HubertuS

"Kultura" kierowców

Recommended Posts

Co myślicie o kierowcach kulturalnych inaczej i to nie tylko z literką "W" w rejestracji? Co Was najbardziej denerwuje w kierowcach, którzy myślą, że są "królami szos"?

Mnie np. ostatnio wkurzył kierowca z czarnego X6. Oczywiście na warszawskich blachach. Jechałem z Katowic w kierunku Częstochowy. Wyprzedzałem wtedy ciężarówkę. Nagle zobaczyłem w lusterku wstecznym owy samochód, który zaczął mrugać światłami po oczach (jakbym go nie widział)... Niby wszystko ok. Tylko jak miałem mu zjechać jak po prawej stronie jechał tir*? Ja niestety jechałem zwykłym Focusem mk1 i nie miałem tyle mocy pod machą, żeby bardziej przycisnąć... Oczywiście jak tylko znalazła się okazja to zraz mu zjechałem tylko, że tak mu się śpieszyło, że nawet nie raczył mrugnąć awaryjnymi...

Zastanawia mnie fakt dlaczego mówi się, że kierowcy ze stolicy jeżdżą najgorzej (czyt. są niekulturalni). Czy to dlatego, że jest ich po prostu więcej czy Warszawa rządzi się innymi prawami? Ja nie chcę nikogo tutaj obrażać, ale chyba każdy z nas widział nie jedno jak w/w kierowcy jeżdżą. Bez kierunkowskazów, wyprzedzanie na trzeciego, jazda "na zderzaku" itd... Może ja mam jakiegoś pecha bo jak widzę jakieś nieprzepisowe zachowanie to w 80% okazuje się, że to ze stolicy ktoś...

Share this post


Link to post

Ja niestety nie mam samochodu i poruszam się telekomunikacja miejska lub pieszo.A o wypadek bardzo szybko szczególnie jak opisuje wyżej kolega.

Share this post


Link to post
Ja niestety nie mam samochodu i poruszam się telekomunikacja miejska lub pieszo.A o wypadek bardzo szybko szczególnie jak opisuje wyżej kolega.

Ja do szkoły jeżdżę autobusami:P Najpierw do miasta dojeżdżam PKS'em a potem miejskim pod szkołę. Też Cię denerwują kierowcy, którzy nie chcą puścić autobusu wyjeżdżający z zatoczki? Bo mnie bardzo i ja jak jadę samochodem to puszczam taki autobus.

Share this post


Link to post

Najgorsze jest w tym wszystkim to że jak się człowiekowi bardzo spieszy np do pracy to są duże korki i zalewa krew mnie w takiej sytuacji a miałem parę takich to myślałem że rozniose autobus

Share this post


Link to post

A wiesz dlaczego tak się dzieje? Ja nie wiem jak jest u Ciebie w mieście. Ale u mnie w Częstochowie jest tak, że kierowcy nie umieją płynnie ruszać na światłach. Chodzi mi o ruszanie na zasadzie F1 czyli wszystkie auta jednocześnie. Jak jeden ruszy to drugi jeszcze czeka niewiadomo na co i dopiero po 2-3 sekundach rusza potem kolejny po 2 sekundach itd. Jeszcze czasem jakiś idiota stojąc w korku zablokuje wyjazd z innej drogi i już jest korek na dwóch... I dodatkowo nie umieją jeździć na tzw suwak gdy p. jest zwężenie drogi. Próbują do końca jechać pasem, a potem wciskają się na siłę. Ja osobiście wtedy takich nie wpuszczam. :twisted:

Share this post


Link to post

No tak, nie ma to jak ktoś od miesiąca/pół roku ma prawko i już wydaje mu się, że jest najważniejszym kierowcą na ziemi. Naprawdę bez przesady, znam masę kierowców "W" i są kulturalni, jeżdżą dobrze i w miarę przestrzegają przepisów. Wiadomo, że zawsze zdarzają się ewidentni wariaci, ale to chyba nie powód, żeby piętnować wszystkich. Każdemu zdarza się nie przestrzegać przepisów, nie oszukujmy się. Ale wkurza mnie takie narzekanie na cały świat. O, typowo polskie.

