Jump to content

Sen... ile potrzebujecie....


aga17

Recommended Posts

8-9 godzin, to zależy o której godzinie idę spać i jak mocno jestem zmęczona. Lubię spać dość długo, ale przesadzać tez nie, więc te 8-9 godzin mi starcza. Zazwyczaj śpię 6-7 godzin, bo chodzę późno spać, a wstaję o 6.

Link to comment

Im mniej śpię, tym lepiej się czuję.

Ostatnimi czasy zwykłam zasypiać o 2, wstawać koło 6 - idealne rozwiązanie. Robiłam tak ze względu na matury i dużo lepiej się wtedy koncentrowałam, niż gdybym spała 7-9 godzin.

Niemniej czasem potrzebuję faktycznie więcej snu i wtedy śpię do oporu, jak np dziś.

Link to comment
CzarnaOwieczka

Aby czuć się w pełni dobrze potrzebuję 4h albo 9h snu. Nie wiem z czego wynikają te cyferki, ale tak jest.

Zwykle wygląda to tak, że przez cała dobę jestem na pełnych obrotach, a śpię wtedy, kiedy mogę - zwykle popołudniu lub nad ranem, więc jakby zsumować całość ile przesypiam na dobę wychodzi jakieś 3-5h, ale nie ''jednorazowo'', tylko w ratach. Zdecydowanie mi to nie odpowiada, duże dawki kofeiny pozwalają mi w miarę funkcjonować. Jednak - jak przychodzi jakieś wolne to potrafię odsypiać przez 12h.

Link to comment
  • 3 weeks later...

Mi potrzeba około 8-9h na wyspanie się, ale tak tylko śpię w wakacje. W ciągu roku szkolnego śpię około 6h i jakoś z tym muszę żyć, choć przez to jestem senna przez pół dnia.

Link to comment

Tak, żeby było mi dobrze to potrzebuję 9-10h. Ośmioma też się zadowolę. : P Generalnie jestem bardzo odporna na brak snu także jeśli trzeba to i godzina mi wystarczy. Jednak, żebym normalnie funkcjonowała w ciągu dnia to minimum 5h.

Link to comment
martuśka.

Trudno powiedzieć. Jakiś czas temu po mocno męczących dla mnie dniach spałam 12h i kolejnego dnia latałam jak na skrzydłach przez kolejne dobre 20h. Za to czasem po takiej ilości snu byłabym nie do życia.

Ostatnio zauważyłam, że starcza mi coraz mniej godzin na wyspanie się. Przeciętnie jest to koło 7h.

Ale ostatnio mam też w miarę unormowany tryb życia - wtedy łatwiej mi to dopasować.

Link to comment
Guest Anonymous

Czasem 3h mi wystarczy, ale podobnie jak vetus po dłuższym spaniu czuję się bardziej zmęczony niż wypoczęty.

Link to comment
Guest Anonymous

Najlepiej czuję się po siedmiu godzinach snu. Minimum to 3, jestem w stanie funkcjonować, lecz muszę później to odespać.

Link to comment
OptimisticOther

W sumie to zależy od dnia, ale dobrze funkcjonuję i po 5 i po 8. Owszem zdarza mi się czasem spać nawet ok 15, ale to najczęściej w czasie choroby :wink:

Link to comment
  • 1 month later...

Ja to mógł bym spać na maksa. Jak mam wolne dni od pracy to wstaje dopiero jak mnie plecy zaczynają boleć od leżenia. Ale również słyszałem ,że optimum to 6-8 h snu

Link to comment

Aktualnie w tym zakresie odczuwam największą deprywację potrzeb. Osiem godzin to naprawdę jest dla mnie optymalna ilość. Tyle, że od czasu, gdy zmieniłam miejsce zamieszkania, zaczęłam większość aktywności przerzucać na noc. Gdy już znajdę czas na sen, to okazuje się, że jest za gorąco, albo moi współlokatorzy postanowili odwiedzić taras nad moją sypialnią. Gdybym jeszcze mogła spać dłużej za dnia, byłoby zupełnie inaczej. Jednak nawet podczas sjesty jest to niemożliwe.

