johanneskate

m-forum pisze własną powieść

Recommended Posts

Nomirien, chyba to nie jest duży problem jeśli dołożymy jakiegoś elfka czasem, czy np. ktoś kogoś zaczaruje? Rzuci klątwę? To jak każda inna książka ale z jakimiś elementami niemożliwymi. Co teraz myślisz o tym pomyśle.

Ale sam pomysł z przesunięciem środka ciężkości w stronę bardziej realistyczną i zbliżoną do codzienności jest bardzo dobry. Popieram.

Ok. Właśnie o to mi chodzi, jeżeli już musi być ta fantastyka. Tylko proszę - z umiarem! - bo zrobi się z tego drugi "Władca Pierścieni".

Kerosine, proponujesz postać żeńską jako główną, mi się to bardzo podoba. Kto się zgadza na to a kto nie? Robimy ją człowiekiem?

Ja jestem przeciw - człowiek ok, ale mężczyzna. Kobiety za bardzo kojarzą mi się z mangą i innymi takimi na wskroś fantastycznymi sprawami...

Co do postaci stwórcy to musiałby być osoba bardzo opanowana z szalonym dystansem do sprawy, nie taka jak np. ja ;) Ktoś, kto nie będzie wszystkim kierował i uśmiercał postaci bo coś mu się nie podoba, a jedynie nakreślał fabułę. Narrator byłby odpowiedniejszy moim zdaniem.

Bóg, który opowiada od czasu do czasu historię (nie ciągle, nie może stać się głównym narratorem). I jest zabawny, ma dystans do bohatera i nie decyduje o nim. Po prostu patrzy, opisuje i komentuje.

Share this post


Link to post

Może zróbmy temat "m-forum piszę powieść", bo jeszcze chwila, a miłośnicy fantasy spotkają się ze zmasowanym atakiem ze strony ludzi wolących realistyczną literaturę, jak to niedawno miało miejsce na fb.

Share this post


Link to post

Zostawić was chwilę samych, zaraz rewolucję na forum i krucjatę przeciw fantasy zrobicie.

Oki, może niech to narazie ogólna powieść będzie, wątki fantastyczne wplecie się po drodze.

Proszę o wybranie do końca dnia głównych postaci, miejsca i czasu powieści oraz narracji (kto wystrzelił z Bogiem :crazy: ?)

Lider zatwierdzający ostatecznie dane idee jest tu jednak moim zdaniem niezbędny :)

Jako ta złą i niedobra podpisuję pod koordynacją.Podsyłam sugestie, poprawiam ewentualne nieścisłości, róbta co chceta.

Share this post


Link to post
(kto wystrzelił z Bogiem ?)
Jak fantastyka to na całego ; ]

(Nie, nie musicie mnie linczować. Już sobie idę.)

A może składaniem tego do kupy zajmie się założyciel tematu, skoro już na to wpadł? O ile jakiekolwiek elementy kupy w końcu wyjdą.

Share this post


Link to post

Coś stanęło. Trzeba ruszyć. Dawaj Janek, dawaj rusz ich żeby pomogli. Przecież nie masz talentu pisarskiego i potrzebna jest ich pomoc. Musisz ich jakoś zmusić do działania. Jak to zrobić. hm.. :D

Zarysuję wam wioskę gdzie zacznie się akcja i po części głównego bohatera.

Bohater nasz leży spity pod przydrożną knajpą. Grupka wieśniaków śmieje się z niego i kopie. Jest dopiero po żniwach, o czym świadczą snopy zebranego siana zalegające na rozległych polach. Do knajpy od najbliższego domu jest godzina drogi, jest to miejsce w którym zbiegają się granice kilku pobliskich wiosek. Droga z kamieni na trzy wozy zaraz przy knajpie, główna przechodząca przez królestwo. Powodem upodlenia głównego bohatera jest odrzucenie przez kobietę życia, która była motorem wszystkich jego działań.

Możemy zacząć od takiego momentu w historii? Może cofnąć się trochę w jego przeszłość?

Share this post


Link to post

johanneskate, Słoneczko, słownictwo.

knajpa- gospoda

motor działań- natchnienie

Nie wiem,czy dopasowujemy słownictwo do realiów, czy chceta szopkę?

