• Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

Jocelyne

Co najbardziej lubisz jeść?

Recommended Posts

Jest temat Czego najbardziej nie lubisz jeść?, więc zakładam temat przeciwny, bo nie znalazłam takiego, więc co najbardziej lubicie jeść, jakie są Wasze przysmaki? :)

Ja najbardziej lubię jogurty naturalne, zwłaszcza ten z zott'a, biały ser twarogowy, serek wiejski <3, jabłuszka, marchewkę, czerwoną paprykę, pomidory, w ogóle warzywka i owocki lubię... ;) To na razie tyle z tego, co mi się przypomina. Teraz Wy się wypowiadajcie... :wink:

Share this post


Link to post

najbardziej lubię jeść... słodycze. Tak, niestety. Mogłabym nie jeść nic innego, tylko to... Na szczęście moja przemiana materii jest bardzo dobra więc aż tak po mnie tego nie widać (chociaż chcę trochę zrzucić, więc ostatnio ograniczam ten przysmak). Jeżeli chodzi o moją nową "dietę", to lubię sobie chrupać musli.

Share this post


Link to post

No niestety, ale chipsy, no UWIELBIAM.

Kocham też delicje.

Kocham serową pizzę z Lidla.

To moja święta trójca.

Share this post


Link to post

czy ten temat obejmuje jakiekolwiek limity? bo obawiam sie, ze bede musiala bardzo okroic, zeby nie wyszlo na 50stron :D

KNEDLE! a w szczegolnosci knedle z owocami - jablko moze troche mniej, ale za takie z truskawka dam sobie odciac np. noge. natomiast za takie ze sliwka - to dam sobie obciac wszystko poza glowa (czyms musze zjesc i odczuwac wspaniale smaki)

PIEROGI! pierogi z owocami i kapusciano-grzybowe. ale gdybym juz musiala wybrac konkretnie, ktore sa naj naj - to beda te z jagodami (i zaraz za nimi widac cien tych ze sliwka).

BAKLAZANY! pieczone, smazone, w postaci kotlecikow (smazonych), duszone w potrawce, faszerowane, z grilla, marynowane (tych jeszcze nie umiem sama zrobic, bo nie probowalam), jako pasta. rocznie to ich przynajmniej z 30kg wcinam :oops:

CIASTA OWOCOWE. sliwka, morela, maliny, jagody, jerzyny, jablka, wisnie, truskawki - mniam, mniam, mniam. moga byc drozdzowe, moga byc kruche, moga byc biszkopty - malo to wazne, wazny jest owoc!

FASOLA! biala, pinto, czarna, kidney, adzuki, mung... mozna z tego zrobic prawie wszystko. mozna z tego zrobic kotleciki, farsze, potrawki, kuleczki nadziewane maslem czosnkowym (pycha!), zupy, moja "pulpe", mnostwo dan w klimacie meksykanskim, mozna wychodowac z niektorych gatunkow kielki i uzywac jako dodatek do salatek.

SZPINAK! makaron ze szpinakiem, zapiekanki szpinakowe, pierogi ze szpinakiem, tarty, nalezniki, paszteciki i inne cuda faszerowane.

ZUPY - rozne, rozniste, chociaz nie traktuje ich jak danie glowne, a przekaske. cebulowe, czosnkowe, groszkowe, jarzynowe, barszczyki, brokulowe etc.

SALATKI! tu nie jestem w stanie zliczyc ile z nich mi smakuje, jestem tak na nie zapatrzona, ze zazwyczaj nie moge odejsc od lodowki dopoki nie zobacze dna miseczki ;)

ORZECHY! chyba nie probowalam jeszcze takich, ktore by mi nie smakowaly. a teraz jeszcze mamy wiekszy wybor, bo sa orzechy w panierkach, podpiekane, jakiestam - kolorowy zawrot glowy :D

GRZYBY! pieczarki, borowiki, maslaczki, RYYYYDZEEE (najwspanialsze!), mun, shitake, boczniaki, oh, ah...

i na razie tyle, bom zglodniala myslac o tych wszystkich wspanialosciach i ruszam do lodowki po maliny, ktore tez uwielbiam wcinac :D

jak ktos to bedzie chcial jeszcze czytac to moze tu wroce, bo przyznam, ze ze mnie lasuch straszny i przy okazji chyba nie najgorszy kuchcik (opinia znajomych i rodziny), wiec ogolnie same rarytasy jadam ;)