Share this post


Link to post

Nie mam prawka, ale często zdarza mi się jeździć z rodzinką samochodem.

Coraz częściej irytuje mnie zjawisko tych, którzy mają "nowszy,lepszy,większy" i to czyni ich władcami szos. Nie baczą na stan drogi, innych kierowców i ograniczenia.

Niestety, ale dla własnego i innych bezpieczeństwa uważam, ze każdemu idiocie trzeba ustąpić.

Przerażają mnie kierowcy nieuważni, ale mam nadzieję, że jeśli choć raz wezmą udział w wypadku, coś im tam w tych głowach w końcu odwidzi się.

Znajomej kuzyn, król szosy, prawie w wypadku zabił własne dziecko, wszyscy odetchnęli z ulgą że koleś skończył na wózku i nie wstanie z niego, tylko dlatego, że przy kierownicy zmieniał się w rajdowca.

  • + 1

Share this post


Link to post

przyzwyczaj się.

Rejestracja na W* + droga fura (lub tansza firmowa) = buractwo + brawura, brak logiki w czynach, wyprzedzanie poczym deptanie hamulca, wpierniczanie się na siłę na skrzyżowanie gdzie świeci czerwone :P. (Bo on jak Ciebie wyprzedzi to szybciej dojedzie).

Tak wypadają na warmii i mazurach.

Share this post


Link to post

Warszafki jeszcze nie podpadły naszej rodzince, ale Toruniak owszem. Wpychają się jak się jedzie. może nie wszyscy, ale sporo takich jest. Zdarzyło się raz, że nie w Toruniu tak jeden zrobił.

Share this post


Link to post

Denerwują mnie ludzie, którzy pchają się na skrzyżowanie mimo, że za światłami nie ma ani cm wolnego blokując tym samym przejazd innym. Poza tym jeżdżę często rowerem - kierowcy mimo, że jest jasno i jest dobra widoczność nie mijają roweru tylko go spychają, raz wpadłam w ten sposób do rowu a właściwie wskoczyłam i całe szczęście, bo rower przechylał się w drugą stronę, pod auto...eh bezmyślność kompletna.

No i jeszcze ludzie nie ruszający na światłach, albo 'mistrzowie kierownicy' wyprzedzający pierwsze auto przed światłami i stojący tak, że właściwie i tak nie widzą kiedy mają zielone i się wpychają.

Share this post


Link to post

Zrobiłem trochę km już nie tylko u mnie w mieście ale po Polsce i wkurza mnie jak jadę sobie te 90 km/h za miastem, wyprzedza mnie ostatkami sił, chowa się przede mną po skończeniu manewru i co ?! ZWALNIA ! poniżej mojej prędkości... szału idzie dostać ;|

Kolejna sprawa jadę sobie spokojnie i z podporządkowanej się wpycha auto i co najciekawsze nie ucieka tylko spokojnie piknikowym tempem się rozpędza... i musisz zwalniać do 40 by znowu się rozpędzać :| osobiście jak wyjeżdżam z podporządkowanej a widzę, że coś jedzie to albo czekam bo mnie minuta dwie nie zbawi albo rozpędzam się żwawiej by osoba za mną nie musiała zwalniać znacząco.

Kolejna sprawa. Jedzie cwaniak w dobrej mocnej furze no i jak to on będzie jechał wolno ?! Nie... wyprzedza 1,2,3,4 auto a potem na siłę się wciska bo ja muszę go wpuścić :|

Dalsza sprawa ludzie wpychający się na milimetry a potem efekt jest taki, że już mam pełno nagniotek na aucie :|

Share this post


Link to post

Ja ostatnio pomykam w Czestochowie i z uwagi na spory ruch ustawiłem sie wcześniej na lewym pasie co by później nie mieć problemu z lewoskrętem. Prawy pas został wolny i widze w lusterku jak jakiś biały samochód jedzie dośc szybko. Ten dojechal do zderzaka i czego to on wyprawiał, światla, klakson. Prawy pas miał wolny i mogl zgodnie z przepisami z prawej strony wyprzedzić no ale...