Link to comment

Zawsze jestem niewyspana, niezależnie jak długo będę spała. 8 godzin to jest takie minimum. W roku szkolnym śpię 4-6 godzin, a gdy mam wolne to 8-12.

Link to comment
  • 5 weeks later...

Po jakichś 4 godzinach jestem do życia;)

Norma to podczas roku szkolnego jakieś 6 godzin, póżniej odsypiam i z pt/sb śpię dłużej, jakieś 10 godzin.

A tak jak wolne to jakieś 8 godzin, czasem 7, czasem 9......

Link to comment
  • 6 years later...

Potrzebuję zwykle 10-12 godzin snu, żeby być przytomna przez cały dzień. Czasem, w sprzyjających warunkach radzę sobie z 8-10 godzinami snu, ale poniżej ośmiu zaczynają się schodki, a poniżej sześciu - tragedia. Jestem śpiochem, zdecydowanie :P 

Link to comment

Aby fizycznie czuć się w pełni wypoczętą i zregenerowaną - mniej więcej od ośmiu do podejrzewam nawet w pewnych przypadkach dwunastu godzin [czego jednak nigdy nie sprawdziłam w praktyce].

Dla komfortu psychicznego, zachowania ustalonego rozkładu dnia i braku irytującego poczucia straty jego części [zwłaszcza gdy jest tak piękny jak dziś ^^] - raczej nie dłużej niż osiem-dziewięć godzin [przy czym wiele zależy w tej materii od pory, w jakiej udaję się na spoczynek].

Link to comment
Shady-Lane90

2, 3 godziny. I tak od wielu lat. Standardowo kładę się o 3 i wstaję o 5. Nie wyobrażam sobie funkcjonować inaczej. 

Link to comment
  • 2 months later...
  • 3 months later...
  • 10 months later...

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Who's Online (See full list)

