Pizzaro

Wasze poglądy polityczne.

Recommended Posts

Wiekszosc, ktora sie wypowiada nie zna programu zadnej z partii i przychylaja sie do danego ugrupowania wylacznie sugerujac sie tym co widzimy w mediach.
Tak wiec jestem za PO

Wybacz, ale rozbawiłeś mnie, bo wychodzi na to, że przeczytałeś ich program i dlatego ich popierasz, zapominając o ich totalnie nieudolnych rządach podczas pierwszej kadencji. Program to tylko słowa, ja też popierałem kiedyś PO.

Share this post


Link to post

Wiesz, mam 15 lat i nie wiem jakby mi sie zylo gdybym musial pracowac, utrzymywac rodzinie i gdybym musial podejmowac obowiazki doroslego czlowieka.

Wydaje mi sie jednak, ze tak PiS nie rzadzil by lepiej. Nie mowie juz o Sld. Ruch Palikota ma ciekawe pomysly, ale chyba nie ma takiego zaplecza aby odpowiednio rzadzic panstwem.

Share this post


Link to post

Toto jest tak. Polska już dawno została rozkradziona. I dalej jest i będzie okradana. Nikt tego nie widzi bo i po co. Każdy polityk chce tylko do koryta. Gdyby zastosowano kodeks Hammurabiego, każdy polityk nie miałby rąk. Zresztą może nie od samego początku byli tacy. Potem poczuli władzę i tylko żeby pieniążki szły do kielni. Ja osobiście nie jestem za żadną partią, bo wszyscy siebie warci.

Share this post


Link to post

Obecnie żadna partia mnie nie przekonuje, wszystkie są do bani, wszystkie tylko przed wyborami przybierają twarz dobroczyńcy, niczym Jerzy Owsiak, a po wyborach szara, brudna rzeczywistość. Chociaż ostatnio muszę powiedzieć, że trochę mojej przychylności zyskał PJN. Co do PO i PiS, to tak długo PO będzie miało wysoką pozycję, jak długo PiS będzie miał poparcie. Jak na razie PiS jest gwarantem rządów PO, może teraz już mniej niż w 2007 r., ale nadal.

Share this post


Link to post

Expresso, no dobrze, ale te wszystkie (nie udolne) partie prezentują jakieś poglądy polityczne (prawica, centrum, lewica) i którymś z tych za pewne musisz być przychylny nawet gdy nie popierasz tej partii.

Share this post


Link to post

Arsen, ych, no tak, zapomniałem z tego wszystkiego. xD No, ja jestem najbliżej centrum, tolerancja itd., ale znowu bez przesady ani w jedną, ani w drugą stronę.

Share this post


Link to post

Wielu z nas wybiera tzw centrum, bo jest raczej niezobowiązujące. Ideologicznie poparcie znalazłby u mnie może nawet Kaczyński, bo to niegłupi gość i wcale nie był nigdy takim radykałem jak go malowano. Może brakuje mu i aparycji i erudycji ale głowę miewał na karku. Niestety w mojej opinii zwariował... serio tyle lat bezskutecznej walki z pełzającą postkomuną musiało człowieka wykończyć. Dziś nie widać u niego żadnej spójnej i skutecznej wizji a szkoda.

Z drugiej strony umiłowany przywódca Donald... Nie lubię kiedy ktoś mnie okłamuje w tak bezczelny sposób jak ten pan, zatem dyskwalifikacja.

Alb samemu coś robić, albo czekać i zachować zdrowy rozsądek ;]

Share this post


Link to post

Nie czytam programów, może zacznę, ale podejrzewam, ze są przydługie i mało treściwe. Jeśli trzymać się tradycyjnej wizji poglądów, to stoję po lewej stronie.

Tylko, że w Polsce nie ma moich reprezentantów.

Share this post


Link to post

A ja w ogóle to uważam, że monarchia to lepszy ustrój niż demokracja. Nie chce mi się o tym rozpisywać bo zeszłoby z pół godziny. Zresztą teraz w Europie ta demokracja staje się powoli pseudo demokracją...

Share this post


Link to post

To żadna trzecia droga. Faszyzm to aberacja o ktorej powinno sie zapomnieć (względnie pamiętać ku przestrodze).

Share this post


Link to post

No teraz to walnąłeś jak Hanka w kartony ;)

po pierwsze:spam? Za umieszczenie linku do strony,gdzie jest to szerzej wyjaśnione?

po drugie: Faszyzm? Gdzie ty widzisz faszyzm? Ok,i tu,i tu jest mowa o korporacjonizmie i nacjonalizmie z tym się zgodzę.

Ale faszyści chcieli totalitaryzmu,natomiast NOP jest za całkowitą decentralizacją-rządami powszechnymi.Faszyści byli rasistami w takim znaczeniu,że my jesteśmy ci dobrzy,a reszta na szubienicę (albo do niewolniczej pracy). Tutaj zaś trzecia pozycja chce odrębności ras,jednak nie dla tego,że murzyn jest zły,a dla tego,że jego kultura, w której został wychowany jest piękna i nie można pozwolić, by przez globalizację i chęć równania wszystkiego została zatracona.Należy współpracować dla dobra całej ludzkości,nie zapominając o swoich korzeniach.