Share this post


Link to post

Polecam od początku założyć temat, ten zostawić na komentarze i ugadywanie się ewentualnie, co dalej, a w innym piszmy, co nam akurat do główek wpadnie. Ale nie ma, co robić wielkich ankiet czy bohater ma zaraz umrzeć, złamać nogę, czy przespać się z kobietą. Może niechaj każdy pisze, to co akurat ma w głowie, ale tak żeby pasowało do poprzednich fragmentów. Chyba się powtarzam, bo już to powyżej pisałam, ale najwyraźniej nie zwrócono na to uwagi... tak czy siak ma z tego wyjść powieść, ale chyba taka raczej dla nas, nikt z tego wielkiej książki alla Harry Potter wydawać nie będzie, więc czym Wy się tak przejmujecie? :wink:

Share this post


Link to post
Nowy temat? może tekst pochylonym albo lekko innym kolorem?

Jeśli będą fragmenty tej powieści i zaraz mnóstwo komentarzy pod tym, co powinno stać się teraz, to powstanie niemały zamęt tutaj. Stąd była moja sugestia o nowym temacie. Ale to już Twój wybór Janeczku.

Share this post


Link to post

Kasiuniu, to nie są moje wybory. To Wy wybieracie. Na szczęście zaczynacie nawet pisać;] soł? nowy temat i tam fragmenty tylko i wyłącznie i to mądre? a jak to w takim razie zbierać? Może kilka osób napisze i weźmiemy najlepsze? Tylko proponuje;D

Share this post


Link to post

Nie wiem jak, ale zacznijmy już pisać, póki chęci mamy. Ja czekam na Wasze sugestie o czym dokładnie to ma być, w jakich czasach rozgrywa się historia i biorę się za tworzenie. Ale dajcie wskazówki, bo na marne to się Kasi pisać nie chce :D

A i racja, to nasze wybory, ale dobrze jakbyś to ogarnął i polecam w miarę szybko, bo przykładowo mój zapał z dnia na dzień słabnie i jak się szybko za to nie weźmiemy tylko będziemy rozmyślać po 10x o tym, co jest dobre, a co nie, to ja się poddaję, bo żadnej frajdy z tego mieć nie będę. Ot co:)

Nineku, z tym słownikiem zacny pomysł. Ja na pewno chętnie skorzystam.

Share this post


Link to post

Wymyśliłem coś takiego. Tutaj dajemy komentarze, jakieś fragmenty kolejne proponowane. Każdy nad nimi się pochyli, poprawi, zaproponuje coś ciekawego. Może coś takiego będzie, że jeśli osoba da już kolejny fragment(np. zaznaczony na czerwono w tym temacie z komenatarzami), to w pierwszej kolejności się nim zajmiemy i po doprowadzeniu go do sensownej postaci wrzuci się tam.

A w osobnym temacie któryś z moderatorów pomoże nam z edytować posta i będzie powieść rosła.

Coś takiego by pasowało? Jakaś mała zmiana?

Share this post


Link to post

Może napisz, że główny bohater rozpamiętywał co się między mim, a tą kobietą wydarzyło.

Share this post


Link to post

Mamy odrzucenie, dorobimy naszemu bohaterowi alter ego. Jeszcze nie wie, że jego alterek zabił ukochaną, to nie ona odrzuciła go, tylko nie przyszła, ponieważ jego druga część pozbyła się jej szybciej.

Bohater coraz częściej łapie się, że ma luki w pamięci, myśli, że to od alkoholu, podczas gdy po okolicznym zagajniku biega i morduje podróżnych.

Ostatnio zabił przypadkowo ukochaną, myśląc, że to ktoś obcy, właściwie i tak by ją zabił, ponieważ znalazła na bagnach jego zbiorową mogiłę.

Siedzi pod karczmą zadumany, patrzy na swoje dłonie, pod paznokciami dostrzega krwawe bruzdy. Zastanawia się gdzie Sława, dlaczego nie przyszła wieczorem do niego, jak umawiali się. Złośliwe docinki od gospodarza szynku pomagają nabrać mu pewności, że to na pewno Józek, kowal, odbił mu Sławę.

Share this post


Link to post
Nie wiem,czy dopasowujemy słownictwo do realiów, czy chceta szopkę?

Szopkę :jupi: !

Wymyśliłem coś takiego. Tutaj dajemy komentarze, jakieś fragmenty kolejne proponowane. Każdy nad nimi się pochyli, poprawi, zaproponuje coś ciekawego. Może coś takiego będzie, że jeśli osoba da już kolejny fragment(np. zaznaczony na czerwono w tym temacie z komenatarzami), to w pierwszej kolejności się nim zajmiemy i po doprowadzeniu go do sensownej postaci wrzuci się tam.

