Xicor

Jak zapuscic brode?

37 postów w tym temacie

Siemanko chlopaki :D

Mam 14 lat i mam straszna zajawke bo chce miec brode.Sa jakies sposoby zeby ja zapuscic?

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

co najmniej z 2 lata sobie musisz poczekać, jak zacznie Ci coś tam rosnąć to wtedy gól się co chwila aż coraz szybciej i więcej tego będzie rosło, i bródka gotowa ;)

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

jak już Ci coś zacznie rosnąć, to zacznij się golić w miarę często, ale jak już Ci urośnie broda i będziesz się musiał codziennie golić, to pewnie znienawidzisz to, wiec radzę się zastanowić.

No chyba, że jednak zapuścisz, ale z doświadczenia wiem, że kobiety wolą ogolonych facetów, jeśli ma to dla Ciebie jakieś znaczenie :P

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Xicor, poczekaj aż zacznie rosnąć tak poważniej, wtedy zacznij stopniowo zwiększać częstotliwość golenia. Od tygodnia czy tam dwóch w dół. Bo od razu codziennie to głupota, bo nie będziesz miał to golić tylko będziesz skórę rozrywał i niszczył. Co 2-3 dni max potem się gól na koniec. Codziennie to trochę dziwnie w tym wieku.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

:jupi: Nie gól się i tyle. W wieku 14 lat na pewno COŚ ci urośnie. Poczekaj te kilka lat i zobaczysz, czy tak fajnie mieć brodę. Oczywiście dobra rzecz jak dla mnie.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Nie gól się i tyle. W wieku 14 lat na pewno COŚ ci urośnie. Poczekaj te kilka lat i zobaczysz, czy tak fajnie mieć brodę.

Kilka włosów wyglądających jak łoniaki z tego wyjdzie. Musisz poczekać aż zacznie rosnąć i wtedy golić coraz częsciej i tyle;p.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Ja miałem 14 lat i miałem bródkę jak Formen z Dr. Housa :mrgreen: nie no, 15 jakoś :wink: ale golić się zacząłem dużo wcześniej także i Ty tak rób a szybciej będzie rosło

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Hehe, skąd takie dziwne i nielogiczne przekonanie, że golenie częstsze spowoduje szybszy porost włosów ? Gdyby tak to byśmy nie łysieli :mrgreen:

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Według mnie częste golenie nie tyle przyśpiesza porost włosów, co sprawia, że stają się wytrzymalsze, a chyba o to chodzi. Tak samo mam kilka miejsc w których doznawałem często ran w takich miejscach moja skóra jest twardsza i wytrzymalsza. Myślę, że to kwestia dostosowywania się organizmu, ale mogę się mylić.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Należy:

1)wziąć

2)...i zapuścić.

voila!

Jakieś doświadczenie już w tych sprawach? :mrgreen:

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Częste golenie nie powoduje szybszego rośnięcia, ale zdecydowanie wpływa na grubość włosa. Tak więc i gęstość tzw. całokształtu.

Podane rady są zasadniczo słuszne - golić do oporu, aż uzna się, że taka objętość powinna wystarczyć. W tym momencie zaprzestajemy golenia i czekamy późnej starości...

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Poczekaj jeszcze troche lat i odechce ci się zarostu, brody i wszystkiego co z tym związane. Fakt faktem sam dosyć często zapuszczam dłuższy zarost, ale to z powodu, że golenie dla mnie nie jest zbyt miłym zajęciem : < W wieku 14 lat, masz raczej małą szansę na konkretny zarost, niestety musisz poczekać i jak już zaczną wychodzić, trochę je pogolić, aż zrobią się fajne ;D

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Siemanko chlopaki :D

Mam 14 lat i mam straszna zajawke bo chce miec brode.Sa jakies sposoby zeby ja zapuscic?

