizmem, ale nie oszukujmy się, z reguły są to czeczeni, cyganie etc. rzadko kiedy francuz, polak czy niemiec na emigracji mieszka pod mostem i żyje z jumy) kradnie, a nam rodowitych złodziei starczy, to po primo. A secundo - to o czym mówiłem, spory odsetek imigrantów, ten mniej patologiczny, ten który pracuje na czarno, kradnie państwu tak samo - nie płacąc podatków, rachunków, ubezpieczeń.

Share this post


Link to post

Jeszcze gorzej niż emigrantów tu, w Polsce. Ludzie narzekają że w kraju bieda i wyżyć nie mogą - mój dziadek dostaje 950 renty, i starcza mu to na mieszkanie, jedzenie, rachunki, wszystkie niezbędne artykuły osobiste typu leki czy środki higieny, i zawsze zostaje mu pieniędzy na papierosy czy jakąś tam pierdółkę typu mp3, nieraz jeszcze mi groszem sypnie. Da się? Da.

No stary, to że Twój dziadek potrafi oszczędzać i żyć bardzo skromnie (pewnie sam) to nie znaczy, że rodziny cztero, pięcio osobowe mogą sobie pozwolić na życie za 2000/1500 zł na miesiąc. Wybacz, ale polityka socjalna w Polsce względem rodzin jest prawie słaba, żeby nie powiedzieć, że nikła. W takiej Anglii, czy Irlandii ludzie aż chcą mieć dzieci i tam żyć, bo państwo im bardzo w tym pomaga. Dlatego rozumiem ludzi, którzy migrują zza granicę.

Share this post


Link to post
No stary, to że Twój dziadek potrafi oszczędzać i żyć bardzo skromnie (pewnie sam) to nie znaczy, że rodziny cztero, pięcio osobowe mogą sobie pozwolić na życie za 2000/1500 zł na miesiąc.

No niestety, w kraju który praktycznie przez całą swoją historię był targany wojnami, wcale nie tak dawno odzyskał niepodległość, do tego w ostatnim stuleciu zorano 1/3 jego populacji i do 88 roku nie było praktycznie żadnej gospodarki, ciężko żeby można było za prawie darmo bujać się po mieście w butach za pięć stów i z iPhonem w łapie. Ludzie narzekają i narzekają, ze w Norwegii czy Anglii, krajach które praktycznie przez ostatnie 1000 lat nic tylko składowały sobie kasę i teraz nie mają co z nią robić jest lepiej. Nie pojmują tego, że stałą gospodarkę trzeba wypracować, że trzeba siedzieć w tym kraju, płacić podatki i robić dzieci (przepraszam za takie prozaiczne określenie) bo inaczej nie ma po prostu opcji żeby coś tutaj było. Ja wiem że ciężko, bo każdy chce być bogaty, no ale po prostu się nie da. Już pomijam fakt że po IIWŚ i komunie w Polsce należałaby się nam od połowy świata bezinteresowna zrzuta - po parę groszy od każdego na odpalenie gospodarki.

W takiej Anglii, czy Irlandii ludzie aż chcą mieć dzieci i tam żyć, bo państwo im bardzo w tym pomaga.

OOOOO zdziwiłbyś się i to bardzo, w Irlandii teraz to i w pysk można dostać za sam fakt że jest się polakiem właśnie za to, że ich okradamy, odsyłając zarobioną kasę do Polski. A w Anglii mieszkałeś, że wiesz, że państwo pomaga?

Dlatego rozumiem ludzi, którzy migrują zza granicę.

Też rozumiem. Ale taki emigrant powinien od razu zmienić nazwisko na John Smith i żyć sobie w tej Anglii do zafajdanej śmierci, "polakowi" który uciekł z kraju a potem narzeka że jest bieda do której sam się przyczynił, przysłowiowo pluję w twarz, bo nienawidzę hipokryzji.

Mój pradziadek umarł na wojnie żebym ja dzisiaj nie musiał biegać z karabinem po ulicy. Też mógł sobie uciec w busz i mieć wszystko głęboko, ale chciał, żeby jego dzieci miały lepiej niż on. Ja też tego chcę. I dlatego tu zostanę.

