Jump to content

Milosc... czy przyzwyczajenie???


oczko16

Recommended Posts

Posted

Kiedys uslyszalm takie zdanie "milosc trwa zaledwie rok puzniej to przywyczjenie"

Nie bylma z zadnym powaznym zwiazku wiec nie moge tego potwierdzic ani zaprzeczyc....

A co Wy o tym sadzicie???

Link to comment
Posted

Hm... ja również nie byłam w żadnym powaznym i tak długim związku... Być może to prawda, ale wg, mnie jeśli brakuje Ci tej osoby dalej, jeśli ni emożesz bez niej żyć, to to nie jest "przyzwyczajenie". Choć trudno znaleźć na to argumenty. jednak, jeśli nie ma miłości, nie ma "tego czegoś" wszystko pomału wygasa, przyzwyczajenie też... takie moje zdanie.

Link to comment
Posted

Nie mogę jeszcze wypowiedzieć się czy po roku miłość zamienia się w przyzwyczajenie nie mamy z chłopakiem jeszcze takie stażu ;) ale szczerze w to wątpię. Jeśli się kocha to się kocha, a miłość nie zamienia się w przyzwyczajenie.

Link to comment
stokrotka18
Posted

A ja jestem ze swoim chłopakiem prawie 15 miesięcy i nie moge potwierdzić tego że miłośc trwa rok a potem przyzwyczajenie... PO roku uświadomiła sobie że moje życie bez niego niemiało by sensu... Z nim przezyłam najpiękniejsze chwile... wiele mnie nauczył... spędzamy ze sobą mnóstwo czasu i nadal baaaardzo sie kochamy!!! To "przyzwyczajenie" zmieniłabym bardziej na "przywiązanie" :))) pozdrawiam :)

Link to comment
Posted

hmm wypowiem się za rok :wink: ale wydaje mi się, że miłość nie wygaśnie jeśli będziemy o nią dbali :D

Link to comment
Lady Black
Posted

To zależy czy to jest prawdziwa miłość czy tylko zauroczenie jeżeli jest to miłość to nie możliwe by po roku było przyzwyczajenie, bo w takim układzie nie było by szczęśliwych małżeństw, z licznym starzem. Miłość jest pięknym uczuciem.

Link to comment
dzianiutka
Posted

Ja osobiście nie zgadzam sie z tym.Owszem,po roku czasu troszke sie to wszystko zmienia,stabilizuje,ale nie nazwałabym tego przyzwyczajeniem.Jeśli ludzie się naprawde kochają i nie mają zbyt wielkich wyobrażeń i marzeń(np,że już zawsze beda żyć bez problemów a ich droga będzie usłana różami :wink: ),to zdają sobie sprawe,że nie zawsze będzie pięknie i po jakimś okresie czasu może wkraść sie w związek rutyna-podkreślam "może" nie "musi",bo jeśli oboje dbają o związek,to bedzie on piękny nawet po 10 latach...Oczywiście będzie on już wtedy inny,ale niekoniecznie gorszy-zazwyczaj jest on poprostu dojrzalszy.Ja jestem ze swoim chłopakiem 2 lata i rzeczywiście sie troche pozmieniało w naszym związku-większość na lepsze,ale przyznaje,że czasem brakuje mi tego jak było na samym początku...Ale teraz też jest cudownie(przynajmniej raz w miesiącu,gdy jest w domu na przepustce :( )

Link to comment
Posted

jak na razie , nie byłem przez tyle z moją dziewczyną , ale na pewno bedziemy :P nie sądze zeby tak było , bo jeżeli tak sie stanie tzn. że to nie była miłość ;)

Link to comment
Jelly Jumper
Posted

ja jestem w powaznym zwiazku ponad rok i uwazam ze to jedna wielka bzdura z tym przyzwyczajeniem. kocham mojego chlopaka i to z kazdym dniem coraz bardziej i wiem ze on rowniez nadal mnie kocha. jednak wiem, ze sa takie pary u ktorych milosc zanika i zostaje zastapiona przyzwyczajeniem, jednak to nie ma nic wspolnego ze stazem zwiazku, tak moze stac sie zawsze bez wzgledu czy jest sie ze soba miesiac, rok, czy piec lat, nalezy pielegnowac swoja milosc

Link to comment
Posted

Hmmm raczej nie z reszta to zależy od osób :P bo wiesz jeśli cały czas sie starają kochają itp to nie może to sie zamienić ot tak w przyzwyczajenie jeśli zaś już jest mniej starań.