A w osobnym temacie któryś z moderatorów pomoże nam z edytować posta i będzie powieść rosła.

Coś takiego by pasowało?

Według mnie tak jest całkiem w porządku.

To co: ZA - CZY - NA - MY ?

Share this post


Link to post

Ot, ten sam Józek, który od kołyski był mu jak brat. Razem chodzili łowić ryby i szukać jagód w zagajniku. Byli nierozłączni przez całe dzieciństwo, a i później przyjaźń ich nie opuszczała. Trwało to dopóki pierwszy raz nie zobaczyli Sławy, jej krasnych lic i smukłej kibici.

Jestem słaba w staropolskim języku, sorry ;)

Share this post


Link to post

A zaczęło się od zwykłego figla. Młodzieńcy zaczepiali wysoko postawione panny ciągnąc je za warkocze i długie suknie.Pech chciał że palce IMIĘ BOHATERA wkręciły się w długie włosy idącej hrabianki Mordigonu. Zamożnych panien strzegły przyboczne Straże, przed którymi zwykle udało się uskoczyć w odpowiedniej chwili, ale nie tym razem. Spłoszony IMIĘ BOHATERA potknął się i pociągnął za sobą Sławę. Do kotłującej się na bruku pary szybko doskoczyli wojowie.

Share this post


Link to post

Ok, napiszę, Janek, publicznie :) . Dla mnie staropolski jest odrzucający. Nie potrafię tak pisać. Po prostu. Proponuję więc, jeżeli jest więcej osób tak dziwnie ograniczonych jak ja, które jednak miewają wenę, żeby dodawały swoje teksty takie, jakimi je stworzą, bez niemożliwego bawienia się ze staropolskim. A potem ktoś z zamiłowaniem mógłby je redagować. I byłoby dobrze : ).

Share this post


Link to post

Lalala, coś przestój widzę. A więc przyszłam napisać, że podpisuję się wszystkimi kończynami pod tym, co napisała Nomirien, gdyż ja również kompletnie się nie odnajduję w takich klimatach. W ogóle nie podoba mi się taka opowieść, nic z niej nie wyjdzie. Zróbmy lepiej cyrk, w formie zabawy niechaj każdy dopisuje co mu przyjdzie do głowy. Bez ustalania, że to jakieś tam fantasy, czy inny rodzaj. Piszmy o miłości, o zdradzie, o zabójstwach, o innym świecie, Bogu, diable czy co tam się komu wymyśli. To chyba lepszy pomysł niż ten, bo jak widać powyższy się coś nie przyjął skoro nikt nic nie pisze ;]

Share this post


Link to post
Bez ustalania, że to jakieś tam fantasy, czy inny rodzaj. Piszmy o miłości, o zdradzie, o zabójstwach, o innym świecie, Bogu, diable czy co tam się komu wymyśli. To chyba lepszy pomysł niż ten, bo jak widać powyższy się coś nie przyjął skoro nikt nic nie pisze ;]

Noż przecież jakbyś poczytała co ludzie piszą to właśnie coś takiego tworzymy. Przecież to właśnie książka jak każda inna. Poproszę może moderatorkę o zmianę tematu na: "m-forum pisze własną powieść". Ktoś to chyba już proponował. Dawajcie fragmenty, dawajcie ich dużo, nie myślcie czy Wam się podoba taki a nie inny gatunek, wpadniecie na coś to piszcie.

Nie ma warunku na staropolski język, masz jakiś pomysł to to napisz. ;]

Pomóżcie to ruszyć. Ostatnią rzeczą którą opisałem to jak poznali się główny bohater i bohaterka którą zabił, czyli jego była kochanka/może żona? nie wiemy. Może zaczniemy w takim razie z akcją od czasu nieco wcześniej niż to? Od jakiś historii z jego dzieciństwa?

Co jednocześnie nie przeszkadza, żeby ktoś stworzył np. ostateczną scenę w której coś się wyjaśnia. bo przecież nie dajemy tu żadnych wytycznych i niekogo nie niewolimy.

Chciałbym, żeby każdy spróbował swoich sił i coś tam z siebie tutaj włożył.

Może macie jakieś sugestie co do tego co już mamy? Może coś jest źle, coś zmienić i inną drogą pójść?

Share this post


Link to post

Ludki, zmieniłam nazwę.