    There are no registered users currently online

  • Najnowsze posty

    • yiliyane
      Odpowiedziałam w pierwszym   Wyznaczam teraz @Vertigos i @Anarchist, a tematy to:  
    • yiliyane
      Już dawno nie byłam u lekarza państwowego. Nie chodzę za często do lekarzy, ale jak już idę, to raczej prywatnie. Prędzej człowiek umrze niż doczeka się wizyty na NFZ. Pół roku czekania na wizytę u lekarza rodzinnego, potem co najmniej półtora roku na wizytę u specjalisty. NFZ "opłaca się" tylko przy bardzo drogim leczeniu i takim, które może być odwleczone w czasie. Jeżeli jest pilna potrzeba wizyty u lekarza, zrobienia badań i postawienia diagnozy, to w naszym pięknym kraju takie są realia, że się człowiek tej wizyty państwowo nie doczeka. Powinien być państwowy, plus oczywiście możliwość otwarcia i prowadzenia prywatnych klinik i gabinetów. Całkowicie płatna służba zdrowia prowadziłaby do tego co jest w Stanach - że za byle wizytę z katarem dostajesz rachunek na tysiąc dolarów, w efekcie czego na leczenie stać tylko najbogatszych. Nie. Jak już wspomniałam, całkowicie wolny rynek w przypadku służby zdrowia spowodowałby, że większość ludzi de facto straciłaby możliwość leczenia się, bo nie byłoby ich na to stać. Teraz za wizytę u specjalisty płacisz, powiedzmy, 200 zł. To i tak dużo i wiele osób na to nie stać. Ale wyobraźmy sobie byle wizytę za 2 tysiące. Nie chcielibyśmy takiej sytuacji.
    • Kerosine
      @Gloria i @yiliyane, zapraszam  
    • yiliyane
      Nie. Nie mam takiej potrzeby. Stosuję filtry tylko na intensywne letnie słońce, a i też nie zawsze. Słońce rzadko mnie parzy. Ratują mnie włoskie geny Nie. Właściwie tylko na początku lata, kiedy skóra jest jeszcze zupełnie nieopalona po zimie, muszę uważać. W ten sposób trochę mnie przypiekło w czerwcu, kiedy byłam w termach (w Polsce) na świeżym powietrzu. Z kolei jak byłam teraz we wrześniu na Teneryfie, to w ogóle się nie smarowałam i nic mi nie było - bo skóra już się przyzwyczaiła do słońca. Opalanie się nie jest niczym złym, o ile robi się to z umiarem. Spiekanie się na raka, leżąc od rana do wieczora plackiem na plaży to zdecydowanie zły pomysł. Podobnie jak chodzenie na solarium. Ale lekka, naturalna opalenizna, która tworzy się latem, nie jest niezdrowa. Zupełnie nie wystawiając skóry na światło słoneczne blokuje się dopływ witamy D3. Kiedyś więcej się smarowałam kremami z filtrem i unikałam słońca i efektem było stężenie witaminy D3 na poziomie 7 ng/ml (gdzie norma to 31-50 ng/ml, a mój wynik uznawany jest za ciężki niedobór). Więc, jak we wszystkim, trzeba umieć znaleźć złoty środek. Może nie nazwałabym tego obawą, ale nie przepadam za efektami długiego siedzenia przed urządzeniami elektronicznymi. Najczęściej skutkuje to u mnie bólem głowy, silniejszym niż zazwyczaj.
    • yiliyane
      Nie mogłabym oddawać krwi, nawet gdybym bardzo chciała. Ze względu na problemy zdrowotne moja krew nie zostałaby przyjęta. Poza tym nie sądzę, żeby mój organizm zniósłby taki ubytek krwi. Przy krwiodawstwie pobiera się aż 450 ml krwi, co trwa 5-8 minut. Do morfologii pobiera się podobno do 5 ml krwi, a mnie już zdarzyło się raz zemdleć (spadek cukru najprawdopodobniej, spowodowany utratą krwi i byciem wiele godzin na czczo), wielokrotnie też robiło mi się słabo lub też mdliło mnie, ale poza tym obyło się bez większych konsekwencji. Tak więc w moim przypadku bycie dawcą krwi odpada.
  • Recent Status Updates

    • Anarchist

      Anarchist

      Och, te remonty w mieście, nie widać końca :C 
      · 2 replies
    • Shady-Lane90

      Shady-Lane90

      Więcej czasu potrzebne od zaraz! :/
      · 2 replies
    • NYC

      NYC  »  Martusiaaaaaa92

      Odpisałam;)
      · 0 replies
    • Kerosine

      Kerosine

      Z okazji dzisiejszego święta - ku przypomnieniu, że pokochanie drugiego człowieka [przynajmniej tym zdrowym rodzajem miłości] jest niemożliwe bez uprzedniego przynajmniej zaakceptowania i uszanowania samego siebie, a każdy z nas już na starcie jest kompletną całością, nie zaś czyjąkolwiek połówką 
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy  »  Shady-Lane90

      Dziś tak bardziej...
      Zimowo. O.
      · 0 replies
  • Popular Contributors

    1. 1
      Kerosine
      Kerosine
      2
    2. 2
      Anarchist
      Anarchist
      1
    3. 3
      Gloria
      Gloria
      1
  • Top użytkownicy (7 dni)

    Kerosine
    Kerosine
    9 posts
    yiliyane
    yiliyane
    6 posts
    Anarchist
    Anarchist
    2 posts
    Gloria
    Gloria
    1 post
    trombalski300
    trombalski300
    1 post
  • Top użytkownicy (miesiąc)

    Kerosine
    Kerosine
    40 posts
    Anarchist
    Anarchist
    38 posts
    yiliyane
    yiliyane
    19 posts
  • Top użytkownicy (rok)

    Kerosine
    Kerosine
    816 posts
    yiliyane
    yiliyane
    705 posts
    Shady-Lane90
    Shady-Lane90
    637 posts
×
×
  • Create New...