Share this post


Link to post
A w Anglii mieszkałeś, że wiesz, że państwo pomaga?

Nie, ale wielu znajomych i sąsiadów kilka lat temu tam wyjechało i bardzo chwalili tamtejszą politykę socjalną ;]

Ale taki emigrant powinien od razu zmienić nazwisko na John Smith i żyć sobie w tej Anglii do zafajdanej śmierci, "polakowi" który uciekł z kraju a potem narzeka że jest bieda do której sam się przyczynił, przysłowiowo pluję w twarz, bo nienawidzę hipokryzji.

Nic nie powinien, bo ma do tego prawo. Może wyjechać i wrócić. Ja sam chcę wyjechać stąd po zakończeniu edukacji, ale i tak pewnie nic z tego nie będzie, bo bariera językowa cetera cetera. Zrozum, że ludzie kochają ten kraj, lecz rząd nie pomaga. Bronię ludzi, którzy opuszczają ten kraj, bo wiem w jakiej sytuacji byli i co ich do tego zmusiło.

Mój pradziadek umarł na wojnie żebym ja dzisiaj nie musiał biegać z karabinem po ulicy. Też mógł sobie uciec w busz i mieć wszystko głęboko, ale chciał, żeby jego dzieci miały lepiej niż on. Ja też tego chcę. I dlatego tu zostanę.

Piękne i patriotyczne zachowanie ;] Nie każdego na to stać, ale masz dopiero 15/16 lat. Twój światopogląd się jeszcze zmieni milion razy. Nawet jeżeli teraz twierdzisz, że jest spoko w Polsce. Założysz rodzinę, będziesz miał 2 dzieci i wtedy pogadamy. Mój tata sam pracuje zza granicą, bo tutaj nie mógł znaleźć pracy przez 3 lata. Przez 3 cholerne lata. I co ? I co miał zrobić ? Zostać i wyżywać się na emigrantach, bo oni są źli, że wyjechali ?

Już pomijam fakt że po IIWŚ i komunie w Polsce należałaby się nam od połowy świata bezinteresowna zrzuta - po parę groszy od każdego na odpalenie gospodarki.

Jakoś Polska po najazdach na Turków, Mołdowę i Rosję w XV/XVI/XVII wieku nie wydawała takiego odszkodowania dla poszkodowanych po wojnie ;] Żadna zrzuta się nie należy, bo jeżeli tak patrząc na sprawę to każe państwo na takową zasługuje.

Share this post


Link to post
Nie, ale wielu znajomych i sąsiadów kilka lat temu tam wyjechało i bardzo chwalili tamtejszą politykę socjalną ;]

Oj, bo ja mieszkałem pół roku i mam trochę odmienne zdanie w tej sprawie.

Nic nie powinien, bo ma do tego prawo. Może wyjechać i wrócić. Ja sam chcę wyjechać stąd po zakończeniu edukacji, ale i tak pewnie nic z tego nie będzie, bo bariera językowa cetera cetera. Zrozum, że ludzie kochają ten kraj, lecz rząd nie pomaga. Bronię ludzi, którzy opuszczają ten kraj, bo wiem w jakiej sytuacji byli i co ich do tego zmusiło.

Bardzo niehonorowe prawo. Ale jest. A skoro panuje demokracja (trololo) to każdy ma prawo do swojego zdania i jestem zobowiązany szanować także Twoje.

Mój, nazwijmy to, ojciec, mieszka w Anglii (i proszę mnie za to nie piętnować, bo nie miałem wpływu na jego decyzję, której jestem przeciwny), a też wiem jakie życie prowadził w kraju i wcale by z głodu nie zdechł jakby nie wyjechał. Mieszka tam już z 9 lat, plany powrotu ciągle odkłada i otwarcie mówi o tym że jest mu ciężko, bo Anglia to już praktycznie jego ojczyzna, że nie czuje się polakiem. Czy to źle? Według mnie nie. Bo nie zasługuje on na to, by tak się określać. Słowo to powinno być (dla polaka) niczym najwspanialszy order, a nie słowo w rubryczce obok napisu "Narodowość:". Ktoś kto o Polskę nie walczy, na owy order nie zasługuje. Bo walczyć o kraj znaczy walczyć o przyszłe pokolenie, a nie strzelać do Wehrmachtu. Walczyć o to, aby Twoje dzieci nie musiałyby gorączkowo myśleć o wyjeździe z kraju, a ich największym problemem z nim związanym był dylemat, na kogo głosować w wyborach, bo jest dużo wartościowych kandydatów.