Faszyści chcą kolektywizmu,tutaj zaś masz prymat ducha,samodzielność, wszyscy mają być równi,a jedyną uprzywilejowana grupą mają być dzieci (wiesz,że aborcje w Polsce po raz pierwszy wprowadził Hitler? Jak widać,w tej kwestii bliżej jest dzisiejszym lewakom do nazizmu ;) ) .

Share this post


Link to post

'Subtelności, u was może i nie ma szubienicy wasza idea brzmi raczej jak "wynocha". Zresztą o tym wszystkim się miło rozmawia na poziomie abstrakcji, ale w realnym świecie różne rasy i kultury bywają zmieszane, a ludzie nie bedący rdzennie ty Polakami, Holendrami itd zamieszkuja te tereny od pokoleń. I mam wrażenie, że jakby to odrodzenie narodów w praktyce przebiegało to hasełka o tym, że to nie rasizm brzmiałyby jak gorzki żart.

Globalizacja i tak jest już faktem, a jedyne możliwości ucieszki przed tym zjawiskiem to model północno-koreański. Podziekuje za takie coś.

Faszyzm również nie musi oznaczać kolektywizacji co choćby nazizm pokazał.

"Jest to bezpośrednie uczestnictwo wszystkich ludzi w procesie podejmowania decyzji na szczeblu lokalnym, regionalnym i narodowym; procesie, którego prawomocność bierze się z faktu, iż życzenia ludzi wyrażane są i wcielane w czyn poprzez właściwie wyznaczonych przedstawicieli.Jednakże prawo samorządu nie istnieje abstrakcyjnie – rezultatem byłaby jaskrawa zasada większościowa, gdzie fantazję błędnie brano by za prawdę. "

"Stanowi on jasno, że samorząd oznacza, iż ludzie muszą działać – jeśli ich decyzje mają być prawomocne – zgodnie z Prawdą Obiektywną."

Wiesz co mi to przypomina? Naszą polską wersje pseudo-komunizmu. W końcu mieliśmy tam najbardziej demokratyczną konstytucje jaka kiedykolwiek była w naszym kraju. Mieliśmy też wybory, gdzie na listach byli "właściwi" kandydaci na przedstawicieli, była też ideologia pełniąca funkcje prawdy obiektywnej. Innymi słowy bajeczke opowiadasz o nietotalitarnym charakterze. Propozycja NOP jest wybitnie antydemokratyczna i nastawia się na realizacje jednej totalnej ideologii i zwalczanie innych co zresztą sam w tych punktach wypisałeś.

Co do aborcji to sam żej przywalił w te kartony. Pomijająć dorbnostkę, że w okresie międzywojennym mieliśmy (nie licząc ZSRR) najbardziej liberalne prawo aborcyjne w Europie, to jeśli idzie o Hitlera to pomijająć aborcje ze względów eugenicznych, to niemieckiej kobiecie za usunięcie płodu (mówienie o dzieciach jest tutaj błędne) groziła kara śmierci. Więc to dalej wam bliżej do Adolfa;]

Na koniec to najchętniej zdelegalizowalbym NOP i odesłał na przymusową reedukację za te pseudo-filozoficzne bzdury ktore tam powypisywali.

Po 1 jedyną prawdą ktora przy duzej dozie poczucia humoru można nazwać obiektywną jest brak prawd obiektywnych. Mówi sie raczej o intersubiektywności.

Po 2 ptk 1 jest generalnie głównym paradygmatem naukowym.

Po 3 Ten heglizm prezentowany w ptk 1 został właśnie przez materializm obalony (a ten później podważony przez Poppera choć nie obalony, ale to temat na osobną rozmowe).

Po 4 Stanowisko dualistyczne - zwłaszcza jeśli to dualizm substancji - zwykle z miejsca uznawane jest za błędne.

Po 5 jeśli pominąć względy teologiczne to w zasadzie stanowisk innych niż fizykalistyczne, bądź szerzej naturalistyczne nie traktuje się poważnie.

Po 6 wolnomularstwo i nihilizm od podstaw materialistyczne? xD To pierwsze już w założeniach jest dualistyczne, a nihilizm zwykle wiąże się włąśnie z antymaterialistycznymi koncepcjami.

Przykladowo: ciężko idzie pogodzić fizykalizmu/materializmu z nihilizmem ontologicznym

Share this post


Link to post

Małe sprostowanie - proszę nie mylić faszyzmu z nazizmem. U podstaw, faszyzm nie był doktryną rasistowską i nie zakładał jakichkolwiek uprzedzeń na tle narodowym - nabrał takich cech poprzez silne obcowanie z nazizmem, bo przecież te dwie doktryny polityczne istniały w historii tylko raz i w owym czasie silnie się przenikały.

Share this post


Link to post
Globalizacja i tak jest już faktem, a jedyne możliwości ucieszki przed tym zjawiskiem to model północno-koreański. Podziekuje za takie coś.

Da się przed tym uciec. Popatrz na Włochy.Ciężko jest tam znaleźć MacDonald, bo wszędzie są tradycyjne restauracje i pizzerie. Popatrz na tradycyjny styl budownictwa nad Morzem Śródziemnym. Popatrz na katolicki,tradycyjny styl życia w Ameryce Południowej. Już dziś przeżywamy renesans lokalizmu.