Share this post


Link to post

Numerem jeden jest pizza *__* Uwielbiam to to! Później pierogi ruskie mojej mamy, krokiety z serem i pieczarkami z sosem czosnkowym, nie może zabraknąć spaghetti na ostro, lecza, bułeczek z serem i warzywami,mało jest rzeczy, których nie lubię. Kocham jeść haha! szkoda,że widać po mnie,ale co tam , na coś trzeba umrzeć hahaa

Share this post


Link to post

Kurczak w sosie słodko-kwaśnym.... :jupi: i ogólnie chińszczyznę

Pierogi, sałatka grecka, czerwona papryka w każdej postaci, a pizze właśnie robię już mi ciasto rośnie :P

Share this post


Link to post

Moim głównym grzechem są słodycze. Walczę z tym, ale na razie jakoś wygląda to jak walka z wiatrakami ;D [chętnie przyjmę wszelkie wskazówki jak je skutecznie ograniczyć]

Poza tym uwielbiam pierogi ruskie, grzyby (w szczególności sos grzybowy); owoce - najbardziej banany, czereśnie, jabłka, winogrona; jogurty + musli; pomidory z cebulką; ryby i ciasto cytrynowe <3

Taka lista na szybko sporządzona (;

Share this post


Link to post

O tak :) Słodycze sa cool :) To równiez mój grzech :)

Ostatnio jadłam przepyszny sernik, który na spodzie miał konfiture z róży.... No czad po prostu :)

Share this post


Link to post

Taaak, ja również uwielbiam słodycze.

(Chociaż wolałabym je ograniczać, ale bywa z tym ciężko)

Poza tym- wszelkiego rodzaju zupy (oprócz kapuśniaku)

-Pierogi z soczewicą

-Ryż z sosem słodko-kwaśnym, warzywka, pierś kurczaka i te sprawy :D

-Owoce- szczególnie truskawki, pomarańcze, nektarynki

-Brokuły i fasolka szparagowa <3

-Makarony

-Musli crunchy

i wiele, wiele innych.

Uwielbiam jeść :D

Share this post


Link to post

Zupę pomidorową, ogórkową, zalewajką, grochówkę, kapuśniak i inne, nie chcę mi się teraz wypisywać, ale te tak bardziej lubię. Jajecznicę, jajka na twardo, jogurty owocowe. Owoce: najbardziej banany, czereśnie, wiśnie, arbuza i winogrona. Jeszcze dodam: surówka pomidor + ogórek + cebula, surówka z kapusty + marchewka + jabłko itp., kapusta słodka, bigos. Ziemniaki + jakieś mięsko (schabowy, karczek, kurczak, filet z kurczaka, wątróbka, żeberka), jakieś sosy :) Makarony z sosem i dużo więcej. Ze słodyczy, to rzadko i mało jem. Czasem tylko jakiegoś grześka się zje. Chipsy? Raz na tydzień zjem jakąś paczuszkę, ale tak bardzo za słodyczami i czipsami nie przepadam.

Edit: frytki, placki ziemniaczane i naleśniki jeszcze lubię xD

Share this post


Link to post

Co lubię jeść? Prawie wszystko.. ;)

Przede wszystkim słodycze.

Goframi mogę objadać się bez końca, najlepsze takie ciepłe, że bita śmietana się topi, ze świeżymi owocami. Ciasta wszelkiego rodzaju, od drożdżowych z posypką i owocami po jakieś kremówki, karpatkę, torty. Pączki z dużą ilością lukru i skórką pomarańczy. ;)

Zupy najróżniejsze, rosół, jarzynowa, szczawiowa najlepiej z jajkiem. :) Grochówka z dużą ilością cebuli, fasolowa, barszcz czerwony i biały, zacierkowa.

Poza tym bardzo lubię wszelkiego rodzaju kluski, kopytka. Lubię także pierogi z mięsem, z serem, ruskie, z owocami, z kapustą i mięsem, jakieś wymyślne mojej babci. :wink:

Lubię kotlety mielone. Schab pieczony. Różniaste pieczone mięska.

Uwielbiam smażony kalafior i fasolkę szparagową.

Smażona cebulka, z koperkiem, szynką i pieczarkami to świetne śniadanie.