Piękne i patriotyczne zachowanie ;] Nie każdego na to stać, ale masz dopiero 15/16 lat. Twój światopogląd się jeszcze zmieni milion razy.

Wybacz, ale uważam że musiałbyś być przynajmniej 2-3 razy starszy ode mnie, aby dawać mi pouczenia :)

Mój tata sam pracuje zza granicą, bo tutaj nie mógł znaleźć pracy przez 3 lata.

Nie obraź się, ale nie mógł znaleźć pracy, czy nie mógł znaleźć od ręki roboty za dziesięć kafli miesiąc? Zdumiewa mnie fakt, że ludzie po maturze chcą być nie wiadomo jakimi prezesami, bo jak ktoś pracuje w piekarni, sklepie albo fabryce to jest gorszy. Bo trzeba mieć służbową furę, laptopa i własne biuro. Oczywiście nie mówię że tak było z Twoim tatą bo go nie znam, ale zgodzisz się ze mną - stopa bezrobocia jest nie najgorsza. A wymarzoną robotę mało kto ma. Zresztą, to wina głupich polskich stereotypów. W Norwegii chociażby każdą pracę się szanuje bo każda praca jest potrzebna. Osoby pracujące w recyklingu są w oczach polskiego społeczeństwa życiowymi nieudacznikami. Kiedyś w Neapolu owi panowie zastrajkowali na 3 dni. Miasto autentycznie pływało w śmieciach, a gryzipiórki narzekały że spóźnią się do biura swoim firmowym maybachem.

Jakoś Polska po najazdach na Turków, Mołdowę i Rosję w XV/XVI/XVII wieku nie wydawała takiego odszkodowania dla poszkodowanych po wojnie ;] Żadna zrzuta się nie należy, bo jeżeli tak patrząc na sprawę to każe państwo na takową zasługuje.

To nie my byliśmy prowodyrami pierwszych konfliktów, ale to już swoją drogą. Nie uważam, aby przyrównywanie czasów drugiej wojny i stanu wojennego do czasów w których ludzie mordowali się na ulicach dla zabawy (co było całkiem fajne według mnie :D) było trafnym porównaniem.

Share this post


Link to post
Oj, bo ja mieszkałem pół roku i mam trochę odmienne zdanie w tej sprawie.

Możesz napisać dokładniej ? Bardzo mnie to ciekawi.

Bardzo niehonorowe prawo.

Honorowe, niehonorowe. Nie ma czegoś takiego. Jest taka możliwość i można z niej korzystać. Piszesz, że trzeba zostać w kraju z dziećmi i walczyć o lepszy byt. Piszesz, że na ciągłość w gospodarce trzeba pracować latami. Ale musisz tego zrozumieć, że tą ciągłość musi ktoś zapewnić. I są to młodzi ludzie, którzy mają dzieci. Muszą je wyżywić, zadbać o wydatki i rachunki. Muszą jakoś egzystować, by walczyć o tą ciągłość. Lecz jak mają to zrobić przy tak fatalnych warunkach ? Nie da się lub jest bardzo trudno. Chwała ojcu Twojemu za to, że się zza granicą dorobił i jest szczęśliwy.

Wybacz, ale uważam że musiałbyś być przynajmniej 2-3 razy starszy ode mnie, aby dawać mi pouczenia :)

A kij mnie to obchodzi, czy muszę być starszy x lat od kogoś, żeby go pouczać. W końcu demokrację niby mamy. Po prostu mówię, że tak będzie i twierdzę to na moim doświadczeniu.

Nie obraź się, ale nie mógł znaleźć pracy, czy nie mógł znaleźć od ręki roboty za dziesięć kafli miesiąc?