Wiesz co mi to przypomina? Naszą polską wersje pseudo-komunizmu. W końcu mieliśmy tam najbardziej demokratyczną konstytucje jaka kiedykolwiek była w naszym kraju. Mieliśmy też wybory, gdzie na listach byli "właściwi" kandydaci na przedstawicieli, była też ideologia pełniąca funkcje prawdy obiektywnej. Innymi słowy bajeczke opowiadasz o nietotalitarnym charakterze. Propozycja NOP jest wybitnie antydemokratyczna i nastawia się na realizacje jednej totalnej ideologii i zwalczanie innych co zresztą sam w tych punktach wypisałeś.

Przyznaje,sam byłem tym wcześniej zaniepokojony,ale poszperałem w sieci i dowiedziałem się,że właściwie wyznaczeni przedstawiciele to nie narzuceni z góry politycy,a pełniliby raczej rolę doradców przy wyborach powszechnych (zresztą,bardzo możliwe jest to do zrealizowania dzięki internetowi).

Jeżeli już zacząłeś przywoływać komunizm,to popatrz na Włochy czy Hiszpanię za dyktatury Franco i Mussoliniego,jak bardzo rozwinęła się tam gospodarka w okresie ich rządzenia,a jak wyglądały państwa komunistyczne pod tym względem-brud,smród i ubóstwo.Ale wracając do dzisiejszych czasów.

Popatrz na to,jak wygląda "terror faszystowskiego NOP-u ", a jak wygląda "miłość" lewaków. NOP organizuje wiele akcji dobroczynnych-wysyłanie paczek z żywnością dla kombatantów na kresach wschodnich,dokarmianie zwierzyny w lesie,dbanie o groby poległych żołnierzy, a ostatnio zorganizował akcje przeciwko ACTA w jednym mieście na pomorzu. Co w tym czasie potrafią robić "lewaki"? Parady równości, których ulice mają dosyć. Zapraszanie bojówek na 11 listopada (swoją drogą-jak to jest,że NOP-owcy i tym podobne organizacje jeżdżą po Europie na manifestacje,zapraszają gości z całej Europy na 11 listopada i inne obchody, i nic się nie dzieje?).Zasłanianie pomników, palenie kadzidełek w sejmie gdy sa poważniejsze sprawy na głowie,jak choćby ACTA,czy też ostatnie afery związane z tym dokumentem:chciano,by manifestacje był apolityczne,więc Korwin siedział w tłumie i się nie wychylał, natomiast Palikot już pognał do megafonu ( za co mu dość wyraźnie "podziękowano").Albo ostatnie plany zasłonięcia twarzy Jezusowi ze Świebodzina.

Share this post


Link to post
Jakie są Wasze poglądy polityczne ?

Zdecydowanie prawicowe. Do tego nacjonalistka.

Jednak żadna z partii nie spełnia moich oczekiwań. Jestem zdania, że przydałby się ktoś nowy na scenie politycznej, bo uwaga skupia się głównie na kilku największych partiach, które zbrzydły mi wręcz całkowicie. Mógłby wreszcie znaleźć się ktoś, kto zająłby się tym państwem porządnie. Dosyć tych wszystkich kłamstw, oszustw, rujnowania portfeli obywatelom i robienia więcej szkód niż dobra. Tak, zdecydowanie potrzeba jakichś znaczących zmian w tym kraju.

Share this post


Link to post
Jakie zdanie na temat imigrantów? Tak szczerze.

Fanatyczką i skrajną nacjonalistką nie jestem. Jeżeli imigranci żyją tu uczciwie, legalnie, płacą podatki - nie mam nic przeciwko, tak właściwie.

Share this post


Link to post
Jeżeli imigranci żyją tu uczciwie, legalnie, płacą podatki - nie mam nic przeciwko, tak właściwie.

Hehe, w telewizji dzisiaj mówili że w 2011 przez Polskę przewinęło się +/- 300.000 imigrantów (zostało pewnie 1/4 tego, bo większość biegnie dalej na zachód, ale to i tak sporo biorąc pod uwagę że: ), przy czym papiery na legalizację pobytu w kraju złożyło 2500 z hakiem. Tak na chłopski rozum - ludzie pracują, ściągają z budżetu kasę przy czym nie płacą podatków i ubezpieczeń, biorą od państwa nie dając nic w zamian.

Zapraszam do dyskusji pro-tolerancyjnych osobników którzy na każdym kroku próbują mi wmówić że wszyscy imigranci są uczciwi i fajnie sobie pracują, a odsetek brudnych złodziei to tylko parę procent, "bo przecież imigranci kradną tak samo jak każdy miejscowy".

Share this post


Link to post

Niestety nigdy idealnie nie będzie, a do ideału wiele brakuje. ;)

ludzie pracują, ściągają z budżetu kasę przy czym nie płacą podatków i ubezpieczeń, biorą od państwa nie dając nic w zamian.
I takie coś należy tępić. Skoro chcą tutaj mieszkać i żyć, niech robią to w uczciwy sposób, wtedy nikt by nie miał im nic do zarzucenia. Niestety realia są mocno rozczarowujące, a kraj bardzo wiele na tym traci.

"bo przecież imigranci kradną tak samo jak każdy miejscowy".

Hyhy, to niech sobie kradną w swoim kraju w takim razie.