PS. auto było na warszawskich blachach, no ale ja tam nie jestem jakoś szczególnie uprzedzony

Share this post


Link to post

Sytuacja z dnia dzisiejszego. Dzisiaj na skrzyżowaniu DK-1 z Krakowską i Rejtana była kolizja. Fiat Uno najechał na tył jakiegoś dostawczaka. Niby wszystko byłoby ok gdyby nie fakt, że kierowcy praktycznie zatrzymują się żeby sobie pooglądać ten wypadek. Ja stałem na światłach na Krakowskiej i skręcałem w lewo na Warszawę. Gość przede mną tak się zapatrzył, że przestał 1/3 zielonego światła. Oczywiście dopiero klakson i światła pomogły i pan ostro ruszył z piskiem opon... Czy ludzie nigdy nie widzieli wypadku i muszą zawsze oglądać co się stało blokując przy tym pas, który normalnie jest przejezdny?

Share this post


Link to post

Z tym brakiem kultury kierowców z miasta W to nie jest takie proste

W myśl zasady "wkraczasz między wrone, kracz jak i one" człowiek się niestety uczy najgorszego

Ale jak jeździć wśród miliona kierowców na ciasnych drogach stolycy ??

Coś jednak jest w tym schemacie "Warszawiak = spryciarz"

P.S. Na pocieszenie dodam, że są gorsze miasta niż Wawa dla kierowców

Share this post


Link to post

HubertuS, w pierwszym swym poście piszesz o Gierkówce, też jeżdżę tą drogą, dość często i masa jest tam aut z rejestracją W i tirów, osobiście uważam że przy dochodzącym złym stanie tego odcinka przejechanie go jest prawdziwą szkołą jazdy :) Jak to się przebrnie + tych kierowców to się można nazywać już w miarę dobrym kierowcom.

Ja osobiście staram się jeździć poprawnie ale czasami też zdarzy mi się gdzieś wepchnąć, lekko wymusić, raz nie spojrzałem dobrze i nie włączyłem kierunkowskazu to bym się wpieprzył pod auto (za przeproszeniem). Często ustępuje pierwszeństwa i lubię jak ktoś podziękuje awaryjnym, taki miły gest :)

Share this post


Link to post

Zgadzam się z tym, że ostatnio szerzy się chamstwo na drogach. Odczuwam to dość mocno zwłaszcza, gdy jadę swoim cinquecento. Jadę poprawnie, nie spowalniam ruchu, ale nic na to nie poradzę, że mi fabryka nie pozwala jechać ponad 110, a przyspieszenie też nie jest najlepsze. Pchają się, wyprzedzają, jadą po klaksonach, jakby mogli, to by mi mojego cienkiego do rowu zepchnęli, byle by być szybciej na światłach.

Śmieszą mnie pewne sytuacje, gdy stoję na czerwonym, obok stoi jakaś "wypasiona bryka". Niestety, moje autko ma dość niskie obroty, więc od czasu do czasu muszę go lekko przegazować, co "mobilki" odbierają jako swego rodzaju rzucenie wyzwania i ledwo włączy się pomarańczowe, oni z piskiem opon gnają już, byle by mi pokazać, że wyprzedzą.

Jeszcze ten wyraz triumfu na twarzy, gdy mnie mijają. :lol:

Share this post


Link to post
Śmieszą mnie pewne sytuacje, gdy stoję na czerwonym,

Apropo. Mnie nie tyle śmieszą co bardzo denerwują kierowcy blokujący prawy pas na światłach mimo, że jadą prosto. Wyobraźcie sobie taką sytuację:

Mały ruch na drodze. Dojeżdżamy do skrzyżowania gdzie lewy pas jest do skrętu w lewo i jazdy prosto, a prawy pas do skrętu w prawo i jazdy prosto. Tyle tylko, że do skrętu w prawo jest strzałka, a chcąc skręcić w lewo trzeba przepuścić samochody jadące z naprzeciwka. My chcemy skręcić w prawo. Ustawiamy się na prawym pasie, ale nie możemy przejechać na zielonej strzałce bo kierowca jadący prosto nas blokuje.