Raz miał swoją małą firmę, która naprawiała sprzęty rtv/agd, potem pracował jako monter szyb, następnie rozwoził meble. W końcu wszystko się skończyło, nie mógł nawet byle jakiej pracy za 2000 zł znaleźć. On miał i nadal ma na utrzymani cztery osoby stary. Jak miałby za 1000-2000 zł utrzymać takie coś ? Pomyśl. W końcu zainwestował w siebie, zrobił prawko na ciężarówki i wyjechał do Francji do pracy. Zarabia dużo więcej niż w Polsce i chwała mu za to. Mimo, że jest daleko i nadal nie jest łatwo to stara się, jak może i zapieprza całymi dniami jaki kierowca, by utrzymać rodzinę. Polska mu w tym nie pomagała.

Zdumiewa mnie fakt, że ludzie po maturze chcą być nie wiadomo jakimi prezesami, bo jak ktoś pracuje w piekarni, sklepie albo fabryce to jest gorszy.

No stary, kończysz marketing/ekonomię/prawo/archiwistykę czy coś w tym rodzaju i masz zapierniczać jako piekarz, czy kasjer w tesco ? No wybacz, ale nie po to się kasę buli w studia, żeby zrobić i pracować w innej branży.

stopa bezrobocia jest nie najgorsza.

I tak nie jest cudownie z płacami ;]

. Osoby pracujące w recyklingu są w oczach polskiego społeczeństwa życiowymi nieudacznikami. Kiedyś w Neapolu owi panowie zastrajkowali na 3 dni. Miasto autentycznie pływało w śmieciach, a gryzipiórki narzekały że spóźnią się do biura swoim firmowym maybachem.

Neapol to jeden wielki syf ze śmieciami i mafią śmieciową. Takie przekręty z wysypiskami tam robili, że można pisać w nieskończoność. Tam jednak zawód śmieciarza jest ważny, bo to w końcu Neapol. Ludzie lubią patrzeć na innych kategoriami. O, ten pracuje jako śmieciarz to jest gorszej kategorii, a ten ma firmę, więc jest spoko. Witamy w XXI wieku. Polecam filmik ten ->

o nie my byliśmy prowodyrami pierwszych konfliktów, ale to już swoją drogą.

hahaah ? nie my ?? hahaha... to zachłanność polskiej szlachty doprowadziło do porażki w lasach Hospodarstwa Mołdawskiego za Olbrachta, tak samo łatwy łup w Rosji, którym był tron, czyli dymitriady. To Polska z Litwą prowokowała obie wojny i skończyła, jak skończyła. To samo zrobił Walezy z Inflantami. Gdyby nie jego obietnice to może Szwedowie daliby nam spokój i nie mieliby pretekstu do ataku w wieku następnym.

Share this post


Link to post
A co mnie to, przepraszam bardzo, jako Polaka interesuje? To tak samo jakbyś powiedział że złodziej który okradł bank nie powinien iść do więzienia, przecież jest biedny to mu wolno, tak? Poza tym znam imigrantów którzy pracują uczciwie, chociażby moja nauczycielka niemieckiego. Przyjechała dziko z Ukrainy, bez znajomości języka polskiego, zalegalizowała swój pobyt w Polsce i wnosi coś do tego społeczeństwa.

Może po prostu nie zrozumiałeś o co mi chodziło, a szlo mi mniej więcej o to, że włąśnie próba postąpienia jak ta twoja nauczycielka dla wiekszości cudzoziemców skonczyłby sie wydaleniem i tyle.

Cóż jeśli to według Ciebie jest kradzież... jak tam sobie chcesz, cóż wypada tylko pogratulować konsekwencji w poglądach ;]

Swoją drogą z takim podejściem pewnie byłbym jeszcze bardziej prounijnie nastawiony, ale nvm ;p

Jak się nie pracuje do słaba, nic za darmo nie ma, w Ameryce też złote góry nie stały. A dwa - sami kradną, bo z reguły kupę forsy wysyłają do Polski.

I jakby nie patrzeć wychodzimy na tym całkiem nieźle, zwłaszcza, żę często inwestują tutaj te kase i tworza nowe firmy i miejsca pracy. Nijak nie idzie tego nazwać kradzieżą, jak dla mnie to jakas aberacja,

Swoją droga w tym rozumieniu to Ameryka to jedna wielka złodziejska melina ;p

Pomijam kwestie narodowo/kulturowo/tożsamościowe, bo z reguły lewicę mało te argumenty obchodzą.