Share this post


Link to post

miedzy innymi to właśnie wykańcza teraz zachód,np.Francję,Belgię,Niemcy czy Holandię. Przyjechali choćby Arabowie, z socjalu kilka(naście?) dzieci porobią a państwo musi płacić.Ale już pal licho pieniądze- gorzej,jak jest ich tak wielu,że rodowici mieszkańcy mają coraz mniej do powiedzenia (jak to jest ukazane na przykładzie tego filmu o niemieckich szkołach)

Share this post


Link to post

Da się przed tym uciec. Popatrz na Włochy.Ciężko jest tam znaleźć MacDonald, bo wszędzie są tradycyjne restauracje i pizzerie. Popatrz na tradycyjny styl budownictwa nad Morzem Śródziemnym. Popatrz na katolicki,tradycyjny styl życia w Ameryce Południowej. Już dziś przeżywamy renesans lokalizmu.

I niby o czym ma to świadczyć? Pewnie jakby spojrzeć na TV (np, jaką szatę graficzną/scenerie maja programy informacyjne), programy rozrywkowe, seriale czy gusta filmowe Włochów to nagle mogłoby się okazać, że jednak procesy globalizacyjne ida w najlepsze. Poza tym jeśli idzie właśnie o pizze czy ich kawy latte itp to nie przyszło Ci na myśl, że to jest akurat coś co oni wyeksportowali w ramach globalnej wioski.

O architekturze nie chce sie wypowiadać, ale masz na mysli dajmy na to ostatnie może 50 lat? oO

Przyznaje,sam byłem tym wcześniej zaniepokojony,ale poszperałem w sieci i dowiedziałem się,że właściwie wyznaczeni przedstawiciele to nie narzuceni z góry politycy,a pełniliby raczej rolę doradców przy wyborach powszechnych (zresztą,bardzo możliwe jest to do zrealizowania dzięki internetowi).

Może zadam to pytanie inaczej, kto wyznacza tych doradców, i co jeśli samorzady w zdecydowanej większości będą za pomysłami sprzeciwiającymi się "obiektywnej prawdzie"?

I w ogóle jak ma wyglądać to podejmowanie decyzji przez lud skoro to nie jest głosowanie większościowe? Czyjeś głosy są ważniejsze, a może ktoś po prostu decyduje, a decyzje samorzadow to farsa?

Coś tej filozoficznej kwestii nie chcesz bronić ;p

Jeżeli już zacząłeś przywoływać komunizm,to popatrz na Włochy czy Hiszpanię za dyktatury Franco i Mussoliniego,jak bardzo rozwinęła się tam gospodarka w okresie ich rządzenia,a jak wyglądały państwa komunistyczne pod tym względem-brud,smród i ubóstwo.Ale wracając do dzisiejszych czasów.

Nie mam złudzeń co do założeń gospodarczych komunistycznych gospodarek, komunizm nie był tu przywołany jako ten lepszy tylko jako w pewien sposób podobny.

Popatrz na to,jak wygląda "terror faszystowskiego NOP-u ", a jak wygląda "miłość" lewaków.

Mógłbym poszukać i powymieniać (jak choćby WOŚP który lubi być postrzegany jako lewacki), podobnie jak pewnie znalazł bym i akcji o wydzwieku negatywnym (choć mam lekka obawe czy nie pomylilbym NOP'u z innymi zbliżonymi ideowo organizacjami).

Że parady równości są to i dobrze, że tacy jak wy zachowują się zwykle na nich w sposób conajmniej niewłaściwy no cóż, swoją drogą pewnie gdyby nie wy frekwencja byłaby mniejsza;p

Na 11 listopada bojówki były po obu stronach podobnie jak manifestacje. Nie wiem czy to akurat NOP organizowalo, bo wydaje mi się że były to inne ugrupowania, ale w każdym razie zachowanie uczestnikow tego marszu zwłaszcza po nim sprawia że nijak nie mogę sie z tym identyfikować (chodzi mi zwłaszcza o to jak potraktowano propozycje głowy państwa).

Palikot nie jest jedynym politykiem ktory nie został milo przyjęty na proteście przeciw ACTA, taki JKM po wycieczce do Krakowa coś o tym pewnie wie ;)

Generalnie wszędzie starano się przeprowadzić to w miare apolitycznie niestety nie zawsze się udawało, za co mialem ogromny wkurw na niektore organizacje np. ONR który usiłował zawłaszczyć tę zabawę (pomijając już wybitnie nieudolną organizację z ich strony).

Cóż czuje że na następna manifestacje ws Acty pójdę z flagą UE i hasłem "Tu jest Unia nie Białoruś", bądź z czymś bardziej prowokującym wobec prawej strony ;]

Hehe, w telewizji dzisiaj mówili że w 2011 przez Polskę przewinęło się +/- 300.000 imigrantów (zostało pewnie 1/4 tego, bo większość biegnie dalej na zachód, ale to i tak sporo biorąc pod uwagę że: ), przy czym papiery na legalizację pobytu w kraju złożyło 2500 z hakiem. Tak na chłopski rozum - ludzie pracują, ściągają z budżetu kasę przy czym nie płacą podatków i ubezpieczeń, biorą od państwa nie dając nic w zamian.

Co do tych ilości to musisz pamiętać, że nasze prawo imigracyjne jest jednak dość restrykcyjne, i dla wielu cudzoziemcow zwłaszcza ze wschodu to ujawnienie się urzedowi (skladając wniosek) bądź zostanie złapanym to jedno i to samo, utrata źródła utrzymania.

Po prawdzie to twoje rozumowanie ma tu luk. Jak pracując ściągają kase z budżetu? (bo rozumiem że podatek dochodowy jest tutaj po stronie tego czego nie dają).