Do czego zmierzam? Nie rozumiem kierowców, którzy czasem specjalnie blokują pas do skrętu w prawo. Przecież mogą ustawić się na lewym pasie, żeby prawy mogli wykorzystać ci, którzy chcą skręcić. A przecież lewego nie blokują bo z kolei ci, którzy chcą skręcić w lewo i tak muszą czekać, aż z naprzeciwka będzie wolne.

Nie wiem czy ktoś mnie zrozumiał :P Taka sytuacja jest np. w Częstochowie na skrzyżowaniu ulic Warszawskiej, Rząsawskiej i Konarskiego (Wyczerpy).

Share this post


Link to post

Może i o Polsce, ale wiesz... Generalnie niemieccy kierowcy jeżdżą kulturalnie, ale u siebie. Widziałem już kilkanaście razy przypadek, że po przekroczeniu granicy nagle ta kultura znika.

Tak się ciekawie składa, że za około 2 godziny jadę do Będzina tak więc pewnie spotkam jakieś ciekawe sytuacje. Jak wrócę i będę jeszcze na siłach to takowe napiszę :P Do przejechania mam równe 100 km tak więc może się dużo dziać :mrgreen:

Share this post


Link to post
Generalnie niemieccy kierowcy jeżdżą kulturalnie, ale u siebie. Widziałem już kilkanaście razy przypadek, że po przekroczeniu granicy nagle ta kultura znika.

Niemieccy kierowcy w miastach i na mniejszych drogach tak, ale na autobanach czasami brak im kultury, może to nie jest kwestia kultury ale czasami jeżdżą jak wariaci, ale cóż, ich prawo im pozwala

Share this post


Link to post
Generalnie niemieccy kierowcy jeżdżą kulturalnie, ale u siebie. Widziałem już kilkanaście razy przypadek, że po przekroczeniu granicy nagle ta kultura znika.

Niemieccy kierowcy w miastach i na mniejszych drogach tak, ale na autobanach czasami brak im kultury, może to nie jest kwestia kultury ale czasami jeżdżą jak wariaci, ale cóż, ich prawo im pozwala

Przyzwyczajeni do swoich autostrad :) W Niemczech można znaleźć autostradę numer 100 coś tam, a w Polsce? A4 :P Poza tym w Niemczech wszyscy jeżdżą szybciej i dlatego w Polsce taki deutschland np. ostro hamuje bo musi wyrównać swoja prędkość z jakimś szrotem, który ledwo się toczy i wyprzedza przy tym ciężarówkę...

Share this post


Link to post

HubertuS widze, że jesteś Częstochowy, a własnie akurat kierowcy z blachami 'SC' sa wg mnie bardzo uprzejmi i kulturalni ;P

Share this post


Link to post

Ja jeżdżę od 4 lat i coraz częściej denerwują mnie kierowcy najbardziej taksówka która wpycha się jak mało kto. Czasami zastanawiam się czy kierowcy wiedzą co to kierunkowskaz?! Denerwuje mnie również "dyskryminacja" kobiet. Owszem przyznam czasem jak jakaś już wyjedzie to nawet mnie szlak trafia! sama jestem kobietą przez co faceci myślą że mogą wjeżdżać mi w drogę albo siedzieć na ogonie i świecić światłami po oczach. Z tego co słyszałam (mam rodzinę w Warszawie) to np. policja widząc obce numery od razu łapie i sprawdza nawet ilość wydzielania spalin (na "szczęście" jest u nich coś takiego jak 50 zł i do widzenia miłej podróży) Na Podkarpaciu gdzie mieszkam takie coś nie przejdzie. Mój brat ma samochód na warszawskich rejestracjach i Rzeszowskich tym pierwszym jak jedzie ludzie go "wpuszczają" ustępują (w warszawie) gdy jedzie tym na Rzeszowskich ma wielki problem żeby się wcisnąć.