Znam jeden sprawdzony, o którym mało kto wie. Musisz przez długi czas się nie golić. Spróbuj, z pewnością się uda.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Hehe, skąd takie dziwne i nielogiczne przekonanie, że golenie częstsze spowoduje szybszy porost włosów ?

ano z własnych doświadczeń? ;) Ja dopóki się nie goliłem lub sporadycznie to rosła ta broda jakoś powoli, teraz zacząłem się raz na tydzień golić i rośnie bardzo szybko że chyba będę musiał się już zacząć golić tak co 5 dni

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Hehe, skąd takie dziwne i nielogiczne przekonanie, że golenie częstsze spowoduje szybszy porost włosów ?

ano z własnych doświadczeń? ;) Ja dopóki się nie goliłem lub sporadycznie to rosła ta broda jakoś powoli, teraz zacząłem się raz na tydzień golić i rośnie bardzo szybko że chyba będę musiał się już zacząć golić tak co 5 dni

włos rośnie ci z cebulki do której nie masz dostępu, więc nie ma znaczenia czy golisz się raz na ruski rok czy co 5minut, zarost rośnie tak samo.

A kiedyś rosła ci powoli nie dlatego, że się nie goliłeś a dlatego żeś młodszy był (więc właściwie nie goliłeś się bo broda wolno rosła, a nie broda wolno rosła bo się nie goliłeś).

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Jak zapuścić brodę ?

Bardzo prosto trzeba poczekać aż zacznie rosnąć, nic więcej. Mamę oszukasz, szefa oszukasz, siebie też ale natury już nie :D

A tak nawiasem apel do chłopaczków: jak już macie ten swój pierwszy "dziewiczy" wąsik, to nie hodujcie go jakby to była plantacja gatunku zagrożonego wymarciem, tylko ogolcie się, bo to ani praktyczne nie jest i dodatkowo wygląda jak przez okno...

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Czadersko wyglada taki pierwszy wasik :D Dziewczyny w podstawowce od razu widza, kto jest najbardziej meski w grupie :]

No jasne. Będzie z niego istny samiec alfa.

Moim zdaniem, jeśli zacznie teraz zapuszczać brodę, to najlepszy efekt jaki może uzyskać będzie taki, że sam będzie wyglądał na zapuszczonego.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Pirat, no może, nigdy nie myślałem nad tym a częstsze golenie jest złudne żeby pomyśleć że to jest kwestią szybszego porostu brody, ale na pewno częstsze lub sposób w jaki się golimy ma znaczenie na same włoski, robią się one coraz twardsze i zarost przybiera formę takiej właściwej brody ;)

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz

  • Ostatnie aktualizacje statusu

  • Kto jest online? (Zobacz całą listę)