Zapraszam do dyskusji pro-tolerancyjnych osobników którzy na każdym kroku próbują mi wmówić że wszyscy imigranci są uczciwi i fajnie sobie pracują, a odsetek brudnych złodziei to tylko parę procent, "bo przecież imigranci kradną tak samo jak każdy miejscowy".

Mnie zastanawia jak postrzegasz kwestie wyjazdów Polakow za granice ;p

Po prawdzie nie mam nic przeciwko idei migracji, i moim zdaniem patrzysz od sprawy pod złym katem. Nie podoba mi sie takie wartościowanie pt Ci są nasi wiec lepsi co z tego, że też złodzieje... Prawdziwym problemem jest to jak prowadzona jest polityka imigracyjna w wielu krajach, a mianowicie zapominają one kto tu jest gościem a kto gospodarzem, i często przymykają oczy pewne praktyki czy poglądy ktore zostaly już z naszego kregu kulturowego dawno wyparte chocby z czysto humanitarnych czy naukowych pobudek.

Share this post


Link to post
Co do tych ilości to musisz pamiętać, że nasze prawo imigracyjne jest jednak dość restrykcyjne, i dla wielu cudzoziemcow zwłaszcza ze wschodu to ujawnienie się urzedowi (skladając wniosek) bądź zostanie złapanym to jedno i to samo, utrata źródła utrzymania.

A co mnie to, przepraszam bardzo, jako Polaka interesuje? To tak samo jakbyś powiedział że złodziej który okradł bank nie powinien iść do więzienia, przecież jest biedny to mu wolno, tak? Poza tym znam imigrantów którzy pracują uczciwie, chociażby moja nauczycielka niemieckiego. Przyjechała dziko z Ukrainy, bez znajomości języka polskiego, zalegalizowała swój pobyt w Polsce i wnosi coś do tego społeczeństwa.

Po prawdzie to twoje rozumowanie ma tu luk. Jak pracując ściągają kase z budżetu? (bo rozumiem że podatek dochodowy jest tutaj po stronie tego czego nie dają).

Normalnie, zarabiając pieniądze w jakikolwiek sposób (no już nie zakładajmy że działają nielegalnie, a tak robi połowa imigrantów, z reguły ta dzika część) bez zalegalizowanego pobytu w Polsce obrabiają społeczeństwo. Przykładowo - sprzątają gdzieś, zajmują się dziećmi. Dostają za to zarobioną przez jakiegoś Polaka kasę, którą najczęściej odsyłają do domu, a nawet jeśli nie - wraca ona w obieg bez części należnej państwu, bez podatku, bez rachunków i tak dalej. Mało mamy problemów z kasą w Polsce, żeby jeszcze mieli nam ją przyjezdni zabierać?

Mnie zastanawia jak postrzegasz kwestie wyjazdów Polakow za granice ;p

Jeszcze gorzej niż emigrantów tu, w Polsce. Ludzie narzekają że w kraju bieda i wyżyć nie mogą - mój dziadek dostaje 950 renty, i starcza mu to na mieszkanie, jedzenie, rachunki, wszystkie niezbędne artykuły osobiste typu leki czy środki higieny, i zawsze zostaje mu pieniędzy na papierosy czy jakąś tam pierdółkę typu mp3, nieraz jeszcze mi groszem sypnie. Da się? Da. A ludzie uciekając za granicę raz że krzywdzą polską gospodarkę, na którą narzekają że słaba... Jak się nie pracuje do słaba, nic za darmo nie ma, w Ameryce też złote góry nie stały. A dwa - sami kradną, bo z reguły kupę forsy wysyłają do Polski.

Po prawdzie nie mam nic przeciwko idei migracji, i moim zdaniem patrzysz od sprawy pod złym katem. Nie podoba mi sie takie wartościowanie pt Ci są nasi wiec lepsi co z tego, że też złodzieje... Prawdziwym problemem jest to jak prowadzona jest polityka imigracyjna w wielu krajach, a mianowicie zapominają one kto tu jest gościem a kto gospodarzem, i często przymykają oczy pewne praktyki czy poglądy ktore zostaly już z naszego kregu kulturowego dawno wyparte chocby z czysto humanitarnych czy naukowych pobudek.

Pomijam kwestie narodowo/kulturowo/tożsamościowe, bo z reguły lewicę mało te argumenty obchodzą. Nie mówię że lepiej jak swój kradnie niż cygan. Chodzi o to, że spory odsetek emigrantów (I nie chcę świecić rasizmem, ale nie oszukujmy się, z reguły są to czeczeni, cyganie etc. rzadko kiedy francuz, polak czy niemiec na emigracji mieszka pod mostem i żyje z jumy) kradnie, a nam rodowitych złodziei starczy, to po primo. A secundo - to o czym mówiłem, spory odsetek imigrantów, ten mniej patologiczny, ten który pracuje na czarno, kradnie państwu tak samo - nie płacąc podatków, rachunków, ubezpieczeń.

Share this post


Link to post

Jeszcze gorzej niż emigrantów tu, w Polsce. Ludzie narzekają że w kraju bieda i wyżyć nie mogą - mój dziadek dostaje 950 renty, i starcza mu to na mieszkanie, jedzenie, rachunki, wszystkie niezbędne artykuły osobiste typu leki czy środki higieny, i zawsze zostaje mu pieniędzy na papierosy czy jakąś tam pierdółkę typu mp3, nieraz jeszcze mi groszem sypnie. Da się? Da.