Wrzucam kolejny fragment:

Zasnął otulony nocą i szumem lasu, na szarej i przetartej miejscami sierści osiadła rosa. Westchnął ciężko, mrużąc zmęczone oczy. Oddech wyrównywał się, zasypiał,gdy do uszu jego doszły kroki z oddali.

Poruszył uszami, wytężając słuch, o to bowiem ktoś knieję jego przemierzał. Był w niej ostatnim wilkiem,

może i panem, od niego zależało kto przeżyje wejście na szlak.

Podniósł się, dygocząc z głodu, ranny w ostatnim starciu z kmieciami z pobliskiej wioski, zaczynał obawiać się o swój los. Pani Lasu w swej łasce zapomniała o nim, zwierzyna chowała się, zanim znalazł trop.

Wyszczerzył zęby, kulejąc ruszył, czując świeżą woń człowieka.

Jeśli ma tego dnia paść, zginie namaszczony krwią.

Wynurzył się z cienia drzew, igły przyprószyły jego sierść, stanął przed samotnym wojem, w całej swej okazałości. Najeżył się, pochylając do ziemi, z gardzieli dobył się warkot, krew zawrzała w nim.

Wojak młody przeraził się, nie ruszył, albowiem przed sobą bestię z powieści starego szynkarza miał.

Ostatni swego rodu, władca lasu i pan śmierci stał przed nim, z jego boku koniec włóczni sterczał, zeszłej nocy wbitej przez Rosłego Jarego.

Wojak uniósł odsłonięty miecz, przystąpił krok do przodu, osłaniając się z lewej tarczą.

Wilk nie wzruszony spoglądał na niego, naprężył się do skoku, wataha jego rozbita przez ludzi rozeszła się, stracił swą brankę, gdy zeszłej zimy zarżnięto ja z młodymi dla futer.

Człowiek krok na przód zrobił, gdy wilk uniósł się, mierzyli się , lecz żaden ani drgnął.

Pot zstąpił na blade czoło, zimny dreszcz po plecach. Stracił chwilę uwagi na odczucia, gdy wtem wilk rzucił się powalił człeka, a w oczach jego więcej obłąkania, niż człek widział kiedykolwiek. Zawył, puszczając swój oręż, gdy kły w szyi jego zagłębiły się. Chwila zdawała się wieki trwać, ciszę w lesie zastąpiły znów patki, wszystko wracało do równowagi, knieja odetchnęła z ulgą, strażnik wciąż pełnił wartę.

Share this post


Link to post

Nineku, Ten jest wspaniały, z jakieś książki to cytat? (oczywiście żart). Jest super;D Czyli to wpleciemy gdzieś w historię jego. Rosły Jary to imię naszego bohatera?

Share this post


Link to post

Ok, potrzebne nam imię dla postaci. Sugestie dajcie może mi na PW i zrobię sondę gdzies zewnętrzą i wkleję link, bo nie ma się co rozgadywać na te temat i imię nie jest najważniejszym elementem.

Mamy jakiś tam wstęp, prolog. Mamy bardzo fajny fragment z dalszej części od Nineku.

Czyli w tej chwili wygląda to tak: bohater spity leży na ziemi pod knajpą. Ma krew na rękach, zabił kobietę. Krótkie przypomnienie jak się poznali, można to potraktować np. jako jakieś jego szybkie wspomnienie, bo za krótkie jak na jakąś opowieść czy rozdział.

Cofniemy się teraz z akcją do jakiegoś momentu?

Scena Nineku będzie przed śmiercią Sławy czy po?

Śmierć sławy będzie początkiem wydarzeń czy to będzie już koniec?

EDIT: NO POMÓŻCIE NIECO, NIE BĄDŹCIE LAMAMI :D

Share this post


Link to post

Ok, spróbuję jeszcze raz zaapelować. Ja mogę się zająć sklejaniem tego. Proszę tylko o stwierdzenie wyraźne czy są osoby chętne, które by ze mną to pisały.

Share this post


Link to post

liverfan4, super. No to ja może napiszę co mamy i co chcemy zrobić, żebyś Ty i osoby, które się zdecydują nie musiały kartkować.

Mamy coś takiego:

Siedzi pod karczmą zadumany, patrzy na swoje dłonie, pod paznokciami dostrzega krwawe bruzdy. Zastanawia się gdzie Sława, dlaczego nie przyszła wieczorem do niego, jak umawiali się. Złośliwe docinki od gospodarza szynku pomagają nabrać mu pewności, że to na pewno Józek, kowal, odbił mu Sławę.