  • Kto jest na czacie

    Obecnie brak użytkowników na czacie

  • Posty

    • Wasze relacje z ojcem
      Był w moim życiu wielkim nieobecnym. Po tym, jak opuścił naszą rodzinę gdy miałam niecałe dwa lata ani razu nie próbował skontaktować się ani ze mną, ani z moją matką. W zasadzie powinien być mi całkiem obojętny i w pewnym sensie tak jest, jedynie gdzieś w odległym i na wpół uświadomionym zakątku umysłu skrywa się myśl, jak wielką odrazę musiał czuć do mnie i mojej matki skoro ani razu nie podjął nawet najmniejszej próby kontaktu w postaci choćby zwykłego listu. Nie są to jednak sprawy, o których myślę na co dzień. Ja sama również nigdy nie próbowałam go odnaleźć, by choć przez chwilę z nim porozmawiać i choćby z czystej ciekawości spróbować poznać [choć wiem, w jakim mieście mieszka, a zdobycie od matki dokładnego adresu nie sprawiłoby mi pewnie większych trudności]. Jaki jednak miałoby to sens? Przez te wszystkie lata wystarczająco dobitnie dał nam do zrozumienia, że dla niego nie istniejemy, a okazja, żeby usłyszeć kolejną wariację motywu "Jesteś zerem" z pewnością trafi się jeszcze nie raz. Sądząc zresztą z tego, co ostatnio opowiadała mi o nim matka sam jego stan i sytuacja życiowa, w jakiej się teraz znajduje mogą być wystarczającym powodem, by nie czuć entuzjazmu wobec perspektywy ewentualnego spotkania. Nie, ojca w moim życiu nigdy nie było i z tym faktem właściwie zawsze byłam pogodzona. Od jakiegoś czasu refleksjom o nim towarzyszy jednak myśl, że istnieje przecież całkiem spore prawdopodobieństwo, iż posiadam przyrodnie rodzeństwo, o którym nic nie wiem [i które - jeśli istnieje - bardzo możliwe, że nie wie nic o mnie]. To bardzo dziwna świadomość. Przy czym wciąż nie jestem pewna, czy chciałabym swego hipotetycznego brata lub siostrę poznać. Niech sobie żyje w spokoju te parę lat, jakie wedle słów matki mu jeszcze pozostały.
    • Co wam dziś zryło beret?
      Nie raz i nie dwa nocowała u mnie znajoma, też przegadałem z nią więcej godzin niż z kimś innym, więc miała tysiące okazji, żeby chociażby napomknąć o lunatykowaniu... Po trzeciej w nocy zbudziła mnie, wychodząc z łóżka, ale zamiast iść do kuchni czy łazienki jak zwykle ta stała gapiąc się na puste pokoje, jak się spytałem, o co chodzi usłyszałem tylko "Ktoś jest w domu". NO DOBRA! Nie ma co zwlekać, wręczyłem jej kota i kazałem zamknąć się w kiblu, ja zaś ubrałem spodnie, uzbroiłem się w najbardziej bojowy nóż i zacząłem przeczesywać te kilkadziesiąt metrów kwadratowych. Okazało się, że...nikogo nie ma, drzwi zamknięte na wszystkie trzy zamki, tak samo okna i balkon. Jak niewiastę o tym poinformowałem usłyszałem tylko "ok" i usnęła w sekundę na łóżku. Rano oczywiście nic nie pamiętała, i nie chciała mi wierzyć.  Nabrałem tyle adrenaliny, że do rana nie spałem.
    • Cześć :)
      Cześć Sebastianie z Warszawy
    • Cytat na dzień dzisiejszy
      Hast mich lang nicht mehr so angesehen
      hab viel zu oft versucht uns zu verstehn'
      die Augen treffen sich, der Wein ist schon halb leer
      Ich weiß ganz genau was du grad denkst
      der Zug ist abgefahrn' die Zeit verschenkt
      fühlt sich so richtig an, doch ist so falsch Joris  
    • PALENIE MARIHUANY-ganji
      Możliwe, że świat byłby lepszy, gdyby nie było alkoholu, papierosów, kawy i innych uzależniaczy, odurzaczy. Pilibyśmy tylko wodę z górskich potoków, a niedzielne popołudnia umilali sobie supernaturalnymi czipsami z jarmużu w atmosferze ogólnej harmonii. Ale dziko wielbię czekoladę i nadal świetnie nastraja mnie do życia zestaw: książka, lampka wina, koc (pewnie z tworzyw sztucznych i mało zharmonizowanych z wszechświatem). Albo inne zestawy.

      Nie jestem przeciwnikiem używek. I nawet podoba mi się ta wersja z harmonią. Wyobrażam sobie Indian ćmiących fajkę czy pijących ayahuascę. Jakoś tak. Jestem świadoma skutków, myślę, że to ważne. I życzę tego innym.

      Fakt, że coś jest legalne, nie oznacza, że każdy musi. Wierzę, że odpowiadamy za siebie. Podpisuję się za.
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      84136
    • Najwięcej online
      833

    Najnowszy użytkownik
    Szpada
    Rejestracja
  • Statystyki forum

    • Tematów
      57837
    • Postów
      1421159