No stary, to że Twój dziadek potrafi oszczędzać i żyć bardzo skromnie (pewnie sam) to nie znaczy, że rodziny cztero, pięcio osobowe mogą sobie pozwolić na życie za 2000/1500 zł na miesiąc. Wybacz, ale polityka socjalna w Polsce względem rodzin jest prawie słaba, żeby nie powiedzieć, że nikła. W takiej Anglii, czy Irlandii ludzie aż chcą mieć dzieci i tam żyć, bo państwo im bardzo w tym pomaga. Dlatego rozumiem ludzi, którzy migrują zza granicę.

Share this post


Link to post
No stary, to że Twój dziadek potrafi oszczędzać i żyć bardzo skromnie (pewnie sam) to nie znaczy, że rodziny cztero, pięcio osobowe mogą sobie pozwolić na życie za 2000/1500 zł na miesiąc.

No niestety, w kraju który praktycznie przez całą swoją historię był targany wojnami, wcale nie tak dawno odzyskał niepodległość, do tego w ostatnim stuleciu zorano 1/3 jego populacji i do 88 roku nie było praktycznie żadnej gospodarki, ciężko żeby można było za prawie darmo bujać się po mieście w butach za pięć stów i z iPhonem w łapie. Ludzie narzekają i narzekają, ze w Norwegii czy Anglii, krajach które praktycznie przez ostatnie 1000 lat nic tylko składowały sobie kasę i teraz nie mają co z nią robić jest lepiej. Nie pojmują tego, że stałą gospodarkę trzeba wypracować, że trzeba siedzieć w tym kraju, płacić podatki i robić dzieci (przepraszam za takie prozaiczne określenie) bo inaczej nie ma po prostu opcji żeby coś tutaj było. Ja wiem że ciężko, bo każdy chce być bogaty, no ale po prostu się nie da. Już pomijam fakt że po IIWŚ i komunie w Polsce należałaby się nam od połowy świata bezinteresowna zrzuta - po parę groszy od każdego na odpalenie gospodarki.

W takiej Anglii, czy Irlandii ludzie aż chcą mieć dzieci i tam żyć, bo państwo im bardzo w tym pomaga.

OOOOO zdziwiłbyś się i to bardzo, w Irlandii teraz to i w pysk można dostać za sam fakt że jest się polakiem właśnie za to, że ich okradamy, odsyłając zarobioną kasę do Polski. A w Anglii mieszkałeś, że wiesz, że państwo pomaga?

Dlatego rozumiem ludzi, którzy migrują zza granicę.

Też rozumiem. Ale taki emigrant powinien od razu zmienić nazwisko na John Smith i żyć sobie w tej Anglii do zafajdanej śmierci, "polakowi" który uciekł z kraju a potem narzeka że jest bieda do której sam się przyczynił, przysłowiowo pluję w twarz, bo nienawidzę hipokryzji.

Mój pradziadek umarł na wojnie żebym ja dzisiaj nie musiał biegać z karabinem po ulicy. Też mógł sobie uciec w busz i mieć wszystko głęboko, ale chciał, żeby jego dzieci miały lepiej niż on. Ja też tego chcę. I dlatego tu zostanę.

Share this post


Link to post
A w Anglii mieszkałeś, że wiesz, że państwo pomaga?

Nie, ale wielu znajomych i sąsiadów kilka lat temu tam wyjechało i bardzo chwalili tamtejszą politykę socjalną ;]

Ale taki emigrant powinien od razu zmienić nazwisko na John Smith i żyć sobie w tej Anglii do zafajdanej śmierci, "polakowi" który uciekł z kraju a potem narzeka że jest bieda do której sam się przyczynił, przysłowiowo pluję w twarz, bo nienawidzę hipokryzji.

Nic nie powinien, bo ma do tego prawo. Może wyjechać i wrócić. Ja sam chcę wyjechać stąd po zakończeniu edukacji, ale i tak pewnie nic z tego nie będzie, bo bariera językowa cetera cetera. Zrozum, że ludzie kochają ten kraj, lecz rząd nie pomaga. Bronię ludzi, którzy opuszczają ten kraj, bo wiem w jakiej sytuacji byli i co ich do tego zmusiło.

Mój pradziadek umarł na wojnie żebym ja dzisiaj nie musiał biegać z karabinem po ulicy. Też mógł sobie uciec w busz i mieć wszystko głęboko, ale chciał, żeby jego dzieci miały lepiej niż on. Ja też tego chcę. I dlatego tu zostanę.

Piękne i patriotyczne zachowanie ;] Nie każdego na to stać, ale masz dopiero 15/16 lat. Twój światopogląd się jeszcze zmieni milion razy. Nawet jeżeli teraz twierdzisz, że jest spoko w Polsce. Założysz rodzinę, będziesz miał 2 dzieci i wtedy pogadamy. Mój tata sam pracuje zza granicą, bo tutaj nie mógł znaleźć pracy przez 3 lata. Przez 3 cholerne lata. I co ? I co miał zrobić ? Zostać i wyżywać się na emigrantach, bo oni są źli, że wyjechali ?

Już pomijam fakt że po IIWŚ i komunie w Polsce należałaby się nam od połowy świata bezinteresowna zrzuta - po parę groszy od każdego na odpalenie gospodarki.