A zaczęło się od zwykłego figla. Młodzieńcy zaczepiali wysoko postawione panny ciągnąc je za warkocze i długie suknie.Pech chciał że palce Rankiena wkręciły się w długie włosy idącej hrabianki Mordigonu. Zamożnych panien strzegły przyboczne Straże, przed którymi zwykle udało się uskoczyć w odpowiedniej chwili, ale nie tym razem. Spłoszony Rankien potknął się i pociągnął za sobą Sławę. Do kotłującej się na bruku pary szybko doskoczyli wojowie.

Dodałem Imię Rankien. Jeśli się nie podoba zmienię, ale coś musi na razie być.

Każdy wg własnego pomysłu niech dopisuje, tak jak potrafi dalszą część historii. Niech to się trzyma kupy, ale piszcie co tylko zechcecie.

Wojowie mogą go teraz zabrać np do celi, gdzie kogoś pozna. Mogą go na parę lat zamknąć i tam np. nasz bohater we wnętrzu swojego umysłu zbierze taką siłę, że nauczy się telepatii. Mogą obić mu ryj i zostawić go tam, wszystko może się wydarzyć. Macie pomysł? - piszcie. Macie fragment, dawajcie.

Share this post


Link to post

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!


Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.


Sign In Now

  • Who's Online (See full list)

    • Gloria
    • yiliyane
  • Chatbox

    Load More
    You don't have permission to chat.
  • Recent Status Updates

    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy  »  Shady-Lane90

      · 2 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy  »  Shady-Lane90

      · 0 replies
    • Kerosine

      Kerosine

      Lato w mieście lesie, wakacje pod sosną.
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy  »  Shady-Lane90

      · 0 replies
    • Kerosine

      Kerosine

      Zobaczyć świat w ziarenku piasku,
      Niebiosa w jednym kwiecie z lasu.
      W ściśniętej dłoni zamknąć bezmiar,
      W godzinie – nieskończoność czasu.
      ["how the universe ends is how it begins"]
      · 0 replies
  • Posts

    • Gloria
      Pomoc psychologiczna
      Cześć! To tutaj masz już odpowiedź na pytanie, co możesz poprawić. Postaw się w miejsce dziewczyny: czy chciałbyś się sam ze sobą spotkać drugi raz? Czy uważasz się za wartościową osobą? Czy dziewczyna nie nudzi się w Twoim towarzystwie? Czy potrafisz ją rozbawić? Czy widzisz, że ona reaguje na to co mówisz, czy... ? Jakie masz plany co dziewczyny (jeżeli już umówiłaby się na drugą randkę)? Czy stawiasz dziewczyny na piedestale (to znaczy uważasz je za lepsze od Ciebie)?
    • Gloria
      Dorosłość - obawy związane ze studiowaniem i samodzielnym załatwianiem swoich spraw
      Najważniejsze moim zdaniem jest to, że zdajesz sobie sprawę z sytuacji, w jakiej się znajdujesz i wiesz co Ci nie odpowiada oraz co chciałabyś zmienić. Nie od razu Kraków zbudowano. Myślę, że najrozsądniej będzie zastosować metodę małych kroków, czyli powolutku wprowadzasz zmiany w swoim życiu (bez żadnych rewolucji - chyba że tak też możesz!). Możesz to potraktować jako zabawę, sprawdzenie siebie (możesz wtedy rywalizować sama ze sobą: czy mi się uda to zrobić? czy dam radę?) Co do kierunk
    • Gloria
      Osaczona przez kuzyna, moja kuzynka też
      Wygląda na to, że kuzyn ma jakieś problemy psychiczne albo po prostu lubi tak się zachowywać... Tak jak @yiliyane napisała, rozsądnie będzie odciąć się od niego, ignorować wiadomości itd.   Czasami cokolwiek by się nie robiło, to i tak nie pomoże się danej osobie. Dlatego warto zastosować metodę "nic nierobienia" to znaczy odciąć się, nie interesować się kuzynem - tym bardziej jeżeli wszelki kontakt wiąże się później z niemiłymi wspomnieniami.
    • Kerosine
      Najpiękniejsze dueciki
      Aż dziw, że ani razu nie pojawiła się jeszcze w temacie:  
    • yiliyane
      Na czym byłeś/aś ostatnio w kinie?
      Imperium kontratakuje. Nigdy nie sądziłam, że będzie mi dane zobaczyć ten film w kinie, a jednak