Link to comment
Dominikaa
Posted

ja sie zgadzam ze stokrotka..ze po roku czasu to jest przywiazanie, a nie przyzwyczajenie 8)

chociaz.. mialam raz tak ze bylam z chlopakiem cos kolo roku i pomimo ze niemielismy do siebie takich samych uczuc jak na poczatku to gdy go nie widzialam tydzien to mi go brakowalo, i nawet nie potrafilam z nim zerwac, ani on ze mna ..dziwne..sama nie wiem.. :roll:

Link to comment
Posted

Zgadzam się ze wszystkimi ^^

Link to comment
Posted
Kiedys uslyszalm takie zdanie "milosc trwa zaledwie rok pózniej to przywyczjenie"

dla mnie bzdura.

Po roku zaczyna byc dopiero ciekawie. ( jasne ze nie co do dnia. prosze nie brac mnei dosłownie)

Być moze po takim czasie albo i wczesniej konczy sie zauroczenie i czysto chemiczne działanie na siebie nawzajem.

pewnie sa wyjątki które potwierdzilyby Twoją teze. ale to jacys strasznie wygodni ludzie którzy nie wiedzą czego chcą/ czują.

Ja przed rokiem byłam dumna ze AZ tyle a teraz mysle ze to pikuś i tak naprawde dopiero zaczyna sie cała zabawa.

Link to comment
Kobieteria
Posted

Po roku dopiero się zaczyna...a i pięćdziesiąt wspólnie spędzonych może być cudowne ;)

Link to comment
Ludożerka
Posted

[fquote=oczko16]"milosc trwa zaledwie rok puzniej to przywyczjenie"[/fquote]

Jestem zdania, że tak nie jest. Bo jak ktoś wyżej napisał po roku to się stabilizuje, znamy partnera, jego wady, zalety, przyzwyczajenia itp.

[fquote=Kobieteria]a i pięćdziesiąt wspólnie spędzonych może być cudowne[/fquote]

Tak. Bo miłość ma wiele różnych form, oblicz i kształtów. Poznajemy ją z róźnych stron jednak i tak nigdy nie poznamy jej do końca ^_^

Link to comment

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Who's Online (See full list)