Poza tym sałatki, jarzynowe, z tuńczyka, różne pasty rybne, sałatka gyros.

Lubię kaszę gryczaną w różnej postaci, czy to jakieś kotleciki, czy z sosikiem i mięsem, ewentualnie jakaś zapiekana z warzywkami.

Niezdrowym jedzieniem z Mc Donald's też nie pogardzę, najbardziej lubię cheesburgery, frytki, pizze.

Wyrafinowana, pisz co lubisz ciekawego jeszcze, myślę, że ten temat może być nasz. :lol:

Share this post


Link to post

Niestety, uwielbiam słodycze, głównie czekoladę :<

Poza tym uwielbiam sałatki, mogłabym je jeść i jeść .

Jestem bardzo wybredna co do jedzenia ..

Uwielbiam spaghetti no i oczywiście Fast foody

Share this post


Link to post
jak ktos to bedzie chcial jeszcze czytac to moze tu wroce, bo przyznam, ze ze mnie lasuch straszny i przy okazji chyba nie najgorszy kuchcik (opinia znajomych i rodziny), wiec ogolnie same rarytasy jadam ;)

Ja składam oficjalny wniosek żebyś założyła temat o swoim gotowaniu. Zdziwiłabyś się ile razy przeczesywałam Twoje posty w poszukiwaniu inspiracji! Ja głosuję za! :mrgreen:

Dobra, teraz moje, głodna jestem i czekam na mężulka z obiadem także jestem w nastroju na gadanie o żarciu:

Tak jadam niezdrowo, tak też wpisuje się w tą grupę która uwielbia słodycze, tak. Chociaż generalnie zamiast słodyczy wolę słone pogryzacze. Tu niestety- czipsy.paluszki, popcorn, orzeszki. Mam fioła. No ale wiadomo, że tylko tym się nie da jeść. Ze słodyczy to mleczna czekolada i śmiejżelki żujki- i jestem szczęśliwa. Reszta słodyczy w sumie mogłaby nie istnieć. No i lody. Świat bez lodów byłby zły. Zwłaszcza miętowych, pistacjowych i waniliowych. I sorbetów. I czekoladowych. I i i i....

Ale tak na konkretnie:

- WARZYWA: MAM BZIKA na punkcie takich dobrze przyprawionych sosów warzywnych, czy innych papek jako dania głównego bądź podawanych z mięsem/makaronem/kaszą(kaszy nie lubię akurat, no ale powiedzmy)/ryżem. Władowałabym tam niemalże wszystko ale zwłaszcza:

a) Mam fioła na punkcie czerwonej cebuli.

b) Pomidory z puszki

c) Oliwki czarne

Oprócz tego już może być tam wszystko.

Do tego pieczone warzywa, grillowane warzywa, warzywa smażone na patelni....

Sałatki zwykle robię trochę ubogie bo zwykle z tych samych składników - sałata ( i tu wszelkie rodzaje uwielbiam- tylko nie przepadam za rukolą), pomidor, ogórek, oliwki czarne, papryka.

Uwielbiam też kalafiora, mmmmm.

I cykorię, i bakłażany i cukinię i marchew, i i i... wszystko :D

-Owoce- uwielbiam ale ostatnio jakoś tak używam ich głównie do tworzenia koktajli owocowych. Wrzucam co w ręce wpadnie miksując zawzięcie. Czasem z dodatkiem czegoś zabielającego (jogurt,mleko, lody waniliowe). Nie lubię tylko owoców suszonych (oprócz rodzynek) i nie lubię kompotów. Owoce wtedy są takie smutne i klapnięte a ja potrzebuje żeby były jędrne, soczyste i kolorowe! :D Najbardziej- truskawki, maliny, banany, winogrona.

- Uwielbiam, absolutnie uwielbiam pieczywo, świeże i chrupiące, z twardą skórką, ewentualnie takie z ogromną ilością ziarenek chrzęszczących między zębami. Sto razy bardziej wole zjeść pajdę chleba z masłem niż kawałek ciasta. Niestety jest to zgubne, więc co jakiś czas sobie muszę odmówić. Raczej ciemne niż białe, ale kim ja jestem żeby powiedzieć "Nie" pajdzie świeżego, wiejskiego, białego, tradycyjnego chlebka <3 Mam fanaberię, że już pieczywa mniej świeżego nie jadam. Jak już to prosto od piekarza albo w ogóle dziękuję.