To zależy, mógłbyś się zdziwić;p

Nie mówię że lepiej jak swój kradnie niż cygan. Chodzi o to, że spory odsetek emigrantów (I nie chcę świecić rasizmem, ale nie oszukujmy się, z reguły są to czeczeni, cyganie

Czeczeni mają zwykle problem, żeby uzyskać cos poza pobytem tolerowanym (wiec i pracować legalnie nie mogą) więc można się zastanawiać czy sami po częsci nie prowokujemy tego. Co do cyganów to z tymi faktycznie przydałoby się zrobić pożadek jakiś.

etc. rzadko kiedy francuz, polak czy niemiec na emigracji mieszka pod mostem i żyje z jumy) kradnie, a nam rodowitych złodziei starczy,

Po prawdzie to o naszych rodakach za granicą już się sporo nasłuchałem więc...

to po primo. A secundo - to o czym mówiłem, spory odsetek imigrantów, ten mniej patologiczny, ten który pracuje na czarno, kradnie państwu tak samo - nie płacąc podatków, rachunków, ubezpieczeń.

I ponownie pytanie, czy gdyby nasz kraj znów sam w pewnej mierze nie produkuje tej patologii często ponad miare wyśrubowanumi wymogami?

Zdumiewa mnie fakt, że ludzie po maturze chcą być nie wiadomo jakimi prezesami, bo jak ktoś pracuje w piekarni, sklepie albo fabryce to jest gorszy. Bo trzeba mieć służbową furę, laptopa i własne biuro. Oczywiście nie mówię że tak było z Twoim tatą bo go nie znam, ale zgodzisz się ze mną - stopa bezrobocia jest nie najgorsza. A wymarzoną robotę mało kto ma. Zresztą, to wina głupich polskich stereotypów.

Ech, pewnie nawet nie wiesz jak bardzo mi się ta wypowiedz podoba :)

Share this post


Link to post
Możesz napisać dokładniej ? Bardzo mnie to ciekawi.

Chcesz wiedzieć w jakich okolicznościach byłem zmuszony mieszkać w Londynie czy znać moje zdanie o owej polityce socjalnej? Bo co do tego drugiego - Anglicy chcieli na każdym kroku naśladować USA i chętnie pospraszali do siebie imigrantów ze wszystkich kolonii, dając im socjal który na wszystko starcza i jeszcze można dzieciakom ajfony pokupować. Problem w tym że info szybko poszło po świecie i w Londynie mieszka teraz +/- 15% rodowitych anglików, a zdecydowana reszta to czarni i araby na socjalu :D Więc pieniążków zaczyna brakować, Anglicy odkładają już teraz funt do funta a niezadowolenie rośnie, parę miesięcy temu były w Londynie zamieszki nie wiem czy pamiętasz, głównie czarna ludność zaczęła się burzyć na za wysokie podatki (SIC!) i nanieśli na miasto straty wysokości około trzech miliardów funtów. Tak więc polityka socjalna była diamentowa przez te kilka lat, ale teraz to się baaaardzo diametralnie zmieni, o tak. To tyle o stronie gospodarczej. Strona społeczna wygląda dużo gorzej. Drobne przejawy rasizmu wobec białych zaczynają się gwałtownie nasilać i mój ojciec mało co nie dostał 10cm zimnej stali pod żebro idąc rano do pracy tylko dlatego że poprosił bandę pro-elo-raperskich nygusów żeby nie palili zioła i nie pili alkoholu pod jego drzwiami, zachowując się przy tym nadzwyczajnie głośno. To tylko jeden, osobisty przykład. O angielskich szkołach publicznych nic nie mówię, bo to kpina.

Ale musisz tego zrozumieć, że tą ciągłość musi ktoś zapewnić. I są to młodzi ludzie, którzy mają dzieci. Muszą je wyżywić, zadbać o wydatki i rachunki. Muszą jakoś egzystować, by walczyć o tą ciągłość. Lecz jak mają to zrobić przy tak fatalnych warunkach ? Nie da się lub jest bardzo trudno.