    • There are no registered users currently online
  • Popular Now

  • Najnowsze posty

    • Gloria
      Zależy, co się rozumie pod pojęciem "wejścia w konflikt z prawem". Zdarzyło mi się płacić mandaty za przekroczenie prędkości, choć z mojego punktu widzenia były to mandaty "na siłę", gdyż policja była ustawiona w takim miejscu, aby prawdopodobieństwo otrzymania mandatu było wysokie (np. wjazd w teren zabudowany, potem od razu jest ograniczenie do 40 km / h, i przy jeździe + - 50 km / h otrzymuje się mandat). Inna sytuacja to przechodzenie na przejściu dla pieszych na czerwonym świetle (gdzie chociażby w Anglii jest to dozwolone) czy przechodzenie poza przejściem dla pieszych, gdzie w promieniu 300 metrów nie widać żadnego samochodu (ale jednak policja z daleka zauważyła!). Nie uważam, żebym naraził swoje lub innych bezpieczeństwo, ponieważ upewniłem się, że nic nie jedzie i szybko przeszedłem. Natomiast zgodnie z paremią łacińską trzeba respektować prawo: dura lex sed lex. Przypomniała mi się jeszcze inna sytuacja z dróg, a mianowicie ograniczenia nakazane przez znaki drogowe, które są niewspółmierne do tego, co znajduje się na drodze. W moim mieście od jakiegoś czasu na pewnym odcinku ustawione są znaki z ograniczeniem 30 km / h z powodu zajęcia 1 pasa ruchu (z 3 dostępnych), a na remontowanym pasie od kilku miesięcy nic się nie dzieje. Także z punktu widzenia prawa może taki znak jest wymagany, natomiast z logicznego punktu widzenia - nie ma uzasadnienia.
    • Kerosine
      Is it possible that existence is our exile and nothingness our home? Emil Cioran Dziwne, ale zawsze wydawałam się to przeczuwać.
    • types
      Myślałem, że będzie lepiej jak pójdziemy na terapię dla par. W końcu to nasz wspólny problem, może ja coś robię źle?
    • yiliyane
      Cytowanie posta jest na dole:   Jak dla mnie nie dziwne, bo pewne rzeczy mogą być krępujące. Jej zależy na Tobie i nie chce stawiać się w złym świetle, żebyś jej nie odrzucił, a u psychologa, żeby terapia miała sens, trzeba powiedzieć wszystko szczerze. Jeśli chce iść sama, niech idzie.
    • types
      @yiliyane Nie wiem jak tu się cytuje, więc ospiszę bez cytowania. Ona jest dziewicą z tego co mówiła.  Mylisz się, ja jej nie nakłaniam do seksu, gdyby mi powiedziała, ze chce czekać do ślubu to bym zrozumiał, i wytrzymał. Dla mnie sex nie jest najważniejszy. Problemem jest, że ciężko z nią poruszyć takie tematy jak sex. Co tu gadać o sexie, Ona boi się wogóle bliskości. Zależy jej na mnie na pewno, bo sama proponuje spotkania, ale jednak nie możemy, a raczej ona nie może przełamać jakiejś bariery, boi się dotyku, niby coś chce a ciągle się czegoś boi.  Ja chcę z nią iść do psychologa, seksuologa, ale jak sama mówi wstydzi się iść ze mną? Dziwne to.
  • Recent Status Updates

    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Serdecznie z tego miejsca pozdrawiam Wydział Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Starachowicach. Buziaczki <kiss> <kiss>
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Witam Was ponownie po rocznej nieobecności.
      · 5 replies
    • Kerosine

      Kerosine

      Ku pamięci wszystkich naszych bliskich, którzy nie mogą - już nie - zasiąść z nami do wigilijnego stołu i dla wszystkich tych, którzy musieli w kończącym się właśnie roku z kimś pożegnać. Czasami nie to, co jest, a to czego nie ma jest bardziej niż to, co jest.
      · 0 replies
    • Pizzaro

      Pizzaro

      Czy jest tutaj życie?
      · 4 replies
    • _Balladyna_

      _Balladyna_

      idę pogadać z siostrą

      · 0 replies
  • Popular Contributors

    1. 1
      yiliyane
      yiliyane
      4
    2. 2
      Kerosine
      Kerosine
      4
    3. 3
      intodecay00
      intodecay00
      2
    4. 4
      rotting_humanoid
      rotting_humanoid
      2
    5. 5
      Nieprzenikniona
      Nieprzenikniona
      2
  • Top użytkownicy (7 dni)

    Kerosine
    Kerosine
    18 posts
    intodecay00
    intodecay00
    15 posts
    Nieprzenikniona
    Nieprzenikniona
    14 posts
    yiliyane
    yiliyane
    13 posts
    wardrum
    wardrum
    9 posts
    Cranche
    Cranche
    7 posts
    patolove
    patolove
    5 posts
    Love20
    Love20
    5 posts
    types
    types
    4 posts
  • Top użytkownicy (miesiąc)

    Kerosine
    Kerosine
    65 posts
    yiliyane
    yiliyane
    63 posts
    patolove
    patolove
    51 posts
  • Top użytkownicy (rok)

    Kerosine
    Kerosine
    476 posts
    yiliyane
    yiliyane
    455 posts
    wardrum
    wardrum
    159 posts
×
×
  • Create New...
Please Sign In or Sign Up