Jakoś Polska po najazdach na Turków, Mołdowę i Rosję w XV/XVI/XVII wieku nie wydawała takiego odszkodowania dla poszkodowanych po wojnie ;] Żadna zrzuta się nie należy, bo jeżeli tak patrząc na sprawę to każe państwo na takową zasługuje.

Share this post


Link to post
Nie, ale wielu znajomych i sąsiadów kilka lat temu tam wyjechało i bardzo chwalili tamtejszą politykę socjalną ;]

Oj, bo ja mieszkałem pół roku i mam trochę odmienne zdanie w tej sprawie.

Nic nie powinien, bo ma do tego prawo. Może wyjechać i wrócić. Ja sam chcę wyjechać stąd po zakończeniu edukacji, ale i tak pewnie nic z tego nie będzie, bo bariera językowa cetera cetera. Zrozum, że ludzie kochają ten kraj, lecz rząd nie pomaga. Bronię ludzi, którzy opuszczają ten kraj, bo wiem w jakiej sytuacji byli i co ich do tego zmusiło.

Bardzo niehonorowe prawo. Ale jest. A skoro panuje demokracja (trololo) to każdy ma prawo do swojego zdania i jestem zobowiązany szanować także Twoje.

Mój, nazwijmy to, ojciec, mieszka w Anglii (i proszę mnie za to nie piętnować, bo nie miałem wpływu na jego decyzję, której jestem przeciwny), a też wiem jakie życie prowadził w kraju i wcale by z głodu nie zdechł jakby nie wyjechał. Mieszka tam już z 9 lat, plany powrotu ciągle odkłada i otwarcie mówi o tym że jest mu ciężko, bo Anglia to już praktycznie jego ojczyzna, że nie czuje się polakiem. Czy to źle? Według mnie nie. Bo nie zasługuje on na to, by tak się określać. Słowo to powinno być (dla polaka) niczym najwspanialszy order, a nie słowo w rubryczce obok napisu "Narodowość:". Ktoś kto o Polskę nie walczy, na owy order nie zasługuje. Bo walczyć o kraj znaczy walczyć o przyszłe pokolenie, a nie strzelać do Wehrmachtu. Walczyć o to, aby Twoje dzieci nie musiałyby gorączkowo myśleć o wyjeździe z kraju, a ich największym problemem z nim związanym był dylemat, na kogo głosować w wyborach, bo jest dużo wartościowych kandydatów.

Piękne i patriotyczne zachowanie ;] Nie każdego na to stać, ale masz dopiero 15/16 lat. Twój światopogląd się jeszcze zmieni milion razy.

Wybacz, ale uważam że musiałbyś być przynajmniej 2-3 razy starszy ode mnie, aby dawać mi pouczenia :)

Mój tata sam pracuje zza granicą, bo tutaj nie mógł znaleźć pracy przez 3 lata.

Nie obraź się, ale nie mógł znaleźć pracy, czy nie mógł znaleźć od ręki roboty za dziesięć kafli miesiąc? Zdumiewa mnie fakt, że ludzie po maturze chcą być nie wiadomo jakimi prezesami, bo jak ktoś pracuje w piekarni, sklepie albo fabryce to jest gorszy. Bo trzeba mieć służbową furę, laptopa i własne biuro. Oczywiście nie mówię że tak było z Twoim tatą bo go nie znam, ale zgodzisz się ze mną - stopa bezrobocia jest nie najgorsza. A wymarzoną robotę mało kto ma. Zresztą, to wina głupich polskich stereotypów. W Norwegii chociażby każdą pracę się szanuje bo każda praca jest potrzebna. Osoby pracujące w recyklingu są w oczach polskiego społeczeństwa życiowymi nieudacznikami. Kiedyś w Neapolu owi panowie zastrajkowali na 3 dni. Miasto autentycznie pływało w śmieciach, a gryzipiórki narzekały że spóźnią się do biura swoim firmowym maybachem.

Jakoś Polska po najazdach na Turków, Mołdowę i Rosję w XV/XVI/XVII wieku nie wydawała takiego odszkodowania dla poszkodowanych po wojnie ;] Żadna zrzuta się nie należy, bo jeżeli tak patrząc na sprawę to każe państwo na takową zasługuje.

To nie my byliśmy prowodyrami pierwszych konfliktów, ale to już swoją drogą. Nie uważam, aby przyrównywanie czasów drugiej wojny i stanu wojennego do czasów w których ludzie mordowali się na ulicach dla zabawy (co było całkiem fajne według mnie :D) było trafnym porównaniem.

Share this post


Link to post

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!


Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.


Sign In Now

  • Who's Online (See full list)