No właśnie! Musimy ją zapewnić wszyscy razem, cały naród, jak jeden mąż! A nie wiecznie zwalać wszystko na sąsiada.

Chwała ojcu Twojemu za to, że się zza granicą dorobił i jest szczęśliwy.

Pan raczy żartować? Niczego się nie dorobił przez 9 lat, pomimo że odkładają każdy zarobiony grosz, on i jego kobieta. Podatki w Londynie pozwalają się najeść, ale o odłożeniu pieniędzy nie ma mowy. Szczęśliwy też nie jest, bo spotyka się coraz częściej z dyskryminacją - oblał egzamin prawa jazdy na ciężarówkę przez Anglika, który nienawidził słowian i oskarżał ich o biedę w Anglii. Wystarczy spojrzeć na odsetek pracujących wśród białych imigrantów w stosunku do całej reszty, poza tym wspomniane akcje z gangami i resztą bydłą też nie są mu na rękę.

Raz miał swoją małą firmę, która naprawiała sprzęty rtv/agd, potem pracował jako monter szyb, następnie rozwoził meble. W końcu wszystko się skończyło, nie mógł nawet byle jakiej pracy za 2000 zł znaleźć. On miał i nadal ma na utrzymani cztery osoby stary. Jak miałby za 1000-2000 zł utrzymać takie coś ? Pomyśl. W końcu zainwestował w siebie, zrobił prawko na ciężarówki i wyjechał do Francji do pracy. Zarabia dużo więcej niż w Polsce i chwała mu za to. Mimo, że jest daleko i nadal nie jest łatwo to stara się, jak może i zapieprza całymi dniami jaki kierowca, by utrzymać rodzinę. Polska mu w tym nie pomagała.

Nie było opcji dalej pracować jako mechanik, monter szyb lub kierowca w kraju?

[quoto]No stary, kończysz marketing/ekonomię/prawo/archiwistykę czy coś w tym rodzaju i masz zapierniczać jako piekarz, czy kasjer w tesco ? No wybacz, ale nie po to się kasę buli w studia, żeby zrobić i pracować w innej branży.

Share this post


Link to post

Cóż, Ci moi znajomi wyjeżdżali tam 7-8 lat temu i rozmawiałem z nimi chyba 2-3 lata temu. Wtedy widocznie było dużo lepiej niż obecnie. Cóż, ale Londyn to nie tylko jedyne miejsce w Anglii, gdzie są mekki imigrantów. Mimo wszystko jeżeli porównać sytuację rodziny polskiej w Polsce i angielskiej w Anglii to ta druga jest w lepszej sytuacji. Twój Tata mógł tak samo dostać hartowanym metalem za przepędzeniem patologicznej grupki młodzieży w Polsce, więc takie coś to nie tylko w Anglii.

No właśnie! Musimy ją zapewnić wszyscy razem, cały naród, jak jeden mąż! A nie wiecznie zwalać wszystko na sąsiada.

Po prostu staram się powiedzieć, że ludzie chcą mieć dobrze tu i teraz, a nie na coś zaczekać, czy zapracować. Jak mają zapewnić byt dzieciom, skoro ledwo z zapłaceniem wysokich podatków sobie radzą. Widziałem gdzieś tabele państw UE, gdzie była najniższa i średnia płaca, koszt benzyny i wysokość emerytur. Wszystko w euro podane. Gdzie Polska ? Podajże trzecia, czy czwarta od końca.

Pan raczy żartować? Niczego się nie dorobił przez 9 lat, pomimo że odkładają każdy zarobiony grosz, on i jego kobieta. Podatki w Londynie pozwalają się najeść, ale o odłożeniu pieniędzy nie ma mowy.

Dobra, strzelałem w ciemno. Ale i tak ma lepiej z pieniędzmi niż w Polsce. Przecież sam odwleka powrót do kraju ? Dlaczego ? Widocznie tam mu lepiej i są warunki pracy.

Nie było opcji dalej pracować jako mechanik, monter szyb lub kierowca w kraju?

Jakby takie możliwości były i oferty to by pracował. To chyba logiczne ?