-Ziemniaki pieczone/frytki/placki ziemniaczane. OMG, nigdy chyba nie mam dosyć. Jeśli chodzi o ziemniaka gotowanego- to tylko takie młodziutkie, z koperkiem mnie satysfakcjonują. W domu raczej rzadko robię bo a) obieranie mnie nudzi, b)mój piekarnik to jedna wielka lipa,c) placki są czasochłonne(chociaż chyba jutro zrobię, naszła mnie chęć a tak btw to jestem mistrzem placków ziemniaczanych, cieniutkich, bardzo mocno wypieczonych,chrupiących ), za to w restauracjach sobie odbijam- wszyscy zawsze się dziwią , że nie zamawiam ryżu. Codziennie jem ryż w domu, jak nie kuskus, jak nie kaszę, więc hellooooooo. Aż drżę na myśl o nowej kuchence którą zamówię za jakiś tydzień. Przecież to będzie jeden wielki festyn ziemniaka, boże, co ze mną jest nie tak :<

- Piersi z kurczaka- mocno przyprawione,z curry, jako gyros, twór kebabopodobny; delikatne, podsmażane ew podduszane, stanowią 90% mojej diety mięsnej. Zwykle jako dodatek a nie podstawa dania, kotlety zdarzają mi się rzadko, ale w sumie też lubię, byle nie z przytłaczającą ilością panierki. Niestety innych mięs nie bardzo umiem przyrządzać.

- Orzechy/słonecznik/ziarenka wszelkie- wszystko co z orzechami, orzechowe - uwielbiam. Do tego orzechy prażone, słonecznik prażony- jako idealny dodatek. Jestem CHORA na pistacje, nerkowce i ziemne ale żądnymi innymi nie pogardzę.

- Z zup: krem z brokułów + prażone migdały, kalafiorową oraz pomidorową lubię. Barsz czerwony, rosół i ogókową- toleruje. Generalnie wolę mieć w jedzeniu element gryzienia, ale zupki też są spoko loko. Lubię też twory kapuściane- tzn zupę. No i bigos (po wydłubaniu kiełbasy)i młodą gotowaną kapustę też.

- Poza tym idea pizzy to dla mnie coś idealnego: ciasto+ ser+warzywka+sos pomidorowy. Kombinacja idealna. Względnie kiełbasa pepperoni. MMMMM. Od 2 lat nie robiłam niestety, wyłącznie kupowane przez ten czas, ale wiem że lepsze czasy nadejdą.

-oooo i naleśniki z nutellą i/lub plazmą kruszoną (takie serbskie herbatniki) i/lub bananem....

-i tiramisu, robione samodzielnie- lepsze.

Z rzeczy które uwielbiam ale nie próbowałam nigdy zrobić sama:

-Pierogi z jagodami. Chyba byłabym innym człowiekiem niż jestem gdyby nie istniały pierogi z jagodami.

Marzę o zakupie stolnicy, żeby robić samodzielnie.

-Stolnica przyda się również w dziedzinie kopytek, które lubię pod warunkiem że później są jeszcze podsmażane:D

- Pita(burek) sa krompirom, czyli takie fajne bałkańskie danie(regionalnie nazywane różnie) z ciasta nadziewane ziemniakami. Jeśli dobrze przyprawione to jest to rzecz za którą dałabym się pokroić. Burek z mięsem, albo z serem już mnie tak nie jara. Tylko krompir. Tego sama nie zrobię, nie ma rady, brak sprzętu.

-Pasztet warzywny mojej mamy. Muszę się tego nauczyć i jak przyjedzie do mnie piekarnik to obiecuje sobie, że będzie to moje danie popisowe. Uwielbiam!

- o, i coś prostego, co wymaga tylko ode mnie posiadania piekarnika: paluszki z ciasta francuskiego z serem i kminkiem. mmmmm.

-aromatyczna kuchnia indyjska- w tym też się muszę podszkolić, ale zdeterminowany da radę. Jeść uwielbiam, te ostrości vs delikatne placuszki, boże umrę.

-szarlotka. Uwielbiam ale nigdy nie próbowałam robić. Najlepiej na ciepło i do tego lody. Uh!

Innych ciast w zasadzie nie lubię, nie mam potrzeby ich jeść.