    • yiliyane
    • Filip
    • Kalafior_Grozy
    • Vertigos
  • Chatbox

    Load More
    You don't have permission to chat.
  • Recent Status Updates

    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      POLAK CHCE ZJEŚĆ WIEŻĘ EIFFLE'A
      =================================
      Każdy z nas w swoim życiu z pewnością słyszał o Księdze Rekordów Guinesse'a. Umieszczenie swojego nazwiska w owej księdze nie sprawi, że staniemy się bogatsi. Nie zniechęca to jednak ludzi z całego świata do bicia kolejnych rekordów, często absurdalnych.
      Na dość abstrakcyjny pomysł pobicia rekordu wpadł ostatnio pracownik jednego z wielu złomowisk w centrum Warszawy pan Andrzej Mięcikupa. Chce on w ciągu 75 dni zjeść całą Wieżę Eiffle'a.
      - Swoje zdolności odkryłem w wieku 5 lat, gdy na rodzinnej imprezie podczas jedzenia barszczu wyjąłem z ust sam kikut łyżki - wspomina pan Andrzej. Rodzina natychmiast zabrała mnie na pogotowie, gdzie po wykonaniu prześwietlenia ze zdumieniem odkryto, że w moim organizmie nie ma metalowej części łyżki.
      Okazało się, że ściany żołądka pana Andrzeja pokryte są nieznanym rodzajem łoju, który potrafi błyskawicznie rozpuszczać metal. Oczywiście niezwykły talent przysporzył mu nieraz sporych problemów.
      - Gdy pracowałem na Żeraniu w fabryce FSO zostałem przyłapany przez kierownika zmiany na jedzeniu młotków. Zostałem wtedy dyscyplinarnie zwolniony i skierowany na badania psychiatryczne, które nie wykazały żadnych schorzeń.
      Próba bicia rekordu będzie wydarzeniem niezwykle medialnym. Turyści od kilku tygodni rezerwują noclegi w pobliżu wieży. Rząd szacuje, że kraj zarobi kilkanaście milionów Euro i będzie doskonałą promocją Rzymu.
      Próba rozpocznie się 7 maja  o godzinie 14:30.
      · 2 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy  »  Kerosine

      Mimo wszystko polecam Ci ten film, choć to raczej nie Twoje klimaty.
       
      · 1 reply
    • Kerosine

      Kerosine

      Zaraza była w drodze do Damaszku i przemknęła obok karawany na pustyni.
      – Dokąd pędzisz? – zapytał wódz.
      – Do Damaszku. Mam zamiar zabrać tysiąc istnień.
      W drodze powrotnej z Damaszku, Zaraza znowu mijała karawanę. Wódz powiedział:
      – Zabrałaś pięćdziesiąt tysięcy istnień, a nie tysiąc.
      – Nie – rzekła Zaraza.  – Ja wzięłam tysiąc. To strach zabrał resztę.

      Anthony de Mello, Modlitwa Żaby II
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      TVP INFO: Jest dobrze, a będzie jeszcze lepiej.
      TVN24: Jest źle, a będzie jeszcze gorzej.
      Polsat News: Syn zjadł matkę a ojca tylko pogryzł.
      Superstacja: Michał Szpak kupił stringi w Nowym Targu.
      · 2 replies
    • Soqhii

      Soqhii

      Najdziwniejsze przeżycie w tym tygodniu!
      · 1 reply
  • Posts

    • Kalafior_Grozy
      Wybory prezydenckie 2020
      Nie wiem, czy się ze mną zgodzisz, ale ostatnimi czasy funkcję publicznej telewizji informacyjnej przejął Polsat News. Nie mam interesu w robieniu im reklamy, ponieważ towarzysz Solorz mi za to nie płaci, ale zauważyłem jakiś czas temu, że jest to kanał najbardziej "wypośrodkowany" i bezstronny. O ile w mojej opinii TVN24 jest stronniczy o tyle TVP wręcz mnie obrzyguje propagandą. Co do wyborów w Bawarii to pojawiają się głosy, że po tamtejszych wyborach wzrosła liczba zakażeń wirusem.
    • Vertigos
      Wybory prezydenckie 2020
      Proponuję zmianę tematu (za jednym z konstytucjonalistów) zamiast Wybory 2020 na Usługa pocztowa 2020, bo tym w gruncie rzeczy będą. Generalnie PiS łamie kilka konstytucyjnych zasad dotyczących wyborów: Tajność głosowania - Przychodzi do mnie listonosz z kartą, ja muszę się podpisać imię, nazwisko, pesel, zaznaczam x, oddaję listonoszowi. Brzmi mało tajnie Bezpośredniość - Nie mam pojęcia czy ów listonosz mój głos doniesie czy nie. Jak mam to sprawdzić? A znając możliwości or
    • Gloria
      Jak rozluznić napięcie sexualne?
      Masturbacja? Dziewczyna? Trenowanie siły woli?
    • Gloria
      Wybory prezydenckie 2020
      Nie wyobrażam sobie przeprowadzenia wyborów prezydenckich w obecnych warunkach. Tak samo nie mogę pojąć uporu partii rządzącej do przeforsowania wyborów w jakiejkolwiek formie za wszelką cenę. Wtóruje temu wszystkiemu telewizja publiczna, która zachwala wszystkie proponowane rozwiązania - w szczególności wybory korespondencyjne, powołując się m.in. na pomyślne wybory w Bawarii (Niemcy). Dla mnie są to podwójne standardy, bo z jednej strony telewizja publiczna negatywnie odnosi się do Niemiec, na
    • Gloria
      Izolacja w związku z pandemią.
      Uważam, że obostrzenia są zbyt daleko idące. W szczególności chodzi mi o zakaz wstępu do lasu, parków, terenów zielonych itp. jak również o zakaz np. uprawiania sportu. O ile można zrozumieć, że chodzi o to, żeby ludzie się nie gromadzili, to całkowite wyłączenie lasów, parków itd. uznaje za bezsensowne. Zakaz powinien dotyczyć wyłącznie zgromadzeń i w takim zakresie powinien być kontrolowany przez służby (wraz z wysokimi mandatami). Natomiast doszło do tego, że żyjemy w państwie policyjnym, gdz