Trololo, jak ktoś studiuje śmieszne kierunki a potem po studiach, bez doświadczenia chce być od razu kierownikiem czy managerem to faktycznie nic tylko wyjechać. Wszystko przez tępy stereotyp że trzeba rozkazywać innym aby być kimś. Teraz ludzie robią jakieś kosmiczne studia i w Macu pracują a mój wujas kafelkarz po zawodówie robi taką kasę że to głowa mała :P Potrzeba zawodowców. Co prawda poziom techników i zawodówek w szkole jest żałosny, ale to przez to że każdy leciał kierunkiem LO -> studia wyższe z innego wymiaru. I roboty były. Dobrze płatne. A teraz czas na reformy :)

Ja ze względu na rodzinną tradycję, zamiłowanie i predyspozycję planuję pracować na morzu jako nawigator lub mechanik pokładowy, o czym już Ci mówiłem. I jakoś nie muszę być prezesem banku żeby cieszyć się życiem i zawodem.

Śmieszne ? Haha. Jeżeli nie ma się gdzie znaleźć pracy po studiach to niech kierunki likwidują lub ograniczają. Bo po co, skoro i tak nie ma pracy po tym ? Nie pisałem, że wszyscy po studiach chcą być kierownikami, czy kimś wysoko. Chcą się spełniać zawodowo i wykonywać zawód w którym się szkolili i za naukę płacili. Wiem, że ostatnio coraz bardziej to ludzie po zawodówce mają większe płace od wykształconych.

No dokładnie o tym mówię! Czy nie zgadzamy się w tej kwestii?

W tej kwestii właśnie się zgadzamy ;]

Jeśli chciałbyś porozmawiać na ten temat, to proponuję założyć oddzielny topic, ten oscyluje wokół innych priorytetów.

Nie mam takiej potrzeby, tylko chciałem pokazać, że się pomyliłeś w tym aspekcie.

Share this post


Link to post
Ale i tak ma lepiej z pieniędzmi niż w Polsce. Przecież sam odwleka powrót do kraju ? Dlaczego ? Widocznie tam mu lepiej i są warunki pracy.

Nie, po pierwsze komplikacje prywatne, a po drugie odłożona suma pieniędzy nie pozwoli mu odpalić w Polsce interesu.

Jakby takie możliwości były i oferty to by pracował. To chyba logiczne ?

Niekoniecznie. Sporo imigrantów wyjeżdża bo chcą sobie żyć jak szlachta a nie dlatego, że nie mają co jeść. Myślę że Twój tata należy tu do mniejszości która naprawdę miała lipę, nie znam sytuacji. W takim wypadku mogę zaakceptować wyjazd z kraju, ale tylko w przypadku kiedy po zarobieniu chce się wrócić i dalej robić tu.

akby takie możliwości były i oferty to by pracował. To chyba logiczne ?

No nie. To działa tak że po komunie każdy chciał być VIP. Wybuchły kierunki administracyjne, inżynieria etc. Teraz z kolei brakuje zawodowców. Pobudowano jeszcze więcej szkół nastawionych na zarządzanie, a teraz ludzie albo zawijają z kraju, albo idą bardziej w wykształcenie zawodowe. Do tego mamy niż. Zaprasza się studentów zza granicy na zapchanie dziur, i to będzie pierwsza fala imigracji w Polsce. Ale to swoją drogą.

Nie mam takiej potrzeby, tylko chciałem pokazać, że się pomyliłeś w tym aspekcie.

No dobra, ale można by założyć jakiś topic na ogólne pogaduszki historyczne, o ile taki nie istnieje.

Share this post


Link to post

Odświeżam.

Są tu jacyś prawicowcy lub lewacy ? Może liberał lub konserwatywny się trafi ?

Share this post


Link to post

Kisioł, witam, a z tej strony konserwatywny liberał [libertarianin]. Jak oceniasz szanse Ron'a Paul'a na zwycięstwo w wyborach lub zwycięstwo w partii republikańskiej ? Ma on jakiekolwiek szanse czy raczej Obama może czuć się niezagrożony ze strony Paul'a, Romney'a, Santorum'a i Ginrgich'a ?