Share this post


Link to post
Przyzwyczajeni do swoich autostrad W Niemczech można znaleźć autostradę numer 100 coś tam, a w Polsce? A4 Poza tym w Niemczech wszyscy jeżdżą szybciej i dlatego w Polsce taki deutschland np. ostro hamuje bo musi wyrównać swoja prędkość z jakimś szrotem, który ledwo się toczy i wyprzedza przy tym ciężarówkę...

nie spotkałem się z takim czymś, po A4 czy A2 jeżdżą raczej tak jakie są ograniczenia czyli do 140, wracałem nie dawno z Niemiec to ja śmigałem lewym pasem mijając po kolei kilka aut niemieckich i nie jechałem wcale jakoś szybko, max 150.

co do numeracji, pozostaje nam się cieszyć wyższą numeracją dróg ekspresowych S69, S74, S86 itd ;)

Share this post


Link to post
HubertuS widze, że jesteś Częstochowy, a własnie akurat kierowcy z blachami 'SC' sa wg mnie bardzo uprzejmi i kulturalni ;P

Dziękuje :)

Wczoraj pisałem, że jadę do Będzina. No i byłem. Ogólnie było ok, ale jedna rzecz mnie dosyć mocno zdenerwowała. Dojeżdżałem lewym pasem do świateł bo na prawym sznur ciężarówek. Było czerwone tak więc nie było sensu, żeby jeszcze przyspieszać. Zacząłem sobie delikatnie zwalniać i nagle jakiś idiota zaczął mi mrugać światłami. Niby gdzie miałem mu zjechać jak prawy pas był zajęty, a 100 m przede mną samochody stały na światłach :roll: Właśnie takie zachowanie wkurza mnie najbardziej. Masz mu zjechać! Nie ważne czy do rowu czy pod tira. :shock:

Share this post


Link to post

Przepraszam za double posta, ale chciałem temat zaktualizować.

Byłem dzisiaj w Częstochowie od rana. Niedawno wróciłem. Wkurzyły mnie dzisiaj dwie dosyć poważne przypadki:

1 - Wyjeżdżałem z drogi podporządkowanej. Skręcałem w prawo. Jako, że nic nie jechało z lewej strony to sobie wyjechałem. Nagle zauważyłem, że jakiś idiota ( inaczej go nazwać nie można ) jadący z prawej strony zaczął wyprzedzać jakiegoś dostawczaka. Dobrze, że on zdążył się jeszcze schować bo inaczej byłoby kiepsko. Ja dopiero się rozpędzałem tak więc nie miałem gdzie uciekać...

2 - Dosłownie kilka kilometrów dalej. Jadę za Transporterem. Z naprzeciwka samochody i się wyprzedzić nie da. Nagle ten typek z dostawczaka ostro po hamulcach, wykonuje skręt i dopiero wrzuca kierunkowskaz! Gdyby było ślisko lub był jechał i kilka metrów bliżej zrobiłbym mu z czterech liter garaż...

Share this post


Link to post

ja nie wiem jak ty tak często masz sytuacje na drogach z pseudo kierowcami, ja w ten weekend zrobiłem ponad 700 km i żadnego przypadku ;)

Share this post


Link to post

Ten pierwszy przypadek to raczej incydent drogowy jeśli dobrze rozumiem.

Co do kultury to zdarzają się różni kierowcy i nie ma co nad tym polemizować, mnie denerwują Ci których wyprzedzasz i oni nagle zaczynają się ścigać... żałosne. Albo przyczepki bez świateł, dzisiaj np podczas jazdy w deszczy auto z przyczepką przede mną bez oświetlenia no i ludzie co kierunkowskaz włączają dopiero wtedy kiedy są w środku wykonywanego manewru.

Share this post


Link to post

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!


Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.


Sign In Now

  • Who's Online (See full list)

    • Shady-Lane90
    • yiliyane
    • Kerosine
    • Vertigos
  • Chatbox

    Load More
    You don't have permission to chat.
  • Recent Status Updates

    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy  »  Shady-Lane90

      · 8 replies
    • Shady-Lane90

      Shady-Lane90  »  Filip

      Trzymam magiczne kciuki! Serduchem jestem z Tobą Fifi! Pamiętaj, że jak coś, to ściągamy odszkodowanie! ;D 
      · 9 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      "Żyję w kraju, w którym wszyscy chcą mnie zrobić w ch*ja. Za moją kasę."
      · 4 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy  »  Shady-Lane90

      · 9 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Chińska klątwa brzmi: "Obyś żył w ciekawych czasach.".
      I my faktycznie żyjemy w ciekawych czasach.
      · 3 replies
  • Posts