Ulubione przyprawy i dodatki, bo ja lubie ich nadużywać:

-Sol, boże ile ja sole!

-bazylia

-oregano

-ostra papryka

- imbir

-sos sojowy

-curry

-przyprawy do gyrosa i kebabu (te niestety już jako gotowe mieszanki, marzy mi się rozbić to na części pierwsze i samodzielnie doprawiać, ale nie jestem jeszcze taka pro)

-Oliwa z oliwek

-czosnek (uzależnienie wyższego stopnia, jestem mistrzem sosu czosnkowego)

Share this post


Link to post

wszelkie rodzaje przekąsek, jak chipsy, krakersy, paluszki gdy siedzę na kompie, oglądam TV lub jak nie ma co robić :)

Share this post


Link to post

Hamburgery z mc'donalda. :< Jak mam okazje to zawsze po nie wpadam. Do tego bardzo lubie czekolade mleczna z orzechami. Zawsze kilka kostek mnie tak pozytywnie nastraja.

Lubie jesc jeszcze frytki, kurczaka w miodzie, sledzie w smietanie i wszystko co jest z pieczarkami.

Share this post


Link to post

podzielę na kategorie, żeby było mi łatwiej

OWOCE:

Jak się dłużej zastanawiam, to dochodzę do wniosku, że lubię każdy owoc dotąd skosztowany z pominięciem melona, który smakuje jak ogór, a właściwie nijak smakuje. Natomiast są takie owoce których sobie nigdy nie odmawiam, a należą do nich mandarynki, banany, wiśnie, cytryna/limonka, maliny, jagody, arbuz, orzechy szczególnie laskowe. ( acz w przypadku orzechów zawsze mam wątpliwości, czy to faktycznie owoc. Nie wygląda, takie drewno no.). Oj kurcze, wiem, że to nie wszystkie, ale więcej nie przychodzi mi do głowy na ten czas. Tak samo jak mystery nie lubię owoców suszonych. Tu szczególnie maja się banany, które niesamowicie śmierdzą.

WARZYWA:

Brukselka - zupa bez brukselki to nie zupa. Uwielbiam od małości i nie wyobrażam sobie zobaczyć zupy bez brukselki. No musi być i koniec.

Rabarbar - wydaje mi się, że to warzywo, ale mogę się mylić. Takie prosto z ogródka. Pychota.

Fasolka szparagowa - w tym roku pożarłam już tyle kilo, że wolę nie wiedzieć.

Papryka marynowana(ze słoika) - zwykła papryka zawsze psuje mi smak we wszelkich sałatkach, bo jest zbyt słodka, a ja nie lubię dań, które normalnie słodkie być nie powinny. A taką marynowaną najchętniej pożeram prosto ze słoika lub też daję na kanapkę, do tego groszek i ser żółty.

Groszek - uwielbiam groszek, ale nie taki z puszki, bo te gluty w których pływa zwyczajnie mnie obrzydzają, nawet jeśli go płuczę po otwarciu. Poza tym groszek mrożony ma piękniejszą barwę. Dodaję w zasadzie do wszystkiego. Przede wszystkim do sałatek. Musi być koniecznie inaczej jest mi smutno. Lubię też "sypnąć" sobie na chleb.

czosnek - wpieprzam żywcem. na sucho, prosto do japy. uwielbiam potem zionąć jak smok :mrgreen:

Cebula - to samo co z czosnkiem, tyle, ze nie prosto do gęby. Najlepsza taka przysmażona na oliwie łiiiiiiii

Kapusta - za sprawa przepisu na zapiekankę, który moja mam zawsze robiła jak nie było co jeść. Proste smaczne i nie trzeba wielu składników. Kapustę bardzo lubię też w zupie.

Marchewka - najlepiej ugotowana. Właściwie to w każdej postaci. Nawet sok.

Szczypiorek - majgad, boski twór. Poezja na kanapce. ^ ^

pietruszka - do zupy jak znalazł.

PIECZYWO:

Tutaj akurat najbardziej smakuje mi świeże i chrupkie. Inaczej nie sięgam, chyba, ze nic innego nie ma do jedzenia. Bułeczki z serem, cebulą lub czosnkiem. Chleb razowy z mojej osiedlowej piekarni. Nigdzie więcej nie spotkałam chleba o takim smaku. Chleb razowy.

S

Share this post


Link to post

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!


Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.


Sign In Now