Share this post


Link to post

Mnie głównie interesuje sytuacja polityczna w Polsce. Jestem skrajnie prawicowy w kwestii światopoglądowej. A gospodarka powinna żyć swoim życiem. Jak najmniej w nią ingerować, obniżyć podatki, ułatwić zakładanie nowych firm. Czyli wolność gospodarcza.

Share this post


Link to post

Gdy ktoś pyta mnie o moje poglądy mówię, że - PiS bo program i idee tej partii jak najbardziej odzwierciedlają moje poglądy.

Interesuję się polską polityką, ostatnio co nie co węgierską, staram się sledzić co się dzieje za granicą ale nie 'siedzę' w tym.

Share this post


Link to post

Osobiście bardziej chylę się ku lewicy, niż prawicy, od zawsze mam jakąś awersję do tradycji, więc tym bardziej. Uważam, że trzeba się unowocześniać, a nie ciągle stać w miejscu, no bo przecież tradycja, nie wolno jej łamać.

Share this post


Link to post

Darcia K, a kto powiedział, że tradycje się nie zmieniają choć trochę ? Jesteś lewicowa tylko w tym aspekcie czy pozostałych także ?

Share this post


Link to post
Darcia K, a kto powiedział, że tradycje się nie zmieniają choć trochę ?

A czy ja powiedziałam, że tradycje się nie zmieniają?

Jesteś lewicowa tylko w tym aspekcie czy pozostałych także ?

Generalnie to jest tak: tradycja jawi mi się od zawsze i na zawsze jako zło wcielone, którego trzeba się pozbywać, co do Boga - wierzę w Niego, ale na religię sikam sikiem prostym, bo dla mnie Bóg a religia jest kompletnie czym innym. Tylko z ojczyzną się liczę, ale to też bez przesady.

Share this post


Link to post

Posiadanie stałych poglądów nie jest słuszne. Nie chodzi o to, żeby być jak chorągiewka, przy różnych rozmówcach przytakiwać do sprzecznych opinii, ale o to, że nie powinno się narzucać sobie jednego stałego programu. Dzielenie na prawice-centrum-lewice uważam za zgubne. Poglądy się tak nie dzielą, to sztuczny i idiotyczny podział, który blokuje prawdziwe rozmawianie o tym, jak świat powinniśmy poukładać.

Share this post


Link to post

jik, no widzisz, masz rację. Ja sztywno się nie trzymam koncepcji prawicowych, bo wierzący nie jestem oraz nie sprzeciwiam się aborcji ;] Jednak zmiany światopoglądu politycznego powinny być podyktowane jakimiś poważnymi zdarzeniami czy rozmowami, a nie zwykłymi chciejstwami.

Share this post


Link to post

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!


Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.


Sign In Now

  • Who's Online (See full list)

    There are no registered users currently online

  • Recent Status Updates

    • Shady-Lane90

      Shady-Lane90  »  mw2

      Dawaj koty do wyprzytulania! ♥
      · 12 replies
    • Pizzaro

      Pizzaro

      Czy jest tu jakaś cywilizacja? 
      · 8 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Wybitny radziecki profesor anatomii Anatolij Jebiedrewienko w 1969 roku odkrył, że oko i dupa połączone są nerwowo.
      Aby dowieść swej tezy potrzebował ochotnika, na którym przeprowadziłby swój eksperyment. Na ochotnika zgłosił się 27-letni Dymitri Starodupcew.
      Eksperyment miał rozwiać wszelkie wątpliwości, gdyż środowisko naukowe wątpiło w śmiałą tezę Jebiedrewienki. I ostatecznie tak też się stało. Najpierw profesor z całej siły uszczypał w pośladek Starodupcewa, któremu z oka niemal natychmiast poleciała łza. Następnie z impetem wsadził mu palce do oczy wskutek czego ochotnik się zesrał.
      · 3 replies
    • Borowy

      Borowy

      Ej, czemu nie jestem zielony?! 
      · 14 replies
    • Shady-Lane90

      Shady-Lane90  »  Kalafior_Grozy

      Jak się nazywa ten większy dzyndzel, co się go zakłada na mniejszy dzyndzel przy słuchawkach? Takie to samo, ale większe braciszku.  
      · 2 replies
  • Popular Now

    • Asamix
      4
  • Posts